Prosty wychów matek
Czarek rób swoje i tyle... kto ma wiedzieć lepiej niż TY co chcesz robić ze swoimi pszczołami... Porady z jednego końca Polski na drugi są zawsze o kant dupy. To jest tak, że np. Ja patrzę w tym roku pod kątem namnożenia z pominięciem miodu więc ja Ci doradzę według moich oczekiwań itd. Trzeba wiedzieć o co walczymy... Wtedy dobierasz sobie działania i tyle...
Cytuj ten post
Człowiek różni się od komputera tym, że komputer nie zwala swoich błędów na innych.
To szukanie odpowiedzi to taki podział odpowiedzialności za egzekucję pszczół. W plutonie egzekucyjnym zawsze jeden nabój jest ślepy.
"Mądry nie jest uczony, uczony nie jest mądry" Lao - Tse
Cytuj ten post
(01.06.2016, 11:02)Czarek napisał(a): Człowiek różni się od komputera tym, że komputer nie zwala swoich błędów na innych.
To szukanie odpowiedzi to taki podział odpowiedzialności za egzekucję pszczół. W plutonie egzekucyjnym zawsze jeden nabój jest ślepy.

Komputer tym różni się od człowieka, że nie popełnia błędów Oczko Robi dokładnie i dosłownie to, co szef mu kazał, a nie koniecznie to, co chciał, aby zostało zrobione Oczko Mój mentor pszczelarski na samym początku powiedział mi, żebym robił dokładnie to, co on mi powie i nikogo więcej nie słuchał. Zapytałem go: "Ale czytać fora mogę?" "Nie ma potrzeby, tylko ci namieszają, prawdziwe informacje przeplatają się z fałszywymi." Ot co. Myślę, że ma rację, już parę razy znalazłem na forach rady Wielkich Pszczelarzy, które do informacji o podstawowej biologii pszczoły mają się jak pięść do oka. To działa, pszczoły to nie roboty, są tak elastyczne, że czasem błędne działanie może się wydawać prawidłowym - w końcu pszczoły dalej żyją i mają się dobrze, znakiem tego - pomogło! A że zapewne w większości wypadków mają się dobrze pomimo starań pszczelarza, to już osobna para kaloszy...
==                  Apibus ibi mel                   ==
++ Antymizofobiczna Antydezynfekcyjnosc Pszczelarska ++
Cytuj ten post
(28.05.2016, 10:52)Czarek napisał(a): Ponownie, jak co roku, nie zrobiłem postępów w hodowli matek. Moja dotychczasowa metoda, może nie jest prosta, raczej żywiołowa i spontaniczna.
Czasem coś mnie tknie i wtedy zaglądam do gniazda, a tam widzę śliczne mateczniki rojowe. Wtedy rozbię odkład ze starą matką, zostawiam jeden matecznik (ten najśliczniejszy oczywiście), po trzech dniach niszczę niby to wszystkie mateczniki ratunkowe, a po około 10 dniach (jak mnie coś nagle zmotywuje do zrobienia przeglądu) widzę jeszcze śliczniejsze mateczniki ratunkowe, tak ładne, że aż żal je zniszczyć i rzucić na żer sikorkom i jeżom.
Więc robię odkład na 4 ramkach z tymi matecznikami, a po kilku dniach zaglądam i widzę że matki już wystawiają języczki na zewnątrz i tiukają sobie. Wtedy naprędce w pracowni przenoszę je do klateczek wysyłkowych z miodem (mateczniki się nie mieszczą, więc pomagam trochę matkom w wygryzaniu nożem).
W naprędce skleconej ramce z półką na klateczki umieszczam 14 matek w osobnych celach i ... jak na razie jeszcze żyją.
Tu pojawia się pytanie - ile te matki mogą tam tak wytrzymać? Jak je unasiennić?
Chciałbym powsadzać je do małych 2 ramkowych odkładów, ale pożytek akacjowy trwa w najlepsze, a praktycznie z każdej rodziny zrobiłem już odkład 10 maja, więc czerw i pszczoły mogę wziąć chyba tylko z tych odkładów ze starymi matkami.
Trochę się obawiam tych małych odkładów, bo takowych jeszcze nie robiłem. Zamierzam wsadzić je po trzy do leżaków z dodatkowymi wylotkami w bocznej ścianie.
Czuję że muszę się spieszyć, bo pomimo że gdzieś czytałem że można tak matki jakiś czas przechować w takim banku matek, ale trzeba tam chyba dokładać ramki z czerwiem otwartym. Albo coś.

Mogę już zrobić wstępne podsumowanie eksperymentu z bankiem matek. Pełna weryfikacja będzie dopiero w przyszłym roku, czy te matki dadzą radę.

Z tych 14 matek strutowiały dwie, dwie zaginęły, 1 zostałą martwa w klatce, ale reszta dostała swoje odkłady unasienniła się i idą do zimowli z 6 plastrami pszczół. A zaznaczę, że większość matek była przetrzymana w zamknięciu prawie 2 tygodnie.
W tym odkładzie, w którym trzymałem pszczoły w klateczkach, jedna matka "skądś" się pojawiła i czerwiła bardzo ładnie. Co ciekawe nie przeszkadzała jej zbytnio obecność 8 sióstr w klateczkach.
Czy to będą "dobre" matki, okaże się za rok, albo już na wiosnę.
"Mądry nie jest uczony, uczony nie jest mądry" Lao - Tse
Cytuj ten post