Przygotowania zimowe
#61
(22.09.2016, 09:18)MN napisał(a): Uważam jednak, że ma to głównie związek z linią pszczół. Tam, gdzie były buckfasty i ich mieszańce ramki w większości są wybudowane, krainki miały budowanie o tej porze sezonu w nosie. Wszystkie rodziny stały na tych samych pasieczyskach, w podobnych ulach, różnice były tylko w rasach, więc kolejny mały punkcik dla BFaOczko

???
kolejny punkt dla Bf? że nie wie że zbliża się zima czy że lepiej reaguje na mieszanie?
Michał, my tu szukamy pszczoły samodzielnej, myślącej, zdolnej wiedzieć o tym, że jest coś takiego jak zima. 
Owszem sam widzę, że niektóre nie uzupełniły po moim mieszaniu im w ulu, ale nie mówię, że ta pszczoła ma minus, że nie buduje jak jest głód, tylko ja mam minus, że za bardzo jej mieszam.

Ja rozumiem, że dla Twojej pasieki towarowej na pszczole towarowej to Bf ma same plusy, ale nie łącz proszę plusów reagowania na mieszanie i psucie przez pszczelarza z gospodarką naturalną (bo rozumiem, że o takiej tu na tym forum dyskutujemy).
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
#62
(22.09.2016, 09:32)MrDrone napisał(a): ...Michał, my tu szukamy pszczoły samodzielnej, myślącej...

Fajnie by było. Oby tylko po kilku latach nie założyły związków zawodowych i nie zaczęły się domagać płacy minimalnej w miodzieOczko
Cytuj ten post
#63
(22.09.2016, 09:32)MrDrone napisał(a):
(22.09.2016, 09:18)MN napisał(a): Uważam jednak, że ma to głównie związek z linią pszczół. Tam, gdzie były buckfasty i ich mieszańce ramki w większości są wybudowane, krainki miały budowanie o tej porze sezonu w nosie. Wszystkie rodziny stały na tych samych pasieczyskach, w podobnych ulach, różnice były tylko w rasach, więc kolejny mały punkcik dla BFaOczko

???
kolejny punkt dla Bf? że nie wie że zbliża się zima czy że lepiej reaguje na mieszanie?
Michał, my tu szukamy pszczoły samodzielnej, myślącej, zdolnej wiedzieć o tym, że jest coś takiego jak zima. 
Owszem sam widzę, że niektóre nie uzupełniły po moim mieszaniu im w ulu, ale nie mówię, że ta pszczoła ma minus, że nie buduje jak jest głód, tylko ja mam minus, że za bardzo jej mieszam.

Ja rozumiem, że dla Twojej pasieki towarowej na pszczole towarowej to Bf ma same plusy, ale nie łącz proszę plusów reagowania na mieszanie i psucie przez pszczelarza z gospodarką naturalną (bo rozumiem, że o takiej tu na tym forum dyskutujemy).

Bardziej chodziło mi, że BF potrafi reagować i łatać dziury w gnieździe, ale spoko.
Cytuj ten post
#64
(22.09.2016, 10:05)MN napisał(a): Bardziej chodziło mi, że BF potrafi reagować i łatać dziury w gnieździe, ale spoko.

każda potrafi reagować i łatać dziury, ale nie każda robi to w czasie złych warunków (np. w jesieni, czy w okresach głodu).
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
#65
Pewnie tak. U mnie głodu nie miały.
Cytuj ten post
#66
Dzięki Panowie, z Waszym wsparciem dużo łatwiej jest się lenić i zajmować czym innym niż zabieranie pszczołom tego czego nie trzeba.
Przyglądam się temu i ciekaw jestem co to będzie na wiosnę, ale z pełnym spokojem.
"Mądry nie jest uczony, uczony nie jest mądry" Lao - Tse
Cytuj ten post
#67
Cytat:1. Szczególnie w leżakach może być taka sytuacja, że zabieram jednak ramki (no, chyba 17 sztuk na zimę nie ma co zostawiać?) i

bo?

Cytat:ja też tak miałem z tymi ramkami. Ale ja nie ukrywam, że im mieszałem na różne sposoby przy tych wszystkich podziałach.

Z tego powodu. Przy niemieszaniu jeszcze nigdy nie miałem sytuacji aby pszczoły pociągnęły w środku jakiś plaster krócej niż dalszy. Nie ma opcji. Rozbudowują gniazdo w kształcie fragmentu kuli bądź elipsy dostosowując do kubatury.
"Walka z warrozą ma sens bo nigdy co do nogi nie wybijemy warrozy" z innego forum. Paradoks pszczelarstwa.
Cytuj ten post
#68
(22.09.2016, 15:12)Borówka napisał(a):
Cytat:ja też tak miałem z tymi ramkami. Ale ja nie ukrywam, że im mieszałem na różne sposoby przy tych wszystkich podziałach.

Z tego powodu. Przy niemieszaniu jeszcze nigdy nie miałem sytuacji aby pszczoły pociągnęły w środku jakiś plaster krócej niż dalszy. Nie ma opcji. Rozbudowują gniazdo w kształcie fragmentu kuli bądź elipsy dostosowując do kubatury.

ale to żadne odkrycie Oczko
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
#69
(22.09.2016, 16:16)MrDrone napisał(a):
(22.09.2016, 15:12)Borówka napisał(a):
Cytat:ja też tak miałem z tymi ramkami. Ale ja nie ukrywam, że im mieszałem na różne sposoby przy tych wszystkich podziałach.

Z tego powodu. Przy niemieszaniu jeszcze nigdy nie miałem sytuacji aby pszczoły pociągnęły w środku jakiś plaster krócej niż dalszy. Nie ma opcji. Rozbudowują gniazdo w kształcie fragmentu kuli bądź elipsy dostosowując do kubatury.

ale to żadne odkrycie Oczko

Toż nie mówię o odkryciu a jeno o obserwacji. 
"Walka z warrozą ma sens bo nigdy co do nogi nie wybijemy warrozy" z innego forum. Paradoks pszczelarstwa.
Cytuj ten post
#70
Pozwolę sobie zadać kolejne z moich banalnych pytań w tym miejscu, bo Wasza wiedza może się przydać komuś jeszcze.

Otóż, pszczelarz,od którego brałam odkłady w lipcu, polecił mi na zimę odsunięcie gniazda od ściany . Tymczasem przy ostatnim "podglądzie" zauważyłam, że wszystkie ramki są przywoskowane do ula, więc ich nie ruszałam i ruszać nie chcę. Nie mam w związku z tym pojęcia ile pszczół jest rzeczywiście w ulu. Polecił mi również zdjąć jedną skrajną beleczkę na zimę - i to mogę zrobić. No i teraz się zastanawiam czy dobrze postępuję Uśmiech. Ule są ustawione w dość niekorzystnym (wg wiedzy książkowej) kierunku - gniazda są przy ścianie północnej ,a wylotki od strony zachodniej. Co prawda zamawiając ule poprosiłam o docieplenie krótkiej ściany, więc jest ona grubsza (ta północna).
Zostawić, czy jednak odsunąć gniazdo ??? Ja wychodzę z założenia, że pszczoły sobie same zorganizowały (wyregulowały) wentylację , a ruszanie ich o tę porę może im niepotrzebnie dodać pracy.

Uśmiech
Fakty nie przestaną istnieć z powodu ich ignorowania 
Jola
Cytuj ten post
#71
Możesz stopniowo przesuwać całym ulem z dnia na dzień do odpowiedniego kierunku wylota. Ja mam wszystkie na południe lub południowy-wschód. gniazda przysunięte na ciepło do ściany południowej.
Ciężko jest dymić pszczoły amitrazą Uśmiech
Cytuj ten post
#72
Taki manewr jest niemożliwy do wykonania - ule stoją wzdłuż wschodniego ogrodzenia działki, za którym jest ścieżka uczęszczana przez ludzi (sporadycznie na szczęście, ale jest) .Działka za ścieżką jest niezamieszkana, ale czyjaś. Kiedyś może ktoś zechce się na niej pobudować ... Jedynie możliwe i chyba gorsze ustawienie jest wylotkami na północ a gniazdem na wschód, ale wtedy ule stałyby "gesiego" w odległości 40 cm wylotek od sciany poprzedniego ula.
Fakty nie przestaną istnieć z powodu ich ignorowania 
Jola
Cytuj ten post
#73
przy ulu izolowanym prawdopodobnie nie będzie efektu ustawiania przez pszczoły kłębu od południa czy południowego wschodu. One to robią ze względu na to, że te ścianki są cieplejsze - w ulu "termosie" pewnie wszystkie ścianki mają tą samą temperaturę niezależnie od ułożenia.

ramek bym nie ruszał i zostawił jak są ułożone. Pszczoły pierwszą ramkę od ściany potraktują jako dodatkową izolację. Jak sobie ją już 'dokleiły' to tym bardziej jej nie odrywaj.

co do tej beleczki. teoretycznie nawet jak zakitują to to powietrze jakoś powinno przenikać przez niedokładności do góry więc jakaś forma wentylacji będzie. Jeżeli przez całe lato i teraz miały beleczki włożone to ja bym prawdopodobnie nie ruszał tych beleczek, żeby im teraz nie zmieniać układu przepływu powietrza. No chyba że widzisz, że już zaczynają się jakieś problemy z nadmierną wilgocią w ulu (ale pewnie za wcześnie, żeby to ocenić). nie wiem jaki tam masz układ, ale możesz najwyżej zrobić jakiś tego typu zabieg za zatworem czy gdzieś zupełnie z daleka od gniazda.

U mnie w warszawiakach są powałki "składane" z desek (jedna obok drugiej) i one mają szpary między sobą - ale tak pszczoły miały praktycznie cały sezon. Niektóre to kleją i kitują, inne wciąż mają te szpary.
Generalnie ja jestem zdania, że wszelkie takie zmiany to raczej max do końca sierpnia, a im wcześniej skończysz tym lepiej.
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
#74
Zostaw jak jest. Jak pszczoły zakitowały górę to nie potrzebują żeby im zrobić dziurę i wyciągać beleczkę.
Cytuj ten post
#75
Ja tylko mogę powiedzieć, że tak nie robię.
Wolne pszczoły w wolnym gnieździe same wiedzą gdzie najlepiej zawiązać kłąb o ile konstrukcja techniczna ula im nie przeszkadza. Moje wiążą na plastrach blisko wylotków zarówno w WZ na zimną zabudowę jak i na ciepłą. W ciepłej zabudowie na 2--3-4 plastrze. Pierwszy przestrzennie ostatni sezonowo wygryzający się czerw zaczyna się od od wewnętrznej strony drugiego plastra. W zimnej zabudowie wiążą na przeciwko wylotków ale z tyłu przy tylnej ścianie. Więc z mojej perspektywy niepożądane byłyby jakikolwiek przeszkadzanie im w wolności.

Z tymże ja cały rok prowadzę wolne gniazdo. Przy manipulacjach wcześniej i stosowaniu niepotrzebnych rzeczy jak jakieś izolatory może pożądane byłoby im pomóc w innych przypadkach jako uboczny skutek działań pszczelarza.

Beleczek ostatnich też nie rozsuwam. Wychodzę z założenia, że pszczoły TF powinny mieć zblizone warunki techniczne gniazda przez cały sezon podobne.
"Walka z warrozą ma sens bo nigdy co do nogi nie wybijemy warrozy" z innego forum. Paradoks pszczelarstwa.
Cytuj ten post
#76
Tak mi podpowiadała intuicja i rozum, ale doświadczenia nie posiadam, więc wolę się upewnić Uśmiech Dzięki.
Fakty nie przestaną istnieć z powodu ich ignorowania 
Jola
Cytuj ten post
#77
Cholerka moje dodatkowo mają zasypane wylotki i muszą oddychać powietrzem wydychanym ... Uśmiech
Fakty nie przestaną istnieć z powodu ich ignorowania 
Jola
Cytuj ten post
#78
(30.11.2016, 20:30)Modliszqa napisał(a): Cholerka  moje dodatkowo mają zasypane wylotki  i muszą oddychać powietrzem wydychanym ... Uśmiech

Zimowla na 2-3 korpusach z dodatkowym górnym korpusowym wylotkiem i dobrą wentylacją załatwia sprawę.
Cytuj ten post
#79
Śnieg na wylotkach nie stanowi problemu. Wiele zwierząt dobrze żyje pod śniegiem. Przynajmniej dopóki jest puszysty. Gorzej jak się nadtopi i zamarznie w skorupę lodu, wtedy nie zaszkodzi zainterweniować.
U mnie zauważyłem warstwa 5 cm jest roztapiana przez powietrze ulowe i/lub przez nagrzewającą się od Słońca ścianę ula.

Jak nie ma śniegu, a mróz już trzyma lepiej w ogóle nie chodzić po pasieczysku, bo zmarznięta gleba przenosi drgania i pszczoły mogą się stresować, co zwiększa zużycie powietrza, pokarmu, zwiększa wilgotność itd. itp.

Ale to takie mityczne przesądy, wyobrażam sobie jak trzęsie na wietrze barcią, dziuplą lub kłodą na najgrubszej nawet sośnie czy dębie. No ale ludzie wiedzą lepiej co dla pszczół dobrze.
"Mądry nie jest uczony, uczony nie jest mądry" Lao - Tse
Cytuj ten post