Ankieta: Czy nadal masz ochotę abym aktualizował stan pasieki i pisał sprawozdania ze swojego pomysłu na pasiekę w dedykowanym wątku?
TAK
OBOJĘTNE MI
NIE
[Wyniki ankiety]
 
Uwaga: To jest publiczna ankieta, więc każdy może zobaczyć na co zagłosowano.
Pasieka Warroza
Mój żłobek pszczeli



Cytuj ten post
Uwaga techniczna.
Na początku za szybkie ruchy kamerą. Aż mi się w głowie zakręciło Oczko
Cytuj ten post
(10.07.2018, 14:02)kubi napisał(a): Na początku za szybkie ruchy kamerą. Aż mi się w głowie zakręciło Oczko

To prawda. Filmik amatorka.
Pszczoły nie wymierają. Ani w Polsce ani w USA. Przeciwnie.
https://www.gardenmyths.com/wp-content/uploads/2017/04/bees-dying-North-America.jpg
Cytuj ten post
Krótkie sprawozdanie: lipiec 2018.

Pasieka delikatnie się rozrosła. Najlepszy sezon jaki miałem, tzn wciąż mam. Po pierwsze wszystkie rodziny zazimowane 2017/2018 przeżyły i pięknie rozwijały się na wiosnę. Po drugie były pożytki: szybkie i przyspieszone, ale jednak także towarowe. A może też, albo raczej przede wszystkim, moje pszczoły miały wreszcie zdolności gospodarcze. Po trzecie udało mi się namnożyć nieco rodzinek i mateczek. Hodowla matek to bardzo przyjemne zajęcie, które sprawia mi wiele satysfakcji, w tym także w obszarze wymagań dyscypliny obowiązkowości i punktualności.

W tej chwili pasiekę stanowi 6 uli produkcyjnych, żłobek z 8 odkładów-nuków z młodymi unasiennionym matkami, 2 odkłady ze starą matką, 1 ul głównie wiosenny dawca ramek z czerwiem i pokarmem (Asta pod tym kątem się sprawdziła), 1 odkład wychowujący, który pójdzie do zimy z młodą matką oraz 6 ulików weselnych na ramki nadstawkowe WZ, 1 ul warre hands-off Surwiwalówki.

W tym tygodniu w części uli został zastosowany środek leczniczy na pasożyta. Tym samym wrzeciono czasu potoczyło się tak, że moja pasieka w swojej cześci (jeszcze nie wiem jak dużej) dołączyła do systemu zwalczania głównego szkodnika pszczelarstwa, czyli roztoczy Varroa destructor.

Surwiwalówka żyje cały czas hands-off poza podkarmianiem interwencyjnym. Już ponad dwa lata od czerwca 2016. Jest jednak cieniem innych rodzin. Chyba znów nie dała rady się wyroić (pewien tego być nie mogę). Znów zajęła tylko dwa korpusy Warre (źle oceniłem to na wcześniejszym filmiku), nie rozbudowując się w porównaniu z zeszłym rokiem. Wyprodukowała jakąś ilość trutni (chyba nie za dużą), więc być może udało się jej jakoś przekazać geny. Nie sądzę aby osiągnęła więcej dzięki aktualnemu lekkiemu podkarmianiu i ewentualnemu pożytkowi nawłociowemu, który szykuje się chyba wczesny i niezły. Będzie dobrze jak zakarmi się na zimę, choć i tak nie zostawię jej w razie co, na pastwę okrutnego losu śmierci głodowej (do którego bym się przyczynił, wszak celowo i świadomie przewożąc i osadzając ją w tym miejscu), podobnie jak ostatniej zimy.

Aby nie było jednak, aż tak kolorowo, to od niedawna, widzę pojawiające się na trawie pszczoły z DWV. Smutny Mam nadzieje, że uda mi się uratować chociaż część rodzin gospodarczych. Rodziny produkcyjne na pewno na to zasłużyły, jako indywidualnie potraktowane zwierzęta gospodarskie pod moją opieką. Symbiotyczną, a może indywidualnie mutualistyczną. Tak to teraz czuję.

Pozdrawiam.
Pszczoły nie wymierają. Ani w Polsce ani w USA. Przeciwnie.
https://www.gardenmyths.com/wp-content/uploads/2017/04/bees-dying-North-America.jpg
Cytuj ten post
Myślę, że już najwyższy czas, żebyś zmienił to forum na inne.
Cytuj ten post
Na górze powtórzona ankieta jeszcze raz do tego wątku.
Zachęcam do głosowania. Dziękuję
http://forum.wolnepszczoly.org/showthread.php?tid=742
Pszczoły nie wymierają. Ani w Polsce ani w USA. Przeciwnie.
https://www.gardenmyths.com/wp-content/uploads/2017/04/bees-dying-North-America.jpg
Cytuj ten post
Nic nowego Kuba się od Ciebie nie nauczę.
Cytuj ten post
(22.07.2018, 19:28)Bączek napisał(a): Myślę, że już najwyższy czas, żebyś zmienił to forum na inne.

(22.07.2018, 19:28)Bączek napisał(a): Nic nowego Kuba się od Ciebie nie nauczę.

Co cię ugryzło? Nie chcesz, nie czytaj, ktoś Cię zmusza? Po co takie docinki?
Cytuj ten post
Borówka - a jaki "środek leczniczy na pasożyta" zastosowałeś?
Uzależniony od zapachu z ula...
Cytuj ten post
(22.07.2018, 16:24)Bączek napisał(a): Myślę, że już najwyższy czas, żebyś zmienił to forum na inne.

Nie przesadzaj !
Bez Kuby nie będzie "tak samo" !
Cytuj ten post
(22.07.2018, 21:05)Adam1969 napisał(a): Borówka - a jaki "środek leczniczy na pasożyta" zastosowałeś?

Nowatorskie ręczniki OA, według schematu eksperymentatora Randy Olivera z zacnej strony http://scientificbeekeeping.com/extended-release-oxalic-acid-progress-report-3/, chociaż są pewne wskazówki, że już stosowano i stosuje się też w Europie. Sprawdź w wątku na tym forum o kwasach w dziale o "Pszczelarstwie naturalnym" z użyciem środków leczniczych.
Pszczoły nie wymierają. Ani w Polsce ani w USA. Przeciwnie.
https://www.gardenmyths.com/wp-content/uploads/2017/04/bees-dying-North-America.jpg
Cytuj ten post
Świat się kończy. Kuba został kwasiarzem Duży uśmiech Witaj po kwaśnej stronie mocy! IMO dalej jesteś bardziej eko/bio/etc niż 99% polskich pszczelarzy.
Cytuj ten post
Nie odwaliło mi, tylko nie chcę czytać o wyższości karmienia cukrem nad nie karmieniem.
Chce się dowiedzieć co robić, żeby nie karmić.

Nie chcę też czytać o wyższości leczenia kwasami nad nie leczeniem.

O leczeniu kwasami, podawaniu cukru, eksploatowaniu pszczół mogę sobie poczytać na innym forum.

Wydawało mi się, jak zaczynałam moją karierę w Stowarzyszeniu, że na tym forum zebrała się grupa pasjonatów, którzy chcą coś dobrego zrobić dla pszczół. Borówka też do tych osób należał, przynajmniej takie odniosłam wrażenie. Ale od pewnego czasu, niestety , nie po drodze mu z ideologią i celami działalności Stowarzyszenia Wolne Pszczoły.

Ja rozumem, że pszczoły mu nie przeżyły, raz drugi, trzeci. Mnie też nie przeżyły. Trudno. Zaczynam od nowa. Może zbyt idealistycznie do tego podchodzę ale kombinuję jak zabezpieczyć pszczoły przed chorobami w sposób naturalny bez chemikaliów i bez ładowania do ula cukru. Nie grzebie, nie kombinuję, nic od pszczół nie chcę poza tym, żeby żyły Uśmiech Chcę poczytać co robią inni w tym zakresie.

A tu wchodzę sobie na forum i cóż czytam. "Twarz" tego Stowarzyszenia, Borówka propaguje karmienie cukrem i leczenie kwasami.

A już na kolana powalił mnie wywód na temat braku szkodliwości neonikotynoidów.

Ja rozumiem, że są osoby na tym forum, które leczą kwasami i podają syrop i szukają dla siebie rozgrzeszenia. Sama podam syrop jak będzie taka potrzeba, wybierając mniejsze zło. Leczyć kwasami nie mam zamiaru. Nie podoba mi się natomiast propagowanie karmienia cukrem jako remedium na śmiertelność pszczół. Dla mnie wydźwięk wypowiedzi Borówki jest taki, że nie ma sensu się starać, trzeba wrócić do tradycyjnych metod leczenia i hodowli pszczół. Dziś napisał o leczeniu kwasami i karmieniu na umór syropem, jutro będzie propagował podawanie ostrej chemii. Jego poglądy, ze skrajnie ortodoksyjnych podążają w kierunku całkowicie liberalnych. Wszystko jest dopuszczalne, żeby pszczoły przeżyły.
Cytuj ten post
Cytat:"którzy chcą coś dobrego zrobić dla pszczół. Borówka też do tych osób należał, przynajmniej takie odniosłam wrażenie. "

Zdefiniuj proszę co rozumiesz przez "dobro pszczół", to będę mógł się odnieść. Inaczej to tylko puste ideologiczne hasło, z którym nie sposób dyskutować.
Tutaj masz wątek, w którym pytam o dobro pszczół. Opisz uprzejmie proszę, co Ty przez to rozumiesz. Bez tego nie potrafię się odnieść. http://forum.wolnepszczoly.org/showthread.php?tid=1456&highlight=dobrostan+pszcz%C3%B3%C5%82
Ja osobiście chyba nigdy nie pisałem o "dobru pszczół". Pisałem za to, nawet na stronach SPNWP w pierwszym artykule o swojej pasiece i rynku produktów pszczelich, że moja główną motywacją są cele egoistyczne, a nie etyczne.

Cytat:"A już na kolana powalił mnie wywód na temat braku szkodliwości neonikotynoidów."

Niestety to manipulacja albo przekręcenie moich słów. Zakładam, że nieświadomie. Uargumentowałem dlaczego jestem za, nawet przeciw. Oczko Ty nie podajesz żadnych argumentów właśnie poza emocjonalno-ideologicznymi, a od takich chcę jak najdalej. W tym masz rację.
http://forum.wolnepszczoly.org/showthread.php?tid=774&pid=51214#pid51214

Cytat:"Ale od pewnego czasu, niestety , nie po drodze mu z ideologią i celami działalności Stowarzyszenia Wolne Pszczoły."

Nie po drodze mi z żadną ideologią pszczelarską. To nie religia, że trzeba przestrzegać przykazań. Trzeba dążyć w mojej opinii to możliwie obiektywnej prawdy, nawet kosztem gorszej reputacji osobistej, np. u Ciebie.

Bo co niby mam ukrywać, że leczę część pasieki, albo karmię część pasieki w imię ideologii? To chyba pomyliłaś adresata tego postulatu. Część na tym forum uważa, że całkowicie nie leczę (pisząc o mnie m.in. w różnych wątkach czy podając za przykład), bo tak było 4 lata i o tym często pisałem.

Należy się więc to sprostować, aby dążyć do prawdy i przedstawiać światu prawdę zgodną z faktami. Bo wyznaję zasadę, że tylko prawda jest ciekawa, jak mówił jeden pisarz. A poza tam to mój wątek o mojej pasiece, do którego 15 osób opowiedziało się wcześniej, że chcą abym pisał sprawozdania z pasieki. Nie podoba Ci się to nie czytaj. Koszu dobrze napisał. Możesz zawsze użyć osobistego blokowania komentarzy, zamiast domagać cenzury praktyk i poglądów pszczelarskich w imię fanatyzmu ideologicznego, który jest węższy niż regulamin forum. Forum ma dział o leczeniu, który pisze się o leczeniu. Nie podoba Ci się to, to jest Twój problem. Napisz do administracji forum, aby zmieniła zasady i działy forum.

Cytat:"Ja rozumiem, że są osoby na tym forum, które leczą kwasami i podają syrop i szukają dla siebie rozgrzeszenia"
Rozgrzeszenia? No nieźle. Ja inaczej traktuje pszczelarstwo. To chyba nie ja jednak pomyliłem forum. Oczko Ale kto wie jak to będzie.
Pszczoły nie wymierają. Ani w Polsce ani w USA. Przeciwnie.
https://www.gardenmyths.com/wp-content/uploads/2017/04/bees-dying-North-America.jpg
Cytuj ten post
(23.07.2018, 14:03)Bączek napisał(a): Nie odwaliło mi, tylko nie chcę czytać o wyższości karmienia cukrem nad nie karmieniem.
Chce się dowiedzieć co robić, żeby nie karmić.

Nie chcę też  czytać  o wyższości leczenia kwasami nad nie leczeniem.

O leczeniu kwasami, podawaniu cukru, eksploatowaniu pszczół mogę sobie poczytać na innym forum.

To nie czytaj? Nie rozumiem po co jesteś przy tym nie miła dla Kuby.

Nie chcesz czytać o karmieniu cukrem? To nie czytaj również postów Bartka, Łukasza, Szymona, mam wymieniać dalej?

By nie karmić musisz nie zabierać miodu, ale gdy go nie ma, to nakarm swoje pszczoły. Ot cała filozofia.


Stowarzyszenie zrzesza ludzi różnie rozumiejących pszczelarstwo naturalne, kolejny raz przypomnę, PN to nie jest Treatment Free. Nie chcesz czytać o kwasach, a o tymolu możesz? Łukaszowi, czy Krzyśkowi też zabronisz pisać na forum? Używali tymolu.

Jak nie dokarmię, a użyję kwasu mlekowego, to mogę jeszcze pisać?
A jak dokarmię, lecz nie użyję kwasu?
Weź się ogarnij, bo masz zapędy totalitarne.


Kwasy są PN, skoro cukier też jest PN.
Cytuj ten post
Bycie "Twarzą Stowarzyszenia" do czegoś zobowiązuje.

W mojej ocenie poszła w świat informacja, że hodowla pszczół bez chemii jest bez sensu i się nie uda. Trzyletnie starania w celu pokazania pszczelarzom, że można hodować pszczoły bez chemii wzięły w łeb.

Koszu, czyżbyś był w tej grupie, która ma wyrzuty sumienia?

Nie jestem dla Borówki niemiła. Piszę co myślę o tej sprawie, grzecznie i w sposób konstruktywny, tak mi się przynajmniej wydaje.

Borówka, nie mam zamiaru z Tobą polemizować. I nie łap mnie za słówka. Nie mam nic więcej w tej sprawie do powiedzenia.
Cytuj ten post
(23.07.2018, 15:02)Bączek napisał(a): Borówka, nie mam zamiaru z Tobą polemizować.

Piszesz w wątku o mojej pasiece i pod moim komentarzem, bezpośrednio się odnosząc do mnie więc nie dziw, że ja się do tego odnoszę.
Napisałaś postulat, że mam odejść z forum. Jak widzisz Twoja prośba jest kontrowersyjna, i nie wszyscy się z nią zgadzają. Zobaczymy co będzie dalej.

To nie oczekuj, że zmienię opinię (a zawsze jestem otwarty na zmianę, co chyba widać, bo mnie za to krytykujesz), jeżeli nie chcesz polemizować. Co mam wierzyć w Twoją zideologizowano-etyczną opinię, na zasadzie bo tak. Bo to jest bliższe Twojemu wyimaginowanemu dobru pszczół, którego się nie definiuje? Nie ten adres, jak napisałem. To tyle. Tak nie da się dyskutować. Forum jest m.in. od dyskusji. Tutaj ma być wymiana różnych opinii w zakresie jaki przewiduje regulamin i stworzone działy. Chcesz zmiany, to nie do mnie postulat.

Bycie zwykłym członkiem SPN nie zobowiązuje do niczego poza przestrzeganiem statutu, a pisanie na forum do niczego poza przestrzeganiem regulaminu.
Pszczoły nie wymierają. Ani w Polsce ani w USA. Przeciwnie.
https://www.gardenmyths.com/wp-content/uploads/2017/04/bees-dying-North-America.jpg
Cytuj ten post
Cytat:By nie karmić musisz nie zabierać miodu, ale gdy go nie ma, to nakarm swoje pszczoły. Ot cała filozofia.

Koszu to też nie jest takie proste. Moje ule produkcyjne miały w zasadzie zostawiony ponad żelazny zapas 10-20 kg miodu.
Ale co z ulikami weselnymi, w których gryzą się matki i odkładami, które stworzyłem, a wiem z praktyki, że u mnie jest totalna posucha pomiędzy niepewną lipą i niepewną nawłocią. Przecież wiadomo, że w zasadzie uliki weselne się karmi cały czas, poza momentem kiedy jest wziątek towarowy. Najczęściej komora do karmienia jest na stałe w takim uliku. To co mam zepsuć sobie całą hodowlę i namnożenie pasieki z odkładów jedno-dwuramkowych i zagłodzić pszczoły w imię ideologii?

Jak pisałem gdzie indziej. Co innego jak ktoś bawi się w totalne hands-off i obserwuje sobie latające pszczoły, a co innego jak ktoś bawi się, nawet w małoskalową, gospodarkę pasieczną, w pszczelarstwo.
Ale jak pisałem. U mnie rodzina hands-off w warre w której się nic nie zabiera, nic nic nie leczy od ponad dwóch lat i nic nie rusza, też wymaga podkarmienia. Też mam pozwolić jej paść w imię ideologii i zaczynać od zera lub z jednym ulikiem?
Pszczoły nie wymierają. Ani w Polsce ani w USA. Przeciwnie.
https://www.gardenmyths.com/wp-content/uploads/2017/04/bees-dying-North-America.jpg
Cytuj ten post
Ankieta: Czy nadal masz ochotę abym aktualizował stan pasieki i pisał sprawozdania ze swojego pomysłu na pasiekę w dedykowanym wątku?

Jeszcze raz proszę zagłosować. Zwłaszcza osoby, które odniosły się do ostatniego komentarza lub głosowały wcześniej ale nie tylko. Uszanuję decyzję użytkowników forum. Nic na siłę. W końcu piszę to m.in. dla Was. Dla siebie to sobie mogę do prywatnego pamiętnika. Dziękuję za jakikolwiek głos.

http://forum.wolnepszczoly.org/showthread.php?tid=742
Pszczoły nie wymierają. Ani w Polsce ani w USA. Przeciwnie.
https://www.gardenmyths.com/wp-content/uploads/2017/04/bees-dying-North-America.jpg
Cytuj ten post
Cytat:Trzyletnie starania w celu pokazania pszczelarzom, że można hodować pszczoły bez chemii wzięły w łeb.

W moim przypadku (a rozmawiamy w wątku o mojej pasiece) to częściowo prawda. Pisałem dawno temu w tym wątku, że odniosłem porażkę w eksperymentowaniu metodami podobnymi do tych jakie Ty stosujesz, czyli minimalizacji ingerencji. Bo co mam pokazywać pszczelarzom? Upadki pasieki i rodziny zdechlaki jako sukces? Pisałem też to na blogu, do którego linkowałem również tutaj, tłumacząc dlaczego. Pisałem, że będę wprowadzał zmiany i próbował innych metod. Podawałem w innych wątkach, że interesują mnie metody Randy Olivera, Thomasa Seeleya, Webstera, Palmera, Dworskiego i innych, w tym farmaceutycznego i mechanicznego usuwania roztoczy. Co do karmienia cukrem to też chyba wystarczająco na ten temat napisałem łącznie z samokrytyką, dlaczego zmieniam praktykę i będzie to najbardziej widoczna pewnie zmiana. Także kto śledził moje posty, to nie powinno być to dla niego wielkim zaskoczeniem, ani wielką rewolucją. Mam prawo do zmiany poglądów i metod praktycznych pszczelarskich w tym zakresie (regulaminowym) i nie mam zamiaru tego ukrywać. Nie jestem już zwolennikiem rewolucyjnego podejścia do TF. Jestem zwolennikiem podejścia ewolucyjnego.

Natomiast czy użytkownicy forum, chcą abym dalej pisał o swojej pasiece, to inna historia. Zapraszam do ankiety.
Pszczoły nie wymierają. Ani w Polsce ani w USA. Przeciwnie.
https://www.gardenmyths.com/wp-content/uploads/2017/04/bees-dying-North-America.jpg
Cytuj ten post
(23.07.2018, 15:02)Bączek napisał(a): Koszu, czyżbyś był w tej grupie, która ma wyrzuty sumienia?

Myślę, że powinien. Od niego się o niej dowiedziałem o ręcznikach OA, w tym propagującym poście tę metodę, na naszym forum:
http://forum.wolnepszczoly.org/showthread.php?tid=267&pid=46466#pid46466

Koszu do spowiedzi. Oczko
Pszczoły nie wymierają. Ani w Polsce ani w USA. Przeciwnie.
https://www.gardenmyths.com/wp-content/uploads/2017/04/bees-dying-North-America.jpg
Cytuj ten post
(23.07.2018, 16:52)Borówka napisał(a):
Cytat:Trzyletnie starania w celu pokazania pszczelarzom, że można hodować pszczoły bez chemii wzięły w łeb.

W moim przypadku (a rozmawiamy w wątku o mojej pasiece) to częściowo prawda. Pisałem dawno temu w tym wątku, że odniosłem porażkę w eksperymentowaniu metodami podobnymi do tych jakie Ty stosujesz, czyli minimalizacji ingerencji. Bo co mam pokazywać pszczelarzom? Upadki pasieki i rodziny zdechlaki jako sukces? Pisałem też to na blogu, do którego linkowałem również tutaj, tłumacząc dlaczego. Pisałem, że będę wprowadzał zmiany i próbował innych metod. Podawałem w innych wątkach, że interesują mnie metody Randy Olivera, Thomasa Seeleya, Webstera, Palmera, Dworskiego i innych, w tym farmaceutycznego i mechanicznego usuwania roztoczy. Co do karmienia cukrem to też chyba wystarczająco na ten temat napisałem łącznie z samokrytyką, dlaczego zmieniam praktykę i będzie to najbardziej widoczna pewnie zmiana. Także kto śledził moje posty, to nie powinno być to dla niego wielkim zaskoczeniem, ani wielką rewolucją. Mam prawo do zmiany poglądów i metod praktycznych pszczelarskich w tym zakresie (regulaminowym) i nie mam zamiaru tego ukrywać. Nie jestem już zwolennikiem rewolucyjnego podejścia do TF. Jestem zwolennikiem podejścia ewolucyjnego.

Kuba. Nie da się "mieć ciastko i zjeść ciastko" Nie można być twarzą Stowarzyszenia Wolne Pszczoły a prywatnie pisać: nie nie panowie ja to prywatnie takich metod nie stosuję, U mnie obowiązują cukier i kwasy. To że pisałeś o zmianie podejścia Cię w żaden sposób nie usprawiedliwia.

Oczywiście masz prawo zmienić podejście. Ale wtedy trzeba napisać. Wiecie Panowie, ale ja nie do końca identyfikuję się z waszą ideologią. A ponieważ się nie identyfikuję, to muszę się pożegnać. Myślę, że wszyscy zrozumieją i na pewno nie jednemu będzie żal. Mnie pewno też. Ty tymczasem próbujesz ideologię nagiąć pod siebie.

Na prawdę nie chce mi się już dyskutować na ten temat. Dyskusja z Tobą jest ciężka bo nigdy albo rzadko przyznajesz rację. Zawsze na koniec wytoczysz działo pancerne na obronę swojego stanowiska. A przecież powszechnie wiadomo, że nie ma ludzi nieomylnych. Weź to może czasem pod uwagę zabierając głos w jakiejś dyskusji. Teraz już na prawdę koniec Duży uśmiech
Cytuj ten post
(23.07.2018, 18:42)Bączek napisał(a): Kuba. Nie da się "mieć ciastko i zjeść ciastko" Nie można być twarzą Stowarzyszenia Wolne Pszczoły a prywatnie pisać: nie nie panowie ja to prywatnie takich metod nie stosuję, U mnie obowiązują cukier i kwasy. To że pisałeś o zmianie podejścia Cię w żaden sposób nie usprawiedliwia.

Szanowny Bączku!

Mamy tutaj do czynienia z dużym nieporozumieniem.

Cały czas piszesz o PN i TF jakby to miała być dla mnie ideologia. Szkoda, że jednocześnie sama nie tłumaczysz swojej ideologicznej etyki (dobra i zła, dobrych i złych informacji, dobrych i złych praktyk, słusznych poglądów i nieprawidłowych) w związku z tym nie mogę tego traktować poważnie. O tym jeszcze później.

Ogólnie to z tego co wiem większość członków SPN używa jakiś metod leczniczych. To po pierwsze. W tym przedstawiciel i nie jest to tajemnica, bo można poczytać o tym na blogu i na forum.

Po drugie to chyba pomyliłaś stowarzyszenia i forum. PN to nie jest tylko radykalne nieleczenie. Na tym forum również piszemy o mechanicznym i farmaceutycznym leczeniu dopuszczonym regulaminem jako stowarzyszeniowym w celach statutowych. Od samego początku. Można o tym dyskutować i propagować takie leczenie w dowolnej ilości komentarzy, jako leczenie długofalowe zmierzające do "powrotu do zasad selekcji pszczoły miodnej sprzyjającej ewolucji gatunku w kierunku przystosowania do bieżących warunków środowiska (i tu mogą to być neonikotynoidy na polach) i wypracowanie metod sprzyjających naturalnej tolerancji na zagrożenia obecne w pasiekach." Tak jak choćby Randy Oliver czy Osterlund. Jeszcze w prelekcji Bartka na konferencji, masz wyraźne powiedziane, że niektórzy z nas stosują metody podobne / analogiczne do Oliverowskich czy Osterlunda (nie jestem pewien czy tego drugiego). Właściwie to jak napisałem większość członków SPN, coś tam leczy, według mojej wiedzy. Oliver leczy kwasami. Propaguje między innymi ręczniki OA. To są metody regulaminowe i można je propagować. Mieliśmy nawet tłumaczyć jakiś artykuł Olivera. Więc chyba Ty pomyliłaś forum, skoro już stawiasz tak sprawę.

Otóż można propagować SPN i propagować metody leczenia zmierzające do wyżej wymienionego celu w dowolnej ilości. Metafora o ciastku nie ma tutaj zastosowania. To, że akurat Ty popierasz opcję radykalną i jak widzę fanatyczną, nie ma nic do rzeczy. To Twój prywatny wybór.

Cytat:Oczywiście masz prawo zmienić podejście. Ale wtedy trzeba napisać. Wiecie Panowie, ale ja nie do końca identyfikuję się z waszą ideologią.

Wciąż nie rozumiesz. Nie identyfikuje się z żadną IDEOLOGIĄ pszczelarską więc nie mogę się identyfikować z ideologią SPN. To pozwala mi w każdej chwili zmienić metody wraz z kolejnymi informacjami wiedzy teoretycznej i doświadczenia, jak tylko okażą się DLA MNIE nieskuteczne. I nigdy nie pisałem inaczej. DOWÓD:

Marzec 2015 zaraz po założeniu SPNWP z wątku LECZYĆ CZY NIE LECZYĆ
""Wszystko zależy jakie kto ma priorytety. Jeśli ktoś akceptuje dobór naturalny i krewniaczy oraz darwinizm społeczny i toleruje śmiertelność swojej pasieki w 50-70% na początku a nawet 100% to droga otwarta. Mi się podoba różnorodność podejścia. Nie uważam, że tylko ja mam rację. Po prostu mamy inne metody to dojścia do wspólnych celów i walki z tym co jest powszechne. Nie upieram się, ze w przyszłości nic nie zmienię ze swojego podejścia...."
http://forum.wolnepszczoly.org/showthread.php?tid=36&pid=301&highlight=Wszystko+zale%C5%BCy+jakie+kto+ma+priorytety#pid301

Więc teraz zmieniłem podejście. Częściowo LECZYĆ wedle zasad SPN, co najmniej częściowo podchodząc do tematu ewolucyjnie. Tyle. Także kolejny raz napiszę. To Ty masz problem ze zrozumieniem forum i statutu SPN. Nie ja. Domyślam, że masz inne zdanie. Trudno. Nic na to nie poradzę. Ale nie będę się upierał, kiedy Twoje zdanie uzyska powszechność.

Ja nie wstępowałem do stowarzyszenia traktując ten temat IDEOLOGICZNIE. Tak po prawdzie to ja w ogóle nie wspieram ideologicznego sterowania informacją społeczną. To, ze niektórzy (np. pewnie Ty) traktują temat ideologicznie to już Twój wybór. Ja to toleruję, ale nie identyfikuję się. Chociaż nasilające się profanatyczne tendencje ideologiczne zniechęcają, bo nie zamierzam się z tym identyfikować tak po prawdzie i w przyszłości. Ja jak testowałem podejście radykalne, nie miałem problemu z tolerancją podejścia ewolucyjnego z leczeniem i karmieniem. Sam optowałem za wydzieleniem działu aby leczący mogli czuć się na forum bezpiecznie. Ty masz widzę problem z tolerancją nieideologicznego podejścia, podejścia do leczenia PN i karmienia PN.

Sądziłaś, że jestem bojownikiem zakonu ideologicznego? Myliłaś się. Nie doczytałaś. Ale też przyznaję, że często mogłaś mieć takie wrażenie. Przepraszam za to ponownie teraz personalnie, bo już przeprosiłem w oświadczeniu grupowo na forum dawno.

Cytat:A ponieważ się nie identyfikuję, to muszę się pożegnać. Myślę, że wszyscy zrozumieją i na pewno nie jednemu będzie żal. Mnie pewno też. Ty tymczasem próbujesz ideologię nagiąć pod siebie.

Patrz wyżej. Według mnie to Ty masz problem ze zrozumieniem regulaminu. Nie widzę powodu dopóty trzymam się regulaminu forum. Preferuję swobodę wypowiedzi na temat poglądów i opisu praktyk w tym zakresie i nie podobają mi się pomysły tego ograniczania. O leczeniu regulaminowym można pisać do woli. To forum to nie tylko nieleczenie i nie karmienie.

Cytat:Na prawdę nie chce mi się już dyskutować na ten temat./quote]

Sama zaczęłaś i po kolejnej Twoje wypowiedzi piszesz, że Ci się nie chce dyskutować. To nie dyskutuj. Takie uwagi znajduję jako nieeleganckie. 

 [quote]Dyskusja z Tobą jest ciężka bo nigdy albo rzadko przyznajesz rację.[

Mylisz się i to przecież bardzo łatwo udowodnić. Przecież publicznie przyznałem w oświadczeniu na tym forum do pomyłki, że rację mieli inni co do karmienia, którzy mnie przekonywali, na tym forum, że karmić warto. A ja przeprosiłem do namawiania do czegoś innego bez należytego sprawdzianu.

Ciężka może być jak się nie podaje argumentów, jak np. z dyskusji o neonikotynoidach, a napisze się, że kolana mi opadają, że nie dbam o "dobro" pszczół. Zapoznałaś się w ogóle z materiałami, które udostępniłem? Bo ja zawsze jak z kimś dyskutuję, z powodów merytorycznych, ale także z szacunku do dyskutanta, staram się zapoznać w jego materiałami. Oczywiście w zdroworozsądkowej ilości.

 
Cytat:Zawsze na koniec wytoczysz działo pancerne na obronę swojego stanowiska.

W zasadzie to ja bronie się przed Twoimi oskarżeniami w tej chwili. Atakujesz mnie w wątku o mojej pasiece i zdziwiona, że się bronię? Masz zły dzień czy jak?

Cytat:A przecież powszechnie wiadomo, że nie ma ludzi nieomylnych.

Otóż to. Więc dlatego dzisiaj też nie deklaruję, że się na pewno nie mylę, i znów czegoś nie zmienię. 


Teraz przyznaję się do kolejnej pomyłki. Otóż na początku działalności forum szydziłem z hasła pszczelarzy, które prawi, że dobrze jest przekonywać do jakiś poglądów pszczelarskich po 4-letnim doświadczeniu z pszczołami. Żywymi pszczołami i nie na 1-2 ulach, czy słabych rodzinkach. Sam to wyśmiewałem. Przepraszam. Dziś przyznaję rację kolegom, którzy słusznie stawiają ten postulat. Mają rację. Myliłem się. Byłem za mało pokorny. Posypuję głowę popiołem. Cóż.... 

EDYCJA:

Kończmy ten temat proponuję. Jak widać, jest spore nieporozumienie co do doprecyzowania celów, zakresu propagandowego i  charakteru po co się aktywizujemy prospołecznie. Na dzień dzisiejszy masz ankietę. Zagłosuj proszę na NIE i jeżeli Twoja opinia uzyska powszechność użytkowników forum, stanie się jak sobie życzysz.
Pszczoły nie wymierają. Ani w Polsce ani w USA. Przeciwnie.
https://www.gardenmyths.com/wp-content/uploads/2017/04/bees-dying-North-America.jpg
Cytuj ten post
(23.07.2018, 15:02)Bączek napisał(a): Bycie "Twarzą Stowarzyszenia" do czegoś zobowiązuje.

Chyba ominął mnie casting na "Twarz Stowarzyszenia". Dlaczego wybrałaś Kubę?!? A może tak naprawdę nikt go nie wybrał? Nie przypominam sobie bym ja go wybierał. Dla mnie twarzą stowarzyszenia jest nadal bardziej Łukasz, czy Bartek. Twarzą są wszyscy członkowie. Kuba dużo pisze, sieje wręcz postami i kocha się w zbieraniu informacji i argumentowaniu swoich aktualnych przemyśleń (nie mylić z poglądami). Jest w tym do tego naprawdę dobry i zaskakuje mnie niejednokrotnie jego zdolność wyciągania starych postów i informacji znikąd, ale równie dobrze sama możesz to robić i sama stać się aktywna. W skrócie: Bączek na "Twarz Stowarzyszenia"!
A Kubę ten wymyślony tytuł do niczego nie zobowiązuje, dopóki jest zgodny ze statutem i regulaminem. A mamy bardzo elastyczny statut i regulamin. Można nawet stosować apiwarol w swoich pasiekach, trzeba jedynie część pasieki nim nie leczyć. 

(23.07.2018, 15:02)Bączek napisał(a): W mojej ocenie poszła w świat informacja, że hodowla pszczół bez chemii jest bez sensu i się nie uda. Trzyletnie starania w celu pokazania pszczelarzom, że można hodować pszczoły bez chemii wzięły w łeb.

Be Ze Du Ry. Łukasz ma pszczoły bez chemii, co ma to do Kuby? Jak porażki Kuby cokolwiek zmieniły? Sądzisz, że coroczne raporty, o padnięciu całej lub większości pasieki udowadniały, że można? Niby jak? Dlaczego nie zajmiesz się swoim udowadnianiem, że można? Każdy ma swoją ścieżkę. Czy jak opiszę, że użyłem w tym roku kwasu mlekowego, to zrobisz mi taki sam wpis, że to forum już nie jest dla mnie? Skąd wiesz jakie Kuba ma plany? Ja np leczę, żeby rozmnożyć rodziny i by móc później nie leczyć. Bartek swego czasu promował model ekpansywny, dziel i rządź, czyli rozmnóż na potęgę (co równa się z karmieniem cukrem na potęgę) i prześcignięcie roztocza. Jest wiele strategi dojścia do PN i TF, będące przejściowo dalekie od PN i TF. Zajmij się więc może własną strategią.

(23.07.2018, 15:02)Bączek napisał(a): Koszu, czyżbyś był w tej grupie, która ma wyrzuty sumienia?

Mogę wiedzieć co mi się zarzuca? Bo wyrzutów sumienia nie mam najmniejszych. Zimowla na miodzie, nie leczenie, matki naturalne z mateczników, plastry naturalne bez węzy, bez drutu, jakie mam mieć niby wyrzuty? Jestem w wielu aspektach bardziej PN niż wszyscy TF.  Słuchając co niektórych z TF, zastanawiałem się czy TF powinno być w stowarzyszeniu PN, bo niejednokrotnie, jest mu bardzo odległe. Szczególnie te modele ekspansywne, węza, zmniejszanie komórki, wycinanie czerwiu i podobne historie.
Idąc dalej w przemyśleniach, doszedłem jednak do wniosku, że w PN i tak najbardziej nienaturalny jest sam pszczelarz i samo pszczelarstwo. Stąd TF nie jest tak straszne, ani karmienie cukrem, ani leczenie, wszystko jest kwestią skali. Jeśli możesz tego nie robić i nie robisz, to jesteś PN, jeśli możesz tego nie robić, a robisz, to odchodzisz od PN. Jeśli zbliża Cię to do celu PN/TF/Hands-off to można przymknąć oko na wiele rzeczy, jak robisz to dla zysku, to nie różnisz się niczym od zadymiających apiwarolem komercyjnych pszczelarzy.
To nie metody, a filozofia idąca za nimi, jest dla mnie wyznacznikiem PN. Każdy ma prawo dzielić się wiedzą i doświadczeniami, nie mam zamiaru ich oceniać, tak jak Ty to robisz. Że niby moje jest bardziej mojsze niż twojsze? A gówno prawda, moje jest moje, twoje jest twoje i nikomu do tego co moje, a co twoje. To forum jest do wymiany wiedzy i doświadczeń, a nie do oceny ideologicznej. 

(23.07.2018, 15:02)Bączek napisał(a): Nie jestem dla Borówki niemiła. Piszę co myślę o tej sprawie, grzecznie i w sposób konstruktywny, tak mi się przynajmniej wydaje.


Ok. To sądzę, że najwyższa pora abyś zmieniła to forum na inne. Niczego się od Ciebie nie nauczyłem i niczego się już chyba nie nauczę. Rozumiem, że akceptujesz formę w jakiej to mówię, grzecznie i konstruktywnie, tak mi się przynajmniej wydaje.

Pozdrawiam i skłaniam do przemyśleń, bo nie będę już zaśmiecał Kubie JEGO wątku, ale trochę mnie to zbulwersowało.
Koszu


PS1 do Kuby: To o miodzie to było uproszczenie Oczko Ale tak naprawdę do tego się to sprowadza, a powyżej opisałem co przez to rozumiem.

PS2 do Bączka: Oczywiście Cię nie wyganiam z forum, bo uważam, że każdy ma prawo do swojej opinii, do póki szanuje odmienne opinie innych. 
Cytuj ten post
1.Koszu. Niepotrzebnie występujesz jako adwokat Kuby. Kuba jak widać obronić potrafi się sam.
2. Uzurpujesz sobie prawo do bycia "Twarzą Stowarzyszenia". To wskaż gdzie ta Twoja twarz się pokazuje. Kubę znam. Widzę go na filmikach. Udziela się na forum. A Ty? Gdzie jesteś? Wskaż mi bo jakoś  nie zauważyłam żebyś się specjalnie udzielał.
3. Ode mnie nic się nie nauczysz. Mogę Ci zagwarantować, bo sama nic nie umiem Duży uśmiech
4. A w ogóle to jesteś złośliwy i nie podajesz żadnych rzeczowych argumentów. Ale chyba w Warszawie tak mają Duży uśmiech
5. Skończmy tę dyskusję, bo nie wnosi nic konstruktywnego. Jak Kuba przypadkiem zmieni forum, to też się od Niego dużo nauczysz, bo dalej będzie pisał tylko gdzie indziej i w innym stylu. Więc nie rozpaczaj Duży uśmiech Pozdrawiam Cię serdecznie.
Cytuj ten post
(24.07.2018, 05:01)Bączek napisał(a): 1.Koszu. Niepotrzebnie występujesz jako adwokat Kuby. Kuba jak widać obronić potrafi się sam.
2. Uzurpujesz sobie prawo do bycia "Twarzą Stowarzyszenia". To wskaż gdzie ta Twoja twarz się pokazuje. Kubę znam. Widzę go na filmikach. Udziela się na forum. A Ty? Gdzie jesteś? Wskaż mi bo jakoś  nie zauważyłam żebyś się specjalnie udzielał.
3. Ode mnie nic się nie nauczysz. Mogę Ci zagwarantować, bo sama nic nie umiem Duży uśmiech
4. A w ogóle to jesteś złośliwy i nie podajesz żadnych rzeczowych argumentów. Ale chyba w Warszawie tak mają Duży uśmiech
5. Skończmy tę dyskusję, bo nie wnosi nic konstruktywnego. Jak Kuba przypadkiem zmieni forum, to też się od Niego dużo nauczysz, bo dalej będzie pisał tylko gdzie indziej i w innym stylu. Więc nie rozpaczaj Duży uśmiech Pozdrawiam Cię serdecznie.

1. Bączku. Niepotrzebnie występujesz jako oskarżyciel i sędzia Kuby. Kuba jak widać potrafi myśleć sam. Ja nie znoszę myślowego totalitaryzmu. Jakby Ciebie ktoś wypraszał z forum, a czytałbym akurat Twoje posty, też bym zareagował w ten sam sposób.
2. Przeczytaj jeszcze raz ten akapit, tym razem ze zrozumieniem i napisz mi gdzie sobie cokolwiek uzurpuję. Raczej to ja nadałem Ci rolę Twarzy, liczę że przejmiesz ją od Kuby.
3. Nie wiem czy jest się z czego cieszyć Duży uśmiech Może pora się dokształcić? W PN nie promujemy ignorancji, PN wymaga jeszcze głębszego zrozumienia biologii pszczół, niż normalne pszczelarstwo.
4. Jak nie podaję argumentów? Pół mojego posta to lanie wody i zero konkretów tak? To co mam powiedzieć o twoich? I co ma do tego moja obecna lokalizacja? Widzę, że Kraków nadal nie może przeżyć przeniesienia stolicy Duży uśmiech Bo moja lokalizacja, to w Twoich oczach niby rzeczowy argument. Przyganiał kocioł garnkowi. Nie odniosłaś się do żadnego mojego argumentu - tyle jeśli chodzi o rzeczową dyskusję, zabiłaś ją w zarodku.
5. Owszem skończymy bo to nie ma sensu, jak Ty przypadkiem zmienisz forum, też nie będę rozpaczał. Chce byś wiedziała, że nie jestem niemiły ani agresywny w stosunku do Ciebie, parafrazuje Twoje własne słowa i odbijam w Twoją stronę, bo uważam, że są poniżej pasa. Pozdrawiam Cię serdecznie Uśmiech
Cytuj ten post
ad. 2. Jeszcze co do tej twarzy. Zgadzam się w pełni z Tym co Kosz napisał. Co do filmików i bloga, nigdzie tam nie ma nawet słowa o SPN. Nie linkuje do SPN ani do forum. EDYTA: przepraszam raz wspomniałem luźno na blogu o forum, ale to nadal mój blog. Hipotetycznie na swoich kanałach mógłbym pokazać pasiekę, którą nie prowadzę wedle reguł SPN. Występuje indywidualnie, tak samo jak na forum: jako użytkownik. Ekstremalnie rzadko się wypowiadam się na forum w liczbie mnogiej czy występuje jako reprezentacja SPN, tudzież odnoszę się do stowarzyszenia, a już na pewno nie w wątku o mojej pasiece. Tutaj mogą opisywać swoje pasieki ludzie, którzy w ogóle nie są w SPN i nie prowadzą pasieki według naszych reguł. Tobie się coś pomyliło droga koleżanko i to srogo. To inni (nie ja) często się powołują się i przywołują stowarzyszenie na swoich kanałach, jak i w ogóle na zewnątrz, piszą i mówią w liczbie mnogiej, więc to widocznie oni prosperują do bycia twarzami. Założę się, że SPN ma łatkę takich światopoglądów (również "dzięki" Tobie), które ja nie propaguję i która mi nie odpowiada, a jakoś nie mam pretensji. Zresztą, w mojej opinii, gdybyś chciała dbać inteligentnie o dobro stowarzyszenia, to byś takie sprawy chciała załatwiać inaczej.
Pszczoły nie wymierają. Ani w Polsce ani w USA. Przeciwnie.
https://www.gardenmyths.com/wp-content/uploads/2017/04/bees-dying-North-America.jpg
Cytuj ten post
Kuba raz piwo wypiłeś i nazywa się Ciebie alkoholikiem... Widać co było wcześniej już się nie liczy.
Cytuj ten post
(24.07.2018, 08:15)MN napisał(a): Kuba raz piwo wypiłeś i nazywa się Ciebie alkoholikiem... Widać co było wcześniej już się nie liczy.

Bardzo ładne Oczko
==                  Apibus ibi mel                   ==
++ Antymizofobiczna Antydezynfekcyjnosc Pszczelarska ++
Cytuj ten post
Chyba jednak warto, zgodnie z ustaleniami, pogadać na najbliższym zjeździe o pryncypiach. Jak wspólnie ustalimy, że tworzymy zamkniętą grupę, do której można dołączyć tylko po spełnieniu konkretnych warunków nie podlegających dyskusji, to może nie będzie wówczas problemów kto jest bardziej za... A jak ustalimy, że jeśli u nas czegoś nie wolno, a bardzo się chce, to można, to również wtedy będzie wszystko w porządku. Podstawa, to jasna i klarowna umowa społeczna i przestrzeganie przyjętych zasad, bo inaczej się pogubimy w dyskusjach o niczym i śmiertelnie poobrażamy.
Może warto na naszej stronie napisać pogrubioną czcionką, że Stowarzyszenie nie bierze odpowiedzialności za to, co piszą jego członkowie na Forum.
Jeszcze tak nie było, żeby jakoś nie było.
Cytuj ten post