Jednościenne czy termosy
#31
heheh to może Ty mnie przekonaj dlaczego w termosie zużyją mniej miodu i ile mniej ?
Cytuj ten post
#32
(22.11.2015, 23:01)Krzyżak napisał(a): heheh to może Ty mnie przekonaj dlaczego w termosie zużyją mniej miodu i ile mniej ?

Z ociepleniem to się nie spieram.
Chodzi o kubaturę i rozmiary. Nie jest tak czasami, że na ramce szeroko-niskiej potrzeba tego pokarmu więcej niż na ramce wąsko-wysokiej ze względu na ułożenie plastrów i specyfikę zimowania kłębu pszczół? Może większość się myli ale większość (z tymi co ja gadałem i czytałem) twierdzi, że WZ wybacza najwięcej błędów pszczelarza amatora bo ma kubaturę która najbardziej jest zbliżona do ułożenia gniazda w dziupli. Z tego prosty wniosek, że jest najkorzystniejszy dla pszczół.
Cytuj ten post
#33
Chwileczke, ja nie udowadniam, ze WP jest najlepszym na swiecie. To Ty twierdzisz, ze LN to najlepszy ul, wiec udowodni to, lecz nie w kontekscie Twojego systemu, tylko mojego. Bo to, ze przy Twoim systemie jest najlepszy, to ja wiem, wiec mnie nie musisz przekonywac.

Mam Ci wyliczyc, ile mniej miodu zuzyja w trakcie calego sezonu, w moim ocieplonym WP w stosunku do Twojego nieocieplonego LN ? Przeciez dobrze wiesz, ze nie jestem w stanie.  Ale wiesz, ze napewno mniej zuzyja.
Cytuj ten post
#34
Markus nie denerwuj się Uśmiech
Nie znam Twojego "systemu",  bo on póki co on nie istnieje.
Polecam Ci artykuły o wentylacji i gospodarce wodnej z kwietniowego i majowego numeru "Pszczelarstwa".
Pan Pawłyk ładnie tam opisuje jak ocieplany ul "nie pomaga" rodzinie pszczelej.

Kuba jak pszczołom nie ściaśniasz gniazda na zimę, nie odbierasz ramek itp. generalnie nie przeszkadzasz to one same odpowiednio sobie rozłożą pokarm. WZ wybacza więcej błędów w gospodarce konwencjonalnej, gdzie pszczelarz próbuje być mądrzejszy od pszczół i ustawiać im wszystko po swojemu. Jak zostawimy to pszczołom to rodzaj ramki jest bez znaczenia.
Cytuj ten post
#35
No to macie ładny temat na pracę naukową. Złapać jakiegoś studenta i niech sprawdza, langstroth zwykły i ocieplony Oczko Waga, osyp, itd na przykładzie powiedzmy 20-30 rodzin.

Stwierdzenie większości mnie tak samo nie przekonuje. Kiedyś czytałem artykuł o tym dlaczego rakieta NASA ma takie wymiary a nie inne, okazało się, że zależało to od rozstawu osi rydwanu rzymskiego. Bo takie budowano dukty rzymskie, a na tej podstawie powstała kolej żelazna, a na jej podstawie... Itd... Standard z czasów Chrystusa wpłynął na konstrukcje nowoczesnych rakiet.
Langstroth jest popularny i wpływa na współczesne pszczelarstwo. Jest najtańszy, bo ule produkują masowo i dlatego masowo się go używa. Aczkolwiek nie wiem czy wicie ale langstroth'ów jest chyba z 20 rodzai Oczko A to o co my znamy nie ma wiele wspólnego z oryginalnym konceptem, to już współczesny langstroth.
Badania odstępu pszczelego wpłynęły na wszystkie ule, a co jeśli są np o milimetr inne dla A.m.m.?
To, że coś jest popularne, nie znaczy że jest lepsze. Przez pewien czas to prąd stały był popularny. Cieszmy się, że Tesla miał wątpliwości, bo nie miałbyś prądu w domu, jako że prąd stały b. ciężko się przesyła.

Ja sądzę że jednościenne są wystarczające, dla mnie są też łatwiejsze do wykonania. Wierzę i to tylko wiara, że niektóre dzikie roje osiedlały się w dziuplach które miały szerokie otwory, prawie niczym dennica osiatkowana i musiały się do tego przystosować. A obecne praktyki z otwartymi dennicami świadczą, że radzą sobie na nich nieźle. Idąc dalej tym tropem, termos z siatką traci wartość jako termos, więc skoro jednościenne są tańsze, to po co przepłacać?

Dla mnie ul musi stanowić ochronę przed wiatrem, taką rolę spełniały również drzewa. Niektóre były również termosami, dlatego nic do nich nie mam, ale wiele miało zbyt duże otwory by nimi być.
Cytuj ten post
#36
(22.11.2015, 23:44)Krzyżak napisał(a): Markus nie denerwuj się Uśmiech
Nie znam Twojego "systemu",  bo on póki co on nie istnieje.
Polecam Ci artykuły o wentylacji i gospodarce wodnej z kwietniowego i majowego numeru "Pszczelarstwa".
Pan Pawłyk ładnie tam opisuje jak ocieplany ul "nie pomaga" rodzinie pszczelej...

Szymonie, nie denerwuje sie, tylko mam cos z Rzymianina - z tarcza, albo na tarczy. No i jeszcze - scyzoryk. Uśmiech
To mi znowu dolozyles: Nie znam Twojego "systemu",  bo on póki co on nie istnieje.
To, ze cos innego staram sie tworzyc, wcale nie znaczy, ze nic nie mam. Troche czasu poswiecilem na zglebianie pszczlarstwa, a to juz cos.

Szymonie, Przyjacielu, mam nadziej, ze nasz spor, przyniesie dobre owoce.

Jeszcze nieco sprecyzowania.
W moim projekcie ula ocieplonego, nie mam miejsca na nienaturalne materialy. Dzis, jesli potocznie mowi sie o ulu ocieplonym, mysli sie o ulu wykonanym z cienkich 12-14 mm paneli, najczesciej sosnowych, ocieplenie to styropian, okolo 2-5 cm, i zewnatrz podobnie, panel sosnowy lub swierkowy 12-14 mm - plus-minus. O ile podobne rozwiazanie moglbym jakos zaakceptowac dla ramki szeroko-niskiej, np. wielkopolskiej, to przy ramce WP np w lezakach, bez gornej wentylacji...-to wg mnie wielkie nieporozumienie. Taki ul, niewiele sie rozni od zwyklych styropianowych, a to dlatego, ze jest "nieprzepuszczalny", a wg mnie, chlonnosc wilgoci elementow ula, ma bardzo wielie znaczenie. Dlatego zdecydowanie wolalbym jednoscienny w wiejmutki, niech Ci juz bedzie LN 3/4, niz lezaki WP, czy nawet korpusowy na WP, ze styropianowym ociepleniem.

Na podstawie tego co w zyciu przeczytalem, i doswiadczylem - choc mierne te doswiadczenia, postanowilem, ze pojde w kierunku tego co bylo, z niewielkim wykorzystaniem obecnego dorobku.

Dlatego zdecydowalem sie pozostac przy ramce WP, i zrobic ul korpusowy, wzorowany na dawnych lezakach, ktore byly zazwyczaj zrobione wewnatrz z miekkiego drewna - lipa lub topola 2,5 - 3,5 cm, isolacje stanowila sloma, najczesciej zytnia 5 - 9 cm. Obitka, byla, albo i nie.
Zamierzam zmienic jeszcze usytulowanie wylotka, z dolnego na gorny. Co z tego wyniknie ? Nie wiem ! Mam nadzieje, ze bedziemy mieli okazje sie przekonac. Na dzien dzisiejszy, poza czasem i ekonomia, nie widze minusow.
Cytuj ten post
#37
Uwazam rowniez, ze wspolczynnik izolacji elementow ula, nalezy rozpatrywac raze z wentylacja ula, poniewaz bardzo istotna jest rowniez cyrkulacja powietrza wewnatrz ula.
Nie wiem Szymonie, jaka masz powalke przy swoich LN.
Jesli stosujesz pelna powalke i siatke, to moze sie okazac, ze w upalne lato, moj pancerniak o 12-sto centymetrowej scianke z gornym wylotkiem, bedzie "zimniejszy" niz Twoj jednoscienny LN z dolna siatka. Uwazam, ze przy temperaturze np 20 st. C i bezwietrznym dniu, szybciej ul sie wychlodzi z gornym wylotkiem, niz na osiatkowanej dennicy i przy pelnej powalce.
Cytuj ten post
#38
Juz te zdjecia zamieszczalem.

Na ponizszym zdjeciu jest widoczny osyp. Zwroc Szymonie uwage na scianki. Nie widac wilgoci ani plesni.
Lezak, zrobiony z deski lipowej, ocieplony plewami pszennymi. Dolny wylotek, szeroki okolo 5 cm, wysoki okoli 1 cm.

   
Cytuj ten post
#39
A na tym zdjeciu, jednoscienny - topola-osika 3,5 cm grubosci, oczywiscie na ramki WP, wyzej rowniez.
Wilgotnosc musiala byc duza, skoro pozostala taka plesn.

   
Cytuj ten post
#40
Markus, rób jak uważasz. Przedstawiłem Ci zalety ul jaki mam a Ty sam podejmij decyzję czego potrzebujesz.
I taki sobie zrób.
Cytuj ten post
#41
(22.11.2015, 22:23)markus napisał(a): Masz racje, jest bardziej zimny. Zapomniales dodac, ze Lunden ma Elgona, czyli pszczole plenna, walczy chemicznie z waroza i podkarmia stosunkowo duzymi ilosciami pokarmu.

Jeszcze raz powatarzam, madrzejszego ode mnie - istotny jest caly system, a nie tylko jeden czy dwa jego elementy, oderwane od reszty.

(...)

W PN przemowil do mnie argument zimowania na miodzie. To jest pierwsza zima, w ktora pszczoly, wprawdzie nie moje, a Taty, zimuja na miodzie, bez dymienia, i byc moze, na naturalnych ramkach.
Ciekawe, kto z tego forum bedzie nastepny ?
Bartek, Ty ?
Szymon ? Zaluzmy Szymonie, ze sie zdecydowales. Zatem prosze powiedz mi, ile dm2 miodu zostawiasz na zime swoim pszczolka, tak, by pzetrwaly zime i nie muszial przed pierwszym wiekszym pozytkiem z plackami po pasiece biegac ?

Moje rozumowanie jest takie.
1. Natura decyduje za mnie.
2. Pszczoly wiedza lepiej.
3. Robie to, co konieczne i mozliwe, by niepotrzebnie pszczoly musialy sie meczyc.

Markus,
Lunden nie ma Elgona. To Osterlund ma Elgona - i (o ile mi wiadomo) też ul Langstrotha. 
Lunden ma swoją pszczołę VR - która de facto też jest krzyżówką/buckfastem, ale jest względnie nieplenna (o tym pisze Lunden) z uwagi na inbred. Ale Lunden nie leczy pszczół. Osterlund tak (przy selekcji i leczeniu interwencyjnym), ale to akurat nie ma absolutnie nic do ula. 

Ja uważam, że ul nie ma większego znaczenia. Ważna jest kwestia kubatury i wentylacji. Dla pszczelarza ważna jest wygoda pracy i koszty. I stąd uważam Markus, że dla pszczół to wszystko jedno czy masz LN czy WP ze ścianką 2 czy 15 cm. Za to dla Ciebie ma to znaczenie, bo w cenie (i czasie) wykonania jednego ula możesz ich wykonać 3 (jak nie więcej), a i praca jest pod wieloma względami wygodniejsza (choć jest i pewna wygoda pracy bez korpusów w leżaku - mi się taka praca podoba. korpusy mają zalety ale i leżaki mają zalety). 
Pszczoły są niesamowicie plastyczne, żyją w najróżniejszych miejscach - co najwyżej zużyją więcej energii na aktywne dostosowanie swojego środowiska. Dla mnie to nie dramat, że w ciągu całego sezonu zużyją 5 kg miodu więcej czy mniej - niech sobie zużyją jak potrzebują. 

Szymon ma rację w plastyczności i wygodzie pracy. Mój ul jako mniejszy będzie wymagał więcej nakładów (więcej korpusów, więcej ramek do tych korpusów itp) - stąd moje koszty i nakład pracy będą większe niż u Szymona. Natomiast mam wrażenie, że dla pszczół to będzie wszystko jedno. Najwyżej się wyroją wcześniej, jeżeli zawiedzie jakoś wentylacja (uważam, że to nie dramat). 

Co do systemu górnych wylotków - jedną z zalet (dla mnie to zaleta) górnego wylotka jest to, że ciepłe i wilgotne powietrze idzie do góry i opuszcza ul. Jeżeli tak jest, to górny wylotek rozbija CI wszystkie zalety Twojego "termosa" - przynajmniej na zimę. 
W lecie i owszem - ul się mniej nagrzeje, a górny wylotek zapewne pomoże pszczołom utrzymać właściwe warunki, ale w lecie pszczoły wszystko robią aktywnie i nawet jak będą musiały znieść więcej wody czy zjeść więcej miodu na właściwą termoregulację to najwyżej to zrobią - robily taką aktywną termoregulację przez miliony lat. 

Markus, zrób jak uważasz. Jeżeli pasuje Ci taki nakład pracy i niewielkie (dla mnie niewielkie) zalety na lato (bo na zimę tych zalet miał nie będziesz), to rób tak i nie ma się co spierać. A zima jest o tyle ważniejsza, że pszczoły są zdane na fizykę i nie mogą wad poprawiać.
Ja na początku robiłem ule ocieplane, potem od tego odszedłem z uwagi na ilość i koszty mojej roboty. Ule jednościenne działają od afryki po koło podbiegunowe. Pszczoły mają się dobrze, pszczelarze mają sie dobrze. Chcesz wkładać większą ilość pracy to Twój wybór :-)


Co do tego kto z forum będzie następny w zimowaniu na miodzie, to pamiętaj że o tym trąbi parę osób cały czas. Ja nie zimuję na miodzie z uwagi na mój system "modelu ekspansji" i nienaturalnie suche pół lipca i sierpień, a nie dlatego, że odebrałem pszczołom miód i uważam, że trzeba zimować na cukrze (lub jest to "lepsze" czy "takie samo"). 5 moich rodzin dostało łącznie może z 12 - 15 litrów syropu (w tym 1 rodzina nie dostała nic). Reszta niestety wymagała zakarmienia z uwagi na warunki zewnętrzne jakie były. 
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
#42
Krzyżak radzi Wam dobrze i to Wy się spieracie i upieracie.
Chcecie wynaleźć koło? – jest już wynalezione. Chcecie też skomplikować życie nie tylko sobie, ale i  pszczołom. Chcecie myśleć za nie, a nie wiecie, co one naprawdę myślą o tym wszystkim i razem o Was, to taka w największym skrócie prawda o tym wszystkim, co tu niektórzy wypisują, bo aby to dostatecznie wyjaśnić, to co najmniej książkę by to zajęło, tylko czy Wy ją przeczytalibyście?. Ot, tak piszecie sobie i piszecie, a to nawet na bajki się nie nadaje. To trzeba Wam wyraźnie powiedzieć.
Ul korpusowy i to ten o niskiej ramce, jest dla pszczół najlepszy i dla pszczelarza też, ale jak się ma z pszczołami do czynienia 2-3 lata, to o czym można tu gadać, a Wy swoje pojęcie ubieracie w twierdzenia ‘nie do obalenia’. Czy to nie śmiech na Sali?
Krzyżak opisał Wam ten ul, jaki on ma być. A Wy chcecie przerobić go na betonowy, czy na różne inne dziwactwa, bo Waszym zdaniem ….
Aaaaa, szkoda czasu na rozwijanie tego tematu.
Jak coś się twierdzi, to trzeba mieć dostateczne argumenty, nie te „swoje”, tylko argumenty. Jak na razie, to ich nie widzę, bo to są takie Wasze teorie, tylko Wasze i najczęściej dziwaczne.
Nie przekreślam wszystkiego tu ‘w czambuł’, ale opanujcie się, proszę!
Mogę zrozumieć wielkie pożądanie, aby się pobawić, przeżyć jakąś przygodę, ale pszczoły, to żywe stworzenia, którym można w swojej niewiedzy i nieświadomości wyrządzić wiele krzywdy i uważać się za niewinnego, a nawet noblistę.
Popieram potrzebę poszukiwania metod na stworzenie im warunków jak najbliżej „natury”, jak to chcecie nazywać, ale co to wg Was ta „natura”, jak bzdury piszecie?
Wystarczy niczego nie psuć, świadomie czy nieświadomie, działać z użyciem intelektu, którym obdarzony został każdy człowiek, nie ulegać czasowym trendom, ani modom, bo najczęściej to one są głupie i o taką samą głupotę przyprawiają tych, którzy bezmyślnie temu wszystkiemu się poddają.
Pszczoły nie są obdarzone intelektem, ale mają wszczepiony instynkt i chciałyby się bronić tak przed nowoczesnością – bo co to miałoby mniej więcej znaczyć? – ale i przed narzucaniem im tego, co nie jest dla nich naturalne, a przez człowieka dziwoląga, zmuszane są niejako „uznać to za naturalne”, raczej zaakceptować, bo czyż mają inne wyjście?
Pyszny i wyniosły człowiek na koniec sam się pogubił we wszystkim i ze wszystkim, a w swojej pysze niczego nie tylko nie chce przyjąć, ale nawet zastanowić się nad tym, co robi i do czego to prowadzi.
To na razie tylko tyle, a i tak wiem, że zaraz rozpęta się tu wręcz krucjata w obronie tych Waszych rzekomych „świętości”.
Spuście niektórzy z tonu – świat nie kończy się na Krużewnikach, choć i tam trzeba być, aby móc coś o nich powiedzieć.
Ewentualnie obrażonych przepraszam, ale nie miałem i nie mam takiego zamiaru, aby kogokolwiek obrażać.
Cytuj ten post
#43
Markus ma rację bo ocieplany ocieplonemu nie równo. Musimy jeszcze sprecyzować czy mamy na myśli styropian czy może drewno i sieczkę i nie super szczelny ul z wentylacją.

Według mnie zimą też będzie różnica. Przy szerokim ulu to ramki tworzą izolację a ścianki są zimne a pszczoły siedzą przy tej która nagrzewa się od Słońca. Przy ocieplonym ścianki są ciepłe i nie ma to dla pszczół znaczenia. Natomiast zimne przy tak wąskim ulu jak WZ spowodowałyby, że kłąb by się stykał z zimną ścianą. O ile pamiętam Łukasz również zauważa ten problem i nie poleca wąskich uli z cienkiej deski.

Dodatkowo w ocieplonym są mniejsze amplitudy temperatur zwłaszcza pomiędzy nocą a dniem a także na jesieni i przedwiośniu. Sławek Malec pokazywał filmik, ze z nagrzanego jednościennego szybciej wylatywały mu na przedwiośniu. Z tymże on ma akurat zbudowane i ocieplone z nienaturalnego nieoddychającego nienaturalnego syfu więc były problemy z wilgocią.

Myślę, że mniejsze amplitudy temperatur są korzystniejsze dla pszczół bo pewnie podobnie było w barci. Może się mylę. Czas pokaże.

Co do mniej korzystnych warunków dla pszczół przy osiatkowanej dennicy latem to Szymon akurat się zgadza Markus dlatego on na lato zasłania siatkę.

Powoływanie się na naturalne dziuple w kontekście siatki jest bez sensu bo w dziupli nie było żadnej siatki a tym bardziej dennicy która raz byłaby pełna a raz osiatkowana w zależności od manipulacji pszczelarza. Jak była duża dziura to pszczoły mogły nią wylatywać i przy zasiedlaniu podejmowały decyzję (mogły podejmować błędną to najwyżej odchodziły).
Cytuj ten post
#44
Cytat:Krzyżak radzi Wam dobrze i to Wy się spieracie i upieracie.
Chcecie wynaleźć koło? – jest już wynalezione. Chcecie też skomplikować życie nie tylko sobie, ale i pszczołom. Chcecie myśleć za nie, a nie wiecie, co one naprawdę myślą o tym wszystkim i razem o Was, to taka w największym skrócie prawda o tym wszystkim, co tu niektórzy wypisują, bo aby to dostatecznie wyjaśnić, to co najmniej książkę by to zajęło, tylko czy Wy ją przeczytalibyście?. Ot, tak piszecie sobie i piszecie, a to nawet na bajki się nie nadaje. To trzeba Wam wyraźnie powiedzieć.

Cytat:Chcecie wynaleźć koło? – jest już wynalezione

Warszawiaki są akurat wynalezione i stosowane od dawna. Z powodzeniem.

Cytat:Chcecie też skomplikować życie nie tylko sobie, ale i pszczołom.

Własnie odwrotnie. Argumenty podałem. Praktykowałem i asystowałem na różnych pasiekach. Sam używam WZ i stwierdzam, ze to najwygodniejszy ze standardowych polskich uli ul dla mojej gospodarki dla mnie i dla pszczół.

Cytat:Ot, tak piszecie sobie i piszecie, a to nawet na bajki się nie nadaje. To trzeba Wam wyraźnie powiedzieć.

Wyluzuj. Ty też nie znasz jedynej prawdy objawionej czy właśnie pszczoły w Polsce wolą najbardziej siatkę, cienką deskę i ramkę szeroko-niską. Literatury trochę czytałem i prawie każda podaje, ze dla pszczół (nie dla pszczelarza) lepsza jest ramka wąsko-wysoka.
Cytuj ten post
#45
Ale się 'popisujesz'!
Wybacz mi to śmiałe stwierdzenie, ale lepiej byłoby, abyś uzupełnił wiedzę na poruszane tematy, byłoby mniej śmiechu.
Czy to wszystko, o czym piszesz, widziałeś przynajmniej u kogoś? Bo jeśli tylko nasłuchałeś się czyichś opowiadań, to przynajmniej je przemyśl.
Wyobraź sobie, że znam to nie tylko z autopsji, ale z własnej praktyki, no i ...WZ mam!!!
Jesteś nadęty balon i do Ciebie nic, a nic nie dociera, lecz pamiętaj - wielcy, to ludzie skromni i tylko do takich dociera prawdziwa wiedza, prawdziwe argumenty. Ci pozostali, to mają tzw. swoją wiedzę, czyli, jak to się powszechnie słyszy: oni "widzą swoje".
Cytuj ten post
#46
Cytat:ale jak się ma z pszczołami do czynienia 2-3 lata, to o czym można tu gadać,
No tak.  Ściana Standardowy argument poniżej pasa. Powtarzam. Miałem do czynienia z różnymi ulami. Pomagałem przy miodobraniu i przeglądach u różnych pszczelarzy w tym u Bartka i takich co to mają po 100 uli i prowadzą gospodarkę intensywną. Znam WLKP, Dadanty, LN i Warszawiaki. I wybieram własnie WZ. Jasne, że najlepiej byłoby abym z każdym ulem praktykował sam po 10 lat to miałbym największą wiedzę o każdym tylko to może w kojejnych wcieleniach. Duży uśmiech Ty też na pewno nie gospodarowałeś na wszystkich typach po 10 lat.
Jak chcesz jednak długoletniego praktyka. To proszę. Phil Chandler gospodaruje według zasad PN w większości Treatment Free od 2003. Uważa, ze dla niego i pszczół najlepsze są Kenijskie TBH. Woli je od LN.
Znasz angielski to posłuchaj: http://tfb.podbean.com/e/treatment-free-beekeeping-podcast-episode-16-phil-in-the-uk/
Cytuj ten post
#47
(23.11.2015, 10:02)Franciszek napisał(a): Ale się 'popisujesz'!
Wybacz mi to śmiałe stwierdzenie, ale lepiej byłoby, abyś uzupełnił wiedzę na poruszane tematy, byłoby mniej śmiechu.
Czy to wszystko, o czym piszesz, widziałeś przynajmniej u kogoś? Bo jeśli tylko nasłuchałeś się czyichś opowiadań, to przynajmniej je przemyśl.
Wyobraź sobie, że znam to nie tylko z autopsji, ale z własnej praktyki, no i ...WZ mam!!!
Jesteś nadęty balon i do Ciebie nic, a nic nie dociera, lecz pamiętaj - wielcy, to ludzie skromni i tylko do takich dociera prawdziwa wiedza, prawdziwe argumenty. Ci pozostali, to mają tzw. swoją wiedzę, czyli, jak to się powszechnie słyszy: oni "widzą swoje".

Cytat:"Jesteś nadęty balon i do Ciebie nic, a nic nie dociera,"


Nie mogłeś się powstrzymać od osobistych wycieczek i epitetów dlatego, że mam inne zdanie na temat ula. To świadczy o Tobie. Kończę.

Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
#48
Może to brzydko, ale kiedyś w szkole, gdy byłem jeszcze pętakiem, to słyszałem taki oto dowcip:

Nie we wszystko, co gdziekolwiek napisano, należy wierzyć.
Otóż raz było napisane na płocie DUPA, chciałem klepnąć i drzazgę zabiłem.


Naukowcu, zanim coś napiszesz, to jeszcze pomyśl, że ktoś to przeczyta i wcale nie nabierze się na to, aby "klepnąć".
Nie wypada jednak, abym wynosił się tutaj swoją wiedzą, czy doświadczeniem, lecz rozumieć jeszcze potrafię.
A skąd wiesz, jak może wyglądać porównanie Twojej wiedzy i praktyki, na jaką się powołujsz, w zestawieniu z tym samym u innych, którzy to czytają?
Wypada przynajmniej trochę pomyśleć.

Też kończę, na razie.
A co do tzw. 'osobistych wycieczek', to zarzut Twój jest nieprawdziwy.
Lecz, jeśli się obraziłeś, to przepraszam Cię za obrazową argumentację. Będę brał to pod uwagę następnym razem, lecz czytaj dokładnie to, co sam piszesz, bo nie należy mieszać brudnym kijem i mącić czystej wody.
Cytuj ten post
#49
Problemy o typ ula to odwieczny problem pszczelarzy...
Nie muszę pisać którą teorię na temat ula wybieram ale nie zamierzam też krytykować innych uli bo ich nie znam więc nie mam zamiaru głupio pisać...
Cytuj ten post
#50
Cytat:Ul korpusowy i to ten o niskiej ramce, jest dla pszczół najlepszy i dla pszczelarza też

Franciszku, a skąd ta wiedza? skąd wiesz, że dla pszczół jest najlepszy? (od pszczół?)
rozumiem, że Tobie jest wygodniej i pewnie większości też. ja sam tej wiedzy nie neguję, bo być może i to prawda, ale chciałbym się dowiedzieć o jej źródło.
zgoda, że za dużo z tymi ulami jest kombinacji, tylko co z tego? uważasz, że ktoś "krzywdzi" pszczoły, bo ma WZ czy WP? czy jakikolwiek inny?
skąd w ogóle połączenie ula langstrotha (czy jakiegokolwiek innego) z naturą pszczół? to sztuczny dom dla nich - jaki by nie był.

ja też uważam, że Krzyżak dobrze radzi. ale nie będę mówił, że ktoś jest "pyszny i wyniosły" twierdząc, że inny ul mu bardziej odpowiada i że przez to krzywdzi pszczoły. i tego stanowiska trochę nie rozumiem z Twojej wypowiedzi.
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
#51
Podobno najlepszy ul to ten za którym stoi najlepszy pszczelarz Oczko
Cytuj ten post
#52
(23.11.2015, 09:52)Borówka napisał(a): Powoływanie się na naturalne dziuple w kontekście siatki jest bez sensu bo w dziupli nie było żadnej siatki a tym bardziej dennicy która raz byłaby pełna a raz osiatkowana w zależności od manipulacji pszczelarza. Jak była duża dziura to pszczoły mogły nią wylatywać i przy zasiedlaniu podejmowały decyzję (mogły podejmować błędną to najwyżej odchodziły).

Jesteś nielogiczny w tej sprawie.
Czym według ciebie jest osiatkowana dennica jak nie wielkim otworem (wentylacyjnym) w ulu, który jak najbardziej można przyrównać do dużego otworu dziupli? Jedyna różnica jest taka, że pszczoły nie mogą przez niego przechodzić. Ale jeśli chodzi o wpływ na wentylacje ula i zachowaniu ciepła (a o tym rozmawiamy), to jest taki sam, i zmniejsza rolę drzewa jako naturalnego termosu. Zasuwanie dennicy na wiosnę nie ma tu nic do rzeczy, to nie jest związane z tematem.
Wybory pszczół są różne, najlepiej podwiesić dwa ule ocieplany i nieocieplany jako rojołapkę i sprawdzić ich preferencję kilka razy z rzędu. W naturze nie zawsze miały taką szeroką ofertę nieruchomości by sobie wybierać dziuplę wentylowaną tak czy inaczej. Dziuple długo pusto nie stoją. Więc musiały się przystosować do obu rodzai warunków.


Miałem ochotę coś powiedzieć, o ramkach, ale dyskusja przestała być przyjemna, bo niektórych prawda jest "bardziej mojsza niż twojsza". Natomiast proszę zwrócić uwagę, na to że USA nie mają standardu ramek wąsko-wysokich, tam te ramki zupełnie nie istnieją. Kierując się jedynie tym co oni mają u siebie, rzeczywiście LN jest najlepszy. Tylko, że tam pszczelarstwo jest młode, to Europa ma najdłuższe tradycje pszczelarskie i to u nas jest najwięcej typów uli.
Nigdzie nie znalazłem badań porównujących jedną i drugą ramkę,  a w stanach ona jeszcze nie dotarła do ich świadomości. Nawet na Zachodzie europy jest czymś nowym, taka ramka cechuje głównie wschodnią europę. Ule z Polski, Słowacji, Czech, Ukrainy i Rosji.
Ma z pewnością jedną ważną cechę, wybacza dużo więcej błędów - to jest ogólny pogląd pszczelarzy w Polsce, nie mi go oceniać, jedynie przytaczam.

Franciszku ramka LN jest na pewno bardzo popularna i dobra w pasiekach towarowych, ale dla niektórych ramka WP, WZ, może być lepsza z powodu tego wybaczania błędów. Jeśli chodzi o porównanie ich pod względem pszczoły, to nie wiem która lepsza. Ale Ty również musisz przytoczyć badania i konkretne argumenty by kogoś przekonać, to działa w obie strony.
Ja mogę przytoczyć, że w pionowych barciach, które są jednak najczęstsze, pszczoły miały plastry raczej wąsko wysokie, stąd nasuwa mi się intuicyjne rozwiązanie. Jednak to tylko intuicyjny wybór, który nie zawsze się sprawdza.
Nie idź w agresywne wypowiedzi, bo to do niczego nas nie prowadzi. Każdy sobie tu przedstawia jakieś myśli, jeśli uważasz inaczej przedstaw swoje za i przeciw. Rozsądną merytoryczną wypowiedzią prędzej kogoś przekonasz niż zaogniając rozmowę i rzucając epitetami, to nie jest ambrozja.
Niektóre myśli, muszą dojrzeć, jeśli ktoś nie przyzna Ci racji teraz, może przyzna Ci ją za rok lub dwa Uśmiech
Cytuj ten post
#53
(23.11.2015, 12:10)kosz85 napisał(a):
(23.11.2015, 09:52)Borówka napisał(a): Powoływanie się na naturalne dziuple w kontekście siatki jest bez sensu bo w dziupli nie było żadnej siatki a tym bardziej dennicy która raz byłaby pełna a raz osiatkowana w zależności od manipulacji pszczelarza. Jak była duża dziura to pszczoły mogły nią wylatywać i przy zasiedlaniu podejmowały decyzję (mogły podejmować błędną to najwyżej odchodziły).

Jesteś nielogiczny w tej sprawie.
Czym według ciebie jest osiatkowana dennica jak nie wielkim otworem (wentylacyjnym) w ulu, który jak najbardziej można przyrównać do dużego otworu dziupli? Jedyna różnica jest taka, że pszczoły nie mogą przez niego przechodzić. Ale jeśli chodzi o wpływ na wentylacje ula i zachowaniu ciepła (a o tym rozmawiamy), to jest taki sam, i zmniejsza rolę drzewa jako naturalnego termosu. Zasuwanie dennicy na wiosnę nie ma tu nic do rzeczy, to nie jest związane z tematem.
Wybory pszczół są różne, najlepiej podwiesić dwa ule ocieplany i nieocieplany jako rojołapkę i sprawdzić ich preferencję kilka razy z rzędu. W naturze nie zawsze miały taką szeroką ofertę nieruchomości by sobie wybierać dziuplę wentylowaną tak czy inaczej. Dziuple długo pusto nie stoją. Więc musiały się przystosować do obu rodzai warunków.

Według mnie jestem logiczny zgodnie z najprostszą logiką dwuwartościową jeśli chcesz już ciągnąć ten temat.

Czy pszczoły w dziuplach miały siatki: nie
Czy pszczoły w dziuplach miały różne otwory od jednego do więcej: tak
Czy otwory w dziuplach mogły traktować je jako wylotek i broniły je: tak
Czy pszczoły miały dno w barciach: tak
Czy siatka metalowa jest materiałem naturalnym: nie
Czy chce minimalizować użycie nienaturalnych materiałów w ulu w tym metalu: tak
Czy pszczoły miały wielkie dziury w dziuplach całkiem od dołu: nie (lub bardzo rzadko bo raczej ciężko mi sobie to wyobrazić)
Czy zastosowanie wobec tego siatki metalowej od dołu zbliża mnie do gniazda naturalnego: nie

Dodatkowo:
Czy w dziupli ilości otworów i przeciągu zmniejsza się manipulacją pszczelarza otwieraniem i zasuwaniem dennicy: nie
Czy pszczoły używają kitu aby wyregulować sobie wielkość otworów i wentylację jak chcą: tak
Czy warroza w dziupli spadając na dno spada z powodu siatki: nie

Nie tylko chodzi o argument z wylatywaniem, obronnością i wentylacją. Siatka jest dużą przestrzenią metalową która może zaburzać naturalną harmonię bioelektyczną gniazda i fraktalne komresowanie bioenergii. Tym bardziej jeśli to siatka aluminiowa która jest wybitnie szkodliwa dla tego pola a także w kontakcie z organizmami żywymi i produktami spożywczymi ( a na tym mi zależy też).

Prędzej mnie przekonują ule bez dennicy całkiem na stałe. Lub szpary w dennicy z niestykających się desek, które pszczoły w razie co mogą zakitować. Nie mają wad przez mnie określonych.
Oraz wiele różnych otworów o różnym kształcie i różne strony nawet w każdym korpusie do regulacji przez pszczoły co u siebie stosuje. 

Dodatkowo przekonują mnie argumenty użyte przez Busha i Les'a Crowdera którzy eksperymantowali z dennicami osiatkowanymi. Podczas upałów z taką dennicą pszczoły mają gorzej. Nie neguję natomiast rozwiązań systemowych przy ulach z jednej deski. Przy starych drewnianych nieszczelnych ulach ocieplonych jednak osiatkowana dennica jest niepotrzebna a wręcz może być szkodliwa.

Nadal jestem nielogiczny?
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
#54
(23.11.2015, 12:26)Borówka napisał(a): Nadal jestem nielogiczny?

Ale tu nie chodzi o pole elektromagnetyczne, rozszerzasz wątek o niepotrzebny aspekt. Tylko o ul termos i duży otwór wentylacyjny. Rój potrafi się uwiązać i robić plastry i na gałęzi, więc nie sądzę by miał problem zrobić plastry w dziupli dzięcioła czy po puszczykach. Taka dziupla ma duży otwór, bo taki ptak musi się tam zmieścić, zresztą czasem drzewa pękają lub próchnieją i mają wielkie jamy od spodu, większe niż średnica późniejszej dziupli. Z pkt widzenia wentylacji jest to jak najbardziej taka sama sytuacja. Olej już tą siatkę, przyjmij że masz otwór pod ulem bez siatki, albo kratownice, albo bardzo nieszczelny ul Oczko

Naprawdę nie musiałem intensywnie szukać:
http://www.familytreeservicellc.com/yahoo_site_admin/assets/images/IMG00123-20090617-1806.156174644_std.jpg
http://www.thedesertecho.com/blog/wp-content/uploads/2013/06/wild-bee-hive-hollow-tree-trunk.jpg
http://www.livehonestly.com/uploads/1/0/5/2/1052094/2277689.jpg?606

Otwory ciężkie do zakitowania.
Co do warrozy i zasuwek, również nie w temacie. Ja tylko chce pokazać, że pszczoły są przystosowane do uli które są mocno wentylowane i nie koniecznie mają cechy termosu.

I tak jesteś nielogiczny, bo odpowiadasz na to czy siatka jest naturalna, a pytaniem było "czy w naturze pszczoły mieszkały w termosach" Oczko Bo do reszty się zgadzam, nawet mnie przekonałeś by nie używać jednak metalowej siatki w swoim ulu.
Co do warrozy, to nie wypada przez oczka siatki, ale jest zjadana przez drapieżniki w próchnie na dnie barci.
Cytuj ten post
#55
(23.11.2015, 12:41)kosz85 napisał(a):
(23.11.2015, 12:26)Borówka napisał(a): Nadal jestem nielogiczny?

Ale tu nie chodzi o pole elektromagnetyczne, rozszerzasz wątek o niepotrzebny aspekt. Tylko o ul termos i duży otwór wentylacyjny. Rój potrafi się uwiązać i robić plastry i na gałęzi, więc nie sądzę by miał problem zrobić plastry w dziupli dzięcioła czy po puszczykach. Taka dziupla ma duży otwór, bo taki ptak musi się tam zmieścić, zresztą czasem drzewa pękają lub próchnieją i mają wielkie jamy od spodu, większe niż średnica późniejszej dziupli. Z pkt widzenia wentylacji jest to jak najbardziej taka sama sytuacja. Olej już tą siatkę, przyjmij że masz otwór pod ulem bez siatki, albo kratownice, albo bardzo nieszczelny ul Oczko

Naprawdę nie musiałem intensywnie szukać:
http://www.familytreeservicellc.com/yahoo_site_admin/assets/images/IMG00123-20090617-1806.156174644_std.jpg
http://www.thedesertecho.com/blog/wp-content/uploads/2013/06/wild-bee-hive-hollow-tree-trunk.jpg
http://www.livehonestly.com/uploads/1/0/5/2/1052094/2277689.jpg?606

Otwory ciężkie do zakitowania.
Co do warrozy i zasuwek, również nie w temacie. Ja tylko chce pokazać, że pszczoły są przystosowane do uli które są mocno wentylowane i nie koniecznie mają cechy termosu.

I tak jesteś nielogiczny, bo odpowiadasz na to czy siatka jest naturalna, a pytaniem było "czy w naturze pszczoły mieszkały w termosach" Oczko

Pszczoły podczas upałów mają gorzej z wentylacją z osiatkowaną dennicą. Rozwiązaniem na to jest to co stosuje Szymon czyli manipulacja dennicą uniwersalną. Ja nie chce tego robić bo.... już to opisałem.

Jestem logiczny a ty nie jesteś.Oczko

Co do uli ocieplanych wypowiedziałem się już wcześniej. Nie neguję systemu uli jednościennych ale mam argumenty za ocieplanymi.
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
#56
Wentyalcja a ocieplenie to dwie różne sprawy. Może być ocieplenie i dobra wentylacja przez wylotki i nieszczelności w ulu. Też jestem za tym.

Ściany jednak blisko kłebu będą izolowały ciepło i będą ciepłe. Ściany w ulu z cienkiej deski będą zimne dlatego albo pszczoły się przytulą do ścianki nagrzanej od Słońca i będą miały izolacje z dużej ilości plastrów w poziomie. Na zimnej ścianie następuje kondensacja na ciepłej mniej. Dlatego do takiego systemu siatka nada sie lepiej i tego nie neguję. Nie podoba mi się to jednak z wielu innych względów.
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
#57
(23.11.2015, 12:45)Borówka napisał(a):
(23.11.2015, 12:41)kosz85 napisał(a):
(23.11.2015, 12:26)Borówka napisał(a): Nadal jestem nielogiczny?

Ale tu nie chodzi o pole elektromagnetyczne, rozszerzasz wątek o niepotrzebny aspekt. Tylko o ul termos i duży otwór wentylacyjny. Rój potrafi się uwiązać i robić plastry i na gałęzi, więc nie sądzę by miał problem zrobić plastry w dziupli dzięcioła czy po puszczykach. Taka dziupla ma duży otwór, bo taki ptak musi się tam zmieścić, zresztą czasem drzewa pękają lub próchnieją i mają wielkie jamy od spodu, większe niż średnica późniejszej dziupli. Z pkt widzenia wentylacji jest to jak najbardziej taka sama sytuacja. Olej już tą siatkę, przyjmij że masz otwór pod ulem bez siatki, albo kratownice, albo bardzo nieszczelny ul Oczko

Naprawdę nie musiałem intensywnie szukać:
http://www.familytreeservicellc.com/yahoo_site_admin/assets/images/IMG00123-20090617-1806.156174644_std.jpg
http://www.thedesertecho.com/blog/wp-content/uploads/2013/06/wild-bee-hive-hollow-tree-trunk.jpg
http://www.livehonestly.com/uploads/1/0/5/2/1052094/2277689.jpg?606

Otwory ciężkie do zakitowania.
Co do warrozy i zasuwek, również nie w temacie. Ja tylko chce pokazać, że pszczoły są przystosowane do uli które są mocno wentylowane i nie koniecznie mają cechy termosu.

I tak jesteś nielogiczny, bo odpowiadasz na to czy siatka jest naturalna, a pytaniem było "czy w naturze pszczoły mieszkały w termosach" Oczko

Pszczoły podczas upałów mają gorzej z wentylacją z osiatkowaną dennicą. Rozwiązaniem na to jest to co stosuje Szymon czyli manipulacja dennicą uniwersalną. Ja nie chce tego robić bo.... już to opisałem.

Jestem logiczny a ty nie jesteś.Oczko

Co do uli ocieplanych wypowiedziałem się już wcześniej. Nie neguję systemu uli jednościennych ale mam argumenty za ocieplanymi.

Mają gorzej a jak to sprawdziles? 
Moje mi nic nie mówiły i strajku też nie było? 
Cytuj ten post
#58
(23.11.2015, 12:45)Borówka napisał(a): Pszczoły podczas upałów mają gorzej z wentylacją z osiatkowaną dennicą. Rozwiązaniem na to jest to co stosuje Szymon czyli manipulacja dennicą uniwersalną. Ja nie chce tego robić bo.... już to opisałem.

Jestem logiczny a ty nie jesteś.Oczko

Co do uli ocieplanych wypowiedziałem się już wcześniej. Nie neguję systemu uli jednościennych ale mam argumenty za ocieplanymi.

No to dochodzimy do konsensusu. Zgadzam się z tymi upałami i zgadzam się z korzyściami z autoregulacji wentylacji przez pszczoły. Jeśli dać im dużo mniejszych otworów w termosie, które mogą sobie kitować do woli, to teoretycznie mógłby to być korzystniejszy układ niż ul jednościenny, albo przynajmniej porównywalny.  Przynajmniej w gospodarce naturalnej, bo jak wiemy towarowa rządzi się własnymi prawami Uśmiech

Bonluk, na logikę mają gorzej, bo 40 stopni wlewa im się za dużymi otworami wentylacyjnymi i muszą silniej walczyć z ciepłem. Nie moga korzystać z naturalnych prądów powietrza i prowadzić je odpowiednio w ulu. Ale jak jest naprawdę, to musi szepnąć Ci do ucha pszczoła Oczko
Cytuj ten post
#59
Cytat:Naprawdę nie musiałem intensywnie szukać:
http://www.familytreeservicellc.com/yahoo_site_admin/assets/images/IMG00123-20090617-1806.156174644_std.jpg
http://www.thedesertecho.com/blog/wp-content/uploads/2013/06/wild-bee-hive-hollow-tree-trunk.jpg
http://www.livehonestly.com/uploads/1/0/5/2/1052094/2277689.jpg?606

Nie widzę dziury od doły to raz.

Dziura stanowi wylot to dwa.
Cytuj ten post
#60
(23.11.2015, 12:53)kosz85 napisał(a):
(23.11.2015, 12:45)Borówka napisał(a): Pszczoły podczas upałów mają gorzej z wentylacją z osiatkowaną dennicą. Rozwiązaniem na to jest to co stosuje Szymon czyli manipulacja dennicą uniwersalną. Ja nie chce tego robić bo.... już to opisałem.

Jestem logiczny a ty nie jesteś.Oczko

Co do uli ocieplanych wypowiedziałem się już wcześniej. Nie neguję systemu uli jednościennych ale mam argumenty za ocieplanymi.

No to dochodzimy do konsensusu. Zgadzam się z tymi upałami i zgadzam się z korzyściami z autoregulacji wentylacji przez pszczoły. Jeśli dać im dużo mniejszych otworów w termosie, które mogą sobie kitować do woli, to teoretycznie mógłby to być korzystniejszy układ niż ul jednościenny, albo przynajmniej porównywalny.  Przynajmniej w gospodarce naturalnej, bo jak wiemy towarowa rządzi się własnymi prawami Uśmiech

Nie musimy dochodzić bo ja nie negowałem systemu uli z cienkiej deski i siatką od początku.
Argumentuję, tylko z tym, że to są najlepsze ule na świecie i bez sensu bawić się innymi oraz to, ze można dojść do innych wniosków argumentując na rzecz pszczelarza i pszczół. Nie upieram się też, ze moje wnioski są na pewno słuszne. Napisałem po owocach je poznam. Natomiast nie zgadzam się, ze jestem nielogiczny. Oczko Zgadzam się natomiast z tym, ze mogę się mylić i moje założenia są niesłuszne.
Cytuj ten post