Jednościenne czy termosy
Nie ma co się bać. Wszak forum służy wymianie informacji i kulturalnej debacie. Oczko
Warunki na Ziemi od początku życia nie są optymalne dla życia (Warónki na ziemi od poczontkó rzycia niesom optymalne dla rzycia).
Cytuj ten post
Wydaje mi się, że pszczoły muszą zdawać sobie sprawę z posiadanych zasobów podejmując czynności związane np. z eliminacją trutni. Stąd wniosek, że "kalkulują" co im się bardziej opłaca w kontekście szans na przeżycie lub osiągnięcie jakiegoś konkretnego efektu. Nie odnoszę tego do praktycznego zastosowania przez nich działań matematycznych.
Jeszcze tak nie było, żeby jakoś nie było.
Członek SPN WOLNE PSZCZOŁY
Cytuj ten post
 Nie chodziło mi o matematyczne wyliczenie. Znaczenie słowa kalkulacja jest trochę szersze:
https://sjp.pwn.pl/sjp/kalkulacja;2562589.html
PWN

kalkulacja

1. «obliczenie kosztów przypadających na jednostkę wytwarzanych, sprzedawanych lub nabywanych towarów i usług»
2. «rozważanie szans na powodzenie jakichś działań i planowanie ich przebiegu»


Czyli raczej przypuszczałem, że chodzi o to drugie znaczenie lub metaforę.

To, że eliminują to jedno, ale napisałem, że wcześniej je w bardzo dużym nadmiarze produkują, a nieraz niewiele wcześniej zanim zaczną je zabijać czy wypędzać, wkładają sporo energii w ich produkcję (bo np. pogoda się zmieniła, albo z innych powodów przestawiły im się priorytety). To nie jest minimalizowanie energii. Oczko To jest rozrzutność energetyczna.
Warunki na Ziemi od początku życia nie są optymalne dla życia (Warónki na ziemi od poczontkó rzycia niesom optymalne dla rzycia).
Cytuj ten post
(14.07.2019, 14:29)Borówka napisał(a): To, że eliminują to jedno, ale napisałem, że wcześniej je w bardzo dużym nadmiarze produkują, a nieraz niewiele wcześniej zanim zaczną je zabijać czy wypędzać, wkładają sporo energii w ich produkcję (bo np. pogoda się zmieniła, albo z innych powodów przestawiły im się priorytety). To nie jest minimalizowanie energii. Oczko To jest rozrzutność energetyczna.

To jest też działanie pod wpływem chwili. W momencie, kiedy produkują trutnie, mają potencjał nadmiaru energii/zasobów, które mogą użyć do produkcji trutni. A kiedy warunki się zmieniają, to rżną trutnie bez opamiętania, choć jeszcze lato w pełni i nie jest wykluczone nadejście kolejnego pożytku (jak np. w mojej okolicy, gdzie nawłoć późna już ma zamknięte kwiatostany, a nawłoć kanadyjska zaczęła pierwsze pączki kwiatowe uwiązywać).
Ponieważ jednak zauważyłem, że wcześniej trutnie dostały po łbie, zwracałem uwagę podczas wczorajszych i dzisiejszych peregrynacji po pasiekach na te rodziny, które jednak trutnie hołubiły. Kilka takich było. Jednak tylko jedną podejrzewałem o bezmateczność (nerwowe i chaotyczne zachowanie, brak czerwiu otwartego, szum itp.). Zatem chyba to nie takie proste i oczywiste, choć warunki chwilowe z pewnością mają duże znaczenie.
Czyli "kalkulacja" w tym drugim znaczeniu, bo działanie "w nadziei", że się uda Oczko
== Apibus ibi mel? Buhahaha! ==

Cytuj ten post