Pszczelarstwo małokomórkowe
(02.08.2017, 14:52)bonluk napisał(a): Susz 4.9 mm ciągle u mnie jest i pewnie długo jeszcze będzie... ale też i dzikie budowy praktycznie od początku miały małe komórki od 4.7 do 5.2 bo takie mi się udało pomierzyć.
Na tą chwilę nie mierze bo i po co... 

I słusznie nie mierzysz. Bo i po co? Oczko

Ale zanim puściłeś je bez węzy, jednakowoż wszystkie posadziłeś na węzie 4,9?

Tu mamy dwie drogi:
1. Pszczoły z węzy 5,4 puszczone bez węzy podobno po jakimś czasie zaczynają budować mniejsze komórki (zróżnicowane budują od razu, to już widziałem). Ale podobno nie w pierwszym sezonie.
2. Pszczoły "zredukowane" do 4,9 puszczone bez węzy od razu budują zmniejszone komórki.
Gdyby w tym ruchu redukcyjnym tkwił istotny błąd, zapewne po paru latach pszczoły zaczęłyby wracać do średnio większych komórek, nieprawdaż (nespa)?

Pytanie dla mnie istotne, bo jeżeli tak właśnie, to muszę skądś wytrzasnąć jednakowoż trochę węzy 4,9... A już się cieszyłem, że kwestie węzy mam z głowy... Smutny
==                  Apibus ibi mel                   ==
++ Antymizofobiczna Antydezynfekcyjnosc Pszczelarska ++
Cytuj ten post
(02.08.2017, 15:09)flamenco108 napisał(a):
(02.08.2017, 14:52)bonluk napisał(a): Susz 4.9 mm ciągle u mnie jest i pewnie długo jeszcze będzie... ale też i dzikie budowy praktycznie od początku miały małe komórki od 4.7 do 5.2 bo takie mi się udało pomierzyć.
Na tą chwilę nie mierze bo i po co... 

I słusznie nie mierzysz. Bo i po co? Oczko

Ale zanim puściłeś je bez węzy, jednakowoż wszystkie posadziłeś na węzie 4,9?

Tu mamy dwie drogi:
1. Pszczoły z węzy 5,4 puszczone bez węzy podobno po jakimś czasie zaczynają budować mniejsze komórki (zróżnicowane budują od razu, to już widziałem). Ale podobno nie w pierwszym sezonie.
2. Pszczoły "zredukowane" do 4,9 puszczone bez węzy od razu budują zmniejszone komórki.
Gdyby w tym ruchu redukcyjnym tkwił istotny błąd, zapewne po paru latach pszczoły zaczęłyby wracać do średnio większych komórek, nieprawdaż (nespa)?

Pytanie dla mnie istotne, bo jeżeli tak właśnie, to muszę skądś wytrzasnąć jednakowoż trochę węzy 4,9... A już się cieszyłem, że kwestie węzy mam z głowy... Smutny

ad.1
Oczywiście, że budują zróżnicowanie od razu ale chodzi o to jak budują średnio komórki w plastrach pod czerw. 
Salomon mówi, o nawet 10 latach dochodzenia do takiej małej komórki naturalnie (jeśli rzeczywiście do takiej miała by dojść). Przy założeniu wymiany plastrów w nowoczesnej gospodarce.

Choć jak napisałem są teorie i widziałem badania które miałyby to potwierdzać, że stare czarne plastry też je zmniejszają.

ad. 2
Nie jestem pewien czy tak jest w przypadku poddania samej matki do innych pszczół.

Cytat:Gdyby w tym ruchu redukcyjnym tkwił istotny błąd, zapewne po paru latach pszczoły zaczęłyby wracać do średnio większych komórek, nieprawdaż (nespa)?

Tylko pod warunkiem, że przechodzą na bezwęzowe plastry. Salomon i Dee nie przechodzi.
Aczkolwiek jakiś czas się utrzymuje z tego co słyszałem a czy ktoś robił takie wieloletnie badania to nie znam. 
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
Z tymże ja myślałem, raczej o komórkach 5,1 na węzie na razie. Tak apropo obaw Kosza, że będę miał nienaturalnie zmniejszone pszczoły na siłę. Oczko Z 5,1 z większością rodzin o ile czytałem, też na tym forum nie ma większego problemu.

U mnie budują 5,4. Nie mają w sumie jak się zmniejszać bo rodziny padały a nie wierzę (w świetle danych jakie znam), żeby matka z rodziny w której były małe komórki ale z przypadkowymi robotnicami z węzy 5,4 spowodowała, że one zaczną budować 5,1-5,2 tak od razu.

W sumie 5,1 to chyba żadna kontrowersja bo nawet w oficjalnych poradnikach można przeczytać, że rodnia zbliżonaa na naszych terenach do naturalnego powinno być na 5,1 a miodnia na 5,4.
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
ja podpatrując moje pszczoły prowadzone bez węzy widzę, że w każdej jednej rodzinie są różnej wielkości robotnice i trutnie - mam maluśkie robotnice i niewiele od nich większe trutnie jak i wielkie robotnice i trutnie wielkości matki ... i to wszystko z jajek tej samej matki - zapłodnionych i nie .
Fakty nie przestaną istnieć z powodu ich ignorowania 
Jola
Cytuj ten post
(02.08.2017, 15:09)flamenco108 napisał(a):
(02.08.2017, 14:52)bonluk napisał(a): Susz 4.9 mm ciągle u mnie jest i pewnie długo jeszcze będzie... ale też i dzikie budowy praktycznie od początku miały małe komórki od 4.7 do 5.2 bo takie mi się udało pomierzyć.
Na tą chwilę nie mierze bo i po co... 

I słusznie nie mierzysz. Bo i po co? Oczko

Ale zanim puściłeś je bez węzy, jednakowoż wszystkie posadziłeś na węzie 4,9?

Tu mamy dwie drogi:
1. Pszczoły z węzy 5,4 puszczone bez węzy podobno po jakimś czasie zaczynają budować mniejsze komórki (zróżnicowane budują od razu, to już widziałem). Ale podobno nie w pierwszym sezonie.
2. Pszczoły "zredukowane" do 4,9 puszczone bez węzy od razu budują zmniejszone komórki.
Gdyby w tym ruchu redukcyjnym tkwił istotny błąd, zapewne po paru latach pszczoły zaczęłyby wracać do średnio większych komórek, nieprawdaż (nespa)?

Pytanie dla mnie istotne, bo jeżeli tak właśnie, to muszę skądś wytrzasnąć jednakowoż trochę węzy 4,9... A już się cieszyłem, że kwestie węzy mam z głowy... Smutny

Krzysiek w momencie odstawienia węzy na 100% wszystkie rodziny miały już ramki z suszem 4,9 mm ale również 5,1 mm jak i w miodniach 5,4 mm...
Niektóre miały prawie tylko 4,9 mm w gniazdach innym przeplatały się jeszcze 5,1 mm z 4,9 mm.

Oj mi by się teraz za skarby świata już nie chciało węzować... rozumiem wasze zwroty w kierunku węzy ale czy jest to oświecenie po przesłuchaniu Salomona Parkera? Przecież ten temat był już wałkowany odkąd powstało forum i jeszcze wcześniej chyba. Ja wiem jedno, na 100% higieniczność rodzin przy komórce 4,9 mm jest bardzo wysoka... sprawdzałem różnymi testami... co prawda nie porównywałem do pszczół na komórce 5,4 mm ale byłem na szkoleniach smartbeesa i wiem jakimi wynikami np. testu igłowego tam się podniecali na pszczołach z komórki 5,4 mm a co robiły moje na komórce 4,9 mm....

Tylko znowu abyśmy się dobrze rozumieli to się wiąże, z własnym czystym woskiem, własną praską itd.
Życzę powodzenia
Cytuj ten post
Łukaszu opisałem moje argumenty.

Mnie przekonują wskazówki i eksperymenty to potwierdzające, odnośnie preferencji seksualnych i zwiększenia dyskryminacji odmiennych obcych pszczół, w tym wypadku leczonych dzięki którym będę mógł zwiększyć naturalnie i sztucznie izolację w doborze podczas zapładniania, mojej pasieki w terenie zdominowanym przez leczone i słabe pszczoły. Nawet postawiłem przypuszczenie, że może u Ciebie to też grało to rolę.

Oświecenie to przesadne słowo. Raczej kolejny kamyczek w argumentach który przekonał do eksperymentów. Była mowa o małej komórce na forum ale nikt nie poruszył zagadnienia dyskryminacji płciowej przez mniejsze pszczoły większych pszczół albo odwrotnie.

Drutowania i wtapiania też by mi się nie chciało.
Brak potrzeby drutowania węzy przy mojej gospodarce nastawionej na plastry i wyciskany miód zachęcił.Po za tym ile ja na razie mam Pni. W zimę porobię sobie z 20-30 ramek to ile to roboty system bez drutowania i malowania węzy wałkiem. Nie wiąże się więc to z własną praską u mnie. Przecież opisałem jaką najprostszą metodą zamierzam robić węzę.
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
Łukaszu, a jak wybierasz miód ramki bez węzy Ci się nie łamią? Przyznam, że w ubiegłym roku kilka 18tek się powyginało w miodarce. W tym roku kręciłem bezwęzowe langi 2/3 i było bezpiecznie. Jestem ciekaw Twoich doświadczeń.
Na samą myśl o godzinach spędzonych na drutowaniu i wtapianiu węzy śmiać mi się chce... że mi się wówczas chciało to robić.
Cytuj ten post
(03.08.2017, 08:02)MN napisał(a): Łukaszu, a jak wybierasz miód ramki bez węzy Ci się nie łamią? Przyznam, że w ubiegłym roku kilka 18tek się powyginało w miodarce. W tym roku kręciłem bezwęzowe langi 2/3 i było bezpiecznie. Jestem ciekaw Twoich doświadczeń.
Na samą myśl o godzinach spędzonych na drutowaniu i wtapianiu węzy śmiać mi się chce... że mi się wówczas chciało to robić.

Do miodni daje susz przeczerwiony... nie mam problemu z takim miodem ale wiem że są i tacy co mówią że ich miodek z ramek wezowych-amitrazo wych jest o niebo lepszy...
Cytuj ten post
Tak nieśmiało zwrócę uwagę, że oprócz średnicy komórek (która i tak jest zmienna w różnych rejonach gniazda i zależna od "wieku" plastrów) liczy się też jej głębokość i kształt dna.
Różni nienormalni twierdzą, że pszczoły mają co nieco wspólnego ze strukturą kryształu kwarcu. Więc dna komórek pszczelich mają kąt nachylenia ścianek skośnych zbliżony do czubków kryształu kwarcu, podobnie jak i kąt nachylenia ścian niektórych starożytnych piramid.

Więc najprościej i najlepiej dla pszczół, pozostawić im możliwość budowy naturalnych plastrów po swojemu.
A jak chcę sobie "ułatwić" pracę to wzmacniam plastry drutem nierdzewnym, który zostaje w ramce na stałe i wycinam tylko ciemne i uszkodzone plastry pozostawiając pasek jasnej woszczyny na górze.

Inna sprawa, że pszczoły wyraźnie nie lubią tego drutu, ale mi przyspiesza prace i pozwala bardziej brutalnie obchodzić się z ramkami przy ich przerzucaniu w różnych sytuacjach.

Trzeba też pamiętać, że rzekomo stosunek ilości trutni do ilości robotnic w szczycie sezonu wynosi 1,618 mniej więcej.

Po co tyle komplikacji, skoro można pozostawić niektóre sprawy pszczołom?
"Mądry nie jest uczony, uczony nie jest mądry" Lao - Tse
Cytuj ten post
(03.08.2017, 09:31)Czarek napisał(a): Różni nienormalni twierdzą, że pszczoły mają co nieco wspólnego ze strukturą kryształu kwarcu. Więc dna komórek pszczelich mają kąt nachylenia ścianek skośnych zbliżony do czubków kryształu kwarcu, podobnie jak i kąt nachylenia ścian niektórych starożytnych piramid. 

Hmmm... To bardzo ważna uwaga. Czy możesz rozwinąć tę wypowiedź? Najbardziej zależy mi, abyś powiedział, które piramidy rozumiesz przez "niektóre". Co do kwarcu, to nie od rzeczy byłoby zauważyć, jak bardzo jest on popularny w elektronice...
==                  Apibus ibi mel                   ==
++ Antymizofobiczna Antydezynfekcyjnosc Pszczelarska ++
Cytuj ten post
(03.08.2017, 09:31)Czarek napisał(a): Po co tyle komplikacji, skoro można pozostawić niektóre sprawy pszczołom?

Dlatego, że niektórzy tu chcą dojść do stabilnej populacji PN TF w pasiece nieleczonej w otoczeniu totalnie leczonym i pomimo, że uważają, że nie tylko bezwęzowa ramowa ale i dzika zabudowa jest najlepsza dla pszczół, odpowiednio argumentują swoje pomysły i założenia.

Brak tego zrozumienia (a raczej przyjęcia do wiadomości bo czego ty nie rozumieć) pociąga za sobą dalsze niezrozumienie argumentacji, która została chyba dojść jasno przedstawiona. Przynajmniej z mojej strony. I jeszcze na koniec wspomnę, że pisałem o pomyśle węzowania bez drutu po pierwszych przeprowadzonych zresztą próbach.
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
Kształt dna komórki, rzeczywiście jest nieco zaburzony przy stosowaniu węzy, ale ten kształt wynika z praw matematyki jest to najprostszy układ ścian komórki, zużywający najmniejszą ilość wosku. Dodając jeszcze bodaj 4-8 ścianek i tym niemniej komplikując budowę plastra, można uzyskać jeszcze oszczędniejszą budowę. Z jakiegoś jednak powodu pszczoły tak nie budują, możliwe, że z powodu np gorszej wytrzymałości.

Kształt kryształu kwarcu wynika z podobnych ograniczeń fizycznych i geometryczności samych kryształów. Kryształy układają się jeden obok drugiego tak jak komórki pszczele (kwarc to też heksagony), stąd ich rozplanowanie przestrzenne jest podobne, a ich organizacja wynika bezpośrednio z geometrii przestrzennej heksagonów. Nie jest jednak tak, że każdy kwarc wygląda jak dno komórki pszczelej, bo układy heksagonów w kwarcu są różne, więc takie porównanie jest raczej nadużyciem Uśmiech

Natomiast znalazłem ciekawe badanie wg R. Jordana:

Szerokość komórki pszczelej w mm z plastra nie czerwionego 5,360 z plastra starego 4,900
Ciężar larwy w mg z plastra nie czerwionego 152 z plastra starego 130
Długość języczka w mm z plastra nie czerwionego 7,3 z plastra starego 6,4
Objętość wola w mm3 z plastra nie czerwionego 43,7 z plastra starego 32,0
Szerokość komórki trutowej w mm z plastra nie czerwionego 6,845 z plastra starego 6,045
Ciężar larwy trutowej w mg z plastra nie czerwionego 329 z plastra starego 289

Oraz współczynnik przewodnictwa cieplnego dla plastrów według G.F. Taranowa (1947)
jasne - 5,61
jasnobrązowe - 3,44
ciemnobrązowe - 2,16
czarne - 1,31
Cytuj ten post
(03.08.2017, 10:24)kosz85 napisał(a): Kształt dna komórki, rzeczywiście jest nieco zaburzony przy stosowaniu węzy, ale ten kształt wynika z praw matematyki jest to najprostszy układ ścian komórki, zużywający najmniejszą ilość wosku. Dodając jeszcze bodaj 4-8 ścianek i tym niemniej komplikując budowę plastra, można uzyskać jeszcze oszczędniejszą budowę. 

Warto jednak dodać, że różnica jest minimalna w tym modelu geometrycznym.

Ciekawe dane ze starych i nowych plastrów.
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
(03.08.2017, 10:28)Borówka napisał(a):
(03.08.2017, 10:24)kosz85 napisał(a): Kształt dna komórki, rzeczywiście jest nieco zaburzony przy stosowaniu węzy, ale ten kształt wynika z praw matematyki jest to najprostszy układ ścian komórki, zużywający najmniejszą ilość wosku. Dodając jeszcze bodaj 4-8 ścianek i tym niemniej komplikując budowę plastra, można uzyskać jeszcze oszczędniejszą budowę. 
Warto jednak dodać, że różnica jest minimalna. 

Ciekawe dane ze starych i nowych plastrów.

EDIT: Ah widzę że dodałeś "w tym modelu geometryczny" - tak owszem Oczko Paragraf niżej do wyrzucenia Oczko
To już zależy jaką techniką była robiona węza i jaka była forma. Ludzie z resistantbees demonizują kształt komórki, był też wykład tego rosyjskiego pszczelarza który o tym mówił. Ale może być tak, że to tylko kolejna dźwignia handlu Uśmiech Bo najłatwiej zdyskredytować konkurencję i wmówić wszystkim, że to co używali od wieków jest złe. Wszystko by zwiększyć sprzedaż. Zresztą tak samo jest z gospodarką bez węzową. Mi się nic nie krzywi, ani nie wyłamuje, ale mam miodarkę ręczną z koszami.

Co do tych danych wniosek mi się nasuwa taki, że jak chce dojść do małej komórki, wystarczy mi nie wymieniać plastrów Oczko Pszczoła sama się zmniejszy, a zimowla będzie lepsza, bo plastry będą cieplejsze. To jest generalnie ciekawe, bo może pszczoły specjalnie budują plastry z "zapasem" miejsca, docelowo dążąc do ciepłego plastra pokrytego propolisem.
Jak to przeczytałem, od razu przypomniał mi się film z nieleczonymi pszczołami w Warre z czarnymi jak smoła plastrami. 
Cytuj ten post
(03.08.2017, 09:27)bonluk napisał(a): Do miodni daje susz przeczerwiony... nie mam problemu 

hehe Pan Tombacher też uważał, że plaster przeczerwiony najlepszy do miodni (aczkolwiek z innych powodów). Najwidoczniej kiedyś nie było takich problemów.
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
(03.08.2017, 09:27)bonluk napisał(a): Do miodni daje susz przeczerwiony... nie mam problemu z takim miodem ale wiem że są i tacy co mówią że ich miodek z ramek wezowych-amitrazo wych jest o niebo lepszy...


Widzisz, ja dając puste ramki do miodni w większości mam ramki prawie trutowe. Musiałbym zmierzyć, ale to coś między 5.4 a 6, więc ni pies ni wydra. Plus jest taki, że dość łatwo wylatuje z nich miód przy wirowaniu, więc naprężenia w ramce są mniejsze.
Dalej nie do końca jestem przekonany do miodu z przeczerwionych ramek, ale amitraza nie ma tutaj nic do rzeczy bo moja pasieka jest od niej już sporo czasu wolna.

Koszu:
Natomiast znalazłem ciekawe badanie wg R. Jordana:


Szerokość komórki pszczelej w mm z plastra nie czerwionego 5,360 z plastra starego 4,900
Ciężar larwy w mg z plastra nie czerwionego 152 z plastra starego 130
Długość języczka w mm z plastra nie czerwionego 7,3 z plastra starego 6,4
Objętość wola w mm3 z plastra nie czerwionego 43,7 z plastra starego 32,0
Szerokość komórki trutowej w mm z plastra nie czerwionego 6,845 z plastra starego 6,045
Ciężar larwy trutowej w mg z plastra nie czerwionego 329 z plastra starego 289


jest to przecież wywrócenie do góry nogami tego o czym pisaliśmy wczoraj z Łukaszem i badaniami dr Olszewskiego. Czyżby jednak mniejsze pszczoły miały krótszy języczek etc? Toż to nielogiczne Oczko
Cytuj ten post
(03.08.2017, 10:34)kosz85 napisał(a): Co do tych danych wniosek mi się nasuwa taki, że jak chce dojść do małej komórki, wystarczy mi nie wymieniać plastrów Oczko Pszczoła sama się zmniejszy, a zimowla będzie lepsza, bo plastry będą cieplejsze. To jest generalnie ciekawe, bo może pszczoły specjalnie budują plastry z "zapasem" miejsca, docelowo dążąc do ciepłego plastra pokrytego propolisem.
Jak to przeczytałem, od razu przypomniał mi się film z nieleczonymi pszczołami w Warre z czarnymi jak smoła plastrami. 

Choć założenie, że mniejsza pszczoła przez wybudowaną świeżą komórkę a mniejsza przez stary plaster jest takie same w skutkach jest tylko hipotezą. Bo nie wiadomo.
Mi się wydaje, że pszczoła w końcu poszerza tę komórkę z powrotem. Odświeża plaster na co są pewne dane empiryczne ale pewnie jakiś tam czas typu 4-5 lat, będzie mniejsza komórka. I być może stale się utrzyma mniejsza.
Tylko, że tu chodzi o start. Na razie jeszcze żadna rodzina w warunkach TF nie przeżyła mi dwóch zim z sukcesem ani żadna matka TF nie unasienniła się prawdopodobnie moimi trutniami.

Po za tym skoro tak by było, jakie jest założenie tu postawione, to starym plastrem z węzy 5,1 czy 4,9 można uzyskać synergię skutków.
Zalecenie aby aby nie zimować pszczół na plastrach przynajmniej 2 razy nieprzeczerwionych jest chyba powszechne. Choć poza kwestią izolacji też chodzi o kruchość pewnie.

Najlepsze to tego jest gniazdo wąsko-wysokie bo pszczoły mają na głowami zawsze starszy plaster. Tak też gospodarują bartnicy jak nie chcą rabować wszystkiego.
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
Cytat:To już zależy jaką techniką była robiona węza i jaka była forma.

Robiąc węzę metodą pana Wosia można regulować jej grubość ilością warstw wosku z wałka.
Da się zrobić tak cienką, że prześwituje jak świeży naturalny plaster. Mówię o płaskiej węzie. Natomiast nie wiem jak będzie węzą z komórkami ale pewnie podobnie.

Z drugiej strony pszczoły dorabiają sobie komórki po swojemu. Ktoś pisał na innym forum, że z drugiej strony potrafią pociągnąć trutowe choć geometrycznie teoretycznie tego jakoś nie widzę bez popsucia węzy.
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
Oj, nudzi wam się jak widać strasznie Oczko
Cytuj ten post
(03.08.2017, 10:40)MN napisał(a): jest to przecież wywrócenie do góry nogami tego o czym pisaliśmy wczoraj z Łukaszem i badaniami dr Olszewskiego. Czyżby jednak mniejsze pszczoły miały krótszy języczek etc? Toż to nielogiczne Oczko

Źle na to patrzysz. To nie jest wywrócenie niczego do góry nogami, ani nielogiczne. Jedno badanie wiosny nie czyni. Każde badanie musi być powtórzone i potwierdzone. Liczy się liczba rodzin, które były brane do badania, jak i ich różnorodność. To że jedno badanie wyklucza drugie, oznacza że istnieje jeszcze jakaś zmienna nie wzięta pod uwagę, która powoduje rozbieżność wyników.
Badania trzeba czytać z głową, szczególnie różnego rodzaju pomiary i statystyki. Bo statystycznie kogut pieje tuż przed wschodem słońca, co nie znaczy że kogut powoduje wschód słońca. To, że w jednym badaniu wyszło że na komórce 4.9 języczki są dłuższe, a na drugim że krótsze, nie oznacza, że tak nie było. Zauważ, że w tym moim przypadku plastry były czarne i być może to właśnie to spowodowało zupełne inne obserwacje.
Jak sam zauważyłeś w tamtym badaniu wzięto jakieś mieszańce F1, co też ma niebagatelny wpływ na wyniki, i trochę jest niepoważne ze strony badającego. Najlepiej byłoby potwierdzić badanie z użyciem serii inseminowanych matek po tej samej matce i unasiennione tymi samymi trutniami. Wtedy można mówić o jakichś obserwacjach Uśmiech A tak to jest ciekawostka, zresztą dlatego też przytoczyłem to inne badanie, skoro już na nie wpadłem.
Cytuj ten post
Koszu, właśnie tak patrzę na te badania. Trochę z uśmiechem, bo nasze polskie środowisko naukowe, zresztą chyba każde... jest oparte na ilości publikacji. Czy publikacja ma sens czy nie, to już inna kwestia, ale tantiemy się należą.
Cytuj ten post
Cytat:To, że w jednym badaniu wyszło że na komórce 4.9 języczki są dłuższe, a na drugim że krótsze, nie oznacza, że tak nie było. Zauważ, że w tym moim przypadku plastry były czarne i być może to właśnie to spowodowało zupełne inne obserwacje.

Zacznijmy od tego, że dane które przytoczyłeś nie określają, że to było z komórki 4,9 tylko ze starego plastra.


Cytat:Jak sam zauważyłeś w tamtym badaniu wzięto jakieś mieszańce F1, co też ma niebagatelny wpływ na wyniki, i trochę jest niepoważne ze strony badającego. Najlepiej byłoby potwierdzić badanie z użyciem serii inseminowanych matek po tej samej matce i unasiennione tymi samymi trutniami. Wtedy można mówić o jakichś obserwacjach.
Cytat:

Najlepiej jeszcze wychowywane przez te same genetycznie karmicielki w tych samych warunkach bo karmicielki wpływają na długość języczka.

Takie badania przyrodnicze w warunkach poza laboratoryjnych są trudne bo ciężko właśnie o dobre ceteris paribus a z drugiej strony korelacja w laboratorium w sztucznych warunkach in vitro nie musi się pokrywać z podobnym wynikam przy wpływie środowiska.

Przypomniały mi się badania pewnego prof. Campbella, "Chiny study", które zostały wydane z jego interpretacjami w PL jako "Nowoczesne zasady odżywiania". Ta książka to taka biblia wegan. Człowiek udowadniając, że jedzenie przez szczury spleśniałych orzeszków ziemnych z mykotoksynami przy dużej podaży jednocześnie wyizolowanej kazeiny z mleka, powoduje więcej nowotworów, wyciągnął stąd jednoznaczne wnioski, że wszystkie produkty mleczne jak i zwierzęce są szkodliwe dla wszystkich ludzi. Jakaś studentka wzięła na warsztat jego surowe dane i zestawiła z jego interpretacjami i wnioskami ze statystyk i pokazała takie jego nadinterpretacje i nielogiczności, że stało się to tak znane w środowisku dietetycznym, że nawet profesor kardiologii się publicznie odnosił polemicznie na zarzuty studentki i blogerki . Diabeł
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
Starożytne piramidy są różne, w Gizie mają ściany nachylone pod kątem około 52,52 stopnia, na terenie dawnej Nubii są bardziej strome - około 72 stopnie w meksyku są bardziej płaskie, w Chinach są w ogóle różne ale raczej pozostają dla nas bliżej nieznane, ze względu na polityczną niedostępność. U nas są nieznane, bo zasypane 150 metrami osadów polodowcowych.
Ale ogólnie w większości piramidy są stare (min. 12000 lat) i zostały po coś zrobione.

Pszczoły też budują swoje plastry w określonym celu i nie sądzę abyśmy byli w stanie zrobić to lepiej od nich, skoro one zajmują się tym od 70 milionów lat i to całkiem bez uli, ramek, drutu, węzy, miodobrania i podkarmiania. Ot taki TF.

Cała dyskusja przypomina rozważania w stylu "ile aniołów zmieści się na główce szpilki".
Bo jakie sensowne wnioski z tego płyną?

Że trzeba wpuścić rójkę do jakiegoś pojemnika i pozwolić jej tam robić co jej się podoba.
Najlepiej, żeby pojemnik był nierozbieralny, aby uchronić pszczoły przed ingerencją człowieka. U mnie w ulu Perone od 3 lat pszczoły budują plastry, roją się, zmieniają matki, a ja nawet nie wiem jaki rozmiar komórki tam mają. Tragedia ;-)
"Mądry nie jest uczony, uczony nie jest mądry" Lao - Tse
Cytuj ten post
(03.08.2017, 13:56)Czarek napisał(a): Że trzeba wpuścić rójkę do jakiegoś pojemnika i pozwolić jej tam robić co jej się podoba.
Najlepiej, żeby pojemnik był nierozbieralny, aby uchronić pszczoły przed ingerencją człowieka. U mnie w ulu Perone od 3 lat pszczoły budują plastry, roją się, zmieniają matki, a ja nawet nie wiem jaki rozmiar komórki tam mają. Tragedia ;-)

ale na pewno wiesz ile dymków amitrazy im tam wpuściłeś... hehe

Wracając do pszczół na komórce 4,9 mm, dzisiaj objechałem wszystkie pasieki i muszę powiedzieć, że mają się bardzo dobrze. Oznak chorób nie widać. Pokarm rozwojowy młode rodziny mają, starsze nawet noszą aby im coś podebrać. Nie jest źle... najlepiej jak zwykle w pasiekach leśnych... zaczyna kwitnąć już dość dobrze wrzos, pewnie koło 15 sierpnia będzie w szczycie rozkwitu... dość szybko.
Cytuj ten post
Taka ciekawostka.
Salomon zbiera $ na badania nad małą komórką.
Argumentuje, że dotychczasowe są nierzetelne i nie nadają pełnej odpowiedzi czy mała komórka pomaga czy nie.
Dlatego chce wziąć sprawę w swoje ręce.

https://www.gofundme.com/smallcell

This will include but will not be limited to buying beekeeping hives and equipment, procuring apiary locations, and supplies for mite tests. I will also produce scientific papers as is warranted for peer review and possible publication.
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
Kojarzysz oldtimera Hehe?
Nawet on rzucił 10 baksow
Cytuj ten post
(12.10.2017, 17:35)bonluk napisał(a): Kojarzysz oldtimera Hehe?
Nawet on rzucił 10 baksow

Nie do końca. Tylko tyle, że chyba z forum Beesource które czytałem tylko incydentalnie.
A co to dziwne, że on go wsparł akurat? Jest przeciwnikiem małej komórki?
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post