Ameryka to dziki kraj :)
#31
(28.01.2016, 16:34)Borówka napisał(a):
(28.01.2016, 16:23)emzarek napisał(a):
(28.01.2016, 15:50)Przemek napisał(a):
(28.01.2016, 11:03)emzarek napisał(a):
(28.01.2016, 10:40)Przemek napisał(a): Kusza jest nielegalna, łuk możesz mieć.
Longbow angielski robi dobrą robotę.
Jeżeli chodzi o prawo łowieckie to zarówno kusza jak i łuk są nielegalne. Legalnie  łuk możesz mieć w domu i strzelać sobie do tarczy.

Nie miałem na myśli strzelanie do żywych celów, tylko właśnie do tarczy.
Nie znam prawa łowieckiego.

A co jeśli np. zastrzelę dzika w samoobronie? Ktoś wie?
Z roku na rok podchodzą coraz bliżej, sąsiadowi 200 metrów ode mnie zniszczyły warzywniak i zabiły psa, po tym incydencie ogrodził wszystko.
Z łuku???

A co za problem. Łuk pod kilkoma względami jest skuteczniejszy niż broń palna. Z nowoczesnego łuku można przebić serca dwóch dzików jednym strzałem jak ktoś dobry. Mogę poszukać filmiku jak bardzo chcecie.

Edycja. BTW i te serca będą się nadawały ładnie do zjedzenia w odróżnieniu od serc gdzie ołów porozwala serce na kawałki z fragmentami ołowiu.
Już widzę jak na widok szarżującego odyńca albo lochy dzielnie wyciągasz strzałę i posyłasz ją prosto w serce w ramach samoobrony Oczko
Cytuj ten post
#32
Nie koniecznie z łuku, z czegokolwiek.


Łuk bez problemu dałby radę, nawet mój poczciwy, tradycyjny longbow, o sile naciągu jedynie 25 kg.
Łuk ma tę zaletę, że jest szybki. Znajomy potrafi wypuszczać strzały w czasie krótszym niż co sekundę. Mi trochę dłużej schodzi.
Gorzej, jak się człowiek zestresuje. Mały błąd i wypuszczona strzała nie ma takiej siły, jak powinna, o celności już nie wspominając.
Szarżujący dzik może zestresować. Ale zanim przebiegnie 40 metrów (na tyle potrafię celnie strzelać) to mam kilka szans.
Cytuj ten post
#33
(28.01.2016, 18:32)Przemek napisał(a): Nie koniecznie z łuku, z czegokolwiek.


Łuk bez problemu dałby radę, nawet mój poczciwy, tradycyjny longbow, o sile naciągu jedynie 25 kg.
Łuk ma tę zaletę, że jest szybki. Znajomy potrafi wypuszczać strzały w czasie krótszym niż co sekundę. Mi trochę dłużej schodzi.
Gorzej, jak się człowiek zestresuje. Mały błąd i wypuszczona strzała nie ma takiej siły, jak powinna, o celności już nie wspominając.
Szarżujący dzik może zestresować. Ale zanim przebiegnie 40 metrów (na tyle potrafię celnie strzelać) to mam kilka szans.

Nie twierdzę, że łuk nie daje rady. Ale znam też opinię wiekowego już myśliwego, który twierdzi, że na widok atakującego dzika rzuca co ma na ziemię (niezalezienie od tego czy to sztucer czy "dwururka") i natychmiast wspina się na najbliższe drzewo. Więc nie potrafię sobie wyobrazić jak stoisz z tym łukiem i szyjesz do pędzącego dzika strzałę za strzałą. Czym innym jest posłać strzałę z zasadzki lub podchodu do niczego niespodziewającego się zwierzaka a co innego stawić mu czoło w szarży (zwłaszcza jak jest zraniony). A piszesz o obronie czyli właśnie o ataku zwierzęcia i zagrożeniu własnego życia.
Cytuj ten post
#34
Oczywiste, że ucieczka to najlepsze wyjście. Sęk w tym, że nie zawsze jest odpowiednie drzewo pod ręką. Myślałem właśnie o takiej sytuacji, bez możliwości ucieczki.
Nie jestem głupcem.
Miałem zresztą okazję spotkać się twarzą w twarz z taką bestią w tamtym roku, sam wygląd robi wrażenie.
Byk ze 120 kg, wynurzył się zza krzaków może z 20-30 metrów ode mnie, nie atakował. Ja nie uciekałem, nie miałbym szans, a jakbym próbował to pewnie skończyło by się atakiem. Popatrzył chwilę i odszedł.
Gdyby to była locha z młodymi to pewnie nie byłaby tak wspaniałomyślna.
Cytuj ten post
#35
Może źle się wyraziłem.
Zabronione są ukryte ostrza tak jak ta moja katana w kiju.
Noży można mieć do woli. Kiedyś zdaje się, że było ograniczenie do 35 cm długości ostrza ale chyba już tego nie ma.

Na dobry łuk bloczkowy choruję już od dawna. Kiedyś się zrujnuję i sobie kupię Uśmiech
Cytuj ten post
#36
(28.01.2016, 18:19)emzarek napisał(a):
(28.01.2016, 16:34)Borówka napisał(a):
(28.01.2016, 16:23)emzarek napisał(a):
(28.01.2016, 15:50)Przemek napisał(a):
(28.01.2016, 11:03)emzarek napisał(a): Jeżeli chodzi o prawo łowieckie to zarówno kusza jak i łuk są nielegalne. Legalnie  łuk możesz mieć w domu i strzelać sobie do tarczy.

Nie miałem na myśli strzelanie do żywych celów, tylko właśnie do tarczy.
Nie znam prawa łowieckiego.

A co jeśli np. zastrzelę dzika w samoobronie? Ktoś wie?
Z roku na rok podchodzą coraz bliżej, sąsiadowi 200 metrów ode mnie zniszczyły warzywniak i zabiły psa, po tym incydencie ogrodził wszystko.
Z łuku???

A co za problem. Łuk pod kilkoma względami jest skuteczniejszy niż broń palna. Z nowoczesnego łuku można przebić serca dwóch dzików jednym strzałem jak ktoś dobry. Mogę poszukać filmiku jak bardzo chcecie.

Edycja. BTW i te serca będą się nadawały ładnie do zjedzenia w odróżnieniu od serc gdzie ołów porozwala serce na kawałki z fragmentami ołowiu.
Już widzę jak na widok szarżującego odyńca albo lochy dzielnie wyciągasz strzałę i posyłasz  ją  prosto w serce w ramach samoobrony Oczko

Jeśli miałbym wystarczające talent i umiejętności jak ludzie którzy używali łuku na co dzień to bez problemu.



Cytuj ten post
#37
Słyszałem, że Brat Adam takim łukiem strącał warrozę z pszczół lądujących na wylotku....
Oczko
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
#38
Ja sobie kiedyś turecki kompozytowy muszę sprawić. Kilka tysięcy, ale cóż, najlepsze łuki na świecie.
Cytuj ten post
#39
(28.01.2016, 19:52)Przemek napisał(a): Oczywiste, że ucieczka to najlepsze wyjście. Sęk w tym, że nie zawsze jest odpowiednie drzewo pod ręką. Myślałem właśnie o takiej sytuacji, bez możliwości ucieczki.
Nie jestem głupcem.
Miałem zresztą okazję spotkać się twarzą w twarz z taką bestią w tamtym roku, sam wygląd robi wrażenie.
Byk ze 120 kg, wynurzył się zza krzaków może z 20-30 metrów ode mnie, nie atakował. Ja nie uciekałem, nie miałbym szans, a jakbym próbował to pewnie skończyło by się atakiem. Popatrzył chwilę i odszedł.
Gdyby to była locha z młodymi to pewnie nie byłaby tak wspaniałomyślna.

Przemek zesrałeś się w gacie czy nie?
Cytuj ten post
#40
Jak bym miał dzidę to bym przed dzikiem nie uciekał. Dał bym mu radę Uśmiech
Parę razy wszedłem na dzika raz nawet na lochę z małymi, przeważnie to dziki uciekają.
Cytuj ten post
#41
(28.01.2016, 20:18)Krzyżak napisał(a): Jak bym miał dzidę to bym przed dzikiem nie uciekał. Dał bym mu radę Uśmiech
Parę razy wszedłem na dzika raz nawet na lochę z małymi, przeważnie to dziki uciekają.

Ja raz wszedłem w gówno dzika ale nie uciekało...?
Cytuj ten post
#42
Szymon, słyszałem, że dziki są słabe w chi sao... Oczko ratki im się mieszają i szybko się gubią... Oczko
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
#43
(28.01.2016, 20:26)MrDrone napisał(a): Szymon, słyszałem, że dziki są słabe w chi sao... Oczko ratki im się mieszają i szybko się gubią... Oczko

Bo jak stoją na tylnych nogach to mają źle ustawiony środek ciężkości...
Cytuj ten post
#44
(28.01.2016, 20:32)emzarek napisał(a):
(28.01.2016, 20:26)MrDrone napisał(a): Szymon, słyszałem, że dziki są słabe w chi sao... Oczko ratki im się mieszają i szybko się gubią... Oczko

Bo jak stoją na tylnych nogach to mają źle ustawiony środek ciężkości...

Ale pewnie są dobre w parterze Uśmiech
Cytuj ten post
#45
najlepsze są ponoć w potrawce Oczko
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
#46
(28.01.2016, 20:36)Krzyżak napisał(a):
(28.01.2016, 20:32)emzarek napisał(a):
(28.01.2016, 20:26)MrDrone napisał(a): Szymon, słyszałem, że dziki są słabe w chi sao... Oczko ratki im się mieszają i szybko się gubią... Oczko

Bo jak stoją na tylnych nogach to mają źle ustawiony środek ciężkości...

Ale pewnie za dobre są w parterze Uśmiech
Najgorsze jest to, że skubane lubią gryźć podczas sparingów...
Cytuj ten post
#47
(28.01.2016, 20:39)emzarek napisał(a):
(28.01.2016, 20:36)Krzyżak napisał(a):
(28.01.2016, 20:32)emzarek napisał(a):
(28.01.2016, 20:26)MrDrone napisał(a): Szymon, słyszałem, że dziki są słabe w chi sao... Oczko ratki im się mieszają i szybko się gubią... Oczko

Bo jak stoją na tylnych nogach to mają źle ustawiony środek ciężkości...

Ale pewnie za dobre są w parterze Uśmiech
Najgorsze jest to, że skubane lubią gryźć podczas sparingów...

I puszczać bąki
Cytuj ten post
#48
Często zdarzało mi się jeździć rowerem po górach. Razu pewnego drapiąc się z rowerem na placach poprzez dość stromy odcinek pełny wiatrołomów wlazłem na dzika - ok.15m ode mnie. Zatrzymałem się, dzik popatrzył i po chwili niespiesznie odszedł. Uprzedzając pytanie bonluka... nie nie zesrałem się ale sytuacja nie była wesoła bo ani drzewa, na które można uciec ani łuku haha, a i rower wśród wiatrołomów bezużyteczny.
Cytuj ten post
#49
no widzisz... do walki nie byłeś przygotowany, za to będąc na rowerze (zapewne w spodenkach z "pieluchą") byłeś doskonale przygotowany do zesrania się! Duży uśmiech
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
#50
(28.01.2016, 20:44)pastaga napisał(a): Często zdarzało mi się jeździć rowerem po górach. Razu pewnego drapiąc się z rowerem na placach poprzez dość stromy odcinek pełny wiatrołomów wlazłem na dzika - ok.15m ode mnie. Zatrzymałem się, dzik popatrzył i po chwili niespiesznie odszedł. Uprzedzając pytanie  bonluka... nie nie zesrałem się ale sytuacja nie była wesoła bo ani drzewa, na które można uciec ani łuku haha, a i rower wśród wiatrołomów bezużyteczny.

Ja bym się zesral jak Boga kocham... strachliwy jestem.
Cytuj ten post
#51
(28.01.2016, 20:53)MrDrone napisał(a): no widzisz... do walki nie byłeś przygotowany, za to będąc na rowerze (zapewne w spodenkach z "pieluchą") byłeś doskonale przygotowany do zesrania się! Duży uśmiech

Jako, że dosyć często spotykam rozmaitych dzików dwunożnych byłem zmuszony zagłuszyć w sobie odruch oddawania stolca w spodnie przy byle stresujacym spotkaniu, natomiast do walki warto zawsze być gotowym ;-)
Cytuj ten post
#52
Panowie, jesteście niesmaczniDuży uśmiech
To forum pszczelarskie nie klusownicze, czy fanatyków mortal combatDuży uśmiech
Cytuj ten post
#53
(29.01.2016, 10:16)Naturalny Maniek napisał(a): Panowie, jesteście niesmaczniDuży uśmiech
To forum pszczelarskie nie klusownicze, czy fanatyków mortal combatDuży uśmiech

że o fizjologii już nie wspomnę... Oczko Oczko 
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
#54
Zesrać się nie zesrałem, ale adrenalina była...
Od tego czasu zdarza mi się zastanawiać "co by było gdyby..." i takie tam Uśmiech.
Cytuj ten post