"Zabiegi Energetyczne" stosowane w PN
Idzie na Focusie film Starożytni Kosmici. Kolejna część zresztą. Film daje do myślenia, ale trzeba mieć otwartą głowę. Niektóre hipotezy są zbyt rewolucyjne, ale kto wie. Może to prawda.

Niestety film stoi w sprzeczności z wiara katolicką. Ale odpowiada na wiele zadanych tu pytań.

Wczoraj, znów na Focusie, był film na temat tajemnic Watykanu. 2000tys lat obłudy i korupcji, morderstwa, udział  w ucieczce Nazistów do Ameryki Południowej i takie tam różne grzechy. Ja się pytam. Gdzie jest Bóg wśród tych namiestników bożych.

Chodziłam kiedyś na kurs samouzdrawiania metodą Silvy. Idea jest taka, że cudów nie robi Bóg tylko sam człowiek, a właściwie jego mózg. Zrobili na sali takie doświadczenie, że wyciągnęli z szeregu 5 osób, jedną  posadzili na krześle, a pozostała czwórka podniosła tę osobę w powietrze samymi tylko myślami.

Cudowne uzdrowienia przed ołtarzem, to też nie Bóg tylko autohipnoza.
Cytuj ten post
Ten film reklamują, że wypowiadają się w nim autorytety naukowe a w składzie widzę, że występuje Erich von Daniken. Duży uśmiech
Ogólnie włączyłem fragment sobie rano i akurat twierdzili, że starożytny Egipt wysyłał satelity na orbitę ziemską dzięki energetycznemu połączeniu z piramidami a wszystko przekazane niegdyś technologie przez kosmitów. Diabeł
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
Widzę, że oceniasz książki po okładce.

Akurat scenę, o której piszesz przegapiłam Uśmiech

A co masz osobiście do Danikena ?

A oglądałeś francuski dokument z chyba 2014r "tajemnice piramid" To oglądnij i pogadamy na zlocie Uśmiech Bo mnie bardzo te tematy interesują, a nie mam z kim pogadać, bo wszystkim znajomym kosmici i piramidy wiszą i powiewają Duży uśmiech
Cytuj ten post
(19.09.2017, 05:15)Bączek napisał(a): A co masz osobiście do Danikena ?

Osobiście nic nie mam. Rozbawiło mnie tylko, że jest wymieniany jako autorytet naukowy w opisie filmu.
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
Problem w tym, że takie programy z reguły muszą mieć oglądalność, więc szafują tanią sensacją, jakkolwiek w każdej legendzie a nawet bajce może być ziarno prawdy.
W kwestii piramid egipskich polecam filmy z udziałem dr. Franca Zalewskiego. Człowiek jest geologiem, był na miejscu, pobrał próbki, zbadał je i stwierdził że 12700 lat temu poprzednią wysoce zaawansowaną cywilizację załatwił deszcz meteorytów. Przy czym opiera się głównie na naukowej analizie kamieni . Ciekawe ślady znajduje też w Polsce.
"Mądry nie jest uczony, uczony nie jest mądry" Lao - Tse
Cytuj ten post
Daleko odeszliście od zabiegów energetycznych Uśmiech
Daniken jest wyśmiewany przez naukowców, natomiast jest pewna zmowa milczenia na niektóre niewygodne tematy poruszane nie tylko przez Danikena. Stopione skały fortów obronnych w Wielkiej Brytani, napromieniowane miasta w Indiach, zeszklone pustynie.
Jak porozmawiasz z dobrym specjalistą budowlanym na temat tempa zapadania się piramidy cheopsa, to zapewne usłyszysz, że obecna technologia prawdopodobnie nie pozwala na stworzenia takiej konstrukcji. Inżynierowie z Dubaju mają problem z utrzymaniem sztucznych wysepek, w Warszawie przechyla się budynek Dewoo przez osiadanie w gruncie, jak popatrzysz na starsze niż kilkadziesiąt lat budynki, to one mają często wejścia poniżej poziomu ulicy z powodu zapadania, Wenecja też tonie. A Piramida setki razy cięższa, wybudowana przy ciekach wodnych, stoi. Ludzie którzy nie mieli bardziej skomplikowanych narzędzi, zbudowali budynek, w którym ściany są spasowane z dokładnością laserową, nieosiągalną ludzkim wzrokiem na tak długich odcinkach pomiarowych.
A w każdej co starszej książce, opowieści są opisy bogów/istot, które pomagały budować schrony przed kataklizmem - mówię tu o różnych ludach natywnych, opowieściach plemiennych, jak i np Aveście z Zoroastrianizmu.

Niestety, o tym można sobie tylko gadać i czytać, bo nic sensownego ponad to osiągnąć się w tym temacie nie da. Takie jałowe gadanie.
Cytuj ten post
Żeby nie było. Ja rzecz jasna nie twierdzę, że na świecie nie ma żadnych spisków i nie są w to zaangażowane żadne władze państwowe (no choćby istnienie tajnych służb wywiadowczych musi logicznie prowadzić do spisku i rzeczy, które nie są nie tylko nieujawnione dla archiwów historycznych ale zostały po prostu umówione na gębę). Jak słusznie zauważył Hans Hermann Hoppe, racjonalnym jest zakładać, że państwowo mija się z prawdą póki nie udowodni się, że jest inaczej.

Nie jestem też za tym aby panował jakiś ciężko usuwalny terror technokratyczny aktualnie obowiązującego paradygmatu naukowego (np. za pomocą większościowego argumentu siły) ani, żeby to miało prowadzić do jakiś inżynierii społecznych. Jak napisał Józef Mackiewicz: "Jedynie prawda jest ciekawa".

Im naukowiec udowadnia bardziej nieprawdopodobną tezę tym ciekawsza teoria i naukowiec.

Murray Rothbard
"Badacz spisków wierzy, że ludzie działają dla własnych celów, urzeczywistniając je poprzez świadomy dobór odpowiednich środków. Jest prakseologiem, a nie paranoikiem, lub deterministą historycznym. (...)  „Nic wiec dziwnego, że realistyczne analizy spisków tworzą „ekstremiści” znajdujący się poza głównym nurtem. Wszakże w żywotnym interesie aparatu państwa leży, aby utrzymać jego społeczną legitymizację czy nawet uświęcenie – a w tym celu politycy i cała biurokracja musza być uważani za swego rodzaju ponadnaturalne siły służące wyłącznie bliżej nieokreślonemu „dobru publicznemu”

Rothbard miał tutaj na myśl np. teorię o teoretycznej konieczności istnienia banków centralnych.
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
(19.09.2017, 11:34)kosz85 napisał(a): Daniken jest wyśmiewany przez naukowców, natomiast jest pewna zmowa milczenia na niektóre niewygodne tematy poruszane nie tylko przez Danikena. 

Jasne. Jak inni, którzy forsują niepopularne i kontrowersyjne tezy. Chodzi jednak o to czy Daniken używa lub próbuje metod naukowych w celu weryfikacji swoich tez?
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
Tu należałoby się zastanowić, czy jakikolwiek badacz pism i podań używa jakichkolwiek metod naukowych Oczko To są interpretacje interpretacji popierane innymi interpretacjami, oparte na fragmentarycznych informacjach i masie domysłów. Jak czyjaś interpretacja "nie leży", to jest palony na naukowym stosie. 

To jak interpretacja wierszy zmarłych poetów. W niektórych obszarach nauki jest zaskakująco mało "nauki" Duży uśmiech
Na studiach miałem przyjemność słuchać wykładu na temat metodologii grafologów policyjnych, w ramach swojej magisterki na katedrze biometrii. Generalnie po wykładzie, profesor ich delikatnie mówiąc wyśmiał, bo ich metody były bardziej z obszaru "magii" i intuicji, niż naukowego przewodu kończącego się dowodem. Żadna metoda nie była powtarzalna, dasz komuś innemu i może wyjść mu inaczej Oczko
Cytuj ten post
No więc nie używa. Oczko
Naukowa metoda archeologiczna ogranicza się do zbadania artefaktów czy kości. Wykrycia tam różnych rzeczy. Zrobienia planów, zdjęć i skanów oraz rekonstrukcji. Natomiast jeżeli nie ma danych historycznych, lub odczytanego pisma na temat jakiegoś przedmiotu toto czy dany przedmiot był kultowy czy nie jest tylko interpretacją badacza. Nikt z poważnych archeologów nie uznaje a przynajmniej nie powinien tego za metodą naukową. Aczkolwiek można oczywiście interpretować i interpretować z większym lub mniejszym prawdopodobieństwem.
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
Zgadzam się i dlatego to jest jałowe gadanie Uśmiech
Cytuj ten post
Cytat:"W niektórych obszarach nauki jest zaskakująco mało "nauki" Duży uśmiech"

Też się zgadzam. Rażącym przykładem jest istnienie cenzury w pewnych czasopismach czy pewnych środowiskach naukowych.
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
Nie wiedziałem gdzie to wstawić.

[Obrazek: bees06.jpg]
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
(19.09.2017, 15:20)Borówka napisał(a): No więc nie używa. Oczko
Naukowa metoda archeologiczna ogranicza się do zbadania artefaktów czy kości. Wykrycia tam różnych rzeczy. Zrobienia planów, zdjęć i skanów oraz rekonstrukcji. 

Ja tylko ad vocem. Poważni archeologowie wykoncypowali, że piramidy budowano w taki sposób, że czterdziestu chłopa ciągło za liny, dziesięciu targało belki, po których głaz się przetaczał, a jeden stał na tym głazie i wszystkich poganiał biczem. Wszystko dlatego, że zapomnieli zapytać się inżyniera, jak by to mogło się odbyć. Zatem do archeologicznej metody naukowej też trzeba mieć dystans, szczególnie na polu rekonstrukcji "jak to było".
==                  Apibus ibi mel                   ==
++ Antymizofobiczna Antydezynfekcyjnosc Pszczelarska ++
Cytuj ten post
(19.09.2017, 18:34)flamenco108 napisał(a):
(19.09.2017, 15:20)Borówka napisał(a): No więc nie używa. Oczko
Naukowa metoda archeologiczna ogranicza się do zbadania artefaktów czy kości. Wykrycia tam różnych rzeczy. Zrobienia planów, zdjęć i skanów oraz rekonstrukcji. 

Ja tylko ad vocem. Poważni archeologowie wykoncypowali, że piramidy budowano w taki sposób, że czterdziestu chłopa ciągło za liny, dziesięciu targało belki, po których głaz się przetaczał, a jeden stał na tym głazie i wszystkich poganiał biczem. Wszystko dlatego, że zapomnieli zapytać się inżyniera, jak by to mogło się odbyć. Zatem do archeologicznej metody naukowej też trzeba mieć dystans, szczególnie na polu rekonstrukcji "jak to było".

"Jak to mogło być" to już jest interpretacja a nie metoda naukowa. Tak powie poważny archeolog. Gdyby było o tym napisane w archiwum w hieroglifach, archeologowie orzekli by, że są autentyczne, zostały by odczytane przez językoznawców, historycy by to opisali to wtedy dzięki różnych metodom naukowym interdyscyplinarnie można by dojść naukowo do takich wniosków.
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
Tyle że hieroglify zostały "odczytane" i "przetłumaczone" w XIX wieku i od tego czasu powiela sięi interpretuje tamte teksty "autorytetów" "naukowych". Znając ówczesny poziom technologii, łatwo wyobrazić sobie, że te tłumaczenia, a właściwie interpretacje były równie trafne jak przekład księgi Ezechiela.

Dla porównania współcześnie odczytany tekst zawierający przepis na sztuczny kamień od jakiegoś tam ich boga, został odczytany a receptura wykorzystana przez firmę budowlaną. Uzyskany "beton" niczym nie różnił się od naturalnej skały.
Ale i tak zrobienie szalunków do odlania piramidy to jakieś osiągnięcie ;-)

Mała zajawka, ale warto poszukać więcej.




Od dziecka szukałem odpowiedzi na pytania: co ja tu robię i skąd jestem? Dlaczego to co robią ludzie jest tak odmienne od świata natury?

Franc udostępnia wyniki swoich badań dla tych którzy chcą słuchać (czasopismo Science, mimo zachwytu redaktora nad jego pracą, do dziś nie wydrukowało jego artykułu o piramidach) Wiedza przedstawiona przez niego jest dla mnie logiczna i pozbawiona spiskowych sensacji. Daje mi to wyobrażenie na temat naszej przeszłości.
Franc powiedział coś na temat poszukiwań Atlantydy: "szukamy słonia, a siedzimy w dupie słonia".
"Mądry nie jest uczony, uczony nie jest mądry" Lao - Tse
Cytuj ten post
Cytat:"Dlaczego to co robią ludzie jest tak odmienne od świata natury? "

W którym momencie? Jakiś przykład?

P.S. Chociaż faktycznie niektóre ideologie głoszą pozbawienie instynktu samozachowawczego. Faktycznie.
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
Cytat:"Dla porównania współcześnie odczytany tekst zawierający przepis na sztuczny kamień od jakiegoś tam ich boga, został odczytany a receptura wykorzystana przez firmę budowlaną. Uzyskany "beton" niczym nie różnił się od naturalnej skały.
Ale i tak zrobienie szalunków do odlania piramidy to jakieś osiągnięcie ;-)"

Ale to chyba nie wskazuje, że wysyłali satelity na orbitę napędzane energią z czubka piramidy?
Dzięki przybyszom z kosmosu?
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
(19.09.2017, 20:07)Borówka napisał(a):
Cytat:"Dla porównania współcześnie odczytany tekst zawierający przepis na sztuczny kamień od jakiegoś tam ich boga, został odczytany a receptura wykorzystana przez firmę budowlaną. Uzyskany "beton" niczym nie różnił się od naturalnej skały.
Ale i tak zrobienie szalunków do odlania piramidy to jakieś osiągnięcie ;-)"

Ale to chyba nie wskazuje, że wysyłali satelity na orbitę napędzane energią z czubka piramidy?
Dzięki przybyszom z kosmosu?

Uczepiłeś się jednego, marnego moim zdaniem, programu, który kompletnie nie jest reprezentatywny jeśli chodzi o paleoastronautykę. Paleoastronautyka opiera się na nowych interpretacjach bazując na obecnej wiedzy, bo interpretacje 18-19 wieczne, nie miały odpowiedniej wyobraźni. Wtedy łodzie jądrowe to była nowoczesność w myśleniu, awangarda, teraz jest to coś powszechnego.
Teraz zupełnie inaczej można interpretować teksty Wedów o Vimanach, robi się analizy tekstów źródłowych biblii i nagle okazuje się, że w ks. Rodzaju to nie "Bóg stworzył", tylko "Bogowie zastali". Ofiara całopalenia ze "słupem ognia", bardziej przypomina teleporatacje startreka i uprowadzania krów przez UFO, niż ogień. A duch święty prowadzący Mojżesza, jako obłok za dnia i jako słup światła w nocy, mógłby być równie dobrze statkiem powietrznym z kamuflarzem.
Jest tego multum, a smaczki dodają tomy pojawiąjące się w 17 wieku będące podobno fragmentami Tory, opisujące inne światy, inne istoty. Wyjaśniający, że 7 ramion świecznika żydowskiego symbolizuje 7 światów/cywilizacji. I to nie cywilizacji ludzi, tylko cywilizacji ludzi-roślin, żywiących się światłem, podróżników, itp. kompletne sci-fi, zupełnie nie na miejscu w tamtych czasach.

Ja lubię tą tematykę, ale życie jest za krótkie by dojść do jakiejś prawdy Uśmiech
Co do naukowców, to problem jest taki, że ludzie są omylni, coś co kiedyś było naukowo udowodnione, dziś może być już nienaukowe, albo zawierać szereg błędów, ale jest przyjmowane jako dogmat. Borykają się z tym nawet matematycy. Mam znajomego, który jest czynnym matematykiem, to opowiada mi czasem takie smaczki. Teraz jest lepiej bo mają narzędzie w postaci komputerów. Ale co się okazało. Grupa naukowców w ciągu ostatnich 3ech lat wyłapała szereg błędów w oficjalnych tablicach matematycznych, które po prostu były kopiowane z pokolenia na pokolenie. Część wartości było policzone raz kilkaset lat temu i nikt tego nie sprawdzał. A to jest nauka ścisła!

A co z mniej ścisłymi dziedzinami? Prawdopodobnie błąd na błędzie. Szczególnie przykład grupki archeologów, językoznawców i historyków, mogą mieć część naukowych dowodów, ale badanie węglem jest bardzo ułomne. Jakaś grupa pokazała jak w prosty sposób można prefabrykować dowody, do tego bazuje się to na przedmiotach, bo nie można zbadać skał, ani murów. Czyli jeśli ktoś sprzątał przy jakimś zabytku to zostanie on zaklasyfikowany jako młodszy, bo dopiero zgubiona czapka lub rozbity garnek, będzie go klasyfikował w odpowiednim czasie, nie wspominając że ten rozbity garnek mógł być równie dobrze starszy, itd. A nadal te "dowody" są brane pod uwagę, to bardziej poszlaki.

Samo pochodzenie człowieka jest nawet niejasne. Ostatnio nowe dowody przedstawił Polak, dowody pokazujące, że człowiek był w Europie wcześniej niż ktokolwiek zakładał, może nawet wcześniej niż z Afryki. Początkowo odrzucono te artykuły naukowe (sic!), ale tak się złożyło, że inna niezależna grupa badawcza wpadła na podobne ślady w innym miejscu i w końcu opublikowano oba artykuły. Gdyby te odkrycia były nieco bardziej od siebie odległe, zostałyby zapewne po cichu zignorowane.
http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,459559,polak-odkryl-najstarsze-slady-praludzi-pochodza-z-krety.html
https://www.crazynauka.pl/najstarsze-na-swiecie-slady-przodkow-czlowieka-odkrycie-polskich-badaczy/
Teraz jest o tym głośno, a niewiele brakowało, by całość otarło się o wyszydzenie i zamiecenie pod naukowy dywan.
Cytuj ten post
Cytat:"Wyjaśniający, że 7 ramion świecznika żydowskiego symbolizuje 7 światów/cywilizacji. I to nie cywilizacji ludzi, tylko cywilizacji ludzi-roślin, żywiących się światłem, podróżników, itp. kompletne sci-fi, zupełnie nie na miejscu w tamtych czasach."

E tam. Spokojnie na miejscu w odmiennych stanach świadomości, halucynacjach, deprywacjach, transach oraz w analogizującym języku bardzo skomplikowanych symboli często archetypicznych. Czytanie biblii i innych mitologii dosłownie i próba dosłownej interpretacji to spore niedopatrzenie.

To, że Elohim to Bogowie to wiadomo od dawna. Oczko
No przynajmniej ja miałem na wykładzie z antropologii religii dawno temu. Oczko
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
Cytat:Teraz zupełnie inaczej można interpretować teksty Wedów o Vimanach, robi się analizy tekstów źródłowych biblii i nagle okazuje się, że w ks. Rodzaju to nie "Bóg stworzył", tylko "Bogowie zastali". Ofiara całopalenia ze "słupem ognia", bardziej przypomina teleporatacje startreka i uprowadzania krów przez UFO, niż ogień. A duch święty prowadzący Mojżesza, jako obłok za dnia i jako słup światła w nocy, mógłby być równie dobrze statkiem powietrznym z kamuflarzem.

Jak dla mnie nieodbiegająca od normy religijna kosmogeneza a antropogeneza. Uśmiech
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
Nadaje się do dyskusji:
http://sierp.libertarianizm.pl/?p=1449

Geocentryzm, czyli nauka XXI wieku
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
Widzę, że Wasza wiedza jest bardzo zaawansowana w tym temacie. Powiem szczerze, że jestem zdziwiona. Wśród kolegów mojej córki i moich ( o koleżankach nie wspomnę ) zainteresowanie tematem jest żadne.

Nie mam takiej wiedzy jak Wy, pomijając fakt, że jestem po zootechnice a nie polonistyce i u nas na studiach pewnych tematów się nie poruszało. Uśmiech Wiedzę opieram na powszechnie dostępnych publikacjach i filmach, najwięcej ich na Focusie. Oglądam Focusa, bo nic innego oglądać się nie da Uśmiech

Już te programy, pomijając, że niektóre tezy są kontrowersyjne, dają wiele do myślenia i skłaniają do dalszych poszukiwań. Niestety z tego co widzę nie cieszą się popularnością. Jak mówię w pracy co oglądałam, to nikt nie podejmuje dyskusji. Ale o M jak miłość mają dużo do powiedzenia Uśmiech

Ja w ogóle się ciszę, że takie tematy, w tym katolickim kraju , są poruszane i to w telewizji państwowej. Zaczęłam czytać książki Danikena, ale tego przeczytać się nie da. Jak się przeczytało jedną, to wszystkie pozostałe mówią o tym samym.

W filmie Tajemnice piramid padła teza, że kamienie w piramidach cięte były piłą. Pokazują ślady mechanicznej obróbki kamieni ale nikt z archeologów się do tego nie ustosunkował, bo to burzy ich tezę, że kamienie były wygładzane językiem niewolników Uśmiech dlatego są takie gładkie i dopasowane.
Cytuj ten post
(20.09.2017, 05:50)Bączek napisał(a): W filmie Tajemnice piramid padła teza, że kamienie w piramidach cięte były piłą. 

Wiele jest tajemnic przeszłości, o których na co dzień nie myślimy. Jest kryształowa czaszka w Meksyku, gdzieś obok zachowały się reliefy, na których widać operację na otwartym mózgu, a gdzie indziej postaci noszą coś jakby kombinezony kosmiczne... W interpretacjach jednak należy pamiętać, jak bardzo tkwimy w naszym lokalnym paradygmacie. Np. megality kujawskie, które owszem, opisano itede, ale wyszło badaczom, że aby je zbudować, potrzeba porządnego parku maszynowego, albo armii ludzi większej niż uznawana ówczesna populacja tych terenów, pracujących przez całe życie - bo wówczas w tym miejscu było bagno. I tak dalej. Ale wątpliwość bierze się ze współczesnej wiary np. w rachunek ekonomiczny - a przecież jeszcze cztery wieki temu czegoś takiego nie było i ludzie podejmowali się zadań często nie wiedząc, czy się zakończą powodzeniem, a poświęcali pojedynczej czynności (jak, np. budowa katedry) całe swoje życie i dodatkowo wychowywali sobie następcę, aby budowa mogła być kontynuowana. Kto dziś poświęciłby całą swoją karierę architekta-inżyniera na postawienie np. gigantycznego stadionu piłkarskiego?
==                  Apibus ibi mel                   ==
++ Antymizofobiczna Antydezynfekcyjnosc Pszczelarska ++
Cytuj ten post
(20.09.2017, 06:40)flamenco108 napisał(a):  np. w rachunek ekonomiczny - a przecież jeszcze cztery wieki temu czegoś takiego nie było i ludzie podejmowali się zadań często nie wiedząc, czy się zakończą powodzeniem, a poświęcali pojedynczej czynności (jak, np. budowa katedry) całe swoje życie i dodatkowo wychowywali sobie następcę, aby budowa mogła być kontynuowana

Jeszcze zależy według jakiej szkoły ekonomicznej. Z austriacką szkoła ekonomii i subiektywną teorią wartości (w przeciwieństwie do laborystycznej) to się zgadza.

Za Ludwig vin Mises z traktatu "Ludzkie działanie"

Ludzkie działanie jest z konieczności zawsze racjonalne. Wyrażenie „racjonalne działanie”  jest więc pleonazmem i nie należy go używać . Określenia „racjonalny” i „irracjonalny” w  odniesieniu do ostatecznych celów działania są  nieodpowiednie i pozbawione treści.  Ostatecznym celem działania jest zawsze zaspokojenie jakiejś  potrzeby działającego. Ze  względu na to,  że nie da się  zastosować  własnych sądów wartościujących wobec działań podejmowanych przez innego człowieka, nie ma sensu wydawać  sądów na temat celów i  aktów woli innych osób. Nikt nie jest zdolny wskazać , co mogłoby uczynić  innego człowieka  bardziej szczęśliwym lub mniej niezadowolonym. Jeśli ktoś  krytykuje nasze postępowanie, to  albo mówi, do czego by dążył , gdyby był  na naszym miejscu, albo z właściwą  dyktatorom  arogancją , nie licząc się  z naszą  wolą  i aspiracjami, oświadcza,  że mamy postępować  tak, jak  jemu się  podoba. (...)

. Do schyłku XIX wieku ekonomia polityczna pozostała nauką zajmującą się „ekonomicznymi” aspektami ludzkiego działania, teorią bogactwa i egoizmu. Ludzkie działanie stanowiło przedmiot jej zainteresowań o tyle, o ile wynikało z motywu zysku, jak to niefortunnie nazywano. Pozostałe działania rodzaju ludzkiego ekonomiści uważali za przedmiot innych dyscyplin. Zapoczątkowaną przez klasycznych ekonomistów przemianę w myśleniu spożytkowali dopiero przedstawiciele współczesnej ekonomii subiektywistycznej, która przekształcała teorię cen rynkowych w ogólną teorię wyboru. (...)

Dla jednych największym pragnieniem jest zaspokoić swój popęd seksualny, najeść się, napić,
mieć piękny dom lub inne dobra materialne. Są jednak tacy, którzy znacznie większą wagę
przywiązują do potrzeb powszechnie nazywanych „wyższymi” lub „duchowymi”. Niektórzy
z chęcią przystosowują się do wymagań związanych ze współpracą społeczną, inni z kolei
buntują się przeciwko zasadom współżycia społecznego. Są wreszcie i tacy, dla których
ostatecznym celem ziemskiej wędrówki jest szczęście wieczne, oraz tacy, którzy nie wyznają
żadnej religii i nie kierują się w swoich działaniach pobudkami religijnymi.

Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
Cytat:(jak, np. budowa katedry) całe swoje życie i dodatkowo wychowywali sobie następcę, aby budowa mogła być kontynuowana

Masz na myśli Gaudiego i Sagrada Família?

Zwróć uwagę, że on był trochę socjopatą, trochę oryginalny psychicznie, mocno introwertyczny, posiadający traumy z dzieciństwa. Jak nie jeden artysta czy szaman który działa na granicy zaburzeń psychicznych, nierównoważenia emocjonalnego lub neurotyczności. Uśmiech Trochę po skrajności.

Nie dziwi, że miał też okres przygód z używkami i był słaby uczniem i studentem w szkole jako, że szkoła w ogóle a szczególnie zorganizowana na wzór pruski (a szczególnie państwowa), jest więzieniem umysłu, ogranicza i uśrednia.
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
(20.09.2017, 08:24)Borówka napisał(a):
Cytat:(jak, np. budowa katedry) całe swoje życie i dodatkowo wychowywali sobie następcę, aby budowa mogła być kontynuowana
Masz na myśli Gaudiego i Sagrada Família?

Nie, mam na myśli np. Notre-Dame w Paryżu (180 lat budowy), św. Cecylii w Albi (100 lat budowy), kościół mariacki w Lubece (100 lat budowy), katedra NMP w Sewilli (100 lat budowy), dość akurat kuriozalne przykłady Katedry w Kolonii (600 lat, ale z przerwami), lub katedry mediolańskiej (400 lat budowy). Oczko
==                  Apibus ibi mel                   ==
++ Antymizofobiczna Antydezynfekcyjnosc Pszczelarska ++
Cytuj ten post
(20.09.2017, 08:40)flamenco108 napisał(a):
(20.09.2017, 08:24)Borówka napisał(a):
Cytat:(jak, np. budowa katedry) całe swoje życie i dodatkowo wychowywali sobie następcę, aby budowa mogła być kontynuowana
Masz na myśli Gaudiego i Sagrada Família?

Nie, mam na myśli np. Notre-Dame w Paryżu (180 lat budowy), św. Cecylii w Albi (100 lat budowy), kościół mariacki w Lubece (100 lat budowy), katedra NMP w Sewilli (100 lat budowy), dość akurat kuriozalne przykłady Katedry w Kolonii (600 lat, ale z przerwami), lub katedry mediolańskiej (400 lat budowy). Oczko

Sagrada Familia zaczęto w 1882 a przewidywany koniec jest na: 2026-2028 

Byłoby szybciej ale wyżyli się na niej podczas wojny domowej, zwani republikanami, ateistyczni syndykaliści i socjaliści.
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
Wracając do piramid. Nie wszystko jest jednak interpretacją. Poza hieroglifami w świątyniach co nie co wiemy o budowie piramidy w Gizie z papirusu Merera

http://www.smithsonianmag.com/history/ancient-egypt-shipping-mining-farming-economy-pyramids-180956619/

he hieroglyphic letters inscribed in the logbook were written more than 4,500 years ago by a middle-ranking inspector named Merer who detailed over the course of several months the construction operations for the Great Pyramid, which was nearing completion, and the work at the limestone quarries at Tura on the opposite bank of the Nile River. Merer’s logbook, written in a two-column daily timetable, reports on the daily lives of the construction workers and notes that the limestone blocks exhumed at Tura, which were used to cover the pyramid’s exterior, were transported by boat along the Nile River and a system of canals to the construction site, a journey that took between two and three days.

http://www.history.com/news/egypts-oldest-papyri-detail-great-pyramid-construction

The ancient document details the processes performed in a number of stone quarries which were located near the river Nile and also states that the limestone casing used in the construction of the outer part of the Pyramid was obtained in Tura, and were later transported by ships to the construction site of the Great Pyramid.

The ancient text also details that the journey from Tura to the construction site took four days and the materials were brought to the Great Pyramid thanks to a set of canals that began at the River Nile.

https://www.ancient-code.com/revealed-4500-year-old-papyrus-that-details-the-construction-of-the-great-pyramid/
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post