Surowy miód
#91
(11.11.2016, 23:42)Jacuch napisał(a): No i na koniec co dzieje się z nowym woskiem który i tak produkują skoro używają stary ?

Nie wiem szczerze pisząc. Cokolwiek by się działo nie widzę żadnych wad. Proszę napisz. Oczywiście mam na myśli tylko pasiekę bez leków.

Cytat:"tu akurat nikt  nic pszczolą nie podaje,ale wyobraź sobie że pszczoły przyniosły z nektarujące jakieś "coś" z oprysków lasu lub pól."


Ale to nigdy nie wiadomo bo równie dobrze mogę przynieś jakąś smołę.

Cytat:"Możliwe też jest że pszczoły same przyniosą jakąś chemię do ula,czym starszy plaster tym większe na to szanse i stężenie ."

Dlaczego?
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
#92
(11.11.2016, 22:10)marbert napisał(a):
(11.11.2016, 22:08)Borówka napisał(a):
(11.11.2016, 22:05)marbert napisał(a): mocna rodzina buckfasta ( nie wiem ile razy zaczerwione były ramki) w trzecim sezonie opuszcza ul. Bez wymiany węzy.

I to jest zaleta BF jak rozumiem?

Czasami niewiele rozumiesz.

ech... A nie mógłbyś czasem odpowiadać na pytania?
Robert, masz jakąś tam swoją wizję i przekonania. NIe mógłbyś o tym pisać jak człowiek, zamiast tych bezsensownych docinków, które niczego nie wnoszą?

ja poproszę o informacje (wg Ciebie):
a. czy to aby na pewno prawda, że Bf opuszcza, a inna pszczoła nie opuszcza?
b. dlaczego to robi?
c. skąd są te informacje? (u kogo to zaobserwowano - czy też Ty to zauważyłeś?)

(12.11.2016, 00:06)Jacuch napisał(a):
(11.11.2016, 23:37)kosz85 napisał(a): Taki zasklep może wpływać na smak miodu, chociażby przez dłuższy i większy kontakt z propolisem.
Osobiście wolę miód o smaku miodu.

to po pierwsze kwestia gustu.
po drugie pytanie co to jest "smak miodu"? (jest jakiś "obiektywny" smak miodu?) miód pochodzi z ula. nie z wyjałowionego pojemnika.
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
#93
Nie ma tez czegos takiego jak wzorcowy smak miodu. Znam zarowno przecietnych konsumentow miodu wielbicieli prawdziwego ostrego i piekacego miodu gryczanego, ktorzy dadza sie pokroic za gryczany i niecierpiacych tego smaku, ktorzy chyba by jedli to gdyby musieli. Wielbiciel gryczanego bedzie wolal gryczany ze starych plastrow niz np. Faceliowy z dziewiczych itd. Zreszta z takich starych plastrow niezbieranych jakis czas bywa zasklep z roznego miodu z roznych okresow wiec wtedy po odwirowaniu mamy wielokwiat wielokwiatowy i z kazdego plastra moze byc niuansowo lekkko inny miod. Jeszcze nie mialem przypadku, zeby ktos wzdyrgal sie przed sprobowaniem miodu ze starych plastrow bo padlych rodzinach. Po wytlumaczeniu o co chodzi zwykle jest ciekawosc. Mysle, ze konsumenci ktorzy celowo i swiadomie biora tylko z dziewiczych plastrow znad kraty odgrodowej to jakis procent jesli nie promil przecietnych konsumentow w Polsce.

Wysłane z mojego GT-P3100 przy użyciu Tapatalka
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
#94
(12.11.2016, 07:52)Borówka napisał(a): Nie ma tez czegos takiego jak wzorcowy smak miodu. Znam zarowno przecietnych konsumentow miodu wielbicieli prawdziwego ostrego i piekacego miodu gryczanego, ktorzy dadza sie pokroic za gryczany i niecierpiacych tego smaku, ktorzy chyba by jedli to gdyby musieli. Wielbiciel gryczanego bedzie wolal gryczany ze starych plastrow niz np. Faceliowy z dziewiczych itd. Zreszta z takich starych plastrow niezbieranych jakis czas bywa zasklep z roznego miodu z roznych okresow wiec wtedy po odwirowaniu mamy wielokwiat wielokwiatowy i z kazdego plastra moze byc niuansowo lekkko inny miod. Jeszcze nie mialem przypadku, zeby ktos wzdyrgal sie przed sprobowaniem miodu ze starych plastrow bo padlych rodzinach. Po wytlumaczeniu o co chodzi zwykle jest ciekawosc. Mysle, ze konsumenci ktorzy celowo i swiadomie biora tylko z dziewiczych plastrow znad kraty odgrodowej to jakis procent jesli nie promil przecietnych konsumentow w Polsce.

Wysłane z mojego GT-P3100 przy użyciu Tapatalka

mój kumpel, który od tego roku ma pszczoły, to popatrzył na mnie jak na wariata jak mu powiedziałem, że takie są koncepcje pszczelarzy, że miód ma być z nieprzeczerwionych plastrów. Ludzie nie zdają sobie sprawy z tych wariactw środowiska pszczelarskiego.
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
#95
przeciętny klient... ma w dupie skąd jest miód w słoiku...
Ma być słodki i pewny...
Cytuj ten post
#96
(12.11.2016, 00:10)Borówka napisał(a):
(11.11.2016, 23:42)Jacuch napisał(a): No i na koniec co dzieje się z nowym woskiem który i tak produkują skoro używają stary ?

Nie wiem szczerze pisząc. Cokolwiek by się działo nie widzę żadnych wad. Proszę napisz. Oczywiście mam na myśli tylko pasiekę bez leków.

Cytat:"tu akurat nikt  nic pszczolą nie podaje,ale wyobraź sobie że pszczoły przyniosły z nektarujące jakieś "coś" z oprysków lasu lub pól."


Ale to nigdy nie wiadomo bo równie dobrze mogę przynieś jakąś smołę.

Cytat:"Możliwe też jest że pszczoły same przyniosą jakąś chemię do ula,czym starszy plaster tym większe na to szanse i stężenie ."

Dlaczego?

Ad 1 czy wykluczanie cech pszczół (tu mam na myśli ograniczenie ilości woszczarek) nie jest błędem według założeń 'wolnych pszczół' ?
Tu znowu wraca temat spracowywania pszczół, i odrazu zaznaczam ze to moja być może błedna teoria wynikająca z powiązania z sobą takich oto faktów :
Z tego co wiem jakiś procent pszczół w rodzinie nie robi nic(szczególnie widoczne jest to w ulach z powałkami,gdzie pszczoły siedzą i nie dokonca wiadomo co robią ,ale wygląda to jakby siedziały )zauważyłem to ja ,jak i inni pszczelarze pracujący na ulach z powałkami (pasieki po 100-300rodzin )
Miedzy innymi dlatego zrezygnowałem z powałek i przeszedłem na płutno.

Idąc dalej tym tokiem rozumowania czy poprzez wyłączenie z procesu pracy i być może nauki młodych woszczarek nie zwiększa się ilość nierobów w rodzinie? Według jakiś tam badań których źródła nie przytoczę bo nie pamiętam, nie pracujących pszczół w rodzinie jest od 5 do 10 % .
10 % nie uczących się pszczół przy założeniu że mają się uczyć np zwalczać warrozę to moim zdaniem dużo.
Następnie czy budowanie nowych plastrów nie jest naturalnym procesem w rozwoju rodziny polegających na zwiększeniu przestrzeni życiowej ?

I teraz o tym nieszczęsnym spracowaniu pszczół,z tego co wiem każda pszczolą uczy trzy następne .czas życia pszczoły pracującej jest krótszy ,częstsza rotacja pokoleń daje więcej pszczół które się czegoś nauczyły  np usuwania warrozy.
Być może to zły tok rozumowania.
Na koniec ,praca naturalnym procesem w życiu każdej pszczoły -uważam że one lubią pracować .

Ad2 i 3
Taka opowiastka z drugiej ręki .
Do koła zgłosił się pszczelarz amator z pytaniem z czego ten miód?
Miód był na tyle "ciekawy " że pszczelarze wybrali się na wizję lokalną,
Na miejscu okazało się że z braku innego źródła wody ,jako poidło wybrały zbiornik z gnojowicą..

A tak na poważnie ,zanim weszliśmy do ue byłem rzczoznawcą chorób pszczelich z ramienia mojego koła ,co roku przegladalismy wszystkie pasieki ponad stu członków,jak również wielokrotnie oglądałem pasieki po zatruciu pestycydami .zatrucia te dzielono na całkowite i czaściowe.
W czasie częściowego zatrucia część rodziny przeżywała i po jakimś czasie powracała do siły .
Zatrucie mogło być spowodowane częściowo utlenionymi  pestycydami,lub rozcieczonymi (padał deszcz po oprysku) 
Zatrute pszczoły WYCHODZIŁY z Ula i tam ginęły,lub ich truchła były wyciągane z Ula przez "zdrowe " pszczoły.
Czyli zanim zginęły zdążyły przynieść do Ula skażony nektar rozdzielić go miedzy siostry ,te przyjęły go w mniejszych ilościach,więc mniej im zaszkodził i trafił do komórek .
Możliwe jest że występują zatrucia tak małe że nie jesteśmy ich w stanie wyłapać .
Wosk świetnie wchłonia te,substancje,powiedzmy że ramka była w ulu przez 5 lat i dwukrotnie nastepiło mini podtrucie,jest to komulacja.

Oczywiście to wszystko z naszego podwórka,gdzie wesołe sposoby uprawy za czasów komuny,wolna Amerykanka w latach 90 i do dnia dzisiejszego niedoinformowanie czy wręcz celowa ignorancja rolników zrobiły swoje .
Być może w krajach gdzie prowadzony był/jest inny model rolnictwa można sobie pozwolić na czarne ramki.

Ja jednak jako producent żywnośi wolę dmuchać na zimne ,niż raz kogoś zatruć .
Coraz częściej słyszę o uczuleniu na miód ,pyłki w modzie są polecane alergikom.
Więc pytam się od czego te uczuleniu ,od cukru?

 
Cytuj ten post
#97
Cytat:Taka opowiastka z drugiej ręki .
Do koła zgłosił się pszczelarz amator z pytaniem z czego ten miód?
Miód był na tyle "ciekawy " że pszczelarze wybrali się na wizję lokalną,
Na miejscu okazało się że z braku innego źródła wody ,jako poidło wybrały zbiornik z gnojowicą..

W poście w metodach naturalnych znajdziesz post w którym opisuje jak robiłem probiotyczne poidło z gnojówki dla pszczół, spryskiwałem pszczoły rozcieńczoną wielokrotnie gnojówką i surową serwatką, osadzam pszczoły do ula z eko-dennicą w której jest między innymi kompost z gnoju i Jakubieńca. Na razie najdłużej bez leczenia żyje kolonia właśnie z takiego ula.

http://forum.wolnepszczoly.org/showthread.php?tid=283&highlight=probiotyk

Dla mnie to ani pozytyw i ani negatyw a dla pszczół myślę, ze pozytyw. Oczywiście jadłbym taki miód.

p.s. pszczoły nie wybierają gnojówki z braku laku tylko celowo to preferują. Dla nich jest to pożyteczne.
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
#98
Cytat:"Ja jednak jako producent żywnośi wolę dmuchać na zimne ,niż raz kogoś zatruć .

Coraz częściej słyszę o uczuleniu na miód ,pyłki w modzie są polecane alergikom.
Więc pytam się od czego te uczuleniu ,od cukru?
"


Ani nie od wosku ani od cukru. Dłuższy temat na "bimbuchę" lub hyde park.

P.s. Dziękuję za odpowiedzi. Pozostanę przy starych czarnych plastrach. Uważam, że to ma więcej plusów niż minusów. Jedyny ewentualny minus jaki widzę to te drobne zanieczyszczenia z pola. Ale pszczoły TF lepiej się oczyszczają z toksyn między innymi jak sądzę dzięki starym plastrom i zawartym tam pożytecznym substancją choćby z propolisu. Nie karmię też pszczół cukrem regularnie co zmniejsza ich odporność zatoksycznienie pescytydami. I pewno inne rzeczy o których nie mam pojęcia.
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
#99
Cytat:Ad 1 czy wykluczanie cech pszczół (tu mam na myśli ograniczenie ilości woszczarek) nie jest błędem według założeń 'wolnych pszczół' ?

Jako użytkownik forum piszę za siebie.

Twoja hipoteza o znudzonych pszczołach jest ciekawa ale na razie mnie nie przekonuje. Nawet jeśli by takie były to skoro tak jest w pszczołach nieleczonych TF to widocznie jest to korzystne. Może te pszczoły robią jakieś inne rzeczy o których nie mamy pojęcia. Może generują jakieś bodźce grupowe i przekazują te bodźce feromonami całemu rojowi. Cholera wie. Kto wie być może przekonam się do niej w przyszłości. Ale nie na siłę do szukania zajęć pszczołom. Moje pszczoły mają cały czas zajęcie bowiem gniazdo mają poszerzane tak aż zapełnią wolny ul. Generowanie pszczół rojowych to też jest przecież zajęcie i to takie które przynosi im pewnie ogrom satysfakcji. Stare plastry zostają w starym układzie poza tymi co idą na odkład ewentualnie i do miodobrania. Jeżeli będą chciały to sobie zgryzą stare plastry i zrobią nowe więc też to jest jakies zajęcie. Natomiast w Warre-WP to praktycznie non-stop będą miały przestrzeń. Tyle ile zabudują będzie optymalne dla nich.
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
Cytat:10 % nie uczących się pszczół przy założeniu że mają się uczyć np zwalczać warrozę to moim zdaniem dużo.
Następnie czy budowanie nowych plastrów nie jest naturalnym procesem w rozwoju rodziny polegających na zwiększeniu przestrzeni życiowej ?


Może te 10% uczy się na "studiach" wymyślając sposoby na warrozę. Oczko
Nie sądzę, że są bezużyteczne. Ja w to nie wierzę.

Co do naturalności budowy nowych plastrów. Jasne, że tak. Tyle ile rodzina sama potrzebuje od góry do dołu lub w leżaku od wylotów na boki czy do tyłu zgodnie z naturą rozbudowy gniazda. Nie forsuję pszczół wkładaniem celowo pustych ramek czy węzy aby budowały ponad to co same chcą. Mają miejsce z tyłu czy z boku w leżaku lub na dole w stojaku. Robią co zechcą. Miałem i takie rodziny co budowały dużo i takie w tym sezonie które nie wybudowały ani komórki i poszły do gniazda tak jak były rok wcześniej. W podobnej wielkości z podobną ilością pokarmu. Wszystko w zależności od ich aktualnych potrzeb. Być może kryzysu związanego z dochodzeniem do pszczół TF.
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
Cytat: teraz o tym nieszczęsnym spracowaniu pszczół,z tego co wiem każda pszczolą uczy trzy następne .czas życia pszczoły pracującej jest krótszy ,częstsza rotacja pokoleń daje więcej pszczół które się czegoś nauczyły np usuwania warrozy.
Być może to zły tok rozumowania.
Na koniec ,praca naturalnym procesem w życiu każdej pszczoły -uważam że one lubią pracować .

Pszczoły krócej żyją, jest częstsza rotacja pokoleń ale krócej trwa okres kiedy starsze pokolenie zyje z młodszym. Krócej trwa okres kiedy starsze mogą czegoś nauczyć młodsze a sądzę nie bez poszlak i źródeł, że ważnym jest okres czerwiu.

Praca jest naturalna i być może lubią ją wykonywać ale jak każde zwierzę tyle ile potrzebują dla zaspokojenia swoich potrzeb. Pewnie nie jest dla nich optymalne zmuszanie i forsowanie do pracy. Praca fizyczna ogólnorozwojowa dla człowieka też jest dobra i optymalna dla zdrowia ale nie przy wąskiej specjalizacji i poziomie sportu zawodowego.
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
(12.11.2016, 15:37)Jacuch napisał(a): Tu znowu wraca temat spracowywania pszczół, i odrazu zaznaczam ze to moja być może błedna teoria wynikająca z powiązania z sobą takich oto faktów :
Z tego co wiem jakiś procent pszczół w rodzinie nie robi nic(szczególnie widoczne jest to w ulach z powałkami,gdzie pszczoły siedzą i nie dokonca wiadomo co robią ,ale wygląda to jakby siedziały )zauważyłem to ja ,jak i inni pszczelarze pracujący na ulach z powałkami (pasieki po 100-300rodzin )
Miedzy innymi dlatego zrezygnowałem z powałek i przeszedłem na płutno.

Jacuch... ja nie mam pojęcia ile pszczół nie pracuje, ale na ile mogę sobie wyobrazić zdrową rodzinę pszczelą z "niezepsutą" genetyką przez selekcję, jakaś ich część nie pracuje - "bawi się", regeneruje się, odpoczywa - zwał jak zwał.
Ale muszę przyznać, że jakoś do mnie zupełnie nie trafia koncepcja, że skoro te "leniuchy" siedzą na powałce, to zabranie im powałki i danie płótna spowoduje, że wezmą się do roboty Oczko ... a co to nie mogą siedzieć na płótnie? Oczko a może jak nie będą mieć powałek to siądą pod trzepakiem i będą pić piwo Oczko
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
Przynajmniej ja nie widzę że się lenią,i śpię spokojniej Uśmiech
Cytuj ten post
(12.11.2016, 17:12)Jacuch napisał(a): Przynajmniej ja nie widzę że się lenią,i śpię spokojniej Uśmiech

aaa chyba że tak Oczko
trza było od razu, że to zabieg psychologiczny Oczko
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
Znaczy o pszczołach macie marne pojęcie. Cwaniak
Cytuj ten post
(12.11.2016, 17:58)marbert napisał(a): Znaczy o pszczołach macie marne pojęcie. Cwaniak

Ale od Ciebie się jak zwykle nie dowiemy większego pojęcia. Tylko sama ocena.
Nudzi Ci się w tych Bieszczadach czy co?
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
(12.11.2016, 17:58)marbert napisał(a): Znaczy o pszczołach macie marne pojęcie. Cwaniak

Robert kurtka wodna, jak nie masz nic do powiedzenia to nie mów. zaczynam tracić cierpliwość dla Twojego mędrkowania, a 2 do 2 nie potrafisz dodać. 
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
(12.11.2016, 18:03)MrDrone napisał(a):
(12.11.2016, 17:58)marbert napisał(a): Znaczy o pszczołach macie marne pojęcie. Cwaniak

Robert kurtka wodna, jak nie masz nic do powiedzenia to nie mów. zaczynam tracić cierpliwość dla Twojego mędrkowania, a 2 do 2 nie potrafisz dodać. 

A dla Ciebie 2+2 to pięć?
Cytuj ten post
(12.11.2016, 17:12)Jacuch napisał(a): Przynajmniej ja nie widzę że się lenią,i śpię spokojniej Uśmiech

(12.11.2016, 17:58)marbert napisał(a): Znaczy o pszczołach macie marne pojęcie. Cwaniak

Trochę mnie poniosło z tym off top-em,pszepraszam i na pszyszłość postaram się być bardziej merytoryczny.
Cytuj ten post
(12.11.2016, 19:51)Jacuch napisał(a):
(12.11.2016, 17:12)Jacuch napisał(a): Przynajmniej ja nie widzę że się lenią,i śpię spokojniej Uśmiech

(12.11.2016, 17:58)marbert napisał(a): Znaczy o pszczołach macie marne pojęcie. Cwaniak

Trochę mnie poniosło z tym off top-em,pszepraszam i na pszyszłość postaram się być bardziej merytoryczny.

Jacuch... pisz tak jak do tej pory to kolega ma słabszy dzien
Cytuj ten post
USA


Załączone pliki Miniatury
   
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
(27.02.2017, 11:46)Borówka napisał(a): USA

Najgłupszy słoik na świecie.
Cytuj ten post