Trzy drogi dojścia do Pszczół bez leczenia
#91
(24.03.2016, 17:24)Boleslav napisał(a):
(04.11.2015, 09:00)bonluk napisał(a): Wszędzie, gdzie się czyta o pszczołach bez leczenia to przewijają się 3 drogi dojścia co celu:

1 z dnia nadzień pszczoły zostawiamy naturze i nie leczymy
2 dzielimy pasiekę na pół i jedną połowę leczymy a drugą nie leczymy
3 pasieka jest leczona ale wybieramy i rozmnażamy rodziny której bardziej sobie radzą

Leczenie tylko w ramach naturalnych metod czy organicznych

Teraz dopiero znalazlem powyžsze. Ja osobišcie ide i dzialam wedlug puntku 3. Nie twierdze, že inne zle. W mym kraju, niedoosiagniecia  1.
Komu tutaj na forum odpowiada droga nr.3?  Može admin ankiete zrobi? 

A czy Vaclav Smolik i Radomil Hradil w Twoim kraju nie idzie czasem drogą 1.?

Radomir to stosuje z tego co wyczytałem biodynamiczne metody gnostyka Rudolfa Steinera, który napisał książkę "Tajemnice pszczół". Ale nie jest to leczenie sensu stricte czyli zabijanie Varroa. Ale bariera językowa nie pozwala dowiedzieć się więcej.
Cytuj ten post
#92
Smolík? Dobre Uśmiech  Anioł   Nie pisalem, že nie probujemy. Bardzo dobre wyniki u tych z 3, juž kilkaletnie. Uśmiech
Cytuj ten post
#93
(24.03.2016, 18:01)Boleslav napisał(a): Smolík? Dobre Uśmiech  Anioł  

Możesz wyjaśnić? Z tego co zrozumiałem i wyczytałem to nie stosuje objawowych leków a metody biologiczne np. wycinanie czerwiu.
Cytuj ten post
#94
(24.03.2016, 17:24)Boleslav napisał(a):
(04.11.2015, 09:00)bonluk napisał(a): Wszędzie, gdzie się czyta o pszczołach bez leczenia to przewijają się 3 drogi dojścia co celu:

1 z dnia nadzień pszczoły zostawiamy naturze i nie leczymy
2 dzielimy pasiekę na pół i jedną połowę leczymy a drugą nie leczymy
3 pasieka jest leczona ale wybieramy i rozmnażamy rodziny której bardziej sobie radzą

Leczenie tylko w ramach naturalnych metod czy organicznych

Teraz dopiero znalazlem powyžsze. Ja osobišcie ide i dzialam wedlug puntku 3. Nie twierdze, že inne zle. W mym kraju, niedoosiagniecia  1.
Komu tutaj na forum odpowiada droga nr.3?  Može admin ankiete zrobi? 

myślę że znajdziesz tu paru zwolenników Oczko

a powiedz jakie kryteria doboru pszczół stosujesz i z jakim skutkiem?
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
#95
(24.03.2016, 18:11)Borówka napisał(a):
(24.03.2016, 18:01)Boleslav napisał(a): Smolík? Dobre Uśmiech  Anioł  

Możesz wyjaśnić? Z tego co zrozumiałem i wyczytałem to nie stosuje objawowych leków a metody biologiczne np. wycinanie czerwiu.

Probuje i zaczyna od zera. 
Cytuj ten post
#96
Osobiście poszedłem drogą nr 1 ale chyba optymalnie jest iść 2.

Ankietę może założyć każdy użytkownik.
Cytuj ten post
#97
(20.11.2015, 11:37)MN napisał(a): MrDrone, źle się wyraziłem. Oczywiście chodzi o pszczoły, które mogą np. na spadzi zimować. Wiesz przecież, że nie wszystkie dadzą radę.
Krzyżak, na obfitym pożytku to nawet langa na 3 korpusach zaleją.
W tym roku zalały mi 18tki na 4 korpusach na facelii. Matki zostały na 2/3 ramkach w najniższym korpusie. Oczywiście zaczerwione było ok 1/3 ramek. Nie było mnie na pasiece 10 dni.

Może gdziś już to było poruszane - mam pytanie do znawców problemu. Zatem, na podstawie powyszych twierdzeń zapytam, czy sztuczna selekcja na nadmierną miodność może być powodem śmierci rodziny kiedy byśmy taką rodzinę pozostawili "samą sobie" ? Bo skoro taka rodzina nie ma "naturalnego" bezpiecznika, bo jej człowiek usuną sztuczną selekcją, i w czasie intensywnego wziatku zaleje gniazdo tak, że w najistotniejszym okresie matka nie ma gdzie składać jaj, czego konsekwencją jest zimowy kłąb wielkości dłoń dziecka, to czy wtedy ta nadmierna miodność nie staje się negatywną cechą ?
Cytuj ten post
#98
Fachowcy nie pisza, wiec pozwole sobie koledze odpowiedzieč. Poruszony niby poblem miodnošci, a požniejszej šmierci rodziny, byč može moglby nastač, lecz sytuacja malo prawdopodobna.
Problem w tym, že problem selekcji na miodnošč jest tutaj na forum czesto poruszana, dosyč klamliwie omawiana i pogardzana. Požniej oto takie pytania. Miodnošč sama od siebie jest bardzo wažna, ale musi byč powiazana z wigorem i dalszymi cechami potrzebnymi do przežycia. Pozdrawiam.
Cytuj ten post
#99
(28.03.2016, 19:11)Boleslav napisał(a): Fachowcy nie pisza, wiec pozwole sobie koledze odpowiedzieč. Poruszony niby poblem miodnošci, a požniejszej šmierci rodziny, byč može moglby nastač, lecz sytuacja malo prawdopodobna.
Problem w tym, že problem selekcji na miodnošč jest tutaj na forum czesto poruszana, dosyč klamliwie omawiana i pogardzana. Požniej oto takie pytania.  Miodnošč sama od siebie jest bardzo wažna, ale musi byč powiazana z wigorem i dalszymi cechami potrzebnymi do przežycia. Pozdrawiam.
Nic więcej dodawać nie trzeba.
Cytuj ten post
Najpierw odpowiem Markusowi oczywiście według własnego uznania żeby nie zostać posądzonym o kłamstwo czy pogardę miodności...

Markusie wątpię aby mogło dojść do takiego stanu. Mogło by się coś takiego zdarzyć przy ciasnym ulu ale prędzej by się rodzina wyroiła niż została ograniczona w czerwieniu... Znam natomiast przypadki odwrotne z własnej pasieki. Przy załamaniu pogody nie wiem 10-14 dni rodzina potrafiła opierdzielić zapasy i prawie umrzeć z głody gdzie inne wstrzymały czerwienie i dopasowały się do pogody... dodam, że był to środek sezonu przełom maja z czerwcem...
Zalanie gniazda to mały pikuś wystarczy pojemny ulu i odpowiednia reakcja pszczelarza... a biorąc pod uwagę pożytki raczej ubogie na terenie Polski rzadko się takie coś może zdarzyć...
Cytuj ten post
Miałem na myśli okres, kiedy matka czerwi na pszczołę zimową - sierpień. Czytałem, że może wystapić możliwość zalania w tym okresie np. spadzią. Nawet, jeśli taka możliwość jest mało prawdopodobna, w porównaniu do tej, którą wymieniłeś, to jednak mechanizm jest ten sam - mianowić, zdolność właściwego reagowania na nagłe zmiany środowiskowe. Czy to nadmiar pokarmu, czy też jego brak - pszczoły musza same sobie radzić, a natruralna selekcja, weryfikuje ich zdolności.
Cytuj ten post
(28.03.2016, 20:40)markus napisał(a): Miałem na myśli okres, kiedy matka czerwi na pszczołę zimową - sierpień. Czytałem, że może wystapić możliwość zalania w tym okresie np. spadzią. Nawet, jeśli taka możliwość jest mało prawdopodobna, w porównaniu do tej, którą wymieniłeś, to jednak mechanizm jest ten sam - mianowić, zdolność właściwego reagowania na nagłe zmiany środowiskowe. Czy to nadmiar pokarmu, czy też jego brak - pszczoły musza same sobie radzić, a natruralna selekcja, weryfikuje ich zdolności.

Markusie wydaje mi się, że większość pszczół może tak zrobić bez względu na rasę. Chęć znoszenia nektaru czy spadzi do ula będzie tak duża, że zalanie gniazda może się zdarzyć ale jeżeli będzie wystarczająco miejsca to pszczoły nawet wybudują nowe plastry aby zapewnić miejsce na składowanie zapasów. Wtedy i czerwienie możliwe, że się wydłuży przy dobrym dopływie pokarmu...
Cytuj ten post
Cześć miałem kiedyś pszczoły linii vigor i z nimi było tak, że w lipcu i sierpni ewidentnie zalewały gniazdo mimo, że miały miejsce w nadstawce i na skrajnych ramkach w gnieździe przez co szły słabsze do zimowli porównują do innych rodzin słabsze. Inaczej zachowują się pszczoły najbardziej rojliwe tutaj zawsze matka ma gdzie czerwić.
Cytuj ten post
markus, nabądź matkę kaukaza to zobaczysz co się może stać. Te pszczoły silnie ograniczają matki w czerwieniu na dobrym pożytku. Generalnie na facelii mając do dyspozycji 2 korpusy 18tki na gniazdo, matki nie czerwiły na więcej niż 5 ramkach. Niby mało, ale pszczoły w ulach ciągle było dużo.
Krainki czerwiły głównie w drugim korpusie - 9-10 ramek i coś w pierwszym, ale tam głównie gromadziły pierzgę. Kaukazy odwrotnie, więc każda pszczoła inna...
Cytuj ten post
(29.03.2016, 13:11)MN napisał(a): markus, nabądź matkę kaukaza to zobaczysz co się może stać. Te pszczoły silnie ograniczają matki w czerwieniu na dobrym pożytku. Generalnie na facelii mając do dyspozycji 2 korpusy 18tki na gniazdo, matki nie czerwiły na więcej niż 5 ramkach. Niby mało, ale pszczoły w ulach ciągle było dużo.
Krainki czerwiły głównie w drugim korpusie - 9-10 ramek i coś w pierwszym, ale tam głównie gromadziły pierzgę. Kaukazy odwrotnie, więc każda pszczoła inna...


"Więc każda pszczoła inna" tą prawdę warto przeczytać! Bo tak jest w istocie. A mało kto o tym mówi.
Cytuj ten post
(29.03.2016, 17:12)marbert napisał(a): "Więc każda pszczoła inna" tą prawdę warto przeczytać! Bo tak jest w istocie. A mało kto o tym mówi.
 
I to jest punkt wyjścia. Należy wpier wiedzieć, co się chce, jaką gospodarkę zamierza sie prowadzić, a potem odpowiednio dobrać pszczołę.

Mnie interesują "rasy dziuplowe". Nie zalezy mi na tonach miodu, więc jak odbiorę około 20 kg z ula to będę w 7-mym niebie. Wiele moich planów legło w gruzach, nie będę mógł pszczołom poświęcić wiele czasu, ile chciałbym, może tyle, co mój Tata w minionym sezonie, więc szukam pszczoł, które sobie poradzą, bez "programatora ulowego". Chce zebrać troche miodu i cieszyć się widokiem pszczół na wiosne, a nie ulem z miodem, lecz bez pszczół - ten widok już widziałem. Więc, jak mam mieć miód, bez pszczół - to dziekuję za takie rasy.
Cytuj ten post
Rasy dziuplowe Uśmiech  i twoje podejšcie do rodziny, to ktora z tych trzech drog?
Co do checi wielu kolegow powrocič do niby,,dziuplowych",ktore každym rokiem sie wyroja, to zastanawiam sie, czy wiecie na pewno, co chcecie? Cwaniak
Z wlasnego došwiadczenia wiem, že jak rodzina wyroji sie, to w macierzaku miodu nie ma. To po pierwsze, a po drugie wiem ze žrodel historycznych, že pszczoly w przyrodzie nie chetnie sie rojily. To znowu my ludzie tak wyselekcjonowališmy pszczole, dla lepszego podzialu, bo kiedyš nie umieli hodowač matki. Dalsze moje pytanie: Nie chcemy dostosowač znowu pszczole do nas samych? Gdzie ,,WOLNE PSZCZOLY"  Język
Cytuj ten post
Boleslav, to jak pszczoły się historycznie rozmnażały jeżeli nie przez rojenie?
Cytuj ten post
Oczywiście, że się roiły.

Bolesłavowi pewnie chodzi o to, ze AMM dla klimatu umiarkowanego rzadziej wydawała większe roje niż pszczoła tropikalna która wydaje częściej za to mniejsze. Taka jest ponoć generalna zależność. W sumie logiczna. Powtarzam średnia generalna.

Niepodważalnie jednak Bratowi Adamowi i jemu podobnych chodziło o to aby wyprodukować pszczołę jak najmniej rojliwą i jak najprościej wyprowadzanej z nastroju rojowego. Sam o tym pisał. Więc jest to sztuczna selekcja.
Cytuj ten post
(30.03.2016, 04:55)Boleslav napisał(a): Rasy dziuplowe Uśmiech  i twoje podejšcie do rodziny, to ktora z tych trzech drog?
Co do checi wielu kolegow powrocič do niby,,dziuplowych",ktore každym rokiem sie wyroja, to zastanawiam sie, czy wiecie na pewno, co chcecie? Cwaniak
Z wlasnego došwiadczenia wiem, že jak rodzina wyroji sie, to w macierzaku miodu nie ma. To po pierwsze, 

Pan Henryk Osiewalski ma odmienne doświadczenia od Twoich. Zależy jak prowadzisz gospodarkę. Według jego gospodarki on z macierzaka i jego roju wyciąga nie mniej niż z jednej rodziny niewyrojonej. Tak twierdzi.
Cytuj ten post
ja bardziej myślę, że chodzi o to, żeby przekonać samego siebie, że praca hodowlana jest wspaniała dla pszczół, a buckfast i każda inna pszczoła z hodowli (w tym inbredowane czy sztucznie unasienniane) jest całkowicie w zgodzie z przyrodą.

mnie mądrości Boleslava i jego podobnych zaczynają nużyć i męczyć. Ja rozumiem, że za cel przyjął sobie mącić wodę. trudno.

jak rozmnaża się pszczoły które po prostu dają radę przeżyć, to okazuje się, że to wbrew "wolnej pszczole" i chcemy dostosować je pod siebie. Ale jak wybierzemy najmiodniejszą i najłagodniejszą i drugą taką na stronę ojcowską to się okazuje że wtedy działamy dla dobra pszczół i przyrody w zgodzie z naturą.
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
(30.03.2016, 07:09)Borówka napisał(a):
(30.03.2016, 04:55)Boleslav napisał(a): Rasy dziuplowe Uśmiech  i twoje podejšcie do rodziny, to ktora z tych trzech drog?
Co do checi wielu kolegow powrocič do niby,,dziuplowych",ktore každym rokiem sie wyroja, to zastanawiam sie, czy wiecie na pewno, co chcecie? Cwaniak
Z wlasnego došwiadczenia wiem, že jak rodzina wyroji sie, to w macierzaku miodu nie ma. To po pierwsze, 

Pan Henryk Osiewalski ma odmienne doświadczenia od Twoich. Zależy jak prowadzisz gospodarkę. Według jego gospodarki on z macierzaka i jego roju wyciąga nie mniej niż z jednej rodziny niewyrojonej. Tak twierdzi.

Kuba, myślę że dyskusja merytoryczna nie ma tu po prostu sensu... 
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
(30.03.2016, 07:14)MrDrone napisał(a):
(30.03.2016, 07:09)Borówka napisał(a):
(30.03.2016, 04:55)Boleslav napisał(a): Rasy dziuplowe Uśmiech  i twoje podejšcie do rodziny, to ktora z tych trzech drog?
Co do checi wielu kolegow powrocič do niby,,dziuplowych",ktore každym rokiem sie wyroja, to zastanawiam sie, czy wiecie na pewno, co chcecie? Cwaniak
Z wlasnego došwiadczenia wiem, že jak rodzina wyroji sie, to w macierzaku miodu nie ma. To po pierwsze, 

Pan Henryk Osiewalski ma odmienne doświadczenia od Twoich. Zależy jak prowadzisz gospodarkę. Według jego gospodarki on z macierzaka i jego roju wyciąga nie mniej niż z jednej rodziny niewyrojonej. Tak twierdzi.

Kuba, myślę że dyskusja merytoryczna nie ma tu po prostu sensu... 

No może. Oczko
hehe. 

Co do tej zasady rojliwości pszczół umiarkowanych i tropikalnych to podałem, nie tylko dla Bolesłava, ale dla wszystkich jako ciekawostkę. Słyszałem to na wykładzie Les'a Crowder'a. 
Cytuj ten post
nasza rodzima AMM ponoć wcale taka rojliwa nie była. Widocznie większe szanse ewolucyjnie miały przy mniejszej ilości większych rojów niż przy wypuszczaniu więcej mniejszych. To, że dzikusy są rojliwe to ponoć sprawka sprowadzonej krainki.

Co ciekawe nawet brat Adam, choć ogólnie dostrzegał walory krainki jako niezłej pszczoły wyjściowej, to raczej od niej stronił do prac hodowlanych, z uwagi na szereg cech negatywnych jakie przy okazji niosła (tak przynajmniej twierdził w książce "in search for the best strains of bees" - chyba że mu się coś później zmieniło Oczko ). Wolał szukać tych samych walorów w innej pszczole, choć ogólny bilans ich był gorszy niż krainek, za to nie wprowadzały przy okazji negatywnych cech do Buckfastów.

Więc patrząc na to w ten sposób pewnie my tu w Polsce mamy całkiem niezłe krainki, a dookoła wszystko namieszane z wszelkimi negatywnymi jej cechami w dzikusach Oczko może stąd wśród pszczelarzy takie negatywne opinie o nieselekcjonowanych dziczkach... w końcu to ta nadmierna złośliwość i rojliwość są raczej walorami zdziczałych krainek, a resztki AMM są ponoć bardziej stabilne.
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
Boleslav ma rację. Nasza rodzima pszczoła AMM wcale nie była jak rojliwa jak się ogólnie przyjęło myśleć.
Właśnie z powodu jej małej rojliwości sprowadzano pszczoły z Cypru i Włoch. One okazały się niewypałem i dopiero sprowadzenie rojliwej krainki zadowoliło pszczelarzy. A po co była pszczelarzom potrzebna ta wzmożona rojliwość ? Ano do pozyskiwania większej ilości wosku, bo to wosk a nie miód był głównym produktem pszczelim. Więcej rojów, więcej wosku.
Pszczoły roiły się zawsze, bo to ich naturalny sposób rozmnażania. Jeżeli uznajemy pszczoły za istoty inteligentne, to idiotyzmem byłoby wydawanie więcej niż jednego roju w ciągu roku przez rodzinę.
Cytuj ten post
(30.03.2016, 07:30)Krzyżak napisał(a): Pszczoły roiły się zawsze, bo to ich naturalny sposób rozmnażania. Jeżeli uznajemy pszczoły za istoty inteligentne, to idiotyzmem byłoby wydawanie więcej niż jednego roju w ciągu roku przez rodzinę.

A skąd taka teza?

Nie zgodzę się. Jeżeli w naszych rejonach ok. 50% śmiertelności jako mediana jest mniej więcej dla AMM żyjącej naturalnie w dziuplach to 2-4 roje jest lepszym rozwiązaniem. Ale to wszystko zależy od indywidualnych cech i możliwości danej rodziny w danym sezonie. Jeżeli dany macierzak przy wyda 2-3 silne roje to będzie lepie niż jeden o podobnej sile. To chyba oczywiste. Po za tym pamiętajmy, że dla macierzaka nie musi być optymalne ciągłe zostawianie sobie największych szans. Macierzak w końcu czy później "umiera" i to jest naturalne. Najważniejsza jest królowa która i tak nie zostaje w macierzaku. To rój ze starą królową jest kontynuacją rodziny. Reszta to potomstwo.

Przeciwdziałanie śmierci rodziny macierzaka za wszelką cenę jest nienaturalne jeśli wydał piękne roje.
Cytuj ten post
(30.03.2016, 07:30)Krzyżak napisał(a): Boleslav ma rację. Nasza rodzima pszczoła AMM wcale nie była jak rojliwa jak się ogólnie przyjęło myśleć.
Właśnie z powodu jej małej rojliwości sprowadzano  pszczoły z Cypru i Włoch. One okazały się niewypałem i dopiero sprowadzenie rojliwej krainki zadowoliło pszczelarzy. A po co była pszczelarzom potrzebna ta wzmożona rojliwość ? Ano do pozyskiwania większej ilości wosku, bo to wosk a nie miód był głównym produktem pszczelim. Więcej rojów, więcej wosku.
Pszczoły roiły się zawsze, bo to ich naturalny sposób rozmnażania. Jeżeli uznajemy pszczoły za istoty inteligentne, to idiotyzmem byłoby wydawanie więcej niż jednego roju w ciągu roku przez rodzinę.

Szymon, gadaliśmy już o tym i wydaje mi się to nieprawdziwą teorią - choć kto wie. Bolesłav może ma rację, że nasza historyczna pszczoła rodzima mniej się roiła. Ale wcale nie uważam, że powrót do tego stanu musi zaistnieć przez inżynierię genetyczną. Znów to jest naprawianie błędów przez nakręcanie się. Robimy coś, wychodzi dziura, łatamy ją tworząc nową, łatamy nową dziurę tworząc 2 małe, potem łatamy te dwie małe znów tworząc dużą itp itd. W ten sposób nigdy nie dojdziemy do równowagi i stabilizacji. 

EDIT: to też odpowiada na pytanie "po co pszczelarz"...


Absolutnie nie jest idiotyzmem wydawanie więcej niż 1 roju przez rodzinę. Jeżeli rodzina jest silna, ma odpowiednie zasoby, ma "siłę" na wydanie kilku rojów to w interesie jej genów jest je rozpowrzechnić. Jeżeli nawet wyda 4 roje i tylko 2 przeżyją to i tak bilans jest lepszy niż jak wyda 1 rój. Gdyby wydawanie więcej niż jednego roju było idiotyzmem, to przez 7 milionów lat pszczoły przestałyby wydawać drużaki i kolejne roje... 
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
(30.03.2016, 07:39)Borówka napisał(a):
(30.03.2016, 07:30)Krzyżak napisał(a): Pszczoły roiły się zawsze, bo to ich naturalny sposób rozmnażania. Jeżeli uznajemy pszczoły za istoty inteligentne, to idiotyzmem byłoby wydawanie więcej niż jednego roju w ciągu roku przez rodzinę.

A skąd taka teza?

Nie zgodzę się. Jeżeli w naszych rejonach ok. 50% śmiertelności jako mediana jest mniej więcej dla AMM żyjącej naturalnie w dziuplach to 2-4 roje jest lepszym rozwiązaniem. Ale to wszystko zależy od indywidualnych cech i możliwości danej rodziny w danym sezonie. Jeżeli dany macierzak przy wyda 2-3 silne roje to będzie lepie niż jeden o podobnej sile. To chyba oczywiste. Po za tym pamiętajmy, że macierzaka nie musi być optymalne ciągłe zostawianie sobie największych szans. Macierzak w końcu czy później "umiera" i to jest naturalne. Najważniejsza jest królowa która i tak nie zostaje w macierzaku. To rój ze starą królową jest kontynuacją rodziny. Reszta to potomstwo.

dokładnie. 
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
Co do wosku to te sprowadzanie odbywało się dopiero od XIX wieku. Wcześniej cały czas wosk ważniejszy niż miód w bartnictwie a jakoś polegano na pierwotnej pszczole dla tego regionu.
Cytuj ten post
Panowie wy chyba nie widzieliście drużaka czy kolejnych poroji.
Praktycznie szansę przeżycia ma tylko pirwak. Każdy kolejny porój to mikrus z nieunasiennioną matką.
Macierzak po 3-4 rojach idzie praktycznie do kasacji. Nie opowiadajcie bajek o 3 silnych rojach z rodziny, bo to bzdury.
Cytuj ten post