Prosty wychów matek pszczelich
hehe... ja w tym roku nawet nie próbowałem... rok wcześniej też kiepsko szło... takie uroki... hodowli matek. Pszczoły i tak robią co chcą...
Cytuj ten post
No, ja w tym roku też nie próbowałem, bo tyle mateczników rojowych znalazłem, że to było kompletnie zbędne Oczko
== Apibus ibi mel? Buhahaha! ==

Cytuj ten post
(12.10.2020, 12:40)flamenco108 napisał(a): No, ja w tym roku też nie próbowałem, bo tyle mateczników rojowych znalazłem, że to było kompletnie zbędne Oczko

Powielasz materiał genetyczny ze skłonnością do rójek? Język
Ja nie miałem czasu, poszedł jedynie walk-away zakończony sukcesem. To ciekawe, że jak się przykładam to efekty są marne, a jak pszczelarzę na odwal się, to się udaje Oczko I matki się unasienniają i pszczoły same zakarmiają.
Cytuj ten post
No, może nie jest aż tak idealnie, ale też zauważyłem, że do pewnego stopnia tak to działa. Jakby wewnętrzny luz umysłowy wpływał pozytywnie na proces. Ale z drugiej strony np. zawsze najlepsze wyniki wychowu matek mam z pierwszej serii, kiedy przykładam się najbardziej i o każdy szczegół dbam.
== Apibus ibi mel? Buhahaha! ==

Cytuj ten post