Pszczelarze TF w Europie
(15.11.2016, 20:45)Krzyżak napisał(a):
(15.11.2016, 20:38)marbert napisał(a): Po
Krzyśku
Druga część zdania. Tak jak zacytowałem.

Ano fakt nie zauważyłem. Przepraszam.
Ale co uważasz powinienem zrobić ? Wyciąć taki tekst czy co ? Napisać takie upomnienie ?
"Bartek przeproś Roberta a Robert nie prowokuj innych."


Nie prowokujcie się to będzie dobrze.

Nic, nie kasować moich, i innych ,chyba że ktoś czytający uzna ze jest nie ferr. (nie zainteresowany)I wtedy tak.
Cytuj ten post
Marbert, staram się Ciebie ignorować, ale od czasu do czasu ktoś Cię zacytuje to dochodzą do mnie Twoje teksty.

napisałeś:
Cytat:Poszperaj oceń wartość marketingu ogłupiającego, bzdet, nieprawd, farmazonów a potem pokazuj. Się da Duży uśmiech
Przepraszam Cię, ale Ty nie przeleczyłeś pierwszy raz pszczół w jesieni, a już "udowadniasz" nam wszystkim, że da się dzięki "dadant system" (teraz odnieś sobie do tego Twój cytat), a piszesz o ludziach, którzy robią przez paręnaście lat to co Ty robisz od 2 miesięcy (liczę termin, w którym "powinieneś" leczyć, a tego nie zrobiłeś pierwszy raz w historii warrozy w Polsce).

Przepraszam jeżeli Cię uraziłem, ale jesteś w ostatnim czasie nie do zniesienia. Rozumiem, że może masz jakieś swoje ciężkie chwile, ale to Cię nie usprawiedliwia.
Psujesz atmosferę. Kwestionujesz niekonstruktywnie wszystko poza jakimiś objawionymi tekstami typu "obserwuj pszczoły w naturze, a doznasz oświecenia i osiągniesz zen" (upraszczam).
Włącz sobie ignorowanie mnie i borówki, jak ja włączyłem ignorowanie Ciebie. Wszyscy będą szczęśliwsi i zdrowsi.
Jak włączyłem ignorowanie Twojej osoby zrozumiałem dobitnie na własnej skórze o czym pisali wielokrotnie koledzy i koleżanki. Te dyskusje nie mają sensu i teraz jak staram się w nich nie uczestniczyć to mi też przeszkadzają.
Ponownie proszę Cię szczerze: włącz sobie ignorowanie użytkownika.
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
Nie ma nic do rzeczy czy leczę czy nie.

Jak coś podajecie to mają być pewne informacje a nie bajanie.
Cytuj ten post
(15.11.2016, 20:47)Krzyżak napisał(a):
(15.11.2016, 20:10)bonluk napisał(a): http://www.beesource.com/forums/showthread.php?331952-Treatment-free-in-Wales/page3


tu najświeższe info od Lundena... jednak sam przyznaje że za wcześnie odtrabil sukces swoich pszczół... Robert czytaj razem z Bolkiem...

Smutne wnioski wyciąga na koniec Smutny

Cytat:Not isolated beekeepers have very little hope

Lunden wierzy tylko w genetykę. W czystej postaci. Kwestionuje naturalną komórkę, czynniki epigenetyczne i inne czynniki naturalne, które budują zdrowie populacyjne (pisze tam o tym wyraźnie porównując to do wódó).
Jak dla mnie idzie bezkrytycznie w kierunku który sobie obrał lekceważąc potrzeby organizmów żywych i wnioski z połowy świata. Mam wrażenie że dla niego pszczoły to jakieś bioroboty. 
poza tym dla niego pszczoły odporne to pszczoły, które mają 100% odporność. takich pszczół nie ma. Rodziny umierają z dziesiątków powodów.


Przy takich założeniach nie sposób nie przyznać mu racji: takie pszczoły, patrząc z czysto genetycznego punktu widzenia (zwłaszcza te spod igły) nie mają wielu szans. 
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
(15.11.2016, 20:57)MrDrone napisał(a):
(15.11.2016, 20:47)Krzyżak napisał(a):
(15.11.2016, 20:10)bonluk napisał(a): http://www.beesource.com/forums/showthread.php?331952-Treatment-free-in-Wales/page3


tu najświeższe info od Lundena... jednak sam przyznaje że za wcześnie odtrabil sukces swoich pszczół... Robert czytaj razem z Bolkiem...

Smutne wnioski wyciąga na koniec Smutny

Cytat:Not isolated beekeepers have very little hope

Lunden wierzy tylko w genetykę. W czystej postaci. Kwestionuje naturalną komórkę, czynniki epigenetyczne i inne czynniki naturalne, które budują zdrowie populacyjne (pisze tam o tym wyraźnie porównując to do wódó).
Jak dla mnie idzie bezkrytycznie w kierunku który sobie obrał lekceważąc potrzeby organizmów żywych i wnioski z połowy świata. Mam wrażenie że dla niego pszczoły to jakieś bioroboty. 
poza tym dla niego pszczoły odporne to pszczoły, które mają 100% odporność. takich pszczół nie ma. Rodziny umierają z dziesiątków powodów.


Przy takich założeniach nie sposób nie przyznać mu racji: takie pszczoły, patrząc z czysto genetycznego punktu widzenia (zwłaszcza te spod igły) nie mają wielu szans. 

Ty też wierzysz. I narzucasz swoją narrację.
Lunden sie pomylił albo coś pominą.
Cytuj ten post
(15.11.2016, 20:57)MrDrone napisał(a):
(15.11.2016, 20:47)Krzyżak napisał(a):
(15.11.2016, 20:10)bonluk napisał(a): http://www.beesource.com/forums/showthread.php?331952-Treatment-free-in-Wales/page3


tu najświeższe info od Lundena... jednak sam przyznaje że za wcześnie odtrabil sukces swoich pszczół... Robert czytaj razem z Bolkiem...

Smutne wnioski wyciąga na koniec Smutny

Cytat:Not isolated beekeepers have very little hope


Przy takich założeniach nie sposób nie przyznać mu racji: takie pszczoły, patrząc z czysto genetycznego punktu widzenia (zwłaszcza te spod igły) nie mają wielu szans. 

Przeczytałem jego blog od deski do deski. On po prostu ma konkretny biznesowy cel - podobnie jak Arista, podobnie jak inni, którzy powtarzają, że się nie da: zbudować pszczołę odporną na Varroa, która jednocześnie będzie nie gorsza od dotychczasowych bukfastów. We wszystkich polach eksploatacyjnych, także w możliwości sprzedawania ich na wielkie odległości z zachowaniem cech.
Jak napisał o pszczołach kolumbijskich, to nie napisał, w jakim stopniu one są zafrykanizowane?
Wszystko układa się w całość.
Webster napisał, że nowe pszczelarstwo bez leczenia oznacza zasoby pszczele, których nie da się sprzedać ani ukraść - bo przeniesione w nowe środowisko pszczoły tracą swoje cudowne właściwości. Jednocześnie zaznacza, że oczywiście dojście do własnych pszczół lepiej zacząć z pszczołami "z dorobkiem".
O nie przenoszeniu się cech w przestrzeni wspomina także wielu innych. Ale jednocześnie sprzedają swoje matki - bo nawet gdyby któryś rozdarł szaty i zaprzysiągł się na krew dziesięciu notariuszy, że jego matki nie powtórzą sukcesu w innym miejscu - i tak miałby popyt. Takie jest ssanie na nieleczone pszczoły. Dlatego postała Arista - bo jak tylko uda im się stworzyć coś w rodzaju Minnesoty, tylko lepszej, będą ją żenić po 1000EUR sztuka. A że większość nabywców i tak będzie leczyć, to nikt się nie kapnie przez długi czas.
Problem polega na tym, że paradygmat naukowy rzeczywiście przekreśla wartość rynkową pszczół TF jako towaru - zatem równie trudno jest naukowo udowodnić, że pszczelarze, którzy mają pszczoły nie leczone, rzeczywiście mają pszczoły odporne. Ktoś mówi, że ma - no dobrze, niech ma. Dla innych z tego wynika tylko tyle, że może ma, a zatem może i mnie się to kiedyś uda.
Aż człowiek by chciał się przenieść 10 lat w przyszłość i zobaczyć, co z tego wyniknie.
==                  Apibus ibi mel                   ==
++ Antymizofobiczna Antydezynfekcyjnosc Pszczelarska ++
Cytuj ten post
(15.11.2016, 20:57)MrDrone napisał(a): Lunden wierzy tylko w genetykę. W czystej postaci. Kwestionuje naturalną komórkę, czynniki epigenetyczne i inne czynniki naturalne, które budują zdrowie populacyjne (pisze tam o tym wyraźnie porównując to do wódó).
Jak dla mnie idzie bezkrytycznie w kierunku który sobie obrał lekceważąc potrzeby organizmów żywych i wnioski z połowy świata. Mam wrażenie że dla niego pszczoły to jakieś bioroboty. 
poza tym dla niego pszczoły odporne to pszczoły, które mają 100% odporność. takich pszczół nie ma. Rodziny umierają z dziesiątków powodów.


Przy takich założeniach nie sposób nie przyznać mu racji: takie pszczoły, patrząc z czysto genetycznego punktu widzenia (zwłaszcza te spod igły) nie mają wielu szans. 

Z tego co wyczytałem też przyznał, że nie brał wcześniej czynnika epigenetycznego, środowiskowego pod uwagę i przyznaje się trochę do błędu, że myślał, ze pszczoła która ma dane cechy sprawdzi się wszędzie.
Tak to zrozumiałem czy źle? Później jednak znów tak jakby nie przyznawał tym czynnikom wielkiej wagi.

Tak odnośnie poszlak róznych w tym naukowych doniesień o wzajemnym uczeniu się pszczół. Wydaje mi się, ze w (co tu owijać w bawełnę) zdegenerowanej populacji inbredowanej te procesy uczenia, pozadziedzicznego przekazu, możliwości ewentualnego dziedziczenia cechy nabytej, komunikacji a nawet mikroflory mogą być zaburzone.
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
(15.11.2016, 20:48)MrDrone napisał(a): Marbert, staram się Ciebie ignorować, ale od czasu do czasu ktoś Cię zacytuje to dochodzą do mnie Twoje teksty.

napisałeś:
Cytat:Poszperaj oceń wartość marketingu ogłupiającego, bzdet, nieprawd, farmazonów a potem pokazuj. Się da Duży uśmiech
Przepraszam Cię, ale Ty nie przeleczyłeś pierwszy raz pszczół w jesieni, a już "udowadniasz" nam wszystkim, że da się dzięki "dadant system" (teraz odnieś sobie do tego Twój cytat), a piszesz o ludziach, którzy robią przez paręnaście lat to co Ty robisz od 2 miesięcy (liczę termin, w którym "powinieneś" leczyć, a tego nie zrobiłeś pierwszy raz w historii warrozy w Polsce).

Przepraszam jeżeli Cię uraziłem, ale jesteś w ostatnim czasie nie do zniesienia. Rozumiem, że może masz jakieś swoje ciężkie chwile, ale to Cię nie usprawiedliwia.
Psujesz atmosferę. Kwestionujesz niekonstruktywnie wszystko poza jakimiś objawionymi tekstami typu "obserwuj pszczoły w naturze, a doznasz oświecenia i osiągniesz zen" (upraszczam).
Włącz sobie ignorowanie mnie i borówki, jak ja włączyłem ignorowanie Ciebie. Wszyscy będą szczęśliwsi i zdrowsi.
Jak włączyłem ignorowanie Twojej osoby zrozumiałem dobitnie na własnej skórze o czym pisali wielokrotnie koledzy i koleżanki. Te dyskusje nie mają sensu i teraz jak staram się w nich nie uczestniczyć to mi też przeszkadzają.
Ponownie proszę Cię szczerze: włącz sobie ignorowanie użytkownika.

Miałem podobnie jak go ignorowałem. Widziałem jego cytaty. Nie łapałem o co chodzi w dyskusji bo nie widziałem jego postów. Po za tym widziałem, że nieraz odnosi się do mnie i przyznaję się, że nie wytrzymywałem i podglądałem jego zbiór słów.

Sam widzisz jego odpowiedź na Twój komentarz. Świadczy, że nie zrozumiał o co chodził. Marbert jest jaki jest i za pewne nie zmieni się. Szczególnie, ze o ile wiem jest starszy niż my. Nie wiem czy prewencja tu zadziała cokolwiek poza represją. Ja straciłem nadzieje.

EDYTA: chyba, ze rozmowa na żywo.
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
Lunden całkowicie z tego co pisze lekceważy rójki tymczasem ktoś inny napisał powołując się na David'a Heaf'a. O czym zresztą ten ostatni podkreślał w filmie z Walii, którego był bohaterem. O roli rójek. To fajnie bo może jeszcze okaże się, że rojowe metody Pana Osiewalskiego w praktyce komercyjnego TF będą miały ogromny sens. Ja tak czułem stąd ten wywiad. Po za tym, że lubię rojenie i roje.

Cytat:"Probably the most powerful argument in favour of natural swarming is to do with the control of disease in the bee population. Swarming is associated with only vertical transmission of disease, which theory predicts will select for low pathogen virulence, milder pathogens, if you like.18 This means that if the pathogen kills the host that is the end of the line for both host and pathogen. On the other hand, multiplying colonies by splitting them, as is common beekeeping practice, increases horizontal disease transmission which evolves high pathogen virulence. This is because the main reservoir for disease is usually the brood combs and the brood in them. If the pathogen kills off one part of a split there is still a chance for another part to survive and propagate the pathogen. It is not the end of the line for the pathogen. And even if all parts of a split fail there is still infected comb and equipment present to spread disease, e.g. through robbing. Helped by common beekeeping practices, pathogens can freely develop their virulence. For example, their reproductive fitness can increase, as there is less incentive to curb it sufficiently to allow the infected colony to swarm and thus secure the pathogen's survival by vertical transmission. The result is selection for increased lethality of pathogens.> "
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
(15.11.2016, 21:23)Borówka napisał(a):  Marbert jest jaki jest i za pewne nie zmieni się. Szczególnie, ze o ile wiem jest starszy niż my. Nie wiem czy prewencja tu zadziała cokolwiek poza represją. Ja straciłem nadzieje.

EDYTA: chyba, ze rozmowa na żywo.

Eeee  ja jestem chyba starsza niż Marbert - mam się poczuć gorzej ??? 
Fakty nie przestaną istnieć z powodu ich ignorowania 
Jola
Cytuj ten post
(15.11.2016, 22:44)Modliszqa napisał(a): Eeee  ja jestem chyba starsza niż Marbert - mam się poczuć gorzej ??? 

Jeśli gorsze jest dla Ciebie, że wedle mojej sugestii, ze starsi się ciężej czy trudniej zmieniają niż młodsi to może. Oczko
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
Jestem zdania że trudniej ugłaskać młodego niż rozjuszyć starego Język
Fakty nie przestaną istnieć z powodu ich ignorowania 
Jola
Cytuj ten post
http://www.beesource.com/forums/showthread.php?331952-Treatment-free-in-Wales/page3

Czytam i nie widzę tekstów tam Borówki. Ani MrDone. A z J.Lundena tu drwią.
Cytuj ten post
(16.11.2016, 17:40)marbert napisał(a): http://www.beesource.com/forums/showthread.php?331952-Treatment-free-in-Wales/page3

Czytam i nie widzę tekstów tam Borówki. Ani MrDone. A z J.Lundena tu drwią.

Marbercie albo ja inaczej postrzegam rzeczywistość albo jednak TY....
Kto tu z kogo drwi? Forum jest po to aby poddawać w wątpliwość różne teorie, różne poglądy i różne praktyki... to czytelnik ocenia co jest warte jego uwagi itd. 
Cytuj ten post
(16.11.2016, 17:48)bonluk napisał(a):
(16.11.2016, 17:40)marbert napisał(a): http://www.beesource.com/forums/showthread.php?331952-Treatment-free-in-Wales/page3

Czytam i nie widzę tekstów tam Borówki. Ani MrDone. A z J.Lundena tu drwią.

Marbercie albo ja inaczej postrzegam rzeczywistość albo jednak TY....
Kto tu z kogo drwi? Forum jest po to aby poddawać w wątpliwość różne teorie, różne poglądy i różne praktyki... to czytelnik ocenia co jest warte jego uwagi itd. 

Oceniam. I czytelnik oceni czy właściwie czy nie oceniam.
Cytuj ten post
Tylko, że nie musisz być taki napastliwy... oceniaj w swojej głowie... ja przynajmniej tak robię.
Cytuj ten post
OK
Cytuj ten post
(16.11.2016, 18:05)marbert napisał(a): OK

Uważasz, że ktoś pisze głupoty, pierdoły i aż Cię skręca... to nie sprowadzaj go na ziemię, nie atakuj go zaciekle bo nauka na własnych błędach jest najlepsza i realnie czegoś uczy... możesz łagodnie zasugerować, że się myli albo przemilczeć i w tym czasie napływu złości, przekąsić coś smacznego...

Ty swoje wiesz i tyle w temacie...
Cytuj ten post
http://www.elgon.se/story-2008/Varroa_attacks.pdf

Artykuł Erica Osterlunda. Jest tam wymieniony m.in. Hans-Otto Johnse (Norwegia), nie leczy częściowo od 2001 któremu sprzedawał w dwóch latach po 100 odkładów. Hans zaczynał z 650 pniami w 2004 roku co jest opisane na BeeSource m.in.
Zaliczał jednak małe spadki po 5-10% i miał niewielkie manifestacje badawcze Varroa. Po zakupieniu odkładów jego pszczoły zaczęły się sypać w kolejnych latach. Ogólnie powołując się też na konferencję w 2009 roku na temat zachowania się pszczół Eric dochodzi do wniosku, ze pszczoły się wzajemnie uczą od siebie na bliskie odległości nawet od sąsiednich pasiek.

Eric spekuluje, że nie ma innej możliwości tylko pszczoły muszą przejść dużą manifestację (porażenie) Varroa aby nauczyć się z nią żyć w przyszłości. Pszczoły które miały zawsze niskie porażenie nawet jak stosowane były do tego zabiegu metody biologiczno-techniczne a nie leki (jak u Hansa) i tak muszą to przejść. Przy okazji notuje się oczywiście większe spadki.

Zwracam uwagę, że w Norwegii gdzie rezyduje Hans i Szwecji gdzie rezyduje Eric pestycydy do uli są zakazane i głównie używa się kwasów. Jednak kwasy czy pestycydy, pszczoły muszą się same ogarnąć aby być TF i tyle.

Wprawdzie niby na końcu Eric napomina, że być może będzie coś lepiej bo nie ma kumulacji w wosku ale to artykuł przed kilku lat. Choć on pisze, ze zastosował tymol. Sam nie wiem czym leczył Eric ale z artykułu o kwasie w Pszczelarstwie wynika jakoby uważał kwasy za szkodliwe. Hans Otto leczył kwasami głównie szczawiowym.
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
Erick jedzie cały czas na tymolu.
Cytuj ten post
Strona m.in. o gospodarce  Paul Chapelle (Francja) nie leczy co najmniej od 1990 roku. Już był kiedyś o nim film po francusku linkowany.
Tu są pokazane budowla tych jego małych kłodowych ule które stosuje na skałach.
http://www.ruchetronc.fr/ruche_tronc.php?mn=12
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
(26.11.2016, 17:44)Borówka napisał(a): Strona m.in. o gospodarce Paul Chapelle TF - Francja. Już był kiedyś o nim film po francusku linkowany.
Tu są pokazane budowla tych jego małych kłodowych ule które stosuje na skałach.
http://www.ruchetronc.fr/ruche_tronc.php?mn=12

Wspomniany Paul Chapelle w swoim filmie mówi, że nigdy nie leczył przeciwko warrozie czy zgnilcowi. Fajny dziadek.
Cytuj ten post
Czyli to bylby najzdluzszy znany staz w Europie? Wiesz ile lat ma pszczoly? Wpisaloby sie na liste.
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
(26.11.2016, 20:24)Borówka napisał(a): Czyli to bylby najzdluzszy znany staz w Europie? Wiesz ile lat ma pszczoly? Wpisaloby sie na liste.
Poszukam tego filmu i postaram się wysłuchać co tam mówi.
Cytuj ten post
Znalazłem:



W 11.40" mówi, że ten ul nie był leczony nigdy przeciwko nosemozie, varroa i zgnilcowi. Rodzina silna, brak roztoczy na larwach.
Cytuj ten post
film nie dziala. A wez sprobuj poczytac na tej stronie o nim cos. Bo to by znaczylo ze jest tf chyba bo na co innego moglby leczyc.
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
(26.11.2016, 22:04)Borówka napisał(a): film nie dziala. A wez sprobuj poczytac na tej stronie o nim cos. Bo to by znaczylo ze jest tf chyba bo na co innego moglby leczyc.

Link bezpośredni (wywal gwiazdki): https://*vimeo.com*/50087401
Cytuj ten post
Paul Chapelle ma aktualnie 89 lat.
Możemy wiec przyjąć, ze nie leczy co najmniej 26 lat.

Proszę więc moda o poprawkę.

Zamiast: Paul Chapelle (Francja)
Dodać: Paul Chapelle (Francja) nie leczy co najmniej od 1990 roku
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
Jeszcze dodam, ze Paul Chapelle gospodaruje tylko na naturalnie pokundlonych AMM a filmik zrobiła o nim organizacja (wyżej link) co zajmuje się ochroną AMM i lokalizacją dzikich gniazd.
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
Proszę się częstować. Tłumaczenie na polski.





W 4:28 nie wiem jak się nazywa i pisze nazwa leku który wymienia. Jak ktoś wie uprzejmie proszę o informację. Nie mogłem znaleźć a ze znajomością "leków" u mnie krucho.
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post