Dzielenie rodzin bez hodowli matek
#61
zostaw im mateczniki. raczej się nie wyroją.
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
#62
(05.07.2016, 17:50)MrDrone napisał(a): zostaw im mateczniki. raczej się nie wyroją.

Tak zrobiłem. Zobaczymy co będzie dalej. To chyba największe mateczniki na mojej pasiece jakie widziałem. Takie dziwy. 
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
#63
Wydaje mi się to to wymiana. U mnie w 3 ulach nastąpiła wymiana matki, jeszcze nie czerwią, za to pszczoły zalewają miodem. Choć nie widziałem warozy (nie szukałem) to pszczoły zrobiły sobie przerwę w czerwieniu i to wszystkie jakie przeżyły zimę, a nie roiły się.
Cytuj ten post
#64
(06.07.2016, 08:49)Popszczelony napisał(a): Wydaje mi się to to wymiana. U mnie w 3 ulach nastąpiła wymiana matki, jeszcze nie czerwią, za to pszczoły zalewają miodem. Choć nie widziałem warozy (nie szukałem) to pszczoły zrobiły sobie przerwę w czerwieniu i to wszystkie jakie przeżyły zimę, a nie roiły się.

Fakt, że jakaś matka musiała przez ten czas zaczerwić na chwilę bo odkład robiłem 18 dni temu i wtedy nie było już jajek i czerwiu otwartego (prawdopodobnie odchudzona stara matka przed rojeniem, ewentualnie to był ratunek ale to bardzo wątpliwe) więc gdyby przez 18 dni nic nie czerwiło to nie powinno już być w ogóle czerwiu. A jest kryty i na wygryzieniu na kilku plastrach. Bo otwartego i jajek też nie ma. Problem tylko w tym, że 18 dni temu mateczniki były otwarte więc raczej powinien być czerw otwarty lub przedpoczwarka. Chyba, że się jakoś błyskawicznie unasienniła ale to i tak mi się nie zgadza. Duży uśmiech

Więc może może sobie nową matkę wymieniły na jeszcze nowszą i zabiły tę poprzednią aby mieć przerwę w czerwieniu kolejną albo coś jej się stało. Kto wie.
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
#65
(06.07.2016, 09:06)Borówka napisał(a): (....) 
i zabiły tę poprzednią aby mieć przerwę w czerwieniu kolejną albo coś jej się stało. Kto wie. 

myślę, że pszczoły tak nie kalkulują, żeby zabijać matkę w celu przerwy w czerwieniu Oczko jakby chciały przerwy to raczej ograniczyłyby ją w czerwieniu, a nie zabijały. Brak matki to zawsze ryzyko dla rodziny. 
Więc jeżeli młoda matka podjęła czerwienie i od razu ją zabiły to raczej wynikało z jakiejś jej wady, a nie z kalkulacji pszczół, żeby sobie zrobić przerwę. 
 
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
#66
(06.07.2016, 09:11)MrDrone napisał(a):
(06.07.2016, 09:06)Borówka napisał(a): (....) 
i zabiły tę poprzednią aby mieć przerwę w czerwieniu kolejną albo coś jej się stało. Kto wie. 

myślę, że pszczoły tak nie kalkulują, żeby zabijać matkę w celu przerwy w czerwieniu Oczko jakby chciały przerwy to raczej ograniczyłyby ją w czerwieniu, a nie zabijały. Brak matki to zawsze ryzyko dla rodziny. 
Więc jeżeli młoda matka podjęła czerwienie i od razu ją zabiły to raczej wynikało z jakiejś jej wady, a nie z kalkulacji pszczół, żeby sobie zrobić przerwę. 
 

Też mi się tak zdaje dlatego napisałem także: coś jej się stało.

Chyba, że jeszcze alternatywne dwie hipotezy:

1. Nie spodobało im się jakie trutnie ją unasienniły. Może jakieś chorowite haha

2. Wyroiła się z jakimś małym drużakiem i tego nie przyuważyłem. Tyle, że wtedy nie powinna być NU i nie powinna zaczerwić w macierzaku. Czy to możliwe aby nowa matka się unasienniła i zaczerwiła w macierzaku i później wyroiła się z drużakiem. Czy to się zdarza choć bardzo rzadko?

3. Matka żyje ale nie karmią ją mleczkiem więc nie czerwi.
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
#67
.... no to trzy hipotezy.... Oczko

(aż mi się skojarzył Monthy Pyton i Święty Grall) hahaha Oczko
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
#68
(06.07.2016, 09:37)MrDrone napisał(a): .... no to trzy hipotezy.... Oczko

(aż mi się skojarzył Monthy Pyton i Święty Grall) hahaha Oczko

taaaa bo edytowałem dopisując trzecią 
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
#69
Sukcesy.

No wreszcie po 33 dniach od osierocenia przez odkład ze starą matką pełnego ula WZ matki skundlonej krainkopodobnej znalazłem zalane mleczkiem larwy.
Czyli miesiąc przerwy w czerwieniu. Tydzień temu jeszcze nie było jajeczek i nie było już żadnego krytego czerwiu. Ładna przerwa nie?

Nowa matka rojowa z odkładu rodziny Przedwojennej, okupującej cały ul WZ i wyrojonego ze starą matką w między czasie, też już zaczęła czerwić.

Jeszcze tylko macierzak Przedwojenny po zabraniu odkładu i wyjściu roju w którym była ta wymiana i będzie 100% w tym roku sukcesu z matkami. Dziś do niego nie zaglądałem ale teraz matka powinna się unasienniać gdzieś. Wcześniej jeszcze dwie ratunkowe z kwietnia i maja ładnie zaczęły czerwić. Cieszy mnie to.
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
#70
(20.07.2016, 13:18)Borówka napisał(a): Sukcesy.

No wreszcie po 33 dniach od osierocenia przez odkład ze starą matką pełnego ula WZ matki skundlonej krainkopodobnej znalazłem zalane mleczkiem larwy.
Czyli miesiąc przerwy w czerwieniu. Tydzień temu jeszcze nie było jajeczek i nie było już żadnego krytego czerwiu. Ładna przerwa nie?

Raczej standart :-)
12 dni na odchowanie matki + 14 dni na unasiennienie + 4 dni na larwy to daje 30 dni
Cytuj ten post
#71
(20.07.2016, 14:04)Krzyżak napisał(a):
(20.07.2016, 13:18)Borówka napisał(a): Sukcesy.

No wreszcie po 33 dniach od osierocenia przez odkład ze starą matką pełnego ula WZ matki skundlonej krainkopodobnej znalazłem zalane mleczkiem larwy.
Czyli miesiąc przerwy w czerwieniu. Tydzień temu jeszcze nie było jajeczek i nie było już żadnego krytego czerwiu. Ładna przerwa nie?

Raczej standart :-)
12 dni na odchowanie matki + 14 dni na unasiennienie + 4 dni na larwy to daje 30 dni

Niby  tak ale sądziłem, że raczej się w tydzień unasienni ale pewnie przez deszcze i wiatry nie mogła.
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
#72
(20.07.2016, 13:18)Borówka napisał(a): Sukcesy.

No wreszcie po 33 dniach od osierocenia przez odkład ze starą matką pełnego ula WZ matki skundlonej krainkopodobnej znalazłem zalane mleczkiem larwy.
Czyli miesiąc przerwy w czerwieniu. Tydzień temu jeszcze nie było jajeczek i nie było już żadnego krytego czerwiu. Ładna przerwa nie?

Nowa matka rojowa z odkładu rodziny Przedwojennej, okupującej cały ul WZ i wyrojonego ze starą matką w między czasie, też już zaczęła czerwić.

Jeszcze tylko macierzak Przedwojenny po zabraniu odkładu i wyjściu roju w którym była ta wymiana i będzie 100% w tym roku sukcesu z matkami. Dziś do niego nie zaglądałem ale teraz matka powinna się unasienniać gdzieś. Wcześniej jeszcze dwie ratunkowe z kwietnia i maja ładnie zaczęły czerwić. Cieszy mnie to.

No i fajno. Mnie też to cieszy bo czym więcej pszczół TF tym lepiej 
Cytuj ten post