Banalne pytania Modliszqowe
#61
to jedź do takiej, co ma adrenalinę na podorędziu Duży uśmiech - mnie dziabnęła raz w życiu lat temu 10 - jak fotografowałam koniczynę - zupełnie bez powodu - przeżyłam , więc wiem, że żyć będę Uśmiech
Fakty nie przestaną istnieć z powodu ich ignorowania 
Jola
Cytuj ten post
#62
bylebyś się nie przekręcił przed kupnem... Oczko
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
#63
(17.07.2016, 17:54)Modliszqa napisał(a): Mam też w jednym z uli piękną motylicę ... Miałam skorki - ale pszczoły je wybiły - a motylica owa panoszy się, fruwa radośnie i czeka aż ja ją wybiję Smutny

A po kiego chcesz wybijać to miłe pożyteczne stworzenie?
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
#64
a po kiego pszczoły wybiły skorki, które im nie zagrażały nijak ? przewrotna jestem jak pszczoła Uśmiech
Fakty nie przestaną istnieć z powodu ich ignorowania 
Jola
Cytuj ten post
#65
(17.07.2016, 21:01)Modliszqa napisał(a): a po kiego pszczoły wybiły skorki, które im nie zagrażały nijak ? przewrotna jestem jak pszczoła Uśmiech

Ale Barciaka nie wybiły. Sugerujesz, ze jesteś mądrzejsza niż pszczoły co im potrzeba w ulu. Mhm "ciekawe" podejście.
Ja bym się cieszył, że w tak nieprzyjemnie nowym ulu mam Barciaki. Niestety w moich nowych tegorocznych jeszcze nie ma. Smutny



z forum BeeSource:
Bernhard Heuvel (Niemcy) nie leczy od 2003

"
Cytat:We wszystkich moich surwiwalowych ulach (ulach treatment free bez leczenia i karmienia) występują Barciaki"


"W naturze Barciaki występują we wszystkich ulach a nie tylko w opuszczonych. Pszczoły trzymają je na odległość ale dopuszczają na tyle, że mogą żyć i pracować. Moje wszystkie pszczoły bez leczenia mają Barciaki." 

Natura zna partnerstwo komensalizm, mutualizm, koegzystencję.

W naturze jest więcej kooperatywy niż gdziekolwiek indziej. W rzeczywistości masz więcej komórek mikrobów niż ludzkich w Twoim ciele. Żyjesz z towarzyszami. Jesteś przykładem kooperatywy sensu istnienia. Tak samo jak pszczoły. Jesteśmy partnerami dla pszczół albo nie. I pszczoły są naszymi partnerami.

Jeżeli Twoje mikroby towarzysze zdecyduję się opuścić partnerstwo z Tobą, ponieważ Twoje mikroby zdecydują się posłuchać filmiku znalezionego na jutubie, umrzesz w ciągu dnia lub dwóch. Życie potrzebuje stałego partnerstwa i kooperatywy. "
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
#66
To ciekawe obserwacje bo u mnie ani skorków ani barciaków nie ruszają.
Cytuj ten post
#67
Borówko - ja szanuję Twoją wiedzę i nie oczekuję, żebyś szanował moją Duży uśmiech Ale zdecydowanie wolę chrząszcze , błonkówki i skorki niż mole Uśmiech Chociaż... motyle kocham Uśmiech
Fakty nie przestaną istnieć z powodu ich ignorowania 
Jola
Cytuj ten post
#68
(17.07.2016, 19:42)Akam napisał(a): Swoją drogą to chyba nigdy nie użądliła mnie pszczoła. Muszę przejechać się do jakiejś pasieki i dać się dziabnąć żeby się nie okazało że kupię pszczoły i się przekręcęDuży uśmiech

Niemiarodajny test. Lepiej zrobić padania krwi na konkretne aminokwasy. Teraz nie pamiętam ale znajdziesz bez problemu. Nie kosztują dużo.

Sam ich nie robiłem. Duży uśmiech A innemu radzę. No ale ja miałem sporo do czynienia z owadami różnymi, terminowałem u kilku pszczelarzy, i czułem, że spokojnie ryzyko jest zminimalizowane z moim stylem życia.

Ale Babci przykładowo przed przyjazdem poleciłem zrobić która tez wieki nie była żądlona.
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
#69
(17.07.2016, 21:14)Modliszqa napisał(a): Borówko - ja szanuję Twoją wiedzę i nie oczekuję, żebyś szanował moją Duży uśmiech Ale zdecydowanie wolę chrząszcze , błonkówki i skorki niż mole Uśmiech Chociaż... motyle kocham Uśmiech

Nie przedstawiłem swojej wiedzy tylko doświadczonego pszczelarza TF. To po pierwsze. Uśmiech

Szacunek jasne. Tylko najpierw muszę znać tą wiedzę bo nie przedstawiłaś powodu. Oczywiście nie musisz go przedstawiać jeśli nie chcesz. Chyba, że już przedstawiłaś.

Czyżby w usuwaniu flory i fauny z ula chcesz się kierować własnym upodobaniem (lubieniem, kochaniem) do określonych gatunków? 

Chcesz leczyć pszczoły czy nie bo nie pamiętam?
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
#70
Uśmiech moze nie gatunków i nie lubieniem czy kochaniem ale spodziewanym działaniem Uśmiech
Kocham motyle, ale motylicy wolałabym w odkładach nie mieć - więc nie ma tu związku między kochaniem a niechceniem Uśmiech
Uwielbiam mrówki (jak wiesz - to błonkówki i żadłówki jak i pszczoły) - ale w ulu nie bardzo Uśmiech
Podziwiam szerszenie j.w.
Zazwyczaj obserwowałam i nie ingerowałam w naturę - miałam dwa gniazda szerszeni nad głową - raz 2 metry a raz 20 cm i nie zabiłam, miałam osy - 60 cm nad głowa, klecanki jeszcze niżej ...I nie o to chodzi
Patrzyłam jak szerszenie się wybijają nawzajem (dwie rodziny )
Ale nie bardzo chcę widzieć mole w odkładzie. Owszem, jak pszczoła przezimuje - niech się ze sobą spierają Uśmiech
Mnie nie stać dziś na nieprzezimowanie pszczół Uśmiech
Fakty nie przestaną istnieć z powodu ich ignorowania 
Jola
Cytuj ten post
#71
Cóż. Polemizowałbym z tym spodziewanym działaniem. Wiem jednak, że od pszczelarzy zaglądający do pasieki od których kupiło się pszczoły, w internecie, w książkach jest różnych informacji takich sobie.

Jeżeli wsadziłaś odkład do nowego ula i jest Barciak to znaczy, ze Barciak był w odkładzie i najprawdopodobniej te pszczoły przeżyły już zimę z Barciakiem i to nie jedną.
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
#72
polemizowałabym - jeśli mogę - to są odkłady z nową matką, i z czerwiem po niej więc nie przeżyły zimy Smutny
Fakty nie przestaną istnieć z powodu ich ignorowania 
Jola
Cytuj ten post
#73
Dlatego spytałem się czy chcesz leczyć czy chcesz iść drogą Treatment Free bez leczenia bo nie pamiętam?

Od tej odpowiedzi zależy czy jest sens coś dalej pisać w tym temacie.

Ja wychodzę z założenia, że pszczoła ma radzić sobie z Barciakiem który robi pożyteczne rzeczy takie jak czyszczenie starych plastrów które nie są zajmowane gęsto przez pszczoły. Barciak czyści z m.in. z pozostałości po pszczołach wylinek, stary wosk itd. Według mnie to pożyteczna robota dla ula również zimą. Bush twierdzi, że każda rodzina mała czy duża jeśli ma skonsolidowany czerw czyli gęsto upakowany niezalezienie ile go jest to nie ma żadnych problemów z Barciakiem. Dlatego i z innych powodów nie zaburzam i porządku w ulu. Wychodzę z założenia, ze pszczoła które sobie nie radziłaby z Barciakiem najwyżej umrze według moich założeń. Choć nigdy mi się to nie zdarzyło i każda rodzina nawet nowo utworzona miała Barciaka. Chociażby z tego powodu, ze była osadzana do starego ula.

Wychodzę też z założenia, że Barciak może robić inne pożyteczne rzeczy o których nie mam pojęcia. Barciak od zawsze żył z pszczołą i zajmował dziuple i jeśli ma pszczoła być zdrowa powinien z nią żyć. Zdrowy organizm to taki organizm który nie musi brać leków jak dla mnie.
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
#74
Modliszqa, barciakiem, skorkami i Kubą w ogóle się nie przejmuj Duży uśmiech
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
#75
(17.07.2016, 22:40)Borówka napisał(a): Dlatego spytałem się czy chcesz leczyć czy chcesz iść drogą Treatment Free bez leczenia bo nie pamiętam?

Od tej odpowiedzi zależy czy jest sens coś dalej pisać w tym temacie.

Ja wychodzę z założenia, że pszczoła ma radzić sobie z Barciakiem który robi pożyteczne rzeczy takie jak czyszczenie starych plastrów które nie są zajmowane gęsto przez pszczoły. Barciak czyści z m.in. z pozostałości po pszczołach wylinek, stary wosk itd. Według mnie to pożyteczna robota dla ula również zimą. Bush twierdzi, że każda rodzina mała czy duża jeśli ma skonsolidowany czerw czyli gęsto upakowany niezalezienie ile go jest to nie ma żadnych problemów z Barciakiem. Dlatego i z innych powodów nie zaburzam i porządku w ulu. Wychodzę z założenia, ze pszczoła które sobie nie radziłaby z Barciakiem najwyżej umrze według moich założeń. Choć nigdy mi się to nie zdarzyło i każda rodzina nawet nowo utworzona miała Barciaka. Chociażby z tego powodu, ze była osadzana do starego ula.

Wychodzę też z założenia, że Barciak może robić inne pożyteczne rzeczy o których nie mam pojęcia. Barciak od zawsze żył z pszczołą i zajmował dziuple i jeśli ma pszczoła być zdrowa powinien z nią żyć. Zdrowy organizm to taki organizm który nie musi brać leków jak dla mnie.

hehe pewnie jeszcze dogrzewa czerw...
Ogólnie z barciakiem nie ma problemu o ile rodziny są w sile. Druga sprawa, skoro pozwalają chodzić barciakowi po plastrach to już nie mój problem a pszczół... widocznie lubią mieć takie towarzystwo...
Co do skorków to widuje ich w ulach dość sporo zazwyczaj gdzieś pod daszkiem lub na dennicach i nie przeszkadzają mi i z tego co widzę pszczołą chyba też chodź do gniazda się nie zapuszczają a bytują raczej gdzieś na dole na osypie i u góry na pod daszkiem...
Cytuj ten post
#76
(17.07.2016, 22:40)Borówka napisał(a): Dlatego spytałem się czy chcesz leczyć czy chcesz iść drogą Treatment Free bez leczenia bo nie pamiętam?

Od tej odpowiedzi zależy czy jest sens coś dalej pisać w tym temacie.

No oczywiście że mam zamiar iść tą drogą - inaczej pozostałabym na forum Miodka a nie przeszła do Was. Tylko, że ja zaczynam - nie mam silnych rodzin tylko maluskie odkłady i mam awersję do moli.

Duży uśmiech  Jeśli zalęgną Ci się mole w szafie (taki włosienniczek czy kożusznik) lub w księgozbiorze - to też uznasz, że mogą sobie żyć, bo w niczym nie zagrażają Twojemu zdrowiu i to naturalne siedlisko dla nich ?  
Ja wszystko rozumiem - tak jest w naturze i o ile w dziupli mieszka cała masa organizmów to i pszczoła zasiedlająca tę dziuplę jest  silna i sobie poradzi Uśmiech a moje są na 2 plasterkach suszu i 2 ramkach z ledwie odciągniętą węzą. Tego barciaka jest  ogrom - codziennie wywalam z ula kilka sztuk - to nie pojedyńczy osobnik. Liczyłam na skorki - bo one  się żywia larwami , ale skorki zostały uśmiercone przez pszczoły Smutny 
Fakty nie przestaną istnieć z powodu ich ignorowania 
Jola
Cytuj ten post
#77
(18.07.2016, 10:08)Modliszqa napisał(a): undefined  Jeśli zalęgną Ci się mole w szafie (taki włosienniczek czy kożusznik) lub w księgozbiorze - to też uznasz, że mogą sobie żyć, bo w niczym nie zagrażają Twojemu zdrowiu i to naturalne siedlisko dla nich ? 

Hehe no akurat nie trafiłaś bo hoduję celowo Barciaki w szafie kuchennej jako swoiste perpetum mobile. Pisałem o tym w innym wątku. W innych przypadkach tak nic nie robię tylko zjadam larwy moli i ich wydzieliny. Był już o tym wątek jak bardzo zdrowe to jest.

Przeszło mi przez myśl czy właśnie tymi hodowanymi Barciakami z kuchni nie zaszczepić tych nieprzyjemnie (dla mnie i dla pszczół) nowych uli gdzie nie są jeszcze widoczne gołym okiem. Być może tak zrobię.
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
#78
Czyli ograniczasz jego rozwój poprzez zjadanie . Celowo nie pisałam o molach spożywczych - bo czytałam Twoje posty. Ale jakoś nie umiem sobie wyopbrazić, żebyś przeszukiwał swetry i inną odzież w poszukiwaniu larw Uśmiech
Fakty nie przestaną istnieć z powodu ich ignorowania 
Jola
Cytuj ten post
#79
(18.07.2016, 10:21)Modliszqa napisał(a): Czyli ograniczasz jego rozwój poprzez zjadanie . Celowo nie pisałam o molach spożywczych - bo czytałam Twoje posty. Ale jakoś nie umiem sobie wyopbrazić, żebyś przeszukiwał swetry i inną odzież w poszukiwaniu larw Uśmiech

Tak dlatego żyją cały czas sobie. Kontrola populacji przez drapieznika jest dla nich pożyteczna pewno. Uśmiech
To jest co innego niż ich wybijanie w celu zlikwidowania populacji.

A są jakieś niespożywcze mole bo przyznam, że nie zastanawiam się nad tym. O ile wiem słabo spożywcze lub niespożywcze są tylko larwy wyraźnie kolorowe które kolorem powiadamiają o zawartych w nich truciznach. Ale one chyba nie należą do moli i w ogóle jest ich niewiele.
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
#80
Hehe- mole spożywcze to skrót od "mole żywiące się artykułami spożywczymi" Uśmiech
Fakty nie przestaną istnieć z powodu ich ignorowania 
Jola
Cytuj ten post
#81
(18.07.2016, 10:35)Modliszqa napisał(a): Hehe- mole spożywcze to skrót od "mole żywiące się artykułami spożywczymi" Uśmiech

Czyli swetrami? Przepraszam, chyba coś mi się poplątało... Oczko
==                  Apibus ibi mel                   ==
++ Antymizofobiczna Antydezynfekcyjnosc Pszczelarska ++
Cytuj ten post
#82
Ehe. To się staje skomplikowane Duży uśmiech Pisałam najpierw o molach ubraniowych i książkowych a Borówka odpisał, że je spożywa (mole) i , że o tym pisał. Wiem, że pisał ale nie sądziłąm, że pisze o wszystkich molach - i tych z artykułów spożywczych i tych ubraniowych Uśmiech
Fakty nie przestaną istnieć z powodu ich ignorowania 
Jola
Cytuj ten post
#83
Kuba jako "raw paleo" ubrań nie nosi i książek nie czyta. Kupuje je tylko jak musi podkarmić mole Oczko
Cytuj ten post
#84
(18.07.2016, 11:09)emzarek napisał(a): Kuba jako "raw paleo" ubrań nie nosi i książek nie czyta. Kupuje je tylko jak musi podkarmić mole Oczko

Nie da się ukryć, że częste czytanie książek przyczynia się do pogorszenia wzroku i gorszych możliwościach wypatrywania z daleka zwierzyny na sawannie i Barciaków na drzewie. Oczko Okulista Bates o tym pisał. 

BTW generalnie raw-paleo to termin odnoszący się do diety. Choć można i wskazane jest dołączać i inne elementy życia dla kompatybilności.
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
#85
Coś w tym stylu?Uśmiech
[Obrazek: jarek2.jpg]
Cytuj ten post
#86
(18.07.2016, 11:13)Akam napisał(a): Coś w tym stylu?Uśmiech
http://wzp.opole.pl/wp-content/gallery/galeria-jaroslaw-gerczak/jarek2.jpg

to Ty?
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
#87
Ja jestem większy trzeba by ze 3 rodzinyUśmiech
Cytuj ten post
#88
(18.07.2016, 11:24)Akam napisał(a): Ja jestem większy trzeba by ze 3 rodzinyUśmiech

Ciekaw jestem czy on ma gacie pod spodem. Pewno ma.
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
#89
Pytanie z tych głupich, alem bardzo ciekawa więc je zadaję Duży uśmiech

Patrząc na foki zasklepionych ramek z miodem (w necie rzecz jasna) widzę, że woszczyna zasklepów jest biała ( zdecydowanie jaśniejsza niż kolor dziewiczego wosku) , tymczasem moja jest żółta jak woszczyna plastra. Ktoś coś wie może ?
Fakty nie przestaną istnieć z powodu ich ignorowania 
Jola
Cytuj ten post
#90
pszczoły czasem wykorzystają do zasklepów wosk z już odbudowanych ramek (jest ciemniejszy)albo wypocą dziewiczy (biały). Jak dobrze leje i rodzina w rozwoju z młodą pszczołą to często jest biały. Jak ja np. karmię niektóre słabeusze teraz to zaczynają zasklepiać w kolorze ramki - po prostu przebudowując.
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post