matki rojowe, zapobieganie ucieczkom rojów
#1
Zakładając, że chciałbym pozyskać matki i roje metodą naturalną, rój musi opuścić ul.
Nie zawsze człowiek jest w stanie uchwycić moment wyjścia roju. Nie zawsze ma możliwość zdjąć rój , który wyszedł z ula. Śledząc różne fora natknąłem się na pomysł pszczelarza (nie przytoczę imienia i nazwiska autora, bo nie pamiętam), który zastosował taki sposób, że połączył dennice dwóch sąsiadujących uli rurką o średnicy pozwalającej przechodzić przez nią matce i trutniom, wylot zagrodzony kratą odgrodową. Wychodzący rój zmuszony był przejść przez sąsiedni ul, co za tym idzie mógłby w nim pozostać. Chciałbym spróbować z tą różnicą , że w ulu z którego ma wyjść rój i ulu docelowym otwór usytuowany byłby w jak największej odległości od wylotu. Czy tego typu sposób ma szanse ?

(jeżeli znajdę dopnę fotki)
Cytuj ten post
#2
(19.02.2016, 15:26)grzegor41 napisał(a): Zakładając, że chciałbym pozyskać matki i roje metodą naturalną, rój musi opuścić ul.
Nie zawsze człowiek jest w stanie uchwycić moment wyjścia roju. Nie zawsze ma możliwość zdjąć rój , który wyszedł z ula. Śledząc różne fora natknąłem się na pomysł pszczelarza (nie przytoczę imienia i nazwiska autora, bo nie pamiętam), który zastosował taki sposób, że połączył dennice dwóch sąsiadujących uli rurką o średnicy pozwalającej przechodzić przez nią matce i trutniom, wylot zagrodzony kratą odgrodową. Wychodzący rój zmuszony był przejść przez sąsiedni ul, co za tym idzie mógłby w nim pozostać. Chciałbym spróbować z tą różnicą , że w ulu z którego ma wyjść rój i ulu docelowym otwór usytuowany byłby w jak największej odległości od wylotu. Czy tego typu sposób ma szanse ?

(jeżeli znajdę dopnę fotki)

Na pierwszy rzut oka metoda wydaje się kosmiczna. 
Pierwsze wychodzą robotnice. Matka w drugiej połowie lub końcówce więc robotnice wyjdą przez kratę odgrodową pierwszego ula i powrócą jeśli matka nie wyjdzie. Taki robi sztuczne roje mój znajomy pszczelarz. Co ma matkę i trutnie zmusić do pójścia tą rurką? Nawet jak pójdą to czy uwiązane w gronu rojowym robotnice nie powrócą do ula 1 tylko do ula nowego 2. Wątpię.
Cytuj ten post
#3
Grzegorzu początki stanu rojowego jesteś w stanie zauważyć... ?
Jeżeli tak to zrób zsypańca ze starą matką a resztę rodziny podziel albo zostaw z 1-2 dorodnymi matecznikami.
Będzie na pewno łatwiej...
Szkoda czasu na dodatkowe konstrukcje, przyniosą Ci one dużo frustracji... i ból głowy
Cytuj ten post
#4
(19.02.2016, 16:31)bonluk napisał(a): Grzegorzu początki stanu rojowego jesteś w stanie zauważyć... ?
Jeżeli tak to zrób zsypańca ze starą matką a resztę rodziny podziel albo zostaw z 1-2 dorodnymi matecznikami.
Będzie na pewno łatwiej...
Szkoda czasu na dodatkowe konstrukcje, przyniosą Ci one dużo frustracji... i ból głowy

To radzisz, żeby roje łapać, albo uchwycić kiedy powstają mateczniki rojowe i wtedy odkład. Czytałem wywiad z p. Henrykiem Osiewalskim, ciekawe. Tylko podejrzewam, w jego przypadku ,że 100% siedzi w pasiece. Choć zaznaczył, że wcześniej pracował zawodowo i szło wszystko pogodzić.
Cytuj ten post
#5
Grzegor41, żeby mieć matki rojowe nie trzeba dopuszczać do wyjścia roju.
Cytuj ten post
#6
Grzegorzu przeczytaj mój wpis ze zrozumieniem...
Cytuj ten post
#7
(20.02.2016, 07:10)grzegor41 napisał(a):
(19.02.2016, 16:31)bonluk napisał(a): Grzegorzu początki stanu rojowego jesteś w stanie zauważyć... ?
Jeżeli tak to zrób zsypańca ze starą matką a resztę rodziny podziel albo zostaw z 1-2 dorodnymi matecznikami.
Będzie na pewno łatwiej...
Szkoda czasu na dodatkowe konstrukcje, przyniosą Ci one dużo frustracji... i ból głowy

To radzisz, żeby roje łapać, albo uchwycić kiedy powstają mateczniki rojowe i wtedy odkład. Czytałem wywiad z p. Henrykiem Osiewalskim, ciekawe. Tylko podejrzewam, w jego przypadku ,że 100% siedzi w pasiece. Choć zaznaczył, że wcześniej pracował zawodowo i szło wszystko pogodzić.

Siedzi w pasiece na czas rojenia szczególnie, że łapie do 100% rojów a łapie / łapał ich kilkaset.
Cytuj ten post
#8
(20.02.2016, 08:47)bonluk napisał(a): Grzegorzu przeczytaj mój wpis ze zrozumieniem...
Rozumiem matka do roju zsypańca Oczko
Łukasz , jakie masz sposoby, żeby przytrzymać pszczoły w ulu, bo nie zawsze będzie możliwość wyjechać na drugą pasiekę. Młoda pszczoła zostanie, a reszta może powrócić do macierzakówSmutny
Cytuj ten post
#9
jeżeli to będzie "sztuczna rójka", a nie naturalna, to zawsze trochę starej pszczoły wróci. ale żeby nie uciekły wszystkie to najpewniejszym sposobem jest ramka z czerwiem.
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
#10
(20.02.2016, 13:52)MrDrone napisał(a): jeżeli to będzie "sztuczna rójka", a nie naturalna, to zawsze trochę starej pszczoły wróci. ale żeby nie uciekły wszystkie to najpewniejszym sposobem jest ramka z czerwiem.
Próbowałem w ten sposób i raz poniosłem porażkę zostawiły ramkę, może dlatego , że w większości był to czerw kryty
Cytuj ten post
#11
(20.02.2016, 14:07)grzegor41 napisał(a):
(20.02.2016, 13:52)MrDrone napisał(a): jeżeli to będzie "sztuczna rójka", a nie naturalna, to zawsze trochę starej pszczoły wróci. ale żeby nie uciekły wszystkie to najpewniejszym sposobem jest ramka z czerwiem.
Próbowałem w ten sposób i raz poniosłem porażkę zostawiły ramkę, może dlatego , że w większości był to czerw kryty

poważnie?... no to nie ma już świętości na tym świecie... Oczko
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
#12
Jeszcze wiosny nie maDuży uśmiech A wy już o rojach Duży uśmiech
Jak nie chcecie tracić pszczoly to odklady i tyleJęzyk
A jak rój ucieknie to czy przejdzie przez drugi ul czy przez wylotek to jeden ciortDuży uśmiech
Cytuj ten post
#13
(20.02.2016, 14:46)Naturalny Maniek napisał(a): Jeszcze wiosny nie maDuży uśmiech A wy już o rojach Duży uśmiech
Jak nie chcecie tracić pszczoly to odklady i tyleJęzyk
A jak rój ucieknie to czy przejdzie przez drugi ul czy przez wylotek to jeden ciortDuży uśmiech

My już o rojach, bo chcemy się przygotować Oczko

a tak serio to ja nie mam nic przeciwko jak mi trochę rójek zwieje. załamywać rąk nie będę - niech lecą i dobrze się mają. no ale pszczelarze mają tak wbite, że to ich porażka, że trzeba z tym stanem walczyć na całego Oczko 
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
#14
Może dlatego, ze kryty. Jeden z moich nauczycieli praktyków twierdził, że najlepsze zawsze są jajeczka lub wczesne larwy. Jajeczka zawsze zaakceptują i nie opuszczą. Taki instynkt. Ponoć. Tak mi mówił.
Cytuj ten post
#15
Fakt. Przygotować. I ja juz bym chętnie pogrzebal w ulu. Otworzył zobaczył. Szczególnie tych 2 których nie miałem okazji otworzyć bo kupiłem zazimowaneDuży uśmiech
A tu cały czas pogoda słaba. I nawet oblotu nie było. Ale trzeba uzbroić się w cierpliwość. 
Cytuj ten post
#16
(20.02.2016, 15:07)Borówka napisał(a): Może dlatego, ze kryty. Jeden z moich nauczycieli praktyków twierdził, że najlepsze zawsze są jajeczka lub wczesne larwy. Jajeczka zawsze zaakceptują i nie opuszczą. Taki instynkt. Ponoć. Tak mi mówił.
Przetestuję , zobaczę Oczko
Nie ma to jak porady praktykówOczko
Cytuj ten post
#17
(20.02.2016, 13:23)grzegor41 napisał(a):
(20.02.2016, 08:47)bonluk napisał(a): Grzegorzu przeczytaj mój wpis ze zrozumieniem...
Rozumiem matka do roju zsypańca Oczko
Łukasz , jakie masz sposoby, żeby przytrzymać pszczoły w ulu, bo nie zawsze będzie możliwość wyjechać na drugą pasiekę. Młoda pszczoła zostanie, a reszta może powrócić do macierzakówSmutny

Grzegorzu szczerze to nigdy nie stosowałem celowych zabiegów aby zamknąć matkę w ulu czy przyciąć jej skrzydełko bo raz, że jest to mało pomocne, dwa pracochłonne a trzy robimy krzywdę samym pszczołom...

Jak trwa sezon i trafie akurat na rodzinę po której widać, że szykuje się do rójki to wtedy robię z nią to co mogę czyli albo dzielę na 2 rodziny albo robię zsypańca ze starą matką a do macierzaka podaje matecznik na wygryzieniu....
Takie rodziny łatwo wyłapać jeśli trwa pożytek a wszystkie w koło zasuwają bo ona jedna będzie się obijać, marne loty.. pszczoły kręcące się bez celu po wylotku... itd.
Wystarczy wpadać na pasiekę raz na 7-10 dni i nie trzeba w cale grzebać w ulach... a jeżeli coś przeoczymy to trudno w tamtym roku poszły mi 3-4 roje tak sądzę o których wiem a mogło pójść więcej bo do niektórych rodzin to zaglądałem raz na 2 miesiące...
Cytuj ten post
#18
Łukasz 3 roje na 3 rodziny to trochę dużo, lepiej chyba zrobić odkład, może uda mi się w końcu powiekszyć ilość.
Cytuj ten post
#19
(21.02.2016, 18:54)grzegor41 napisał(a): Łukasz 3 roje na 3 rodziny to trochę dużo, lepiej chyba zrobić odkład, może uda mi się w końcu powiekszyć ilość.

Przy takiej ilości to dasz radę ogarnąć to na spokojnie robiąc odkład czy co tam zechcesz...
Cytuj ten post
#20
Mam nadzieję, jeszcze do końca nie nabrałem wprawy, wszystkie jeszcze nie ogarniam Smutny
Cytuj ten post
#21
(21.02.2016, 19:04)grzegor41 napisał(a): Mam nadzieję, jeszcze do końca nie nabrałem wprawy, wszystkie jeszcze nie ogarniam Smutny

Grzesiek, nie traktuj tego jak swoją porażkę jak Ci rójka zwieje. tak się działo, dzieje i miejmy nadzieję, że będzie działo (o ile w przyszłości nie będzie mechanicznych pszczół nierojących się, bo już jesteśmy na "dobrej" drodze), że rójki będą czasem zwiewać. Każdemu. Rozumiem potrzebę i chęć powiększania pasieki i to, że rój który zwiał to nie jest krok do przodu, ale to nie tragedia. 
Wg mnie w tym właśnie cały problem pszczelarstwa. każdy musi kontrolować wszystko. i skutki mamy. najpierw robimy wszystko żeby rójka nie zwiała (bo to strata), potem "tylko delikatna pomoc", żeby przetrwała do wiosny i ani się nie spostrzeżesz jak dymisz 9-ty raz walcząc z reinwazją Oczko wiem, może daleka analogia. ale podejdź do tematu na luzie. uczysz się. wkalkuluj "straty" i tyle. życz im powodzenia i trzymaj za nie kciuki Uśmiech

Ja myślę, że celowo puszczę w tym roku parę rójek (a przynajmniej nie zamierzam jakoś szczególnie tego pilnować) w ramach rozwoju lokalnej populacji. niech idą w świat. 
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
#22
A ja bym ta lokalna populacje inaczej wspierał. (Gdybym mial czas) Tak jak pokazuje pilasiewicz. Dziac barcie. To ciekawe zajecie. Bo rojke z regoly i tak zbierze pszczelarz albo ktos wytruje. A robiac barcie chyba wiecej mozna zrobic niz rozdajac roje po okolicy. Ale. Trzeba miec mase czasu. Bo taka barc tego wymaga... i miec klody. Potem zamontowac te klody. Albo ublagac kogos by pozwolil w swoim lesie taka barc wyprodukowac w jakims grubym drzewie... a to nie jest takie proste niestetyJęzyk Tam te roje maja szanse na przezycieOczko
Cytuj ten post
#23
Znalazłam super filmik Uśmiech na powyższy temat uprzedzić rójkę
Fakty nie przestaną istnieć z powodu ich ignorowania 
Jola
Cytuj ten post