Pszczelarze TF w Europie
Krzyś, dobra robota.
Na zdjęciach widać że ta pasieka wcale nie jest mocno oddalona od innych domostw. Do tego napisałeś że to na przedmieściach Moskwy.
Ciekawe czy fakt że nie wgląda do rodni ma wpływ na mniejszą agresywność pszczół?
Jak dobrze pamiętam kiedyś pisałeś że po poprzednim sezonie uznałeś że 30 m jest za to za mała odległość pasieczyska od miejsc gdzie mogą przebywać osoby postronne (ulice, działki sąsiadów).
Cytuj ten post
(29.03.2017, 21:19)kubi napisał(a): Krzyś, dobra robota.
Na zdjęciach widać że ta pasieka wcale nie jest mocno oddalona od innych domostw. Do tego napisałeś że to na przedmieściach Moskwy.
Ciekawe czy fakt że nie wgląda do rodni ma wpływ na mniejszą agresywność pszczół?
Jak dobrze pamiętam kiedyś pisałeś że po poprzednim sezonie uznałeś że 30 m jest za to za mała odległość pasieczyska od miejsc gdzie mogą przebywać osoby postronne (ulice, działki sąsiadów).

To jest moje doświadczenie początkującego. Po tym sezonie będę wiedział na pewno więcej Oczko Miałem dość nieciekawą przygodę z agresywnymi pszczołami. Zobaczymy, jak to będzie wyglądać w tym roku. Myślę, że wiele było w tym naszej winy - w końcu nasze doświadczenie nie było wielkie i dalej nie jest. Jeżeli Webster może pracować z pszczołami uważanymi za ostrzejsze osłonięty tylko siatką na głowie, znaczy, że samo zachowanie pszczelarza ma też jakieś znaczenie. W każdym razie pasieczyska aktualnie mam poumieszczane w większej odległości od domostw, gdyby miała się powtórzyć taka sytuacja. 
O spokojności pszczół, którym się nie zagląda do gniazda, pisał także Emile Warre. Szapkin opisuje dość podobną gospodarkę. Osterlund ostatnio pisał o komercyjnym pszczelarzu, który wozi na migdałowce, a też zostawia pszczołom półkorpus do całkowicie bezingerencyjnego gospodarowania.
==                  Apibus ibi mel                   ==
++ Antymizofobiczna Antydezynfekcyjnosc Pszczelarska ++
Cytuj ten post
Ja minimalizuję przeglądanie i manipulowanie plastrami (rozbebeszania gniazda nie robię lub robię raz do roku np. przy zrobieniu odkładu) i używanie dymu wzorem Phila Chandlera a teoretycznie trzymam przedwojenne czyli obronne w ogrodzie na osiedlu. Wprawdzie mocno zadrzewionym więc startują teoretycznie wysoko. Ale bywały dni, że szukały guza po mojego ogrodu jak byli obcy goście albo gryka przestawał nektarować popołudniu ale sąsiedzi ponoć nie widzieli jeszcze pszczoły.

Moje obserwacje. Pszczoły w ulu leżaku z beleczkami lub poszerzonymi listewkami górnymi tak, że tworzą powałę mogą być o wiele spokojniejsze niż pszczoły z powałką zdejmowaną jednorazowo jak np. w ulu korpusowym.
Także też potwierdzają się obserwacje Phila Chandlera u mnie.
"Walka z warrozą ma sens bo nigdy co do nogi nie wybijemy warrozy" z innego forum. Paradoks pszczelarstwa.
Cytuj ten post
(30.03.2017, 07:19)Borówka napisał(a): Ja minimalizuję przeglądanie i manipulowanie plastrami

  Zaczynając pszczelarzenie od warszawiaka, lubiłem czasem przelecieć po wszystkich ramkach, dla samej przyjemności grzebania w ulu. To samo potem robiłem w wielkopolskim 1/2, niszcząc za każdym razem mostki zbudowane między ramkami. Nie chcę już tak robić, bo uświadomiłem sobie, że to barbarzyństwo, a pszczoły i ich praca, powinny być szanowane. Dlatego zacząłem kombinować jak zminimalizować moją ingerencję w życie rodziny.

  Ul Perona zakłada istnienie strefy gniazdowej, niedostępnej dla pszczelarza (nigdy) i nadstawki z której można zabrać miód.
  Wymyśliłem sobie (nie wiem czy słusznie), że 1,5 korpusu Wlkp. wystarczy na "świętą" część gniazdową w której nie będę mieszał (na takiej kubaturze u mnie zimują), potem krata i powyżej moja strefa. Co i jak uda mi się zrobić na pewno napiszę.
"od wiedzy, ważniejsza jest wyobraźnia"
Cytuj ten post
Nadstawka jest dyskusyjna hehe choc nie odzegnuje sie to jednak intuicyjnie wole rabunek co jakis czas z lezaka i podkladanie korpusu tylko od dolu jak w warre. Czyli tak jak w szkole Lazutina.
"Walka z warrozą ma sens bo nigdy co do nogi nie wybijemy warrozy" z innego forum. Paradoks pszczelarstwa.
Cytuj ten post
W Warre dochodzi do wymiany wosku, a chciałbym zobaczyć jak pracuje ul w obiegu prawie zamkniętym. Czy na tyle rozwinie się flora saprofityczna, żeby przeciwdziałać rozwojowi patogenów? Jak pszczoły poradzą sobie ze starymi plastrami? Ta nadstawka to taki zawór, żeby nie roiły się kilka razy z powodu ciasnoty. W leżaku podobnie można to urządzić. Połowa ula przeznaczona na dziką zabudowę rodni, a na brzegu ramki w izolatorze na ewentualny miód dla pszczelarza. Mam kilka pomysłów, ale muszę dokładnie zaplanować jak przeorganizować pasiekę. W tym roku miodu nie będzie, oby tylko pszczoły to wytrzymały.
"od wiedzy, ważniejsza jest wyobraźnia"
Cytuj ten post
Tylko ślad malutki tego człowieka:

[Obrazek: 18118981_1864234430499961_55713242475820...e=597681DC]

mam nadzieję, że pod TYM LINKIEM zobaczycie źródło informacji, jest po angielsku, a dalej po rosyjsku.

Ma na imię Bazyli, ma 19 kłód bartnych, akceptuje straty w rodzinach pszczelich, ale nie ingeruje w ich rozwój. Odwiedza je podobno 2 razy w roku.

Podobno w jego wiosce (Bieguniec? Znajszłem tylko Bihun) w obwodzie żytomierskim wielu trzyma kłody bartne na drzewach i nie leczą pszczół.

[Obrazek: 18119126_1864234373833300_74745480864778...e=597F0DF8]
==                  Apibus ibi mel                   ==
++ Antymizofobiczna Antydezynfekcyjnosc Pszczelarska ++
Cytuj ten post
Czy wiadomo coś od kiedy nie leczy?
"Walka z warrozą ma sens bo nigdy co do nogi nie wybijemy warrozy" z innego forum. Paradoks pszczelarstwa.
Cytuj ten post
(28.04.2017, 12:20)Borówka napisał(a): Czy wiadomo coś od kiedy nie leczy?

Tyle wiem, co zlinkowałem.
==                  Apibus ibi mel                   ==
++ Antymizofobiczna Antydezynfekcyjnosc Pszczelarska ++
Cytuj ten post
Tereny Rzeczpospolitej szlacheckiej. Blisko w sumie.
"Walka z warrozą ma sens bo nigdy co do nogi nie wybijemy warrozy" z innego forum. Paradoks pszczelarstwa.
Cytuj ten post
Czy na tym forum nie można pisać o naszych pszczelarzach co cuda czynią?

O zagranicznych można.
Cytuj ten post
(01.05.2017, 19:16)mapi napisał(a): Czy na tym forum nie można pisać o naszych pszczelarzach co cuda czynią?

O zagranicznych można.
Oczywiście że można. Jak masz jakichś, którzy prowadzą gospodarkę TF to zapraszam do ich opisania.
Cytuj ten post
(01.05.2017, 19:26)emzarek napisał(a):
(01.05.2017, 19:16)mapi napisał(a): Czy na tym forum nie można pisać o naszych pszczelarzach co cuda czynią?

O zagranicznych można.
Oczywiście że można. Jak masz jakichś, którzy prowadzą gospodarkę TF to zapraszam do ich opisania.

Opisałem pasieka łapa i wykasowali wszystko w kilku tematach?
Cytuj ten post
Pasieka Łapa to się tu akurat sama opisuje. Nie ma sensu pisać z drugiej ręki. Ale jak znajdziesz innych to opisuj, zawsze warto poczytać.
Cytuj ten post
Artykuł opisujący pierwsze eksperymenty Keffusa z testem Bonda w latach 1993-1994.

Też bywało, że zostawała mu jedna rodzina jakieś linii która kolejnego roku siedziała na kilku uliczkach.
Jak się okazuje.

Fajnie by było wydaje mi się zrobić za pozwoleniem autora ponowną publikację artykułu na naszej stronie.

http://vigorbee.cz/files/Pszcz3-2009.pdf
"Walka z warrozą ma sens bo nigdy co do nogi nie wybijemy warrozy" z innego forum. Paradoks pszczelarstwa.
Cytuj ten post
Jest:

John Keffus i jego syn Cyril (Francja) nie leczy od 2001-2003

Może być:

John Keffus i jego syn Cyril (Francja) nie leczy od 2001-2003, pierwsze eksperymenty z selekcją naturalną bez leczenia: 1993-1994
"Walka z warrozą ma sens bo nigdy co do nogi nie wybijemy warrozy" z innego forum. Paradoks pszczelarstwa.
Cytuj ten post
JEST: John Keffus i jego syn Cyril (Francja) nie leczy od 2001-2003, pierwsze eksperymenty z selekcją naturalną bez leczenia: 1993-1994

POWINNO BYĆ: John Keffus i jego syn Cyril (Francja) nie leczy od 1998, pierwsze eksperymenty z selekcją naturalną bez leczenia: 1993-1994

ŹRÓDŁO: https://tfb.podbean.com/e/treatment-free-beekeeping-podcast-episode-48-mite-black-holes-with-dr-john-kefuss/
"Walka z warrozą ma sens bo nigdy co do nogi nie wybijemy warrozy" z innego forum. Paradoks pszczelarstwa.
Cytuj ten post
Sam nie jestem pszczelarzem, ale pragnę zostać i jak już to właśnie naturalnym bez leczenia. Poniżej filmik użytkownika Polisz Miód. Nie leczy od 4 lat i kluczowe jest z tego co widzę 4,9mm, by pszczoły same poradziły sobie z warrozą.

https://www.youtube.com/watch?v=zsaVSyEmN-o
Cytuj ten post
(29.06.2017, 11:30)terran napisał(a): Sam nie jestem pszczelarzem, ale pragnę zostać i jak już to właśnie naturalnym bez leczenia. Poniżej filmik użytkownika Polisz Miód. Nie leczy od 4 lat i kluczowe jest z tego co widzę 4,9mm, by pszczoły same poradziły sobie z warrozą.

https://www.youtube.com/watch?v=zsaVSyEmN-o

Lubię ten luzacki sposób mówienia Jacka Uśmiech
Cytuj ten post
(29.06.2017, 12:20)Krzyżak napisał(a):
(29.06.2017, 11:30)terran napisał(a): Sam nie jestem pszczelarzem, ale pragnę zostać i jak już to właśnie naturalnym bez leczenia. Poniżej filmik użytkownika Polisz Miód. Nie leczy od 4 lat i kluczowe jest z tego co widzę 4,9mm, by pszczoły same poradziły sobie z warrozą.

https://www.youtube.com/watch?v=zsaVSyEmN-o

Lubię ten luzacki sposób mówienia Jacka Uśmiech
A kto to znasz?
Cytuj ten post
(29.06.2017, 14:29)emzarek napisał(a): A kto to znasz?

Jacek Merc, "sąsiad" Flamenco108. Znam z neta, Krzysiek zna go osobiście.
Miał kiedyś przyjechać na Zlot ale nie dotarł Uśmiech
Cytuj ten post