Pszczelarze TF w Europie
Na zdrowie. Jeszcze tylko uzupelnie o informacje aby przeslanie, wyrazone przez autorow zajawki na poczatku i na koncu, bylo bardziej zrozumiale. W Niemczech jest nakaz leczenia Warrozy. Trzeba posiadac jakies specjalnie uprawnienia aby oficjalnie nieleczyc. Jest tez zakaz zbierania wolnych rojow samemu. Moze to robic tylko rojowy specjalista. Oczko Mozna zebrac swoj roj owszem nawet na terenie obcej dzialki. Tylko nie wiem jak wychodzi im kontrola tegoz. Sprawdzaja czy sa mateczniki rojowe na pasiece z ktorej rzekomo uciekla rojka czy robia analize dna hehe. W kazdym razie jak ktos widzi, ze sie zbiera roj bedac nieuprawnionym, teoretycznie powinien zawiadomic odpowiednie sluzby. Nie wiem jak jest z dzika zabudowa (ale sie dowiem), jednak chyba nie ma ograniczen bo maja tez bartnikow amatorow.
"Walka z warrozą ma sens bo nigdy co do nogi nie wybijemy warrozy" z innego forum. Paradoks pszczelarstwa.
Cytuj ten post
(09.12.2016, 09:49)Borówka napisał(a): Na zdrowie. Jeszcze tylko uzupelnie o informacje aby przeslanie, wyrazone przez autorow zajawki filmu, bylo bardziej zrozumiale. W Niemczech jest nakaz leczenia Warrozy. Trzeba posiadac jakies specjalnie uprawnienia aby oficjalnie nieleczyc. Jest tez zakaz zbierania wolnych rojow samemu. Moze to robic tylko rojowy specjalista. Oczko Mozna zebrac swoj roj owszem nawet na terenie obcej dzialki. Tylko nie wiem jaj wychodzi im kontrola tegoz. Sprawdzaja czy sa mateczniki rojowe na pasiece z ktorej rzekomo uciekla rojka czy robia analize dna hehe. W kazdym razie jak ktos widzi, ze sie zbiera roj bedac nieuprawnionym, teoretycznie powinien zawiadomic odpowiednie sluzby. Nie wiem jak jest z dzika zabudowa (ale sie dowiem), jednak chyba nie ma ograniczen bo maja tez bartnikow amatorow.

Znakiem tego w Niemczech także działa martwe prawo. Pewnie wymyślili takie przepisy, żeby móc składać donosy...
==                  Apibus ibi mel                   ==
++ Antymizofobiczna Antydezynfekcyjnosc Pszczelarska ++
Cytuj ten post
Widzę, że nawyki faszystoskie po dziadkach im zostały.
Cytuj ten post
bardzo dobre
Cytuj ten post
(09.12.2016, 09:49)Borówka napisał(a): Na zdrowie. Jeszcze tylko uzupelnie o informacje aby przeslanie, wyrazone przez autorow zajawki na poczatku i na koncu, bylo bardziej zrozumiale. W Niemczech jest nakaz leczenia Warrozy. Trzeba posiadac jakies specjalnie uprawnienia aby oficjalnie nieleczyc. Jest tez zakaz zbierania wolnych rojow samemu. Moze to robic tylko rojowy specjalista. Oczko Mozna zebrac swoj roj owszem nawet na terenie obcej dzialki. Tylko nie wiem jak wychodzi im kontrola tegoz. Sprawdzaja czy sa mateczniki rojowe na pasiece z ktorej rzekomo uciekla rojka czy robia analize dna hehe. W kazdym razie jak ktos widzi, ze sie zbiera roj bedac nieuprawnionym, teoretycznie powinien zawiadomic odpowiednie sluzby. Nie wiem jak jest z dzika zabudowa (ale sie dowiem), jednak chyba nie ma ograniczen bo maja tez bartnikow amatorow.

Chyba pytałeś o to sibylle na forum tfb... a ona z tego co Bartek mówił nie leczy
Cytuj ten post
Wiem ale jedno drugiemu nie przeczy praktycznie. Wynika z tego, że ma specjalne zezwolenie albo leczy polewając ul kwasem po zewnętrznych ściankach. Oczko Z tym, że ona chyba niedawno zaczęła.
"Walka z warrozą ma sens bo nigdy co do nogi nie wybijemy warrozy" z innego forum. Paradoks pszczelarstwa.
Cytuj ten post
Ivan Brndusić -  mieszka w Serbii, sporo czasu spędza u syna, który jest zawodowym pszczelarzem w Nowej Zelandii.




Podobnież od 20 lat bez leczenia Varroa. 
Rodziny nieleczone trzyma w ulach odkładowych na 5 ramkach (wysokich).
Na ile zrozumiałem:
 - właściwy mikroklimat
 - okrągłe wylotki:



  - czarne plastry
  - wysoki korpus rodni
  - matki selekcjonowane
  - właściwa koncentracja CO2
Uważa, że dla odporności dobrze działa wyższa temperatura w ulu i widać na forum dużo zdjęć z pomiarów temperatury. I widać jego wysokie ramki.

Przez wiele lat szukał rodzin żyjących na dziko, bez pomocy człowieka i znalazł ok. 60 (?).

Jak ktoś zrozumie, to może przetłumaczy? Oczko




I jeszcze widoczek na jego pasiekę z nukleusami IB - nieleczonymi:




A tu mówi o swoim ulu IB.
==                  Apibus ibi mel                   ==
++ Antymizofobiczna Antydezynfekcyjnosc Pszczelarska ++
Cytuj ten post
Skoro tak trzeba dodać do listy.

Ivan Brndusić (Serbia) nie leczy od 1997 roku


Po co daje się te pomosty dla pszczół pomiędzy ziemią a wylotkiem?
Mi też je polecano i miałem pierwszy rok. Uważa się, że pszczoły nie dają rady dolecieć do gniazda obładowane pożytkiem czy co? Jak ma się to do tego, że w naturze mogą mieć gniazdo kilka-kilkanaście metrów na ziemią?
Już nie wspomnę o dachach wieżowców.
"Walka z warrozą ma sens bo nigdy co do nogi nie wybijemy warrozy" z innego forum. Paradoks pszczelarstwa.
Cytuj ten post
Te pomosty to chyba po to żeby nie wpadały pod ul w trawę i szybciej wlatywały do ula z pożytkiem...
Cytuj ten post
Spotkałem się też z poglądem, że to po to aby chore, słabe pszczoły oraz gryzonie miały łatwiejszy wstęp do ula.
Moim zdaniem w niektórych wypadkach np. gdy pszczoły wracają w czasie deszczu, a przed wylotkiem zamiast trawy jest błoto, to ma to sens. Może jakiś 1% pszczół się dzięki temu uratuje.
Osobiście uznałem, że służy to zaspokojeniu instynktu nadopiekuńczego pszczelarza, bo pszczoły to sprawne lotniczki i nie potrzebują specjalnie lotniska.
"Mądry nie jest uczony, uczony nie jest mądry" Lao - Tse
Cytuj ten post
Pomost przy wylotku przydaje się tylko z jednego powodu.
Żadna trawa nie przesłoni dzięki niemu wylotka. Reszta to tak jak pisze Czarek "służy zaspokojeniu instynktu nadopiekuńczego pszczelarza".
Cytuj ten post
Po polsku mozna cos przeczytac o metodyce w oslawionym tescie Bonda u Keffusa.

http://vigorbee.cz/files/Pszcz3-2009.pdf
"Walka z warrozą ma sens bo nigdy co do nogi nie wybijemy warrozy" z innego forum. Paradoks pszczelarstwa.
Cytuj ten post
Moderatorzy gdzie przenieśliście tego Białorusina?
"Walka z warrozą ma sens bo nigdy co do nogi nie wybijemy warrozy" z innego forum. Paradoks pszczelarstwa.
Cytuj ten post
Szapkin Wiktor Fiodorowicz / Шапкин Виктор Федорович

Zapoznany i obśmiewany przez rosyjskie środowisko pszczelarskie zwolennik "pszczelarstwa bezkontaktowego", o czym napisał książkę, którą właśnie czytam.

Na podstawie blurba:

Do swojej techniki dochodził przez wiele lat. Przez "bezkontaktowe pszczelarstwo" rozumie on takie gospodarowanie, gdzie w cyklu rocznym życia rodziny pszczelej nie narusza się jej gniazda. Oznacza to konieczność powrotu do korzeni rosyjskiego pszczelarstwa, opartego o kłody, dziuplanki, barcie, ule Prokopowicza, Witwickiego i Sokołowa. W 1990 zaprojektował ul USZ-2 (Uliej Szapkina wtoroj - termoizolowany styropianem) i stale rozwijał technikę pszczelarską na wąsko-wysokiej ramce (której poza blurbem nigdzie nie zauważyłem).

Aktualnie nie stosuje żadnych lekarstw, jedynie kontroluje rojenie pszczół (tzn. z pewnością poluje na rójki, uważa je za najlepsze do gospodarki), całkowicie wykluczył ingerencję w gniazdo pszczele, skrócił do minimum użycie podkurzacza itd.

TU fotogaleria

Jak widać, ramki mają górną i dolną beleczkę w formie cieniutkiego paska. Węzy używa tylko do zaczątków.

TU animacje pokazujące budowę ula USZ-2 - jak widać, nie przywiązuje wagi do "ekologiczności" materiałów.

Na podstawie na razie zebranej informacji widzę, że jego ul różni się przede wszystkim budową ramki.

W wypowiedziach na forach Szapkin twierdzi, że jego metoda skierowana jest do pszczelarzy hobbystów, miłośników.

[Obrazek: 992763993.jpg]

Gospodarka podobna do klasycznej metody Warre (lub bardziej w Rosji popularnej odchyłki Rogera Delona), tzn. korpusiki są niewielkie, rozbudowa polega na dostawianiu ich od dołu. Dodatkowo zwraca uwagę na pozostawienie dużych zapasów miodu na stałe, na podstawie badań nad starymi kłodami i naturalnymi gniazdami, gdzie stwierdzano obecność nawet 80kg zapasu stałego - proponuje odebrać pszczółkom połowę z tego (konkretnie na zimę wystarczy im 20kg), a resztę zostawić - nie jest też zwolennikiem dokarmiania cukrem. Na wiosnę praca sprowadza się do usunięcia podmoru, zamknięcia dolnego wylotka i otwarcia górnego (tj. w górze pierwszego korpusu).

Zimuje bez stebnika (co w Rosji wciąż jest dyskutowane). Uprawia tylko miejscowe kundelki.

Po zasiedleniu ula rójką otwarty pozostaje tylko górny wylotek, który jest bliżej gniazda (2 korpus).

Ul USZ-2 składa się z 5 korpusów wys. 220mm i wewnętrznej szerokości 315mm, ocieplonych styropianem. Grubość łączna ścianki = 35mm. Każdy korpus posiada swój wylotek, otwierany zgodnie z etapem rozwoju rodziny. Obowiązkowa w Rosji jest szmaciana powałka. Do tego "kombinowane" dno pozwalające na oczyszczenie bez rozbierania ula oraz zwykły, też ocieplony, daszek.

Trafiłem nań poszukując informacji o Prokopowiczu.
==                  Apibus ibi mel                   ==
++ Antymizofobiczna Antydezynfekcyjnosc Pszczelarska ++
Cytuj ten post
Dobra robota. Świetne. Niejedna meblościanka wiórowa realnego socjalizmu została widzę użyta na cele ula. Uśmiech
Sam się nad tym zastanawiam. Mówią, że spuchnie ale czy rzeczywiście pod daszkiem i w pionie spuchnie?

Czy wiadomo od kiedy nie leczy?
"Walka z warrozą ma sens bo nigdy co do nogi nie wybijemy warrozy" z innego forum. Paradoks pszczelarstwa.
Cytuj ten post
(17.03.2017, 13:57)Borówka napisał(a): Czy wiadomo od kiedy nie leczy?

Nie mam takiego konkretu. Co znalazłem, zamieściłem. Jeżeli mi ta informacja wpadnie, to zamieszczę. Facet wygląda mi na prawdziwka.

EDIT: znajszłem poszlakę: prawdopodobnie już od co najmniej 2001. Książka ma datę wydania 2005 rok, ale zamieszcza przykładowe relacje z 2001, a w niej deklaruje, że "отказался от всех видов лекарств для обработки семей от различных болезней," czyli nie stosuje lekarstw w żadnej postaci w celu leczenia rodzin od rozlicznych typów chorób.
==                  Apibus ibi mel                   ==
++ Antymizofobiczna Antydezynfekcyjnosc Pszczelarska ++
Cytuj ten post
Szapkin Wiktor Fiodorowicz / Шапкин Виктор Федорович (Rosja) nie leczy najprawdopodobniej od 2001
"Walka z warrozą ma sens bo nigdy co do nogi nie wybijemy warrozy" z innego forum. Paradoks pszczelarstwa.
Cytuj ten post
Facet prowadzi ścisłe notatki:
[Obrazek: index.php?act=Attach&type=post&id=11819]
kolejne wiersze od góry to:
liczba korpusów
waga ula USZ-2 jesień 2000
waga tegoż 19-04-2001
waga tegoż 23-04-2001
waga zapasów i pszczoły jesień 2000
waga zapasów i pszczoły 19-04-2001
waga zapasów zużytych zimą do 23-04-2001

W galerii można znaleźć zdjęcia, jak on waży swoje ule.

Miejsce gospodarowania: przedmieścia Moskwy.
==                  Apibus ibi mel                   ==
++ Antymizofobiczna Antydezynfekcyjnosc Pszczelarska ++
Cytuj ten post
Rojołapki super proste rozwiązanie.
Cytuj ten post
(17.03.2017, 15:24)Popszczelony napisał(a): Rojołapki super proste rozwiązanie.

Te wiszące wolno plastry to są rojołapki?
"Walka z warrozą ma sens bo nigdy co do nogi nie wybijemy warrozy" z innego forum. Paradoks pszczelarstwa.
Cytuj ten post
Na to wygląda, jest kilka fotek jak pszczoły wchodzą z takich plastrów do uli.
Cytuj ten post
(17.03.2017, 15:31)Popszczelony napisał(a): Na to wygląda, jest kilka fotek jak pszczoły wchodzą z takich plastrów do uli.

Pytanie czy to nie jest taki rojowabik do tymczasowego miejsca rójki jak u Pana Osiewalskiego.
"Walka z warrozą ma sens bo nigdy co do nogi nie wybijemy warrozy" z innego forum. Paradoks pszczelarstwa.
Cytuj ten post
(17.03.2017, 16:12)Borówka napisał(a):
(17.03.2017, 15:31)Popszczelony napisał(a): Na to wygląda, jest kilka fotek jak pszczoły wchodzą z takich plastrów do uli.

Pytanie czy to nie jest taki rojowabik do tymczasowego miejsca rójki jak u Pana Osiewalskiego.

Raczej właśnie to. U rosyjskich pszczelarzy ogródkowych to chyba normalna praktyka.
==                  Apibus ibi mel                   ==
++ Antymizofobiczna Antydezynfekcyjnosc Pszczelarska ++
Cytuj ten post
(17.03.2017, 20:01)flamenco108 napisał(a):
(17.03.2017, 16:12)Borówka napisał(a):
(17.03.2017, 15:31)Popszczelony napisał(a): Na to wygląda, jest kilka fotek jak pszczoły wchodzą z takich plastrów do uli.

Pytanie czy to nie jest taki rojowabik do tymczasowego miejsca rójki jak u Pana Osiewalskiego.

Raczej właśnie to. U rosyjskich pszczelarzy ogródkowych to chyba normalna praktyka.

Właśnie. Bowiem jedną z preferencji rójki jest:
- oddalić się od macierzaka
- znaleźć lokum typu dziupla a nie na otwartej przestrzeni.
Średnio a to nie znaczy, że nie ma innych przypadków
"Walka z warrozą ma sens bo nigdy co do nogi nie wybijemy warrozy" z innego forum. Paradoks pszczelarstwa.
Cytuj ten post
Ten Szapkin to niezły "dykciarz"... hehe nie dla mnie takie budownictwo ulowe.
Nie umniejszam mu oczywiście powodzenia w tym sposobie na pszczoły.

...a co do tych ramek w ramach rojołapki to u nas też tak się robi mam na myśli moje okolice i starszych pszczelarzy. W dodatku taki zestaw dwóch ramek skręconych często widziałem w rojnicy.
Cytuj ten post
jak to sie ma do krzyzaka najwekszego pszczelarrza na tym forum?
Cytuj ten post
(21.03.2017, 16:47)mapi napisał(a): jak to sie ma do krzyzaka najwekszego pszczelarrza na tym forum?

ale co się ma?
Cytuj ten post
(21.03.2017, 17:01)bonluk napisał(a):
(21.03.2017, 16:47)mapi napisał(a): jak to sie ma do krzyzaka najwekszego pszczelarrza na tym forum?

ale co się ma?

jak czytam forum to tego Pana pszczoły osiongnely status wolnych pszczol. Czy sie mule i cos przegapilem?
Cytuj ten post
zawsze były wolne Oczko
Cytuj ten post
jakies owiesci jak krzyzak trzyma pszczoly bez leczenia?
Cytuj ten post