ul wielkopolski 18 i krajzega
#1
Postanowiłem, że nie kupię żadnych uli ani część do uli i wybuduje je sam.
Pierwsze pytanie, czy taką krajzegą dam radę wyciąć drewno na ramki, korpusy i dennice?
http://allegro.pl/pila-stolowa-krajzega-przecinarka-do-drewna-5700-r-i5198488775.html
I pytanie drugie czy takie deski będę odpowiednie?
http://olx.pl/oferta/deski-krociaki-promocja-super-cena-wyprzedaz-CID628-ID7QKdF.html#8e8f634003

Dodam, że mam chcę mieć dennice podobne a może nawet takie same jak ma Łukasz ul wielkopolski 18 ramki bez czopów bez żadnych rowków na drut wszystko raczej proste i łatwe w produkcji. Materiał drewno raczej zwykła sosna niż wejmutka, jednościenne bezfelcowe.
Cytuj ten post
#2
Ja też wszystko robię sam i moja rada jest taka, ta ma szynka to shit. W pierwszym lepszym hipermarkecie budowlanym sobie pooglądaj te sprzęty, na pewno będą takie - i zobaczysz jaki to badziew. Kup z drugiej ręki bosha ,albo zleć robotę do stolarni, albo zrób sobie w stolani sam, ja tak robię. Jadę do stolarni maja tam wszystko co trzeba, płacisz 20 zł za prąd i po sprawie.
Deski ok. Ale zrób tak idź do najbliższego tartaku i tam kupisz porządne dechy, jeszcze Ci potną na kawałki, i zwykłą osobówka wszystko zabierzesz.
Cytuj ten post
#3
Szukam właśnie jakieś fajnej używki ale z tym ciężko, interesuje mnie taka krajzega z opuszczaną piłą i to już troszkę problem. Stolarnia odpada bo raczej nie mam tyle czasu za jednym zamachem aby przyjechać i zrobić a poza tym praca nie pozwala mi na to aby z kim kolwiek na jaki kolwiek termin się umawiać.
Hm nie spotkałem się z tym aby tartak ciął ci deski na wymiar jaki potrzebujesz ale może się uda podskoczę popytam dzięki.
Cytuj ten post
#4
Moja makita leży odkąd paluchy sobie obciąłem... hahaha Oczko ale wciąż się waham czy sprzedawać czy nie... bo jeszcze parę palców mi zostało, więc może mnie kiedyś skusi, żeby coś podziałać haha Oczko
nie jest to sprzęt profesjonalny, ale palce tnie bez problemu Oczko i piłę ma podnoszoną.
na razie służy jako podstawka pod doniczki jakichś roślinek Oczko Oczko

więc od jakiegoś czasu jeżdżę do kumpla z dechami, on mi docina, przy okazji trochę zarobi, a my pogadamy o pszczołach Uśmiech za pół dnia/dniówkę narobimy dech na kilkadziesiąt korpusów. potem to sobie skręcam sam.

aha. no a dechy biorę ze składu 2,5 x 20 cm. są droższe, ale za to odpadów praktycznie nie ma przy korpusie na ramkę 18tkę.


ps. a poza tym to zrób sobie LN - to najlepszy ul na świecie!!! Oczko Oczko
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
#5
Kup sobie taką, może nie wygląda ale zrobisz na niej wszystko i przetrwa jeszcze 200 lat.
Tak się składa, że znam sprzedającego ;)
http://olx.pl/oferta/pila-tarczowa-pilarka-rema-dpsa-z-czopiarka-CID628-IDcNIVF.html#363b167dba

Po pierwsze to ile tych uli masz do zrobienia ?
Cytuj ten post
#6
Około 30 sztuk góra dla tego szukam taniej piły.
Z tym że jak coś to chcę aby można było w każdej chwili jeszcze coś dorobić.
Ul LN jest najlepszy a ja nie koniecznie więc szukam dobrego ula a nie najlepszego.
Cytuj ten post
#7
Ul rób jaki chcesz, Twoja pasieka, Twój wybór.
Do 30 uli to już można maszynę kupować, bo dla mniejszej ilości to raczej nie ma sensu.
W maszynach stolarskich najważniejsze są 3 parametry:
- moc /a nawet jej nadmiar/
- precyzja
- stabilność
Maszynka, którą linkowałeś nie ma żadnej z tech cech Uśmiech
Rozumiem, że nie chcesz wydawać za dużo kasy. Może warto się zastanowić nad zrobieniem piły ?
W sieci pełno rozwiązań, chociażby TU czy TU

Deski radzę Ci kupić obrobione u stolarza, bo do tych co pokazywałeś musiałbyś mieć jeszcze heblarkę i grubościówkę. Pamiętaj, że mają być w stanie powietrzno-suchym. Za suche lub za mokre będą złe.

Może warto zamówić u kogoś korpusy a dorabiać sobie dennice, daszki i ramki. Zastanów się.
Cytuj ten post
#8
(05.12.2015, 17:13)Krzyżak napisał(a): Ul rób jaki chcesz, Twoja pasieka, Twój wybór.
Do 30 uli to już można maszynę kupować, bo dla mniejszej ilości to raczej nie ma sensu.
W maszynach stolarskich najważniejsze są 3 parametry:
- moc /a nawet jej nadmiar/
- precyzja
- stabilność
Maszynka, którą linkowałeś nie ma żadnej z tech cech Uśmiech
Rozumiem, że nie chcesz wydawać za dużo kasy. Może warto się zastanowić nad zrobieniem piły ?
W sieci pełno rozwiązań, chociażby TU czy TU

Deski radzę Ci kupić obrobione u stolarza, bo do tych co pokazywałeś musiałbyś mieć jeszcze heblarkę i grubościówkę. Pamiętaj, że mają być w stanie powietrzno-suchym. Za suche lub za mokre będą złe.

Może warto zamówić u kogoś korpusy a dorabiać sobie dennice, daszki i ramki. Zastanów się.

Takie niezabezpieczone piły to bezpieczne są? Obawiam się, że nie.
Cytuj ten post
#9
(05.12.2015, 17:18)Borówka napisał(a): Takie niezabezpieczone piły to bezpieczne są? Obawiam się, że nie.

Nie bardzo rozumiem, co w nich wydaje Ci się takie niebezpieczne ?
Cytuj ten post
#10
(05.12.2015, 17:23)Krzyżak napisał(a):
(05.12.2015, 17:18)Borówka napisał(a): Takie niezabezpieczone piły to bezpieczne są? Obawiam się, że nie.

Nie bardzo rozumiem, co w nich wydaje Ci się takie niebezpieczne ?

Nie znam się ale wydaje mi się, ze brak tych osłon na ostrze. 
Cytuj ten post
#11
(05.12.2015, 17:24)Borówka napisał(a):
(05.12.2015, 17:23)Krzyżak napisał(a):
(05.12.2015, 17:18)Borówka napisał(a): Takie niezabezpieczone piły to bezpieczne są? Obawiam się, że nie.

Nie bardzo rozumiem, co w nich wydaje Ci się takie niebezpieczne ?

Nie znam się ale wydaje mi się, ze brak tych osłon na ostrze. 

Fakt, te osłony są wymagane przez przepisy BHP ale ich posiadanie nie wpływa moim zdaniem w żaden sposób na bezpieczeństwo pracy. Warto natomiast mieć klin za tarczą i odpowiednie popychacze.
Cytuj ten post
#12
Człowiek uczy się całe życie więc kolejne pytanie jaką moc ma mieć ta piła?
Stabilność rozumiem że muszę iść dotknąć i zobaczyć czy się buja czy nie.
A precyzja na co zwrócić uwagę?
Cytuj ten post
#13
(05.12.2015, 17:31)Krzyżak napisał(a):
(05.12.2015, 17:24)Borówka napisał(a): Nie znam się ale wydaje mi się, ze brak tych osłon na ostrze. 

Fakt, te osłony są wymagane przez przepisy BHP ale ich posiadanie nie wpływa moim zdaniem w żaden sposób na bezpieczeństwo pracy. Warto natomiast mieć klin za tarczą i odpowiednie popychacze.

hahahahahahahaha Oczko

Szymon żarty się Ciebie trzymają Oczko

znam osobiście gościa (patrzę na niego w lustro każdego dnia), który miałby palce gdyby miał osłonę... Oczko

chwila nieuwagi i już. ja nie pchałem ręki do piły. pracowałem jedną ręką, a drugą ręką machnąłem nad piłą przez nieuwagę. skutek widziałeś na własne oczy Oczko

i oczywiście masz rację, że mogłem bardziej uważać. ale właśnie po to są te osłony. na tą ćwierć sekundy nieuwagi Oczko
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
#14
Podejrzewam, że żadna z marketowych pilarek za 500zł nie spełni tych wymagań Uśmiech
Jak masz miejsce i kasę to polecam Ci pilarkę z lat 70tych. Dobre pilarki robili w Reszlu firma Rema.
Sam mam takie dwie. Ale to duże ciężkie maszyny z żeliwnymi korpusami i blatami. Ważą po 400-500kg.
Silniki trójfazowe indukcyjne po 4kW mocy, nie do zdarcia, obroty na wale po 4500rpm, prowadnice frezowane w żeliwie.
To wszystko w obecnych czasach wydaje się mocno przesadzone i na wyrost. Ale takie pilarki mają po 40 lat i działają nadal i będą jeszcze działać przez kolejne 40 lat. Jedyne serwisowanie to nasmarowanie łożysk co parę lat. Silniki nie do zajechania, wymiana łożysk i kręcą kolejne 20 lat.

Ale rozumiem, że nie tego szukasz Uśmiech Niestety pilarki marketowe to przeważnie chłam. Silniczki słabe, komutatorowe, nie przystosowane do pracy ciągłej z większym obciążeniem. Płytę wiórową przetnie ale jak ma przerżnąć wzdłóż z 30 desek to grzeją się i padają. Całość lekka, niestabilna, bujająca się. Blaty z blachy a w najlepszym wypadku z miękkiego aluminium. Prowadnice z luzami. Ciężko znaleźć coś porządnego.

Może warto kupić taką pilarkę i dorobić do niej nowy korpus i blat ze sklejki i modlić się żeby silnik wytrzymał.

Odpowiadając konkretnie. Silnik im silniejszy tym lepszy. Trójfazowy lepszy od jednofazowego. Indukcyjny lepszy od komutatorowego. Obroty na wale im wyższe tym lepsze. Tarcza im większa tym lepsza. Całość im cięższa tym lepsza. Im stabilniejsza tym lepiej. Blat im większy tym lepszy. Prowadnice bez żadnych luzów z materiałów nie "wyrabiających" się.

Chyba nie wiele pomogłem Uśmiech
Cytuj ten post
#15
Bartek na takie zachowanie jak Twoje to żadna osłona nie pomoże :)
Masz po prostu pilarkę do dupy, ma mały krótki blat, przez co stoisz blisko tarczy i przez przypadek można sobie paluchy u chlastać. Jak byś miał normalną dużą pilarkę to nie byłoby takich problemów ;)
Cytuj ten post
#16
(05.12.2015, 18:36)Krzyżak napisał(a): Bartek na takie zachowanie jak Twoje  to żadna osłona nie pomoże Uśmiech
Masz po prostu pilarkę do dupy, ma mały krótki blat, przez co stoisz blisko tarczy i przez przypadek można sobie paluchy u chlastać.  Jak byś miał normalną dużą pilarkę to nie byłoby takich problemów Oczko


no i gadaj tu z takim... Oczko

Szymon, nie twierdzę, że mam wspaniałą pilarkę. mam zwykłą makitę. ciut lepszą niż zwykłą marketową, znacznie gorszą niż najsłabsza (pół)profesjonalna. 
Natomiast kategorycznie twierdzę, że osłona uratowałaby mi palce. Uśmiech być może ogromny blat również by to zrobił, ale o tym tu nie rozmawiamy. przynajmniej ja. 

kolega ma profesjonalny warsztat i porządną piłę i tam bez osłony można zrobić to samo. zapewniam Cię. Uśmiech
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
#17
Dobra, dobra założę jutro tę osłonę ;)
Cytuj ten post
#18
(05.12.2015, 18:46)Krzyżak napisał(a): Dobra, dobra założę jutro tę osłonę Oczko

hahahahaha Oczko

jak przyszedłem z bandażem na zebranie koła, to jeden z dziadków pszczelarzy mnie strasznie opieprzał że nie uważałem. jechał po mnie jak po łysej kobyle, że to rękami coś robiłem, a nie popychaczami (choć jak piszę straciłem paluchy przez nieuwagę gdy machnąłem ręką, a nie gdy popychałem drewno)... no i jak się już wykrzyczał i mu trochę przeszło to opowiedział mi historię jak to sobie kiedyś usiadł na pile i od tego czasu ma 3 pośladki hahahaha Oczko
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
#19
(05.12.2015, 17:13)Krzyżak napisał(a): (...)
Deski radzę Ci kupić obrobione u stolarza, bo do tych co pokazywałeś musiałbyś mieć jeszcze heblarkę i grubościówkę. Pamiętaj, że mają być w stanie powietrzno-suchym. Za suche lub za mokre będą złe.

Może warto zamówić u kogoś korpusy a dorabiać sobie dennice, daszki i ramki. Zastanów się.

Ile średnio kosztują takie deski w stanie powietrzno-suchym wstępnie obrobione przez stolarza (zwykłe bo wejmutki pewnie i tak ciężko by było dostać)?
Cytuj ten post
#20
(05.12.2015, 19:27)pastaga napisał(a):
(05.12.2015, 17:13)Krzyżak napisał(a): (...)
Deski radzę Ci kupić obrobione u stolarza, bo do tych co pokazywałeś musiałbyś mieć jeszcze heblarkę i grubościówkę. Pamiętaj, że mają być w stanie powietrzno-suchym. Za suche lub za mokre będą złe.

Może warto zamówić u kogoś korpusy a dorabiać sobie dennice, daszki i ramki. Zastanów się.

Ile średnio kosztują takie deski w stanie powietrzno-suchym wstępnie obrobione przez stolarza (zwykłe bo wejmutki pewnie i tak ciężko by było dostać)?

Nie wiem, pytaj stolarza. Ciężko będzie z odpowiednią wilgotnością, bo przeważanie operują na suchym drewnie a takie się nie nadaje na ule. Po złapaniu wilgoci z atmosfery korpusy zmieniają wymiary, pękają, kręcą, itp.
Można kupić suche dechy i wystawić na powietrze to chwycą wilgoci ale suche kosztuje a szkoda przepłacać.
Mokre z kolei powinno trochę poleżeć, żeby obeschło.
Wejmutka przynajmniej w moim terenie bardzo ciężko dostępna ale  pod Częstochową mają Uśmiech
Cytuj ten post
#21
ja kupowałem deski 20 cm z tego co kojarzę po 750 zł za kubik.

na kubik o ile dobrze liczę wchodzi 40 desek : 2,5cm x 20 cm x 500 cm.

czyli wychodzi niecałe 20 zł za deskę (18.75 zł).

z deski 5 m zrobisz przeciętnie 2,25 - 2,5 korpusu wielkopolskiego wysokości 19 cm (na ramkę 18 cm) czyli masz w granicach 7,5 zł za materiał na 1 korpus wielkopolski. wliczając straty w drewnie niech będzie dla równego rachunku 10 zł (choć strat było bardzo niewiele).

Ja dawałem 5 złotych za obróbkę drewna na 1 korpus. (grubościówka, docięcie, wyfrezowanie - ładna, dokładna robota)

o ile nie walnąłem się gdzieś w obliczeniach to wychodziło mi więc 15 zł za 1 mój korpus wielkopolski na ramkę 18tkę. do tego oczywiście moja robota przy skręcaniu i w moim przypadku 12 wkrętów na korpus.

deski kupowałem mokre na składzie, poleżały parę miesięcy i były całkiem w porządku doschnięte. raczej się nie wypaczają. Jak komuś bardziej zależy, to pewnie warto byłoby posezonować dłużej...

pewnie można by kupić dechy taniej. co do robocizny to cenę uznaję za bardzo dobrą, bo widziałem ile kumpel poniósł inwestycji. wolę też dać jemu niż szukać i kombinować.
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
#22
Ok, dzięki za info.
Cytuj ten post
#23
Wiem tak bardzo oględnie co powiedzieć aby dostać to co chcę w tartaku.
Jak jakąś piłę kupię i zrobię ule z ramkami to na pewno podzielę się zdjęciami i opisem cenowym.
Dzięki za pomoc.
Cytuj ten post
#24
Tu masz ładny kombajn Uśmiech



Cytuj ten post
#25
Jeśli chodzi o pilarkę to miałem te same dylematy, już chciałem kupić Makitę MLT100 za ok 1600PLN, ale na szczęście poczytałem fora stolarskie i odpuściłem na rzecz solidnie wykonanej przez dobrego rzemieślnika.

Szukaj w okolicy przez OLX czy alledrogo, ja śledziłem z pół roku aż w końcu jechałem 200km żeby przytargać z silnikiem 4Kw, wózkiem i solidnymi przykładnicami. Dałem za nią 1800 PLN, wykonana w latach 80tych dla zawodowego stolarza, dziś nie żałuję ani jednej wydanej złotówki.

Kupując pilarkę zwracaj uwagę na:
1. dokładność i solidne wykonanie, przykładnie mają być sztywne a wózek stabilny, tak byś uzyskiwał powtarzalność kątów i wymiarów kolejnych docinanych elementów
2. regulowana wysokość tarczy, najlepiej żeby można jeszcze ustawiać ją pod kątem
3. blat roboczy gruby i sztywny najlepiej stalowy, idealnie płaski
2. prędkość skrawania, im większa tym lepiej minimum Vc= 60-70 m/s
3. moc silnika
4. ciężar a co za tym idzie stabilność maszyny (swoją w trzech chłopa na przyczepkę ledwie załadowałem)
Cytuj ten post
#26
Ooo, Jakob, pominąłeś najważniejsze. "Duszą" każdej pilarki, bez względu na to, jakie dodatkowe oprzyrządowanie, czy mechanizmy posiada, jest właściwie zaprojektowany i wykonany wałek. Powinien być - im dłuższy tym lepszy - jednak bez przesady, najlepiej łożyka umieszczone w tulei, a "ścisk" mocujący piłę, najlepiej, jak jest od strony łożyska montowany na wcisk, i w kłach przeszlifowany razem z powierzchniami pod łożyska, przy jednym mocowaniu.
Wtedy, jak kupisz dobrej marki piłę, o grubości odpowiednio dobranej do średnicy, to... masz jakość powierzchni i precyzję w wymiarach. Przerabiałem wiele obcji. Taki wałek, bardzo trudno kupić. Może w zakładach, które produkują profesjonalne maszyny do obróbki drewna, da się kupić, ale do tanich nie będzie należał. Można czasami na giełdzie kupić, lub na allegro, ale trzeba się orientować w temcie.

Co do filmiku...maszyna niewykonalna w domowym warsztacie. Ma bardzo dokładnie wykonane podzespoły, więc najprawdopodobniej wyszła spad CNC, a to inna liga.
Poza tym, pilarka-chinszcyzna - to nieporozumienie. Nawet jak kupisz nową, nie będziesz miał pewności, że naściskach nie będzie bicia, które spowoduje wibracje piły, a wibracja, raz, że "szczępi" materiał, a dwa powoduje "utratę wymiarów".
Pracowałem na Makicie, De Wolt-cie, AEG, Metabo, Protool, Festool. Najlepsze wykonanie ma Festool i Protool. Podobno Festool wykupił Protoola, więc...Z ekonomicznego punktu, nie opłaci się kupować Protoola czy Festoola do takiej maszyny, bo nowe są drogie, a nawet za używki też wiele cenią.

MirusB zastanów sie dobrze, nad zakupem piły, bo jak myślisz mieć pasiekę na około 30 rodzin, a kupisz badziewie, jeszcze chińskie, to możesz mieć problem ze zrobieniem samych korpusów. A gdzie reszta ? Nawet jak nie padnie, to jakość wykonania będzie tragiczna.
Dobra pilarka to podstawa, a jak będzie miała zagłębianą piłę i wózek, wiele ciekawych rzeczy możesz nią zrobić.
Pytaj, czytaj, szukaj i myśl, i myśl, byś nie żałował pochopnych , czy źle przemyslanych decyzji. Osobiście poleciłbym Ci szukanie starszych żeliwnych modeli. Czasami niesprawną można kupić za złomowisku w cenie złomu użytkowego, ale trzeba mieć szczęście. Tak więc...kombinuj. Uśmiech
Cytuj ten post
#27
(08.12.2015, 22:28)markus napisał(a): Co do filmiku...maszyna niewykonalna w domowym warsztacie. Ma bardzo dokładnie wykonane podzespoły, więc najprawdopodobniej wyszła spad CNC, a to inna liga.

Co nie wykonalne ? Nie takie rzeczy ze szwagrem po pijaku robiliśmy Oczko
A poważnie. Jak ktoś jest zainteresowany to TU ma plany za 10 Euro tej maszyny.
Drukuje idzie do stolarni lub w internecie i zamawia gotowe formatki ze sklejki. Montaż i gotowe.
Myślę że cenie chińczyka się zmieści.



(08.12.2015, 22:28)markus napisał(a): Pracowałem na Makicie, De Wolt-cie, AEG, Metabo, Protool, Festool. Najlepsze wykonanie ma Festool i Protool. Podobno Festool wykupił Protoola, więc...Z ekonomicznego punktu, nie opłaci się kupować Protoola czy Festoola do takiej maszyny, bo nowe są drogie, a nawet za używki też wiele cenią.

Markus zejdź na ziemię. Tu chłopaki chcą wydać po 500 zł a ty im festoole po 5000 zł proponujesz ?
Do wykonania ula wcale festool nie potrzebny. I na chińczyku da się zrobić choć co się człowiek naklnie to jego Uśmiech
Cytuj ten post
#28
Szymon, o jakim Ty Festoolu za 5000 piszesz ?
Cytuj ten post
#29
(08.12.2015, 22:56)Krzyżak napisał(a): ...Co nie wykonalne ? Nie takie rzeczy ze szwagrem po pijaku robiliśmy Oczko
A poważnie. Jak ktoś jest zainteresowany to TU ma plany za 10 Euro tej maszyny.
Drukuje idzie do stolarni lub w internecie i zamawia gotowe formatki ze sklejki. Montaż i gotowe.
Myślę że cenie chińczyka się zmieści.

Szymon, znajdziesz zakład stolarski, który zrobi elementy takiej maszyny za około 500 zł razem z materiałem ?
Myślę, że "takie rzeczy to tylko w erze" !
Cytuj ten post
#30
(08.12.2015, 23:18)markus napisał(a): Szymon, o jakim Ty Festoolu za 5000 piszesz ?

No np. TA ukośnica Uśmiech

(08.12.2015, 23:30)markus napisał(a):
(08.12.2015, 22:56)Krzyżak napisał(a): ...Co nie wykonalne ? Nie takie rzeczy ze szwagrem po pijaku robiliśmy Oczko
A poważnie. Jak ktoś jest zainteresowany to TU ma plany za 10 Euro tej maszyny.
Drukuje idzie do stolarni lub w internecie i zamawia gotowe formatki ze sklejki. Montaż i gotowe.
Myślę że cenie chińczyka się zmieści.

Szymon, znajdziesz zakład stolarski, który zrobi elementy takiej maszyny za około 500 zł razem z materiałem ?
Myślę, że "takie rzeczy to tylko w erze" !

Bez przesady a jakie to elementy. Z 3 arkusze sklejki pocięte.
Kup plany to Ci za 500zł potnę Oczko
Cytuj ten post