Pasieka Warroza
#31
Ja bym dowiózł w słoiku...
Cytuj ten post
#32
Czyli miejsce uzgodnione z LP. Dużo masz takich miejscówek uzgodnionych? W każdym po jednym ulu?

Pszczołowód
Cytuj ten post
#33
(13.06.2016, 16:26)bonluk napisał(a): Ja bym dowiózł w słoiku...

hahaha Oczko
zazdroszczę Wam problemów... Oczko
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
#34
(13.06.2016, 16:40)emzarek napisał(a): Czyli miejsce uzgodnione z LP. Dużo masz takich miejscówek uzgodnionych? W każdym po jednym ulu?

Pszczołowód

Na razie dwie mam uzgodnione. Drugie jest bardziej urokliwe dla człowieka i bardziej niedostępne dla obcych ale muszę ogrodzić teren siatką. NIe wiem czy w tym roku zdążę zasiedlić. Ono jest nieco dalej w obrębie 8 km w lini prostej i to nie jest już w sercu lasu więc miałby dostęp też do obszaru wiejsko-ogrodowego.

Po za tym będę miał czwarte jedno pasieczysko w obszarze wiejsko-magazynowym pod wieżą GSM w obrębie 3 km.
Piąte w prywatnym lesie w obrębie 8 km.
Dodatkowo zamierzam pomontować sztuczne dziuple na drzewach gdzie się da.

Dalej to się zobaczy.

Wszystko w promieniu lotu matki i trutni aby się mieszały rójki które wyjdą z moich uli oraz podczas unasieniania. Idealnie po maksymalnie kilka sztuk na jednym pasieczysku. Taki jest docelowy plan na kilka lat.

Zwykle będę celował w minimum dwa ule na pasieczysku bo jeden jest niewygodnie.
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
#35
(13.06.2016, 16:40)emzarek napisał(a): Czyli miejsce uzgodnione z LP.

Pszczołowód

PIsałem o tym w innym wątku docelowym o lesie.
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
#36
(13.06.2016, 16:59)MrDrone napisał(a):
(13.06.2016, 16:26)bonluk napisał(a): Ja bym dowiózł w słoiku...

hahaha Oczko
zazdroszczę Wam problemów... Oczko

Ja to nic z moim pomysłem przy Koszu który trzyma w mieszkaniu ulik z pudełka z zagubionych pszczół po drodze w samochodzie. Uśmiech
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
#37
(13.06.2016, 16:59)MrDrone napisał(a):
(13.06.2016, 16:26)bonluk napisał(a): Ja bym dowiózł w słoiku...

hahaha Oczko
zazdroszczę Wam problemów... Oczko

Przecież żartuję... szkoda sobie głowy zawracać takimi rzeczami...
Cytuj ten post
#38
(13.06.2016, 18:07)bonluk napisał(a):
(13.06.2016, 16:59)MrDrone napisał(a):
(13.06.2016, 16:26)bonluk napisał(a): Ja bym dowiózł w słoiku...

hahaha Oczko
zazdroszczę Wam problemów... Oczko

Przecież żartuję... szkoda sobie głowy zawracać takimi rzeczami...

Panowie ale skoro i tak tam jadę to co za problem byłoby wziąć kilknaście pszczół które siedzą sobie spokojnie na korpusie. 5 minut mi to zajmie.
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
#39
Kuba Twoja decyzja... hehe
Cytuj ten post
#40
(13.06.2016, 18:57)bonluk napisał(a): Kuba Twoja decyzja... hehe

Realnie i tak nie ma żadnej więc nie ma o czym gadać.
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
#41
(13.06.2016, 18:07)bonluk napisał(a):
(13.06.2016, 16:59)MrDrone napisał(a):
(13.06.2016, 16:26)bonluk napisał(a): Ja bym dowiózł w słoiku...

hahaha Oczko
zazdroszczę Wam problemów... Oczko

Przecież żartuję... szkoda sobie głowy zawracać takimi rzeczami...

nie spodziewałem się niczego innego Oczko ale zabrzmiało poważnie i złowrogo... Duży uśmiech 
J
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
#42
Odkryłem zabytkową aleję lipową jako rezerwat w promieniu kilometra od pasieki w lesie gdzie zawiozłem ul. Jest tam ok. 350 lip starych. Piękna sprawa. Byle tylko nektarowała i spadziowała to pszczoły mi się ładnie rozwiną. Cwaniak
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
#43
(14.06.2016, 10:41)Borówka napisał(a): Odkryłem zabytkową aleję lipową jako rezerwat w promieniu kilometra od pasieki w lesie gdzie zawiozłem ul. Jest tam ok. 350 lip starych. Piękna sprawa. Byle tylko nektarowała i spadziowała to pszczoły mi się ładnie rozwiną.  Cwaniak

Kilometr od pasieki 350 lip a ty je dopiero odkryłeś ? Uśmiech
Cytuj ten post
#44
(14.06.2016, 11:20)Krzyżak napisał(a):
(14.06.2016, 10:41)Borówka napisał(a): Odkryłem zabytkową aleję lipową jako rezerwat w promieniu kilometra od pasieki w lesie gdzie zawiozłem ul. Jest tam ok. 350 lip starych. Piękna sprawa. Byle tylko nektarowała i spadziowała to pszczoły mi się ładnie rozwiną.  Cwaniak

Kilometr od pasieki 350 lip a ty je dopiero odkryłeś ? Uśmiech

Od nowego pasieczyska w lesie Szymonie. Uśmiech
Przecież nie znam każdego metra kwadratowego lasu.

Leśniczy coś wspominał ale nie sądziłem, że to aż taki zabytkowy rezerwat.
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
#45
(14.06.2016, 11:24)Borówka napisał(a):
(14.06.2016, 11:20)Krzyżak napisał(a): Kilometr od pasieki 350 lip a ty je dopiero odkryłeś ? Uśmiech
Przecież nie znam każdego metra kwadratowego lasu.

Pszczoły też nie znają. Ciekawe, czy odkryją. Właśnie mnie zastanawia taka sprawa, czy w pierwszym roku po ustawieniu na średnim pasieczysku pszczoły mają taką wydajność zbieracką, co w latach kolejnych.
==                  Apibus ibi mel                   ==
++ Antymizofobiczna Antydezynfekcyjnosc Pszczelarska ++
Cytuj ten post
#46
heheh a ile pszczoła żyje ? Myślisz, że prowadzą notatki dla kolejnych pokoleń ?
Pszczoły cały czas skanują teren. Jak nie ma pożytku blisko to zapuszczają się coraz dalej.
Co roku, co miesiąc, co dzień skanują i szukają. Jak znajdą to oblatują tak długo aż się skończy.
Dlatego też mówi się, że są wierne jednemu pożytkowi. Tak jest, bo dopóki się on nie skończy to nie szukają nowego.
Cytuj ten post
#47
(14.06.2016, 11:53)Krzyżak napisał(a): heheh a ile pszczoła żyje ? Myślisz, że prowadzą notatki dla kolejnych pokoleń ?
Pszczoły cały czas skanują teren. Jak nie ma pożytku blisko to zapuszczają się coraz dalej.
Co roku, co miesiąc, co dzień skanują i szukają. Jak znajdą to oblatują tak długo aż się skończy.
Dlatego też mówi się, że są wierne jednemu pożytkowi. Tak jest, bo dopóki się on nie skończy to nie szukają nowego.

Masz rację ale jednak jakaś tam pamięć zbiorowa czy podświadomość zbiorowa jest.
Np. istnienie tradycyjnych trutowisk. Truteń nie jest je w stanie przekazać trutniowi w kolejnym roku bo pada podczas zapładniania czy wypędzany przez robotnice.
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
#48
(14.06.2016, 11:53)Krzyżak napisał(a): heheh a ile pszczoła żyje ? Myślisz, że prowadzą notatki dla kolejnych pokoleń ?
Pszczoły cały czas skanują teren. Jak nie ma pożytku blisko to zapuszczają się coraz dalej.
Co roku, co miesiąc, co dzień skanują i szukają. Jak znajdą to oblatują tak długo aż się skończy.
Dlatego też mówi się, że są wierne jednemu pożytkowi. Tak jest, bo dopóki się on nie skończy to nie szukają nowego.
I dopowiadając po Borówce - Eric O. też pisał o przekazywaniu wiedzy przez pszczoły. W końcu mowa nie o pojedynczych pszczółkach, tylko o superorganizmie, jakim jest pszczela rodzina. Jakaś forma przechowywania danych w tej sieci widocznie może istnieć. Może pieczętują to woskiem Oczko ?
==                  Apibus ibi mel                   ==
++ Antymizofobiczna Antydezynfekcyjnosc Pszczelarska ++
Cytuj ten post
#49
(14.06.2016, 12:07)flamenco108 napisał(a):
(14.06.2016, 11:53)Krzyżak napisał(a): heheh a ile pszczoła żyje ? Myślisz, że prowadzą notatki dla kolejnych pokoleń ?
Pszczoły cały czas skanują teren. Jak nie ma pożytku blisko to zapuszczają się coraz dalej.
Co roku, co miesiąc, co dzień skanują i szukają. Jak znajdą to oblatują tak długo aż się skończy.
Dlatego też mówi się, że są wierne jednemu pożytkowi. Tak jest, bo dopóki się on nie skończy to nie szukają nowego.
I dopowiadając po Borówce - Eric O. też pisał o przekazywaniu wiedzy przez pszczoły. W końcu mowa nie o pojedynczych pszczółkach, tylko o superorganizmie, jakim jest pszczela rodzina. Jakaś forma przechowywania danych w tej sieci widocznie może istnieć. Może pieczętują to woskiem Oczko ?

Stary przczelarz znajomy znajomego fizyk kwantowy mówił, że są zintegrowane ze swoim miejscem i pamiętają pożytki i jak się zmieniają z roku na rok więc wywożenie nie da takich samych rezultatów od razu. Ja mu wierzę.

Podobnie mówił co do łączenia sztucznie robotnic i obcych matek.
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
#50
(14.06.2016, 12:07)flamenco108 napisał(a):
(14.06.2016, 11:53)Krzyżak napisał(a): heheh a ile pszczoła żyje ? Myślisz, że prowadzą notatki dla kolejnych pokoleń ?
Pszczoły cały czas skanują teren. Jak nie ma pożytku blisko to zapuszczają się coraz dalej.
Co roku, co miesiąc, co dzień skanują i szukają. Jak znajdą to oblatują tak długo aż się skończy.
Dlatego też mówi się, że są wierne jednemu pożytkowi. Tak jest, bo dopóki się on nie skończy to nie szukają nowego.
I dopowiadając po Borówce - Eric O. też pisał o przekazywaniu wiedzy przez pszczoły. W końcu mowa nie o pojedynczych pszczółkach, tylko o superorganizmie, jakim jest pszczela rodzina. Jakaś forma przechowywania danych w tej sieci widocznie może istnieć. Może pieczętują to woskiem Oczko ?

Podobnie Willie Robson, opowiada o rójkach które wracają do macierzystego ula jeśli ten padnie, nawet kilka lat później, przypisując to zbiorowej pamięci pszczelej rodziny. To samo tyczy się agresywności i kilku innych parametrów.
Cytuj ten post
#51
Ale mimo wszystko Flamenco pszczoły osadzone na nowym miejscu nie mając wyboru raczej znajdą pastwisko 350 lip w promieniu kilometra od ula. Dla pszczoły kilometr to niewiele a pragnienie przetrwania jest silnym instynktem samozachowaczym.

Najwyżej sobie nie skalkują tego pożytku i nie ocenią jego możliwości w danym roku nie mając tej pamięci zbiorowej.
Ale pozostawione bez wyboru, bez innego pożytku. Znajdą go.

Kwestia bardziej innych małych pożytków, drobnych kwiatków które nie stanowią miodu towarowego a mogą być czynnikiem zdrowia i przetrwania TF pszczół.
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
#52
Skoro to tylko kilometr a ty lubisz wozić pszczoły w słoiku na rowerze to weź je zapakuj do słoja, zawieź pod lipy i wypuść. Wrócą do ula i powiedzą, że jest tam papu.
Cytuj ten post
#53
(14.06.2016, 13:12)emzarek napisał(a): Skoro to tylko kilometr a ty lubisz wozić pszczoły w słoiku na rowerze to weź je zapakuj do słoja, zawieź pod lipy i wypuść. Wrócą do ula i powiedzą, że jest tam papu.

Hehe no może. Uśmiech

"Lubię" wozić przy okazji więc jak będę tam przy okazji to pomyślę.
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
#54
Nie pękaj, znajdą Uśmiech
350 lip to i ślepiec by znalazł Uśmiech
Cytuj ten post
#55
Zdaje się, że to miał być temat o warrozie a nie o lipkach Język
Widziałem już u siebie jaką młodą pszczołę bez skrzydełek a jak u was?
Cytuj ten post
#56
(14.06.2016, 14:48)slawekmalec1992 napisał(a): Zdaje się, że to miał być temat o warrozie a nie o lipkach Język
Widziałem już u siebie jaką młodą pszczołę bez skrzydełek a jak u was?

To temat o pasiece Kuby o nazwie "Warroza" Uśmiech
Ale odpowiadając na pytanie, widziałem w zeszłym tygodniu jedną varroa. To jedyna w tym roku jaką widziałem.
Cytuj ten post
#57
Ja nie widziałem, ale niedowidzę to może dlatego.
Cytuj ten post
#58
Ładnie sie czyta wasze posty, koledzy pszczelarze, przy porannej kawie, lub piwku na dobranoc. Duży uśmiech Pozdrawiam Bolek
Cytuj ten post
#59
Nie widzicie warrozy, to polecam kupić pszczołę celle. Tam więcej roztocza niż pszczół. Od początku sezonu pszczoły bez skrzydeł... Raz w miesiącu posypuję te rodziny cukrem pudrem i jakoś dychają, ale miodu połowa tego co buckfast, czy Hinderhofer. Ta ostatnia wydaje się być dość mocna i wali propolisu do ula na potęgę.
Cytuj ten post
#60
(20.06.2016, 10:11)MN napisał(a): Nie widzicie warrozy, to polecam kupić pszczołę celle. Tam więcej roztocza niż pszczół. Od początku sezonu pszczoły bez skrzydeł... Raz w miesiącu posypuję te rodziny cukrem pudrem i jakoś dychają, ale miodu połowa tego co buckfast, czy Hinderhofer. Ta ostatnia wydaje się być dość mocna i wali propolisu do ula na potęgę.

To nie jest wątek o walce z warrozą tylko mój wątek o mojej pasiece o nazwie Warroza w dziale "Twój pomysł na pasiekę" w której trzyma się Warrozę jako sojusznika, przyjaciela. Proszę się trzymać tematu. Strzałka
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post