Ja powiększyć pasieke?
#31
Najlepsza imitacja rójki to tworzenie rodziny przez nalot. W dzień lotny zabieramy ul i odstawiamy w inne miejsce. W miejscu gdzie stał ul stawiamy nowy ale pusty. W rogu wieszamy tylko matką unasiennioną może być z macierzaka ale nie koniecznie. Pszczoły zlatują się z pola i z macierzaka. Zastają matkę w klateczce i ją uwalniają. Na drugi dzień dajemy im ramki do zabudowy. Tak utworzona rodzina ma potencjał rozwojowy i do budowania gniazda zbliżony do rójki. Jest to metoda prosta i niezawodna. Każdy sobie z nią poradzi.
Można też tak podawać matkę do z trutowiałej rodziny.
Cytuj ten post
#32
(09.05.2016, 12:35)Krzyżak napisał(a): Najlepsza imitacja rójki to tworzenie rodziny przez nalot. W dzień lotny zabieramy ul i odstawiamy w inne miejsce. W miejscu gdzie stał ul stawiamy nowy ale pusty. W rogu wieszamy tylko matką unasiennioną może być z macierzaka ale nie koniecznie. Pszczoły zlatują się z pola i z macierzaka. Zastają matkę w klateczce i ją uwalniają. Na drugi dzień dajemy im ramki do zabudowy. Tak utworzona rodzina ma potencjał rozwojowy i do budowania gniazda zbliżony do rójki. Jest to metoda prosta i niezawodna. Każdy sobie z nią poradzi.
Można też tak podawać matkę do z trutowiałej rodziny.
Pozwolę sobie polemizować.
Nie będzie to już eusocjalnie, rodzinnie, wiekowo i genetycznie taka imitacja jak opisałem. Mi też chodziło o to, ze taka sztuczna rójka (jak opisałem) jest w tym sensie imitacją, że ma się starą matkę z młodymi pszczołami z tego samego rojowego ula które stanowią integralną całość rodzinną. Dla mnie to dość ważne i sądzę, że ma znaczenie większe niż się przypuszcza. 
A jak zapodasz tak jak napisałeś to będziesz miał młodą matkę ze starą pszczołą lotną. A pszczoły rojowe to są młode pszczoły które mogłyby być karmicielkami i od jakiegoś czasu opijają się miodem i robią się tłuste (powiększają ciało tłuszczowe) i są zintegrowane ze starą matką. Według mnie ta metoda którą opisałem daje lepszą imitację rójki naturalnej.
"Walka z warrozą ma sens bo nigdy co do nogi nie wybijemy warrozy" z innego forum. Paradoks pszczelarstwa.
Cytuj ten post
#33
Pytanie nie brzmiało "jak osiągnąć sztuczną rójkę, która będzie najbliższa składem osobowym naturalnej", tylko "jak osiągnąć sztuczną rójkę, która będzie miała taką dynamikę jak naturalna".
Doświadczenia pszczelarzy dowodzą, że nalot daję najlepsze efekty.
Cytuj ten post
#34
Zawsze można oprócz nalotu zrzucić pszczoły z jakiejś nadstawki. Tam na bank są jakieś karmicielki. Wtedy faktycznie mamy dobry pakiet.
Cytuj ten post
#35
Będę  mieć jutro do zagospodarowania nadprogramowe matki NU. Mam też rodzinę w stanie rojowym. Chcę zastosować poniższą metodę:
http://cynig.blogspot.com/2013/06/nastroj-rojowy-zamiana-rodni-z-miodnia.html

Z tą różnicą, że do dolnego korpusu/miodni nie będę przenosił ramek z otwartym czerwiem tylko zawieszę klateczkę z matką. Co o tym myślicie?
Po unasienieniu zostanie w tej rodzinie albo wykorzystam ją do stworzenia pakietu (stara matka zostanie u siebie po przestawieniu korpusów).
Cytuj ten post
#36
Może być.
Cytuj ten post
#37
(09.05.2016, 21:07)Krzyżak napisał(a): Może być.

Matkę w klateczce podam raczej po "jakimś" czasie jak już zorientują się, że są w "czarnej dupie" bo brak matki i czerwiu.
Cytuj ten post
#38
(09.05.2016, 12:35)Krzyżak napisał(a): Najlepsza imitacja rójki to tworzenie rodziny przez nalot. W dzień lotny zabieramy ul i odstawiamy w inne miejsce. W miejscu gdzie stał ul stawiamy nowy ale pusty. W rogu wieszamy tylko matką unasiennioną może być z macierzaka ale nie koniecznie. Pszczoły zlatują się z pola i z macierzaka. Zastają matkę w klateczce i ją uwalniają. Na drugi dzień dajemy im ramki do zabudowy. Tak utworzona rodzina ma potencjał rozwojowy i do budowania gniazda zbliżony do rójki. Jest to metoda prosta i niezawodna. Każdy sobie z nią poradzi.
Można też tak podawać matkę do z trutowiałej rodziny.

Takie jest też moje zdanie. Tylko tak prosto opisać nie umiał bym. Oczko
Cytuj ten post
#39
(09.05.2016, 12:57)Krzyżak napisał(a): Pytanie nie brzmiało "jak osiągnąć sztuczną rójkę, która będzie najbliższa składem osobowym naturalnej", tylko "jak osiągnąć sztuczną rójkę, która będzie miała taką dynamikę jak naturalna".
Doświadczenia pszczelarzy dowodzą, że nalot daję najlepsze efekty.

Chodzi o dynamikę zebrania w tym samym sezonie lub następnym większej ilości miodu z doświadczeń zebranych na pszczołach leczonych czy o dynamikę pszczół bez leczenia i ewolucję pasieki w kierunku zdrowych pszczół bez leczenia na wiele lat?

Cytat:T akie ignorow anie biologicznej jedności



rodziny pszczelej jest uspraw iedliw ione o-
g ro m n ą elastycznością in sty n k tó w pszczół,
ich zdolnością do przystosow ania się do zm ie-

niających się w arunków życiowych. Jednak­

że naruszenie związków istniejących między 

pszczołami jednej rodziny nie pozostaie bez 

następstw . Liczne doświadczenia dowodzą, że 

zbiór miodu, obliczany nie na pień, a na 1 kg 

pszczół, jest w yraźnie m niejszy w rodzinach, 

W których jedność została naruszona, przez 

dzielenie czy łączenie rojów, w porów naniu 

z rodzinam i, które nie były poddaw ane takim 

zabiegom.
G. TARANÓW — T c o r i a i p r a k-

t y k a p s z c z e l n i c z a m u s i o-
przeć się n a właściwych pod-
staw ach. „Pczełowodstwo" nr 10, 1951 r.

(streszczenie artykułu).
"Walka z warrozą ma sens bo nigdy co do nogi nie wybijemy warrozy" z innego forum. Paradoks pszczelarstwa.
Cytuj ten post
#40
(09.05.2016, 12:35)Krzyżak napisał(a): Najlepsza imitacja rójki to tworzenie rodziny przez nalot. W dzień lotny zabieramy ul i odstawiamy w inne miejsce. W miejscu gdzie stał ul stawiamy nowy ale pusty. W rogu wieszamy tylko matką unasiennioną może być z macierzaka ale nie koniecznie. Pszczoły zlatują się z pola i z macierzaka. Zastają matkę w klateczce i ją uwalniają. Na drugi dzień dajemy im ramki do zabudowy. Tak utworzona rodzina ma potencjał rozwojowy i do budowania gniazda zbliżony do rójki. Jest to metoda prosta i niezawodna. Każdy sobie z nią poradzi.
Można też tak podawać matkę do z trutowiałej rodziny.

Szymon a robiłeś tak kiedyś...?
Mam pytanie do tego bo chciałbym tak rodziny z fortu ogarnąć. Ogólnie te z fortu chcę cały czas zostawiać w tym samym miejscu i taka metoda wydaje się fajna. Tylko obawiam się czy ten macierzak bez lotnej pszczoły da radę odciągnąć fajne mateczniki? Dlatego wypadałoby aby troszkę lotnej tam zostało?

Powiedz mi ile ten ul odstawiony może stać aby przeszła większa część pszczoły lotnej ale nie cała?
Można by np. zostawić z ramkami albo ramki puste czy z paskami jedna ramka z otwartym czerwiem?
Cytuj ten post
#41
Ja robiłem tak raz po namowie Janusza "Paraglidera" z Amnezji.
On to stosuje lub stosował wielokrotnie.
Ja odstawiłem w środku dnia i do wieczora cała lotna pszczoła przeleciała do nowego ula.
Myślę, że z obciągnięciem mateczników nie będzie problemów, nie ma co się bać. Ja w macierzaku zostawiałem starą matkę a w nowym ulu poddawałem kupioną UN więc u mnie problem braku mateczników nie występował. Dałem ramki z węzą i podkarmiaczka na głowę. Rzeczywiście bardzo szubko odbudowują gniazdo.
Cytuj ten post
#42
Wiadomo jak rodzina silna to lotnej pewnie tak 1-2 kg naleci więc i pójdą z rozwojem.
Ja to chyba stiuniguje. Wrzucę ze dwa plastry pokarmu czyli pierzga/miód plus ramka z młodym czerwiem plus reszta pustych ramek czy z zaczątkami starej woszczyny. Do tego wrzucę matkę czerwiącą z rodziny i niech się nalatują tak z pół dnia czyli od rana do załóżmy 15. Jestem ciekaw ile się pszczoły naleci...

Macierzak zamknę i wywiozę na inne pasieczysko...
Cytuj ten post
#43
(13.05.2016, 12:01)bonluk napisał(a): Wiadomo jak rodzina silna to lotnej pewnie tak 1-2 kg naleci więc i pójdą z rozwojem.
Ja to chyba stiuniguje. Wrzucę ze dwa plastry pokarmu czyli pierzga/miód plus ramka z młodym czerwiem plus reszta pustych ramek czy z zaczątkami starej woszczyny. Do tego wrzucę matkę czerwiącą z rodziny i niech się nalatują tak z pół dnia czyli od rana do załóżmy 15. Jestem ciekaw ile się pszczoły naleci...

Macierzak zamknę i wywiozę na inne pasieczysko...

Odstawiłem trzy metry dalej i na razie jest ok. Matkę dałem na ramce z czerwiem. Zobaczymy? Nie zaglądałem.
Cytuj ten post
#44
O i git będzie z pierwszej ręki. Daj znać jak to pójdzie.
Cytuj ten post
#45
Zrobiłem odkład kiedy mogę poddać matkę?

Wysłane z mojego SM-G935F przy użyciu Tapatalka
Cytuj ten post
#46
(13.05.2016, 11:57)Krzyżak napisał(a): Ja robiłem tak raz po namowie Janusza "Paraglidera" z Amnezji.
On to stosuje lub stosował wielokrotnie.
Ja odstawiłem w środku dnia i do wieczora cała lotna pszczoła przeleciała do nowego ula.
Myślę, że z obciągnięciem mateczników nie będzie problemów, nie ma co się bać. Ja w macierzaku zostawiałem starą matkę a w nowym ulu poddawałem kupioną UN więc u mnie problem braku mateczników nie występował. Dałem ramki z węzą i podkarmiaczka na głowę. Rzeczywiście bardzo szubko odbudowują gniazdo.

Czy taki nalot można zrobić na matkę NU? Jeśli tak to lepiej od razu zawiesić w klateczce z ramką czerwiu czy lepiej podać np. następnego dnia po zerwaniu mateczników ratunkowych?
Cytuj ten post
#47
(14.05.2016, 10:08)hypiaks napisał(a): Zrobiłem odkład kiedy mogę poddać matkę?

Wysłane z mojego SM-G935F przy użyciu Tapatalka

max do paru godzin, bo zaczną wychowywać matkę (chyba że nie ma tam czerwiu otwartego) i wtedy nie przyjmą (lub niechętnie) tej poddanej
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
#48
(14.05.2016, 10:22)MrDrone napisał(a):
(14.05.2016, 10:08)hypiaks napisał(a): Zrobiłem odkład kiedy mogę poddać matkę?

Wysłane z mojego SM-G935F przy użyciu Tapatalka

max do paru godzin, bo zaczną wychowywać matkę (chyba że nie ma tam czerwiu otwartego) i wtedy nie przyjmą (lub niechętnie) tej poddanej

Albo poczekaj tydzień, zerwij mateczniki i podaj matkę.
Cytuj ten post
#49
(14.05.2016, 10:22)pastaga napisał(a):
(13.05.2016, 11:57)Krzyżak napisał(a): Ja robiłem tak raz po namowie Janusza "Paraglidera" z Amnezji.
On to stosuje lub stosował wielokrotnie.
Ja odstawiłem w środku dnia i do wieczora cała lotna pszczoła przeleciała do nowego ula.
Myślę, że z obciągnięciem mateczników nie będzie problemów, nie ma co się bać. Ja w macierzaku zostawiałem starą matkę a w nowym ulu poddawałem kupioną UN więc u mnie problem braku mateczników nie występował. Dałem ramki z węzą i podkarmiaczka na głowę. Rzeczywiście bardzo szubko odbudowują gniazdo.

Czy taki nalot można zrobić na matkę NU? Jeśli tak to lepiej od razu zawiesić w klateczce z ramką czerwiu czy lepiej podać np. następnego dnia po zerwaniu mateczników ratunkowych?

Z założenia taki nalot robi się na pusty ul z klateczką z matką więc żadnych mateczników nie ma na czym być.
Dawanie matki NU nie ma sensu, bo taki nalot robi stara pszczoła lotna. Zanim matka się unasienni i zacznie czerwić to minie 10 dni plus 21 na wychów czerwiu to w tym ulu już prawie nic pszczoły nie zostanie.
Cytuj ten post
#50
(13.05.2016, 13:16)bonluk napisał(a): O i git będzie z pierwszej ręki. Daj znać jak to pójdzie.

Matka czerwi jest ok w odstawionym ulu pszczoły się wygryzają ( dałem dwie ramki z pokarmem na wszelki wypadek bo pogoda ciulowa). Na wylotku ruch marny ale to normalne.
Cytuj ten post
#51
Rozwinę pytanie: jak powiększyć pasiekę bez straty miodu? Uśmiech

Ja robię to tak, że z 3 rodzin wyjmuję po 2 ramki czerwiu z pszczołami bez matki (dobrze te matki tydzień wcześniej przełożyć do nadstawki, żeby nie miały czerwiu na mateczniki). Składaniec z 6 ramek czerwiu, 3 węzy i 1 pokarmu dostaje matecznik na wygryzieniu i od razu nadstawkę - przez tydzień bez kraty. Pracuje jak normalna rodzina produkcyjna.
Cytuj ten post
#52
Michał ale takiego składańca wywozisz czy zostaje na tej samej pasiece?
Cytuj ten post
#53
Różnie. Zależy gdzie potrzebuję ul produkcyjny. Pszczoły w tak dużym odkładzie jest dużo, więc się nie martwię, że część odleci. Rabunków na pożytku tez nie zauważyłem.
Cytuj ten post
#54
(16.05.2016, 09:48)MN napisał(a): Rozwinę pytanie: jak powiększyć pasiekę bez straty miodu? Uśmiech

Ja robię to tak, że z 3 rodzin wyjmuję po 2 ramki czerwiu z pszczołami bez matki (dobrze te matki tydzień wcześniej przełożyć do nadstawki, żeby nie miały czerwiu na mateczniki). Składaniec z 6 ramek czerwiu, 3 węzy i 1 pokarmu dostaje matecznik na wygryzieniu i od razu nadstawkę - przez tydzień bez kraty. Pracuje jak normalna rodzina produkcyjna.

No tak, w wielkopolskim to ma sens. (Dadancie 12 tce już nie).Ja tak na miód nie naciskam, bardziej chodzi mi o silne rodziny na zimę. A one za rok coś przyniosą. 
Dlatego dzielę słabsze rodziny. Silne końcem czerwca. Po 10 lipca u mnie to tylko podział na pół bo inaczej nie osiągną siły.
Cytuj ten post
#55
Najlepiej robić silne odkłady . Z 50 rodzin 10 odkładów,które w połowie czerwca są w sile 3 korpusów wielkopolskich.
Cytuj ten post
#56
Hehe, Bartek z 10 zrobi 50 Uśmiech
Cytuj ten post
#57
niestety... mam więcej niż 10 rodzin więc muszę zrobić 100 Oczko)
a tak serio to chyba będą w ciut mniejszej sile Oczko
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
#58
A ja się zastanawiam czy z 2 uli wycisne 20 bo 3 na żadne podziały sie nie nadajeDuży uśmiech
Matecznika już sa. Więc tylko dzień pogody i ruszam z tematemDuży uśmiech bo od niedzieli pada:/
Cytuj ten post
#59
(17.05.2016, 17:55)Naturalny Maniek napisał(a): A ja się zastanawiam czy z 2 uli wycisne 20 bo 3 na żadne podziały sie nie nadajeDuży uśmiech
Matecznika już sa. Więc tylko dzień pogody i ruszam z tematemDuży uśmiech bo od niedzieli pada:/

Naturalni trzymacze zawsze mają dużo do gadania ,a mało do pokazania.
Cytuj ten post
#60
Tak, jestem trzymaczem. Na codzień prowadzę działalność związana z budowlanka. Pszczolami "bawię sie" hobbystyczne. Wolnym czasem. Ale myślę ze mam kilka rzeczy wartych pokazania. Mam jeden zabytkowy prawie ul z roku 1936. Tak jest na nimnapisaneUśmiech
Mam fajną rasę pszczoly do której myślę ze Ty podszedł bys bez kapelusza i czegokolwiek i chwalił się ze przezyles Uśmiech
Mogę się pochwalić jeszcze tym Iż wiem ze mam Cię w dupieDuży uśmiech
Cytuj ten post