Rozważania na temat strat w pierwszych latach pszczelarstwa bez leczenia
#61
I patrz, wyszło że Cię kopiuję Oczko
Cytuj ten post
#62
(01.04.2016, 21:20)MrDrone napisał(a):
(01.04.2016, 21:15)pastaga napisał(a):
(01.04.2016, 20:53)Krzyżak napisał(a): No trzeba dać drugi korpus przedzielony lub dwa odkładowe wtedy każda rodzina jest w układzie 5+5 Duży uśmiech Duży uśmiech .
Adam po 5-6 tyg. jest już ciasno i trzeba dzielić lub łączyć i dokładać korpusy.

Pytałem bo chcę powiększać pasiekę ale w sposób (jak na razie) nie ograniczający zbioru miodu- tak więc po zrobieniu odkładów w maju myślałem jeszcze o zsypańcach czy też odkładach tworzonych w późniejszym terminie. Możliwość wspólnego zimowania wydaje się być super sprawą przy późno tworzonych odkładach.

Adam,
1 ramka z czerwiem i matecznikiem w maju i masz jakąś tam rodzinkę, która sobie idzie powoli do siły do zimowli. W ten sposób bez ograniczenia zbiorów miodu masz spokojnie 4 - 5 odkładów z 1 rodziny (co jest równoznaczne tak naprawdę z 1 "normalnym odkładem"). W razie potrzeby po lipie bierzesz znów po ramce do zasilenia tych rodzinek i wg mnie masz wówczas spokojnie rodzinkę w układzie co najmniej 5x5 do zimowli. Jak dobrze pójdzie to 6x6. Wg mnie nie ograniczysz przez to bardzo zbiorów, a teoretycznie masz 5 - 6 rodzinek z 1 (wliczając macierzak). 

O ku..a!!! Zamówiłem za mało uli w takim razie Duży uśmiechDuży uśmiech Duży uśmiech
Cytuj ten post
#63
(01.04.2016, 21:26)pastaga napisał(a): O ku..a!!! Zamówiłem za mało uli w takim razie Duży uśmiechDuży uśmiech Duży uśmiech

Nie pękaj, coś na pewno spier... i uli Ci starczy Oczko
Cytuj ten post
#64
(01.04.2016, 21:28)Krzyżak napisał(a):
(01.04.2016, 21:26)pastaga napisał(a): O ku..a!!! Zamówiłem za mało uli w takim razie Duży uśmiechDuży uśmiech Duży uśmiech

Nie pękaj, coś na pewno spier... i uli Ci starczy Oczko

dokładnie Oczko
przyjmij, że 1/3 matek się nie unasienni (co oczywiście tragedią nie będzie, bo pszczoły i tą ramkę z czerwiem wykorzystasz do wzmocnienia innej mikrorodzinki i nie będziesz musiał jej zasilać w lipcu - albo podasz matecznik z innej rodziny). Wówczas można by przyjąć, że zrobisz 3 małe odkładziki z jednej, a potem tą główną rodzinę podzielisz na 2 na pół po lipie. Masz wtedy zamiast 6 rodzin na koniec sezonu (silny "macierzak" + 5 słabszych), "tylko" 5 (2 średniaki i 3 słabsze) Oczko

tylko to jak Szymon pisał - z silnej i prężnej rodziny. jak coś nie będzie szła do siły to raczej tyle nie wyjdzie (oczywiście z tym założeniem, że próbujemy to zrobić bez ograniczania znaczącego zbiorów miodu). 
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
#65
(01.04.2016, 21:36)MrDrone napisał(a):
(01.04.2016, 21:28)Krzyżak napisał(a):
(01.04.2016, 21:26)pastaga napisał(a): O ku..a!!! Zamówiłem za mało uli w takim razie Duży uśmiechDuży uśmiech Duży uśmiech

Nie pękaj, coś na pewno spier... i uli Ci starczy Oczko

dokładnie Oczko
przyjmij, że 1/3 matek się nie unasienni (co oczywiście tragedią nie będzie, bo pszczoły i tą ramkę z czerwiem wykorzystasz do wzmocnienia innej mikrorodzinki i nie będziesz musiał jej zasilać w lipcu - albo podasz matecznik z innej rodziny). Wówczas można by przyjąć, że zrobisz 3 małe odkładziki z jednej, a potem tą główną rodzinę podzielisz na 2 na pół po lipie. Masz wtedy zamiast 6 rodzin na koniec sezonu (silny "macierzak" + 5 słabszych), "tylko" 5 (2 średniaki i 3 słabsze) Oczko

tylko to jak Szymon pisał - z silnej i prężnej rodziny. jak coś nie będzie szła do siły to raczej tyle nie wyjdzie (oczywiście z tym założeniem, że próbujemy to zrobić bez ograniczania znaczącego zbiorów miodu). 

Mądrych (i to nie prima aprilis) to warto posłuchać. Poważniej to z tym spier.......m to są spore szanse bo pewnie w największym natłoku robót będę musiał wdychać krakowski (czy też jakiś inny) smog zamiast zajmować się pszczołami Oczko ale nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło - pszczoły będą mieć więcej swobody.
Cytuj ten post
#66
Ja po swoich doświadczeniach z trzymaniem kilku małych rodzinek w jednym korpusie stwierdzam, że to słaby pomysł... Dwie rodzinki na jedne korpus i to przez jakieś parę tygodni bo później robi się ciasno i same problemy... Kombinacje z kratami, piętrowaniem, przegrodami na krzyż uważam za dość kłopotliwe nie mówiąc o stracie czasu, nerwów itd. ale jak to się mówi każdy sam musi wdepnąć w gów...
Cytuj ten post
#67
(02.04.2016, 19:35)bonluk napisał(a): Ja po swoich doświadczeniach z trzymaniem kilku małych rodzinek w jednym korpusie stwierdzam, że to słaby pomysł... Dwie rodzinki na jedne korpus i to przez jakieś parę tygodni bo później robi się ciasno i same problemy... Kombinacje z kratami, piętrowaniem, przegrodami na krzyż uważam za dość kłopotliwe nie mówiąc o stracie czasu, nerwów itd.  ale jak to się mówi każdy sam musi wdepnąć w gów...

Czyly jednak osobne uliki czyli nuki? Czy co?
==                  Apibus ibi mel                   ==
++ Antymizofobiczna Antydezynfekcyjnosc Pszczelarska ++
Cytuj ten post
#68
Wychodzi na to , że ładujesz od razu w normalny korpus.
Cytuj ten post
#69
bez dwóch zdań odrębny ulik lub ul jest lepszy. Wiem, bo miałem w tym roku różne doświadczenia. Jakby nie to, że dzięki temu rozwiązaniu mogę mieć 4 rodzinki pod jednym daszkiem (daszków mam ograniczoną ilość), a potem mogę zimować 2 maluchy w jednym ulu, to bym się w takie rozwiązania nie pchał.

Niestety mam ograniczone możliwości czasowe, nie narobię tyle daszków i tyle uli, żeby ogarnąć te mikrusy. Nie mam też gdzie tego przechowywać. Wygody pracy nie ma niestety żadnej przy tym rozwiązaniu.
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
#70
(02.04.2016, 20:09)MrDrone napisał(a): bez dwóch zdań odrębny ulik lub ul jest lepszy. Wiem, bo miałem w tym roku różne doświadczenia. Jakby nie to, że dzięki temu rozwiązaniu mogę mieć 4 rodzinki pod jednym daszkiem (daszków mam ograniczoną ilość), a potem mogę zimować 2 maluchy w jednym ulu, to bym się w takie rozwiązania nie pchał.

Niestety mam ograniczone możliwości czasowe, nie narobię tyle daszków i tyle uli, żeby ogarnąć te mikrusy. Nie mam też gdzie tego przechowywać. Wygody pracy nie ma niestety żadnej przy tym rozwiązaniu.

No właśnie chodzi o to, że pojedynczy nuk kosztuje grosze (omal), gdy pojadę do Castoramy i każę wyciąć podzespoły na pile (obliczenie dla płyty OSB 12mm):
3szt ula Dadant (rodnia + 2 korpusy) = 4szt nuk (rodnia + 2 korpusy) = 9szt nuk (sama rodnia)
Nie dokładnie się równa (z dokładnością do 20PLN), a do tego trzeba dobrać, dociąć trochę innych elementów, ale one są dość tanie.

Jak wcześniej nadmieniłem, robię te rozkroje, aby mieć przygotowanie dla działań na wariata - brak doświadczenia w pszczelarstwie próbuję kompensować doświadczeniem w zarządzaniu budową...
==                  Apibus ibi mel                   ==
++ Antymizofobiczna Antydezynfekcyjnosc Pszczelarska ++
Cytuj ten post
#71
(02.04.2016, 20:17)flamenco108 napisał(a):
(02.04.2016, 20:09)MrDrone napisał(a): bez dwóch zdań odrębny ulik lub ul jest lepszy. Wiem, bo miałem w tym roku różne doświadczenia. Jakby nie to, że dzięki temu rozwiązaniu mogę mieć 4 rodzinki pod jednym daszkiem (daszków mam ograniczoną ilość), a potem mogę zimować 2 maluchy w jednym ulu, to bym się w takie rozwiązania nie pchał.

Niestety mam ograniczone możliwości czasowe, nie narobię tyle daszków i tyle uli, żeby ogarnąć te mikrusy. Nie mam też gdzie tego przechowywać. Wygody pracy nie ma niestety żadnej przy tym rozwiązaniu.

No właśnie chodzi o to, że pojedynczy nuk kosztuje grosze (omal), gdy pojadę do Castoramy i każę wyciąć podzespoły na pile (obliczenie dla płyty OSB 12mm):
3szt ula Dadant (rodnia + 2 korpusy) = 4szt nuk (rodnia + 2 korpusy) = 9szt nuk (sama rodnia)
Nie dokładnie się równa (z dokładnością do 20PLN), a do tego trzeba dobrać, dociąć trochę innych elementów, ale one są dość tanie.

Jak wcześniej nadmieniłem, robię te rozkroje, aby mieć przygotowanie dla działań na wariata - brak doświadczenia w pszczelarstwie próbuję kompensować doświadczeniem w zarządzaniu budową...

No właśnie z drugiej strony nie wiem czy takie rozwiązanie z OSB jest lepsze. Raz, że kwestia materiału, dwa, że taki korpus teoretycznie mogę położyć na jakikolwiek inny w pasiece. No i kwestia tego, że te rodzinki mogę tam właśnie zimować. Ale ja mam też obiecanych kilka ulików odkładowych. Potestuję to zobaczę. Na razie zdaję sobie sprawę z wielu minusów, ale chcę zobaczyć czy mi je zrównoważą plusy Oczko
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
#72
(02.04.2016, 20:36)MrDrone napisał(a): No właśnie z drugiej strony nie wiem czy takie rozwiązanie z OSB jest lepsze. 

W tym wszystkim nie chodzi o OSB tylko o to, że pojadę 20km, zamówię krojenie, czekając na usługę pójdę i wrzucę na wózek parę listewek do wykończenia tematu i zwykłym samochodem zabieram w bagażniku X uli/nuków/mieszanki w stanie zatomizowanym, tj. do poskręcania, co snadnie mogę wykonać sam. Gdybym mógł to zaplanować, to zamówiłbym drewno i je miał odpowiednio wysezonowane i w razie potrzeby stanął na pile. Ale nie mam. A gdybym miał jakieś doświadczenie, to mógłbym rozważyć zamówienie korpusów u fachowca, który miałby całą zimę, żeby mi je dostarczyć. Ale nie mam doświadczenia. To jest akcja na wariata, na razie sprowadzająca się do intensywnego obliczania. 
Ale z tego obliczania wynika, że 9 nuków jednopudełkowych mogę mieć za, dajmy na to, 150 zeta, a jeden podobny (z dowolnego materiału tj. styropianu), ale w sklepie kosztuje coś jak 140 zeta. Drewniany na OLX widzę po 90 zeta. I do tego są to korpusy, które nie dają się spiętrzyć na standardowym korpusie pełnowymiarowym, czyli nie mają uniwersalnego zastosowania. Zważywszy, że z jednej rodziny można zrobić 6, jak się kto uprze, to i 10, jak czytałem, zaczyna się robić różnica w kosztach.
==                  Apibus ibi mel                   ==
++ Antymizofobiczna Antydezynfekcyjnosc Pszczelarska ++
Cytuj ten post
#73
Zdecydowanie odradzam robienie tymczasowego/na szybko/taniego/bo nie ma czasu/prostego/taniego/z byle czego sprzętu pszczelarskiego. Robiłem tak nie raz daszki czy dennice. Wszystkie te elementy wylądowały po krótkim czasie w ognisku. Wydaje się nam, że zrobimy coś na szybko, prosto i tanio ale taki sprzęt jest po chwili do niczego. Za moment trzeba go wymieniać na nowy. W efekcie tracimy dwa razy czas i pieniądze.

Łukasz ma rację, że jeżeli planujemy rodzinę doprowadzić do rozmiarów "produkcyjnych" to lepiej trzymać ją od razu we własnym osobnym korpusie. Ale jeżeli chcemy trzymać małe rodzinki backupowe, które mają za zadanie dostarczać nam czerw lub pszczołę albo stać się kiedyś produkcyjną przez połączenie z inną jest to bardzo wygodne rozwiązanie szczególnie układ korpus dzielony plus dwa półkorpusy 5tki.
Oszczędzamy połowę daszków i dennic, których wykonanie jest najbardziej pracochłonne i kosztowne.
Cytuj ten post
#74
(02.04.2016, 23:15)Krzyżak napisał(a): Zdecydowanie odradzam robienie tymczasowego/na szybko/taniego/bo nie ma czasu/prostego/taniego/z byle czego  sprzętu pszczelarskiego. Robiłem tak nie raz daszki czy dennice. Wszystkie te elementy wylądowały po krótkim czasie w ognisku. Wydaje się nam, że zrobimy coś na szybko, prosto i tanio ale taki sprzęt jest po chwili  do niczego. Za moment trzeba go wymieniać na nowy. W efekcie tracimy dwa razy czas i pieniądze.

Masz rację Szymon... dorób mi jeszcze 50 LN-ów haha (pamiętaj, że jest po północy).
A poważniej to samodzielnie zrobiłem ze 4 ule wielkopolskie ze styroduru - materiał do dupy ale przy braku narzędzi itp. to była jedyna opcja. Ule szału nie robią ale się trzymają, na odkładówki czy jakieś weselne super ale na zwykłe ule nie polecam. No dobra...są totalnie do dupy ale działają i nie mogę ich spalić na ognisku. Wszystkie kolejne to drewno.
Cytuj ten post
#75
(02.04.2016, 23:15)Krzyżak napisał(a): Zdecydowanie odradzam robienie tymczasowego/na szybko/taniego/bo nie ma czasu/prostego/taniego/z byle czego  sprzętu pszczelarskiego. Robiłem tak nie raz daszki czy dennice. Wszystkie te elementy wylądowały po krótkim czasie w ognisku. Wydaje się nam, że zrobimy coś na szybko, prosto i tanio ale taki sprzęt jest po chwili  do niczego. Za moment trzeba go wymieniać na nowy. W efekcie tracimy dwa razy czas i pieniądze.

Łukasz ma rację, że jeżeli planujemy rodzinę doprowadzić do rozmiarów "produkcyjnych" to lepiej trzymać ją od razu we własnym osobnym korpusie. Ale jeżeli chcemy trzymać małe rodzinki backupowe, które mają za zadanie dostarczać nam czerw lub pszczołę albo stać się kiedyś produkcyjną przez połączenie z inną  jest to bardzo wygodne rozwiązanie szczególnie układ korpus dzielony plus dwa półkorpusy 5tki.
Oszczędzamy połowę daszków i dennic, których wykonanie jest najbardziej pracochłonne i kosztowne.

Szymon, w każdym rozwiązaniu ul odrębny jest lepszy do pracy. 
Chodzi po prostu o oszczędność daszków czy "miejsc postojowych na pasiece" przy mikrorodzinach. 

Co do tej prowizorki zgadzam się z Tobą w pełni, ale też rozumiem Krzyśka, że nie ogarnął jeszcze miejscowego stolarza, który mu pomoże. Najwyżej będzie miał ulik na sezon i nauczy się, że to nie jest dobre rozwiązanie. Ale może dzięki temu będzie miał kolejnej wiosny 2 czy 3 rodzinki więcej.

Krzyśku, co do tych mikrorodzinek. To nie technologia kosmiczna i jakoś ogarniesz, ale na razie sugerowałbym zrobienie kilku względnie normalnych odkładów, a nie dzielenie rodziny na 10 Uśmiech Wiesz, to jest tak, że przez głupi błąd może Ci zostać np. ramka z czerwiem i matecznikiem i na tym obsiadających 100 pszczół - matecznik wychłodzony, czerw wychłodzony i w rodzince jakiś syf się zacznie rozwijać. Jak zrobisz ze 2 względnie standardowe odkłady to potem do dzieła Oczko
Oczywiście nie zniechęcam Cię, bo mnie też nic nie wkurza bardzniej niż jak ktoś mówi że coś tam jest dla zaawansowanych, a coś dla średniozaawansowanych, a tu naprawdę nie trzeba być profesorem pszczelnictwa. Po prostu wypada poobserwować jak pszczoły się rozwijają, jak czerwią ile potrzebują pokarmu itp. U mnie w zeszłym roku kilka rodzinek zapewne mogłem uratować gdybym coś zrobił lepiej (np. dodał im więcej pokarmu na starcie, a nie próbował potem karmić, co spowodowało tylko tyle, że mi je wyrabowały i było po rodzinkach...)
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
#76
Kolega ogarnal problem pokarmu? No, niech bedzie, može juž gdzieš douczyl sie. Język
Cytuj ten post
#77
(03.04.2016, 08:28)Boleslav napisał(a): Kolega ogarnal problem pokarmu? No, niech bedzie, može juž gdzieš douczyl sie. Język

Boleslavie dlaczego jesteś sarkastycznie złośliwy? Nie podoba Ci się nasza metoda to opisz swoją jak zamierzasz dojść do nieleczonych pszczół zdolnych do życia samodzielnie jeśli zamierzasz. Wtedy będziemy wiedzieli na czym stoimy i ewentualnie przyglądali się sobie z boku. Marbert jakoś nie zdobył się na jej opisanie.
Cytuj ten post
#78
(03.04.2016, 08:28)Boleslav napisał(a): Kolega ogarnal problem pokarmu? No, niech bedzie, može juž gdzieš douczyl sie. Język

Boleslav jesteś wielkim pszczelarzem. Największym i najgenialniejszym. Wiesz wszystko najlepiej. 
Chwała Ci o Boleslavie! 
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
#79
Wydaje mi się, że prowadzenie dwóch rodzin pod jednym daszkiem i na jednej dennicy przez cały sezon do zimowli będzie kłopotliwe. Fakt w sezonie w którym będą te rodziny robione zaoszczędzi się na dennicach i daszkach ale i tak nas czeka w przyszłości przesiadka na pełny ul.
flamenco ja pierwsze korpusy 1/2 D skręcałem z gotowych dociętych materiałów. Chłopak mi ciał deski na formatki i sam skręcałem... Wychodzi to trochę drożej niż OSB ale na pewno jakościowo lepiej i dla pszczół i dla pszczelarza...
Cytuj ten post
#80
(03.04.2016, 12:06)bonluk napisał(a): Wydaje mi się, że prowadzenie dwóch rodzin pod jednym daszkiem i na jednej dennicy przez cały sezon do zimowli będzie kłopotliwe. 
... bez dwóch zdań...


Cytat:Fakt w sezonie w którym będą te rodziny robione zaoszczędzi się na dennicach i daszkach ale i tak nas czeka w przyszłości przesiadka na pełny ul. 

pamiętaj Łukasz, że mówimy o modelu ekspansji i selekcji naturalnej w świecie opanowanym przez Varroa...
czyli generalnie robimy to, bo mamy mało daszków i dennic, a wiosną kolejnego sezonu mamy... dużo wolnych daszków Oczko
a gdyby się okazało, że nad wyraz dużo rodzinek przeżyje, to te maluchy jako przezimowane odkłady idą wiosną na sprzedaż (tego się na razie nie spodziewam Oczko ) 
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
#81
(01.04.2016, 19:30)flamenco108 napisał(a):
(01.04.2016, 19:09)Krzyżak napisał(a): Miodnia wspólna , jeden pełny korpus leżący na kracie /matki nie mogą mieć do siebie dostępu/ .
Tak, taki jest plan aby zrobić dwa korpusy 5 ramkowe. Bardzo to ułatwia przeglądy.
Tu na filmiku M.Palmera dobrze to widać. U niego są po 4 ramki. Ja mam zwężone ramki więc wejdzie 5.

Ja też mam plan, żeby robić nuki (bardzo mi się ta nazwa podoba Oczko ), rozmiarowo dopasowane do głównego korpusu. Opracowałem już sobie rozkrój do płyty OSB (jak przyjdzie robić na wariata to najszybszy sposób), wychodzą 4szt. nuk Dadant (skoro zaczynam na Dadantach, to na razie to) na 1OSB lub 9szt. na 2 płyty OSB. Koszty odpowiednio 80 i 160 za płytę i cięcie (o ile Castorama zaakceptuje mój rozkrój), wychodzi 20 i 17 złotych za 1 nuk. Potrzeba jeszcze to skręcić do kupy, dokupić łatę 5x2,5, ręcznie pociąć i to wszystko skręcić wkrętami.

Na razie jednak nie zaplanowałem zabawy w pełny korpus na dole, półkorpus na górze. Planowałem odkład do samodzielnego pudełka, któremu potem będzie można dokładać do góry półkorpusik (na osobnym rozkroju wychodzi chyba 6szt. na 1 OSB). Ale pomysł ze wspólną miodnią przemawia mi do wyobraźni. Rozumiem, że wtedy stawiałbym 2 nuki zestawione na dole, a na nie krata odgrodowa i wspólna miodnia?

Będę się właśnie zabierał za uliki weselne. Korpus 1/2 wlkp podzielony na 3 części po 3 ramki. Uliki weselne jak sądzę są jedynym słusznym przeznaczeniem dla styroduru. Drewniane nie pomogą w zimowli, bo przed przegrzaniem jeszcze łatwo rodzinki uchronić, ale przed mrozem nie bardzo. Chciałbym zazimować 20-30 takich mini rodzinek, żeby mieć zapasowe matki na wiosnę, dlatego użyję znienawidzonego przez Wolne Pszczoły styroduru Oczko
Cytuj ten post
#82
(04.04.2016, 13:13)MN napisał(a):
(01.04.2016, 19:30)flamenco108 napisał(a):
(01.04.2016, 19:09)Krzyżak napisał(a): Miodnia wspólna , jeden pełny korpus leżący na kracie /matki nie mogą mieć do siebie dostępu/ .
Tak, taki jest plan aby zrobić dwa korpusy 5 ramkowe. Bardzo to ułatwia przeglądy.
Tu na filmiku M.Palmera dobrze to widać. U niego są po 4 ramki. Ja mam zwężone ramki więc wejdzie 5.

Ja też mam plan, żeby robić nuki (bardzo mi się ta nazwa podoba Oczko ), rozmiarowo dopasowane do głównego korpusu. Opracowałem już sobie rozkrój do płyty OSB (jak przyjdzie robić na wariata to najszybszy sposób), wychodzą 4szt. nuk Dadant (skoro zaczynam na Dadantach, to na razie to) na 1OSB lub 9szt. na 2 płyty OSB. Koszty odpowiednio 80 i 160 za płytę i cięcie (o ile Castorama zaakceptuje mój rozkrój), wychodzi 20 i 17 złotych za 1 nuk. Potrzeba jeszcze to skręcić do kupy, dokupić łatę 5x2,5, ręcznie pociąć i to wszystko skręcić wkrętami.

Na razie jednak nie zaplanowałem zabawy w pełny korpus na dole, półkorpus na górze. Planowałem odkład do samodzielnego pudełka, któremu potem będzie można dokładać do góry półkorpusik (na osobnym rozkroju wychodzi chyba 6szt. na 1 OSB). Ale pomysł ze wspólną miodnią przemawia mi do wyobraźni. Rozumiem, że wtedy stawiałbym 2 nuki zestawione na dole, a na nie krata odgrodowa i wspólna miodnia?

Będę się właśnie zabierał za uliki weselne. Korpus 1/2 wlkp podzielony na 3 części po 3 ramki. Uliki weselne jak sądzę są jedynym słusznym przeznaczeniem dla styroduru. Drewniane nie pomogą w zimowli, bo przed przegrzaniem jeszcze łatwo rodzinki uchronić, ale przed mrozem nie bardzo. Chciałbym zazimować 20-30 takich mini rodzinek, żeby mieć zapasowe matki na wiosnę, dlatego użyję znienawidzonego przez Wolne Pszczoły styroduru Oczko

Wystarczy podpatrzeć M. Chachułę Oczko
Cytuj ten post
#83
(04.04.2016, 13:13)MN napisał(a):
(01.04.2016, 19:30)flamenco108 napisał(a):
(01.04.2016, 19:09)Krzyżak napisał(a): Miodnia wspólna , jeden pełny korpus leżący na kracie /matki nie mogą mieć do siebie dostępu/ .
Tak, taki jest plan aby zrobić dwa korpusy 5 ramkowe. Bardzo to ułatwia przeglądy.
Tu na filmiku M.Palmera dobrze to widać. U niego są po 4 ramki. Ja mam zwężone ramki więc wejdzie 5.

Ja też mam plan, żeby robić nuki (bardzo mi się ta nazwa podoba Oczko ), rozmiarowo dopasowane do głównego korpusu. Opracowałem już sobie rozkrój do płyty OSB (jak przyjdzie robić na wariata to najszybszy sposób), wychodzą 4szt. nuk Dadant (skoro zaczynam na Dadantach, to na razie to) na 1OSB lub 9szt. na 2 płyty OSB. Koszty odpowiednio 80 i 160 za płytę i cięcie (o ile Castorama zaakceptuje mój rozkrój), wychodzi 20 i 17 złotych za 1 nuk. Potrzeba jeszcze to skręcić do kupy, dokupić łatę 5x2,5, ręcznie pociąć i to wszystko skręcić wkrętami.

Na razie jednak nie zaplanowałem zabawy w pełny korpus na dole, półkorpus na górze. Planowałem odkład do samodzielnego pudełka, któremu potem będzie można dokładać do góry półkorpusik (na osobnym rozkroju wychodzi chyba 6szt. na 1 OSB). Ale pomysł ze wspólną miodnią przemawia mi do wyobraźni. Rozumiem, że wtedy stawiałbym 2 nuki zestawione na dole, a na nie krata odgrodowa i wspólna miodnia?

Będę się właśnie zabierał za uliki weselne. Korpus 1/2 wlkp podzielony na 3 części po 3 ramki. Uliki weselne jak sądzę są jedynym słusznym przeznaczeniem dla styroduru. Drewniane nie pomogą w zimowli, bo przed przegrzaniem jeszcze łatwo rodzinki uchronić, ale przed mrozem nie bardzo. Chciałbym zazimować 20-30 takich mini rodzinek, żeby mieć zapasowe matki na wiosnę, dlatego użyję znienawidzonego przez Wolne Pszczoły styroduru Oczko

E tam znienawidzony... moje plusy też zze styro ale lepsze by były drewniane mniej wilgoci 
Cytuj ten post
#84
Styrodur to gówno i w niczym nie jest lepszy od drewna.
To, że ma lepsze właściwości izolacyjne w niczym się w pszczelarstwie nie przydaje.
Cytuj ten post
#85


Cytuj ten post
#86
(03.04.2016, 08:37)MrDrone napisał(a):
(03.04.2016, 08:28)Boleslav napisał(a): Kolega ogarnal problem pokarmu? No, niech bedzie, može juž gdzieš douczyl sie. Język

Boleslav jesteś wielkim pszczelarzem. Największym i najgenialniejszym. Wiesz wszystko najlepiej. 
Chwała Ci o Boleslavie! 

Nie ładnie Oczko
Cytuj ten post
#87
Robercie. To tak, jak ten co krytyzuje innych,  sam krytyki nie lubi.  Duży uśmiech
Cytuj ten post
#88
(06.04.2016, 16:34)Boleslav napisał(a): Robercie. To tak, jak ten co krytyzuje innych,  sam krytyki nie lubi.  Duży uśmiech

durnej krytyki (takiej jak w Twoim wydaniu) nie lubię, to fakt... Oczko
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
#89
(06.04.2016, 19:35)MrDrone napisał(a):
(06.04.2016, 16:34)Boleslav napisał(a): Robercie. To tak, jak ten co krytyzuje innych,  sam krytyki nie lubi.  Duży uśmiech

durnej krytyki (takiej jak w Twoim wydaniu) nie lubię, to fakt... Oczko

nie podoba mi się, taki sposób uwalniania emocji. Zły
Cytuj ten post
#90
Marbert, mi też się nie podoba.
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post