Pszczelarstwo małokomórkowe
#31
(24.04.2015, 11:45)Przemek napisał(a): A skąd ta pewność, że właśnie taka była naturalna wielkość pszczoły? Źródła podają różnie.

Które podają inaczej ?
Cytuj ten post
#32
Kuba, a to nie tak, że "eugenika" ma więcej do czynienia z genami, niż z warunkami wychowu czerwiu pszczelego? A węza i rozmiar komórki to raczej nie geny...
Przecież to nie jest tak, że geny nakazują pszczole odbudowę węzy 5.4, tylko wzór i rozmiar komórek tejże węzy. A czerw rozwija się w takiej komórce jaką "ma dostarczoną". Obserwacje i badania dotyczące tego, że pszczoła "rośnie" w zależności od rozmiaru komórki w jakiej się wychowuje (a nie genów - tj. oczywiście wtedy nikt o genach nie słyszał), były czynione w XIX wieku i chyba nikt ich nie kwestionuje.
Cytuj ten post
#33
Ale to pszczoły decydują jako komórkę zbudować a to jak zbudować to m.in. dziedziczą w swojej podświadomości zbiorowej i instynkcie który może być ograniczany różnymi rzeczami jak np. węzą.

Czy to same o tym geny decydują lub nie to jest sprawa drugorzędna dla mnie.
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
#34
W końcu ostatecznym celem zastosowania tej węzy (jak rozumiem) jest aby pszczoły po kilku pokoleniach tak się dostosowały, ze same będą budowały mniejszy rozmiar. Czyli w jakiś sposób odziedziczą tę umiejętność.
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
#35
Ciekawe swoją drogą jakie są pszczoły na terenie Zony Czarnobylskiej największym rezerwacie przyrody w Europie.
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
#36
No tak - w genach pszczół będzie dążenie do naturalnego rozmiaru.
Ale każdy kto zna temat mówi, że duża pszczoła będzie budować dużą komórkę - z pokolenia na pokolenie mniejszą. Stąd to "zmniejszanie na siłę" czy jak to Szymon pisze "powrót do naturalnej wielkości pszczoły" przez węzę może mieć sens... ja bym pewnie to robił gdybym nie był zbyt leniwy ;-)
Sam Comfort mówił, że trzeba 7 - 8 pokoleń przy całkowitej wymianie gniazda, zanim pszczoły dojdą do naturalnego rozmiaru. Wtedy już budują zgodnie z genetyką, która jest zgodna z bieżącym rozmiarem...
Cytuj ten post
#37
W ramach ciekawostki po dzisiejszym przeglądzie rodzin...
   
Cytuj ten post
#38
(24.04.2015, 13:08)MrDrone napisał(a): No tak - w genach pszczół będzie dążenie do naturalnego rozmiaru.
Ale każdy kto zna temat mówi, że duża pszczoła będzie budować dużą komórkę - z pokolenia na pokolenie mniejszą. Stąd to "zmniejszanie na siłę" czy jak to Szymon pisze "powrót do naturalnej wielkości pszczoły" przez węzę może mieć sens... ja bym pewnie to robił gdybym nie był zbyt leniwy ;-)
Sam Comfort mówił, że trzeba 7 - 8 pokoleń przy całkowitej wymianie gniazda, zanim pszczoły dojdą do naturalnego rozmiaru. Wtedy już budują zgodnie z genetyką, która jest zgodna z bieżącym rozmiarem...

Jeśli tak jest to ja wolę czekać i w między czasie poddawać pszczoły selekcji naturalnej. Jeśli duże są nawet w obecnym czasie nieoptymalnym rozwiązaniem do system będzie dążył do zmniejszenia ich udziału w całej populacji a forował na szczycie krzywej na wykresie te które są najbardziej optymalne. Jeśli duże są łatwiej narażone na warrozę niż małe to duże będą umierały. Wolę drogę naturalnej ewolucji.

Nawet jeśli miałoby to doprowadzić do rewolucji czyli w jednym sezonie do przetrwania 10% populacji uważałbym to za korzystne. Oczywiście zdaje sobie sprawę, ze jest to porywanie się z motyką na Słońce dopóki nie mieszkam na prywatnej wyspie na oceanie pacyficznym ale jestem niepoprawnym ideologiem i szaleńcem. Oczko

Czytałem zresztą, że jak przyszła warroza do PL kiedyś to tak trzeba było zrobić. Pozwolić zadziałać naturze i pogodzić się z dużymi stratami.
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
#39
(24.04.2015, 13:48)bonluk napisał(a): W ramach ciekawostki po dzisiejszym przeglądzie rodzin...

ojojoj...
Cytuj ten post
#40
(24.04.2015, 13:48)bonluk napisał(a): W ramach ciekawostki po dzisiejszym przeglądzie rodzin...

ojojoj...
Cytuj ten post
#41
(24.04.2015, 14:30)MrDrone napisał(a):
(24.04.2015, 13:48)bonluk napisał(a): W ramach ciekawostki po dzisiejszym przeglądzie rodzin...

ojojoj...

No ojoj... Haha trzeba obserwować rodzinkę... Ogólnie stan rodziny taki średni. Ni silna, ni słaba. Rozwija się swoim rytmem. Oczywiście kom. 4,9
Cytuj ten post
#42
(24.04.2015, 13:48)bonluk napisał(a): W ramach ciekawostki po dzisiejszym przeglądzie rodzin...

Wymień matkę Duży uśmiech
Cytuj ten post
#43
(24.04.2015, 15:55)Krzyżak napisał(a):
(24.04.2015, 13:48)bonluk napisał(a): W ramach ciekawostki po dzisiejszym przeglądzie rodzin...

Wymień matkę Duży uśmiech

No tak wymienię matkę i problem z Varroa z głowy haha... a może to była matka wszystkich matek V. i ucinały pogawędkę... Następny plus małej komórki...
Tak na serio to ogólnie objawów osłabienia rodziny nie widzę, dzienny osyp V. przez 5 dni w normie 2-3 szt. wychodzi więc miałem szczęście czy co... w maju zacznę robić testy VSH to wszystko wyjdzie w czerwiu jak na dłoni i chyba podejmę wtedy decyzję... w sprawie olejków eterycznych... albo zrobię okres bezczerwiowy.
Cytuj ten post
#44
(24.04.2015, 13:48)bonluk napisał(a): W ramach ciekawostki po dzisiejszym przeglądzie rodzin...

A podobno warroa na matki nie wchodzi...
--
Pozdrawiam,
Piotr
Cytuj ten post
#45
Zadzwoniłem do Miodu Podkarpackiego - trzeba się spieszyć, jeśli ktoś chce jeszcze węzę od nich w tym sezonie, bo robią tylko do końca maja (później mają przebudowę i będą robić dopiero pod koniec roku).

Będę zamawiał od nich pierwszy raz. Trzeba wysłać wosk i tam w paczce podać jaka ma być węza (rozmiar i wymiar - ja wezmę 5,1 wlkp.) i nr tel. do kontaktu. Jak wyślę w poniedziałek to obiecali, że zrobią. Kontakt telefoniczny bardzo dobry. Miło i przyjemnie.
--
Pozdrawiam,
Piotr
Cytuj ten post
#46
Temat ważny a ostatnio trochę zaniedbany.
-uważam po kilku letnich doświadczeniach że odstęp między ramkami przy komórce 4.9 powinien wynosić 30 mim a nie 32, ponieważ przy 32 pszczoły są zbyt długie (nie proporcjonalne).
- w miodni przy 4.9 w rodni komórka 5.4 jest zasklepiana często z miodem nie odparowanym.
- gospodarując bez ścieśniania gniazda na zimę na komórce 4.9 jest zdecydowanie lepsza zimowla i rozwój na wiosnę.
- zwykłe pszczoły (mam na mysli bf) F2 i F3 na komórce 4.9 po kilku sezonach mają porównywalne zachowanie higieniczne jak Elgony.
- część nowych matek ( z komórki 5.4) czerwi bardzo ostrożnie na komórce 4.9. Część po jakimś czasie się rozczerwia a część nie. Ich córki czerwią już normalnie. Jeśli pszczoły psują węzę to taka nowa matka często wybiera sobie komórki do zaczerwienia ( pomija te nie właściwie odbudowane i całkiem małe.

Panowie a jak Wy to widzicie?
Cytuj ten post
#47
ja nie mierzę komórek.
natomiast mam odstępy 32 mm. i część pszczół pięknie sobie w tym radzi, a częsć wygina co tylko może. plastry są budowane do boku.
w tym okresie przejściowym kiedy pszczoła jest względnie duża, a odstępy zmniejszamy jest to kłopot przy próbie zachowania pszczelarstwa ramkowego, ale bezwęzowego... muszę się dużo plastrów naprostować. część się niestety urywa przy tym jak np. są ciężkie od czerwiu lub nakropu, a bardzo młode...
nie wątpię, że to duży stres dla rodziny :-((

rozwiązania wg mnie to albo praca z zatworami (przy małej ramce nie do pomyślenia, chyba że przeglądy robilibyśmy co drugi dzień przy tak dynamicznej pszczole jak przedwojenna), albo - niestety - wsadzanie pustych ramek między odbudowane - co oczywiście zaburza harmonię gniazda i zapewne je wychładza (przy małych rodzinkach)...
więc niestety jest trochę "walki", której nie chciałbym robić, ale niestety robię :-((
Cytuj ten post
#48
Ja w tym roku już 5 kilo węzy 5.1 wsadziłem w ule, niektóre psują (a może naprawiają) i robią zdecydowanie większe komórki, niektóre zaklejają całkowicie. Jedynie Krainka Vigor i Dobra bezbłędnie odbudowują ta węzę. Moje tzw. sołtyski (od starego pszczelarza) tez psuja ale budują choć takie czarne chudzielce. Najlepiej są budowane ramki z paskiem węzy, plaster cały jest równiutki, ale grubszy ale nie trutowy. No i ramki pracy - podobnie. Zostało mi jeszcze 20 ramek i finito.
Cytuj ten post
#49
(03.07.2015, 04:39)marbert napisał(a): Temat ważny a ostatnio trochę zaniedbany.
-uważam po kilku letnich doświadczeniach że odstęp między ramkami przy komórce 4.9 powinien wynosić 30 mim a nie 32, ponieważ przy 32 pszczoły są zbyt długie (nie proporcjonalne).
- w miodni przy 4.9 w rodni komórka 5.4 jest zasklepiana często z miodem nie odparowanym.
- gospodarując bez ścieśniania gniazda na zimę na komórce 4.9 jest zdecydowanie lepsza zimowla i rozwój na wiosnę.
- zwykłe pszczoły (mam na mysli bf) F2 i F3 na komórce 4.9 po kilku sezonach mają porównywalne zachowanie higieniczne jak Elgony.
- część nowych matek ( z komórki 5.4) czerwi bardzo ostrożnie na komórce 4.9.  Część po jakimś czasie się rozczerwia a część nie. Ich córki czerwią już normalnie. Jeśli pszczoły psują węzę to taka nowa matka często  wybiera sobie komórki do zaczerwienia ( pomija te nie właściwie odbudowane i całkiem małe.

Panowie a jak Wy to widzicie?

A może pszczoły były właśnie takie bardzie podłużne Uśmiech Jak zmniejszę jeszcze odstępy do 30 to przyjdzie mi dołożyć po 12 ramie a to już kosmicznie duże gniazdo Uśmiech
W miodni mam 5.1 i z odparowywaniem nie ma problemu. Trochę gorzej się wiruje szczególnie rzepak. Za rok zamontuje kabel grzewczy pod dnem miodarki i powinno iść łatwiej.
Z czerwieniem nie ma raczej problemu z odbudową również.
Cytuj ten post
#50
Moja intuicja podpowiada mi, że wielkość zmienia proporcjonalnie i to dobry trop. Najlepiej byłoby wziąć dziką zabudowę tzn. cały korpus z dziką zabudową, gdzie już pszczoły budują 4,9 i pomierzyć.

Bartek a nie myślałeś, żeby zrobić trochę korpusów z dziką zabudową na snozach na stałe? To by rozwiązało te problemy o których piszesz. Oczywiście byłby inne problemy jeśli chciałbyś pozyskać sam czysty miód. Ale najwyżej te korpusy przeznaczyłbyś tylko dla pszczół.
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
#51
oczywiście że o tym myślałem, myślę i zamierzam też w jakiejś części to praktykować.
ale ten rok jest dla mnie rokiem odbudowy (a raczej "budowy"), gdzie zależy mi na wygodzie jaką daje praca z pszczelarstwem ramkowym - jak wiesz, robię tyle rodzin ile mogę ;-).

Na dziś mam jeden taki korpus rodziny, która pobudowała całkiem pod kątem i im to tak zostawiłem. Powoli dojrzewam do takiej praktyki... Rozważam też (na początek) robienie w taki sposób, żeby część korpusu odgrodzić taką zbudowaną już ramką i zostawić to pszczołom - wtedy w części miałyby swoje królestwo, a ja miałbym ewentualnie parę ramek do pracy zgodnej z "nowoczesnym trendem". Jeżeli chodzi o pszczelarstwo ramkowe to dla mnie ważniejsza jest wygoda przeglądów, szukania matki (pod kątem robienia pakietów i wychowu matek ratunkowych) czy robienia odkładów niż kwestia pozyskiwania miodu - nie muszę plastrów wirować, mogę je wygniatać... ale odkładu nie wygniotę ;-)

Charles Martin Simon - w tekście, który czeka i czeka na redakcję - o tym pisze... właśnie o tym, że tak jak ja "walczył" z prostowaniem ramek, aż wreszcie dojrzał do tego, żeby tego nie robić ;-) ja po prostu jeszcze nie dojrzałem, choć wiem, że CMS ma rację... ;-)
Zresztą dla mnie to co on praktykował (a raczej opisywał) to "najwyższa forma pszczelarstwa naturalnego". Dla mnie to taki wzór doskonałego PN. Ja wiem, że każdy ma inną wizję i inną definicję i niech ma i niech robi po swojemu, ale dla mnie osobiście wszystko "poniżej" nie jest "idealnym" PN - co oczywiście znaczy, że ja też nie praktykuję PN w tej "czystej" (znów: dla mnie) postaci.
Cytuj ten post
#52
(03.07.2015, 11:49)MrDrone napisał(a): oczywiście że o tym myślałem, myślę i zamierzam też w jakiejś części to praktykować.
ale ten rok jest dla mnie rokiem odbudowy (a raczej "budowy"), gdzie zależy mi na wygodzie jaką daje praca z pszczelarstwem ramkowym - jak wiesz, robię tyle rodzin ile mogę ;-).

Na dziś mam jeden taki korpus rodziny, która pobudowała całkiem pod kątem i im to tak zostawiłem. Powoli dojrzewam do takiej praktyki... Rozważam też (na początek) robienie w taki sposób, żeby część korpusu odgrodzić taką zbudowaną już ramką i zostawić to pszczołom - wtedy w części miałyby swoje królestwo, a ja miałbym ewentualnie parę ramek do pracy zgodnej z "nowoczesnym trendem". Jeżeli chodzi o pszczelarstwo ramkowe to dla mnie ważniejsza jest wygoda przeglądów, szukania matki (pod kątem robienia pakietów i wychowu matek ratunkowych) czy robienia odkładów niż kwestia pozyskiwania miodu - nie muszę plastrów wirować, mogę je wygniatać... ale odkładu nie wygniotę ;-)

Charles Martin Simon - w tekście, który czeka i czeka na redakcję - o tym pisze... właśnie o tym, że tak jak ja "walczył" z prostowaniem ramek, aż wreszcie dojrzał do tego, żeby tego nie robić ;-) ja po prostu jeszcze nie dojrzałem, choć wiem, że CMS ma rację... ;-)
Zresztą dla mnie to co on praktykował (a raczej opisywał) to "najwyższa forma pszczelarstwa naturalnego". Dla mnie to taki wzór doskonałego PN. Ja wiem, że każdy ma inną wizję i inną definicję i niech ma i niech robi po swojemu, ale dla mnie osobiście wszystko "poniżej" nie jest "idealnym" PN - co oczywiście znaczy, że ja też nie praktykuję PN w tej "czystej" (znów: dla mnie) postaci.

W pełni zgadzam się w teorii. Uśmiech

p.s. kurcze jakoś ostatnio się nie "kłócimy". Uśmiech 
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
#53
(03.07.2015, 13:24)Borówka napisał(a): p.s. kurcze jakoś ostatnio się nie "kłócimy". Uśmiech 

bezwzględnie trzeba to zmienić, bo statystyki forum leżą... ;-)
Cytuj ten post
#54
(03.07.2015, 13:37)MrDrone napisał(a):
(03.07.2015, 13:24)Borówka napisał(a): p.s. kurcze jakoś ostatnio się nie "kłócimy". Uśmiech 

bezwzględnie trzeba to zmienić, bo statystyki forum leżą... ;-)

Wrócimy do logo to się zacznie.  Zły
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
#55
U mnie wszędzie idzie 4,9 mm węza. Ogólnie budowa bardzo dobra chodź zdarzają się rodzynki co im coś nie pasuje. Mało czasu na obserwację ale wiem jedno do małej komórki nie trzeba mieć pszczół specjalnie selekcjonowanych czy marketingowo wypromowanych... Każda pszczoła się nadaje. Jak nie w pierwszym pokoleniu to w następnych. Jak dana rodzina nie buduje 4,9 mm zabrać starą matkę niech wychowają nową swoją i powinno być już dużo lepiej. Inne sprawy to higieniczność i ta jak już wcześniej zauważyłem zawsze na wysokim poziomie chodź są drobne różnice między rasami. Co do miodu to nie mam pojęcia u mnie w tym roku wyjątkowo gęsty, że są problemy z wirowaniem. Reszta spraw czyli testy VSH w późniejszym czasie a mam kilka ciekawych teorii.
Pszczoły do projektu smartbees też będę prowadził na 4,9 mm
Cytuj ten post
#56
ja jestem ciekawy co u mnie pobudują... ale na razie im nie mierzę. pewnie będę to robił jak w zeszłym roku - czyli tylko wycofywane plastry (a mam nadzieję w tym roku nie wycofywać)

ps. u mnie z higienicznością kiepsko - naniosły po parę cm jakiegoś próchna i ziemi na dennice... ;-D hahaha
Cytuj ten post
#57
ps. u mnie z higienicznością kiepsko - naniosły po parę cm jakiegoś próchna i ziemi na dennice... ;-D hahaha


Jak nic przeczytały pomysły Borówki Oczko

Czy to ma z higienicznością coś wspólnego że nanosiły? A może coś im nie pasuje i muszą to zneutralizować.
Cytuj ten post
#58
(04.07.2015, 07:10)marbert napisał(a): ps. u mnie z higienicznością kiepsko - naniosły po parę cm jakiegoś próchna i ziemi na dennice... ;-D hahaha


Jak nic przeczytały pomysły Borówki Oczko

Czy to ma z higienicznością coś wspólnego że nanosiły? A może coś im nie pasuje i muszą to zneutralizować.

Marbert kolega Drone zrobił to samo co ja. A obaj spapugowaliśmy to od Philipa Chandlera z Biobees.
https://www.youtube.com/watch?v=Vy8i1Uxthv4
Cytuj ten post
#59
ojojoj .....wiem,żarcik taki Uśmiech
Cytuj ten post
#60
(04.07.2015, 07:41)marbert napisał(a): ojojoj .....wiem,żarcik taki Uśmiech

Acha bo myślałem, ze może nie wiesz. Oczko
Cytuj ten post