Apis Mellifera Mellifera. Ciemna pszczoła dla ciemniaków?
Kuba skrzydełka zawsze możesz wysłać pocztą lub zeskanować i wysłać skan...

A te większe ilości rodzin to czym leczy?
Cytuj ten post
(03.05.2016, 11:15)bonluk napisał(a): Kuba skrzydełka zawsze możesz wysłać pocztą lub zeskanować i wysłać skan...

A te większe ilości rodzin to czym leczy?

Nie było na ten temat chyba rozmowy.
Cytuj ten post
Myślałem, że może wiesz... bo chyba śledzisz jego poczynania i gdzieś tam mógł pisać czy mówić.
Cytuj ten post
(03.05.2016, 11:23)bonluk napisał(a): Myślałem, że może wiesz... bo chyba śledzisz jego poczynania i gdzieś tam mógł pisać czy mówić.

Śledzę co jakiś czas poczynania Chandlera a on nie leczy. Natomiast tutaj gościnnie nagrywał Chandler prelekcję pszczelarza gospodarującego komercyjnie pół wieku na ciemnej pszczole. Chyba warto wysłuchać jego opinii. Tak uznałem.
Cytuj ten post
(03.05.2016, 11:26)Borówka napisał(a):
(03.05.2016, 11:23)bonluk napisał(a): Myślałem, że może wiesz... bo chyba śledzisz jego poczynania i gdzieś tam mógł pisać czy mówić.

Śledzę co jakiś czas poczynania Chandlera a on nie leczy. Natomiast tutaj gościnnie nagrywał Chandler prelekcję pszczelarza gospodarującego komercyjnie pół wieku na ciemnej pszczole. Chyba warto wysłuchać jego opinii. Tak uznałem.

aha czyli to nie opis Chandlera a jakiegoś innego pszczelarza tak?
Ja zrozumiałem, że to opis Chandlera.... teraz wszystko się zgadza.
Cytuj ten post
(03.05.2016, 11:33)bonluk napisał(a):
(03.05.2016, 11:26)Borówka napisał(a):
(03.05.2016, 11:23)bonluk napisał(a): Myślałem, że może wiesz... bo chyba śledzisz jego poczynania i gdzieś tam mógł pisać czy mówić.

Śledzę co jakiś czas poczynania Chandlera a on nie leczy. Natomiast tutaj gościnnie nagrywał Chandler prelekcję pszczelarza gospodarującego komercyjnie pół wieku na ciemnej pszczole. Chyba warto wysłuchać jego opinii. Tak uznałem.

aha czyli to nie opis Chandlera a jakiegoś innego pszczelarza tak?
Ja zrozumiałem, że to opis Chandlera.... teraz wszystko się zgadza.

Tak. Może za mało konkretnie to napisałem. Trzeba dopisać innego pszczelarza.

Cytat:"Myślę, że warto posłuchać dwóch ostatnich podcastów Phila Chandlera (The Barefoot Beekeeper), które są w pierwszej części prelekcją a w drugiej odpowiedziami na pytania publiczności wieloletniego (ponad pół wieku) komercyjnego pszczelarza (1500-2000 pni) z północnej Anglii z Nortrumbria (zaraz przy granicy ze Szkocją). Gospodarzy tylko na ciemnej pszczole. Utrzymuje siebie i rodzinę z pasieki. "
Cytuj ten post
(03.05.2016, 11:15)bonluk napisał(a): Kuba skrzydełka zawsze możesz wysłać pocztą lub zeskanować i wysłać skan...

Skoro więc Twoja propozycja jest nadal aktualna to wyślę skan tych kundelków postkraińskich według instrukcji z bloga.
Cytuj ten post
a propos dzikiej AMM... właśnie wróciłem z przeglądu pasieki i jedna rodzina przedwojennych (rójka z zeszłego roku - rodzina z Fortu Knox) chciała mnie zabić... Oczko ciekawe czemu taka zła była...? fakt, że pogoda nie nastraja za dobrze...

- padła druga z dwóch zeszłorocznych najsilniejszych przedwojennych... niby garść pszczół była, ale nie było matki, trochę pogryzionego czerwiu trutowego. pszczółki rozpędziłem, plastry wziąłem do rojołapek.

Jedna z rodzinek, w której były mateczniki (tam straciła się wnuczka przedwojennych) dała radę wychować matkę. Matkę znalazłem - wyglądała całkiem normalnie choć matecznik był malutki. przy czym jajeczek nie widziałem. Muszę zajrzeć za jakiś czas czy udało się tej matce unasiennić i podjąć czerwienie...
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
(03.05.2016, 16:47)MrDrone napisał(a): Jedna z rodzinek, w której były mateczniki (tam straciła się wnuczka przedwojennych) dała radę wychować matkę. Matkę znalazłem - wyglądała całkiem normalnie choć matecznik był malutki. przy czym jajeczek nie widziałem. Muszę zajrzeć za jakiś czas czy udało się tej matce unasiennić i podjąć czerwienie...

Podobny przypadek mam w jednym bezmatku. A nie widziałem jeszcze ani jednego trutnia u siebie na pasiece. Owszem czerw kryty już jest. Ciekawe czy zdąży się ładnie unasiennić bo matka nie może czekać zbyt długo z unasiennieniem.
Cytuj ten post
(03.05.2016, 16:50)Borówka napisał(a):
(03.05.2016, 16:47)MrDrone napisał(a): Jedna z rodzinek, w której były mateczniki (tam straciła się wnuczka przedwojennych) dała radę wychować matkę. Matkę znalazłem - wyglądała całkiem normalnie choć matecznik był malutki. przy czym jajeczek nie widziałem. Muszę zajrzeć za jakiś czas czy udało się tej matce unasiennić i podjąć czerwienie...

Podobny przypadek mam w jednym bezmatku. A nie widziałem jeszcze ani jednego trutnia u siebie na pasiece. Owszem czerw kryty już jest. Ciekawe czy zdąży się ładnie unasiennić bo matka nie może czekać zbyt długo z unasiennieniem.

u mnie trutni już sporo... pytanie czy dojrzałe i czy latają... pogoda nie rozpieszcza.
a matka już musi mieć koło tygodnia, może więcej... więc myślę, że jej czas na unasiennienie się kończy. zobaczy się.
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
Piękna Przedwojenna rodzina i piękne budowane plastry. Uśmiech


Załączone pliki Miniatury
   
Cytuj ten post
hm... i bez węzy dają radę...? Duży uśmiech
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
(05.05.2016, 17:49)MrDrone napisał(a): hm... i bez węzy dają radę...? Duży uśmiech

I nawet robią komórkę pszczelą. Duży uśmiech
Cytuj ten post
(05.05.2016, 18:36)Borówka napisał(a):
(05.05.2016, 17:49)MrDrone napisał(a): hm... i bez węzy dają radę...? Duży uśmiech

I nawet robią komórkę pszczelą. Duży uśmiech

... jak to śpiewał poeta "Dziwny jest ten świat..." Oczko
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
Pszczelarstwo 1962 "Lubieniecki a pszczoły włoskie"


Cytat:Lubieniecki w dziele ,,Pasieka w ulach Dzierżona” (1856 r.).

Wypada zanotować opinię zawartą w „Dokładnej praktycznej nauce dla pasieczników...” „Mamy w kraju: pszczoły swojskie krajowe, włoskie i mieszańce powstałe z tam tych dwóch gatunków. Między swojskim i są borówki i ciemno szare.

Borówka jest to... nasza rasa krajowa w pierwotnej czystości... żyją one po lasach, ale rozmnożyły się także po polu... jest to pszczoła drobna, czarna, miodna i bardzo zjadliwa.

Ciemno szare są większe od boró­wek... są mniej zjadliwe, ale nie tak miodne. Im grubsza pszczoła, i im więcej ma na sobie białej srokacizny, tem podlejsza... są one szczególnie ic okolicach oddalonych od lasów.
Cytuj ten post
W oczekiwaniu, na nieznane jeszcze nam, wkuw... Przedwojennych. Oczko


Załączone pliki Miniatury
   
Cytuj ten post
(22.05.2016, 19:56)Borówka napisał(a): W oczekiwaniu, na nieznane jeszcze nam, wkuw... Przedwojennych. Oczko

Fajne masz widoki na tej pasiece Uśmiech
Wcale mi nie chodzi o starodawne ule Oczko
Cytuj ten post
(22.05.2016, 20:16)Krzyżak napisał(a):
(22.05.2016, 19:56)Borówka napisał(a): W oczekiwaniu, na nieznane jeszcze nam, wkuw... Przedwojennych. Oczko

Fajne masz widoki na tej pasiece Uśmiech
Wcale mi nie chodzi o starodawne ule Oczko

To przedwojenna, po retuszu Duży uśmiech
Cytuj ten post
Zainspirowany dysputą nt. pszczół od Jungelsa spędziłem wczoraj trochę czasu oglądając wschodnie zakątki puszczańskie na guglemapsie. Bo sobie tak myślę, że przecież te Wasze przedwojenne to nie mogą być jedyne pszczoły hodowane pół dziko. Przecież muszą być jeszcze zakątki w Polsce, gdzie takich pasiek jest więcej. Pomyślałem, żeby może zrobić wycieczkę w okolice Białowieży, gdzie żyją stare rody pszczelarskie-bartnicze. Może koło Tatarów na białostocczyźnie? Nie wiem. Ma ktoś jakieś pomysły? Może było to już tutaj dyskutowane?
==                  Apibus ibi mel                   ==
++ Antymizofobiczna Antydezynfekcyjnosc Pszczelarska ++
Cytuj ten post
Gdzieś tutaj już była dyskusja podobna. Na pewno znalazły by się pszczoly dzikie w tym kraju, aczkolwiek ciężko do nich dotrzeć. Bo jak ktoś takie pszczoly ma, to raczej w Internecie nie istnieje. Bo raczej starsze pokolenie może coś takiego mieć...
Cytuj ten post
Są takie ale w internecie gorzej znaleźć jak pisze przedmówca.

Ja miałem już kilka namiarów ale najczęściej kończyło się, że albo umarł pszczelarz i pszczół już nie ma albo ciężko było się z kimś dogadać chociaż chciałem przecież za to zapłacić.

W jednym miejscu w Mazowieckiem pszczoły żyły zapomniane bez pomocy kilka lat po śmierci pszczelarza ale znajoma sąsiadka jakoś nie mogła się dogadać ze spadkobiercami. Niby to dla nich obojętne, ze są ale jednak żal się im rozstać. Tłumaczenie, że przecież mogę wziąć jajka, matkę, odkład nie pomogły.

Miałem mieć też od Szymona ale pszczelarz też zmarł.

Niedawno miałem mięć od starszego pszczelarza też Mazowieckiego ale coś nie wyszło, bo matki się coś nie chciały wygryźć czy coś.

Jakoś ciężko się dogadać. Zresztą nie powiem. Z Panem Janem od Przedwojennych też trzeba robić tak jak on chce najlepiej. Duży uśmiech
Cytuj ten post
(29.06.2016, 09:34)flamenco108 napisał(a): Zainspirowany dysputą nt. pszczół od Jungelsa spędziłem wczoraj trochę czasu oglądając wschodnie zakątki puszczańskie na guglemapsie. Bo sobie tak myślę, że przecież te Wasze przedwojenne to nie mogą być jedyne pszczoły hodowane pół dziko. Przecież muszą być jeszcze zakątki w Polsce, gdzie takich pasiek jest więcej. Pomyślałem, żeby może zrobić wycieczkę w okolice Białowieży, gdzie żyją stare rody pszczelarskie-bartnicze. Może koło Tatarów na białostocczyźnie? Nie wiem. Ma ktoś jakieś pomysły? Może było to już tutaj dyskutowane?

Są ludzie co np. z Białorusi od Bartników mają pszczoły a oni podobno nie leczą... tylko, że wszystko i tak trzeba sprawdzić u siebie. U nich może bez leczenia dadzą radę ale u nas już jakiś jeden czynnik nie spasuje i dupa blada...
Cytuj ten post
Czarna Królowa NU


[Obrazek: 20160619_102102.jpg]


I już po locie czyli UN

[Obrazek: IMG-20160628-WA0002.jpg]
Cytuj ten post
ładna krówka..
Cytuj ten post
(29.06.2016, 11:11)bonluk napisał(a): Są ludzie co np. z Białorusi od Bartników mają pszczoły a oni podobno nie leczą... tylko, że wszystko i tak trzeba sprawdzić u siebie. U nich może bez leczenia dadzą radę ale u nas już jakiś jeden czynnik nie spasuje i dupa blada...

Ależ. Czy takie zdolne do przetrwania pszczoły są naprawdę takie delikatne? Właśnie dlatego myślałem o Białowieży, Puszczy Knyszyńskiej, czy Tatarstanie, bo przecież u nich powinny zalatywać roje z Białorusi i powinni mieć trochę tego leśnego materiału genetycznego.
==                  Apibus ibi mel                   ==
++ Antymizofobiczna Antydezynfekcyjnosc Pszczelarska ++
Cytuj ten post
Ale ładna czarnuszka
Cytuj ten post
Borowko A w którym rejonie Mazowieckiego?Duży uśmiech Może bym zrobił sobie wycieczkę i się przejechał gdzieś. I na żywo bym coś dogadał?Uśmiech
Cytuj ten post
(29.06.2016, 11:37)Naturalny Maniek napisał(a): Borowko A w którym rejonie Mazowieckiego?Duży uśmiech Może bym zrobił sobie wycieczkę i się przejechał gdzieś. I na żywo bym coś dogadał?Uśmiech

Nie wiem gdzie dokładnie bo na razie załatwiałem to pośrednio. Nie mam kontakty bezpośredniego i chyba mieć nie będę. Sprawa bardziej skomplikowana.
Cytuj ten post
(29.06.2016, 11:23)flamenco108 napisał(a):
(29.06.2016, 11:11)bonluk napisał(a): Są ludzie co np. z Białorusi od Bartników mają pszczoły a oni podobno nie leczą... tylko, że wszystko i tak trzeba sprawdzić u siebie. U nich może bez leczenia dadzą radę ale u nas już jakiś jeden czynnik nie spasuje i dupa blada...

Ależ. Czy takie zdolne do przetrwania pszczoły są naprawdę takie delikatne? Właśnie dlatego myślałem o Białowieży, Puszczy Knyszyńskiej, czy Tatarstanie, bo przecież u nich powinny zalatywać roje z Białorusi i powinni mieć trochę tego leśnego materiału genetycznego.

Nie wiem czy delikatne... wystarczy że jakiś wirus czy patogen będzie dla nich nieznany. Jedna uważam że jak ktoś ma możliwości to warto szukać...
Cytuj ten post
(29.06.2016, 14:59)bonluk napisał(a):
(29.06.2016, 11:23)flamenco108 napisał(a):
(29.06.2016, 11:11)bonluk napisał(a): Są ludzie co np. z Białorusi od Bartników mają pszczoły a oni podobno nie leczą... tylko, że wszystko i tak trzeba sprawdzić u siebie. U nich może bez leczenia dadzą radę ale u nas już jakiś jeden czynnik nie spasuje i dupa blada...

Ależ. Czy takie zdolne do przetrwania pszczoły są naprawdę takie delikatne? Właśnie dlatego myślałem o Białowieży, Puszczy Knyszyńskiej, czy Tatarstanie, bo przecież u nich powinny zalatywać roje z Białorusi i powinni mieć trochę tego leśnego materiału genetycznego.

Nie wiem czy delikatne... wystarczy że jakiś wirus czy patogen będzie dla nich nieznany. Jedna uważam że jak ktoś ma możliwości to warto szukać...

Mimo wszystko Białoruś to nie drugi koniec świata a sąsiad i podobny równoleżnik jak centrum Polski więc też mi się wydaje, że warto szukać.
Cytuj ten post