Ankieta: Czy nadal masz ochotę abym aktualizował stan pasieki i pisał sprawozdania ze swojego pomysłu na pasiekę w dedykowanym wątku?
TAK
OBOJĘTNE MI
NIE
[Wyniki ankiety]
 
Uwaga: To jest publiczna ankieta, więc każdy może zobaczyć na co zagłosowano.
Pasieka Warroza
Mój żłobek pszczeli



Cytuj ten post
Uwaga techniczna.
Na początku za szybkie ruchy kamerą. Aż mi się w głowie zakręciło Oczko
Cytuj ten post
(10.07.2018, 14:02)kubi napisał(a): Na początku za szybkie ruchy kamerą. Aż mi się w głowie zakręciło Oczko

To prawda. Filmik amatorka.
Pszczoły nie wymierają. Ani w Polsce ani w USA. Przeciwnie.
https://www.gardenmyths.com/wp-content/uploads/2017/04/bees-dying-North-America.jpg
Cytuj ten post
Krótkie sprawozdanie: lipiec 2018.

Pasieka delikatnie się rozrosła. Najlepszy sezon jaki miałem, tzn wciąż mam. Po pierwsze wszystkie rodziny zazimowane 2017/2018 przeżyły i pięknie rozwijały się na wiosnę. Po drugie były pożytki: szybkie i przyspieszone, ale jednak także towarowe. A może też, albo raczej przede wszystkim, moje pszczoły miały wreszcie zdolności gospodarcze. Po trzecie udało mi się namnożyć nieco rodzinek i mateczek. Hodowla matek to bardzo przyjemne zajęcie, które sprawia mi wiele satysfakcji, w tym także w obszarze wymagań dyscypliny obowiązkowości i punktualności.

W tej chwili pasiekę stanowi 6 uli produkcyjnych, żłobek z 8 odkładów-nuków z młodymi unasiennionym matkami, 2 odkłady ze starą matką, 1 ul głównie wiosenny dawca ramek z czerwiem i pokarmem (Asta pod tym kątem się sprawdziła), 1 odkład wychowujący, który pójdzie do zimy z młodą matką oraz 6 ulików weselnych na ramki nadstawkowe WZ, 1 ul warre hands-off Surwiwalówki.

W tym tygodniu w części uli został zastosowany środek leczniczy na pasożyta. Tym samym wrzeciono czasu potoczyło się tak, że moja pasieka w swojej cześci (jeszcze nie wiem jak dużej) dołączyła do systemu zwalczania głównego szkodnika pszczelarstwa, czyli roztoczy Varroa destructor.

Surwiwalówka żyje cały czas hands-off poza podkarmianiem interwencyjnym. Już ponad dwa lata od czerwca 2016. Jest jednak cieniem innych rodzin. Chyba znów nie dała rady się wyroić (pewien tego być nie mogę). Znów zajęła tylko dwa korpusy Warre (źle oceniłem to na wcześniejszym filmiku), nie rozbudowując się w porównaniu z zeszłym rokiem. Wyprodukowała jakąś ilość trutni (chyba nie za dużą), więc być może udało się jej jakoś przekazać geny. Nie sądzę aby osiągnęła więcej dzięki aktualnemu lekkiemu podkarmianiu i ewentualnemu pożytkowi nawłociowemu, który szykuje się chyba wczesny i niezły. Będzie dobrze jak zakarmi się na zimę, choć i tak nie zostawię jej w razie co, na pastwę okrutnego losu śmierci głodowej (do którego bym się przyczynił, wszak celowo i świadomie przewożąc i osadzając ją w tym miejscu), podobnie jak ostatniej zimy.

Aby nie było jednak, aż tak kolorowo, to od niedawna, widzę pojawiające się na trawie pszczoły z DWV. Smutny Mam nadzieje, że uda mi się uratować chociaż część rodzin gospodarczych. Rodziny produkcyjne na pewno na to zasłużyły, jako indywidualnie potraktowane zwierzęta gospodarskie pod moją opieką. Symbiotyczną, a może indywidualnie mutualistyczną. Tak to teraz czuję.

Pozdrawiam.
Pszczoły nie wymierają. Ani w Polsce ani w USA. Przeciwnie.
https://www.gardenmyths.com/wp-content/uploads/2017/04/bees-dying-North-America.jpg
Cytuj ten post
Myślę, że już najwyższy czas, żebyś zmienił to forum na inne.
Cytuj ten post
Na górze powtórzona ankieta jeszcze raz do tego wątku.
Zachęcam do głosowania. Dziękuję
http://forum.wolnepszczoly.org/showthread.php?tid=742
Pszczoły nie wymierają. Ani w Polsce ani w USA. Przeciwnie.
https://www.gardenmyths.com/wp-content/uploads/2017/04/bees-dying-North-America.jpg
Cytuj ten post
Nic nowego Kuba się od Ciebie nie nauczę.
Cytuj ten post
(Wczoraj, 19:28)Bączek napisał(a): Myślę, że już najwyższy czas, żebyś zmienił to forum na inne.

(Wczoraj, 19:28)Bączek napisał(a): Nic nowego Kuba się od Ciebie nie nauczę.

Co cię ugryzło? Nie chcesz, nie czytaj, ktoś Cię zmusza? Po co takie docinki?
Cytuj ten post
Borówka - a jaki "środek leczniczy na pasożyta" zastosowałeś?
Uzależniony od zapachu z ula...
Cytuj ten post
(Wczoraj, 16:24)Bączek napisał(a): Myślę, że już najwyższy czas, żebyś zmienił to forum na inne.

Nie przesadzaj !
Bez Kuby nie będzie "tak samo" !
Cytuj ten post
(Wczoraj, 21:05)Adam1969 napisał(a): Borówka - a jaki "środek leczniczy na pasożyta" zastosowałeś?

Nowatorskie ręczniki OA, według schematu eksperymentatora Randy Olivera z zacnej strony http://scientificbeekeeping.com/extended-release-oxalic-acid-progress-report-3/, chociaż są pewne wskazówki, że już stosowano i stosuje się też w Europie. Sprawdź w wątku na tym forum o kwasach w dziale o "Pszczelarstwie naturalnym" z użyciem środków leczniczych.
Pszczoły nie wymierają. Ani w Polsce ani w USA. Przeciwnie.
https://www.gardenmyths.com/wp-content/uploads/2017/04/bees-dying-North-America.jpg
Cytuj ten post
Świat się kończy. Kuba został kwasiarzem Duży uśmiech Witaj po kwaśnej stronie mocy! IMO dalej jesteś bardziej eko/bio/etc niż 99% polskich pszczelarzy.
Cytuj ten post
Nie odwaliło mi, tylko nie chcę czytać o wyższości karmienia cukrem nad nie karmieniem.
Chce się dowiedzieć co robić, żeby nie karmić.

Nie chcę też czytać o wyższości leczenia kwasami nad nie leczeniem.

O leczeniu kwasami, podawaniu cukru, eksploatowaniu pszczół mogę sobie poczytać na innym forum.

Wydawało mi się, jak zaczynałam moją karierę w Stowarzyszeniu, że na tym forum zebrała się grupa pasjonatów, którzy chcą coś dobrego zrobić dla pszczół. Borówka też do tych osób należał, przynajmniej takie odniosłam wrażenie. Ale od pewnego czasu, niestety , nie po drodze mu z ideologią i celami działalności Stowarzyszenia Wolne Pszczoły.

Ja rozumem, że pszczoły mu nie przeżyły, raz drugi, trzeci. Mnie też nie przeżyły. Trudno. Zaczynam od nowa. Może zbyt idealistycznie do tego podchodzę ale kombinuję jak zabezpieczyć pszczoły przed chorobami w sposób naturalny bez chemikaliów i bez ładowania do ula cukru. Nie grzebie, nie kombinuję, nic od pszczół nie chcę poza tym, żeby żyły Uśmiech Chcę poczytać co robią inni w tym zakresie.

A tu wchodzę sobie na forum i cóż czytam. "Twarz" tego Stowarzyszenia, Borówka propaguje karmienie cukrem i leczenie kwasami.

A już na kolana powalił mnie wywód na temat braku szkodliwości neonikotynoidów.

Ja rozumiem, że są osoby na tym forum, które leczą kwasami i podają syrop i szukają dla siebie rozgrzeszenia. Sama podam syrop jak będzie taka potrzeba, wybierając mniejsze zło. Leczyć kwasami nie mam zamiaru. Nie podoba mi się natomiast propagowanie karmienia cukrem jako remedium na śmiertelność pszczół. Dla mnie wydźwięk wypowiedzi Borówki jest taki, że nie ma sensu się starać, trzeba wrócić do tradycyjnych metod leczenia i hodowli pszczół. Dziś napisał o leczeniu kwasami i karmieniu na umór syropem, jutro będzie propagował podawanie ostrej chemii. Jego poglądy, ze skrajnie ortodoksyjnych podążają w kierunku całkowicie liberalnych. Wszystko jest dopuszczalne, żeby pszczoły przeżyły.
Cytuj ten post
Cytat:"którzy chcą coś dobrego zrobić dla pszczół. Borówka też do tych osób należał, przynajmniej takie odniosłam wrażenie. "

Zdefiniuj proszę co rozumiesz przez "dobro pszczół", to będę mógł się odnieść. Inaczej to tylko puste ideologiczne hasło, z którym nie sposób dyskutować.
Tutaj masz wątek, w którym pytam o dobro pszczół. Opisz uprzejmie proszę, co Ty przez to rozumiesz. Bez tego nie potrafię się odnieść. http://forum.wolnepszczoly.org/showthread.php?tid=1456&highlight=dobrostan+pszcz%C3%B3%C5%82
Ja osobiście chyba nigdy nie pisałem o "dobru pszczół". Pisałem za to, nawet na stronach SPNWP w pierwszym artykule o swojej pasiece i rynku produktów pszczelich, że moja główną motywacją są cele egoistyczne, a nie etyczne.

Cytat:"A już na kolana powalił mnie wywód na temat braku szkodliwości neonikotynoidów."

Niestety to manipulacja albo przekręcenie moich słów. Zakładam, że nieświadomie. Uargumentowałem dlaczego jestem za, nawet przeciw. Oczko Ty nie podajesz żadnych argumentów właśnie poza emocjonalno-ideologicznymi, a od takich chcę jak najdalej. W tym masz rację.
http://forum.wolnepszczoly.org/showthread.php?tid=774&pid=51214#pid51214

Cytat:"Ale od pewnego czasu, niestety , nie po drodze mu z ideologią i celami działalności Stowarzyszenia Wolne Pszczoły."

Nie po drodze mi z żadną ideologią pszczelarską. To nie religia, że trzeba przestrzegać przykazań. Trzeba dążyć w mojej opinii to możliwie obiektywnej prawdy, nawet kosztem gorszej reputacji osobistej, np. u Ciebie.

Bo co niby mam ukrywać, że leczę część pasieki, albo karmię część pasieki w imię ideologii? To chyba pomyliłaś adresata tego postulatu. Część na tym forum uważa, że całkowicie nie leczę (pisząc o mnie m.in. w różnych wątkach czy podając za przykład), bo tak było 4 lata i o tym często pisałem.

Należy się więc to sprostować, aby dążyć do prawdy i przedstawiać światu prawdę zgodną z faktami. Bo wyznaję zasadę, że tylko prawda jest ciekawa, jak mówił jeden pisarz. A poza tam to mój wątek o mojej pasiece, do którego 15 osób opowiedziało się wcześniej, że chcą abym pisał sprawozdania ze pasieki. Nie podoba Ci się to nie czytaj. Koszu dobrze napisał. Możesz zawsze użyć osobistego blokowania komentarzy, zamiast domagać cenzury praktyk i poglądów pszczelarskich w imię fanatyzmu ideologicznego, który jest węższy niż regulamin forum. Forum ma dział o leczeniu, który pisze się o leczeniu. Nie podoba Ci się to, to jest Twój problem. Napisz do administracji forum, aby zmieniła zasady i działy forum.

Cytat:"Ja rozumiem, że są osoby na tym forum, które leczą kwasami i podają syrop i szukają dla siebie rozgrzeszenia"
Rozgrzeszenia? No nieźle. Ja inaczej traktuje pszczelarstwo. To chyba nie ja jednak pomyliłem forum. Oczko Ale kto wie jak to będzie.
Pszczoły nie wymierają. Ani w Polsce ani w USA. Przeciwnie.
https://www.gardenmyths.com/wp-content/uploads/2017/04/bees-dying-North-America.jpg
Cytuj ten post
( 4 godzin(y) temu)Bączek napisał(a): Nie odwaliło mi, tylko nie chcę czytać o wyższości karmienia cukrem nad nie karmieniem.
Chce się dowiedzieć co robić, żeby nie karmić.

Nie chcę też  czytać  o wyższości leczenia kwasami nad nie leczeniem.

O leczeniu kwasami, podawaniu cukru, eksploatowaniu pszczół mogę sobie poczytać na innym forum.

To nie czytaj? Nie rozumiem po co jesteś przy tym nie miła dla Kuby.

Nie chcesz czytać o karmieniu cukrem? To nie czytaj również postów Bartka, Łukasza, Szymona, mam wymieniać dalej?

By nie karmić musisz nie zabierać miodu, ale gdy go nie ma, to nakarm swoje pszczoły. Ot cała filozofia.


Stowarzyszenie zrzesza ludzi różnie rozumiejących pszczelarstwo naturalne, kolejny raz przypomnę, PN to nie jest Treatment Free. Nie chcesz czytać o kwasach, a o tymolu możesz? Łukaszowi, czy Krzyśkowi też zabronisz pisać na forum? Używali tymolu.

Jak nie dokarmię, a użyję kwasu mlekowego, to mogę jeszcze pisać?
A jak dokarmię, lecz nie użyję kwasu?
Weź się ogarnij, bo masz zapędy totalitarne.


Kwasy są PN, skoro cukier też jest PN.
Cytuj ten post
Bycie "Twarzą Stowarzyszenia" do czegoś zobowiązuje.

W mojej ocenie poszła w świat informacja, że hodowla pszczół bez chemii jest bez sensu i się nie uda. Trzyletnie starania w celu pokazania pszczelarzom, że można hodować pszczoły bez chemii wzięły w łeb.

Koszu, czyżbyś był w tej grupie, która ma wyrzuty sumienia?

Nie jestem dla Borówki niemiła. Piszę co myślę o tej sprawie, grzecznie i w sposób konstruktywny, tak mi się przynajmniej wydaje.

Borówka, nie mam zamiaru z Tobą polemizować. I nie łap mnie za słówka. Nie mam nic więcej w tej sprawie do powiedzenia.
Cytuj ten post
( 3 godzin(y) temu)Bączek napisał(a): Borówka, nie mam zamiaru z Tobą polemizować.

Piszesz w wątku o mojej pasiece i pod moim komentarzem, bezpośrednio się odnosząc do mnie więc nie dziw, że ja się do tego odnoszę.
Napisałaś postulat, że mam odejść z forum. Jak widzisz Twoja prośba jest kontrowersyjna, i nie wszyscy się z nią zgadzają. Zobaczymy co będzie dalej.

To nie oczekuj, że zmienię opinię (a zawsze jestem otwarty na zmianę, co chyba widać, bo mnie za to krytykujesz), jeżeli nie chcesz polemizować. Co mam wierzyć w Twoją zideologizowano-etyczną opinię, na zasadzie bo tak. Bo to jest bliższe Twojemu wyimaginowanemu dobru pszczół, którego się nie definiuje? Nie ten adres, jak napisałem. To tyle. Tak nie da się dyskutować. Forum jest m.in. od dyskusji. Tutaj ma być wymiana różnych opinii w zakresie jaki przewiduje regulamin i stworzone działy. Chcesz zmiany, to nie do mnie postulat.

Bycie zwykłym członkiem SPN nie zobowiązuje do niczego poza przestrzeganiem statutu, a pisanie na forum do niczego poza przestrzeganiem regulaminu.
Pszczoły nie wymierają. Ani w Polsce ani w USA. Przeciwnie.
https://www.gardenmyths.com/wp-content/uploads/2017/04/bees-dying-North-America.jpg
Cytuj ten post
Cytat:By nie karmić musisz nie zabierać miodu, ale gdy go nie ma, to nakarm swoje pszczoły. Ot cała filozofia.

Koszu to też nie jest takie proste. Moje ule produkcyjne miały w zasadzie zostawiony ponad żelazny zapas 10-20 kg miodu.
Ale co z ulikami weselnymi w który gryzą się matki i odkładami, które stworzyłem, a wiem z praktyki, że u mnie jest totalna posucha pomiędzy niepewną lipą i niepewną nawłocią. Przecież wiadomo, że w zasadzie uliki weselne się karmi cały czas, poza momentem kiedy jest wziątek towarowy. Najczęściej komora do karmienia jest na stałe w takim uliku. To co mam zepsuć sobie całą hodowlę i namnożenie pasieki z odkładów jedno-dwuramkowych i zagłodzić pszczoły w imię ideologii?

Jak pisałem gdzie indziej. Co innego jak ktoś bawi się w totalne hands-off i obserwuje sobie latające pszczoły, a co innego jak ktoś bawi się, nawet w małoskalową, gospodarkę pasieczną, w pszczelarstwo.
Ale jak pisałem. U mnie rodzina hands-off w warre w której się nic nie zabiera, nic nic nie leczy od ponad dwóch lat i nic nie rusza, też wymaga podkarmienia. Też mam pozwolić jej paść w imię ideologii i zaczynać od zera lub z jednym ulikiem?
Pszczoły nie wymierają. Ani w Polsce ani w USA. Przeciwnie.
https://www.gardenmyths.com/wp-content/uploads/2017/04/bees-dying-North-America.jpg
Cytuj ten post
Ankieta: Czy nadal masz ochotę abym aktualizował stan pasieki i pisał sprawozdania ze swojego pomysłu na pasiekę w dedykowanym wątku?

Jeszcze raz proszę zagłosować. Zwłaszcza osoby, które odniosły się do ostatniego komentarza lub głosowały wcześniej ale nie tylko. Uszanuję decyzję użytkowników forum. Nic na siłę. W końcu piszę to m.in. dla Was. Dla siebie to sobie mogę do prywatnego pamiętnika. Dziękuję za jakikolwiek głos.

http://forum.wolnepszczoly.org/showthread.php?tid=742
Pszczoły nie wymierają. Ani w Polsce ani w USA. Przeciwnie.
https://www.gardenmyths.com/wp-content/uploads/2017/04/bees-dying-North-America.jpg
Cytuj ten post
Cytat:Trzyletnie starania w celu pokazania pszczelarzom, że można hodować pszczoły bez chemii wzięły w łeb.

W moim przypadku (a rozmawiamy w wątku o mojej pasiece) to częściowo prawda. Pisałem dawno temu w tym wątku, że odniosłem porażkę w eksperymentowaniu metodami podobnymi do tych jakie Ty stosujesz, czyli minimalizacji ingerencji. Bo co mam pokazywać pszczelarzom? Upadki pasieki i rodziny zdechlaki jako sukces? Pisałem też to na blogu, do którego linkowałem również tutaj, tłumacząc dlaczego. Pisałem, że będę wprowadzał zmiany i próbował innych metod. Podawałem w innych wątkach, że interesują mnie metody Randy Olivera, Thomasa Seeleya, Webstera, Palmera, Dworskiego i innych, w tym farmaceutycznego i mechanicznego usuwania roztoczy. Co do karmienia cukrem to też chyba wystarczająco na ten temat napisałem łącznie z samokrytyką, dlaczego zmieniam praktykę i będzie to najbardziej widoczna pewnie zmiana. Także kto śledził moje posty, to nie powinno być to dla niego wielkim zaskoczeniem, ani wielką rewolucją. Mam prawo do zmiany poglądów i metod praktycznych pszczelarskich w tym zakresie (regulaminowym) i nie mam zamiaru tego ukrywać. Nie jestem już zwolennikiem rewolucyjnego podejścia do TF. Jestem zwolennikiem podejścia ewolucyjnego.

Natomiast czy użytkownicy forum, chcą abym dalej pisał o swojej pasiece, to inna historia. Zapraszam do ankiety.
Pszczoły nie wymierają. Ani w Polsce ani w USA. Przeciwnie.
https://www.gardenmyths.com/wp-content/uploads/2017/04/bees-dying-North-America.jpg
Cytuj ten post
( 3 godzin(y) temu)Bączek napisał(a): Koszu, czyżbyś był w tej grupie, która ma wyrzuty sumienia?

Myślę, że powinien. Od niego się o niej dowiedziałem o ręcznikach OA, w tym propagującym poście tę metodę, na naszym forum:
http://forum.wolnepszczoly.org/showthread.php?tid=267&pid=46466#pid46466

Koszu do spowiedzi. Oczko
Pszczoły nie wymierają. Ani w Polsce ani w USA. Przeciwnie.
https://www.gardenmyths.com/wp-content/uploads/2017/04/bees-dying-North-America.jpg
Cytuj ten post