Rojowabik
#91
Stary plaster od Przemka. Posmarowanie nalewką z propolisu. Kilka kropel olejku z trawy cytrynowej i zobaczymy czy coś skusi taka nówka sztuka.

BTW ktoś pytał wcześniej. Snóz wyszło 23 sztuki.


Załączone pliki Miniatury
   
"Walka z warrozą ma sens bo nigdy co do nogi nie wybijemy warrozy" z innego forum. Paradoks pszczelarstwa.
Cytuj ten post
#92
(06.05.2016, 19:30)Borówka napisał(a): Stary plaster od Przemka. Posmarowanie nalewką z propolisu. Kilka kropel olejku z trawy cytrynowej i zobaczymy czy coś skusi taka nówka sztuka.

Ja dzisiaj moje rojołapki ze starymi plastrami dodatkowo natarłem w okolicy wylotka świeżą melisą - ktoś mi kiedyś powiedział, że to działa.
Cytuj ten post
#93
Olejek z trawy cytrynowej działa. Wczoraj po 2-3 krople do każdego ula przy wylotku dzisiaj cała plejada ulików-rojowabików cieszy się zainteresowaniem i jest oblatywana. Wcześniej była cisza.


Załączone pliki Miniatury
   
"Walka z warrozą ma sens bo nigdy co do nogi nie wybijemy warrozy" z innego forum. Paradoks pszczelarstwa.
Cytuj ten post
#94
Już wcześniej o tym myślałem ale wczorajszy wpis emrazka zmobilizował mnie do pisania.

Skoro mało łapie się rójek w terenie otwartym (lasy, małe miejscowości) to być może trzeba rojowabiki umieszczać w miastach?
Wskazują na to tegoroczne doświadczenie Łukasza czy alientresora.
Zwłaszcza że te rójki są z pszczół środkowoeuropejskich, na których nam tak zależy.

A może ktoś już próbował?
Cytuj ten post
#95
Próbowałem i działają.
Ale podstawowa zasada. Rojołapki stawiamy tam gdzie są pszczoły a pszczoły są głównie w pasiekach.
Jak znasz pasieki w mieście to stawiasz w mieście jak znasz na wsiach to na wsiach.
W maju warto stawiać koło pożytków gdzie zjeżdżają się pszczelarze np. pola rzepaku czy zagajniki akacjowe.
Cytuj ten post
#96
Ja w tym roku złapałem 9 roi w ule drewniane pokryke propolisem i ze starymi ramkami sztuk 5 i wcale nie stały te ule blisko pasieki a tam gdzie nie było żywej duszy najlepiej wchodziły i nie musiałem wchodzić po żadne roje na drzewo wszystkie roje i tak cudze lub dzikie niewiadomo
Ciężko jest dymić pszczoły amitrazą Uśmiech
Cytuj ten post
#97
(27.10.2016, 17:37)myku napisał(a): Ja w tym roku złapałem 9 roi w ule drewniane pokryke propolisem i ze starymi ramkami sztuk 5 i wcale nie stały te ule blisko pasieki a tam gdzie nie było żywej duszy najlepiej wchodziły i nie musiałem wchodzić po żadne roje na drzewo wszystkie roje i tak cudze lub dzikie niewiadomo

No i myku tu możesz podzielić się swoimi obserwacjami dość obszernie... zapraszam do dzielenia się wiedzą. Opisz co i jak, nawet błahe i mało ważne dla Ciebie sprawy. Czasami to właśnie jedna rzecz powoduje, że rójka lubi przyjść...
Cytuj ten post
#98
(27.10.2016, 16:54)Krzyżak napisał(a): Próbowałem i działają.
Ale podstawowa zasada. Rojołapki stawiamy tam gdzie są pszczoły a pszczoły są głównie w pasiekach.
Jak znasz pasieki w mieście to stawiasz w mieście jak znasz na wsiach to na wsiach.
W maju warto stawiać koło pożytków gdzie zjeżdżają się pszczelarze np. pola rzepaku czy zagajniki akacjowe.

To jedno z zagadnień, które mam jeszcze nie opracowane w artykule: co to znaczy stawiać w pobliżu pasiek - ile metrów od skupisk pszczun? A może kilometrów?

Z jednej strony mojemu mentoru zdarzyło się, że rójka się wyroiła, by się wroić do stojącego kilkanaście metrów dalej starego ula. Z drugiej strony mamy informację, że mogą polecieć nawet parę kilometrów. Gdzie jest optymalny perymetr ustawienia rojołapek w pobliżu pasiek?
==                  Apibus ibi mel                   ==
++ Antymizofobiczna Antydezynfekcyjnosc Pszczelarska ++
Cytuj ten post
#99
Myślę, że optymalnie jest kilkaset metrów od pasieki. Pszczoły muszą ją wcześniej znaleźć. Bardzo ważne jest ukształtowanie terenu. Jeżeli np. pasieka jest na otwartym polu a w stronę południową jest las to prawdopodobnie polecą na południe. I tam trzeba stawiać. Wszystko to jednak tylko nasze gdybania, przypuszczenia. Może one kierują się jakąś inną logiką.
Cytuj ten post
(27.10.2016, 19:40)Krzyżak napisał(a): Myślę, że optymalnie jest kilkaset metrów od pasieki. Pszczoły muszą ją wcześniej znaleźć. Bardzo ważne jest ukształtowanie terenu. Jeżeli np. pasieka jest na otwartym polu a w stronę południową jest las to prawdopodobnie polecą na południe. I tam trzeba stawiać. Wszystko to jednak tylko nasze gdybania, przypuszczenia. Może one kierują się jakąś inną logiką.

Właśnie dlatego pytam, żeby uzupełniać dane, które mozolnie wrzucam do artykułu Oczko
EDIT: napiszę, że w gruncie rzeczy wszystko jedno gdzie postawić, bo wszędzie są jakieś pasieki.
==                  Apibus ibi mel                   ==
++ Antymizofobiczna Antydezynfekcyjnosc Pszczelarska ++
Cytuj ten post
Ja się długo zastanawiałam nad trajektorią lotu rójek jeszcze zanim miałam pszczoły. Obserwowałam tylko jedną - uwiesiła się na gruszy sąsiadki i wisiała tam od wieczora do rana, rano zerwała się do lotu i pomknęła na wschód. A teraz skąd wyleciała ?W mojej okolicy do 3 km są dwa ule na południowy wschód od tego drzewa a następny toczek 12 ulowy jest około 5 km od mojego domu w stronę północno -zachodnią - pod lasem łagiewnickim. Tyle z mojej wiedzy, która do niczego mnie nie przybliżyła - bo zakładając, że pszczoły z jednej albo drugiej strony przyleciały, to na tej gruszy zmieniły kierunek lotu o +45 lub -135 stopni .
Fakty nie przestaną istnieć z powodu ich ignorowania 
Jola
Cytuj ten post
(27.10.2016, 16:36)kubi napisał(a): Już wcześniej o tym myślałem ale wczorajszy wpis emrazka zmobilizował mnie do pisania.

Skoro mało łapie się rójek w terenie otwartym (lasy, małe miejscowości) to być może trzeba rojowabiki umieszczać w miastach?
Wskazują na to tegoroczne doświadczenie Łukasza czy alientresora.
Zwłaszcza że te rójki są z pszczół środkowoeuropejskich, na których nam tak zależy.

A może ktoś już próbował?

Żebyśmy mieli jasność, tu jest mapka, to duże to jednostka, to małe czerwone to nie warroza ale miejsce mego stacjonowania.
Tak więc u mnie to takie trochę nie bardzo miasto, prawa miejskie może i ma, ale po mojej stronie to są już tylko łąki i lasy.

   

Jeszcze uzupełniając, obok mnie są 2 pasieki z 20 pniami każda, ale jak ta rójka się pojawiła to poszedłem do jednego i drugiego spytać czy to nie ich, co by oddać i tak dalej. Nikt się nie przyznał, a znając ich (przeglądy w sezonie co 7 dni) nie dopuszczają do rojenia.
Take a time to waste a moment
Cytuj ten post
(27.10.2016, 22:47)alientresor napisał(a):
(27.10.2016, 16:36)kubi napisał(a): Już wcześniej o tym myślałem ale wczorajszy wpis emrazka zmobilizował mnie do pisania.

Skoro mało łapie się rójek w terenie otwartym (lasy, małe miejscowości) to być może trzeba rojowabiki umieszczać w miastach?
Wskazują na to tegoroczne doświadczenie Łukasza czy alientresora.
Zwłaszcza że te rójki są z pszczół środkowoeuropejskich, na których nam tak zależy.

A może ktoś już próbował?

Żebyśmy mieli jasność, tu jest mapka, to duże to jednostka, to małe czerwone to nie warroza ale miejsce mego stacjonowania.
Tak więc u mnie to takie trochę nie bardzo miasto, prawa miejskie może i ma, ale po mojej stronie to są już tylko łąki i lasy.



Jeszcze uzupełniając, obok mnie są 2 pasieki z 20 pniami każda, ale jak ta rójka się pojawiła to poszedłem do jednego i drugiego spytać czy to nie ich, co by oddać i tak dalej. Nikt się nie przyznał, a znając ich (przeglądy w sezonie co 7 dni) nie dopuszczają do rojenia.

To Ty się rządzisz obok tego gościa, co wyhodował Luboszankę?
==                  Apibus ibi mel                   ==
++ Antymizofobiczna Antydezynfekcyjnosc Pszczelarska ++
Cytuj ten post
(28.10.2016, 05:38)flamenco108 napisał(a):
(27.10.2016, 22:47)alientresor napisał(a):
(27.10.2016, 16:36)kubi napisał(a): Już wcześniej o tym myślałem ale wczorajszy wpis emrazka zmobilizował mnie do pisania.

Skoro mało łapie się rójek w terenie otwartym (lasy, małe miejscowości) to być może trzeba rojowabiki umieszczać w miastach?
Wskazują na to tegoroczne doświadczenie Łukasza czy alientresora.
Zwłaszcza że te rójki są z pszczół środkowoeuropejskich, na których nam tak zależy.

A może ktoś już próbował?

Żebyśmy mieli jasność, tu jest mapka, to duże to jednostka, to małe czerwone to nie warroza ale miejsce mego stacjonowania.
Tak więc u mnie to takie trochę nie bardzo miasto, prawa miejskie może i ma, ale po mojej stronie to są już tylko łąki i lasy.



Jeszcze uzupełniając, obok mnie są 2 pasieki z 20 pniami każda, ale jak ta rójka się pojawiła to poszedłem do jednego i drugiego spytać czy to nie ich, co by oddać i tak dalej. Nikt się nie przyznał, a znając ich (przeglądy w sezonie co 7 dni) nie dopuszczają do rojenia.

To Ty się rządzisz obok tego gościa, co wyhodował Luboszankę?

Nie znam sprawy, co to jest?
Take a time to waste a moment
Cytuj ten post
(28.10.2016, 07:04)alientresor napisał(a):
(28.10.2016, 05:38)flamenco108 napisał(a): To Ty się rządzisz obok tego gościa, co wyhodował Luboszankę?

Nie znam sprawy, co to jest?

At, żeby daleko nie szukać, przeczytaj TO
Edit: oraz TO
==                  Apibus ibi mel                   ==
++ Antymizofobiczna Antydezynfekcyjnosc Pszczelarska ++
Cytuj ten post
(28.10.2016, 07:55)flamenco108 napisał(a):
(28.10.2016, 07:04)alientresor napisał(a):
(28.10.2016, 05:38)flamenco108 napisał(a): To Ty się rządzisz obok tego gościa, co wyhodował Luboszankę?

Nie znam sprawy, co to jest?

At, żeby daleko nie szukać, przeczytaj TO
Edit: oraz TO

Krzyśku, czy Ty przeczytałeś już absolutnie WSZYSTKO??? Oczko
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
(28.10.2016, 08:00)MrDrone napisał(a):
(28.10.2016, 07:55)flamenco108 napisał(a): At, żeby daleko nie szukać, przeczytaj TO
Edit: oraz TO

Krzyśku, czy Ty przeczytałeś już absolutnie WSZYSTKO??? Oczko

Stary, ja to jestem amator, dyletant. Wejdź na inne pole tematyczne (fantastyka) i zobacz tam paru wyjadaczy. Oni przeczytali wszystko, jak ślizgam się po powierzchni... Oczko
==                  Apibus ibi mel                   ==
++ Antymizofobiczna Antydezynfekcyjnosc Pszczelarska ++
Cytuj ten post
(28.10.2016, 07:55)flamenco108 napisał(a):
(28.10.2016, 07:04)alientresor napisał(a):
(28.10.2016, 05:38)flamenco108 napisał(a): To Ty się rządzisz obok tego gościa, co wyhodował Luboszankę?

Nie znam sprawy, co to jest?

At, żeby daleko nie szukać, przeczytaj TO
Edit: oraz TO

Zawstydziłeś mnie Smutny
Take a time to waste a moment
Cytuj ten post
(28.10.2016, 07:55)flamenco108 napisał(a):
(28.10.2016, 07:04)alientresor napisał(a):
(28.10.2016, 05:38)flamenco108 napisał(a): To Ty się rządzisz obok tego gościa, co wyhodował Luboszankę?

Nie znam sprawy, co to jest?

At, żeby daleko nie szukać, przeczytaj TO
Edit: oraz TO

Mam do nich jakieś 80km, ale do Świętoszowa się w tym roku wybieram na wrzosy, więc będzie po drodze Duży uśmiech
Take a time to waste a moment
Cytuj ten post
(27.10.2016, 17:37)myku napisał(a): Ja w tym roku złapałem 9 roi w ule drewniane pokryke propolisem i ze starymi ramkami sztuk 5 i wcale nie stały te ule blisko pasieki a tam gdzie nie było żywej duszy najlepiej wchodziły i nie musiałem wchodzić po żadne roje na drzewo wszystkie roje i tak cudze lub dzikie niewiadomo

Żeby tak innym też rójki same wchodziły do uli Duży uśmiech

A powiedz ule postawiłeś z myślą o rójkach czy najzwyklej stały sobie tak o na podwórku?
No i jeszcze jakie było usytuowanie tych uli. Tzn. blisko Twoich pozostałych uli z pszczołami czy gdzieś je rozmieszczałeś?
Cytuj ten post
Jason Bruns napisał ciekawe spostrzeżenie. Myślałem jakiś czas temu o tym, a jego tekst potwierdza moją intuicję: w procesie następnego kroku selekcji, kiedy będziemy wzmacniać cechy przetrwania rodzin, rodziny dające się rabować oczywiście są bezwartościowe. Ale właśnie te rabujące wykażą się największą zdolnością do przetrwania i witalnością.

Czyli należy dopisać punkt: nie dają się rabować, same rabują.
==                  Apibus ibi mel                   ==
++ Antymizofobiczna Antydezynfekcyjnosc Pszczelarska ++
Cytuj ten post
(28.10.2016, 17:45)flamenco108 napisał(a): Jason Bruns napisał ciekawe spostrzeżenie. Myślałem jakiś czas temu o tym, a jego tekst potwierdza moją intuicję: w procesie następnego kroku selekcji, kiedy będziemy wzmacniać cechy przetrwania rodzin, rodziny dające się rabować oczywiście są bezwartościowe. Ale właśnie te rabujące wykażą się największą zdolnością do przetrwania i witalnością.

Czyli należy dopisać punkt: nie dają się rabować, same rabują.

Chcesz powiedzieć że jeśli będziesz miał takie rodziny to wyrabują sąsiednią pasiekę? Język
Cytuj ten post
i rabujące i rabowane rozprzestrzeniają potencjalnie warrozę. Wg mnie najlepiej byłoby mieć pszczoły nie rabujące, dobrze broniące ula i nie błądzące. Myślę, że taka pszczoła ma szanse być efektem wielopokoleniowej selekcji naturalnej.
Pszczoły selekcjonowane na wybitną miodność szukają gdzie mogą - jak nie ma w polu to jest w innych ulach. Potem jak to mówił kiedyś czy pisał Polbart (chyba że coś przekręciłem), mają w miodzie jesiennym połowę syropu cukrowego z pasiek już zakarmianych, od tych którzy odpuścili pożytek jesienny i tego maksa roztoczy jakie to ponoć pszczoła może przynieść dziennie w ramach reinwazji. (oczywiście to ostatnie z winy nieleczących Oczko)
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
Miodna pszczoła będzie rabować i nic na to nie poradzisz.
Nie miodnych nie ma co trzymać docelowo /po procesie selekcji/.
Cytuj ten post
(28.10.2016, 18:35)Krzyżak napisał(a): Miodna pszczoła będzie rabować i nic na to nie poradzisz.
Nie miodnych nie ma co trzymać docelowo /po procesie selekcji/.

ja trzymam tylko pszczoły miodne. nie zrobiłem ulików na samotnice. choć rozważam wystawienie pudełeczek na trzmiele Oczko

a tak serio: gdzieś jest jakiś złoty środek. pytanie co znaczy "miodne" i ile Ci tego miodu trzeba i pytanie też czy każda musi zawsze miód przynieść. 
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
ja wszystkie moje rojołapki ze starych drewnianych uli i ze starymi czarnymi plastrami miałem zawsze skierowane na południe i przez cały dzień przednią ścianę grzało słońce poza tym za 5 ramkami był drewniany zatwór ale pozwalający za nim pszczołom wyjść obecnie te pszczoły na tych starych ramkach i nie wiadomo jakiej rasy chociaż każdy może się domyślić najbardziej obronne i najliczniejsze w ulach
Ciężko jest dymić pszczoły amitrazą Uśmiech
Cytuj ten post
Zebrane do kupy porady od Dr Leo Sharashkin'a jak zrobić i umiejscowić najlepszą (według niego) rojołapkę:
http://www.horizontalhive.com/honeybee-swarm-trap/bait-hive-how-to-catch.shtml
"Walka z warrozą ma sens bo nigdy co do nogi nie wybijemy warrozy" z innego forum. Paradoks pszczelarstwa.
Cytuj ten post
Cechy optymalnej rojołapki dla pszczół według autorów:


Załączone pliki Miniatury
   
"Walka z warrozą ma sens bo nigdy co do nogi nie wybijemy warrozy" z innego forum. Paradoks pszczelarstwa.
Cytuj ten post
(23.02.2017, 15:36)Borówka napisał(a): Cechy optymalnej rojołapki dla pszczół według autorów:

W książce Davida Heaf'a też był o tym fragment, jak chcesz tak zbierać Uśmiech
Cytuj ten post
(24.02.2017, 11:11)kosz85 napisał(a):
(23.02.2017, 15:36)Borówka napisał(a): Cechy optymalnej rojołapki dla pszczół według autorów:

W książce Davida Heaf'a też był o tym fragment, jak chcesz tak zbierać Uśmiech

Wiem. Przecież mam Twoją książkę i Ty już to wrzucałeś na forum .Uśmiech
"Walka z warrozą ma sens bo nigdy co do nogi nie wybijemy warrozy" z innego forum. Paradoks pszczelarstwa.
Cytuj ten post