Państwo policyjne
(07.05.2018, 14:05)jasisz napisał(a):
(07.05.2018, 10:02)michal79 napisał(a): Unia daje dofinansowanie na łąkę za "utrzymanie w dobrej kulturze (grunt zaorany i odchwaszczony, łąki skoszone)".
Nie pamiętam jak często to koszenie ma występować, ale chodzi zapewne o premiowanie przez aparat urzędniczy zachowania łąki w stanie bez "nieprzebytych krzaczorów". Jak mawia pani prezes mojego ogródka, "żeby nie było buszu". 
Jest jeden termin - łąki mają być skoszone przynajmniej raz do 31 lipca, a siano usunięte z nich maksymalnie dwa tygodnie później. Oczywiście generuje to masę papierkologii, bo jak łąka jest zalana to teoretycznie zgłaszać trzeba szkody w uprawach i inne cuda wianki...

Moja żona też ma taką łąkę tuż przy Obrze i w zeszłym roku cały czas teren był zalany i wysłała pismo do urzędu, że nie ma możliwości wjazdu na łąkę i nie musiała kosić. Takie lata są o tyle dobre, że nie ma kosztów.
Cytuj ten post
Cytat:A z innej beczki - czytając ten wątek zapoznałem się z ideą podatku pogłównego stałego, połączonego z progresywnym katastralnym, i wydaje mi się ta idea mega atrakcyjna

Nie mylisz progresywnego z liniowym? Progresywny jest wtedy jak niektórzy płacą większy procent od całości, a niektórzy mniejszy. Są różne stawki opodatkowania.

Z kolei pogłówny jest regresywny. Bo opłata jest stała i ten kto ma większe dochody płaci de facto proporcjonalnie mniej od całości. Mniej go to boli, mniej to odczuwa. Regresję pogłównego jego entuzjaści wymieniają jako zaletę, gdyż ma, według nich, zachęcać (tudzież stymulować) ludzi do zdobywania większej ilości dóbr i dochodu. Odwrotnie niż progresywny.
Cytuj ten post
Cytat:Nie mylisz progresywnego z liniowym?

Tak tak, post factum wychwyciłem, że w wątku jest mowa o katastralnym liniowym, a sam napisałem o katastralnym progresywnym, tym niemniej pozostawiłem to określenie, gdyż gdzie indziej wyczytałem o pogłównym w dawnych czasach, który był różny w zależności od grupy społecznej podatnika. No i doszedłem do wniosku, że można zaimplementować to na katastralnym.

Na przykład:
- artyści płacą x% katastralny (bo ich majątek jest na widelcu, mają swoich hejterów i psycho-fanów, więc państwo przewiduje że bardziej się natrudzi)
- politycy mają y% katastralnego (bo nikt ich nie lubi, a zwłaszcza po wyborach kiedy nie dotrzymują obietnic)
- biznesmeni na wyższych stanowiskach z% katastralnego (bo też niejako są znani, więc na widelcu)
- pozostali n% katastralnego

- poza tym każdy płaci po tyle samo nominalnie pogłównego

Tylko chyba nie nazywałby się progresywny wtedy?

By the way - z mojej symulacji wynikło, że przynajmniej w początkowym okresie pogłówne 300zł/ miesiąc to mrzonka.
Cytuj ten post
(14.05.2018, 11:00)michal79 napisał(a): By the way - z mojej symulacji wynikło, że przynajmniej w początkowym okresie pogłówne 300zł/ miesiąc to mrzonka.

A gdzie padła taka suma. Wcześniej w wątku?
To przecież zależy od tego jak rozrośnięte byłoby państwo.
Przy paternalistycznym państwie to jasne, że mrzonka.

Skoro jednak już państwo nie decydowałoby się na redystrybucję dochodu, a co gorsza szacunku dochodu, to byłoby niemało mniej socjalne - paternalistyczne z samego tego faktu, a więc na innych polach być może wtedy byłoby także, bo musiałby by rządzić ktoś (grupa ludzi) o takich określonych stosunkach do państwa i poglądach. Zgodnych z ich żywotnym interesem rzecz jasna.
Cytuj ten post
(14.05.2018, 11:57)Borówka napisał(a): A gdzie padła taka suma. Wcześniej w wątku?


Podobno Korwin, wręcz 200 zł:
http://blogpress.pl/node/19191
Cytuj ten post