Podgrzewanie pszczół
#31
(13.07.2016, 17:44)Boleslav napisał(a):
(13.07.2016, 13:21)Borówka napisał(a):
(13.07.2016, 12:56)Boleslav napisał(a): http://www.thermosolarhive.com

hehe
$200-$300 box 

Niezła opatentowana zabawka. Do takiego ula to tylko matka od Lundena się nadaje za 300 Euro. Inną aż głupio trzymać w takim apartamencie.

Tu nie chodzi o cene ulu, lecz o to, że działa. A jeśli nie potrzebne ci namnażanie ( bo obojętne jaka pszczoła),dziesiątki różnych dupereli, a masz miód, to policzcie znowu opłacalność.

No tak ale aby działało musisz zapłacić za te różne duperele. Policz sobie ile za te pieniądze będę miał tanich uli z taniej deski i używanych Warszawiaków i ile nowych rodzin pszczelich namnożonych.
"Walka z warrozą ma sens bo nigdy co do nogi nie wybijemy warrozy" z innego forum. Paradoks pszczelarstwa.
Cytuj ten post
#32
(13.07.2016, 15:00)Borówka napisał(a): Pytania tylko dwa. Czy w takich warunkach finansowych da radę w ogóle zaistnieć pszczelarstwo PN TF na większą skalę? Mi się wydaje to niemożliwe. Należy szukać rozwiązań prostych i tanich oraz open-source jeśli to ma w ogóle zaistnieć nawet hobbystycznie.
Ile rzeczywiście osób co kupuje nieleczoną w jego warunkach matkę dalej nie leczą? Bo chyba polscy kupcy z tego co wiem leczą tak więc jaki to ma sens poza handlowaniem dla rozwoju PN TF?
Dużo o tym myślę i na razie (przy założeniu, że w warunkach polskich w ogóle da się otrzymać wydajne pszczoły TF) widzę schemat synergii pszczelarstwa hobbystycznego, hodowlanego i produkcyjnego.
Coraz więcej hobbystów zacznie doceniać fakt, że oprócz zbierania miodu biorą udział w większym projekcie niż parę słoików. Czasowo to sprawa raczej pokolenia niż paru lat. Kwestia zmiany wizerunku pszczelarstwa. W efekcie tej zmiany powstanie grupa składająca się z pszczelarzy hobbystów i pewnej specyficznej grupy pszczelarzy komercyjnych, którzy utrzymają TF. Jednak w pszczelarstwie komercyjnym na szerszą skalę stosowanie specyfików dla eliminacji ryzyka zostanie utrzymane. Jednak rosnąca grupa pszczelarzy TF (w tym właśnie hobbyści, którzy nasycą powietrze trutniami) sprawi, że stopniowo negatywny wpływ genów niezdolnych do przetrwania stanie się mniejszy. To będzie proces, nie rewolucja. Bo opiera się na zmianie świadomości nie tylko producentów, ale przede wszystkim klientów, którzy zaczną żądać czystego miodu. Aby to żądanie spełnić, część pszczelarzy komercyjnych będzie wchodzić w matki TF. Prawdopodobnie narodzą się nowe modele biznesowe - inna rotacja plastrów suszu, rodziny produkujące plastry bez chemii (być może "skazane na śmierć"), coroczna wymiana matek TF, przesypywanie z podgrzewaniem itp., aby otrzymywać pewną część miodu z plastrów pozbawionych chemii (wśród mnóstwa fałszywek). Ale trzonem produkcji pozostaną zwierzęta wspomagane chemią - bo popyt na miód wciąż przewyższa podaż. I tak pewnie jeszcze długo pozostanie.
==                  Apibus ibi mel                   ==
++ Antymizofobiczna Antydezynfekcyjnosc Pszczelarska ++
Cytuj ten post
#33
(13.07.2016, 17:52)flamenco108 napisał(a): bo popyt na miód wciąż przewyższa podaż

Powiedzmy "miód".

Nie sądzę, że wszystko da się przewidzieć. Jeśli dalej będą bezmyślni lub niedbający o zdrowie konsumenci (a wszystko wskazuje, ze będą bo jest to naturalne) których zadowala miód na pograniczu sztucznego miodu z Tesco za 12 zł to równie dobrze mogą byś skłonni kupować dopracowany sztuczny miód z jakimiś tam dodanymi enzymami i witaminami albo dalej te oszukańcze miody ale bez akarycydów mikrofiltrowane. Będą dwa albo trzy rynki każdy dla innego targetu ludu.
"Walka z warrozą ma sens bo nigdy co do nogi nie wybijemy warrozy" z innego forum. Paradoks pszczelarstwa.
Cytuj ten post
#34
(13.07.2016, 17:50)Borówka napisał(a):
(13.07.2016, 17:44)Boleslav napisał(a):
(13.07.2016, 13:21)Borówka napisał(a):
(13.07.2016, 12:56)Boleslav napisał(a): http://www.thermosolarhive.com

hehe
$200-$300 box 

Niezła opatentowana zabawka. Do takiego ula to tylko matka od Lundena się nadaje za 300 Euro. Inną aż głupio trzymać w takim apartamencie.

Tu nie chodzi o cene ulu, lecz o to, że działa. A jeśli nie potrzebne ci namnażanie ( bo obojętne jaka pszczoła),dziesiątki różnych dupereli, a masz miód, to policzcie znowu opłacalność.

No tak ale aby działało musisz zapłacić za te różne duperele. Policz sobie ile za te pieniądze będę miał tanich uli z taniej deski i używanych Warszawiaków i ile nowych rodzin pszczelich namnożonych.

Ul słoneczny przeznaczony przedewszystkim dla tych, co chcą mieć jeden lub kilka pni, ustawionych w pobliżu domu. Tam trzeba łagodnej pszczoły. W danych rodzinach nie chce stosować chemi. Czyli nie potrzebuje mieć varroa odpornych pszczół i namnażać je. 
W tym ulu można trzymać odkładzik z novą matką, z tyłu są otwory na 2 słoiki dla karmienia lub dostawy wody. Leczenie ciepłem to efekt uboczny. Pierwotnie miało być pobudzanie wiosenne.
Żeby nie robić reklamy, dodam, ja ul nie mam, czekam na udoskonalenie lub raczej na lepszy serwis producenta.
Ważny dla mnie efekt termicznej walki z waroa i o 50% więcej miodu  Duży uśmiech
W sumie nieźle.
Cytuj ten post
#35
https://www.youtube.com/channel/UCpKlGrFe1BfkSlm9r1TRdbw
"Walka z warrozą ma sens bo nigdy co do nogi nie wybijemy warrozy" z innego forum. Paradoks pszczelarstwa.
Cytuj ten post
#36
Szukam i nie mogę znaleźć taki panel słoneczny. W sumie podoba mi się to, mieć taką powałkę, i tylko zakładać na osadzona rójkę, lub pakiet. Interwencyjnie może i w rodzinach spisanych na straty.
Cytuj ten post
#37
Waroza przekroczyła granice Polski
Prof, dr hab. Ryszard Kostecki
Dr hab. Barbara Tomaszewska
Pszczelarstwo 1980 / 10


"W Japonii i Związku Radzieckim znana jest metoda leczenia warozy przy użyciu ciepła. Polega ona na umieszczaniu pszczół w komorze cieplnej i skierowaniu w ich stronę powietrza o temperaturze 46—48° w ciągu 15—20 minut. Pszczoły umieszcza się w górnej części komory w specjalnej kasecie. Ciepłe powietrze powoduje spadanie roztoczy z ciała pszczół. Metoda ta daje pożądane rezultaty, jednak jest pracochłonna i przedstawia trudności techniczne."
"Walka z warrozą ma sens bo nigdy co do nogi nie wybijemy warrozy" z innego forum. Paradoks pszczelarstwa.
Cytuj ten post