Jak to wszystko ugryźć i nic nie spaprać??
#61
(26.01.2016, 16:25)pitervader napisał(a): Burzliwa to odpowiedź,
nie spodziewałem się takiej Uśmiech. Dobrze było poczytać o różnych podejściach.
W pierwszej kolejności zajmę się namnożeniem mojej pasieki. Nie będę jednak kupował matek. Pozwolę na krzyżowanie się z okolicznymi. W Warszawie jest ich na szczęście coraz więcej. Spróbuję zupełnie bez leczenia.
Podzielę sobie pasiekę na pół i w jednej połowie pozwolę na budowanie ramek bez węzy, w drugiej zaś spróbuję z małą komórką.

Czy bez węzy, powiedzmy z małym listkiem od góry, istotne jest wypoziomowanie ula??

Czy jeżeli dołożę cały korpus z ramkami z małymi, centymetrowymi paskami węzy, to czy odbudują ją bez wydziwiania??

No i czy bez węzy mogę drutować ramki, czy lepiej tego nie robić??

Piotr


 U pszczelarzy zawsze jest burzliwie Oczko

1. bez węzy pszczoły idą z grawitacją. mogą Ci wyjść poza ramkę jak nie będziesz miał wypoziomowanego ula.

2. odbudują bez wydziwiania w 99%. chyba że najdzie im ochota na wydziwianie Oczko

3. możesz drutować. ale jak już drutujesz i tak to lepiej dać zaczątki 2 - 3 cm węzy. Wtedy masz prawie pewność, że pójdą równe ramki. Dla mnie głównym powodem odejścia od węzy nie była sama węza (bo np. można było przejść na małą komórkę szybciej, bądź też właśnie zapewnić sobie plastry równe w osiach takimi paskami) tylko nerwica przy drutowaniu Uśmiech 
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
#62
Dziękuję bardzo Uśmiech

Ramki mam już odrutowane Uśmiech kupiłem 500 w zeszłym roku i wszystkie odrutowałem. Działam na ramce wielkopolskiej 18 cm od Tomka Miodka. Rozumiem, że taką ramkę można wirować bez drutu.

Jeszcze jedno pytanie, czy to już czas żeby zamknąć dennice?? Moje pszczoły dzisiaj latają.

AAAA i jeszcze jedno.

Czy kłąb który siedzi w trzech uliczkach przesunie się do następnej jak skończy się pokarm??

Piotr
Cytuj ten post
#63
1. ramki 18tki wirują się o ile nie puścisz na maksa obrotów (trzeba kontrolowac prędkość i pomału przyspieszać w zależności od tego jak idzie)

2. zdania są podzielone czy w ogóle potrzeba zamykać dennice. ja bym jeszcze nie zamykał, bo nawet jak latają to trochę za wcześnie. poczekaj jeszcze z miesiąc, tym bardziej, że ma trochę jeszcze zimy wrócić za tydzień. jeżeli faktycznie miałoby to pszczołom "pomóc" w podjęciu decyzji o czerwieniu to lepiej ich jeszcze nie ponaglać przynajmniej do końca lutego (w zależności od pogody nawet i dłużej).

3. kłąb przesunie się jak pogoda pozwoli. Jak chwyci ostry mróz to je "przyspawa" gdzie są i jak nie będą mieć pokarmu to niestety padną z głodu, choćby ramka obok miała pokarm. Ale moja rada : zostaw jak są, nie kombinuj, nie poprawiaj. daj im teraz spokój, bo zaczyna się trudny okres dla pszczół... jeżeli ma być dobrze to będzie Uśmiech zwłaszcza, że teraz pogoda się "poprawiła" to w razie czego się przesuną.
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
#64
Koledzy,
mam w dwóch ulach pleśń. Są to ule zbudowane przeze mnie. Nie ogarnąłem tematu wentylacji. Czy mogę je teraz przełożyć do czystego ula?? Jeśli nie to w jakich warunkach pogodowych??

Piotrek
Cytuj ten post
#65
Delikatnie możesz przełożyć jak jest to konieczne.
Lepiej jak by było słońce i z 10°C ale jak mus to mus.
Cytuj ten post
#66
ja bym nie przekładał teraz, bo im zamieszasz za bardzo. ciężki okres przed nimi zwłaszcza, że pewnie same nie wiedzą czy zima czy wiosna... poprawić wentylację i tyle. jak jest pleśń na elemencie, który można usunąć (luźna ramka, zatwór itp) to usunąć.

nie wiem jaki tam masz układ (korpusy, daszki, powałki, folia, dennica, wylotki - itp) ale w każdym rozwiązaniu można znaleźć sposób na poprawę wentylacji. jak się wychłodzi w ulu to i lepiej, bo się ewentualne czerwienie wstrzyma (chyba że już zaczerwione pół ula), za to pleśń powoli powinna zniknąć.


ps. a pleśń masz przy dennicach osiatkowanych??
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
#67
(17.02.2016, 10:07)pitervader napisał(a): Koledzy,
mam w dwóch ulach pleśń. Są to ule zbudowane przeze mnie. Nie ogarnąłem tematu wentylacji. Czy mogę je teraz przełożyć do czystego ula?? Jeśli nie to w jakich warunkach pogodowych??

Piotrek

Jak uznasz że pleśni jest bardzo dużo to można dać nowy ul czy korpus... bo skoro chcesz przekładać to ramki sa ok? 
Poczekaj na lepszą pogodę i pomyśl czemu ta pleśń w ulu 
Cytuj ten post
#68
Koledzy Pszczelarze,
dzisiaj zrobiłem przegląd i w jednej z moich czterech rodzin okazało się być pszczół jak na lekarstwo. To zawsze była najsłabsza rodzina. Do zimy poszła na czterech ramkach wielkolopskich. Dzisiaj jest tak po dłoni pszczół na ramkach w jednej uliczce. Matka nie podjęła czerwienia. Czy da się taką rodzinkę uratować??

W pozostałych rodzinach matki podjęły czerwienie. Jest przynajmniej po dwie ramki jajek.

Piter
Cytuj ten post
#69
(28.03.2016, 22:49)pitervader napisał(a): Koledzy Pszczelarze,
dzisiaj zrobiłem przegląd i w jednej z moich czterech rodzin okazało się być pszczół jak na lekarstwo. To zawsze była najsłabsza rodzina. Do zimy poszła na czterech ramkach wielkolopskich. Dzisiaj jest tak po dłoni pszczół na ramkach w jednej uliczce. Matka nie podjęła czerwienia. Czy da się taką rodzinkę uratować??

W pozostałych rodzinach matki podjęły czerwienie. Jest przynajmniej po dwie ramki jajek.

Piter

Ciężko Ci będzie taką rodzinę rozwinąć samodzielnie bez wsparcia ramką pszczół z wygryzającym się czerwiem.
Jedyny ratunek dla takiej rodzinki to bardzo dobre ocieplenie jej, zapewnienie pokarmu białkowego i węglowodanowego czyli musisz podać im miód na plastrze i pierzgę... oraz dodatkowe młode pszczoły. Pamiętaj o malutkim wylotku chroniącym przed rabunkami.

Spróbuj jak masz ochotę zabawić się w ratowanie takiej rodzinki...
Możesz też nic nie robić i obserwować co się stanie. Albo padnie z głodu i zimna albo zostanie wyrabowana...
Cytuj ten post
#70
Zastanawiam się tylko, czy jest sens reanimować rodzinę, która od początku była najsłabsza. Spróbuję jej podać ramkę z czerwiem i wywieźć w inne miejsce. Czy w takim układzie należało by zamknąć matkę na wszelki wypadek w klateczce, żeby jej nie zabiły??

Piotr
Cytuj ten post
#71
(29.03.2016, 13:59)pitervader napisał(a): Zastanawiam się tylko, czy jest sens reanimować rodzinę, która od początku była najsłabsza. Spróbuję jej podać ramkę z czerwiem i wywieźć w inne miejsce. Czy w takim układzie należało by zamknąć matkę na wszelki wypadek w klateczce, żeby jej nie zabiły??

Piotr

Piotrek to już Twoja decyzja czy jest sens...
Nie powinny zabić matki... spryskaj ramkę z obcymi pszczołami jakimś innym zapachem...
Cytuj ten post
#72
Ja bym nie wywoził nigdzie, bo to prawdopodobnie zbyt duży stres dla tak małej rodziny na skraju śmierci, a jeśli już to wrzucił tylko jakąś ramkę gdzie jest niewielka garstka czerwiu (wybrał bym taką gdzie najmniej i to najlepiej tylko z 1 strony ramki). Weź pod uwagę, że za dużo nie możesz dać czerwiu, bo go nie wygrzeją (w nocy jeszcze jest bardzo zimno). O ile przetrwają lepiej za 2 tygodnie dorzucić kolejną ramkę z czerwiem niż teraz poszaleć i mieć tam jeszcze dodatkowo zaziębiony czerw.

Jeżeli chcesz na pewno tą rodzinkę ratować, to prawdopodobnie najlepszym rozwiązaniem mogłyby być naloty (ale z dołożeniem ramki czerwiu na wygryzieniu, żeby starą pszczołę miał kto zastąpić jak padną) - czyli powinieneś zamienić miejscami tą rodzinkę z inną. Najlepiej z taką, gdzie jest już trochę młodej pszczoły i ma sporo zapasów (bo zniknie Ci pszczoła lotna).

Możesz też przetestować metodę Liebiega.
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
#73
Jeżeli tam jest na prawdę garstka pszczół, a zależy ci na matce to podziel najsilniejszą rodzinę na dwie i poddaj matkę do jednej z nich.
Cytuj ten post
#74
Na matce mi nie zależy, i tak chciałem ją wymienić. Dostały dzisiaj ramkę z odrobiną czerwiu krytego. Ocieplinki. Ciasto pyłkiem. No i dwa zaciśnięte kciuki. Zajrzę do nich w piątek. Powinny się wygryźć pszczółki do tego czasu.
Cytuj ten post