Karmienie na zimę
Rodzina surwiwalowa w lesie prawie nic nie miała po ocenie na ciężar korpusu.
Jak sądzicie koledzy, czy rodzinie na dwóch odbudowanych korpusach (mojego Warre/WP) po 20 litrów jeden korpus, wystarczy do wiosny 12 litrów 3:2? Czy dolać jeszcze piątkę?
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
A masz już zrobiony? To lej, po co ma się zmarnować Oczko
==                  Apibus ibi mel                   ==
++ Antymizofobiczna Antydezynfekcyjnosc Pszczelarska ++
Cytuj ten post
(26.09.2017, 12:29)flamenco108 napisał(a): A masz już zrobiony? To lej, po co ma się zmarnować Oczko

Nie mam. Oczko Robię na bieżąco bo tak mi jest bardziej lazy. Rozpuszczam w gorącej wodzie i zanim zawiozę podaje ciepły. Tak bym musiał go ocieplać to tyle samo czasu by zajęło ile rozpuszczenie. Po za tym tuż przed dodaję probiotyki. Podaję po piątce.
Też pamiętaj, że co za dużo to nie zdrowo bo dolne komórki mówi się, że powinny zostać puste. Po za tym mają niedaleko mnóstwo nawłoci a teraz pogoda się poprawiła więc mogą coś same jeszcze dozbierać odrobinę.
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
(26.09.2017, 12:18)Borówka napisał(a): Rodzina surwiwalowa w lesie prawie nic nie miała po ocenie na ciężar korpusu.
Jak sądzicie koledzy, czy rodzinie na dwóch odbudowanych korpusach (mojego Warre/WP) po 20 litrów jeden korpus, wystarczy do wiosny 12 litrów 3:2? Czy dolać jeszcze piątkę?

Powinno wystarczyć... tylko nie bardzo rozumie co znaczy to pierwsze zdanie?
Cytuj ten post
(26.09.2017, 13:36)bonluk napisał(a):
(26.09.2017, 12:18)Borówka napisał(a): Rodzina surwiwalowa w lesie prawie nic nie miała po ocenie na ciężar korpusu.
Jak sądzicie koledzy, czy rodzinie na dwóch odbudowanych korpusach (mojego Warre/WP) po 20 litrów jeden korpus, wystarczy do wiosny 12 litrów 3:2? Czy dolać jeszcze piątkę?

Powinno wystarczyć... tylko nie bardzo rozumie co znaczy to pierwsze zdanie?

Podniosłem górny korpus i zrozumiałem, że waży mniej więcej tyle co korpus z pszczołami bez miodu.
Teraz dobrze?
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
(26.09.2017, 13:53)Borówka napisał(a):
(26.09.2017, 13:36)bonluk napisał(a):
(26.09.2017, 12:18)Borówka napisał(a): Rodzina surwiwalowa w lesie prawie nic nie miała po ocenie na ciężar korpusu.
Jak sądzicie koledzy, czy rodzinie na dwóch odbudowanych korpusach (mojego Warre/WP) po 20 litrów jeden korpus, wystarczy do wiosny 12 litrów 3:2? Czy dolać jeszcze piątkę?

Powinno wystarczyć... tylko nie bardzo rozumie co znaczy to pierwsze zdanie?

Podniosłem górny korpus i zrozumiałem, że waży mniej więcej tyle co korpus z pszczołami bez miodu.
Teraz dobrze?

to gdzie to 12 litrów?
Cytuj ten post
(26.09.2017, 14:34)bonluk napisał(a):
(26.09.2017, 13:53)Borówka napisał(a):
(26.09.2017, 13:36)bonluk napisał(a):
(26.09.2017, 12:18)Borówka napisał(a): Rodzina surwiwalowa w lesie prawie nic nie miała po ocenie na ciężar korpusu.
Jak sądzicie koledzy, czy rodzinie na dwóch odbudowanych korpusach (mojego Warre/WP) po 20 litrów jeden korpus, wystarczy do wiosny 12 litrów 3:2? Czy dolać jeszcze piątkę?

Powinno wystarczyć... tylko nie bardzo rozumie co znaczy to pierwsze zdanie?

Podniosłem górny korpus i zrozumiałem, że waży mniej więcej tyle co korpus z pszczołami bez miodu.
Teraz dobrze?

to gdzie to 12 litrów?

Teraz kiedy karmię po tym jak zważyłem wcześniej w rękach korpus. Oczko hihi

Chronologia moich czynności mózgowo-ruchowych:
1. zważenie w rękach korpusu
2. decyzja o karmieniu
3. karmienie
4. Dojechanie do 12l 3:2
5. Wątpliwość
6. Pytanie na forum czy starczy czy dolać jeszcze 5 l
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
Prosta zasada jest taka, że dopóki pszczoły biorą należy dać, a ocenę robi się po podkarmieniu w ciepły dzień jesienny.
Ja właśnie wykrakałem babie lato i karmię pszczółki syropkiem 2:1 z zieloną herbatką.
Jest milo i przyjemnie....babie lato.
A skandynawskie AMM pięknie się rozwinęły, idą na 12 ramkach 36x26 wlkp do zimy na czarno.
HB
Cytuj ten post
(26.09.2017, 15:46)Harnaś Beskidzki napisał(a): Prosta zasada jest taka, że dopóki pszczoły biorą należy dać, a ocenę robi się po podkarmieniu w ciepły dzień jesienny.
Ja właśnie wykrakałem babie lato i karmię pszczółki syropkiem 2:1 z zieloną herbatką.
Jest milo i przyjemnie....babie lato.
A  skandynawskie AMM pięknie się rozwinęły, idą na 12 ramkach 36x26 wlkp do zimy na czarno.
HB

12 ramek wielkopolskich na czarno? Pokerowym slangiem - sprawdzam.
Cytuj ten post
(27.09.2017, 07:47)MN napisał(a): 12 ramek wielkopolskich na czarno? Pokerowym slangiem - sprawdzam.

Przegrasz Michał, bo i u mnie takie są.
Cytuj ten post
(27.09.2017, 07:51)Krzyżak napisał(a):
(27.09.2017, 07:47)MN napisał(a): 12 ramek wielkopolskich na czarno? Pokerowym slangiem - sprawdzam.

Przegrasz Michał, bo i u mnie takie są.

U mnie na 3 korpusach wlkp 18cm też są, ale nie są to pszczoły nieleczone i nie jest to AMM.
Cytuj ten post
(27.09.2017, 08:08)MN napisał(a):
(27.09.2017, 07:51)Krzyżak napisał(a):
(27.09.2017, 07:47)MN napisał(a): 12 ramek wielkopolskich na czarno? Pokerowym slangiem - sprawdzam.

Przegrasz Michał, bo i u mnie takie są.

U mnie na 3 korpusach wlkp 18cm też są, ale nie są to pszczoły nieleczone i nie jest to AMM.
Tak... tak.....!!!! nieleczone i na 12 ramkach wlkp 36x26cm czyli u mnie jeden korpus. W jednym dwie matki mam...pewnie zostawią ją do wiosny. Jeśli znajdę czas to jeszcze je nakręcę i zobaczycie jakie super są Szwedki AMM.
Karmię je teraz i biorą pięknie chociaż w nocy tylko +8 stopni....to jest super pszczoła. Pierwsze wylatują gdy jeszcze rosa i mgła....zawsze znajdą pyłek...co za dziwaki.
A moje Asty normalnie na 10 ramkach Dadanta 300x435mm. A ten odkład na filmie to najslabsze pszczoły jakie mam. Zrobiłem je z jednej ramki z matecznikiem i same doszły do sześciu bez wielkiego cackania. A na wiosnę będzie z nich tęga rodzina. Same robią za mnie....mądre pszczoły.

https://www.youtube.com/watch?v=83ZP2dA0LxA

Wklejam link chociaż mi wielu na Miodku przysrywa, że liche, ale te super Buckfasty gówno lepsze a trzeba dawać stale żreć żeby nie padły.
Mało pszczół, dużo miodu....i tego się trzymajmy.
Pozdrawiam
HB
Cytuj ten post
No takie rodziny jak na filmie to też mam, pakiety i odkłady bez problemu dochodzą do takiej siły. Jednak nieleczone AMM na 12 ramkach wlkp na czarno brzmi, muszę przyznać, dość nietypowo...
Cytuj ten post
(28.09.2017, 07:36)MN napisał(a): No takie rodziny jak na filmie to też mam, pakiety i odkłady bez problemu dochodzą do takiej siły. Jednak nieleczone AMM na 12 ramkach wlkp na czarno brzmi, muszę przyznać, dość nietypowo...
Trzeba wierzyć...trzeba wierzyć.

A poza tym niektórzy piszą, że mają rodzinę na dwóch korpusach wlkp 18 cm.
Ja mam wlkp na 26....to u mnie jedna ramka prawie jak dwie 18 stki. Sami porównajcie.
Zatem takie paplanie o korpusach to mnie zawsze śmieszy.....pszczół ile, a nie korpusy.
Lepszy czasem zdrowy rój na 8 ramkach niż 2 korpusy bez przyszłości.
HB
Cytuj ten post
Pomału kończę karmienie. Piękne babie lato.
Niektóre rodziny takie, że jeszcze odkład by zrobił.
Pozdrawiam
HB
Cytuj ten post
U mnie nie jest tak kolorowo, odnoszę wrażenie, że poza ogólnym, wzajemnym rabowaniem się i związanym z nim bronieniem gniazd innej aktywności pszczoły nie wykazują.
Cytuj ten post
Po powrocie z gryki i podkarmieniu głodnych rodzin też miałem rabunki.
Wystawiłem sztuczny pożytek i zajęły się rabowaniem syropu z wiaderek. Były kaskady pszczół dopóki się syrop nie skończył przy załamaniu pogody. Po ustaniu rabunków i wystawieniu stołówki z syropem, pszczoły już grzecznie z niej korzystały.

Porównałem przy ostatnim miodobraniu pH miodu i syropu (z firmy z okolic Zielonej Góry) płynem do mierzenia pH i kolor był bardzo podobny. Do tego doszły probiotyki, a resztą zajmują się już pszczoły.
U mnie dostały pod koniec sierpnia, w większości 2 razy po 4 litry mniej więcej. Niektóre silniejsze dostały po 2 razy 5 litrów. Tydzień temu sprawdzałem stan zapasów i było tego sporo, ale rodziny raczej na 6-8 ramkach WL.
Jako że syropu zostało mi jeszcze pół tony prawie, to wystawiłem sztuczny pożytek.
Z wiaderek 5l z dziurkami w pokrywie pobierają dość wolno, 5 l schodzi w 3-5 dni a wiaderek stoi 10.
Dużo szybciej pobierają z drewnianego poidła, słoik 4 l schodzi w pół dnia przy dobrej pogodzie. Ale pszczoły potrafiły zanurkować i wypłynąć w słoiku pełnym syropu, więc teraz zamykam słoik siatką.

Uważam, że nie ma co zanadto się przejmować nadmiarem syropu, pszczoły swój rozum mają i wiedzą ile im trzeba.
Dostrzegam też hipotetyczną korzyść z zewnętrznego podkarmiania.
- syrop przerabiają tylko pszczoły lotne spracowując się, a pszczoła ulowa oszczędza się na wiosnę
(przypuszczam, że te młode pszczoły i tak nie przerabiają syropu, ale ponoć jak pszczoła raz przerobi syrop/nektar to już nie może wydzielać mleczka, ale chyba jakiś stary pszczelarz, więc niekoniecznie to prawda)
- podkarmić się mogą również okoliczne dzikie rodzinki, które w tym roku niespecjalnie miały okazję zgromadzić zapasy (przed karmieniem wiele rodzin miało prawie kompletnie suche plastry i to bez miodobrania)
- nie trzeba otwierać ula, więc mniej wkurza się pszczoły.
- korzystają przy tym inne owady motyle, ćmy (jednej nocy było ich około 50), szerszenie (jedzą głównie syrop, tylko raz widziałem jak zaatakowały pszczołę), muchy, a także taszczyny pszczele (one też muszą coś jeść, ale widziałem też jak zabijają muchy).

- pszczoły z okolicznych uli, zwłaszcza przy kiepskiej pogodzie, mogą po skorzystaniu ze stołówki polecieć do najbliższego ula, czyli do mojego, a to już niekoniecznie jest korzystne dla moich pszczół, chociaż silne rodziny dadzą radę.
Możliwe też że ten sztuczny pożytek szkodzi wszystkim zainteresowanym, ale jakieś ryzyko musi być.
Przypominam, że konsekwentnie w tym roku moja pasieka jest zimowana bez traktowania chemią.
(spłaciłem pszczelarskie długi i mogę się bardziej wyluzować ;-)
"Mądry nie jest uczony, uczony nie jest mądry" Lao - Tse
Cytuj ten post
PSZCZELNICZE ZESZYTY NAUKOWE
Rok XXIX 1985
ZAWARTOSC SACHAROZY W PRODUKTACH MIODOPODOBNYCH
W ZALEZNOSCI OD WIELKOSCI DAWEK
I RODZAJU SYROPOW PODA WANYCH PSZCZOŁOM
Halina Gałuszka\i Krystyna Czekońska

Celem przeprowadzonych doświadczeń było wyjaśnienie następują-cych problemów:

1) czy różna wielkość dawek jednorazowo podawanych syropów rodzinom
pszczelim ma wpływ na procentową zawartość sacharozy w miodopodobnym
produkcie?
2) Ja'kwpływa dodatek soku owocowego do syropu cukrowego, 'spo-
żywanego przez robotnice, na poziom sacharozy w produkcie końcowym.
3) Czy w przechowywanych w temperaturze po'kojowej miodopodobnych
!produktach zachodzi dalszy rozkład sacharozy?

Rodzinom pszczelim podawano dwa rodzaje pokarmu, oznaczone w
niniejszej pracy jako:
syrop I - ,63% roztwór cukru buraczanego z dodatkiem soku
z owoców czarnego bzu w ilości 7%,
syrop II - 63% syrop cukrowy.

W przechowywanych przez okres jednego miesiąca próbkach miodopodobnych
produktów w temperaturze pokojowej zawartość sachorozy
była niższa w stosunku do partii przetrzymywanej w lodówce.

Największe różnice wystąpiły w 1983 r. głównie dla produktów uzyskanych z syropu

II, w 'których wynosiły: dla dawki 6-htrowej ~ 8,9%, a 12-litrowej
- 9,3% sacharozy. i

Poziom sacharozy w miodopdobnych produktach, uzyskanych w wynikupodkarmiania pszczół syropem I i II, był ściśle uzależniony od:


'1) rodzaju syropu,
2) czynników atmosferycznych w czasie trwania doświadczenia,
3) wielkości dawki podawanego pszczołom syropu,
4) warunków przechowywania gotowego produktu.


Wielkość podawanej jednorazowo dawki syropu określa na ogół ilość
sacharozy w skarmianym roztworze. Powinno się podawać syropy w
mniejszych dawkach, względnie powodować ich wolniejsze pobieranie
przez zastosowanie odpowiedniej techniki podkarmiania.
Przechowywanie produktów miodopodobnych w temperaturze pokojowej
(294-299 K) powoduje obniżenie zawartości sacharozy podobnie,
jak to obserwuje się w miodach pszczelich.
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
Z tego wynika, że wolniejsze pobieranie i mniejsza dawki to lepiej później upodobniony do miodu dojrzały miodopodobny produkt.

Cóż. Utwierdza mnie to w dążeniu do małych dawek przy zakarmianiu pszczół oraz możliwie wczesnym okresie zakarmiania. Produkt zasklepiony miodopodobny będzie dłużej i przez to lepiej przerabiał się zasklepiony.

Ciekawostką badania jest to, ze w cieplejszych warunkach enzymatyczne reakcje i przemiana sacharozy pod wpływem kwasów zachodzi szybciej w wyższej temp co jest logiczne. Ale kiedy były deszcze i chłodniejsza pogoda to więcej zbieraczek w ulu zajętych było przerobem syropu i dodały do niego więcej enzymów przez co był lepiej przerobiony. Duży uśmiech
Także czasem zła pogoda może też pomóc.
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
Ja uważam że zła pogoda podczas karmienia jest zawsze na plus. Nie ma rabunków co najważniejsze, pszczoły szybko zajmują się karmą. W tym roku karmiłem po 1l od 1 sierpnia i tak zeszło do 26 września (będzie ciężko w ten sposób karmić większą ilość rodzin). Nie wpłynęło to na wielkość rodzin i wzrost czerwienia, wręcz przeciwnie pokarm był długo niezasklepiony, komórki w większości zajęte przez nakrop, natomiast rosła ilość pierzgi, bo nosiły pyłek przez cały czas a że czerwiu było mało to wszystko szło w zapasy. Zapowiadają na niedziele 20 stopni może uda się zajrzeć ten ostatni raz i sprawdzić ilość pokarmu.
Cytuj ten post
(12.10.2017, 09:53)Popszczelony napisał(a): (...)
Zapowiadają na niedziele 20 stopni może uda się zajrzeć ten ostatni raz i sprawdzić ilość pokarmu.

Jeśli stwierdzisz, że mają za mało to będziesz dolewać czy na wiosnę podasz ciasto/miód?
Cytuj ten post
(12.10.2017, 16:05)pastaga napisał(a):
(12.10.2017, 09:53)Popszczelony napisał(a): (...)
Zapowiadają na niedziele 20 stopni może uda się zajrzeć ten ostatni raz i sprawdzić ilość pokarmu.

Jeśli stwierdzisz, że mają za mało to będziesz dolewać czy na wiosnę podasz ciasto/miód?

Można jeszcze z cukierkiem próbować jako powałką metodą amerykańską. Jak się zrobi odpowiednio wcześniej to ponoć częściowo się rozłoży na cukry proste.

Miód to chyba by można jeszcze teraz podawać bo w końcu odrazu posklepią pewnie.
Albo ten gotowy substytut co Szymon podawał jeszcze.

Ja karmię niestety moją surwiwalową rodzinę jeszcze 3:2. Powoli pobierają w chłodzie a syrop szybko robi się zimny. Dziś im dolałem ostatnie 5 litrów. Będę z tydzień będą to pobierały. Ale syrop jest zakwaszony porządnie i z probiotykami i stał w temp pokojowej ze 2 tygodnie więc pewnie częściowo się zinwertował. To mnie pociesza.
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
U mnie nie ma chwili spokoju, zawsze sobie znajdę powód do zmartwienia... W poniedziałek objechałem 3 pasieczyska i wszędzie było wyssane do sucha, aż się zacząłem obawiać, że mi tego syropu, co go namieszałem, nie wystarczy. Przed chwilą wróciłem z objazdu kolejnych trzech pasieczysk - tym razem pełne miseczki. No ja nie rozumiem, osssochozi? Wróciłem z pełnymi baniakami. W sobotę albo niedzielę rozwiozę to pomiędzy te głodomory, co ładnie biorą, bo co innego mogę zrobić?
==                  Apibus ibi mel                   ==
++ Antymizofobiczna Antydezynfekcyjnosc Pszczelarska ++
Cytuj ten post
(12.10.2017, 18:11)flamenco108 napisał(a): U mnie nie ma chwili spokoju, zawsze sobie znajdę powód do zmartwienia... W poniedziałek objechałem 3 pasieczyska i wszędzie było wyssane do sucha, aż się zacząłem obawiać, że mi tego syropu, co go namieszałem, nie wystarczy. Przed chwilą wróciłem z objazdu kolejnych trzech pasieczysk - tym razem pełne miseczki. No ja nie rozumiem, osssochozi? Wróciłem z pełnymi baniakami. W sobotę albo niedzielę rozwiozę to pomiędzy te głodomory, co ładnie biorą, bo co innego mogę zrobić?

Ty dajesz inwert a on nie jest takim atraktantem dla pszczół jak cukier sacharoza.

Możesz podgrzać syrop do stanu ciepłego.

Możesz dodać kilka kropel olejków trawy cytrynowej, melisy, czy z drzewa herbacianego czy trochę soli to chętniej pobiorą.

U mnie działało. Przy zastosowaniu tych olejków wyraźniejsze podniecenie nawet jak był chłodny syrop.
Najlepiej działa wsadzenie ciepłego i zapachami. A pewnie lepiej też z solą. Sól też jest atraktantem w odpowiednim stężeniu (wrzucałem info do wątku dedykowanego) Pobierają szybciej i są bardziej podniecone. Nie wiem czy to dobrze. Ale można wykorzystać.

koncentrat probiotyków myślę, ze też jest atraktantem. Pachnie coś około kwasem chlebowym. Widzę, że jak używam tego do spryskiwacza do zamiast zrywać się do lotu nałogową siadają i zlizują na ramkach.

p.s. A dodatkiem w gratisie może być też to, że podobno działa homeopatycznie na odporność na nosemę.

Jak to zastosujesz wszystko w Panoramiksie i jeszcze podasz ciepłe to wydaje mi się, że nie ma siły aby nie wzięły. Oczko
Pod warunkiem, że będzie dostatecznie ciepło aby doszły do podkarmiaczki. Jak ramkowa to luz bo zapach i droga jest wprost z ramki ale Ty chyba też masz inne systemy gdzie mają dłuższą drogę.

[Obrazek: 12109001_10205281152540901_4907583751682722294_n.jpg]
http://mordor.pl/files/posts/12109001_10205281152540901_4907583751682722294_n.jpg

 
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
A ja moim jeszcze jutro dam po litrze syropku.
Dni ciepłe, noce ciepłe.........znowu babie lato. Piknota.
HB
Cytuj ten post
(12.10.2017, 16:05)pastaga napisał(a):
(12.10.2017, 09:53)Popszczelony napisał(a): (...)
Zapowiadają na niedziele 20 stopni może uda się zajrzeć ten ostatni raz i sprawdzić ilość pokarmu.

Jeśli stwierdzisz, że mają za mało to będziesz dolewać czy na wiosnę podasz ciasto/miód?

Dam ciasto.
Cytuj ten post
U mnie rodziny raczej słabe, na 6, 8 ramkach WL rzadziej 10 dostały jakieś 12 kg syropu z dodatkiem EM-ów.
Do tego około 50 kg poszło na ten zewnętrzny sztuczny pożytek, a jak zajrzałem w połowie września do gniazd to było tak zalane, że pszczoły upychały pyłek w ostatnich wolnych komórkach. To oznaczało koniec karmienia.
"Mniejsza połowa" była jeszcze nie zasklepiona i ciekawiło mnie nawet jak to teraz wygląda, ale uznałem że zaglądanie do gniazd w tym czasie tylko zaszkodzi pszczołom, więc odłożyłem podnoszenie daszków na wiosnę.
Wydaje mi się że zaburzanie równowagi środowiska ulowego jest dużo bardziej szkodliwe niż mogłoby się wydawać.

Dziś jeszcze ładnie pyłek nosiły i niech tam sobie po pszczelemu układają zapasy na zimę i wiosnę.
Trzeba pozwolić pszczołom robić swoje i się nie przejmować, bo to też nie pomaga.
"Mądry nie jest uczony, uczony nie jest mądry" Lao - Tse
Cytuj ten post