Płótno lniane, worki jutowe
#1
Czy stosuje ktoś was jako górne zakrycie ramek... coś takiego zamiast foli czy powałki?
Cytuj ten post
#2
(01.04.2015, 19:03)bonluk napisał(a): Czy stosuje ktoś was jako górne zakrycie ramek... coś takiego zamiast foli czy powałki?

Stosowałem własnie worki wojskowe konopne chyba.
Zwykły pogięty szary papier lub poduszkę wypchaną słomą lub tak jak w ulu warre: suche liście. Różnie na razie kombinowałem.
Cytuj ten post
#3
Mam powałko-daszki, nic innego nie stosuję przez cały rok. Nie widzę takiej potrzeby.
W jakim celu chcesz używać tych worków ?
Istnieje obawa, że pszczoły mogą się wczepiać w ten worek a dwa to worki mogą ulegać zawilgoceniu i pleśnięciu.
Generalnie jestem zdania, że jak coś nie jest absolutnie konieczne to tego nie stosuję.
Jedna dennica, jeden korpus, jedna ramka, jedna podkarmiaczka powałkowa i jeden daszek.
Ostatnio chodzi mi po głowie, połączenie daszka z podkarmiaczką w jeden element Uśmiech
Cytuj ten post
#4
Powałkodaszki są takie sobie jak dla mnie.... Ja wolę mieć pszczoły odgrodzone czymś jeszcze. Choćby folią czy płótnem. Miałem powałkodaszki i czasami podnosiłem daszek razem z ramkami do góry haha... dlatego zrezygnowałem z takiego rozwiązania...
Cytuj ten post
#5
Nigdy mi się nie zdarzyło podnieść ramek, mimo że często budują coś między ramkami a daszkiem.
Jak jest trochę wiatru to folia potrafi nieźle wkurzyć :)
Cytuj ten post
#6
(02.04.2015, 08:52)Krzyżak napisał(a): Nigdy mi się nie zdarzyło podnieść ramek, mimo że często budują coś między ramkami a daszkiem.
Jak jest trochę wiatru to folia potrafi nieźle wkurzyć Uśmiech

Z wiatrem to prawda, folia lata po całej pasiece. Ostatnio takerem złapałem jeden bok i mam spokój. Można pinezka 
Cytuj ten post
#7
Stosuję płótno, ale nie polecam, muszę przejść na co innego.
Płótno jest zbyt delikatne, zdarzało się porwać przykitowane płótno przy odrywaniu, pszczoły też je czasem przegryzają. Może worki jutowe lepiej się sprawdzą.
Cytuj ten post
#8
Stosuję worki jutowe z allegro po 1 zł, z kawy i herbaty. Wypchane słomą tak na 10 cm, - wysokość daszka.
To w zimie i na wiosnę, w lecie mam powałki z pająkiem w środku, lub dwoma, w jesieni dziura jest do podkarmiania. W zależności od rodzju pszczoły ramki są mniej lub bardziej przyklejone do powałki, ale wystarczy podnosić równolegle do ramek i łatwo odchodzi bez podnoszenia ramek. Próbowałem folie fajnie było jak była nowa bo było widać, ale potem kiszka - no wyedukowałem się na tyle że nie będe pchał żadnych plastików do ula.
Cytuj ten post
#9
Ja zamierzam robić powałki ocieplane słomą. Ramka, cienkie deseczki z miękkiego drewna od wewnątrz, sieczka i na górę deseczki, podłużny otwór dla przechodzenia pszczół do górnego korpusu w celu podkarmiania. Zrobię, przetestuje, i podzielę się doświadczeniami. Ale to za jakiś czas.
Cytuj ten post
#10
Zróbcie sobie daszki tak żeby nad ramkami było 8-10 mm luzy i żadnych powałek, poduszek czy innej sieczki nie trzeba a często wręcz przeszkadzają. Im miej elementów tym lepiej.
Dennica, korpus, ramka, podkarmiaczka, daszek. 5 elementów, więcej nie trzeba.
Cytuj ten post
#11
(10.06.2015, 12:15)Krzyżak napisał(a): Zróbcie sobie daszki tak żeby nad ramkami było 8-10 mm luzy i żadnych powałek, poduszek czy innej sieczki nie trzeba a często wręcz przeszkadzają. Im miej elementów tym lepiej.
Dennica, korpus, ramka, podkarmiaczka, daszek. 5 elementów, więcej nie trzeba.

No tak mam właśnie zrobione, ale jak podkarmiałem to pszczoły mi trochę szalały, a karmić chodze bez ubrania i  wieczorem - załozyłem powałkę z dziura przykrywka z pleksi i dziurami - było fajnie widac bez grzebania. I Stawiałem słoik na dziurze lub potem wiaderko 5L. Podkarmiaczka powałkowa załatwiła by sprawę, ale w tym roku będe karmił sposobem z Pszczelarstwa - pojemnik 5L + kremazyt,  całość w pustym korpusie.
Cytuj ten post
#12
Właśnie, powałka pełni ważną funkcję przy karmieniu chroniąc przed atakami pszczół.
Sam eksperymentuje właśnie z powałkami, ma być prosto i praktycznie, a dodatkowa ułatwiać pozyskiwanie propolisu. Jak znajdę rozwiązanie które mnie zadowoli na pewno się nim podzielę.
Cytuj ten post
#13
(10.06.2015, 14:12)Przemek napisał(a): Właśnie, powałka pełni ważną funkcję przy karmieniu chroniąc przed atakami pszczół.
Sam eksperymentuje właśnie z powałkami, ma być prosto i praktycznie, a dodatkowa ułatwiać pozyskiwanie propolisu. Jak znajdę rozwiązanie które mnie zadowoli na pewno się nim podzielę.

Podkarmiaczka powałkowa z keramzytem to moim zdaniem najlepszy pomysł na podkarmianie. Higieniczny i szybki w obsłudze. Nie drażni pszczół i nie powoduje rabunków. Jeszcze żadna pszczoła mnie nigdy nie zaatakowała przy dolewaniu syropu. Może stać na korpusach cały rok i być używana w ramach potrzeby.
Do zbierania propolisu wystarczy mieć 4 zapałki. Między dwa korpusy kładziemy zapałki po jednej na boku i zostawiamy.
Pszczoły same to ładnie zakitują. Podchodzimy, dwa ruchy dłutem i mamy czyściutki świeży kit. Żadne siatki nie potrzebne, żadne wymrażanie ani inne zabawy. Najprostsze rozwiązanie są najlepsze. Korpusy oczywiście muszą być bezwręgowe, wręgi do nieczego nie są potrzebne a utrudniają tylko życie.
Cytuj ten post
#14
Zapałki dobra rzecz, ale jak masz ule ramkowe, przy korpusowych snozowych takie pokitowane korpusy utrudniają życie.
Cytuj ten post
#15
(10.06.2015, 14:34)Krzyżak napisał(a): Podkarmiaczka powałkowa z keramzytem to moim zdaniem najlepszy pomysł na podkarmianie. Higieniczny i szybki w obsłudze. Nie drażni pszczół i nie powoduje rabunków.
jak toto wygląda, bo jakoś nie mogę sobie wyobrazić? Ja używałem takiej w TBH, była wstawiana do środka, ale za zatworem. Mogły sobie spokojnie cały czas pobierać i z dolewaniem też nie było problemu.
A jak to wygląda w korpusowm od góry?
Cytuj ten post
#16
(10.06.2015, 12:15)Krzyżak napisał(a): Zróbcie sobie daszki tak żeby nad ramkami było 8-10 mm luzy i żadnych powałek, poduszek czy innej sieczki nie trzeba a często wręcz przeszkadzają. Im miej elementów tym lepiej.
Dennica, korpus, ramka, podkarmiaczka, daszek. 5 elementów, więcej nie trzeba.

 Zdania są podzielone. Każdy ma inne preferencje. Dla mnie powałka to powałka, a daszek to daszek. Jak ktoś chce, może sobie zrobić ul z jednoelementowy, jeśli mu to odpowiada. Z mojego punktu widzenia, dobrze zrobiona powałka ma zaletę. Rzucam na nią korpus i karmie czym chce i w czym chcę. Wszystko zależy od wyobraźni i możliwości technicznych. Poza tym, to hobby, a raczej pasja, a nie "towarówka", więc udawadnianie, że najlepiej wszystko w jednym jest..."Takie rzeczy to tylko w erze" ! Uśmiech
Cytuj ten post
#17
(10.06.2015, 15:01)emzarek napisał(a):
(10.06.2015, 14:34)Krzyżak napisał(a): Podkarmiaczka powałkowa z keramzytem to moim zdaniem najlepszy pomysł na podkarmianie. Higieniczny i szybki w obsłudze. Nie drażni pszczół i nie powoduje rabunków.
jak toto wygląda, bo jakoś nie mogę sobie wyobrazić? Ja używałem takiej w TBH, była wstawiana do środka, ale za zatworem. Mogły sobie spokojnie cały czas pobierać i z dolewaniem też nie było problemu.
A jak to wygląda w korpusowm od góry?

A np. tak
http://twojapasieka.com/wp-content/uploads/2014/04/pod-pow.png

Do środka sypiesz keramzyt i po sprawie. Pszczoły czyszczą do czysta i się nie topią. Jak masz korpus podzielony na 4 i w każdej komorze masz osobny odkład to jedną podkarmiaczką podkarmiasz 4 mini odkłady.
Cytuj ten post
#18
(10.06.2015, 15:29)markus napisał(a): Zdania są podzielone. Każdy ma inne preferencje. Dla mnie powałka to powałka, a daszek to daszek. Jak ktoś chce, może sobie zrobić ul z jednoelementowy, jeśli mu to odpowiada. Z mojego punktu widzenia, dobrze zrobiona powałka ma zaletę. Rzucam na nią korpus i karmie czym chce i w czym chcę. Wszystko zależy od wyobraźni i możliwości technicznych. Poza tym, to hobby, a raczej pasja, a nie "towarówka", więc udawadnianie, że najlepiej wszystko w jednym jest..."Takie rzeczy to tylko w erze" ! :)

Pewnie, że każdy robi jak wioli. Jak ktoś chce mieć zamiast jednego elementu pięć to niech sobie ma. Tylko po co ?
To że jest się amatorem i ma się kilka uli nie musi oznaczać,  że trzeba sobie utrudniać życie i dokładać roboty.
Na to mam mózg, żeby sobie życie ułatwiać a nie utrudniać. Poza tym, to oszczędność czasu i pieniędzy.
Jak gdzieś jedziesz i masz do wyboru autobus bezpośredni, który jedzie godzinę to go wybierasz czy taki z przesiadką który jedzie dwie godziny ? ;)
Cytuj ten post
#19
Dostałem taka podkarmiaczke powałkową kiedyś ale nie spodobała mi się bo stoi na ramkach, mieści się wewnątrz korpusa. Zamierzam ja zmodyfikować i zrobic wielkośći korpusa i na to daszek. Powałka pełni dużo zadań, można podzielić rodziny w korpusach, założenie przegonki itp.
Cytuj ten post
#20
(11.06.2015, 08:41)Popszczelony napisał(a): Dostałem taka podkarmiaczke powałkową kiedyś ale nie spodobała mi się bo stoi na ramkach, mieści się wewnątrz korpusa. Zamierzam ja zmodyfikować i zrobic wielkośći korpusa i  na to daszek. Powałka pełni dużo  zadań, można podzielić rodziny w korpusach, założenie przegonki itp.

No właśnie takie mam, wielkości korpusu.
Powałka moim zdaniem zbędna.
Podzielić rodzinę - nie wiem po co ale jeżeli już to folia starcza,
przegonki - zbędne wystarczą migdały
itp. - nie wiem co tu można jeszcze wymyślić.

Polska myśl techniczna w pszczelarstwie jest nieograniczona. Co rusz wymyślamy jakieś zbędne elementy Uśmiech
Cytuj ten post
#21
Hmm. O migdałach to nie wiedziałem. Sprawdzę. Ja widzę same plusy.
Np. moja 6 letnia córka chodzi ze mną do pszczół. Podkurza , zmiata pszczółki, podaje ramki, na otworze w powałce mam położoną plexi i sobie oglądamy, bez ubrań co i jak. No i podkarmia ze mną stawia słoiki.
Miałem tylko 4 powałki, teraz jak narobiło mi sie rójek, muszę dorobić bo mam zabeleczkowane. I zrobię tylko ciut wyższe żeby nie kleiły do powałek ramek, i jeszcze jak włoży się wiadro do podkarmiania żeby nie gnieść pszczół.
Mam lamelki parkietowe i z tego wszystko składam.
Cytuj ten post
#22
Nie rób za wysokich, bo będą nadbudowywać nad ramkami. 7-8 mm jest chyba optymalnie.
Cytuj ten post
#23
Uuu to za wysoko. Rama z kontrłaty 4 x 2,5 cm, na to lamelki 0,8. Zgadzam się z Tobą że jak najmniej gratów, ale i tak zbiera się ich pełno.
Cytuj ten post
#24
A czemu nie lubicie beleczek?
Cytuj ten post
#25
(11.06.2015, 13:02)Krzyżak napisał(a): ...
przegonki - zbędne wystarczą migdały
...

Napisz coś więcej o tych migdałach, pierwsze słyszę.

(11.06.2015, 22:05)Borówka napisał(a): A czemu nie lubicie beleczek?

Bo jest ich dużo, więc i dużo z nimi zabawy.
Poza tym w swoich korpusach zacząłem mniejszą wagę przykładać do szerokości snoz i odstępów między nimi - robię snozy różnej szerokości i różne są też odstępy, snozy układam na oko. Ciężko byłoby w takim przypadku dopasować beleczki.
Cytuj ten post
#26
Racja. Dużo ich. I tez układam na oko. bo czasem jest 9 ramek i pszczoły pogrubia plaster i tez gra.
Cytuj ten post
#27
Racja ale są też zalety.
Można sobie otworzyć dwie beleczki aby coś sprawdzić.
Przed chwilą sprawdzałem czy są jajeczka w zakupionym roju w poniedziałek. Podważyłem dwie beleczki i wyciągnąłem plaster jeden ze środka. Sprawdzam są. Mniej pszczół się wzburzyło, mniej przyatakowało światło.
Nie używałem dymu w ogóle do tej operacji. Przy powałce to nie możliwe.
Cytuj ten post
#28
Co do odległości co jeśli wyjmujesz plastry a później wsadzasz na oko to IMHO nie jest takie dobre bo burzysz te odległości jakie same sobie pszczoły zrobiły. Jeśli masz beleczki a nie stosujesz węzy to wtedy też sobie budują nie według linijki przecież. Gdzieniegdzie jest trochę poprzesuwane. Ale dopóty można wyciągnąć plaster bez destrukcji to nie jest wada żadna dla mnie.
Cytuj ten post
#29
(12.06.2015, 10:51)Przemek napisał(a): Napisz coś więcej o tych migdałach, pierwsze słyszę.

Kupuje się aromat spożywczy migdałowy skoncentrowany na bazie alkoholu /nie oleju/.
Np. taki  http://www.jar.com.pl/oferta/aromaty/aromaty_plynne/m-n/
Aromat migdałowy C  miesza się z wodą w stosunku około 1:5 a migdałowy K skoncentrowany 1:10 w spryskiwaczu.
Robimy ramę wielkości korpusu, naciągamy na nią szmatę bawełnianą /może być stara koszulka/.
Podchodzimy do ula:
- spryskujemy naszą szmatę roztworem z spryskiwacza
- zdejmujemy daszek a w jego miejsce kładziemy ramę
- po chwili pszczoły opuszczają korpus /nie czekać za długo, bo pszczoły wrócą/
- zabieramy korpus z miodem, zakładamy z powrotem daszek

Ot cała filozofia. Metoda działa do korpusów o wysokości do h=20 cm.
Najlepiej jak w korpusie jest trochę luzu czyli np. 9 ramek a nie 10.
Cytuj ten post
#30
Można sobie tworzyć rożne schematy pracy na ulach ale rozpatrujmy to na 5 rodzinach/ 20 rodzinach / 40 rodzinach... Zobaczycie, że im więcej rodzin tym będziecie chcieli mieć jak najmniej gratów bo czasowo się nie wyrobicie... Przerabiałem beleczki, powałki z pajączkami, podkarmiaczki powałkowe nad gniazdo, folie i inne.
Najszybsze i najlepsze dla mnie to folia bądź podkarmiaczka powałkowa jako góra...
Cytuj ten post