Rójki 2016
#61
Swego czasu ja miałem tzw. "Obce pasieczysko" czyli wszystkie rójki które złapałem były tam trzymane i obserwowane hehe... oczywiście po jednym taki sezonie stwierdziłem, że to bujda bo pszczoły szły z rozwojem jak burza więc nic im nie dolegało no ale początkujący zawsze słucha doświadczonych kolegów...
Cytuj ten post
#62
bo mądrość dziejowa i doświadczenie przez nich przemawia Oczko
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
#63
(19.05.2016, 07:46)MrDrone napisał(a):
(19.05.2016, 07:41)bonluk napisał(a):
(19.05.2016, 07:40)Krzyżak napisał(a): Stawiam, że od soboty Oczko

Nie mogą od soboty bo dzisiaj mam wolne

hehe Oczko
mnie nie ma cały weekend - od pt do nd.
w moim terenie musza im wystarczyć: 5 sztucznych barci i 7 czy 8 rozłożonych skrzynek (już nawet nie pamiętam ile rozłożyłem Oczko)

O to kolega a nie daj Bóg jak coś się stanie to kto wskaże lokalizację tych skrzynek aby je dezynfekować i pszczoły które tam się osiedlą leczyć?
Cytuj ten post
#64
najwyżej pogadam z leśniczym i spalimy cały kwartał lasu, żeby choroby się nie rozprzestrzeniały Oczko
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
#65
(19.05.2016, 07:45)MrDrone napisał(a): Przygotować też:
- wydezynfekowane ule do osadzenia
- tony węzy
- środki warroabójcze i dezynfekcyjne do pszczół
- dużo cukru do karmienia
- matki nierojliwe na wymianę
... czy o czymś zapomniałem? Oczko
zapomniałeś o cieplarce do termicznego zwalczania warrozy w złapanych rojach Oczko
Cytuj ten post
#66
(19.05.2016, 08:13)emzarek napisał(a):
(19.05.2016, 07:45)MrDrone napisał(a): (...)
- środki warroabójcze i dezynfekcyjne do pszczół
(...)
zapomniałeś o cieplarce do termicznego zwalczania warrozy w złapanych rojach Oczko

uznałem, że walka chemiczna będzie skuteczniejsza, lepsza i zdrowsza Oczko
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
#67
W oczekiwaniu na roje. Uśmiech

Pracuje się dziś ale na pasiece.


Załączone pliki Miniatury
   
"Walka z warrozą ma sens bo nigdy co do nogi nie wybijemy warrozy" z innego forum. Paradoks pszczelarstwa.
Cytuj ten post
#68
Kuba, a gdzie Twoje Langi? Oczko
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
#69
(19.05.2016, 08:43)MrDrone napisał(a): Kuba, a gdzie Twoje Langi? Oczko

Langi się nie roją. Nie wiedziałeś?!
"Walka z warrozą ma sens bo nigdy co do nogi nie wybijemy warrozy" z innego forum. Paradoks pszczelarstwa.
Cytuj ten post
#70
(19.05.2016, 08:38)Borówka napisał(a): W oczekiwaniu na roje. Uśmiech

Pracuje się dziś ale na pasiece.

I to jest to Uśmiech
Cytuj ten post
#71
Czyli w niedzielę powienienem zrobić objazd rojołapek, bo może ktoś już w nich zamięszkał? Co za zabawa!
==                  Apibus ibi mel                   ==
++ Antymizofobiczna Antydezynfekcyjnosc Pszczelarska ++
Cytuj ten post
#72
Zrobiłem wczoraj odkład ze starą matką, w macierzaku zostawiłem 2 piękne zasklepione mateczniki (kto wie czy jeszcze jakiegoś nie przegapiłem). Odebrałem z tego ula miód. Teraz kombinuję czy nie zrobiłem błędu zostawiając te mateczniki, czy przez to ta rodzina się nie wyroi z młodą matką?
Cytuj ten post
#73
(19.05.2016, 09:58)pastaga napisał(a): Zrobiłem wczoraj odkład ze starą matką, w macierzaku zostawiłem 2 piękne zasklepione mateczniki (kto wie czy jeszcze jakiegoś nie przegapiłem). Odebrałem z tego ula miód. Teraz kombinuję czy nie zrobiłem błędu zostawiając te mateczniki, czy przez to ta rodzina się nie wyroi z młodą matką?

jak będzie bardzo duża siła to zagrożenie zawsze jest. Przewietrz im gniazdo - np. dodając w środek ze 2 puste ramki i powinno być ok. 
albo weź z jednym z mateczników odkładzik jednoramkowy - w razie czego będziesz miał zapas matki jakby z tą z macierzaka coś było nie tak i jak coś to ją im podasz. 
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
#74
Tak się łudzę, że po odebraniu matki i miodu może nie skoczą na drzewo. Już z tym odkładem mogę nie zdążyć bo najprawdopodobniej najwcześnie dam rady zrobić go pojutrze. Czy przy zostawieniu tylko jednego matecznika też jest spore ryzyko, że powędrują na drzewo?
Cytuj ten post
#75
(19.05.2016, 10:26)pastaga napisał(a): Tak się łudzę, że po odebraniu matki i miodu może nie skoczą na drzewo. Już z tym odkładem mogę nie zdążyć bo najprawdopodobniej najwcześnie dam rady zrobić go pojutrze. Czy przy zostawieniu tylko jednego matecznika też jest spore ryzyko, że powędrują na drzewo?

Ja nie wiem ale napiszę tylko, że Pan Osiewalski pozwala się wyroić każdej rodzinie tylko raz a później zabija wszystkie mateczniki skrupulatnie poza jednym przez siebie wybranym. Ale on ma duże rodziny. Ty chyba jednak też. Plus to, że w Twoim pseudo-macierzaku zostały jednak pszczoły rojowe przynależne do starej matki w odróżnieniu od metody rojowej które pewnie dalej myślą o rozmnażaniu. Uśmiech
"Walka z warrozą ma sens bo nigdy co do nogi nie wybijemy warrozy" z innego forum. Paradoks pszczelarstwa.
Cytuj ten post
#76
wg mnie nie ma szans przy jednym jeżeli w ulu jest czerw - jak nie będzie czerwiu to mogą polecieć za matką na lot (i już nie wrócić Oczko). ale ja bym się też bał zostawić tylko jeden (np. że go uszkodziłem). dlatego jak bym zostawiał jeden, to drugi (i kolejne Uśmiech) dałbym do takich małych odkładów, żeby w razie czego nie zostać bez matki.

raczej co do zasady nie musisz się bardzo obawiać jak mają miejsce. Gorzej jak siedzą ciasno. wtedy mnóstwo pszczół się wygryzie i część będzie chciało uciec z jedną z matek.
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
#77
(19.05.2016, 10:32)MrDrone napisał(a): wg mnie nie ma szans przy jednym jeżeli w ulu jest czerw 

Pan Osiewalski pokazywał, że robi przeglądy jeszcze ze 2-3 razy bo poza jednym zostawionym robią następne z jajeczek po nowej matce rojowej (czyli wnuczki starej). Uśmiech Ale może jeśli nie ma przerwy w czerwieniu to będzie inaczej.
"Walka z warrozą ma sens bo nigdy co do nogi nie wybijemy warrozy" z innego forum. Paradoks pszczelarstwa.
Cytuj ten post
#78
no ale to wg mnie jak mają dość ciasno albo jest zła pogoda (nie ma pracy) czy nie mają gdzie budować.

Wychodzi rójka, wygryza się nowy czerw, nowa matka podejmuje czerwienie i wpadają znów w nastrój rojowy. Jeżeli wejdą w stan roboczy to z młodą matką już raczej nie powinny się roić. poza tym to już dalszy problem niż to o czym pisze Adam.
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
#79
Ok dzięki za porady. Jest znikoma szansa, że jednak uda mi się dzisiaj zajżeć...tylko czy mnie nie ubiegną ;-)
Cytuj ten post
#80
(19.05.2016, 10:50)pastaga napisał(a): Ok dzięki za porady. Jest znikoma szansa, że jednak uda mi się dzisiaj zajżeć...tylko czy mnie nie ubiegną ;-)

A nie masz rojołapek i rojowabików?
"Walka z warrozą ma sens bo nigdy co do nogi nie wybijemy warrozy" z innego forum. Paradoks pszczelarstwa.
Cytuj ten post
#81
Mam ale poprzednia rójka (która ostatecznie wróciła) olała moje rojołapki.
Cytuj ten post
#82
(19.05.2016, 10:32)MrDrone napisał(a): wg mnie nie ma szans przy jednym jeżeli w ulu jest czerw - jak nie będzie czerwiu to mogą polecieć za matką na lot (i już nie wrócić Oczko). ale ja bym się też bał zostawić tylko jeden (np. że go uszkodziłem). dlatego jak bym zostawiał jeden, to drugi (i kolejne Uśmiech) dałbym do takich małych odkładów, żeby w razie czego nie zostać bez matki.

raczej co do zasady nie musisz się bardzo obawiać jak mają miejsce. Gorzej jak siedzą ciasno. wtedy mnóstwo pszczół się wygryzie i część będzie chciało uciec z jedną z matek.

Co do zasady pierwsza matka powinna zabić niewygryzione, a w tamtym roku w odkładzie miałem właśnie 3 mateczniki na wszelki wypadek i poszły 2 rójki (mini rójki )
Cytuj ten post
#83
jakby zawsze zabijały to nie byłoby drużaków i trzeciaków itp.
myślę że one potrafią ocenić czy jest ich na tyle, żeby oszczędzić matki i puścić kilka rojów czy nie.
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
#84
(19.05.2016, 08:58)flamenco108 napisał(a): Czyli w niedzielę powienienem zrobić objazd rojołapek, bo może ktoś już w nich zamięszkał? Co za zabawa!

Idz piechotą to może zobaczysz rój na drzewie Oczko 

W rojołapkach, to podejdz do totolotka większe prawdopodobieństwo Duży uśmiech
Cytuj ten post
#85
(19.05.2016, 12:53)marbert napisał(a):
(19.05.2016, 08:58)flamenco108 napisał(a): Czyli w niedzielę powienienem zrobić objazd rojołapek, bo może ktoś już w nich zamięszkał? Co za zabawa!

Idz piechotą to może zobaczysz rój na drzewie Oczko 

W rojołapkach, to podejdz do totolotka większe prawdopodobieństwo Duży uśmiech

Pomijając ludzi którzy zbudowali i rozbudowali całą pasiekę nigdy nie kupując pszczół i bazując tylko na złapanych rojach w rojołapki i teraz już z powodzeniem prowadzą pasiekę bez leczenia. 
"Walka z warrozą ma sens bo nigdy co do nogi nie wybijemy warrozy" z innego forum. Paradoks pszczelarstwa.
Cytuj ten post
#86
A ja dziś z rana zajechałem na pasiekę zobaczyć ile mateczników na ramkach hodowlanych jest gotowych do zabrania a tam niespodzianka. Jedna rójka na drzewie a druga szykuje się do wyjścia. Ale czapnąłem matkę z wylotka to wróciły. Zrobiłem z tą matką odkład. Potem kolejne dwie chciały wyjść ale matki nie wyszły i rójki wróciły. Z miasta telefon, że rójka wisi. Pojechałem i zebrałem ale jakaś taka mizerna. Generalnie rójkowe eldorado się zaczęło Uśmiech
Cytuj ten post
#87
Ojczyzna pozwoliła zajrzeć na pasiekę. Polikwidowałem mateczniki w rodzinie, z której zrobiłem odkład z matką, zostawiłem tylko jeden. Ale na bank coś mi się wkrótce wyroi bo wszystkie jak leci coś kombinują, walka z wiatrakami. Dziwne to, że praktycznie każda dość ładnie pracuje, mateczniki ciągną mimo robienia odkładów itp.
Cytuj ten post
#88
(19.05.2016, 19:58)pastaga napisał(a): Ojczyzna pozwoliła zajrzeć na pasiekę. Polikwidowałem mateczniki w rodzinie, z której zrobiłem odkład z matką, zostawiłem tylko jeden. Ale na bank coś mi się wkrótce wyroi bo wszystkie jak leci coś kombinują, walka z wiatrakami. Dziwne to, że praktycznie każda dość ładnie pracuje, mateczniki ciągną mimo robienia odkładów itp.

Mnie to nie dziwi.
"Walka z warrozą ma sens bo nigdy co do nogi nie wybijemy warrozy" z innego forum. Paradoks pszczelarstwa.
Cytuj ten post
#89
Około 10 dni temu, Mama złapała "na łopatę" rójkę, od tych, które przyszły w zeszłym sezonie. A dwa dni temu, przyszedł nowy rój. No i co, skoro i tak nic nie jest moje, jeno Taty ! Smutny
Cytuj ten post
#90
Wyszły mi dziś trzy roje. Jeden złapałem, jeden poszedł a trzeci wisi ale bardzo wysoko. Jak do jutra wytrzyma to go sztycą zdejmę.
Cytuj ten post