szczepionki
#31
(27.03.2015, 18:42)MrDrone napisał(a): Kuba, myślę że "Borówka" wzbudzi jeszcze więcej emocji niż "MrDrone" hahaha ;-)

Ja myślę, że oboje się czepiamy bo różnie rozumiemy to samo. Dyskutujemy, a każdy ma inną definicję tego o czym dyskutujemy :-)

Ale to jest jedną ze zmorą współczesnego świata, że nastąpiło poplątanie pojęć w stosunku do swych desygnatów.

Konkludując: Pszczoły są dzikie, półdzikie jak i już całkiem udomowione w zależności od pszczoły ale...

Trzymając, łowiąc roje i rozmnażając pszczoły w pasiece hodujesz je nawet jeśli są "dzikie" (chociaż takich prawie nie ma w Europie). Natomiast rabując dzikie dziuple czy gniazda na strychu czy nawet w super nowoczesnym domu gdzie się zasiedliły prowadzisz gospodarkę zbieracko-łowiecką.
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
#32
Myślę, że powinnyśmy wydzielić z tego wątku dyskusję o definicji pszczoły udomowionej. Czy moderator będzie miał taką funkcję?
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
#33
Apropo dyskusji Uśmiech

http://niekupiejedzenia.blogspot.com/2013/12/choroba-cywilizacyjna.html
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
#34
A pro po tej waszej dziczyzny... to ja pamiętam jeszcze z czasów małego berbecia jak u nas w lasach mieszkała starsza kobietka która miała ponad tuzin byków.... Byki były puszczone w samopas a obora stała otwarta cały rok... Fakt, że kobieta cały czas kręciła się przy tyj gadzinie ale zwierzęta żywiły się tym co w lesie znalazły i na łąkach śródleśnych przy rzece... Ogólnie była to spora atrakcja turystyczna tamtych czasów a byki gonione na targ schodziły jak świeże bułeczki.

Co do pszczół to wydaje mi się, że to i tak jedno z najdzikszych zwierzą udomowionych przez człowieka...
Cytuj ten post
#35
(27.03.2015, 19:40)Borówka napisał(a): Apropo dyskusji Uśmiech

http://niekupiejedzenia.blogspot.com/2013/12/choroba-cywilizacyjna.html

to ja się też dorzucę: 
https://www.youtube.com/watch?v=9TIlvMwBQ_g
Cytuj ten post
#36
(27.03.2015, 20:04)MrDrone napisał(a):
(27.03.2015, 19:40)Borówka napisał(a): Apropo dyskusji Uśmiech

http://niekupiejedzenia.blogspot.com/2013/12/choroba-cywilizacyjna.html

to ja się też dorzucę: 
https://www.youtube.com/watch?v=9TIlvMwBQ_g

Hehe dobre
To tu też jako kontynuację:
"Pewien amerykański biznesmen wybrał się do Meksyku. Będąc w wiosce na wybrzeżu, w małym porcie spotkał rybaka, który wrócił z ładunkiem bardzo dobrej jakości tuńczyka. Amerykanin zagadnął go:
– Ile trwały twoje dzisiejsze połowy?
– Och, niezbyt długo.

– A co robisz z resztą czasu?
– Śpię do późna, spędzam czas z moją żoną i dziećmi, chodzę na spacery, sączę wino i gram na gitarze z moimi amigos. Jestem bardzo zajętym człowiekiem, senor.
– Słuchaj, jestem doświadczonym człowiekiem biznesu i radzę ci, żebyś zaczął łowić więcej ryb.
– Po co mi więcej ryb?
– Po to, żebyś zarabiał więcej pieniędzy.
– A po co mi pieniądze, senor?
– Żebyś mógł kupić większą łódź i łowić jeszcze więcej ryb. A z zysków mógłbyś kupić więcej łodzi i zatrudniać rybaków. Dzięki temu mógłbyś otworzyć przetwórnię ryb, kontrolując zarówno surowiec, jak i produkt, a potem przenieść się do Mexico City, a może nawet do Nowego Jorku. Byłbyś człowiekiem sukcesu!
– Ile czasu by mi to zajęło?
– Jakieś 10-15 lat.
– Acha. To dość długo.
– Posłuchaj, wtedy przychodzi najpiękniejszy moment. Sprzedajesz dobrze prosperującą firmę i zarabiasz miliony, miliony dolarów!
– Miliony? A po co?
– Po to, żebyś mógł się wyprowadzić do nadmorskiej wioski, by spać do późna, spokojnie spędzać czas ze swoją żoną i dziećmi, chodzić na spacery, sączyć wino i grać na gitarze ze swoimi amigos….


"
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
#37
Tu jest film Planet plus o udomowieniu.
https://www.youtube.com/watch?v=xzI54Timyxs

Dość ciekawy.
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
#38
(27.03.2015, 16:03)Borówka napisał(a): Wiesz jaki istotny czynnik pomijasz. Przyzwyczajenie do kontaktu z człowiekiem. Buckfast nawet jak przeżyje na dziko to będzie sobie pozwalał gmerać w gnieździe to nie może być dziki.
 
Dlaczego?
Pozdrawiam
Cytuj ten post
#39
(02.05.2015, 09:57)marbert napisał(a):
(27.03.2015, 16:03)Borówka napisał(a): Wiesz jaki istotny czynnik pomijasz. Przyzwyczajenie do kontaktu z człowiekiem. Buckfast nawet jak przeżyje na dziko to będzie sobie pozwalał gmerać w gnieździe to nie może być dziki.
 
Dlaczego?
Pozdrawiam

Dlaczego co konkretnie?
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
#40


Cytuj ten post
#41
http://www.pepsieliot.com/wirusow-nikt-nigdy-nie-widzial-nawet-pan-pasteur-wiec-przeciwko-czemu-szczepic-ludzi/
Cytuj ten post
#42
http://www.tvn24.pl/rodzice-nie-zaszczepili-dziecka-sad-nie-ograniczyl-ich-praw,766937,s.html
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
#43
Zbiorowa odporność na odrę a problem przesuwania terminu eradykacji wirusa implikowany szczepionkami.

„In the absence of vaccination, lifelong immunity is maintained through frequent encounters with infection, which act to boost the waning immune memory (this agrees with the findings of Whittle et al. 1999). However, when vaccination is introduced the prevalence of infection declines, which in turn reduces the amount of boosting and hence the level of immunity (in agreement with Muller 2001).
In particular, we show that moderate waning times (40–80 years) and high levels of vaccination (greater than 70%) can induce large-scale oscillations with substantial numbers of symptomatic cases being generated at the peak. In addition, we predict that, after a long disease-free period, the introduction of infection will lead to far larger epidemics than that predicted by standard models.”


Tłumaczenie google:

W przypadku braku szczepienia, trwała odporność utrzymuje się przez częste spotkania z infekcją, które mają na celu zwiększenie pobudzenia pamięci immunologicznej (zgadza się to z odkryciami Whittle'a i wsp.1999). Jednak w przypadku szczepienia częstość występowania zakażeń, co z kolei zmniejsza ilość pobudzenia, a tym samym poziom odporności (w porozumieniu z Muller 2001).
W szczególności pokazujemy, że umiarkowane czasy przebicia (40-80 lat) i wysokie szczepienia (powyżej 70%) mogą wywoływać oscylacje na dużą skalę, przy czym na szczycie występują znaczące ilości przypadków objawowych. Ponadto przewidujemy, że po długim okresie wolnym od choroby wprowadzanie infekcji doprowadzi do poważniejszych epidemii niż przewidywane przez standardowe modele ".

http://rspb.royalsocietypublishing.org/content/276/1664/2071.full
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
#44
(27.03.2015, 11:53)MrDrone napisał(a):
(27.03.2015, 11:49)Borówka napisał(a): O nie. Nie mam tyle czasu na klikanie w dziale Hyde Park Duży uśmiech

Co do przymusu to jestem przeciwny.

hahaha
tak łatwo się nie wykpisz ;-)

(27.03.2015, 11:58)Borówka napisał(a): Temat nie jest czarno-biały.

Zanalogizuj (jest takie słowo? Uśmiech ) sobie wiele z tego co pisze Busch i z Twojej wiedzy na temat naturalnego budowania odporności zarówno pokoleniowej jak i nabytej odnośnie pszczół.

(27.03.2015, 12:50)MrDrone napisał(a): no tak, tylko pytanie czy chcemy stosować zasady dla dzikiego stworzenia w przypadku człowieka. I trzeba wziąć pod uwagę, że ludzie w większości nie żyją w naturalnie kształtujących się skupiskach i warunkach...
Pytanie czy chcesz likwidować zdobycze nowoczesnej medycyny. Ja oczywiście nie jestem ślepo za stosowaniem "nowoczesnych" terapii (np. antybiotykowych) w przypadku "prostych" problemów... ale czy jesteś gotowy na publiczne propagowanie zasad selekcji naturalnej wśród ludzi? :-)

(27.03.2015, 13:15)Borówka napisał(a): Ale przecież wielokrotnie powtarzamy, ze pszczoła współczesna nie jest dzika. Co nie znaczy, ze nie podlega prawom naturalnym jak wszystko co żyje. Prawa naturalne działają niezależnie czy to jest Hongkong czy zbieracko-łowieckie plemię Hadza.

Napisałem, że temat nie jest czarno-biały tak więc nie imputuj mi czegoś czego nie powiedziałem.

Nie napisałem też, że jestem przeciwko szczepionkom. Nie chce likwidować "zdobyczy" nowoczesnej medycyny. Niech każdy korzysta z czego chce. Pod warunkiem oczywiście, ze jakieś prądy mainstremowe w medycynie nie będą sztucznie i przymusowo uprzywilejowywane. Zresztą jest wiele przykładów, ze higiena naturalna i szczepienia naturalne lepiej sobie radzą z chorobami niż sztuczne. Co znaczy lepiej radzą: mniej osób doznaje trwałego uszkodzenia zdrowia i śmierci. Higiena naturalna jest wykładana na akademii medycznej jest to więc zgodne z nauką medyczną a, że nie popularne to już różne często mało obiektywne czynniki grają tu rolę.

Co do doboru naturalnego. Z pewnością jest on lepszy i bardziej "humanitarny" niż eugenika z czym mamy do czynienia w przypadku pszczół, zwierząt i ludzi. Efekty widać.

Propaguję np.,że in vitro na życzenie, aborcja na życzenie, cesarka na życzenie, sztuczne unikanie poronienia i utrzymywanie sztuczne zagrożonej ciąży jak niekorzystne i jest strasznym obciążeniem dla społeczeństwa w przyszłości i przyszłych pokoleń. Oczywiście, nikomu nie należy nic narzucać i zmuszać tylko edukować i uświadamiać, że konsekwencje i odpowiedzialność własnych decyzji ludzie powinni ponosić sami.

Aktualnie jestem w stanie w dłuższej dyskusji udowodnić logicznie, że nieszczepieni tak samo szkodzą zbiorowo szczepionym jak szczepieni nieszczepionym. Wszystko kwestia bilansowania w każdym indywidualnym przypadku zakaźnej choroby społecznych zysków i strat oraz wyboru celów krótkofalowych czy długofalowych jako mniejszego zła.

Co nie zmienia mojego stanowiska w sprawie państwowego przymusu szczepień któremu jestem tak czy siak przeciwny z powodów etycznych. Natomiast toleruję nawet ostrą presję społeczną w tej kwestii w obie strony przy zachowaniu nienaruszalności prywatności. Dyskusję spłyca oczywiście postawienie sprawy zero-jedynkowo co jest fałszywe bowiem można być sceptykiem niektórych szczepień a niektórych zwolennikiem. Idealnie by było widzieć w kilku wcieleniach (przy warunku pamięci z poprzednich wcieleń)  konkurencję różnych populacji w ramach różnych użytych sposobów i empiryczne skutki ich zastosowania społecznego jako dominującej metody.

Oczywiście przy każdej metodzie tak czy siak jakieś jednostki będą miały gorzej to jest nie do uniknięcia. Zwykle dążenie do przymusu poza kwestiami czerpania z tego zysku, jest wynikiem po prostu argumentu siły w ramach argumentu większości czy to w ramach społeczności (więcej osób jest za krótkofalowym bezpieczeństwem, np. większość osób jest słabsza zdrowotnie i wolą zmusić mniejszość do przystosowania się do nich niż pracować nad sobą) czy to w ramach społeczności naukowej (większość może marginalizować niepopularną mniejszość również nierynkowo np. brak dofinasowania z pieniędzy publicznych).
W zróżnicowanych relatywnie małych konkurujących wolnych społecznościach i populacjach, mających prawo wyboru co do użytych metod, problematyczne i niezadowolone jednostki mogły by się przeprowadzać tam gdzie im by to bardziej pasowało.
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
#45
Najwięcej zwolenników szczwpień,wydaje mi się, jest pośród tych krórych to najmniej dotyczy. Jak masz dziecko małe i mają mu wstrzyknąć związek rtęci między innymi to nie jest się takim twardym. Najwięcej do powiedzenia mają ci,których wiedza pochodzi z telewizji i powtarzają slogany.
Tu nie chodzi o Wasze zdrowie tylko o Biznes. I trudno uchronić dziecko zaraz po porodzie żeby nie zostało zaszczepione. Nawet łapówkami.
Cytuj ten post
#46
(24.09.2017, 20:50)Tomasz napisał(a): Najwięcej zwolenników szczwpień,wydaje mi się, jest pośród tych krórych to najmniej dotyczy. Jak masz dziecko małe i mają mu wstrzyknąć związek rtęci między innymi to nie jest się takim twardym. Najwięcej do powiedzenia mają ci,których wiedza pochodzi z telewizji i powtarzają slogany.
Tu nie chodzi o Wasze zdrowie tylko o Biznes. I trudno uchronić dziecko zaraz po porodzie żeby nie zostało zaszczepione. Nawet łapówkami.

To powiadasz, ile masz dzieci?
==                  Apibus ibi mel                   ==
++ Antymizofobiczna Antydezynfekcyjnosc Pszczelarska ++
Cytuj ten post
#47
Teraz dwójka. Nie jestem z tych co łykają jak pelikan wszystkie "spiskowe" informacje.
Cytuj ten post
#48
(25.09.2017, 09:42)Tomasz napisał(a): Teraz dwójka. Nie jestem z tych co łykają jak pelikan wszystkie "spiskowe" informacje.
Tylko te wybrane? Oczko
Cytuj ten post
#49
(25.09.2017, 11:43)emzarek napisał(a): Tylko te wybrane? Oczko

W zasadzie tak. "Spiskowe" oczywiście w cudzysłowiu.

Szczepionki to dobry biznes od korporacji popielęgniarkę. To moja opinia.
Cytuj ten post
#50
(25.09.2017, 14:13)Tomasz napisał(a): Szczepionki to dobry biznes od korporacji popielęgniarkę. To moja opinia.

I bardzo dobrze. Jeszcze by co, żeby się ludziska poświęcali dla dobra ludzkości, kiedy nie muszą.
==                  Apibus ibi mel                   ==
++ Antymizofobiczna Antydezynfekcyjnosc Pszczelarska ++
Cytuj ten post
#51
(25.09.2017, 14:13)Tomasz napisał(a):
(25.09.2017, 11:43)emzarek napisał(a): Tylko te wybrane? Oczko

W zasadzie tak. "Spiskowe" oczywiście w cudzysłowiu.

Szczepionki to dobry biznes od korporacji popielęgniarkę. To moja opinia.
A wiesz jaki jest koszt opracowania szczepionki począwszy od badań podstawowych przez badania kliniczne aż po wdrożenia? I ile lat to trwa? Ja bym się za to nie chwycił...
Cytuj ten post
#52
Rachunek ekonomicznynie nie zwalnia nikogo z etyki.
Na każdym etapie które wymieniłeś jest duże pole do nadużyć. W gabinecie lekarza też.
Cytuj ten post
#53
Ja zawsze miałam dylematy szczepić czy nie, ale jednak chcę wierzyć, że szczepionki są dobre...
Cytuj ten post
#54
(22.10.2017, 16:44)Tjisaji napisał(a): Ja zawsze miałam dylematy szczepić czy nie, ale jednak chcę wierzyć, że szczepionki są dobre...
To nie jest kwestia wiary tylko wiedzy...
Cytuj ten post
#55
Przydałoby się sprecyzowanie co rozumiecie przez to, że są "dobre" i co przez "wiedzę" bo nie ma jednej definicji.
Widzę też osobiście wiele problemów przy takim stawianiu sprawy, że wrzuca się wszystkie szczepionki i choroby oraz wszystkich ludzi do jednego uśrednionego worka i czarno-białe traktowanie sprawy na zasadzie: wszystko albo nic.
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
#56
Osobiście jestem przeciwny szczepionkom, ale znowu przyjaciółka lekarka, której w kwestiach zdrowotnych ufam uważa, że są dobre.

Problem jest w tym, ze wszyscy powołujemy się na "wiedzę" a mam wrażenie, że operujemy wiarą.

Szczepionki mają zapobiegać rozprzestrzenianiu się dużych skupisk wirusów, więc lekarze WIERZĄ, że taki wirus moze sie rozprzestrzenić i WIERZĄ, że szczepionka załatwi sprawę. Ja WIERZĘ, że szczepionka może zawierać szkodliwe substancje.

I ja mogę znaleźć argumenty naukowe na poparcie mojej tezy i lekarze, gdzie leży prawda? A kogo to obchodzi w dzisiejszych czasach?
Cytuj ten post