Jednościenne czy termosy
#91
Jedna z najciekawszych dyskusji na tym forum. Franciszka poznałem na innym forum i wiem, że ma bardzo rozległą i popartą doświadczeniem wiedzę. Ule Franciszka są ciągle w polu moich zainteresowań, bo wydają mi się rozsądnym kompromisem między ulami większymi i mniejszymi. Mam nadzieję, że nie zdradzę tajemnicy, gdy napiszę, że Franciszek nie ma langstrotha, ani nawet jego 3/4. Ja też nie mam i raczej miał nie będę. Dlaczego? Ano, dlatego, że są za ciężkie. Pełen 10cio ramkowy korpus o wymiarze ramki 448x185 zapakowany miodem jest zwyczajnie cholernie ciężki. Co za tym idzie, przy słabej pogodzie nie sposób otrzymać miodu gatunkowego.
Trzymam się ula wlkp o wysokości ramki 18cm, ale nie uważam, że kiedyś nie puszczę, bo ul Franciszka ma również wiele zalet. Przede wszystkim taką, że jest "ogólnoświatowy".
Czy zaś jednościenne, czy termosy... Nie bardzo wiem, jak się do tego odnieść, bo mam ule 18tki z deski i 18tki z płyty styroduru. Te i te są jednościenne, tylko przewodnictwo mają inne. No i wagę. Jako, że mają dennice higieniczne nie są termosami, ale jak już włożę wkładkę to są. Mam, więc i jednościenne termosy i nie termosy?
Latem i jesienią pszczoły tak samo działały w ulach z deski jak i ze styroduru - jak było ciut cieplej to w tych styrodurowych potrafiły robić brody, ale z drewnianych szybciej wylatują. Nie wiem jak zimą, ale jak teraz było po kilka stopni mrozu, to siedziały w obydwu rodzajach tak samo. Nie boję się zajrzeć do ula w mróz, więc sprawdzę również jak się będą miały przy -10st, czy większym mrozie - o ile będzie. Najbardziej interesuje mnie jednak ich rozwój na wiosnę. Mam te ule pierwszy rok, więc na to porównanie czekam.
Jaki ul jest najlepszy? Taki na którym się dobrze pracuje. Pszczołom będzie to obojętne, ale pszczelarzowi nie. Jak mam podnieść 10-15 kg a 40kg to wolę szanować swój kręgosłup. Pszczoły na te 10 ramek w sezonie więcej zarobią.
Cytuj ten post
#92
(24.11.2015, 14:07)MN napisał(a): Dlaczego? Ano, dlatego, że są za ciężkie. Pełen 10cio ramkowy korpus o wymiarze ramki 448x185 zapakowany miodem jest zwyczajnie cholernie ciężki. Co za tym idzie, przy słabej pogodzie nie sposób otrzymać miodu gatunkowego.
Trzymam się ula wlkp o wysokości ramki 18cm,

Do korpusu 3/4LN wejdzie 20kg miodu do 18stki Wkpl pewnie z 17kg więc nie przesadzajmy z tą różnicą, dźwiganiem czy niedostępnością miodu odmianowego.
Poza tym możesz mieć LN z ramką 159 lub 137mm wysokości. Nikt Ci nie broni.
Cytuj ten post
#93
(24.11.2015, 14:07)MN napisał(a): Jaki ul jest najlepszy? Taki na którym się dobrze pracuje. Pszczołom będzie to obojętne, ale pszczelarzowi nie. Jak mam podnieść 10-15 kg a 40kg to wolę szanować swój kręgosłup. Pszczoły na te 10 ramek w sezonie więcej zarobią.

W takim WZ to w ogóle się nie dźwiga korpusów. Uśmiech
Cytuj ten post
#94
(24.11.2015, 14:24)Krzyżak napisał(a): Do korpusu 3/4LN wejdzie 20kg miodu do 18stki Wkpl pewnie z 17kg więc nie przesadzajmy z tą różnicą, dźwiganiem czy niedostępnością miodu odmianowego.
Poza tym możesz mieć LN z ramką 159 lub 137mm wysokości. Nikt Ci nie broni.

Piszesz serio? Przecież korpus wlkp 18cm wskoczy i obróci się w langu 3/4 Uśmiech Zaskoczyłeś mnie, że tylko 20kg. Zakładałem, że taki korpus z 1 dechy, ramki, miód musi ważyć min 30kg. Moje stare ule wlkp, gdzie korpus pełen miodu to ponad 30kg stały się moim utrapieniem, dlatego 1/2 dadant, czy 18tka (ciut więcej niż 1/2 dadanta pod względem pojemności) bardziej przemawiały do mnie.
Tak serio to jedyne co mnie powstrzymuje przed zmianą ramki na inną jest przestawienie całej mojej pasieki (szerokość 36 cm jest wyznacznikiem) inna miodarka, stół etc. Niemal zaczynanie od nowa, czyli inwestycje, które powoli chciałbym minimalizować. Widzę wady 18tki, ale nie wiem jakich wad nie ustrzegą się inne typy ula.
Ponadto 18tkę zrobię ze styroduru w kilka minut, albo za grosze kupię. Nie wiem jak z langiem wówczas.
Cytuj ten post
#95
Zawsze gdy się mówi o ulach, że są w standardzie czy "ogólnoświatowe" to ma się na myśli zalety w łatwości dopasowania poszczególnych elementów ulowych, sprzętu pasiecznego itd. Po prostu wszystko jest kompatybilne...

Dla pszczół nie ma to żadnego znaczenie bo jakie może mieć.?
Ot wygoda pszczelarza i po części łatwość pracy czy szybkość wykonywania pewnych czynności przy ulu.
Cytuj ten post
#96
(24.11.2015, 15:08)MN napisał(a):
(24.11.2015, 14:24)Krzyżak napisał(a): Do korpusu 3/4LN wejdzie 20kg miodu do 18stki Wkpl pewnie z 17kg więc nie przesadzajmy z tą różnicą, dźwiganiem czy niedostępnością miodu odmianowego.
Poza tym możesz mieć LN z ramką 159 lub 137mm wysokości. Nikt Ci nie broni.

Piszesz serio? Przecież korpus wlkp 18cm wskoczy i obróci się w langu 3/4 Uśmiech Zaskoczyłeś mnie, że tylko 20kg. Zakładałem, że taki korpus z 1 dechy, ramki, miód musi ważyć min 30kg. Moje stare ule wlkp, gdzie korpus pełen miodu to ponad 30kg stały się moim utrapieniem, dlatego 1/2 dadant, czy 18tka (ciut więcej niż 1/2 dadanta pod względem pojemności) bardziej przemawiały do mnie.
Tak serio to jedyne co mnie powstrzymuje przed zmianą ramki na inną jest przestawienie całej mojej pasieki (szerokość 36 cm jest wyznacznikiem) inna miodarka, stół etc. Niemal zaczynanie od nowa, czyli inwestycje, które powoli chciałbym minimalizować. Widzę wady 18tki, ale nie wiem jakich wad nie ustrzegą się inne typy ula.
Ponadto 18tkę zrobię ze styroduru w kilka minut, albo za grosze kupię. Nie wiem jak z langiem wówczas.

Mój korpus dobity miodem waży w granicach 32 kg... i fakt jest ciężki ale jak dobrze go zarzucę na siebie to fajnie się z nim idzie a i taki zadowolony wtedy jestem hahaha
Cytuj ten post
#97
Borówka, ogólnoświatowy, czyli szeroko dostępny. Jak spodoba mi się matka z hameryki i będę chciał mieć pewność, że się u mnie przyjmie to sobie zamówię odkład. Podobnie z Francji, czy Nowej Zelandii etc. Na WZ, czy wlkp już się nie da...

A tak na poważnie, zastanawialiście się dlaczego szerokość Langa, czy Dadanta jest taka a nie inna? Kiedyś prawda została mi objawiona dość prześmiewczo. Wszystko zależało od dostępności towaru. Dadant jest wymiarem skrzynki na wino z Francji. Lang to wymiar skrzynki na wino z Filadelfii... Stąd też jedna deska. Nie było tam większej filozofii.
Cytuj ten post
#98
(24.11.2015, 15:09)bonluk napisał(a): Zawsze gdy się mówi o ulach, że są w standardzie czy "ogólnoświatowe" to ma się na myśli zalety w łatwości dopasowania poszczególnych elementów ulowych, sprzętu pasiecznego itd. Po prostu wszystko jest kompatybilne...

Dla pszczół nie ma to żadnego znaczenie bo jakie może mieć.?
Ot wygoda pszczelarza i po części łatwość pracy czy szybkość wykonywania pewnych czynności przy ulu.

Pełna zgoda Łukaszu. Ale nie tylko świat się liczy. Gdybym mieszkał w USa to jakbym chciał kompatybilności to nie szukałbym Warszawiaka. W moim miejscy zamieszkania dwóch najbliższych pszczelarzy ma Warszawiaki.
To też gdybym się tylko tym kierował to najlepszy Warszawiak.

Dlatego trzeba patrzeć na różne punktu widzenia a nie twardo pisać ze swojego punktu widzenia co jest najlepsze dla wszystkich. 

MN to też odpowiedź na Twoją odpowiedź. U mnie i w Polsce szerokodostepny jest Warszawiak. Nie widzę problemu z matką bo mogę sobie zamówić w klateczce a rozmnażać zamierzam głównie rójkowo na miarę możliwości.
Cytuj ten post
#99
(24.11.2015, 15:12)bonluk napisał(a): Mój korpus dobity miodem waży w granicach 32 kg... i fakt jest ciężki ale jak dobrze go zarzucę na siebie to fajnie się z nim idzie a i taki zadowolony wtedy jestem hahaha


To by sie zgadzało z tym, co liczyłem. Też jestem wesoły jak mam taki ciężar w miodzie, ale mój kręgosłup już wiele przeszedł, stąd pomysł na coś lżejszego. Nie mam jeszcze 30tki, ale jestem z tych co nauczyli się trochę na błędach i unikają kolejnych.
Cytuj ten post
(24.11.2015, 15:20)MN napisał(a):
(24.11.2015, 15:12)bonluk napisał(a): Mój korpus dobity miodem waży w granicach 32 kg... i fakt jest ciężki ale jak dobrze go zarzucę na siebie to fajnie się z nim idzie a i taki zadowolony wtedy jestem hahaha


To by sie zgadzało z tym, co liczyłem. Też jestem wesoły jak mam taki ciężar w miodzie, ale mój kręgosłup już wiele przeszedł, stąd pomysł na coś lżejszego. Nie mam jeszcze 30tki, ale jestem z tych co nauczyli się trochę na błędach i unikają kolejnych.

ogólnie nie jest to ciężar który Ci łamie kręgosłup... U mnie to wygląda tak, że najbardziej czuje kiedy muszę wnieść te korpusy do pomieszczenia gdzie wiruję. Na pasiece albo na przyczepkę albo na wózek...
Jeżeli chcesz mieć wagowo mniejszy to weź 3/4 LN bo to najlepszy ul na świecie hahaha...

Kuba ja nic nie mam do innych typów uli bo mam podobne zdanie co Bartek ulu to tylko mieszkanko dla pszczół... Może być i beczka po winie aby kubatura była dobra..
Cytuj ten post
(24.11.2015, 15:14)MN napisał(a): Borówka, ogólnoświatowy, czyli szeroko dostępny. Jak spodoba mi się matka z hameryki i będę chciał mieć pewność, że się u mnie przyjmie to sobie zamówię odkład. Podobnie z Francji, czy Nowej Zelandii etc. Na WZ, czy wlkp już się nie da...

A tak na poważnie, zastanawialiście się dlaczego szerokość Langa, czy Dadanta jest taka a nie inna? Kiedyś prawda została mi objawiona dość prześmiewczo. Wszystko zależało od dostępności towaru. Dadant jest wymiarem skrzynki na wino z Francji. Lang to wymiar skrzynki na wino z Filadelfii... Stąd też jedna deska. Nie było tam większej filozofii.

No właśnie. A w takim WZ (choć nie tylko bo także warre, sun-hive, TBH etc.) to już była filozofia i szereg doświadczeń twórców również pod względem co jest dobre dla pszczół. I też był jeden z wielu argumentów z mojej burzy mózgów na początku co przeważyło za tym typem ula.
Cytuj ten post
(24.11.2015, 15:30)bonluk napisał(a):
(24.11.2015, 15:20)MN napisał(a):
(24.11.2015, 15:12)bonluk napisał(a): Mój korpus dobity miodem waży w granicach 32 kg... i fakt jest ciężki ale jak dobrze go zarzucę na siebie to fajnie się z nim idzie a i taki zadowolony wtedy jestem hahaha


To by sie zgadzało z tym, co liczyłem. Też jestem wesoły jak mam taki ciężar w miodzie, ale mój kręgosłup już wiele przeszedł, stąd pomysł na coś lżejszego. Nie mam jeszcze 30tki, ale jestem z tych co nauczyli się trochę na błędach i unikają kolejnych.

ogólnie nie jest to ciężar który Ci łamie kręgosłup... U mnie to wygląda tak, że najbardziej czuje kiedy muszę wnieść te korpusy do pomieszczenia gdzie wiruję. Na pasiece albo na przyczepkę albo na wózek...
Jeżeli chcesz mieć wagowo mniejszy to weź 3/4 LN bo to najlepszy ul na świecie hahaha...

Kuba ja nic nie mam do innych typów uli bo mam podobne zdanie co Bartek ulu to tylko mieszkanko dla pszczół... Może być i beczka po winie aby kubatura była dobra..

Ty to wiem akurat. Ja mam podobne choć pewne lubię bardziej. Oczko
Cytuj ten post
Kręgosłupa 1 korpus nie złamie, ale takich korpusów 50, czy 100 w 1 dzień może go solidnie nadwyrężyć. Wiem, co piszę, bo w tym roku po jednym miodobraniu miałem kryzys.
Cytuj ten post
(24.11.2015, 15:33)MN napisał(a): Kręgosłupa 1 korpus nie złamie, ale takich korpusów 50, czy 100 w 1 dzień może go solidnie nadwyrężyć. Wiem, co piszę, bo w tym roku po jednym miodobraniu miałem kryzys.

No jasne że tak ale to już nie praca na jednego
Cytuj ten post
Pomocnika jeszcze się nie dorobiłem. Temu 18tki da radę tak przerzucać bez uszczerbku na zdrowiu.
Myślę, że 1/2 dadant podobnie. Plus 1/2 dadanta byłby taki, że ul jest niższy na 4-5 korpusach, co przy letnich ulach ma znaczenie.
Cytuj ten post
(24.11.2015, 15:41)MN napisał(a): Pomocnika jeszcze się nie dorobiłem. Temu 18tki da radę tak przerzucać bez uszczerbku na zdrowiu.
Myślę, że 1/2 dadant podobnie. Plus 1/2 dadanta byłby taki, że ul jest niższy na 4-5 korpusach, co przy letnich ulach ma znaczenie.

Michał ale zmieni Ci się tylko jednostkowy ciężar a waga całości pozostanie bez zmian z tym że wykonasz więcej ruchów bo będziesz miał więcej korpusów więc nie wiem co lepsze 
Cytuj ten post
(24.11.2015, 15:30)bonluk napisał(a): Jeżeli chcesz mieć wagowo mniejszy to weź 3/4 LN bo to najlepszy ul na świecie hahaha...

dokładnie tak! ;-))


... 30 kg miodu...?? toż to ja niewiele więcej wziąłem przez 2 sezony z łącznie ponad 55 rodzin!! hahahahahahaha ;-))
ale cóż... ja prowadzę pszczelarstwo wysoko wydajne! ;-))
ale w przyszłym roku mam plan podwojenia zbiorów miodu. zamierzam przekroczyć magiczną cyfrę 1 kg na rodzinę! hahahaha ;-)
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
(24.11.2015, 16:03)MrDrone napisał(a):
(24.11.2015, 15:30)bonluk napisał(a): Jeżeli chcesz mieć wagowo mniejszy to weź 3/4 LN bo to najlepszy ul na świecie hahaha...

dokładnie tak! ;-))


... 30 kg miodu...?? toż to ja niewiele więcej wziąłem przez 2 sezony z łącznie ponad 55 rodzin!! hahahahahahaha ;-))
ale cóż... ja prowadzę pszczelarstwo wysoko wydajne! ;-))
ale w przyszłym roku mam plan podwojenia zbiorów miodu. zamierzam przekroczyć magiczną cyfrę 1 kg na rodzinę! hahahaha ;-)
Osadź pszczoły w tej beczce co to ją masz pod domem, będziesz miał miodu a miodu Oczko
Cytuj ten post
(24.11.2015, 17:02)emzarek napisał(a):  
 Osadź pszczoły w tej beczce co to ją masz pod domem, będziesz miał miodu a miodu Oczko

po pierwsze nie wiem czy pszczołom nie przeszkadzałaby napływająca do tej beczki deszczówka...Oczko a po drugie to nie beczka na miód tylko na spirytus... Oczko
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
(24.11.2015, 17:05)MrDrone napisał(a):
(24.11.2015, 17:02)emzarek napisał(a):  
 Osadź pszczoły w tej beczce co to ją masz pod domem, będziesz miał miodu a miodu Oczko

po pierwsze nie wiem czy pszczołom nie przeszkadzałaby napływająca do tej beczki deszczówka...Oczko a po drugie to nie beczka na miód tylko na spirytus... Oczko
to się potem przedestyluje Język
Cytuj ten post
(24.11.2015, 15:08)MN napisał(a):
(24.11.2015, 14:24)Krzyżak napisał(a): Do korpusu 3/4LN wejdzie 20kg miodu do 18stki Wkpl pewnie z 17kg więc nie przesadzajmy z tą różnicą, dźwiganiem czy niedostępnością miodu odmianowego.
Poza tym możesz mieć LN z ramką 159 lub 137mm wysokości. Nikt Ci nie broni.

Piszesz serio? Przecież korpus wlkp 18cm wskoczy i obróci się w langu 3/4 Uśmiech Zaskoczyłeś mnie, że tylko 20kg. Zakładałem, że taki korpus z 1 dechy, ramki, miód musi ważyć min 30kg. Moje stare ule wlkp, gdzie korpus pełen miodu to ponad 30kg stały się moim utrapieniem, dlatego 1/2 dadant, czy 18tka (ciut więcej niż 1/2 dadanta pod względem pojemności) bardziej przemawiały do mnie.

Napisałem, że korpus 3/4LN to 20kg miodu. Należy do tego doliczyć wosk, ramki i korpus. Pewnie w sumie wyjdzie jakieś 25kg. Nigdy nie ważyłem. Ciężki jest ale jak wrzucisz na klatę i dociśniesz to można iść choćby do Częstochowy. Gorzej z podnoszeniem czy wrzucaniem gdzieś na górę.
Cytuj ten post
To jest pasieka wędrowna na Hawajach: 
   

a chcę zwrócić uwagę tych, których może to zainteresować, na konstrukcję uli, chociaż może niezbyt dokładnie to widać, bo zdjęcie jest zrobione telefonem.
Ale widać połączenie w korpusach na rogach na wpust prosty, no i prosty daszek.

Niestety, w naszym klimacie daszek powinien być starannie wykonany, a ul zabezpieczony przed wywróceniem, bo często przechodzą wichury.
A to jest ta sama pasieka, ale cała:

   

Bardzo dobrym rozwiązaniem w budowie korpusów jest to prezentowane przez Kolegę Krzyżaka przy okazji podawania wskazówek, jak zrobić solidny daszek. Proste i solidne połączenia, a można je wykonać na każdej pilarce stołowej. 
Teraz w Polsce można kupić kompletną piłę z głowicą balansową i na niej sobie frezować.
Dostępne są także piły DADO z otworem fi 30 mm.
Wszystko "proste, jak rogalik".

   
Cytuj ten post
(24.11.2015, 17:34)emzarek napisał(a):
(24.11.2015, 17:05)MrDrone napisał(a):
(24.11.2015, 17:02)emzarek napisał(a):  
 Osadź pszczoły w tej beczce co to ją masz pod domem, będziesz miał miodu a miodu Oczko

po pierwsze nie wiem czy pszczołom nie przeszkadzałaby napływająca do tej beczki deszczówka...Oczko a po drugie to nie beczka na miód tylko na spirytus... Oczko
to się potem przedestyluje Język

Próbowałem kiedyś destylat bimber z tylko ze 100% miodu pitnego. Niezły.
Cytuj ten post
(24.11.2015, 21:16)Franciszek napisał(a): a chcę zwrócić uwagę tych, których może to zainteresować, na konstrukcję uli, chociaż może niezbyt dokładnie to widać, bo zdjęcie jest zrobione telefonem.
Ale widać połączenie w korpusach na rogach na wpust prosty, no i prosty daszek.

Mam zaprojektowaną maszynę do wykonywania takich łączeń.
W skrócie będzie się zakładać na wózek cztery dechy ula docięte na wymiar, jeden przejazd przez wał na którym będzie 6 frezów prostych, przełożenie kolejny przejazd i dechy przeczopowane. Pomysł wzorowałem się na TEJ konstrukcji.
Wszystkie rysunki techniczne już gotowe. Połowa części skompletowana. Mam nadzieję, że w tą zimę uda się maszynę odpalić i pierwsze ule będą na wiosnę gotowe :)
Teraz robienie korpusów to będzie bajka :)
Cytuj ten post
(24.11.2015, 22:00)Krzyżak napisał(a):
(24.11.2015, 21:16)Franciszek napisał(a): a chcę zwrócić uwagę tych, których może to zainteresować, na konstrukcję uli, chociaż może niezbyt dokładnie to widać, bo zdjęcie jest zrobione telefonem.
Ale widać połączenie w korpusach na rogach na wpust prosty, no i prosty daszek.

Mam zaprojektowaną maszynę do wykonywania takich łączeń.
W skrócie będzie się zakładać na wózek cztery dechy ula docięte na wymiar, jeden przejazd przez wał na którym będzie 6 frezów prostych, przełożenie kolejny przejazd i dechy przeczopowane. Pomysł wzorowałem się na TEJ konstrukcji.
Wszystkie rysunki techniczne już gotowe. Połowa części skompletowana. Mam nadzieję, że w tą zimę uda się maszynę odpalić i pierwsze ule będą na wiosnę gotowe Uśmiech
Teraz robienie korpusów to będzie bajka Uśmiech

No i metalu nie trzeba używać tzn: gwoździ, wkrętów. Uśmiech
Cytuj ten post
(24.11.2015, 22:00)Krzyżak napisał(a):
(24.11.2015, 21:16)Franciszek napisał(a): a chcę zwrócić uwagę tych, których może to zainteresować, na konstrukcję uli, chociaż może niezbyt dokładnie to widać, bo zdjęcie jest zrobione telefonem.
Ale widać połączenie w korpusach na rogach na wpust prosty, no i prosty daszek.

Mam zaprojektowaną maszynę do wykonywania takich łączeń.
W skrócie będzie się zakładać na wózek cztery dechy ula docięte na wymiar, jeden przejazd przez wał na którym będzie 6 frezów prostych, przełożenie kolejny przejazd i dechy przeczopowane. Pomysł wzorowałem się na TEJ konstrukcji.
Wszystkie rysunki techniczne już gotowe. Połowa części skompletowana. Mam nadzieję, że w tą zimę uda się maszynę odpalić i pierwsze ule będą na wiosnę gotowe Uśmiech
Teraz robienie korpusów to będzie bajka Uśmiech

Szymonie, super - ale Ty jesteś specem w tej branży, więc taki park maszynowy u Ciebie wcale mnie nie dziwi.

Nie zamieściłem informacji, że ten na dole, to jest mój ul i ja stosuję wkręty metalowe dł. 60-70 mm.Oczko - własnoręcznie przeze mnie wkręcane wkrętarką akumulatorową, a nie wiem czy to też nie ma jakiegoś negatywnego znaczenia?
Ale też dotąd nie stwierdziłem, aby 'ściągały' jakieś groźne fale, np. z wież do telefonii komórkowej. Ściana
A może to tylko moja własna teoria? Pewnie tak?

Aha, jeszcze - Amerykanie zbijają gwoździami swoje korpusy, nawet te łączone na wpust prosty, jak na zdjęciu - bo Hawaje, to przecież terytorium USA.
Cytuj ten post
(25.11.2015, 09:22)Franciszek napisał(a): Aha, jeszcze - Amerykanie zbijają gwoździami swoje korpusy, nawet te łączone na wpust prosty, jak na zdjęciu - bo Hawaje, to przecież terytorium USA.

Zbijają na gwoździe, bo ich nie kleją. Ja mam zamiar tylko kleić na jakiś klej w klasie D4.
Powinno dobrze trzymać bez żadnych gwoździ czy wkrętów.
Cytuj ten post
(25.11.2015, 10:49)Krzyżak napisał(a):
(25.11.2015, 09:22)Franciszek napisał(a): Aha, jeszcze - Amerykanie zbijają gwoździami swoje korpusy, nawet te łączone na wpust prosty, jak na zdjęciu - bo Hawaje, to przecież terytorium USA.

Zbijają na gwoździe, bo ich nie kleją. Ja mam zamiar tylko kleić na jakiś klej w klasie D4.
Powinno dobrze trzymać bez żadnych gwoździ czy wkrętów.

A da radę inżynierze na jakiś 100% naturalny klej typu: żelatyna, krochmal, karuk etc. ?
A da radę całkiem bez dodatków jak np. przy budowie domów. Jaskółczy ogon etc.?
tak teoretycznie.
Cytuj ten post
"Da rady" Panie Magistrze, bo aktorzy w teatrze przyklejają sobie brody i wąsy, lub tam coś jeszcze, jak trzeba.
Strach pomyśleć, jak by dostał im się w łapy klej o formule D4, echchchch ...

Co do Amerykanów, to zawsze zastanawiałem się, po co oni tyle tych gwoździ wbijają i to z każdej strony?
Cytuj ten post
(25.11.2015, 10:52)Borówka napisał(a): A da radę inżynierze na jakiś 100% naturalny klej typu: żelatyna, krochmal, karuk etc. ?

A da radę całkiem bez dodatków jak np. przy budowie domów. Jaskółczy ogon etc.?
tak teoretycznie.

Kuba ja nie jestem taki przewrażliwiony jeśli chodzi o kleje. Uważam, że jak klej już zwiąże to jest praktycznie obojętny dla środowiska. Tym bardziej że klejone są łączenia w miejscach gdzie pszczoły nie będą miały dostępu.
Będę kleił na klej poliuretanowy D4 lub na Rakol z utwardzaczem do D4. Zobaczę co się lepiej sprawdzi.

Dom to nie korpus. Na korpus działają siły dynamiczne podczas podnoszeni, wożenia, rzucania itp. W budowie domu mamy układ powiedzmy statyczny.
Jaskółczy ogon nie rozwiązuje nam żadnego problemu, bo klinuję on tylko w jednym kierunku w drugim i tak wymaga  gwoździa czy capa. Poza tym łączenie na jaskółczy ogon jest słabsze od łączenia na czopy proste.
Choć mit stolarski mówi co innego Uśmiech


(25.11.2015, 11:00)Franciszek napisał(a): Co do Amerykanów, to zawsze zastanawiałem się, po co oni tyle tych gwoździ wbijają i to z każdej strony?

Oni robią formatki przeczopowane i takie sprzedają. Te formatki każdy w domu sobie sam zbija. Z uwagi na to, że od czasu przeczopowania deski do jej złożenia do kupy w korpus może mijać dużo czasu, podczas którego deski mogą chłonąć i oddawać wilgoć poprzez co zmieniać minimalnie swoje wymiary, to robią te wpusty z dużym luzem, żeby nie było problemów przy montażu i reklamacji, że coś nie pasuje.
Jak robią z luzem to potem muszą dawać dużo gwoździ.

Ja jak robię dla siebie to mogę wszystko spasować na "piczy kłak", bo przeczopowane deski będę składał od razu.
Nie muszę się martwić o zmianę wymiarów.
Cytuj ten post