Pozyskiwanie i przechowywanie pierzgi.
#1
Przy okazji utarczek na temat wyciskanego miodu, chciałem zapytać, czy jest sens starać się, by pszczoły pierzgę poszyły miodem i takie komórki zasklepiły woskiem ?
No i czy pozyskana pierzga, zatopiona w miodzie może być przechowywana dłuższy czas, np kilka lat ?
Jakie macie koncepcje na pozyskiwanie, a zwłaszcza na wieloletnie przechowywanie pierzgi ?
Cytuj ten post
#2
(08.01.2016, 18:06)markus napisał(a): Przy okazji utarczek na temat wyciskanego miodu, chciałem zapytać, czy jest sens starać się, by pszczoły pierzgę poszyły miodem i takie komórki zasklepiły woskiem ?
No i czy pozyskana pierzga, zatopiona w miodzie może być przechowywana dłuższy czas, np kilka lat ?
Jakie macie koncepcje na pozyskiwanie, a zwłaszcza na wieloletnie przechowywanie pierzgi ?

Według mnie w miodzie może być bardzo długo lub w nieskończoność.
Cytuj ten post
#3
też mi się tak wydaje. plaster z pierzgą (jeżeli nie poszyty miodem) hyc do słoja i zalać miodem Oczko i będzie Uśmiech

i myślę, że nawet na przeczerwionym plastrze... Oczko
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
#4
(08.01.2016, 18:06)markus napisał(a): Przy okazji utarczek na temat wyciskanego miodu, chciałem zapytać, czy jest sens starać się, by pszczoły pierzgę poszyły miodem i takie komórki zasklepiły woskiem ?
No i czy pozyskana pierzga, zatopiona w miodzie może być przechowywana dłuższy czas, np kilka lat ?
Jakie macie koncepcje na pozyskiwanie, a zwłaszcza na wieloletnie przechowywanie pierzgi ?

Nie trzeba się starać aby tak było. Pszczoły często zalewają ramki z pierzgą miodem.
A po co chcesz przechowywać pierzgę kilka lat ? Czy nie lepiej co roku pozyskiwać świeżą ?
Są techniki przechowywania pierzgi posypanej cukrem pudrem ale nie wiem jak długo można tak trzymać.

Generalnie jak chcesz pierzgę przetrzymać do wiosny to wkładasz ramki z pierzgą w korpusy po 8szt na korpus.
Ustawiasz taki komin z korpusów. Na spód i górę dajesz drobną siatkę aby był przewiew i motylica nie weszła.
Pomieszczenie musi być suche żeby żadna pleśń się dostała. Niektórzy przechowują w beczkach.
Cytuj ten post
#5
(09.01.2016, 09:55)Krzyżak napisał(a):
(08.01.2016, 18:06)markus napisał(a): Przy okazji utarczek na temat wyciskanego miodu, chciałem zapytać, czy jest sens starać się, by pszczoły pierzgę poszyły miodem i takie komórki zasklepiły woskiem ?
No i czy pozyskana pierzga, zatopiona w miodzie może być przechowywana dłuższy czas, np kilka lat ?
Jakie macie koncepcje na pozyskiwanie, a zwłaszcza na wieloletnie przechowywanie pierzgi ?

Nie trzeba się starać aby tak było. Pszczoły często zalewają ramki z pierzgą miodem.
A po co chcesz przechowywać pierzgę kilka lat ? Czy nie lepiej co roku pozyskiwać świeżą ?
Są techniki przechowywania pierzgi posypanej cukrem pudrem ale nie wiem jak długo można tak trzymać.

Generalnie jak chcesz pierzgę przetrzymać do wiosny to wkładasz ramki z pierzgą w korpusy po 8szt na korpus.
Ustawiasz taki komin z korpusów. Na spód i górę dajesz drobną siatkę aby był przewiew i motylica nie weszła.
Pomieszczenie musi być suche żeby żadna pleśń się dostała. Niektórzy przechowują w beczkach.

Szymon, myślę, że Markusowi chodziło o przechowywanie pierzgi dla siebie (do spożycia), a nie plastrów dla pszczół na wiosnę... przynajmniej ja tak zrozumiałem (pisał o "pozyskiwaniu pierzgi").
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
#6
Też tak zrozumiałem więc tym bardziej się dziwię, że chce jeść 2-3 letnią pierzgę jak co roku może mieć świeżą.
Cytuj ten post
#7
(09.01.2016, 10:34)Krzyżak napisał(a): Też tak zrozumiałem więc tym bardziej się dziwię, że chce jeść 2-3 letnią pierzgę jak co roku może mieć świeżą.

ja to bym nawet mógł jeść 10cioletnią Oczko nie widzę różnicy Oczko
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
#8
(09.01.2016, 09:55)Krzyżak napisał(a): (...)


Generalnie jak chcesz pierzgę przetrzymać do wiosny to wkładasz ramki z pierzgą w korpusy po 8szt na korpus.
Ustawiasz taki komin z korpusów. Na spód i górę dajesz drobną siatkę aby był przewiew i motylica nie weszła.
Pomieszczenie musi być suche żeby żadna pleśń się dostała. Niektórzy przechowują w beczkach.

Radzę się jeszcze upewnić, że ta siateczka wytrzyma zapędy myszy. Zeszłej zimy myszy poczyniły u mnie spore straty jak zdołały sforsować wkładkę z malutkim otworkiem na 2 pszczoły. Otwór powiększyły i ucztowały w suszu, nie przepuściły żadnej komórce z pierzgą.
Cytuj ten post
#9
mądre myszki! a jakie potem zdrowe były i plenne! że ho ho Oczko
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
#10
(09.01.2016, 10:58)MrDrone napisał(a): mądre myszki! a jakie potem zdrowe były i plenne! że ho ho Oczko

Nie wiem czy rzeczywiście były takie zdrowe bo ich nie jadłem Duży uśmiech , natomiast plenność ograniczyłem kotem... po samopoczuciu kota wnoszę, że jednak te myszy były zdrowe Oczko
Cytuj ten post
#11
(09.01.2016, 11:36)pastaga napisał(a):
(09.01.2016, 10:58)MrDrone napisał(a): mądre myszki! a jakie potem zdrowe były i plenne! że ho ho Oczko

Nie wiem czy rzeczywiście były takie zdrowe bo ich nie jadłem Duży uśmiech , natomiast plenność ograniczyłem kotem... po samopoczuciu kota wnoszę, że jednak te myszy były zdrowe Oczko

"ekologiczny a nawet permakulturowy bandyta" Oczko
Cytuj ten post
#12
(09.01.2016, 11:36)pastaga napisał(a):
(09.01.2016, 10:58)MrDrone napisał(a): mądre myszki! a jakie potem zdrowe były i plenne! że ho ho Oczko

Nie wiem czy rzeczywiście były takie zdrowe bo ich nie jadłem Duży uśmiech , natomiast plenność ograniczyłem kotem... po samopoczuciu kota wnoszę, że jednak te myszy były zdrowe Oczko

mi bardziej chodziło o ich zdrowie, a nie o zdrowe mięsko z nich.... ale niech Ci będzie Duży uśmiech
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
#13
(09.01.2016, 10:46)pastaga napisał(a): Radzę się jeszcze upewnić, że ta siateczka wytrzyma zapędy myszy. Zeszłej zimy myszy poczyniły u mnie spore straty jak zdołały sforsować wkładkę z malutkim otworkiem na 2 pszczoły. Otwór powiększyły i ucztowały w suszu, nie przepuściły żadnej komórce z pierzgą.

Adam nie trzeba kota, spryskujesz ramki z pierzgą jakąś trutką na myszy i mas spokój Oczko
Kot to przeżytek Uśmiech
Cytuj ten post
#14
(09.01.2016, 12:52)Krzyżak napisał(a):
(09.01.2016, 10:46)pastaga napisał(a): Radzę się jeszcze upewnić, że ta siateczka wytrzyma zapędy myszy. Zeszłej zimy myszy poczyniły u mnie spore straty jak zdołały sforsować wkładkę z malutkim otworkiem na 2 pszczoły. Otwór powiększyły i ucztowały w suszu, nie przepuściły żadnej komórce z pierzgą.

Adam nie trzeba kota, spryskujesz ramki z pierzgą jakąś trutką na myszy i mas spokój Oczko
Kot to przeżytek Uśmiech

też prawda. Szymon Ty to masz łeb! Oczko
jestem głęboko przekonany, że dymek z amitrazy zadziała odpowiednio i na myszy i na kota Oczko można by opracować np. jakiś sposób powlekania ramki taktikiem. wtedy nawet i świńskie pchły się nie uchowają! Oczko
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
#15
(09.01.2016, 13:00)MrDrone napisał(a):
(09.01.2016, 12:52)Krzyżak napisał(a):
(09.01.2016, 10:46)pastaga napisał(a): Radzę się jeszcze upewnić, że ta siateczka wytrzyma zapędy myszy. Zeszłej zimy myszy poczyniły u mnie spore straty jak zdołały sforsować wkładkę z malutkim otworkiem na 2 pszczoły. Otwór powiększyły i ucztowały w suszu, nie przepuściły żadnej komórce z pierzgą.

Adam nie trzeba kota, spryskujesz ramki z pierzgą jakąś trutką na myszy i mas spokój Oczko
Kot to przeżytek Uśmiech

też prawda. Szymon Ty to masz łeb! Oczko
jestem głęboko przekonany, że dymek z amitrazy zadziała odpowiednio i na myszy i na kota Oczko można by opracować np. jakiś sposób powlekania ramki taktikiem. wtedy nawet i świńskie pchły się nie uchowają! Oczko

E tam. Wystarczy odrobina arszeniku albo cyjanowodoru. Wytruje i patogeny, pszczoły, myszy, koty i ludzi. Będzie spokój i problem z głowy.
Cytuj ten post
#16
Cisza, spokuj. Łysoń ma taki młynek do pierzga ale chyba 6 stów kosztuje.
Pierzge możesz rozdrobnić i zalać miodem (pychotka, chyba to tego akacji używają), albo można ją wysuszy.
Cytuj ten post
#17
(09.01.2016, 13:22)Pieteros623 napisał(a): Cisza, spokuj. Łysoń ma taki młynek do pierzga ale chyba 6 stów kosztuje.
Pierzge możesz rozdrobnić i zalać miodem (pychotka, chyba to tego akacji używają), albo można ją wysuszy.

Podobno taka maszynka do ziemniaków jest praktycznie identyczna jak łysoniowska maszyna do pierzgi tylko trzeba wykonać inną tarczę:

https://www.youtube.com/watch?v=B99EQmKRlTc

Wykonanie tarczy pokazywali kiedyś na amnezji.

Cena sporo niższa:
http://www.sklep-masarski.pl/litewska-elektryczna-tarka-do-ziemniakow-warzyw-migiris-220v-p-113.html

edit:
link do amnezji
http://forum.pasiekaambrozja.pl/viewtopic.php?f=47&t=13756&p=272685&hilit=maszynka+do+pierzgi#p272477
Cytuj ten post
#18
Można też wybrać tańsza opcję i kupić młynek do mielenia cukru kawy za 50 złotych na allegroOczko Wtedy taniej wyjdzie chociaż przerób sporo mniejszy...
Cytuj ten post
#19
(09.01.2016, 14:16)Naturalny Maniek napisał(a): Można też wybrać tańsza opcję i kupić młynek do mielenia cukru kawy za 50 złotych na allegroOczko Wtedy taniej wyjdzie chociaż przerób sporo mniejszy...
Jeśli chcesz użyć młynka do kawy to prościej będzie zwyczajnie pogryźć plaster z pierzgą Oczko
W młynku do pierzgi (ziemniaków) po całym procesie wosk oddzielamy od pierzgi.
Cytuj ten post
#20
a odchodzi wosk wtedy? przecież to się zmiesza wszystko i "zgniecie"... nie?
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
#21
Wosk też trzeba jescJęzyk Człowiek to także bestia ze wszystko przetrawiDuży uśmiech
A tak serio nie przemyslalem tegoOczko
Cytuj ten post
#22
no ja nie mam nic przeciwko zjedzeniu wosku (chyba że z ramki na węzie o nieznanej historii). Moje ramki zdarzało mi się "ugryzać" i wosk połykać, ale wiem co w nich jest Oczko
więc dla mnie nie stanowi przeszkody zmielenie wosku z pierzgą, tylko zaciekawiło mnie to co Adam napisał, że to jakoś tam się rozdziela w tym procesie.
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
#23
(09.01.2016, 14:31)MrDrone napisał(a): a odchodzi wosk wtedy? przecież to się zmiesza wszystko i "zgniecie"... nie?

Nie korzystałem z tego ani nie zgłębiałem tematu bo nie miałem takiej potrzeby jak na razie ale wydaje mi się, że pierzga pozostaje w całości, wosk się kruszy i trzeba to jakoś oddzielić... może odwiać, nie mam pojęcia. Może plastry daje się zmrożone albo chociaż schłodzone żeby wosk był kruchy.
Cytuj ten post
#24
myślałem, że coś praktykowałeś z tym... obawiam się jednak, że po zmieleniu młynkiem pierzga by się "stopiła" z woskiem w sposób nie do oddzielenia.. ale kto wie..?
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
#25
(09.01.2016, 15:41)MrDrone napisał(a): myślałem, że coś praktykowałeś z tym... obawiam się jednak, że po zmieleniu młynkiem pierzga by się "stopiła" z woskiem w sposób nie do oddzielenia.. ale kto wie..?
Z opisów pamiętam, że po rozbiciu plastra (chyba zmrożonego) tym urządzeniem pierzga zostaje w całości, pozostaje kwestia oczyszczenia, oddzielenia wosku. Wspomniane były rozmaite sita itp. w każdym razie niszczony jest plaster, pierzga pozostaje w "kawałeczkach".
Cytuj ten post
#26
Z tego co wiem to trzeba wcześniej wyjąć. To jest najbardziej pracochłonna akcja i dlatego pszczelarze niechętnie to robią zwłaszcza, że nie da się tego normalnie na bazarku sprzedać za porządne pieniądze który wynagrodziłyby włożony trud i wartość towaru. Niektórzy mrożą i wyjmują szpilkami. Wyjętą można mielić i mieszać z miodem. Tylko po co? Chyba, że dla smaku. Ja trzymałem wyjętą normalnie w słoiku w cieple w kuchni ponad rok i nigdy jej nic nie było. Owszem w ulu po padłych pszczołach niektóre spleśniały. Ale po wyjęciu nigdy z pierzgą mi się nic nie działo tak w plastrach jak i poza.
Cytuj ten post
#27
(09.01.2016, 18:27)Borówka napisał(a): Z tego co wiem to trzeba wcześniej wyjąć.
(...)

Ten młynek służy właśnie do "wyjmowania" pierzgi, nie do mielenia.
Cytuj ten post
#28
Tak to robią fachowcy
http://www.e-pszczelarz.pl/index.php?option=com_k2&view=item&id=522:pozyskiwanie-pierzgi-domowym-sposobem-film&Itemid=214
Cytuj ten post
#29
No pięknie Pomysł
Cytuj ten post
#30
(09.01.2016, 20:01)Pieteros623 napisał(a): Tak to robią fachowcy
http://www.e-pszczelarz.pl/index.php?option=com_k2&view=item&id=522:pozyskiwanie-pierzgi-domowym-sposobem-film&Itemid=214

No, to jest już jakiś sposób. Ja bym jeszcze jedno sito o większych oczkach na górze dał, żeby zatrzymywało te większe, niezmielone kawałki plastrów.
Cytuj ten post