Naturalną Pasieka Marcina
#31
(03.03.2016, 21:23)Naturalny Maniek napisał(a): Drone a jak one takie wybajeżone to nie chceDuży uśmiech Bo nie miał bym co zrobić z taką ilością miodu i tego załego dobrodziejstwaDuży uśmiech
a świeczki z wosku tez zrobią od razu?Duży uśmiech

na świeczki musiałbyś być na pasiece, bo one wykręcają je z uszu Duży uśmiech
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
#32
(03.03.2016, 20:49)MrDrone napisał(a):
(03.03.2016, 20:26)Naturalny Maniek napisał(a): a miodne i łagodne?Duży uśmiech hahaahaDuży uśmiech

najlepsze! nie pożałujesz! Oczko matki czerwią po 5 tysięcy jajeczek dziennie - i to na przedwiośniu! w sezonie 10 korpusów pełnych dadanta to mało! no i nie musisz być na pasiece, bo nie tylko się nie roją, ale same sobie węzę robią i przeglądy! przydałoby się żebyś podjechał tylko żukiem ze 4 razy w roku żeby na pakę załadować ten miód, który Ci w słoikach odłożą na bok (nie bój się zadzwonią po Ciebie jak będzie gotowe)! Oczko i to wszystko za jedyne 400 zł za odkład! Duży uśmiech
Jak takie pszczoły to nie ma co kombinować. Po co ule, wpuścić je po prostu do stodoły i same ją sobie zbudują od klepiska po strzechę Oczko
Cytuj ten post
#33
(03.03.2016, 22:17)emzarek napisał(a):
(03.03.2016, 20:49)MrDrone napisał(a):
(03.03.2016, 20:26)Naturalny Maniek napisał(a): a miodne i łagodne?Duży uśmiech hahaahaDuży uśmiech

najlepsze! nie pożałujesz! Oczko matki czerwią po 5 tysięcy jajeczek dziennie - i to na przedwiośniu! w sezonie 10 korpusów pełnych dadanta to mało! no i nie musisz być na pasiece, bo nie tylko się nie roją, ale same sobie węzę robią i przeglądy! przydałoby się żebyś podjechał tylko żukiem ze 4 razy w roku żeby na pakę załadować ten miód, który Ci w słoikach odłożą na bok (nie bój się zadzwonią po Ciebie jak będzie gotowe)! Oczko i to wszystko za jedyne 400 zł za odkład! Duży uśmiech
Jak takie pszczoły to nie ma co kombinować. Po co ule, wpuścić je po prostu do stodoły i same ją sobie zbudują od klepiska po strzechę Oczko

Marcin... jak Ty nic nie rozumiesz... wtedy trzeba by było schować gdzieś stodołę! Duży uśmiech dzięki utrzymaniu ich w ulach można je śmiało wrzucić do stodoły i są wówczas ukryte! Więcej logicznego myślenia! Duży uśmiech 
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
#34
Najciemniej pod latarnią. Kto się domyśli że to ul a nie stodoła...
Cytuj ten post
#35
hahahaDuży uśmiech
Myślę jeszcze może w bude dla psa je wsadzićDuży uśmiech
Budy nikt nie ukradnieDuży uśmiech A tu ulDuży uśmiech
Cytuj ten post
#36
(04.03.2016, 00:18)Naturalny Maniek napisał(a): hahahaDuży uśmiech
Myślę jeszcze może w bude dla psa je wsadzićDuży uśmiech
Budy nikt nie ukradnieDuży uśmiech A tu ulDuży uśmiech
I to jest bardzo słuszna koncepcja. Tylko trzeba jeszcze dla niepoznaki psa zostawić.
Cytuj ten post
#37
(04.03.2016, 07:16)emzarek napisał(a):
(04.03.2016, 00:18)Naturalny Maniek napisał(a): hahahaDuży uśmiech
Myślę jeszcze może w bude dla psa je wsadzićDuży uśmiech
Budy nikt nie ukradnieDuży uśmiech A tu ulDuży uśmiech
I to jest bardzo słuszna koncepcja. Tylko trzeba jeszcze dla niepoznaki psa zostawić.

na dość krótkim łańcuchu... żeby nie było żadnych podejrzeń! Duży uśmiech
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
#38
Dawno mnie tu nie bylo. Multum napisaliscie na forumDuży uśmiech
Tak sobie pomyslalem, ze moze kogos zainteresuje jak to u mnie jest.
A wiec sumujac.
Na wiosne wyszedlem z bazą 2 uli przezimowanych bez leczeniaUśmiech obie rodziny na ln3/4
Ale wiadomo, ze bylo mi malo. Napotoczyla sie okazja i zakupilem 3 ule dwurodzinne z pszczolami i miodem po 350 zl za rodzine. Tydzien pózniej wywirowalem od nich 50 czy 60 litrow mioduUśmiech czyli dostalem je za darmoUśmiech

Sezon miodowy zakonczylem z wydajnoscią 150 litrw miodu z 5 rodzin od których go zabierałem.

Nastepnie podzialy.
Kupilem 10 matek od lutza.
Unasienilo sie bodajze 4 lub 5.
A wywiozlem na nowe pasieczysko 9 uli. Ktore tam wlasnie zostaly.
U rodzicow 6 rodzin i odklady ktorych jest 6 czyli 12
I do tego jeden odkład pod domem moim.

W sumie zazimowalem 21 rodzin.
Ze strat. Uciekla mi matka 3 letnia. Bardzo sie zasmucilem. Na szczescie mam jej geny na pasiece. Tyle dobrego.
I w takim oto skladzie czekamy razem z pszczolami wiosny. Mam nadzieje ze cale karciane "oczko" tej wiosny wyleci na swiatlo dzienne.
Cytuj ten post
#39
Czesc .
21 rodzin ......wiec pomysl na wiosne o wychowaniu matek z tych co przezyja.
Moim (i nie tylko moim) zdaniem jest to najlepsza metoda na pszczoly bez leczenia.
Pozdrawiam
  Huh
Cytuj ten post
#40
Moze cos niejasno napisalem. Reszta to moje matkiJęzyk 5 jest z zewnatrzOczko i kilka z zakupionych w tym roku uli.
Cytuj ten post
#41
Ooooo to raczej ja mam problemy z czytaniem.
Zwracam honor...
  Huh
Cytuj ten post
#42
SpoxikOczko
Zima sie na dobre jeszcze nie zaczela. O produkcji matek, jesli bedzie z czego to pomyslimy w kwietniuDuży uśmiech
Cytuj ten post
#43
Ło, witamy po długiej niebytności Oczko
Bardzo ładne informacje. Czekam na relację z wiosny.
==                  Apibus ibi mel                   ==
++ Antymizofobiczna Antydezynfekcyjnosc Pszczelarska ++
Cytuj ten post
#44
A tak zapytam, jak Ci się gospodaruje z Lutzowymi Kampinosami w porównaniu do reszty matek? Pytam, bo też zmawiałem, niestety mam te same problemy z ich unasiennianiem, nie wiem kompletnie czemu, brak trutni AMM? I mi niestety trutowieją. W Przyszłym roku wezmę chyba po prostu więcej, wiedząc co jest grane, albo pójdę w unasiennione. A i żeby nie było, że to moja winna, własne matki w tym samym czasie unasienniły się bez problemów.
Cytuj ten post
#45
(14.12.2018, 11:40)kosz85 napisał(a): A tak zapytam, jak Ci się gospodaruje z Lutzowymi Kampinosami w porównaniu do reszty matek? Pytam, bo też zmawiałem, niestety mam te same problemy z ich unasiennianiem,

Ile sztuk Ci się w sumie nieunasienniło, aby dobrze przyjętymi matkami?
Z tego co pamiętam miałem problem z przyjęciami matek i brakiem czasu na porządną technikę ich poddania?
Pszczoły miodne nie wymierają w Polsce i w USA.
Polska Czerwona Księga Zwierząt - Bezkręgowce, PAN
Cytuj ten post
#46
(14.12.2018, 11:49)Borówka napisał(a):
(14.12.2018, 11:40)kosz85 napisał(a): A tak zapytam, jak Ci się gospodaruje z Lutzowymi Kampinosami w porównaniu do reszty matek? Pytam, bo też zmawiałem, niestety mam te same problemy z ich unasiennianiem,

Ile sztuk Ci się w sumie nieunasienniło, aby dobrze przyjętymi matkami?
Z tego co pamiętam miałem problem z przyjęciami matek i brakiem czasu na porządną technikę ich poddania?

To zależy które, z AMM to już 3 rok próbuje Uśmiech Dobrze przyjęta została tylko ta unasienniona, ale mi ją wyrabowały. Natomiast strutowiałych to już było serio za dużo jak na normalną statystykę. Sumarycznie strutowiało mi już 3 Asty i 3 kampinosy, łącznie 6 trutówek. Gdzie, BF, Dobra, i krainki unasienniały się bez problemu.
Swoją drogę jako ciekawostka, strutowiała ASTA wychowała coś pomiędzy robotnicą a królową, taka chuda wydłużona królowa z matecznika. Większość mateczników zamierała. Nietstety wyrabowane zostały tydzień później, więc nie miałem okazji się przekonać co z niej będzie.
Cytuj ten post
#47
U mnie 3 sciely po podaniu. Bo znalazlem je na dennicy. Wiec 1 lub 2 nie wrocily do ula.
O kampinosach bede w stanie powiedziec cos jak przezyja ten sezon. Bo wszystkie siedza w nukach. A ze czekalem na nie 3 miesiace to odklady z sierpnia.
Dostalem za 3 miesieczne opóźnieie tez reproduktorke 3 letnią. Ale niestety pszczoly jej tez nie przyjely.
Musze popracowac nad poddawaniem matek w pszyszlym sezonie.
Za krótko mialem z nimi styczność.
Co do unasieniania. To w jakim uliku i ile pszczol miales w weselnym? Bo przy bardzo slabych odkladach u mnie ogolnie jest tez problem. Przy wzglednie 2 ramkowych unasieniaja sie duzo lepiej. A w duzych ulach praktycznie wszystkieOczko

A co do mojej nieobecnosci to sporo sie dzialo w zyciu moim przez ostatni rok. I po prostu odwieczny problem beaku czasuUśmiech
Cytuj ten post
#48
Poprzednie 2 lata to się dopiero uczyłem Oczko Szybka krzywa wznosząca wiedzy i znacznie wolniej opadająca krzywa popełnianych błędów. Natomiast unasienniałem w całych korpusach 8-9 ramkowych na ramkę 30x20 (skrócona WP), więc małe nie były, pszczoły też trochę było.
W tym roku unasienniałem w odkładach na 2 ramki warszawskie poszerzane (miód + czerw kryty), znacznie bardziej się do tego przykładając niż w latach ubiegłych Oczko eh, nie mam notatek, ale chyba jedną matkę ścieły, 2 strutowiały. Ale przechowałem starą matkę i poddałem z powrotem, a drugą dokupiłem (BF niestety, bo jako jedyny był dostępny od ręki).
Cytuj ten post
#49
(14.12.2018, 11:53)kosz85 napisał(a): To zależy które, z AMM to już 3 rok próbuje Uśmiech Dobrze przyjęta została tylko ta unasienniona, ale mi ją wyrabowały. Natomiast strutowiałych to już było serio za dużo jak na normalną statystykę. Sumarycznie strutowiało mi już 3 Asty i 3 kampinosy, łącznie 6 trutówek. Gdzie, BF, Dobra, i krainki unasienniały się bez problemu.
Swoją drogę jako ciekawostka, strutowiała ASTA wychowała coś pomiędzy robotnicą a królową, taka chuda wydłużona królowa z matecznika. Większość mateczników zamierała. Nietstety wyrabowane zostały tydzień później, więc nie miałem okazji się przekonać co z niej będzie.

Nie chcę aby wyszło, że się czepiam ale sugerowałeś, ze chodzi matki od Lutza konkretnie. Czyli nie unasienniły Ci się 3 matki od Lutza, które nie miały żadnego problemu z poddaniem? Pytam bo mówiłeś, że miałeś z tym problemu. Moim zdaniem jeżeli był jakiś problem z poddaniem (np. pogryzły ją w klateczce) to też trzeba brać pod uwagę jako czynnik. Jedną brałeś sztucznie UN to rozumiem ją nie liczysz?

Tak podpytuję bo u mnie akurat unasienniały się wszystkie. Co do tego, że brakuje trutni AMM. Mhm na razie to jest jednak ciekawostka. Jedno mocno ograniczone badanie dr. hab Oleksy jest moim zdaniem, przyczynkiem do dalszych badań. Po za tym to badanie nie wskazuje, że jak matka AMM nie ma trutni AMM w okolicy, to się nie unasienni z równym powodzeniem trutniami nieAMM.

BTW. Przepraszam za literówki w poprzednim poście.
Pszczoły miodne nie wymierają w Polsce i w USA.
Polska Czerwona Księga Zwierząt - Bezkręgowce, PAN
Cytuj ten post
#50
Tak jak piszesz, chyba wiadomo, że ASTY to nie od Lutza. I tak napisałem, z UN od Lutza nie było problemu, poddana jak przykazał, przyjęła się i miałem ją najdłużej i wychowała swoje potomostwo, ale widać za słabe feromony czy siła rodziny, oraz brak mojego doświadczenia w kwestii rabunków, spowodowały że ją straciłem. W sumie do tej pory nie wiem, czy przez to, że rodzina była wyrabowana, czy przez to, że próbowały ją wymienić. Ale do UN nic nie mam.
W tym roku ucząc się na błędach z roku ubiegłego, żadnej rodziny nie straciłem Uśmiech A rabusie latały intensywnie. Inna sprawa, że starałem się utrzymywać mocniejsze rodziny i podkarmiłem w porę słabsze, tak, że się wyrównały siłą.

Ale mam problem nie tylko z matkami AMM Lutza, Asty miałem z dwóch źródeł. W przyszłym roku może skorzystam z oferty i unasiennię je gdzieś u Ciebie. Tylko muszę przygotować odpowiednie do tego uliki weselne.
Cytuj ten post
#51
Unasienianie matek to ogolnie moim zdaniem wielka niewiadoma. Za duzo czynników i za malo danych ma czlowiek zeby odpowiedziec na 100% dlaczego tu jest bardzo dobrze, a u sąsiada juz nie.
I ogolnie to mysle ze nie wina hodowcy w tym przypadku. Ani pszczelarza. Tylko naturyJęzyk
Jak to sie mowi. Natura czesto plata figleOczko
Cytuj ten post
#52
No ja nie wiem, ale kupiłem 8 ast nu i unasienniły mi się 2.
W tym samym czasie bez problemu unasienniłem ze 20 swoich matek.
Co ciekawe z tych 2 ast, została tylko jedna, mimo że szły do zimy w sporej sile.
Ta co padła miała 7 ramek żarcia i 0 oznak nc. Wypszczeliły się w tydzień. Na 26 rodzn osypały mi się już 3 i wszystkie z obcymi matkami. Wszystkie z moimi matkami jak narazie żyją. Zobaczę jak dalej będzie, ale jeśli ta tendencja się utrzyma to w pszyszłym roku nie kupię żadnej matki - tylko swoje....
Uzależniony od zapachu z ula...
Cytuj ten post
#53
Ja tez staram sie nie kupowac matek. Amm sprowadzilem tylko z ciekawosciUśmiech Jak sobie poradziUśmiech Czy przezyje, jak z rozwojem u mnie itdOczko
Cytuj ten post