Jan Gilewski u Bonluka
#1
Jan Gilewski u Bonluka czyli tłuczemy varroa olejkiem pichtowym Uśmiech



Cytuj ten post
#2
Szymon Ty to wszystko wyniuchasz haha...

Chciał chłopina sprawdzić swój wynalazek a że rodziny cały rok bez leczenia to myślelismy że dennice będą jak makiem zasiał. Okazało się całkiem inaczej... Nie wiem czy to coś ważnego bo jakby dużo Varroa było to w sumie dla mnie jeden pieron. Rodziny w bardzo dobrej kondycji a to cieszy przed zimą
Cytuj ten post
#3
no to muszę w wolnej chwili obejrzeć ;-)
ale ja bym żadnego olejku do moich uli nie wpuścił hahaha ;-)
Cytuj ten post
#4
Nie wiem czy dobrze zrozumiałem Pana Jana na innym filmiku ale zdaje się, że mówił, że pierwsza rodzina po 30 minutach miała około 20 szt. varroa a druga kilkaset. Dobrze zrozumiałem ? Obie te rodziny to pszczoły od Rogera ? Tak samo prowadzone ?
Cytuj ten post
#5
Ogólnie pierwsza to może miała paręnaście szt. więcej jak 20 to nie było... a druga miała sporo więcej na moje oko w przedziale 150-250 szt. Dokładnie nie liczyliśmy ale widać było różnice. Rodziny te to rodziny z matkami od Rogera... prowadzone różnie bo w sezonie podbierałem od nich sporo czerwiu. Jedna rodzina nawet mateczniki wykańczała nad kratą więc miały ciężko ze mną... Ogólnie przez cały sezon w sile i miodku też od nich trochę wziąłem...
Cytuj ten post
#6
Rewizyta Uśmiech



Cytuj ten post
#7
Pszczoły by chciały spać a Pan Jan im żyć nie daje tym pichtowaniem Język
Cytuj ten post
#8
No to już wiemy, jak Łukasz wygląda. Uśmiech
Cytuj ten post