Josef Koller
#1
na beesource Juhani Lunden opisał w 2 zdaniach projekt Josefa Kollera na dojście do pszczół nie leczonych.
http://www.beesource.com/forums/showthread.php?321573-TF-concepts&p=1388394#post1388394

Oczywiście to tylko parę zdań, a nie szczegółowe założenia, ale wnioski są dla mnie takie, że to "co do zasady" czy "w dużym uproszczeniu" koncepcja modelu ekspansji z rozszerzaniem na okoliczne rejony populacji odpornej (a więc jako odpowiednik - przynajmniej jak dla mnie - rozwoju dzikiej populacji. Lunden porównuje to zresztą z tym co robił pszczelarz o nicku Fusion_power, czyli przez jakiś czas wypuszczanie rójek z pasieki z obiecującej genetyki, właśnie aby rozwinąć dziką populację).

Jak widać z tych paru zdań Koller wierzy w możliwości wyhodowania pszczół bez leczenia w warunkach europejskich, choć pewnie w jego przypadku nie tyle zacznie od pszczół maksymalnie dzikich, co maksymalnie spełniających jego kryteria hodowlane.
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
#2
Brzmi logicznie, pytanie tylko czy stan zapełnienia pasieczyska wg niego to 8 czy więcej pni?
Później wystarczy latać po okolicy, dowiadywać się o możliwości wstawienia uli na nieużytkach i problem z głowy.
Trutnie chyba i do 15 km mogą latać, ale wydaje mi się rozsądniej aby w promieniu 8 km od pierwotnej pasieki się lokować a odległości między kolejnymi też mniej więcej w tej odległości po okręgu.
Tak przynajmniej ja to rozumiem.
Cytuj ten post
#3
Bartek zapytaj Polbarta on chyba bardzo dobrze zna się z Kollerem...
Cytuj ten post
#4
hehe. Oczko

Polbart o ile kojarzę bardzo doceniał pracę Kollera, jako jednego z najlepszych europejskich hodowców (zresztą sporo pszczół ma od niego) - skoro tak, to znaczy, że wierzy w jego metody. Mam więc nadzieję, że taki przekaz pójdzie dalej dla "wyznawców" Polbarta, których w pszczelim internecie są tysiące Oczko

okazuje się więc, że wracamy do metod ekspansji propagowanych przez pszczelich barbarzyńców z Ameryki Oczko Tyle, że pewnie Koller nie będzie barbarzyńcą i będzie ręcznie wybierał to co mu się podoba nie dając pszczołom umrzeć. pytanie czy mu się uda w ten sposób. a może będzie barbarzyńcą? Oczko życzę mu sukcesów, bo to może spowodować rozprzestrzenienie odpornych genów. ale znając życie Koller będzie rozwijał coraz więcej pasiek utrzymując selekcjonowaną różnorodność, a nasi pszczelarze sprowadzą 1 pszczołę, zrobią z niej 5000 córek co roku i będą się dziwić, że nie działa to tak jak powinno i że się nie da Oczko hehe

Może Pan Leszek coś napisze o tej metodzie ekspansji w wydaniu Kollera Oczko
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
#5
Z tego co wiem to metoda Kollera polega na wywiezieniu pszczół w głąb wielkiego lasu aby nie miały kontaktu z warrozą z innych pasiek. Ot cała jego metoda.
Cytuj ten post
#6
(10.03.2016, 09:32)Krzyżak napisał(a): Z tego co wiem to metoda Kollera polega na wywiezieniu pszczół w głąb wielkiego lasu aby nie miały kontaktu z warrozą z innych pasiek. Ot cała jego metoda.

no tak, tylko to może zapobiegać reinwazji. ale jak ze 3 roztocza przetrwają, a pszczoły nie potrafią sobie z nimi radzić to tylko kwestia czasu... 
Zobaczymy co z tego wyniknie u pana Josefa. Im więcej ludzi będzie selekcjonować, sprowadzać pszczoły po selekcji zapewniając bioróżnorodność tym większa szansa na realną zmianę. dopóki ludzie są ślepi i głusi (albo wyrachowani i cyniczni) i uważają, że napsrowadzanie obcych różnych pszczół bez selekcji naturalnej sprzyja ich przystosowaniu, to niestety problem będzie narastał. potem się dziwią : a to spadzi nie tolerują, a to źle zimują, a to czerwią od stycznia do grudnia. i nie widzą związków przyczynowych... 
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
#7
(10.03.2016, 09:40)MrDrone napisał(a): ... a to czerwią od stycznia do grudnia. i nie widzą związków przyczynowych... 

Kollera pszczoły czerwią cały rok, bo na zimę wywozi je gdzieś w ciepłe tereny, bodajże na północ Włoch.
Cytuj ten post
#8
(10.03.2016, 13:30)Krzyżak napisał(a):
(10.03.2016, 09:40)MrDrone napisał(a): ... a to czerwią od stycznia do grudnia. i nie widzą związków przyczynowych... 

Kollera pszczoły czerwią cały rok, bo na zimę wywozi je gdzieś w ciepłe tereny, bodajże na północ Włoch.
 
Szymon, nie musisz mnie przekonywać, że metoda hodowlana nie jest najbardziej obiecującą metodą Oczko
Niemniej jednak jeżeli on zamierzałby utworzyć stacjonarne pasieczysko gdzie odpuści całkowicie leczenie, to coś może z tego wyjść, o ile przeznaczy tam w miarę dobre pszczoły. 
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
#9
Dostęp do najlepszych pszczół ma. Zobaczymy za jakiś czas, może coś wartościowego "stworzy".
Cytuj ten post
#10
Ostatnio zajrzałem na stronę Juhaniego...

Zrobił krótkie podsumowanie po zimie i po sezonie.
Ogólnie z tego co czytam rodzinki w małych mniplusach słabo mu przezimowały. Część padła z głodu i pisze, że jest w szoku bo zjadły dużo więcej w porównaniu z siłą normalnych rodzin...
Pogoda jak czytam u niego taka sama jak i u nas. Bardzo narzeka na pogodę przez ostatnie trzy sezony... i kłopoty z tym związane czyli gorsze unasiennianie matek.

Cieszą go odwiedziny ludzi z firmy chyba włoskiej która z tego co pisze brała od niego królowe i testowała we Włoszech. Podobno jego królowe czy raczej córki wypadły bardzo dobrze.

Szkoda, że nie pisze nic o stanie rodzin na jesieni...
Cytuj ten post