Bez węzy, na dziko
Ja mam w dwóch ulach snozy, jednak po przeglądzie weekendowym stwierdzam że są niepraktyczne. Do puki nie są obciążone plastrem łatwo je strącić, lepiej sprawdza się ramka bez dolnej beleczki, raz że pionują ramkę, no i likwiduje klejenie do ścianek. Teraz w jednym ulu mam problem, bo trzeba być mega uważnym żeby nie strącić snozy.
Cytuj ten post
Nie strasz. Wrzucam snozy do moich buchwastowych rodzin na ramce WL, bo już nie chce mi się kupować nowych ramek - te, co kupiłem i podałem ledwo zbite, pięknie odbudowały, zrobię fotę do archiwum. Nie zależy mi, żeby na tym poziomie robiły coś sensownego, wystarczy, że nie będą się podklejać do powałki, ani do ścian.
==                  Apibus ibi mel                   ==
++ Antymizofobiczna Antydezynfekcyjnosc Pszczelarska ++
Cytuj ten post
Trzeba by mieć wszędzie snozy, to by sie człowiek przyzwyczaił a tak przewalasz ul ramowy, potem kolejny, potem idziesz do snozowego obracasz sobie ramkę (snozę) a tu plaster się wygina, zaraz odpadnie Oczko. Rutyna. Przesuwasz ramki (snozy) nieobciążone plastrem gibają się spadają do środka robi się masakra, pszczoły się wściekają i cały plan znalezienia matki w pizdu.
Cytuj ten post
(29.05.2017, 11:39)Popszczelony napisał(a): cały plan znalezienia matki w pizdu.

Ach, no tak. Ja jeszcze nie próbowałem znaleźć tam matki ;-) Ale czeka mnie to.
==                  Apibus ibi mel                   ==
++ Antymizofobiczna Antydezynfekcyjnosc Pszczelarska ++
Cytuj ten post
Snozy warto przybijać tak jak w Warre wtedy nie ma problemu albo lekko przybijać za pomocą połowy gwoździka (tak jak David Heaf) pokazuje albo za pomocą takera tak jak ja robię. Wtedy snoza trzyma się przy przesuwaniu ale można ją dłutem i rękoma oderwać.
Co do pochylania: trzeba pochylać korpus wzdłuż jednego kierunki zgodnie z kierunkiem położenia plastrów wtedy plastry są ok.
Rzeczywiście wymaga to wprawy wyrobienia sobie nawyku. Podobnie jak przy KTBH.
No i Warre są mniejsze więc wszystko jest łatwiej w tym względzie bo:
raz, że pszczoła szybciej wybuduje i pomostkuje i przytwierdzi do ścianek, mniejsze korpus to i mniejsze plastry.
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
Masz racje na mniejszym ulu na pewno łatwiej, mniejszy kąt skoszenia, ja to robię w LN, podoba mi się że jest mało drewna w ulu, mało przeszkód, ale manipulacja jest uciążliwa.
Cytuj ten post
Ja mam bez węzy, ale w ramkach z boczkami 13cm. W WP plastry urywają się pod własnym ciężarem tak dopiero jak osiągną 25-30cm. Doświadczalnie mogę stwierdzić, że boczki powinny być co najmniej na 2/3 wysokości plastra. Bez boczków jakoś sobie tego nie wyobrażam. Odcinanie poszczególnych plastrów od ścian ula potrafi oderwać go od półramki, a co dopiero od snozy. Wyobraźcie sobie zresztą takie zabawy z ciętą rodziną Duży uśmiech

Jak dla mnie pozostaje albo manipulowanie całymi korpusami jak w oryginalnym zamyśle warre, albo wystarczająco długie boczki, przy czym np dla wysokości warszawiaka i tak już trzeba dać dolną beleczkę by usztywnić konstrukcję, inaczej lata. Ja w WP mam zwykłe ramki, tylko bez węzy. O dziwo w takiej konfiguracji żaden plaster nie spadł. Z boczkami na 13cm, spadły 2 plastry.

Co do wyjmowania plastrów, to boczki go stabilizują, dla WP jak jest w pełni odbudowany to można się pokusić nawet o przechyły. A ramki z miodni (13cm) są bardzo wytrzymałe - wiruje je normalnie i nie udało mi się ich urwać, a próbowałem Oczko
Natomiast świeże plastry szybko przypominają, że są świeże, bo przechylając ramkę, plaster zostaje w pionie i jak ma się szczęście, to jeszcze trzyma się ramki Uśmiech Szczególnie trzeba uważać na te z pszczołą i nakropem, pszczoły jednak swoje ważą Uśmiech

Dla mnie największym minusem plastrów bez węzy i drutu, jest raczej ich kruchość w zimie. Więcej urwałem plastrów wczesną wiosną, przygotowując miodnie i susz dla odkładów, niż w trakcie wyjmowania ich z zasiedlonych uli. A cięższe zimne plastry z miodem wystarczy lekko puknąć i się odrywają.
Cytuj ten post
(29.05.2017, 12:49)kosz85 napisał(a): Dla mnie największym minusem plastrów bez węzy i drutu, jest raczej ich kruchość w zimie. Więcej urwałem plastrów wczesną wiosną, przygotowując miodnie i susz dla odkładów, niż w trakcie wyjmowania ich z zasiedlonych uli. A cięższe zimne plastry z miodem wystarczy lekko puknąć i się odrywają.


O to to ...,
Cytuj ten post
(29.05.2017, 13:16)Popszczelony napisał(a):
(29.05.2017, 12:49)kosz85 napisał(a): Dla mnie największym minusem plastrów bez węzy i drutu, jest raczej ich kruchość w zimie. Więcej urwałem plastrów wczesną wiosną, przygotowując miodnie i susz dla odkładów, niż w trakcie wyjmowania ich z zasiedlonych uli. A cięższe zimne plastry z miodem wystarczy lekko puknąć i się odrywają.


O to to ...,

Właśnie myślę czy nie robić takich wąsów lub poprzeczek z wykałaczek do szaszłyków. Widziałem u kilku pszczelarzy taki patent. Wklejali wykałaczki w dziurki na druty, albo robili własne. Do WP jak znalazł, jest np długość 30cm, akurat by dać w poprzek, a 50szt kosztuje grosze.
Cytuj ten post
(29.05.2017, 13:23)kosz85 napisał(a):
(29.05.2017, 13:16)Popszczelony napisał(a):
(29.05.2017, 12:49)kosz85 napisał(a): Dla mnie największym minusem plastrów bez węzy i drutu, jest raczej ich kruchość w zimie. Więcej urwałem plastrów wczesną wiosną, przygotowując miodnie i susz dla odkładów, niż w trakcie wyjmowania ich z zasiedlonych uli. A cięższe zimne plastry z miodem wystarczy lekko puknąć i się odrywają.


O to to ...,

Właśnie myślę czy nie robić takich wąsów lub poprzeczek z wykałaczek do szaszłyków. Widziałem u kilku pszczelarzy taki patent. Wklejali wykałaczki w dziurki na druty, albo robili własne. Do WP jak znalazł, jest np długość 30cm, akurat by dać w poprzek, a 50szt kosztuje grosze.

a to już drut nie lepszy? Chyba, że nie chcesz mieć drutów
Cytuj ten post
(29.05.2017, 13:26)bonluk napisał(a): a to już drut nie lepszy? Chyba, że nie chcesz mieć drutów

Ramki bez dolnej beleczki ciężko odrutować Duży uśmiech Podobnie snozy, a wkleić wykałaczkę na sztorc nadal można Uśmiech Podobnie widziałem jak niektórzy robią w TBH boczki z wykałaczek, co usztywnia im plaster.
Cytuj ten post
(29.05.2017, 13:32)kosz85 napisał(a):
(29.05.2017, 13:26)bonluk napisał(a): a to już drut nie lepszy? Chyba, że nie chcesz mieć drutów

Ramki bez dolnej beleczki ciężko odrutować Duży uśmiech Podobnie snozy, a wkleić wykałaczkę na sztorc nadal można Uśmiech Podobnie widziałem jak niektórzy robią w TBH boczki z wykałaczek, co usztywnia im plaster.

Wystarczy zrobić pętle w poziomie jak ktoś stosuje boczki bez dolnej beleczki... no ale to już sprawa do przemyślenia.
Cytuj ten post
Mam ramki WZ bez dolnej beleczki od zeszłego roku i żyją.

Plaster pszczołom oberwał się raz w historii przy podkarmianiu jak zalały na maksa świeży plaster.

Widać ta jednak różnica w szerokości pomiędzy WZ a WP jest kluczowa dla wygody stosowania bezwęzowej, bezdrutowej gospodarki w WZ. WZ królem uli. Uśmiech
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
(29.05.2017, 13:47)Borówka napisał(a): Mam ramki WZ bez dolnej beleczki od zeszłego roku i żyją.

Plaster pszczołą oberwał się raz w historii przy podkarmianiu jak zalały na maksa świeży plaster.

Widać ta jednak różnica w szerokości pomiędzy WZ a WP jest kluczowa dla wygody stosowania bezwęzowej, bezdrutowej gospodarki w WZ. WZ królem uli. Uśmiech

a czemu królem uli? hehe...
U mnie pewnie z 300 ramek odbudowanych bez drutów i też się nie obrywają a nie jest to WZ...
Cytuj ten post
(29.05.2017, 13:52)bonluk napisał(a):
(29.05.2017, 13:47)Borówka napisał(a): Mam ramki WZ bez dolnej beleczki od zeszłego roku i żyją.

Plaster pszczołą oberwał się raz w historii przy podkarmianiu jak zalały na maksa świeży plaster.

Widać ta jednak różnica w szerokości pomiędzy WZ a WP jest kluczowa dla wygody stosowania bezwęzowej, bezdrutowej gospodarki w WZ. WZ królem uli. Uśmiech

a czemu królem uli? hehe...
U mnie pewnie z 300 ramek odbudowanych bez drutów i też się nie obrywają a nie jest to WZ...

No dobra to królem ramki wąsko-wysokiej hehe
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
(29.05.2017, 13:37)bonluk napisał(a):
(29.05.2017, 13:32)kosz85 napisał(a):
(29.05.2017, 13:26)bonluk napisał(a): a to już drut nie lepszy? Chyba, że nie chcesz mieć drutów

Ramki bez dolnej beleczki ciężko odrutować Duży uśmiech Podobnie snozy, a wkleić wykałaczkę na sztorc nadal można Uśmiech Podobnie widziałem jak niektórzy robią w TBH boczki z wykałaczek, co usztywnia im plaster.

Wystarczy zrobić pętle w poziomie jak ktoś stosuje boczki bez dolnej beleczki... no ale to już sprawa do przemyślenia.

Zrobię pętle, zacisnę i będę mieć ramki do TBH w kształcie trójkąta Duży uśmiech bez dolnej beleczki patent z drutem raczej nie przejdzie, drut musi być napięty.

Kuba, ale masz WZ z boczkami, ja na WP z pełnymi boczkami też mam już kilka plastrów i na razie nie ma problemu. Natomiast WP z krótkimi boczkami 13cm, urywają się. Nie wiem jak w WZ, ale przypuszczam, że też by się koniec końców urwały, tylko może później/niżej.

Widać nie bez powodu pszczoły kleją plastry do boków ramek Oczko 
Cytuj ten post
Ano jak krótsze to może i tak.

Ale żeby nie było. W tym roku likwiduję wszystkie ramki WZ bez dolnych beleczek. A wie kilka centymetrów ewentualnej różnicy w długości plastra wielkiej różnicy nie sprawiałoby.
Lepiej się sprawdzają jednak normalne. Zostały tylko te które używam jako plaster do nowych rodzin.
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
(29.05.2017, 13:52)bonluk napisał(a): U mnie pewnie z 300 ramek odbudowanych bez drutów i też się nie obrywają a nie jest to WZ...

A u mnie się rwą, szczególnie jak zalane miodem.
Cytuj ten post
(29.05.2017, 17:55)Krzyżak napisał(a):
(29.05.2017, 13:52)bonluk napisał(a): U mnie pewnie z 300 ramek odbudowanych bez drutów i też się nie obrywają a nie jest to WZ...

A u mnie się rwą, szczególnie jak zalane miodem.

Incydentalnie będą się rwać zwłaszcza jak świeżo odbudowana i dolana po brzegi... odbudowane i przeczerwione nie spotkałem się aby oderwała się od ramki. Świeże przy obfitej spadzi się zdarzały zwłaszcza z miodem ale to mały pikuś...
Cytuj ten post
O przy okazji znalazłem dobre zdjęcie.
Otóż przynajmniej ramkę WZ jeżeli obraca się tak, że grawitacja działa na plaster wzdłuż jego dłuższej osi to można przechylać bezpiecznie nawet młodym plastrem niepodoklejanym do boków. Tak jak na zdjęciu.
Jeżeli obracamy całym korpusem np. Warre z młodymi plastrami niepodoczepianymi do bocznych ścianek i mostkami do innych plastrów to też obracanie o 90 stopni ale analogicznie nie powoduje wyginania się plastrów.
[Obrazek: 190250077951f2774230084-844738-wm.jpg]

Nie wiem jak w WZ. Tu trzeba by rozważyć to, że z jednej strony taki młody plaster się lepiej trzyma górnej listewki bo jest dłuższy ale jednocześnie jest szerszy a więc cięższy przy tej samej długości co w WZ.
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
A Smolik caly czas LN i snozy
https://youtu.be/awuw6b6GG7c
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
WP bez węzy, bez drutu.[Obrazek: 999eb35951cd64389e117a109e5a39d2.jpg]

Wysłane z mojego ASUS_Z017D przy użyciu Tapatalka
"od wiedzy, ważniejsza jest wyobraźnia"
Cytuj ten post
Nigdy czegoś takiego nie miałem. Duży uśmiech
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
Ale zabawne Duży uśmiech może były stare zaczątki plastra?
Cytuj ten post
Nie. Ramka była oskrobana do czysta. Za to w wlkp wstawiłem korpus z pustymi ramkami bez węzy i bez dolnych listewek i budują od dołu do góry.

Wysłane z mojego ASUS_Z017D przy użyciu Tapatalka
"od wiedzy, ważniejsza jest wyobraźnia"
Cytuj ten post
Rzuć zdjęcie jak idą postępy budowy plastra z wcześniejszego zdjęcia. Tego co budują od dołu w ramce bez dolnej listewki też cyknij fotkę.
Cytuj ten post
A co to za pszczoły? Może jakiś problem z genami Oczko W inbredzie potrafią odejść nawet od hexagonów. Ale w sumie budują plastry, czego chcieć więcej Oczko
Cytuj ten post
U mnie w pseudo-warre zbudowały takie esy floresy że byłem dzisiaj w ciężkim szoku...
Cytuj ten post
Potrafią pokręcić ale wklejona listewka lub kawałek węzy lub wosku załatwia sprawę. Ostatnio dużo czytałem o mieszańcach międzyrasowych, doborze pszczół itd. Jeden z autorów przypisywał miedzy innymi krzywe plastry i dziwne odbudowy heterozji mieszańców. Nie jako powód bezpośredni, co raczej jako zwiększenie prawdopodobieństwa takich budowli w mieszanych rodzinach.
Cytuj ten post
Wczoraj zajrzałem do rójki, która zasiedliła jakiś czas temu jeden z uli. Już wówczas zajęły 7 ramek, z czego część nie była odbudowana do końca. 2 tygodnie temu dostały 3 puste, nieodrutowane ramki wlkp. Teraz są już idealnie odbudowane. Na jednej delikatnie odciągnęły zabudowę trutową w jednym z dolnych rogów, matka od razu te komórki zaczerwiła. Trutni na całym gnieździe mają może 2%. Widocznie nie w głowie już im rozmnażanie w tym roku. Komórka na oko bardzo mała, następnym razem wezmę jakiś centymetr i przymierzę. Postaram się im jeszcze w tym roku z 3 ramki puste podłożyć, zabierając 3 do odkładu. Do zimy powinny je zabudować. Ciekawe, czy będzie więcej trutni.
Cyknę również fotkę matki, bo wygląda jak wielki szerszeń Oczko
Cytuj ten post