Sprzedaż bezpośrednia
#1
Rozporządzenia Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi w sprawie wymagań weterynaryjnych przy produkcji produktów pochodzenia zwierzęcego przeznaczonych do sprzedaży bezpośredniej.
Obowiązuje od 1 stycznia 2016 r.
Do poczytania TUTAJ
Cytuj ten post
#2
Całkiem korzystne przepisy, zdaje się nie ma żadnych limitów dla produktów pszczelich. Ciekawy jest zapis o urządzeniach dystrybucyjnych, czyżby szykuje się miodomat na kanwie mlekomatów? Brakuje tylko pozwolenia na sprzedaż internetową, ale to było już wiadome w momencia tworzenia ustawy.
Cytuj ten post
#3
Też mi się wydaje że korzystne. Wiele rzeczy zostało do precyzowane i to z korzyścią dla pszczelarza.
W ramach sprzedaży bezpośredniej sprzedaż w internecie jest legalna.
Cytuj ten post
#4
Z tego co wiem to chyba nie ma jakichś poważnych zmian. Doszedł przepis o zapisywaniu ilości sprzedanych produktów. Jak to ma być technicznie rozwiązane to pewnie tylko interpretacja weta da nam pewność.
Ja widzę to jako zapisywanie ilości sprzedanego miodu w dniu, tygodniu, miesiącu itd. Czy trzeba to będzie jakoś zbiorczo przestawiać czy z dnia czy jeszcze inaczej to tak jak pisałem wyżej.
Cytuj ten post
#5
Dalej nie ma słowa odnośnie samej pracowni. Uściślone zostało posiadanie książeczki sanepidu, bo też nie było jasne, czy musi być, czy nie...
Pytanie po co im ta znajomość ile miodu sprzedaję? Zaraz zaczną dopytywać ile pozyskuję i ile sam zjadam?
Cytuj ten post
#6
Ustawie jest napisane, iż mamy obowiązek zapisywać ile miodu w danym miesiącu sprzedaliśmy. Danych tych nigdzie nie wysyłamy. Trzymamy w zeszycie i jak WET przyjdzie na kontrolę i nas o nie poprosi to mamy mu pokazać. Czyli żadna robota. Można sobie wpisać raz na miesiąc, że sprzedałeś w danym miesiącu 10 słoików i gra gitarra :)
Cytuj ten post
#7
W przyszłym roku chcę uzyskać pozwolenie na sprzedaż bezpośrednią. Jestem ciekawy jak do warunków jakie ma spełniać pracownia podejdzie PLW - czy podtrzyma to co było wymagane do tej pory czy jednak nie skoro nie jest to określone (chyba, że jest ale nie wiem gdzie)? Sam dla siebie chcę ogarnąć na tyle miejsce do odbioru miodu żeby było łatwo zachować warunki higieniczne itp. ale i tak wcześniej muszę się wybrać i porozmawiać z PLW jak on to widzi.
Cytuj ten post
#8
Ale w czym problem z tą pracownią ?
Ściany i podłogi mają być zmywalne.
Drzwi mają nie umożliwiać wejścia gryzoniom /wystarcza nabita blacha/.
Szafa na ubrania do przebrania.
Umywalka do umycia.
Woda. Jeżeli nie bieżąca to raz na rok badana.
Sprzęt który ma styczność z miodem czyli miodarka, odstojnik itp. z kwasiaka lub plastik z dopuszczeniem do żywności.
Dostęp to toalety.

Nic więcej lekarzowi WET nie musisz pokazywać a on nie może nic więcej żądać.
Nie ma co przesadzać. W łatwy sposób można dostosować jakieś pomieszczenie.
Patrząc od strony konsumenta to jest to jak najbardziej racjonalne. W końcu to pożywienie.
Cytuj ten post
#9
(09.11.2015, 17:14)Krzyżak napisał(a): Ale w czym problem z tą pracownią ?
Ściany i podłogi mają być zmywalne.
Drzwi mają nie umożliwiać wejścia gryzoniom /wystarcza nabita blacha/.
Szafa na ubrania do przebrania.
Umywalka do umycia.
Woda. Jeżeli nie bieżąca to raz na rok badana.
Sprzęt który ma styczność z miodem czyli miodarka, odstojnik itp. z kwasiaka lub plastik z dopuszczeniem do żywności.
Dostęp to toalety.

Nic więcej lekarzowi WET nie musisz pokazywać a on nie może nic więcej żądać.
Nie ma co przesadzać. W łatwy sposób można dostosować jakieś pomieszczenie.
Patrząc od strony konsumenta to jest to jak najbardziej racjonalne. W końcu to pożywienie.


Zgoda Szymon. w 100%. ale nawet przy zgodzie w 100% są ALE ;-)
i tymi ALE są:
- to nie jest żadną gwarancją celu jaki ma zapewnić (bo i tak może być syf, a ktoś w byle komórce może robić wszystko należycie)
- często robi się państwo w państwie i przepisy traktowane są po to, żeby ktoś nie zawracał Ci dupy, albo nie po to, żeby coś dopuścić "lege artis" tylko po to, żeby zabezpieczyć urzędnika przed potencjalną odpowiedzialnością. i jak trafisz na kogoś kto tak myśli to nie będzie się zastanawiał, że to jest takie proste jak Ty piszesz, tylko zrobi wszystko, żeby "nikt mu nic nie zarzucił". znam takich na pęczki ;-)
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
#10
(09.11.2015, 17:20)MrDrone napisał(a):
(09.11.2015, 17:14)Krzyżak napisał(a): Ale w czym problem z tą pracownią ?
Ściany i podłogi mają być zmywalne.
Drzwi mają nie umożliwiać wejścia gryzoniom /wystarcza nabita blacha/.
Szafa na ubrania do przebrania.
Umywalka do umycia.
Woda. Jeżeli nie bieżąca to raz na rok badana.
Sprzęt który ma styczność z miodem czyli miodarka, odstojnik itp. z kwasiaka lub plastik z dopuszczeniem do żywności.
Dostęp to toalety.

Nic więcej lekarzowi WET nie musisz pokazywać a on nie może nic więcej żądać.
Nie ma co przesadzać. W łatwy sposób można dostosować jakieś pomieszczenie.
Patrząc od strony konsumenta to jest to jak najbardziej racjonalne. W końcu to pożywienie.


Zgoda Szymon. w 100%. ale nawet przy zgodzie w 100% są ALE ;-)
i tymi ALE są:
- to nie jest żadną gwarancją celu jaki ma zapewnić (bo i tak może być syf, a ktoś w byle komórce może robić wszystko należycie)
- często robi się państwo w państwie i przepisy traktowane są po to, żeby ktoś nie zawracał Ci dupy, albo nie po to, żeby coś dopuścić "lege artis" tylko po to, żeby zabezpieczyć urzędnika przed potencjalną odpowiedzialnością. i jak trafisz na kogoś kto tak myśli to nie będzie się zastanawiał, że to jest takie proste jak Ty piszesz, tylko zrobi wszystko, żeby "nikt mu nic nie zarzucił". znam takich na pęczki ;-)

Obydwoje macie rację ;-)
W obecnej chwili odnośnie sprzętu mającego styczność z miodem mam wszystko jak należy (wirówka kwasiak, odstojnik plastik dopuszczony do żywności), woda (zimna) jest, dostęp do toalety też. Brak podłóg zmywalnych i ścian - zanim się za to zabiorę chcę usłyszeć jak interpretuje to PLW (na dniach się do niego wybiorę) żeby na obecnym etapie nie inwestować więcej niż potrzeba.
W tym samym pomieszczeniu zdarza mi się warzyć piwo i pomimo braku zmywalnych ścian czy podłogi nigdy jeszcze "kwasu" nie miałem, a przy warzeniu brak ogólnie pojętej czystości często może tym skutkować.
Z ciekawostek to w sąsiednim powiecie PLW dopuszcza kuchnię w domu jako pomieszczenie, w którym odbiera się miód. Jak coś nie jest uściślone to jest w jakiś sposób dowolne i zależy od "widzimisię".
Cytuj ten post
#11
(09.11.2015, 12:50)bonluk napisał(a): Z tego co wiem to chyba nie ma jakichś poważnych zmian. Doszedł przepis o zapisywaniu ilości sprzedanych produktów. Jak to ma być technicznie rozwiązane to pewnie tylko interpretacja weta da nam pewność.
Ja widzę to jako zapisywanie ilości sprzedanego miodu w dniu, tygodniu, miesiącu itd. Czy trzeba to będzie jakoś zbiorczo przestawiać czy z dnia czy jeszcze inaczej to tak jak pisałem wyżej.

Miałem kontrolę w tamtym roku. Inspektor poinformował mnie, że taki przepis już jest, tylko nie w ustawie, a w jakimś rozporządzeniu ministra, czy coś takiego, o czym nie miałem pojęcia. Na szczęście dogadaliśmy się.
Tłumaczył mi, że dla klientów indywidualnych nie jest wymagana precyzja, wprowadzając jednak produkty do sklepów itp. musimy wszystko dokładnie notować - gdzie, kiedy, ile.
Cytuj ten post
#12
Przemek zdaje mi się, że Pan inspektor ściemnia. Jak możesz dowiedz się o podstawę prawną tego o czym mówi. Dokładny nr rozporządzenia.
Cytuj ten post
#13
Teraz się pozmieniało, jat napisane o prowadzeniu ewidencji sprzedaży. W załączniku przesyłam nowe przepisy odnośnie SB jak ktoś potrzebuje.


Załączone pliki
.pdf   sprzedaż bezpośrednia 2016.pdf (Rozmiar: 157,35 KB / Pobrań: 37)
Cytuj ten post
#14
Pozmieniało się o tyle, że na koniec miesiąca trzeba w zeszyt wpisać ile się sprzedało. I tyle, ogólną liczbę.
I nie ma w tym przepisie jakiegoś rozróżnienia na sklepy czy klientów indywidualnych. Pan Inspektor przeinterpretowuje przepisy. Nie powinniśmy się na to godzić. Przepis jest jeden.
Cytuj ten post
#15
Możliwe, powiem szczerze, że nawet tego nie szukałem.
Zeszyt założyłem podczas kontroli, wpisałem cośkolwiek i mniej-więcej, inspektor nawet nie czytał. Zanotował że jest i tyle.
Cytuj ten post
#16
Poniżej projekt rozporządzenia wprowadzający kary za sprzedaż miodu bez zarejestrowanej sprzedaży bezpośredniej.
Wysokość kar pieniężnych za naruszenie przepisów o produktach pochodzenia zwierzęcego
Cytuj ten post
#17
Jakie to wszystko jest ciekawe jak ludzi nastraszyć aby płacili haracz weterynarii u nas np. nad drogą główną z Tucholi do Świecia stoi mnóstwo handlarzy miodem grzybów borówek i nie tylko i stoją już latami jak myślicie mają sprzedaż bezpośrednią miodu? Jak to wobec nich się prawo układa? Uznałem więc że nie warto robić sprzedaży bezpośredniej dopóki ci handlarze nie znikną znad drogi głównej nawet w szkole nam wykładowca powiedział że zrobił wielki błąd przystępując do sprzedaży bezpośredniej teraz tylko ma kontrole i różne utrudnienia. Nie mówię żeby nie było o sprzęt trzeba dbać i miejsce do pozyskiwania miodu każdy powinien takie miejsce posiadać przecież nikt w jakichś tragicznych warunkach miodu nie chce pozyskiwać według mnie to jest tylko sposóbkolejny na wyciąganie kasy nic więcej
Ciężko jest dymić pszczoły amitrazą Uśmiech
Cytuj ten post
#18
A jak sąsiad będzie kradł zamiast pracować, to Ty też będziesz kradł dopóki on to robi ?
Cytuj ten post
#19
albo prawo dla wszystkich równe albo nierówne zresztą ja mam porządek w pracowni i nikomu tego udowadniać i harczacz płacić nie muszę niech lepiej sprawdzą gdzie wirują miód ci co nad drogą sprzedają bo mogę się założyć że wcale nie posiadają nawet pasieki
Ciężko jest dymić pszczoły amitrazą Uśmiech
Cytuj ten post
#20
jeżeli pszczelarz sprzedaje miód ma naklejkę na miodzie z adresem powinien być kontrolowany z miejsca każdy kto taką naklejkę ma w jakich warunkach miód jest wybierany za darmo a nie za haracz od tego powinny być służby weterynaryjne nie rozumiem tego żeby być zgodnie z prawem trzeba płacić za to prawo zamiast wykazać się dobrą praktyką i odpowiednim pomieszczeniem
Ciężko jest dymić pszczoły amitrazą Uśmiech
Cytuj ten post
#21
Myku ogarnij się, jaki haracz ? Raz na rok zapłacisz za przegląd pracowni równowartość 2 słoików miodu to haracz ? Nie rozśmieszaj mnie. Każda grupa zawodowa chciałaby taki haracz płacić. Takich przywilejów jak mają pszczelarze, to ze świecą szukać. Załóż działalność gospodarczą w jakiejkolwiek branży to porozmawiamy o haraczach /podatkach/.
Zawsze możesz złożyć zawiadomienie, na każdego takiego handlarza i WET ma obowiązek z urzędu go sprawdzić. Więc nie płacz tylko działaj. Nie zapomnij sam się zalegalizować Uśmiech
Cytuj ten post
#22
Przy drogach , czy na straganach mogą sprzedawać osoby nie prowadzące żadnej pasieki .Wystarczy pisemne upoważnienie pszczelarza którego miód sprzedaje .I może spać spokojnie .
Cytuj ten post
#23
(17.12.2016, 18:07)zdzich123 napisał(a): Przy drogach , czy na straganach mogą sprzedawać osoby nie prowadzące żadnej pasieki .Wystarczy pisemne upoważnienie pszczelarza którego miód sprzedaje .I może spać spokojnie .

Na podstawie jakiej ustawy/rozporządzenia/prawa ?
Cytuj ten post
#24
Teraz nie jestem w stanie odszukać , ale to było zapisane w obowiązujących do tej pory przepisach o sprzedaży bezpośredniej .Oczywiście pszczelarz który zatrudnia tego sprzedawcę musi mieć sprzedaż bezpośrednią .Może nie tak to ująłem .
Cytuj ten post
#25
tylko że ci handlarze na bank nie mają takiego upoważnienia bo sprzedają miód od pszczelarzy nie posiadających sprzedaży bezpośredniej i w dodatku syropami różnego rodzaju ziołomiodami nalewkami i innymi cudami
Ciężko jest dymić pszczoły amitrazą Uśmiech
Cytuj ten post