Prognoza pogody
#1
http://www.yr.no/sted/Polen/Subkarpatia/Lesko/time_for_time_detaljert.html

u mnie to się sprawdza Oczko
Cytuj ten post
#2
Też korzystam z ich prognozy, ale mają dość często zmianę nastroju i długoterminowe prognozy to jak rzut kośćmi... Raczej rzadko trafią Język
Cytuj ten post
#3
Większość długoterminowych prognoz to jak wróżenie z fusów, za dużo czynników które wpływają na pogodę, żaden model ani sztuczna inteligencja tego w pełni nie ogarnia.
Tak dwa dni przed, można się w miarę posiłkować pogodą z IMGW, jak jeździłem w skały to zwykle w czwartek zapadały decyzje czy robimy wypad na weekend i zwykle się sprawdzało, z opadami lokalnymi włącznie, ale też słyszałem, że ta norweska prognoza numeryczna jest dobra Uśmiech Potestujemy.
Cytuj ten post
#4
Zimno, wietrznie, wszystko kwitnie nie jest ciekawie. Wywracanie oczami
Cytuj ten post
#5
i marne rodziny trzeba zakarmic będzie.
Cytuj ten post
#6
(29.04.2016, 17:36)marbert napisał(a): i marne rodziny trzeba zakarmic będzie.

Ja nie karmie rodzinę od przedwiośnia co ma 2/3 szklanki pszczół i jakoś żyje więc nie "trzeba będzie" tylko "będę chciał". Aha nie karmiłem ją też cały sierpień 2015 kiedy była susza i miała sucho.
Cytuj ten post
#7
(29.04.2016, 17:48)Borówka napisał(a):
(29.04.2016, 17:36)marbert napisał(a): i marne rodziny trzeba zakarmic będzie.

Ja nie karmie rodzinę od przedwiośnia co ma 2/3 szklanki pszczół i jakoś żyje więc nie "trzeba będzie" tylko "będę chciał". Aha nie karmiłem ją też cały sierpień 2015 kiedy była susza i miała sucho.

Myślałem o tych co mają 3/4 wiadra pszczół, o szklankach czy kieliszkach nie myślę. Nie te standardy Oczko
Cytuj ten post
#8
Dziś przejrzałem pobieżnie rodzinki.

Te, które mają nadstawki coś przyniosły, nie są to jakieś ilości ale tak na dwa tygodnie wystarczy.

Pozostałe tak sobie ale głodu nie ma. Jedna rodzina VR natargała pyłku na dwa lata.

Trutnie się wygryzają. Ale się wnerwiały, grzmiało Nieśmiały
Cytuj ten post
#9
Biało, tyle gradu spadło Śpiący
Cytuj ten post
#10
W zasadzie zimno, u mnie. Po pracy nie bardzo się da coś ogarnąć. Jutro jest nadzieja. Choć szaleją w chwilach miedzy deszczem.
Cytuj ten post
#11
Ciepło było tylko w piątek, dziś, zimno wietrznie. Loty góra dwie godziny.
Cytuj ten post
#12
a u mnie wreszcie 2 dni pod rząd ładnej pogody od rana do wieczora. latały dziś chyba od ok 9 do 18 - 19. oby się utrzymało choć z tydzień, to może wreszcie pszczoły ruszą.
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
#13
W Łodzi też super od dni trzech - zbierają nektar z przekwitłych wiśni ...
[Obrazek: 13124633_988049371284766_453115923128883...e=57E20758]

- o 8mej dziś widziałam ciemną pszczółkę na clematisie :o
Fakty nie przestaną istnieć z powodu ich ignorowania 
Jola
Cytuj ten post
#14
od wczoraj znów zimno... było raptem może 2 czy 3 dni ładne.
na niedzielę zapowiadają 13 stopni...
jak tak dalej pójdzie to miód w tym roku będę widział tylko na zdjęciach Oczko
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
#15
U mnie słońce i 20 w cieniu Uśmiech
Jak widać, każdemu wg zasług Oczko
Cytuj ten post
#16
taaa...
a w czym masz te zasługi, że Ci się miód leje i rójki łapiesz? Oczko
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
#17
(10.05.2016, 07:36)MrDrone napisał(a): od wczoraj znów zimno... było raptem może 2 czy 3 dni ładne.
na niedzielę zapowiadają 13 stopni...
jak tak dalej pójdzie to miód w tym roku będę widział tylko na zdjęciach Oczko

Tak to już jest z tymi wlkp, na langa zawsze słońce świeci, a miód się leje.
Postaw sobie chociaż jednego na środku pasieki żeby tą klątwę Mroku Wielkopolskiego przegonił Duży uśmiechDuży uśmiechDuży uśmiech
Cytuj ten post
#18
(10.05.2016, 08:37)pastaga napisał(a):
(10.05.2016, 07:36)MrDrone napisał(a): od wczoraj znów zimno... było raptem może 2 czy 3 dni ładne.
na niedzielę zapowiadają 13 stopni...
jak tak dalej pójdzie to miód w tym roku będę widział tylko na zdjęciach Oczko

Tak to już jest z tymi wlkp, na langa zawsze słońce świeci, a miód się leje.
Postaw sobie chociaż jednego na środku pasieki żeby tą klątwę Mroku Wielkopolskiego przegonił Duży uśmiechDuży uśmiechDuży uśmiech

faktycznie chyba trzeba będzie... Oczko

ale ogólnie dramat... wczoraj jak wracałem z pracy na rowerze zlał mnie deszcz (z drobnym gradem), dziś rano miałem ubrane rękawiczki polarowe, żeby dało się dojechać - mgła, wilgoć, zimno... 
echh... 

a jak LN (rzecz jasna 3/4) nie pomoże to trzeba skombinować AMM w odmianie "Brittish native bee" od Chandlera  Oczko
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
#19
Bartek, sądzę że Szymon korzysta z moich zasług Język Wiesz otworzyłem nową filie w lesie dla pszczół niedaleko niego, i kazałem sobie posiać kilka hektarów roślin dla zapylaczy, a na przyszły rok już zaplanowany rzepak bez oprysków. To mu skapło tej dobrej pogody Oczko

Ale fakt, cały tydzień po 20-23 stopnie z przelotnymi opadami pod wieczór, świetna pogoda Uśmiech A przyszły tydzień też się nie zapowiada tragicznie Uśmiech Trochę chłodniej, ale 13 stopni tylko w niedziele potem bliżej 16-18 Uśmiech
Cytuj ten post
#20
(10.05.2016, 08:42)MrDrone napisał(a): a jak LN (rzecz jasna 3/4) nie pomoże to trzeba skombinować AMM w odmianie "Brittish native bee" od Chandlera  Oczko

Może te? https://www.youtube.com/watch?v=apDH3bIDTc8
Twoje też tak obsiadają z żądzą zemsty za rozgrzebanie ula? Język
Cytuj ten post
#21
(10.05.2016, 08:47)kosz85 napisał(a):
(10.05.2016, 08:42)MrDrone napisał(a): a jak LN (rzecz jasna 3/4) nie pomoże to trzeba skombinować AMM w odmianie "Brittish native bee" od Chandlera  Oczko

Może te? https://www.youtube.com/watch?v=apDH3bIDTc8
Twoje też tak obsiadają z żądzą zemsty za rozgrzebanie ula? Język

te przy moich są jak baranki haha Oczko
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
#22
słońce wychodzi... może nie będzie tak źle... może to dziś tylko taka noc i ranek Uśmiech
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
#23
czekamy na "zimnych ogrodników"
Cytuj ten post
#24
(10.05.2016, 08:49)MrDrone napisał(a):
(10.05.2016, 08:47)kosz85 napisał(a):
(10.05.2016, 08:42)MrDrone napisał(a): a jak LN (rzecz jasna 3/4) nie pomoże to trzeba skombinować AMM w odmianie "Brittish native bee" od Chandlera  Oczko

Może te? https://www.youtube.com/watch?v=apDH3bIDTc8
Twoje też tak obsiadają z żądzą zemsty za rozgrzebanie ula? Język

te przy moich są jak baranki haha Oczko

Pamiętajcie, że on nie używa dymu. Gdyby je tak przydymić to pewno by je trochę przymuliło choć nie wiem czy na zdrowie wyszło. Ale też uważam, że nie są takie złe na tym filmiku zważywszy co im jest robione. Całkowite rozbebeszanie i przesiedlanie do innego ula. Ot normalne pszczoły. To te współczesne z laboratorium są dziwne.
Cytuj ten post
#25
To fakt z tymi współczesnymi pszczołami, w ten weekend poprawiałem krzywą zabudowę pod ramkami. Krzywą z mojej winy, bo nie poprawiłem jej jak zakładałem ten ul (błędy początkującego). Był lekko skrzywiony plaster pod ramką, który się dodatkowo wykrzywił po włożeniu i od tego pobudowały mi prostopadle plastry trutowe. Generalnie była niezła rzeźnia, bo rozrywało się to wszytko przy wyjmowaniu, a co się nie rozerwało musiałem poodcinać, czerw trutowy na wierzchu (swoją drogą nie przypatrzyłem warrozy, a tak rozwalonego zasklepionego czerwiu było sporo), nakrop się lał wszędzie, a ja jeszcze docinałem plastry by podwiązać je prosto do właściwych ramek.
Co na to pszczoły? Ano nic... żadnego wzburzenia, mimo że ul rozbebeszony na kilka korpusów, zero żądeł, nawet nie uderzały w siatkę kapelusza jak to miało miejsce w przypadku gorszej pogody. Trochę mnie to zdziwiło. Nie powiem, cieszę się że trafiłem na takie baranki na początek, ale to aż przesada, żeby dostać żądło bym musiał chyba je do tego mocno nakłaniać Uśmiech
Cytuj ten post
#26
(10.05.2016, 11:30)kosz85 napisał(a): To fakt z tymi współczesnymi pszczołami, w ten weekend poprawiałem krzywą zabudowę pod ramkami. Krzywą z mojej winy, bo nie poprawiłem jej jak zakładałem ten ul (błędy początkującego). Był lekko skrzywiony plaster pod ramką, który się dodatkowo wykrzywił po włożeniu i od tego pobudowały mi prostopadle plastry trutowe. Generalnie była niezła rzeźnia, bo rozrywało się to wszytko przy wyjmowaniu, a co się nie rozerwało musiałem poodcinać, czerw trutowy na wierzchu (swoją drogą nie przypatrzyłem warrozy, a tak rozwalonego zasklepionego czerwiu było sporo), nakrop się lał wszędzie, a ja jeszcze docinałem plastry by podwiązać je prosto do właściwych ramek.
Co na to pszczoły? Ano nic... żadnego wzburzenia, mimo że ul rozbebeszony na kilka korpusów, zero żądeł, nawet nie uderzały w siatkę kapelusza jak to miało miejsce w przypadku gorszej pogody. Trochę mnie to zdziwiło. Nie powiem, cieszę się że trafiłem na takie baranki na początek, ale to aż przesada, żeby dostać żądło bym musiał chyba je do tego mocno nakłaniać Uśmiech

Z drugiej strony mógłbyś pójść na normalne Warre a nie taką podróbę to nie miałbyś takich problemów. Pisałeś, że niby chcesz sobie ułatwić jako początkujący kombinując z Warre ale widzisz teraz, że sobie utrudniłeś. Duży uśmiech
Cytuj ten post
#27
(10.05.2016, 11:48)Borówka napisał(a): Z drugiej strony mógłbyś pójść na normalne Warre a nie taką podróbę to nie miałbyś takich problemów. Pisałeś, że niby chcesz sobie ułatwić jako początkujący kombinując z Warre ale widzisz teraz, że sobie utrudniłeś. Duży uśmiech

Nie do końca się zgodzę Uśmiech To było ciekawe doświadczenie, czegoś się nauczyłem i była to w sumie dla mnie frajda Oczko  W drugim ulu nie ma takich problemów, tak jak mówię, błąd początkującego. Snozy czy ramki, tak dużej różnicy nie ma, przykitowane ramki bez dolnej beleczki zostawione same sobie są jak snozy. Ale przyznasz, że na razie więcej się nauczę i zaobserwuję na ramkach Uśmiech Do tego ramki wymusiło życie, bo rodziny są sprzedawane na ramkach. Jak chciałem zacząć w kwietniu to nie miałem dużego wyboru. I tak uważam, że mocno sobie życie ułatwiłem nie stosując węzy, drutów, dennic, ścieśniaczy, podkarmiaczek, itp wymysłów Oczko Mój ul to taboret z próchnem, korpusy z ramkami, wylotek i daszek.
Cytuj ten post
#28
(10.05.2016, 11:58)kosz85 napisał(a):
(10.05.2016, 11:48)Borówka napisał(a): Z drugiej strony mógłbyś pójść na normalne Warre a nie taką podróbę to nie miałbyś takich problemów. Pisałeś, że niby chcesz sobie ułatwić jako początkujący kombinując z Warre ale widzisz teraz, że sobie utrudniłeś. Duży uśmiech

Nie do końca się zgodzę Uśmiech To było ciekawe doświadczenie, czegoś się nauczyłem i była to w sumie dla mnie frajda Oczko  W drugim ulu nie ma takich problemów, tak jak mówię, błąd początkującego. Snozy czy ramki, tak dużej różnicy nie ma, przykitowane ramki bez dolnej beleczki zostawione same sobie są jak snozy. Ale przyznasz, że na razie więcej się nauczę i zaobserwuję na ramkach Uśmiech Do tego ramki wymusiło życie, bo rodziny są sprzedawane na ramkach. Jak chciałem zacząć w kwietniu to nie miałem dużego wyboru. I tak uważam, że mocno sobie życie ułatwiłem nie stosując węzy, drutów, dennic, ścieśniaczy, podkarmiaczek, itp wymysłów Oczko Mój ul to taboret z próchnem, korpusy z ramkami, wylotek i daszek.

Wszystko ma swoje wady i zalety. Pewnie masz rację. Ale docelowo jak chcę na Warre gospodarować korpusami. Snozy mają być tylko aby miały do czego podczepić plastry. Reszta to dzika zabudowa.
Ramki z odkładów podobnie: wkładasz ramki i resztę robią pszczoły. Kiedyś tam przy okazji wyciągasz ramki i przeznaczasz do kompostu lub na świecie bo ze skażonego wosku nie da się nic więcej zrobić. No chyba, że to czysty wosk od kogoś pewnego.
Cytuj ten post
#29
Moim zdanie pogoda jest super jak na majowe pierwsze dni... rzadko kiedy bywa lepiej. Tym bardziej dziwi mnie marudzenie pogodowe... O ile kwiecień to bryndza straszna to maj jest fajny pogodowo dla pszczół. Słońce, deszcz, słońce, deszcz i tak w kółko... czego więcej chcieć? Nektarowanie nieziemskie i widzę to nawet przy moich słabych pierdkach... Ci co mają silne rodziny nastawione na miód to wydaje mi się że zaliczą jeden z lepszych sezonów midowych w tym okresie... na takim rzepaku pewnie jeden huk bo u mnie na sadach i na mniszku jak na lotnisku, drzewa aż całe chodzą...
Cytuj ten post
#30
Łukasz, sam maj nie jest najgorszy to prawda. Ale ja bardziej piszę o tym, że do końca kwietnia u mnie była totalna bryndza. po takiej bryndzy po prostu chciałbym choć z tydzień stabilnej pogody, a nie 2 dni słońca i dwa dni chłodów i deszczów, kiedy pszczoły latają po godzinie czy dwie w ciągu dnia, a o 18 nawet na wylotek nie wyjdą, bo chłody... fakt, nie miałem silnych pszczół i może to też efekt tego, ale rok temu pszczoły o tej porze wybuchały z rozwojem, a w tym roku dopiero ruszają. u mnie.
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post