sen o przyszłości
#1
Dziś miałem ciekawy symboliczny sen. Śniła mi się bliżej nieokreślona przyszłość. Przeglądałem jakieś dzikie lub zdziczałe gniazda pszczele w dziurach skalnych. Nie wiem czy to były moje pszczoły ale zachowywałem się jakby były moje lub co najmniej pod moją opieką. Pszczelarstwo nowoczesne w przyszłości borykało się z inwazją o wiele groźniejszą niż varroa o wiele groźniejszego pasożyta. Oglądaliśmy te gniazda w skałach przez lupę między innymi. Pokazywałem jakimś obserwatorom, że dobrym środkiem biologicznym do walki z tym nowym pasożytem, który był takim małym robaczkiem (mniejszym około dwa razy od warrozy) jest sama warroza dla której on jest konkurencją. Obserwowaliśmy jak podchodzi do tego robaczka który zbliża się do plastrów i tak "strzela" do niego swoimi odnóżami aż odskakuje kilka centymetrów. Odpędzało go to z gniazda pszczół lub zabijało.

Obserwatorzy byli zaciekawieni i zdumieni a jak podkreślałem jak ważne są pszczoły które koegzystują z warrozą w synoekii.
Cytuj ten post
#2
Szczęśliwy Szczęśliwy Szczęśliwy
Cytuj ten post
#3
ha,ha ha, "I Have a Dream"
Cytuj ten post
#4
Martin Luther King też miał kiedyś sen piękny sen ;P
Cytuj ten post
#5
Dziś miałem kolejny sen z warrozą w roli głównej ale wstydzę się napisać. Powiem na zlocie.
"Walka z warrozą ma sens bo nigdy co do nogi nie wybijemy warrozy" z innego forum. Paradoks pszczelarstwa.
Cytuj ten post
#6
(23.11.2016, 13:07)Borówka napisał(a): Dziś miałem kolejny sen z warrozą w roli głównej ale wstydzę się napisać. Powiem na zlocie.

Może lepiej nie Oczko
Cytuj ten post
#7
(23.11.2016, 13:07)Borówka napisał(a): Dziś miałem kolejny sen z warrozą w roli głównej ale wstydzę się napisać. Powiem na zlocie.

Zboczeniec Oczko
Cytuj ten post
#8
(23.11.2016, 13:07)Borówka napisał(a): Dziś miałem kolejny sen z warrozą w roli głównej ale wstydzę się napisać. Powiem na zlocie.

Mnie się nie będziesz wstydził ? Duży uśmiech Czy poczekasz, aż się oddalę? Duży uśmiech 
Fakty nie przestaną istnieć z powodu ich ignorowania 
Jola
Cytuj ten post
#9
Nie będę
"Walka z warrozą ma sens bo nigdy co do nogi nie wybijemy warrozy" z innego forum. Paradoks pszczelarstwa.
Cytuj ten post
#10
Mnie się śniło w nocy ze środy na czwartek , że wybierałam z ula łyżką wazową resztki żywych pszczół do szklanki i ta łyżka dotykała spodem osypu wysokości na oko 20 cm ... Chrupało. Hm , mam nadzieję, że się nie spełni Uśmiech
Fakty nie przestaną istnieć z powodu ich ignorowania 
Jola
Cytuj ten post
#11
najczęściej śni się odwrotna rzecz
Ciężko jest dymić pszczoły amitrazą Uśmiech
Cytuj ten post
#12
Znów mi się śniły pszczoły. Tym razem bez warrozy i nadaje się do publiki.

Otwierałem ul późną zimą i tam kłębik pszczół złożony ze stu pszczół może z matką z niebieskim opalitkiem.
Tak więc to pewnie ta kaukaska. Zgarnąłem pszczoły do pudełka, dałem im trochę plastrów i zaniosłem do cieplejszego pomieszczenia aby robić eksperyment Kajetana.
"Walka z warrozą ma sens bo nigdy co do nogi nie wybijemy warrozy" z innego forum. Paradoks pszczelarstwa.
Cytuj ten post