Transportówka
#1
Zmierzam do budowy prymitywnych transportówek. Jak duża waszym zdaniem powinna być wentylacja z siatki na czas jednodniowego transportu w samochodzie na 5-6 ramek WZ lub luzem wsypany rój / rodzina?
Cytuj ten post
#2
(25.03.2016, 18:21)Borówka napisał(a): Zmierzam do budowy prymitywnych transportówek. Jak duża waszym zdaniem powinna być wentylacja z siatki na czas jednodniowego transportu w samochodzie na 5-6 ramek WZ lub luzem wsypany rój / rodzina?

wg mnie jak nie będzie niebezpieczeństwa, że się przytka (czyli nie położysz na tym lub np. pszczoły zaparzą się, zaczną się osypywać i zatkają) to nie musi być duża. Wg mnie np. w daszku transportówki może być wielkości pokrywki od słoika (tak jak w powałce do podkarmiania). Ale im więcej zrobisz tym pewnie lepiej. Jak zrobisz całą ściankę to na pewno nie braknie Oczko

ja transportowałem pszczoły z powałką gdzie mam standardowo zrobione dwa takie otwory na powałkę od słoika i cała reszta bez wentylacji. 
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
#3
(25.03.2016, 18:26)MrDrone napisał(a):
(25.03.2016, 18:21)Borówka napisał(a): Zmierzam do budowy prymitywnych transportówek. Jak duża waszym zdaniem powinna być wentylacja z siatki na czas jednodniowego transportu w samochodzie na 5-6 ramek WZ lub luzem wsypany rój / rodzina?

wg mnie jak nie będzie niebezpieczeństwa, że się przytka (czyli nie położysz na tym lub np. pszczoły zaparzą się, zaczną się osypywać i zatkają) to nie musi być duża. Wg mnie np. w daszku transportówki może być wielkości pokrywki od słoika (tak jak w powałce do podkarmiania). Ale im więcej zrobisz tym pewnie lepiej. Jak zrobisz całą ściankę to na pewno nie braknie Oczko

ja transportowałem pszczoły z powałką gdzie mam standardowo zrobione dwa takie otwory na powałkę od słoika i cała reszta bez wentylacji. 

A nie będzie lepiej jeśli na górze będzie tak jak piszesz a na dole kilka mniejszych dziurek które w razie co można wykorzystać jako wylotek. Gdyby zaistniała taka wymuszona ewentualność, że miałyby stać w niej 2-3 dni na ramkach na miejscu docelowego ula (wicher, deszcz, brak czasu na osadzenie). Wtedy by powietrze od dołu wpadało i wychodziło górą.
Cytuj ten post
#4
no jak uważasz.... ale miała być prymitywna Oczko
możesz z niej zrobić profesjonalną z zamykanym na zawiasach wylotkiem, daszkiem izolującym od słońca i przykrytym czymś zabezpieczającym od deszczu (papą/blachą)... ale to już rozmawiamy o uliku, a nie o prymitywnej transportówce Oczko

wg mnie po prostu otwór tej wielkości na wentylację wystarczy. a jak chcesz to rozbudowywać to możesz wprowadzić tam szereg udogodnień.

ja mam powałkę dwustronną z dwoma otworami na słoiki na środku (zakrytymi siatką). Z jednej strony powałka ściśle dolega do ścianek ula, a jak ją obrócisz na drugą stronę to tworzy górny wylotek, bo na jednej ściance nie ma listewki. Oczywiście to rozwiązanie nie jest doskonałe, bo to oznacza na moment obrócenia tej powałki otwarcie całości ula od góry. Ale ma ten plus, że to są moje standardowe powałki i nic nie kombinuję specjalnie z innym sprzętem pasiecznym do transportu i innym do normalnych uli.
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
#5
(25.03.2016, 18:42)MrDrone napisał(a): no jak uważasz.... ale miała być prymitywna Oczko
możesz z niej zrobić profesjonalną z zamykanym na zawiasach wylotkiem, daszkiem izolującym od słońca i przykrytym czymś zabezpieczającym od deszczu (papą/blachą)... ale to już rozmawiamy o uliku, a nie o prymitywnej transportówce Oczko

wg mnie po prostu otwór tej wielkości na wentylację wystarczy. a jak chcesz to rozbudowywać to możesz wprowadzić tam szereg udogodnień.

ja mam powałkę dwustronną z dwoma otworami na słoiki na środku (zakrytymi siatką). Z jednej strony powałka ściśle dolega do ścianek ula, a jak ją obrócisz na drugą stronę to tworzy górny wylotek, bo na jednej ściance nie ma listewki. Oczywiście to rozwiązanie nie jest doskonałe, bo to oznacza na moment obrócenia tej powałki otwarcie całości ula od góry. Ale ma ten plus, że to są moje standardowe powałki i nic nie kombinuję specjalnie z innym sprzętem pasiecznym do transportu i innym do normalnych uli.

Bez przesady. Oczko Ale wywiercenie dwóch otworów na dole na korek aż tak bardzo nie niszczy chyba prymitywizmu. 
Cytuj ten post
#6
Doszedłem do wniosku, ze jak bez plastrów mam wieź zsypaną rodzinę to dość wygodnie będzie mi w takiej beczce 100-120 litrów sztywnej ze sklejki. Wieczko jest dość ciężkie ale całość lekka, dobrze przylega i łatwo się podnosi. Będzie to wygodne bo wieczko się uniesie z uwiązaną rodziną na górze i odrazu hops do ula. A może nawet da radę zawiesić to wieczko w Warszawiaku koło ramek z plastrami i plastrem z pokarmem.

Tylko porobię wentylacje z siatki. Na czas transportu wieko się zaklei taśmą. Mam kilka takich beczek.

p.s. kiedyś wiozłem jedną rodzinę pociągiem z rodzine w plecionym koszyku osłoniętym pieluchami tetrowymi. Oczko


Załączone pliki Miniatury
   
Cytuj ten post