Zabiegi "lecznicze" w PN
#31
(27.07.2016, 19:16)bonluk napisał(a): Adam spróbuj rozpuścić w izopropanolu... pewnie będzie go potrzeba mnie niż oleju może nawet 2:1 czyli 100g na 50 ml trzeba by sprawdzać. Nie wiem też jak alkohol może działać na pszczoły. Pewne jest, że szybciej odparuje...
(...)

Ok, w izopropanolu powinno być wygodniejsze tylko zastanawia mnie czy rozpuszczony w oleju nie będzie się uwalniał dłużej, bardziej liniowo - coś jak z żelu? No ale tego pewnie nikt nie wie i trzebaby wypróbować.

Gilian też coś ucichł, jego blog nie działa więc kto wie czy jemu też nie padły.
Cytuj ten post
#32
(27.07.2016, 19:27)pastaga napisał(a):
(27.07.2016, 19:16)bonluk napisał(a): Adam spróbuj rozpuścić w izopropanolu... pewnie będzie go potrzeba mnie niż oleju może nawet 2:1 czyli 100g na 50 ml trzeba by sprawdzać. Nie wiem też jak alkohol może działać na pszczoły. Pewne jest, że szybciej odparuje...
(...)

Ok, w izopropanolu powinno być wygodniejsze tylko zastanawia mnie czy rozpuszczony w oleju nie będzie się uwalniał dłużej, bardziej liniowo - coś jak z żelu? No ale tego pewnie nikt nie wie i trzebaby wypróbować.

Gilian też coś ucichł, jego blog nie działa więc kto wie czy jemu też nie padły.

No cóż trzeba sprawdzać niestety...
Gilian to z tego co wiem miał jakieś problemy zdrowotne więc wątpię aby ucichł celowo. Raczej zdrowie mu nie pozwala na szarżowanie po forach...
Cytuj ten post
#33
(27.07.2016, 19:27)pastaga napisał(a): coś jak z żelu? No ale tego pewnie nikt nie wie i trzebaby wypróbować.

Ja zamierzam tymol uwalniać przez żel. Ale receptura jeszcze nie gotowa. Dam znać, jak już będzie opracowana. Brakuje najistotniejszego: paru szczegółów Oczko 
==                  Apibus ibi mel                   ==
++ Antymizofobiczna Antydezynfekcyjnosc Pszczelarska ++
Cytuj ten post
#34
(27.07.2016, 20:14)flamenco108 napisał(a):
(27.07.2016, 19:27)pastaga napisał(a): coś jak z żelu? No ale tego pewnie nikt nie wie i trzebaby wypróbować.

Ja zamierzam tymol uwalniać przez żel. Ale receptura jeszcze nie gotowa. Dam znać, jak już będzie opracowana. Brakuje najistotniejszego: paru szczegółów Oczko 

Jest do ogarnięcia w warunkach domowych? Ile potrzebujesz czasu żeby dokończyć "dzieła"?
Cytuj ten post
#35
(28.07.2016, 01:54)pastaga napisał(a):
(27.07.2016, 20:14)flamenco108 napisał(a):
(27.07.2016, 19:27)pastaga napisał(a): coś jak z żelu? No ale tego pewnie nikt nie wie i trzebaby wypróbować.

Ja zamierzam tymol uwalniać przez żel. Ale receptura jeszcze nie gotowa. Dam znać, jak już będzie opracowana. Brakuje najistotniejszego: paru szczegółów Oczko 

Jest do ogarnięcia w warunkach domowych? Ile potrzebujesz czasu żeby dokończyć "dzieła"?

Być może po weekendzie receptura będzie już gotowa.
==                  Apibus ibi mel                   ==
++ Antymizofobiczna Antydezynfekcyjnosc Pszczelarska ++
Cytuj ten post
#36
Podałem dziś po 7g tymolu rozpuszczonego w oleju na rodzinę. Po 8-10 dniach zamierzam podać kolejną dawkę ok. 7g.
Krzysztof jak się sprawy mają z recepturą na żel do podawania tymolu?
Cytuj ten post
#37
(16.08.2016, 17:05)pastaga napisał(a): Podałem dziś po 7g tymolu rozpuszczonego w oleju na rodzinę. Po 8-10 dniach zamierzam podać kolejną dawkę ok. 7g.
Krzysztof jak się sprawy mają z recepturą na żel do podawania tymolu?

Tymol wówczas do mnie nie dotarł. W ten weekend znowu jadę do mentora i tym razem będziemy mieszać. Już najwyższy czas.

Ale ja też mam pytanie:
Podałeś 7g tymolu i następną dawkę zamierzasz również 7g. Jest to ciut ponad połowę dawki, jaka znajduje się w opakowaniu Apiguard. Wiem, że Łukasz podawał po 5g, ale nie pomnę, czy stopniowo zmniejszał, czy od razu tak zrobił i miał sukces. Ja zapotrzebowanie na tymol obliczałem wg dawkowania Apiguardu (co na 40 rodzin dało mi 1kg czystego tymolu). Ale może ta dawka jest zbyt duża? Nie chciałbym zaszkodzić pszczołom bardziej, niż to konieczne na tym etapie.
==                  Apibus ibi mel                   ==
++ Antymizofobiczna Antydezynfekcyjnosc Pszczelarska ++
Cytuj ten post
#38
(16.08.2016, 17:25)flamenco108 napisał(a):
(16.08.2016, 17:05)pastaga napisał(a): Podałem dziś po 7g tymolu rozpuszczonego w oleju na rodzinę. Po 8-10 dniach zamierzam podać kolejną dawkę ok. 7g.
Krzysztof jak się sprawy mają z recepturą na żel do podawania tymolu?

Tymol wówczas do mnie nie dotarł. W ten weekend znowu jadę do mentora i tym razem będziemy mieszać. Już najwyższy czas.

Ale ja też mam pytanie:
Podałeś 7g tymolu i następną dawkę zamierzasz również 7g. Jest to ciut ponad połowę dawki, jaka znajduje się w opakowaniu Apiguard. Wiem, że Łukasz podawał po 5g, ale nie pomnę, czy stopniowo zmniejszał, czy od razu tak zrobił i miał sukces. Ja zapotrzebowanie na tymol obliczałem wg dawkowania Apiguardu (co na 40 rodzin dało mi 1kg czystego tymolu). Ale może ta dawka jest zbyt duża? Nie chciałbym zaszkodzić pszczołom bardziej, niż to konieczne na tym etapie.

Stosowałem tymol po raz pierwszy, nie wiedziałem jaka będzie reakcja pszczół. Łukasz zasugerował, żeby za pierwszym razem nie przesadzać i tak też zrobiłem. Poza tym wydaje się, że tymol z takiej ściereczki może szybciej być uwalniany niż z Apiquardu. Zobaczę jak to wszystko będzie przebiegać i jeszcze się zastanowię ile podać za drugim razem.
Cytuj ten post
#39
a powiedzcie mi - jakich ściereczek/gąbek należy do tego używać?

mój kolega chce leczyć tymolem i prosił mnie żebym mu się dowiedział (nie udało mi się go przekonać, że nie potrzebuje w tym roku, bo dostał rodziny w końcu czerwca praktycznie bez czerwiu, potem miał co najmniej 2 tygodniową przerwę w czerwieniu z racji warunków zewnętrznych).

ps. jeżeli gdzieś było to przepraszam za powtarzanie pytań, ale jakoś nie zapamiętuję żadnych faktów zw. z technikami leczenia Oczko
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
#40
Ktoś pisał o celulozowych ściereczkach z Lidlu ale szczegółów nie pamiętam

Pszczołowód
Cytuj ten post
#41
Celulozowe są najlepsze, bo wciągają dużo płynu na 1cm2 powierzchni.
Przy dwóch trzech ulach nie ma to znaczenia ale już np. przy 40 to koszt ściereczek robi się nie mały Uśmiech
Cytuj ten post
#42
Ja celulozowe mogę kupić w najbliższym sklepie budowlanym też.
Uzywam je w domu do mycia itd.
"Walka z warrozą ma sens bo nigdy co do nogi nie wybijemy warrozy" z innego forum. Paradoks pszczelarstwa.
Cytuj ten post
#43
(16.08.2016, 17:54)MrDrone napisał(a): a powiedzcie mi - jakich ściereczek/gąbek należy do tego używać?

mój kolega chce leczyć tymolem i prosił mnie żebym mu się dowiedział (nie udało mi się go przekonać, że nie potrzebuje w tym roku, bo dostał rodziny w końcu czerwca praktycznie bez czerwiu, potem miał co najmniej 2 tygodniową przerwę w czerwieniu z racji warunków zewnętrznych).

ps. jeżeli gdzieś było to przepraszam za powtarzanie pytań, ale jakoś nie zapamiętuję żadnych faktów zw. z technikami leczenia Oczko

Użyłem ściereczek celulozowych. Każdą dzieliłem na 4 paski, na jedną rodzinę dawałem jeden pasek.
Cytuj ten post
#44
oki. dzięki.
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
#45
(16.08.2016, 17:54)MrDrone napisał(a): a powiedzcie mi - jakich ściereczek/gąbek należy do tego używać?

mój kolega chce leczyć tymolem i prosił mnie żebym mu się dowiedział (nie udało mi się go przekonać, że nie potrzebuje w tym roku, bo dostał rodziny w końcu czerwca praktycznie bez czerwiu, potem miał co najmniej 2 tygodniową przerwę w czerwieniu z racji warunków zewnętrznych).

ps. jeżeli gdzieś było to przepraszam za powtarzanie pytań, ale jakoś nie zapamiętuję żadnych faktów zw. z technikami leczenia Oczko

"potem miał co najmniej 2 tygodniową przerwę w czerwieniu z racji warunków zewnętrznych)."

Z czystej ciekawości zapytam co to za warunki zewnętrzne? I jak sprawdzalne ten okres ponad 2 tygodniowy?
Cytuj ten post
#46
warunki zewnętrzne były takie, że był powszechny głód i matki nie czerwiły.

Kolega kupił w czerwcu rodzinki w sile większej niż średnie rójki. W początku lipca obsiadały około 6 ramek pełnych dadanta i miały czerwiu na chyba 4 ramkach dandanta. Miały też trochę pokarmu. Potem kolega wyjechał i nie zaglądał do uli z 2,5 - 3 tygodnie. Jak wrócił to były matki, trochę najstarszego wygryzającego się czerwiu zasklepionego. Nie było nakropu w ani jednej komórce (przynajmniej kolega nie stwierdził). Dali trochę ciasta i jak sprawdzili za jakieś 4 - 5 dni była jeszcze resztka wygryzającego się czerwiu i jajeczka na 1 ramce na wielkość dłoni - w obu rodzinach tak samo/podobnie (pszczół dorosłych cała masa). Więc albo matka nie czerwiła ponad 2 tygodnie, albo czerwiła a pszczoły z głodu zżerały jajka/larwy.

ponieważ u mnie też był głód na wszystkich pasiekach to dlatego mówię o warunkach zewnętrznych.

Kolega miał rodziny utworzone z pszczół leczonych w zeszłym roku w jesieni. Rozwój rodzin był wyjątkowo bujny u mojego znajomego od którego kupił te rodziny. pszczoły miały podaną węzę i miały na start skromny zapas żarełka. więc raczej nie zrzucam tego na błędy ani w braku wywiezienia na inne pasieczysko, ani w utworzeniu za małych rodzin, ani w braku podania pokarmu ani w innych bzdurnych argumentach i błędach, które np. zarzuca się mnie Oczko
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
#47
Wszystko jasne Oczko
Cytuj ten post
#48
A tymczasem mija dziewiąty dzień od podania tymolu, a V wciąż leci. Dzieje się to nie równomiernie tj. w części rodzin osyp V pojawił się  już kolejnego dnia, w innych praktycznie nie było. Z biegiem czasu w tych bez osypu się  pojawił w innych zmniejszył, a w jeszcze innych utrzymał.
Wylegania na ul nie zauważyłem po zastosowaniu tymolu, matki czerwią nadal, krótko po podaniu w trakcie przeglądu wyda wydawało się,  ze brak jajek/czerwiu w bezpośredniej bliskości paska z tymolem.
Cytuj ten post
#49
(25.08.2016, 04:41)pastaga napisał(a): A tymczasem mija dziewiąty dzień od podania tymolu, a V wciąż leci. Dzieje się to nie równomiernie tj. w części rodzin osyp V pojawił się  już kolejnego dnia, w innych praktycznie nie było. Z biegiem czasu w tych bez osypu się  pojawił w innych zmniejszył, a w jeszcze innych utrzymał.
Wylegania na ul nie zauważyłem po zastosowaniu tymolu, matki czerwią nadal, krótko po podaniu w trakcie przeglądu wyda wydawało się,  ze brak jajek/czerwiu w bezpośredniej bliskości paska z tymolem.

Czy zapach, przy takiej dawce jest wyczuwalny "obok" ula?

Czy tymol dałeś do "starych" rodzin czy do tegorocznych i jaka jest różnica? W osypie?
Cytuj ten post
#50
(25.08.2016, 04:41)pastaga napisał(a): A tymczasem mija dziewiąty dzień od podania tymolu, a V wciąż leci. Dzieje się to nie równomiernie tj. w części rodzin osyp V pojawił się  już kolejnego dnia, w innych praktycznie nie było. Z biegiem czasu w tych bez osypu się  pojawił w innych zmniejszył, a w jeszcze innych utrzymał.
Wylegania na ul nie zauważyłem po zastosowaniu tymolu, matki czerwią nadal, krótko po podaniu w trakcie przeglądu wyda wydawało się,  ze brak jajek/czerwiu w bezpośredniej bliskości paska z tymolem.

Do 3 tygodni się to zdarza... osyp
Cytuj ten post
#51
(25.08.2016, 08:50)marbert napisał(a):
(25.08.2016, 04:41)pastaga napisał(a): A tymczasem mija dziewiąty dzień od podania tymolu, a V wciąż leci. Dzieje się to nie równomiernie tj. w części rodzin osyp V pojawił się  już kolejnego dnia, w innych praktycznie nie było. Z biegiem czasu w tych bez osypu się  pojawił w innych zmniejszył, a w jeszcze innych utrzymał.
Wylegania na ul nie zauważyłem po zastosowaniu tymolu, matki czerwią nadal, krótko po podaniu w trakcie przeglądu wyda wydawało się,  ze brak jajek/czerwiu w bezpośredniej bliskości paska z tymolem.

Czy zapach, przy takiej dawce jest wyczuwalny "obok" ula?

Czy tymol dałeś do "starych" rodzin czy do tegorocznych i jaka jest różnica? W osypie?

Tak, zapach dla mnie jest, a raczej był wyczuwalny.
Tymol dałem i do starych i do młodych (do młodych mniej i nie do wszystkich). W części starych posypało się już na początku i sypie do teraz chociaż tak jak pisałem dzieje się to hmm jak to określić - falowo.
W młodych (późnych odkładach) na początku praktycznie zero, już nawet miałem wyciągnąć im te paski ale... zaczęło sypać (myślę, że jak zaczął się wygryzać czerw ze starych rodzin, z których zostały utworzone).
Na obecną chwilę najkorzystniej wg. mnie (stosunek siły do ilości osypanej V) jest w tegorocznych ale wczesnych odkładach, które teraz już zajmują pełne 2 korpusy LN3/4.
Prawie całkowity brak osypu zauważyłem w dwóch "starych" (dla Kuby chyba to nie będą stare bo matki młode) rodzinach, które teraz są na 2 korpusach wlkp - jedna to córka z cichej wymiany po polbartowskim Elgonie (przez chwilę były dwie matki w ulu, potem starą wyrzuciły), druga to córka odchowana przeze mnie po GZ, którą podałem NU po stracie poprzedniego kundelka. W tym drugim przypadku na pewno była przerwa w czerwieniu, a w tym pierwszym nie jestem pewien ale chyba też. Rodziny na wiosnę nie były niczym leczone.
Cytuj ten post
#52
a na fejsie pojawił się link do tego artykułu : http://pasiekamichalow.weebly.com/medycyna-naturalna-w-leczeniu-choroacuteb-pszczoacute322.html
Fakty nie przestaną istnieć z powodu ich ignorowania 
Jola
Cytuj ten post
#53
Sporo czasu minęło od zastosowania tymolu. Już dawno miałem podać drugą dawkę. Boję się.


[Obrazek: uQF9KEFRVQ7dfcvSuQ6bVZytJ94DiYoKjURsyL0D...0-h1800-no]
Cytuj ten post
#54
A wyjaśnij początkującemu, czego się boisz? Widzę dużo martwych roztoczy.
==                  Apibus ibi mel                   ==
++ Antymizofobiczna Antydezynfekcyjnosc Pszczelarska ++
Cytuj ten post
#55
(02.09.2016, 23:56)flamenco108 napisał(a): A wyjaśnij początkującemu, czego się boisz? Widzę dużo martwych roztoczy.

Haha "boję się" efektów, a bardziej martwię stanem porażenia. Rodzina póki co ma się dobrze ale biorąc pod uwagę, że wkładka już nie raz była czyszczona to ogólna ilość roztocza jest spora.
To jest tegoroczny, wczesny odkład teraz już na dwóch korpusach ln 3/4.
Cytuj ten post
#56
Dlatego ja postanowiłem nie mierzyć osypu. I tak nic z tym nie można zrobić, a czy coś z tego wynika, też nie bardzo wiadomo. Toż nie ważna jest ta, co spadła, tylko ta, co została - a tej zmierzyć się nie da. Zimowego stresu to nijak nie zmniejszy, ale mniej roboty...
==                  Apibus ibi mel                   ==
++ Antymizofobiczna Antydezynfekcyjnosc Pszczelarska ++
Cytuj ten post
#57
Adam, zostaw choć trochę selekcji Uśmiech
jakiś odsiew zrób najsłabiej radzących sobie.
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
#58
Adam, rodzina cały sezon się intensywnie rozwijała to i warroza szła w siłę. Nie przejmuj się, to normalna sprawa.
Rób co uważasz za stosowne.
Cytuj ten post
#59
(03.09.2016, 07:53)flamenco108 napisał(a): Dlatego ja postanowiłem nie mierzyć osypu. I tak nic z tym nie można zrobić, a czy coś z tego wynika, też nie bardzo wiadomo. Toż nie ważna jest ta, co spadła, tylko ta, co została - a tej zmierzyć się nie da. Zimowego stresu to nijak nie zmniejszy, ale mniej roboty...
Nie mierze. Wkładki na czas podania tymolu były zasunięte. Pałętając się koło uli co jakiś czas zerkałem na ilość osypu no i czasem leciały k...y jak zobaczyłem ilości padłych roztoczy.

(03.09.2016, 08:00)MrDrone napisał(a): Adam, zostaw choć trochę selekcji Uśmiech
jakiś odsiew zrób najsłabiej radzących sobie.
Zabiegi robię jednakowe, wśród tych mniej radzących nie będę stosować ekstra środków czy większych dawek. Ogólnie to nie wiem, które radzą sobie lepiej, a które gorzej - wszystkie na dzień dzisiejszy wyglądają ok, tylko w niektórych jest większy osyp (na oko bez żadnego liczenia), a w innych mniejszy. 
Cytuj ten post
#60
(03.09.2016, 08:35)pastaga napisał(a):
(03.09.2016, 08:00)MrDrone napisał(a): Adam, zostaw choć trochę selekcji Uśmiech
jakiś odsiew zrób najsłabiej radzących sobie.
Zabiegi robię jednakowe, wśród tych mniej radzących nie będę stosować ekstra środków czy większych dawek. Ogólnie to nie wiem, które radzą sobie lepiej, a które gorzej - wszystkie na dzień dzisiejszy wyglądają ok, tylko w niektórych jest większy osyp (na oko bez żadnego liczenia), a w innych mniejszy. 

no właśnie o to chodzi. zrobisz jak będziesz uważał, ale wg mnie takie "dobijanie" robi najwięcej złego.
Mój znajomy stosuje apiwarol, ale puszcza z reguły 1 lub 2 dymki. Jak ma wrażenie, że jest źle w sezonie puszcza 2, jak widzi, że jest dobrze puszcza 1. 
Co rok ma jakieś tam straty - powiedzmy od 5 - 30%, statystycznie pewnie koło 15% rocznie (w złym 2014 stracił 75%). Ma tylko swoją pszczołę od lat, nie sprowadza, nie wydziwia. 
Wg mnie przy leczeniu tak należy robić. ale decyzja jest zawsze tego kto tych środków używa. 



ps. nawet nie chcę myśleć co byłoby u mnie Oczko
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post