Mam pytanie o sprzedawcę węży
#31
(18.01.2016, 21:35)Naturalny Maniek napisał(a): Mini gig.
Dopóki człowiek nie zaczął srac pszczolom to miały się dobrze. Więc skoro wszystko pszczoly odizoluja to można srac dalej. Po co ule? Trzymać je w szambie! I tak sobie pokrywa czymstamOczko
Więc skoro tłuszcz nie wypuszcza nic bez podgrzania to może zrób doświadczenie z tłuszczem i perfumami? Uśmiech Tylko weź dobre perfumy. I do płynnego wosku dodaj jakąś część. Czy ten wosk nie będzie wydziela zapachu? Czy świeczki zapachowe muszą się palić żeby pachniało gdy przystawisz do nich nos?
Nie pierdzielcie glupot. A jak jednak chcesz pchać chemię do uli to nie to forum. W tych czasach ktoś musi pszczoly ratować A nie im utrudniacOczko
Jak kogoś urazilem to przepraszamOczko

ja się poczułem troszkę urażony, ale Ci wybaczam hahaha Duży uśmiech
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
#32
Ido tego wosk wrze przy stu stopniach a amitraza przy 200 czy odparuje wiec ona podczas przerabiania i klarowania wosku?Uśmiech
Cytuj ten post
#33
(18.01.2016, 21:40)Naturalny Maniek napisał(a): Ido tego wosk wrze przy stu stopniach a amitraza przy 200 czy odparuje wiec ona podczas przerabiania i klarowania wosku?Uśmiech

Ale dziś nowości się naczytam Uśmiech
A skąd te dane można wiedzieć ? Uśmiech
Cytuj ten post
#34
(18.01.2016, 21:28)MrDrone napisał(a):
(18.01.2016, 21:23)Konrad napisał(a): Ja tez sie zgadzam z Łukaszem ale skąd mam wziaść wezę jako początkujący Smutny

na początku zastanów się czy ona Ci jest na pewno do czegoś potrzebna.
kupienie wosku, który nie był poddawany działaniom chemii na prawdę graniczy z cudem. może za parę lat wraz z rozwojem PN i z takim woskiem będzie lepiej Oczko na razie nie masz żadnych gwarancji.

jeżeli już musisz mieć węzę z jakiegoś powodu to wrzuć paski 2 - 3 cm. wtedy nawet jeżeli będzie w takiej węzie chemia to podasz jej znacząco mniej do ula. 
Ja chce zrezygnować z węzy ale najpierw chciałem zejść do 4.9, nie wiem czy dobrze główkuję. Słyszałem tez ze nie wszystkie pszczoły budują pszczela komórkę tylko trutowąi dlatego jak by sie nie udało  zeby juz mogły zostać na 4.9 Uśmiech
Cytuj ten post
#35
n
(18.01.2016, 21:37)MrDrone napisał(a):
(18.01.2016, 21:31)MINI GiG napisał(a):
(18.01.2016, 21:18)bonluk napisał(a): Wchodzicie w pn i na starcie strzelacie sobie w kolano. Ten syf który siedzi w węzie przez lata będzie krążył w obiegu waszej pasieki... Jest to duży problem którego nie da się później tak łatwo usunąć

jeśli coś tam jest, a ludziska traktują pozyskiwanie wosku poważnie, to go sklarują i syf padnie            -              oczywiście.... jak zwykle mogę się mylić  - kwestia podejścia tych ludzisk !

tu nie chodzi o klarowanie i o jakiś drobinki syfu, tylko o toksyczne związki chemiczne (np. produkty rozpadu amitrazy są dla pszczół toksyczne), które wbudowują się w strukturę wosku i stale oddziaływują na pszczoły... 
Bush o tym wiele pisał. I nie tylko on. 
Chcesz mieć czysty wosk - zapomnij o chemii. Chcesz mieć pszczelarstwo naturalne - zapomnij o tym bez czystego wosku. 

Po to tu trafiłem - wiem czego chcę ale jestem też poza pszczelarzem umysłem niestety ścisłym i pewne teorie niekoniecznie przystają do fizyki, może przystają do bilogii ale chyba jednak jedno i drugie trochę się ze sobą łączy
Cytuj ten post
#36
(18.01.2016, 21:48)Konrad napisał(a): ja chce zrezygnować z węzy ale najpierw chciałem zejść do 4.9, nie wiem czy dobrze główkuję. Słyszałem tez ze nie wszystkie pszczoły budują pszczela komórkę tylko trutowąi dlatego jak by sie nie udało  zeby juz mogły zostać na 4.9 Uśmiech

hehe Oczko

zapewniam Cię, że wszystkie pszczoły budują komórkę pszczelą (trutową zresztą też). Oczko
Oczywiście fajnie by było wszystkie pszczoły sprowadzić na węze 4.9 i dopiero dać im wolność. 

ja zbilansowałem sobie to jednak inaczej. wziąłem pod uwagę:
- zastraszającą ilość roboty (- dla węzy)
- koszty (- dla węzy)
- konieczność znalezienia czystego wosku, co graniczy z cudem (- dla węzy)
- fakt, że wielu pszczelarzy doszło do pszczół bez leczenia na komórce innej niż 4.9 (np. Juhani Lunden, Kirk Webster) 
- prawdopodobieństwo przeżycia - czytaj wystąpienia zachowań higienicznych - jest wyższe na węzie 4.9 (+ dla węzy, oczywiście tej 4.9)

mi z tego bilansu wyszło jak wyszło. 

inne rzeczy typu równe plastry czy że czegoś tam nie budują czy że się nie da wirować - to są wszystko bajki dla niegrzecznych pszczelarzy. Wiem bo przetestowałem Oczko Pszczoły pięknie budują bez węzy. fakt, trochę je czasem trzeba przypilnować, ale nie dajmy się zwariować. jesteśmy amatorami i tak za dużo zaglądamy do uli - w tym czasie można podprostować plasterek i już Oczko

tu masz trochę moich doświadczeń (zresztą to już gdzieś podawałem)
http://pantruten.blogspot.com/2014/10/like-grandpa-did-czyli-nowoczesne.html
http://pantruten.blogspot.com/2014/10/wosk-i-srodowisko-ula.html
http://pantruten.blogspot.com/2015/12/wezowy-syndrom-odstawienny-czyli-jak.html
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
#37
A ja Bartku juz wasze blogi przeczytałem od dechy do dechy hi hi hi Uśmiech Ale tak jak pisałem jestem początkujący i ktory wlasnie zaczął chodzić na szkolenia z klubu hi hi hi Uśmiech
Cytuj ten post
#38
(18.01.2016, 21:55)MINI GiG napisał(a): Po to tu trafiłem - wiem czego chcę ale jestem też poza pszczelarzem umysłem niestety ścisłym i pewne teorie niekoniecznie przystają do fizyki, może przystają do bilogii ale chyba jednak jedno i drugie trochę się ze sobą łączy

które teorie nie przystają do fizyki? że toksyczny związek oddziaływuje na pszczoły? Oczko że paruje? że wydobywa się zewnątrz wosku wraz z ruchem cząsteczek nawet i wewnątrz ciała "stałego" (zwłaszcza jak go pszczoły przebudowują, zgryzają, przebywają w tym środowisku stale przez 21 dni do czasu wygryzienia)... ?
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
#39
(18.01.2016, 22:07)Konrad napisał(a): A ja Bartku juz wasze blogi przeczytałem od dechy do dechy hi hi hi Uśmiech Ale tak jak pisałem jestem początkujący i ktory wlasnie zaczął chodzić na szkolenia z klubu hi hi hi Uśmiech

hehe Oczko no to co głupoty piszesz, że budują tylko "pszczołę" trutową? Duży uśmiech
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
#40
(18.01.2016, 22:10)MrDrone napisał(a):
(18.01.2016, 22:07)Konrad napisał(a): A ja Bartku juz wasze blogi przeczytałem od dechy do dechy hi hi hi Uśmiech Ale tak jak pisałem jestem początkujący i ktory wlasnie zaczął chodzić na szkolenia z klubu hi hi hi Uśmiech

hehe Oczko no to co głupoty piszesz, że budują tylko "pszczołę" trutową? Duży uśmiech
Pisałem ze nie wszystkie pszczoły beda takie budowały wiec sie wole zabezpieczyć Uśmiech Na szkoleniu mówiono o ramce pracy i nawet jakiś znajomy ktory próbował to mówił ze u niego odbudowują tylko trutową. Naszczescie mam blisko ciebie i mam nadzieje zobaczyc na żywo jak to wyglada Uśmiech
Cytuj ten post
#41
(18.01.2016, 22:15)Konrad napisał(a):
(18.01.2016, 22:10)MrDrone napisał(a):
(18.01.2016, 22:07)Konrad napisał(a): A ja Bartku juz wasze blogi przeczytałem od dechy do dechy hi hi hi Uśmiech Ale tak jak pisałem jestem początkujący i ktory wlasnie zaczął chodzić na szkolenia z klubu hi hi hi Uśmiech

hehe Oczko no to co głupoty piszesz, że budują tylko "pszczołę" trutową? Duży uśmiech
Pisałem ze nie wszystkie pszczoły beda takie budowały wiec sie wole zabezpieczyć Uśmiech  Na szkoleniu mówiono o ramce pracy i nawet jakiś znajomy ktory próbował to mówił ze u niego odbudowują tylko trutową.

Konrad, pszczoły będą budować komórkę trutową dopóki nie nasycą rodziny trutniami. Jeżeli pszczelarz wycofuje non stop tą ramkę czy też ją wycina to rodzina pszczela nie ma zaspokojonej potrzeby posiadania trutni... więc jak wsadzisz kolejną ramkę to będzie kolejna trutowa... i kolejna i kolejna... i kolejna... aż do końca sezonu tak będzie. dlatego kluczowe jest zostawić te ramki i pozwolić rodzinom na posiadanie trutni. Wówczas druga, trzecia czy w skrajnym wypadku czwarta ramka będzie już pszczela (w całości lub w sporej części). Ile tych trutni będzie zależy od wieku matki (im starsza tym więcej), stanu rodziny (np. czy przygotowuje się do rójki - wtedy trutni będzie więcej), pory w sezonie (w okresie rójek będzie więcej) itp. 
Konrad - zapewniam Cię, to są bajki że pszczoły budują tylko komórkę trutową Oczko skąd te bajki się biorą podałem Ci wyżej. 

Oczywiście, czy chcesz węzę czy nie to już inna rzecz. sam podejmiesz decyzję. ale podejmij ją świadomie wiedząc co jest bajką a co jest prawdą Uśmiech
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
#42
(18.01.2016, 22:09)MrDrone napisał(a):
(18.01.2016, 21:55)MINI GiG napisał(a): Po to tu trafiłem - wiem czego chcę ale jestem też poza pszczelarzem umysłem niestety ścisłym i pewne teorie niekoniecznie przystają do fizyki, może przystają do bilogii ale chyba jednak jedno i drugie trochę się ze sobą łączy

które teorie nie przystają do fizyki? że toksyczny związek oddziaływuje na pszczoły? Oczko że paruje? że wydobywa się zewnątrz wosku wraz z ruchem cząsteczek nawet i wewnątrz ciała "stałego" (zwłaszcza jak go pszczoły przebudowują, zgryzają, przebywają w tym środowisku stale przez 21 dni do czasu wygryzienia)... ?
Pisałem o tym wcześniej - nie mam wiedzy biologicznej ale mniej wiecej wiem jak zachowują się substancje o określonym stanie skupienia - mniej więcej- dlatego uważam, że pszczołom nie zalezy na uwalnianiu substancji toksycznych , tylko na ich zabudowaniu - i to jest naturalne ... - chyba
Cytuj ten post
#43
(18.01.2016, 22:22)MINI GiG napisał(a):
(18.01.2016, 22:09)MrDrone napisał(a):
(18.01.2016, 21:55)MINI GiG napisał(a): Po to tu trafiłem - wiem czego chcę ale jestem też poza pszczelarzem umysłem niestety ścisłym i pewne teorie niekoniecznie przystają do fizyki, może przystają do bilogii ale chyba jednak jedno i drugie trochę się ze sobą łączy

które teorie nie przystają do fizyki? że toksyczny związek oddziaływuje na pszczoły? Oczko że paruje? że wydobywa się zewnątrz wosku wraz z ruchem cząsteczek nawet i wewnątrz ciała "stałego" (zwłaszcza jak go pszczoły przebudowują, zgryzają, przebywają w tym środowisku stale przez 21 dni do czasu wygryzienia)... ?
Pisałem o tym wcześniej - nie mam wiedzy biologicznej ale mniej wiecej wiem jak zachowują się substancje o określonym stanie skupienia - mniej więcej- dlatego uważam, że pszczołom nie zalezy na uwalnianiu substancji toksycznych , tylko na ich zabudowaniu - i to jest naturalne ... - chyba

Pszczoły są przystosowane do działania i podejmowania decyzji w naturze. Jeśli dasz im śmiertelną truciznę osłodzoną cukrem to wypiją. Te substancje rozpadu amitrazy są podejrzewam tak niewielkie, ze pszczoły tego nie wyczuwają tak jak Ty nie wyczuwasz jabłka z pestycydami. Ale mogę się mylić.
Cytuj ten post
#44
(18.01.2016, 21:47)Krzyżak napisał(a):
(18.01.2016, 21:40)Naturalny Maniek napisał(a): Ido tego wosk wrze przy stu stopniach a amitraza przy 200 czy odparuje wiec ona podczas przerabiania i klarowania wosku?Uśmiech

Ale dziś nowości się naczytam Uśmiech
A skąd te dane można wiedzieć ? Uśmiech

Głównie w wikipedi to wycztalemJęzyk Sprawdziłem chwilę przed napisaniem posta żeby nie być goloslownym Panie kierownikuDuży uśmiech
Cytuj ten post
#45
Borowka. Moze i pszczoly nie odczuwaja a moze odczuwaja. Nie wiadomo ile pszczola zyla kiedys. Czy pszczoly nie żyły dłużej w czasach wolnych od chemi itd.
I nie dowiemy się tego.
Ale jestem zdania ze skoro się da nie używać bezpośrednio w ulgach chemi to trzeba jej nie używać.
Ale oglądałem kiedyś program na yt jakiś dokumentalny o zaprawkach do nasion i jaki wpływ wywierają na pszczoly.
Doświadczenie polegało na tym ze pszczolom podawano mniej tego środka niż jest w stanie pobrać z rośliny zaprawianej. Zdychaly one po kilku min. I co najlepsze badania na obecność substancji które zawarte są w tej zaprawce wskazywały ze pszczoly takiej substancji nie mają w sobie. I jedynym dowodem na to ze są one w pszczolach było to ze naukowcy sami im je podawali. Czyli nie wykrywalna przez terazniejsze technologie trutka jest legalna. A potem ludzie i zwierzeta ktore ludzie jedza zywia sie tym syfem. Pszczoly tylko pokazuja do czego darzy świat swoim rozwojem. Więc jakie szansę mają pszczoly w krajach gdzie coraz więcej chemi jest we wszystkim?
Moim zdaniem jedynie odciążenie im chemi w ulach. Aby te rozne substancje nie obciazaly jeszcze bardziej ich organizmow.
Cytuj ten post
#46
(18.01.2016, 22:51)Borówka napisał(a):
(18.01.2016, 22:22)MINI GiG napisał(a):
(18.01.2016, 22:09)MrDrone napisał(a):
(18.01.2016, 21:55)MINI GiG napisał(a): Po to tu trafiłem - wiem czego chcę ale jestem też poza pszczelarzem umysłem niestety ścisłym i pewne teorie niekoniecznie przystają do fizyki, może przystają do bilogii ale chyba jednak jedno i drugie trochę się ze sobą łączy

które teorie nie przystają do fizyki? że toksyczny związek oddziaływuje na pszczoły? Oczko że paruje? że wydobywa się zewnątrz wosku wraz z ruchem cząsteczek nawet i wewnątrz ciała "stałego" (zwłaszcza jak go pszczoły przebudowują, zgryzają, przebywają w tym środowisku stale przez 21 dni do czasu wygryzienia)... ?
Pisałem o tym wcześniej - nie mam wiedzy biologicznej ale mniej wiecej wiem jak zachowują się substancje o określonym stanie skupienia - mniej więcej- dlatego uważam, że pszczołom nie zalezy na uwalnianiu substancji toksycznych , tylko na ich zabudowaniu - i to jest naturalne ... - chyba

Pszczoły są przystosowane do działania i podejmowania decyzji w naturze. Jeśli dasz im śmiertelną truciznę osłodzoną cukrem to wypiją. Te substancje rozpadu amitrazy są podejrzewam tak niewielkie, ze pszczoły tego nie wyczuwają tak jak Ty nie wyczuwasz jabłka z pestycydami. Ale mogę się mylić.

W węzie raczej trudno będzie im znależć osłodzoną truciznę zamkniętą w wosku - trzymajmy się tematu albo nie ... bez sensu  - patrz andrzej mleczko.
Cytuj ten post
#47
(18.01.2016, 22:53)Naturalny Maniek napisał(a): Głównie w wikipedi to wycztalemJęzyk Sprawdziłem chwilę przed napisaniem posta żeby nie być goloslownym Panie kierownikuDuży uśmiech

To postaraj się opierać na bardziej wiarygodnych źródłach Oczko

(18.01.2016, 23:31)MINI GiG napisał(a): W węzie raczej trudno będzie im znależć osłodzoną truciznę zamkniętą w wosku - trzymajmy się tematu albo nie ... bez sensu  - patrz andrzej mleczko.

Wystarczy, że w komórce złożą nektar do którego przeniknie syf z węzy.

Kolego, w wosku odkładają się wszystkie syfy jakie pszczelarz podaje do ula. Pszczoła nie możliwości utylizacji  chemii zawartej w wosku. Broni się przed nią nadbudowując taką węzę swoim woskiem i propolisuje komórki. Jak wykazało wiele badań chemia  zawarta w wosku przenika do czerwiu jak i do miodu. Nie jest to wymysł pszczelarzy PN. Potwierdzają to badania naukowe i mówi się o tym na każdym szkoleniu dla pszczelarzy.
Kupując wosk czy węzę nigdy nie mamy pewności co w niej jest. Możemy to klarować sterylizować czy co tam chcemy. To nic nie da. Syf chemiczny pozostaje.
Dlatego tak ważne jest zamknięty obieg wosku w pasiece lub gospodarka bezwęzowa.
Cytuj ten post
#48
Tak czytam i widzę, że nie do końca zgadza się to wszystko z moją wiedzą. Bo przecież jak damy pustą ramkę w środek gniazda to nie będą budowały na trutnia. Jak pusta ramka powędruje na skraj gniazda to na 90% będzie trutowa. Z moich doświadczeń wynika, że już trzecia ramka od boku jest w większości na komórkę pszczelą. Chyba, że macie inne doświadczenia.
Co do chemii. Widzę, że w dyskusji przyjęło się chemia = amitraza. Jak chcecie sprzedam Wam wosk z ramki trutowej lub odsklepin. Nie miały styczności z chemią. Od tego roku moje ramki będą miały kontakt tylko z kwasami. Część może z tymolem, ale tutaj jeszcze się waham. Czy w związku z tym wosk w 2018r będzie z chemią, czy bez?
Amitraza też nie jest zła... no dobra jest, ale dopuściłbym ją np. na pakietach. Tak myślę, że jeden dymek apiwarolu po zrobieniu pakietu w skrzynce nie zanieczyści wosku. Pozwoli jednak rozpocząć nową rodzinę bez tysięcy roztoczy na niej. Czy się mylę?
Cytuj ten post
#49
jak dla mnie się mylisz Oczko


co do tej ramki w środku gniazda - jak nie będzie trutni w rodzinie to i w środku gniazda wybudują ramkę trutową. a ile tych ramek wybudują zależy od różnych czynników.
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
#50
Jeżeli chodzi o substancje zgromadzone w wosku a później w węzie to jest to dla mnie temat bezdyskusyjny... W ulu przy zmianach temperatur, zmianach wilgotności, środowisku raczej kwasowym wszystkie chemiczne substancje jakie by nie były będą się uwalniać z wosku, węzy czy co tam mamy na plastrach. Intensywność uwalniania może nie będzie ekspresowa ale w czasie będzie to na pewno następować...
Nawet zamknięty obieg wosku w pasiece nie gwarantuje czystości... Potrzeba pewnie kilku sezonów aby ten wosk i te złe chemicznie substancje zostały poprzez klarowanie rozpuszczane w wodzie, odparowywane itd. w ciągu kilku sezonów... Niestety tak to wygląda według mnie i osłabia pszczołę... Całkowite pozbycie się węzy praktycznie odcina problem i o ile mamy pasiekę w miarę czystym środowisku gdzie rolnictwo upada a nie wzrasta to pszczoły nie mają możliwości nanieść syfów ze środowiska.
Co do odbudowy plastrów o których piszesz Michał to również uważam, że się mylisz...
Widać to bardzo dobrze kiedy osadzamy pakiet czy nową rodzinkę na paskach węzy czy pustych ramkach... Pszczoły w pierwszym żucie budują komórkę pszczelą ale później będą budować czasami całe ramki na trutnia czasami pół na pół aż uznają, że komórek trutowych im starczy...
W rodzinach które bytują już na plastrach z węzy o komórce tylko roboczej podawanie pustych ramek powiedzmy w maju przeważnie zawsze będzie skutkowało zabudową trutową i to w dużych ilościach do póki rodzina nie "nasyci" się ilością trutni... Zdarzało się u mnie, że potrafiły 4-5 ramek odbudować praktycznie tylko na trutnie a później już budowały na pszczołę i miejsce włożenia ramki nie miało znaczenia bo wkładałem między młody pszczeli czerw, w środek gniazda w dolny korpus itd. Poziom komórek trutowych musiał być uzupełniony i już...
Cytuj ten post
#51
Fakt przenikaniaamitrazy do wosku i później jej wnikaniu do miodu, pierzgi etc uważam za bezsprzeczny. Dlatego nie chcę stosować apiwarolu tam, gdzie jest wosk.
Co do komórek trutowych, to może macie rację, ale jak stosowałem trójdzielną ramkę pracy pszczoły inne plastry może w 3-5% przerabiały. Porządek w ulu był wspaniały pod tym kątem. Jak brakowało mi kilka razy ramki z węzą to w środek dawałem pustą ramkę. W zasadzie nie pamiętam, czy gdzieś pociągnęły na trutnia.
Kupowałem też odkłady na refundację w 2015r, tam dostałem sprytnie 4 ramki z czerwiem i... beleczkę. Na niej pszczoły pociągnęły plaster na dziko. Był tam sam czerw pszczeli i pierzga. Odkłady na trutnia nie wybudowały mi w ubiegłym sezonie nawet komórki.
Cytuj ten post
#52
Michał małe rodziny (odkłady/pakiety), zwłaszcza z młodymi matkami budują rzadko na trutnia lub w ogóle.
Mówimy tu o rodzinach pełnych, które wchodzą do wiosny jako pełnowartościowe rodziny (czyli mają powiedzmy matkę zeszłoroczną). Takie rodziny pociągną na pewno co najmniej 1 czy 2 ramki trutnia w ulu niezależnie od tego gdzie je włożysz.
Skoro miałeś te ramki pracy gdzieś w ulu i dawałeś im puste ramki w środek gniazda (zwłaszcza np. w sytuacji gdzie była młoda matka tegoroczna) to mogło się zdarzyć, że więcej trutni nie chciały budować.
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
#53
Tak jak koledzy radzą, nie pakuj wosku niewiadomego pochodzenia na start, to jak strzał w kolano i zrobisz sobie tylko problem na kolejne lata.

Pocieszające jest to, że coraz więcej osób pozyskuje i będzie pozyskiwało ekologiczny wosk.
Przy gospodarce bezwęzowej, jakby nie było, zawsze się trochę wosku weźmie.
Cytuj ten post
#54
Hm. Może i tak. Ale podejrzewam ze nie prędko ten wosk pojawi się gdziekolwiek. Bo ja np produkując wosk który wiem jakiej jakości będzie to będę chciał go przerabiać we własnym zakresie A nie oddawać ludziom za marne pieniądze. Ramki odbudowanie bez chemi posłużą mi przez kilka latOczko A pasieke zamierzam rozbudowywać więc będzie cały czas za malo tego wosku...
Cytuj ten post
#55
100 zł za kg to nie są wg mnie marne pieniądze, a po tyle w zeszłym roku sprzedawałem.
Niby tylko kilka kg, ale w tym roku będzie więcej. O ile mi większość pszczół nie padnie.
Cytuj ten post
#56
Hm. Nie myślałem ze aż taka cenę można dostacOczko
Ja myślałem ze świeczki będę produkował. Albo sprzedawał wezeDuży uśmiech
Cytuj ten post