Biologia Varroa Destructor
#1
Podrzucam linka o którym mówiłem, generalnie na tej stronie jest sporo ciekawych opracowań:
https://www.extension.org/pages/65450/varroa-mite-reproductive-biology

W sekcji D, pisze że przy wilgotności względnej 79-85% jedynie 2% roztoczy było zdolnych do reprodukcji, gdzie przy wilgotności 59-68% było to aż 53% roztoczy.

Prywatny wniosek - może jednak dennica osiatkowana nie pomaga pszczołom tak bardzo jak nam się wydaje? usuwamy wilgoć, a co jeśli ta wilgoć jest metodą pszczół na varroa?
Cytuj ten post
#2
Rozwiązaniem na to mogłaby być właśnie ta dennica z resztkami organicznymi a z drugiej strony to pszczoły powinny kontrolować wilgotność w gnieździe
Cytuj ten post
#3
Hmm nie wiem co o tym myśleć. Jeżeli to wszystko prawda to w ulach "termosach" powinno być zauważalne zdecydowanie mniejsze porażenie varroa. A praktyka tego nie pokazuje.

Likwidacja siatki w ulach jednościennych wprowadziła by wile utrudnień w gospodarce pasiecznej. Trzeba by pewnie zwężać gniazda na zimę aby wszystkie ramki były obsiadane, bo w przeciwnym przypadku przy zwiększonej wilgotności zwiększyłoby się prawdopodobieństwo pleśnienia czy fermentacji zapasów.
Cytuj ten post
#4
Ule "termosy" to na pewno nie jest dobre rozwiązanie. Ze zbytnią wilgocią mamy do czynienia raczej podczas zimy a wtedy VA i tak się nie rozwija . 
Cytuj ten post
#5
(26.10.2015, 10:32)slawekmalec1992 napisał(a): Ule "termosy" to na pewno nie jest dobre rozwiązanie. Ze zbytnią wilgocią mamy do czynienia raczej podczas zimy a wtedy VA i tak się nie rozwija . 

Tylko pytanie co Szymon rozumie przez ule termosy. Ty Sławek masz lub miałeś ule ze styropianu (czy czegoś syntetycznego) obite też czymś nienaturalnym i pomalowane od środka olejną farbą. Nie można więc tego porównać do grubych uli drewnianych z pełną dennicą. Nie zauważyłem problemów z wilgocią u moich pszczół. Będę więc bronił uli z pełnymi dennicami jeśli są wykonane odpowiednio dla pszczół i gospodarzy się na nich odpowiednio.
Cytuj ten post
#6
Termos - czyli poliuretan albo styropian. Ule drewniane, szczególnie stare podpruchniałe, izolowane trzciną czy trocinami nie mają problemów z oddychaniem.
Cytuj ten post
#7
Ule Warre mają w oryginalne pełne dennice, są jednościenne, a z zimowlą i zwężaniem problemu nie ma, bo pojedynczy korpus ma kubaturę pnia/barci, a nie poziomej skrzynki.
W ulu climate-stable (rodzaj warre), szczególną uwagę poświęca się powałce, która tam jest mocno izolowana, aby nie występowały różnice temperatur, a więc i efekt kondensacja pary wodnej. Para kondensuje się wówczas głównie u dołu ula.

Tak jak Sławek zauważył, pleśnienie to głównie problem zimowli, kiedy rodzina nie kontroluje w pełni klimatu ula,  można by otwierać dennicę głównie na zimę.

Polecam cały artykuł, jest tam również o przekręcaniu się roztoczy, jak i obalenie skuteczności tego wymyślnego ula, w którym plaster zmienia orientacje w przestrzeni co ma "niby" przeszkadzać rozmnażaniu roztocza. Jak i o hormonach robotnic cerany, o których wspomniałem na spotkaniu. Bardzo ciekawe źródło informacji.

A w temacie wilgotności, dopiero wartość 100% powoduje skroplenie pary Uśmiech Wszystko więc zależy od klimatu ula -  kolejny argument by do niego za często nie zaglądać.
Cytuj ten post
#8
(26.10.2015, 11:42)kosz85 napisał(a): Ule Warre mają w oryginalne pełne dennice, są jednościenne, a z zimowlą i zwężaniem problemu nie ma, bo pojedynczy korpus ma kubaturę pnia/barci, a nie poziomej skrzynki.
W ulu climate-stable (rodzaj warre), szczególną uwagę poświęca się powałce, która tam jest mocno izolowana, aby nie występowały różnice temperatur, a więc i efekt kondensacja pary wodnej. Para kondensuje się wówczas głównie u dołu ula.

Tak jak Sławek zauważył, pleśnienie to głównie problem zimowli, kiedy rodzina nie kontroluje w pełni klimatu ula,  można by otwierać dennicę głównie na zimę.

Polecam cały artykuł, jest tam również o przekręcaniu się roztoczy, jak i obalenie skuteczności tego wymyślnego ula, w którym plaster zmienia orientacje w przestrzeni co ma "niby" przeszkadzać rozmnażaniu roztocza. Jak i o hormonach robotnic cerany, o których wspomniałem na spotkaniu. Bardzo ciekawe źródło informacji.

A w temacie wilgotności, dopiero wartość 100% powoduje skroplenie pary Uśmiech Wszystko więc zależy od klimatu ula -  kolejny argument by do niego za często nie zaglądać.

W Warre też powałka jest konkretnie izolowana oryginalnie. Poduchą z liści, słomy trocin.
Cytuj ten post
#9
(26.10.2015, 11:47)Borówka napisał(a): W Warre też powałka jest konkretnie izolowana oryginalnie. Poduchą z liści, słomy trocin.

Tak, wiem. Aczkolwiek jakaś wentylacja przez poduchę z luźnych poniekąd liści, próchna itp, jednak zachodzi. Jest to mikro-wentylacja bo daszek warre nie ma przerw, a górne wypełnienie służy bardziej jako buffor wilgoci (pochłaniając ją i oddając), ale jakaś jednak zachodzi.

W climate-stable hive, autor zmienił daszek na płaski dla wygody i prostoty wykonania, i specjalnie zaznaczył, że ma być szczelny termicznie, że od tego w dużej mierze zależy właśnie skraplanie pary wodnej i stabilność mikro-klimatu. Autor wierzy, że pszczoły tak kreują prądy wznoszące i opadające w ulu, by wymieniać cięższe wilgotne i zużyte powietrze.
Cytuj ten post
#10
Ja zwróciłem uwagę na wrodzoną odporność krainki.
Cytuj ten post
#11
https://mamevcely.wordpress.com/2015/10/26/v-mokrych-ulech-jsem-mel-vzdy-nejlepsi-vcely/
Cytuj ten post
#12
Genialny link z filmem wartym osobnego posta. Dzięki!
Cytuj ten post
#13
(27.10.2015, 15:38)kosz85 napisał(a): Genialny link z filmem wartym osobnego posta. Dzięki!

:-)
dlatego też kiedyś o tym napisałem osobnego posta ;-) hehe
http://pantruten.blogspot.com/2014/11/pszczela-grzybica.html
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
#14
Tak dla ciekawych ten grzyb z którego wynikła obserwacja i pszczoły go odgrzebywały rośnie również w Polsce Uśmiech To pniarek obrzeżony: https://pl.wikipedia.org/wiki/Pniarek_obrze%C5%BCony możnaby spróbować, pouprawiać obok boczniaków Oczko
Cytuj ten post
#15
(27.10.2015, 22:09)kosz85 napisał(a): Tak dla ciekawych ten grzyb z którego wynikła obserwacja i pszczoły go odgrzebywały rośnie również w Polsce Uśmiech To pniarek obrzeżony: https://pl.wikipedia.org/wiki/Pniarek_obrze%C5%BCony możnaby spróbować, pouprawiać obok boczniaków Oczko

Ja go w tym roku wrzuciłem tę hubę wrzuciłem do gnojówki fermentującej z patykami i próchnem którą później rozcieńczoną dawałem im do poidła. Oczko Bo akurat ją znalazłem. Ale czy to coś da to oczywiście nie wiadomo. Oczko
Cytuj ten post
#16
to nie pieczarka by rzucać na gnojówkę Oczko Prawdopodobnie samo drewno + domieszka próchna i stale utrzymywana wilgoć byłaby lepsza. Z hubami to taki problem, że one stosunkowo wolno rosną.
Cytuj ten post
#17
(28.10.2015, 10:39)kosz85 napisał(a): to nie pieczarka by rzucać na gnojówkę Oczko Prawdopodobnie samo drewno + domieszka próchna i stale utrzymywana wilgoć byłaby lepsza. Z hubami to taki problem, że one stosunkowo wolno rosną.

Nie zrozumiałeś mnie. Gnojówka jest ciekła. Ja wrzuciłem ją co by ewentualnie jakieś substancje z niej przeszły do płynu. Nie miałem zamiaru jej hodować. 

http://forum.wolnepszczoly.org/showthread.php?tid=283&highlight=probiotyki
Cytuj ten post
#18
(27.10.2015, 22:09)kosz85 napisał(a): Tak dla ciekawych ten grzyb z którego wynikła obserwacja i pszczoły go odgrzebywały rośnie również w Polsce Uśmiech To pniarek obrzeżony: https://pl.wikipedia.org/wiki/Pniarek_obrze%C5%BCony możnaby spróbować, pouprawiać obok boczniaków Oczko

A czy ktoś u Siebie w lesie widział taką hubę?
U mnie jest duży Hub ale jak je rozróżnić?
Cytuj ten post
#19
no tylko żeby się nie okazało, że wszyscy przestają gonić za olejkami czy kwasami, a gonią za hubami - bo na jedno wyjdzie ;-)
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
#20
Jestem tylko ciekaw czy pszczoły siadają na takie huby
Cytuj ten post
#21
Takie huby są wszędzie, może nie jest ich wiele w porównaniu do innych narośli drzewnych, ale są. Kolega Arek zajmujący się 10 lat grzybami na drewnie pewnie więcej by o nich powiedział.
Cytuj ten post