Ubezpieczenie OC
#31
Z pewnością intencją tej ustawy było rejestrować wszystko, co się tylko da.
==                  Apibus ibi mel                   ==
++ Antymizofobiczna Antydezynfekcyjnosc Pszczelarska ++
Cytuj ten post
#32
(18.05.2016, 08:43)flamenco108 napisał(a): Z pewnością intencją tej ustawy było rejestrować wszystko, co się tylko da.

Nawet jeśli to prawo działa w ten sposób a przynajmniej powinno, że wszystko co nie jest wyraźnie zakazane i nakazane jest dozwolone.
"Walka z warrozą ma sens bo nigdy co do nogi nie wybijemy warrozy" z innego forum. Paradoks pszczelarstwa.
Cytuj ten post
#33
(18.05.2016, 08:45)Borówka napisał(a):
(18.05.2016, 08:43)flamenco108 napisał(a): Z pewnością intencją tej ustawy było rejestrować wszystko, co się tylko da.

Nawet jeśli to prawo działa w ten sposób a przynajmniej powinno, że wszystko co nie jest wyraźnie zakazane i nakazane jest dozwolone.

Masz rację. I dlatego tyle zarabiają prawnicy Oczko
==                  Apibus ibi mel                   ==
++ Antymizofobiczna Antydezynfekcyjnosc Pszczelarska ++
Cytuj ten post
#34
Pszczoła w rozumieniu tej ustawy jest zwierzęciem gospodarskim czyli podlega pod punkt "n", z którego jasno wynika, że kto nie wprowadza produktów pszczelich na rynek, choćby miał 1000 uli nie musi rejestrować pasieki.

Z uwagi na to, że pszczoła jest zwierzęciem gospodarskim w rozumieniu ustawy nie podlega pod punkt k.

Tyle w temacie.
Cytuj ten post
#35
(18.05.2016, 09:54)Krzyżak napisał(a): z którego jasno wynika, że kto nie wprowadza produktów pszczelich na rynek, choćby miał 1000 uli nie musi rejestrować pasieki.

Oraz handlu samymi pszczołami: rójki, odkłady, pakiety, matki, nasienie, jajeczka etc. Tak wynika z treści.

Ciekawe czy usługa: powietrze ulowe i użądlenie jest "produktem pszczelim" niejadalnym (zgodnie z treścią ustawy). hahaha
Pewnie tak. Zresztą tak by było logicznie.
"Walka z warrozą ma sens bo nigdy co do nogi nie wybijemy warrozy" z innego forum. Paradoks pszczelarstwa.
Cytuj ten post
#36
(18.05.2016, 09:57)Borówka napisał(a):
(18.05.2016, 09:54)Krzyżak napisał(a): z którego jasno wynika, że kto nie wprowadza produktów pszczelich na rynek, choćby miał 1000 uli nie musi rejestrować pasieki.

Oraz handlu samymi pszczołami: rójki, odkłady, pakiety, matki, nasienie, jajeczka etc. Tak wynika z treści.

Oczywiście.
Cytuj ten post
#37
(18.05.2016, 07:28)Krzyżak napisał(a):
(17.05.2016, 23:04)kosz85 napisał(a): Jest, w związku ze zwalczaniem zgnilca z urzędu. Tak jak dla wszystkich chorób zakaźnych.

Podaj przepis.

Ustawa o Inspekcji Weterynaryjnej z dnia 29 stycznia 2004 r. (Dz.U. 2004 Nr 33 poz. 287 z późń. zm.) i wydane do niej akty wykonawcze.
Ustawa nakłada obowiązek zgłoszenia właściwemu powiatowemu lekarzowi weterynarii faktu założenia pasieki (co najmniej 30 dni przed rozpoczęciem działalności) jak również zaprzestania hodowli pszczół (w terminie 7 dni), jak i zgłoszenia i zwalczania każdego przypadku wystąpienia zgnilca amerykańskiego. Warroza, choroby roztoczowe i zgnilec europejski, podlegają jedynie rejestracji.

Ustawa jest cholernie zamotana, jest wiele aktów wykonawczych i generalnie konia z rzędem dla tego kto się w tym dokładnie połapie, ale taka jest interpretacja.
Cytuj ten post
#38
Ustawa „O zwalczaniu chorób zakaźnych zwierząt, badaniu zwierząt rzeźnych i mięsa oraz o Inspekcji Weterynaryjnej”

Art 5. ust 1.
1. Podmioty podejmujące działalność lub zajmujące się:
1) zarobkowym przewozem zwierząt,
2) organizowaniem lub urządzaniem targów, spędów i wystaw zwierząt a także
skupem i sprzedażą zwierząt,
3) produkcją, przechowywaniem niejadalnych produktów zwierzęcych oraz ich
wprowadzaniem na rynek, przetwarzaniem, przewozem i wykorzystywaniem,
4a) wytwarzaniem pasz leczniczych,
4b) prowadzeniem miejsc odpoczynku i gromadzenia zwierząt,
5) produkcją, pozyskiwaniem, konserwacją, obróbką, przechowywaniem,
wprowadzaniem do obrotu lub wykorzystywaniem materiału biologicznego,
6) prowadzeniem punktów kopulacyjnych,
7) wylęgiem drobiu,
7a) wylęgiem ryb oraz hodowlą i chowem ryb, skorupiaków i mięczaków,
8) prowadzeniem schronisk dla zwierząt,
9) zbieraniem, przetwarzaniem, grzebaniem lub spalaniem materiału niskiego,
wysokiego i szczególnego ryzyka,
[9a) prowadzeniem składów celnych lub działalnością w wolnych obszarach
celnych i składach wolnocłowych w zakresie obrotu towarami podlegającymi
weterynaryjnej kontroli granicznej,]
9b) utrzymywaniem zwierząt dzikich,
10) hodowlą zwierząt laboratoryjnych,
11) lecznictwem zwierząt,
12) zaopatrywaniem środków transportu morskiego w produkty podlegające
kontroli weterynaryjnej, które są niezgodne z przepisami dotyczącymi
przywozu, a są przeznaczone do konsumpcji przez załogę i pasażerów,
- są obowiązane zgłosić właściwemu powiatowemu lekarzowi weterynarii zamiar
rozpoczęcia działalności w terminie co najmniej 30 dni przed jej rozpoczęciem i zaprzestanie działalności w terminie 7 dni od jej zaprzestania.



Każdy pszczelarz przechowuje woszczyne, podpada więc już pod pkt 3)
Cytuj ten post
#39
(18.05.2016, 10:57)kosz85 napisał(a): Ustawa „O zwalczaniu chorób zakaźnych zwierząt, badaniu zwierząt rzeźnych i mięsa oraz o Inspekcji Weterynaryjnej”

Art 5. ust 1.
1. Podmioty podejmujące działalność lub zajmujące się:
1) zarobkowym przewozem zwierząt,
2) organizowaniem lub urządzaniem targów, spędów i wystaw zwierząt a także
skupem i sprzedażą zwierząt,
3) produkcją, przechowywaniem niejadalnych produktów zwierzęcych oraz ich
wprowadzaniem na rynek, przetwarzaniem, przewozem i wykorzystywaniem,
4a) wytwarzaniem pasz leczniczych,
4b) prowadzeniem miejsc odpoczynku i gromadzenia zwierząt,
5) produkcją, pozyskiwaniem, konserwacją, obróbką, przechowywaniem,
wprowadzaniem do obrotu lub wykorzystywaniem materiału biologicznego,
6) prowadzeniem punktów kopulacyjnych,
7) wylęgiem drobiu,
7a) wylęgiem ryb oraz hodowlą i chowem ryb, skorupiaków i mięczaków,
8) prowadzeniem schronisk dla zwierząt,
9) zbieraniem, przetwarzaniem, grzebaniem lub spalaniem materiału niskiego,
wysokiego i szczególnego ryzyka,
[9a) prowadzeniem składów celnych lub działalnością w wolnych obszarach
celnych i składach wolnocłowych w zakresie obrotu towarami podlegającymi
weterynaryjnej kontroli granicznej,]
9b) utrzymywaniem zwierząt dzikich,
10) hodowlą zwierząt laboratoryjnych,
11) lecznictwem zwierząt,
12) zaopatrywaniem środków transportu morskiego w produkty podlegające
kontroli weterynaryjnej, które są niezgodne z przepisami dotyczącymi
przywozu, a są przeznaczone do konsumpcji przez załogę i pasażerów,
- są obowiązane zgłosić właściwemu powiatowemu lekarzowi weterynarii zamiar
rozpoczęcia działalności w terminie co najmniej 30 dni przed jej rozpoczęciem i zaprzestanie działalności w terminie 7 dni od jej zaprzestania.

Z tego wynika IMO, że trzymanie pszczół (zwierząt gospodarskich) tak jak murarki i trzmiele nie podlega obowiązkowi zgłoszenia.

p.s. Ciekawe swoją drogą czy producenci pomidorów korzystający z buckfastopodobnych trzmieli produkowanych w Izraelu sprowadzanych z Hiszpanii (co stanowi zagrożenie dla lokalnej populacji trzmieli ze względu na krzyżowanie się) też muszą zgłaszać.
"Walka z warrozą ma sens bo nigdy co do nogi nie wybijemy warrozy" z innego forum. Paradoks pszczelarstwa.
Cytuj ten post
#40
(18.05.2016, 11:01)Borówka napisał(a): Ciekawe swoją drogą czy producencie pomidorów korzystające z buckfastopodobnych trzmieli produkowanych w Izraelu sprowadzanych z Hiszpanii (co stanowi zagrożenie dla lokalnej populacji trzmieli ze względu na krzyżowanie się) też muszą zgłaszać.

Usługodawca trzmieli powinien to zgłosić prawdopodobnie, tak jak i zgłasza się pszczoły, ale usługobiorca raczej nie.
Cytuj ten post
#41
(18.05.2016, 11:03)kosz85 napisał(a):
(18.05.2016, 11:01)Borówka napisał(a): Ciekawe swoją drogą czy producencie pomidorów korzystające z buckfastopodobnych trzmieli produkowanych w Izraelu sprowadzanych z Hiszpanii (co stanowi zagrożenie dla lokalnej populacji trzmieli ze względu na krzyżowanie się) też muszą zgłaszać.

Usługodawca trzmieli powinien to zgłosić prawdopodobnie, tak jak i zgłasza się pszczoły, ale usługobiorca raczej nie.

No właśnie a trzyma zwierzaki które są zagrożeniem dla lokalnego środowiska i wykorzystuje gospodarczo.


No więc usługobiorca pszczół też nie musi analogicznie?
"Walka z warrozą ma sens bo nigdy co do nogi nie wybijemy warrozy" z innego forum. Paradoks pszczelarstwa.
Cytuj ten post
#42
(18.05.2016, 11:03)Borówka napisał(a):
(18.05.2016, 11:03)kosz85 napisał(a):
(18.05.2016, 11:01)Borówka napisał(a): Ciekawe swoją drogą czy producencie pomidorów korzystające z buckfastopodobnych trzmieli produkowanych w Izraelu sprowadzanych z Hiszpanii (co stanowi zagrożenie dla lokalnej populacji trzmieli ze względu na krzyżowanie się) też muszą zgłaszać.

Usługodawca trzmieli powinien to zgłosić prawdopodobnie, tak jak i zgłasza się pszczoły, ale usługobiorca raczej nie.

No właśnie a trzyma zwierzaki które są zagrożeniem dla lokalnego środowiska i wykorzystuje gospodarczo.

Ale w razie zagrożenia chorobami zakaźnymi usługodawca ma pełne informacje gdzie przebywały jego trzmiele. A to o to chodzi. Inspektor Weterynarii nie patrzy na środowisko, krzyżowanie się i tego typu zagrożenia, tylko na choroby zakaźne wymienione w załącznikach - biurokracja.
Cytuj ten post
#43
(18.05.2016, 10:37)kosz85 napisał(a): Ustawa jest cholernie zamotana, jest wiele aktów wykonawczych i generalnie konia z rzędem dla tego kto się w tym dokładnie połapie, ale taka jest interpretacja.

Widzę nie możesz dać za wygraną więc masz tu wszystkie przepisy zebrane w pigułce plus ich fachowe wytłumaczenie przez lekarza weterynarii. Zacytuję tylko fragment podsumowujący ten prawniczy bełkot. Uśmiech

Cytat:Istnieje możliwość posiadania dowolnej liczby pni i nie rejestrowania pasieki w Powiatowym Inspektoracie Weterynarii, ale tylko pod warunkiem, że produkty pszczele i same pszczoły nie będą wprowadzane na rynek nawet w formie nieodpłatnej, a jedynie będą wykorzystywane na własne potrzeby pszczelarza

Tutaj cała wykładnia z artykułu w Pszczelarstwie
http://www.miesiecznik-pszczelarstwo.pl/artykuly/2008_32/artykul_2008_32.html
Cytuj ten post
#44
Dzięki, tego artykułu/interpretacji nie znałem. Natomiast generalnie z tego również wynika, że jak chcesz się wymienić matkami, odkładem, pakietem, woskiem, czymkolwiek, nawet nieodpłatnie, czy chociażby zapłacić komuś miodem, lub dać ten miód znajomym, to masz obowiązek rejestracji. Co jest zawarte w artykule, który przytoczyłeś.
Cytuj ten post
#45
(18.05.2016, 11:41)kosz85 napisał(a): Dzięki, tego artykułu/interpretacji nie znałem. Natomiast generalnie z tego również wynika, że jak chcesz się wymienić matkami, odkładem, pakietem, woskiem, czymkolwiek, nawet nieodpłatnie, czy chociażby zapłacić komuś miodem, lub dać ten miód znajomym, to masz obowiązek rejestracji. Co jest zawarte w artykule, który przytoczyłeś.

Ale to normalne bo barter jest rodzajem handlu.
"Walka z warrozą ma sens bo nigdy co do nogi nie wybijemy warrozy" z innego forum. Paradoks pszczelarstwa.
Cytuj ten post
#46
(18.05.2016, 11:41)kosz85 napisał(a): Dzięki, tego artykułu/interpretacji nie znałem. Natomiast generalnie z tego również wynika, że jak chcesz się wymienić matkami, odkładem, pakietem, woskiem, czymkolwiek, nawet nieodpłatnie, czy chociażby zapłacić komuś miodem, lub dać ten miód znajomym, to masz obowiązek rejestracji. Co jest zawarte w artykule, który przytoczyłeś.

Tak ale jest myk Uśmiech
Możesz zarejestrować jedną pasiekę w której będziesz miał jeden ul a 200 pozostałych uli możesz mieć w innych pasiekach, których nie musisz rejestrować. 
Całą sprzedaż/wymianę/darowanie czy jak ustawodawca ładnie nazywa "wprowadzanie na rynek" będziesz załatwiał na podstawie tej jednej zarejestrowanej pasieki Oczko
Cytuj ten post
#47
(18.05.2016, 11:45)Krzyżak napisał(a):
(18.05.2016, 11:41)kosz85 napisał(a): Dzięki, tego artykułu/interpretacji nie znałem. Natomiast generalnie z tego również wynika, że jak chcesz się wymienić matkami, odkładem, pakietem, woskiem, czymkolwiek, nawet nieodpłatnie, czy chociażby zapłacić komuś miodem, lub dać ten miód znajomym, to masz obowiązek rejestracji. Co jest zawarte w artykule, który przytoczyłeś.

Tak ale jest myk Uśmiech
Możesz zarejestrować jedną pasiekę w której będziesz miał jeden ul a 200 pozostałych uli możesz mieć w innych pasiekach, których nie musisz rejestrować. 
Całą sprzedaż/wymianę/darowanie czy jak ustawodawca ładnie nazywa "wprowadzanie na rynek" będziesz załatwiał na podstawie tej jednej zarejestrowanej pasieki Oczko

Rodziny GMO która produkuje tonę miodu rocznie. Duży uśmiech
"Walka z warrozą ma sens bo nigdy co do nogi nie wybijemy warrozy" z innego forum. Paradoks pszczelarstwa.
Cytuj ten post
#48
(18.05.2016, 11:48)Borówka napisał(a): Rodziny GMO która produkuje tonę miodu rocznie. Duży uśmiech

No co Uśmiech Mogła stać koło cukrowni Oczko
Cytuj ten post
#49
(18.05.2016, 11:50)Krzyżak napisał(a): No co Uśmiech Mogła stać koło cukrowni Oczko

No tak zioło(miodu) a właściwie cukromiodu czy też burakomiodu Oczko
"Walka z warrozą ma sens bo nigdy co do nogi nie wybijemy warrozy" z innego forum. Paradoks pszczelarstwa.
Cytuj ten post
#50
(18.05.2016, 11:45)Krzyżak napisał(a): Tak ale jest myk Uśmiech
Możesz zarejestrować jedną pasiekę w której będziesz miał jeden ul a 200 pozostałych uli możesz mieć w innych pasiekach, których nie musisz rejestrować. Oczko

Myk czy nie myk? Bonluk posługuje się słowem "pasieka" w rozumieniu "pasieczysko". Encyklopedycznie "pasieka" jest tożsama z przedsiębiorstwem, które może mieć wiele pasieczysk. Ale jak to rozumie się w przepisach?
Bo jeżeli encyklopedycznie, to jest nieścisłość w postaci obowiązku rejestracji u kolejnego weta, jeżeli jakieś pasieczysko masz w innym powiecie...
==                  Apibus ibi mel                   ==
++ Antymizofobiczna Antydezynfekcyjnosc Pszczelarska ++
Cytuj ten post
#51
Ogólnie trzeba wyjść od tego jak wygląda zgłoszenie pasieki u Weta.
Ja jak zgłaszałem podawałem dwa miejsca stacjonowania "pasieki" dlatego te myki o których pisze Szymon są możliwe i działają realnie bo przepisy są martwe, nikt się nie czepia itd.
Znam pszczelarzy którzy mają ponad 300 rodzin pszczelich i nie prowadzą żadnej działalności. Nawet sprzedaż bezpośredni im nie jest potrzebna. Sprzedają ile mogą w detalu a reszta do hurtownika a on już sobie poradzi z takim miodkiem....

Dlatego ktoś tu sobie stwarza sztuczny problem...
Cytuj ten post
#52
Była mowa tylko o tym czy rejestrowanie jest obowiązkowe. W 99% przypadków odpowiedź jest twierdząca, by być w zgodzie z prawem. A że prawo jest martwe, to już jest inna sprawa Uśmiech
Kwestia omijania prawa to zupełnie inna działka i temat rzeka. Praca na czarno, czy zapłata z ręki do ręki za usługę, też nie jest legalna, co nie znaczy że nie istnieje i nie jest szeroko stosowaną praktyką.

Ja zgłosiłem swoją ze swoistego poczucia praworządności i by nikt mi tego nie wypomniał jakbym kiedyś chciał zostać politykiem Oczko Jest to darmowe, nie pociąga za sobą żadnych konsekwencji, a w razie czego mam jak udowodnić, że leci mi staż jako pszczelarza i być może kiedyś się przyda by udowodnić, że jestem rolnikiem. Ot tyle Uśmiech
Cytuj ten post
#53
(18.05.2016, 12:21)bonluk napisał(a): Ogólnie trzeba wyjść od tego jak wygląda zgłoszenie pasieki u Weta.
Ja jak zgłaszałem podawałem dwa miejsca stacjonowania "pasieki" dlatego te myki o których pisze Szymon są możliwe i działają realnie bo przepisy są martwe, nikt się nie czepia itd.
Znam pszczelarzy którzy mają ponad 300 rodzin pszczelich i nie prowadzą żadnej działalności. Nawet sprzedaż bezpośredni im nie jest potrzebna. Sprzedają ile mogą w detalu a reszta do hurtownika a on już sobie poradzi z takim miodkiem....

Dlatego ktoś tu sobie stwarza sztuczny problem...

Nie, jest taka potrzeba wewnętrzna aby być OK z przepisami, choć by i z ludzkiej zawiści.
Dlatego warto znać przepisy czy myki jak Krzyżak pisze.

Przez lat 16 miałem takie utrapienie z PIORiN, wydawanie świadectw dla roślin i takie tam bzdety.
Gdybym nie ogarną wtedy przepisów oooo to jedna Pani była mocno nastroszona ale chyba dla tego ze dzięki mnie ma coś do roboty.
W innej lokalizacji (punkcie sprzedaży) byli inni ludzie i dało się normalnie bez cudactwa.
Cytuj ten post
#54
(18.05.2016, 11:45)Krzyżak napisał(a):
(18.05.2016, 11:41)kosz85 napisał(a): Dzięki, tego artykułu/interpretacji nie znałem. Natomiast generalnie z tego również wynika, że jak chcesz się wymienić matkami, odkładem, pakietem, woskiem, czymkolwiek, nawet nieodpłatnie, czy chociażby zapłacić komuś miodem, lub dać ten miód znajomym, to masz obowiązek rejestracji. Co jest zawarte w artykule, który przytoczyłeś.

Tak ale jest myk Uśmiech
Możesz zarejestrować jedną pasiekę w której będziesz miał jeden ul a 200 pozostałych uli możesz mieć w innych pasiekach, których nie musisz rejestrować. 
Całą sprzedaż/wymianę/darowanie czy jak ustawodawca ładnie nazywa "wprowadzanie na rynek" będziesz załatwiał na podstawie tej jednej zarejestrowanej pasieki Oczko

Szymon nie bardzo, bo nie możesz zarejestrować dwóch pasiek Uśmiech
Możesz mieć pasiekę w kilku miejscach - pasieczyskach, ale na terenie jednego powiatu nie musisz nawet informować weta, gdzie konkretnie te twoje ule stoją. Jak idziesz z pszczołami do innego powiatu, to Twój nr pasieki jest tylko dodawany do ewidencji nowego PIWa, czyli nie dostajesz nowego nr. Nie możesz, więc mieć dwóch pasiek.
Cytuj ten post
#55
Koszu, żeby być zgodnie z prawem na 100% nie trzeba rejestrować pasieki jeśli będziemy ją mieli tylko dla siebie. Czyli miodek wpierdalamy sami, znajomych nie częstujemy itd.

Rejestrować trzeba wtedy kiedy miodkiem chcemy się dzielić za darmo ze znajomymi itd.

Sprzedaż bezpośrednia i rejestracja wtedy kiedy miodkiem się dzielimy za darmo oraz nadwyżki sprzedajemy postronnym osobom...

Rozumiesz teraz?
Cytuj ten post
#56
Generalnie każde pasieczysko powinno być indywidualnie zarejestrowane.
Jak masz trzy to powinieneś mieć 3 numery WET.

Ale najlepsza jazda zaczyna się jak jedziesz z pszczołami na pożytek do sąsiedniego powiatu. Przed wyjazdem powinieneś u swojego WET dostać zaświadczenie o zdrowotności pszczół. Nie ma z tym problemu za 18 zł WET Ci taki wystawi bez wizyty u Ciebie na pasiece. Przewozisz pszczoły i z tym kwitem biegniesz do miejscowego WETa żeby się u niego zarejestrować. Jak wracasz z pasieką do domu to od tamtego WETa musisz znów mieć zaświadczenie o zdrowotności pszczół więc biegniesz do niego bulisz 18zeta i bez oglądania Twoich pszczół wystawia Ci taki kwit. Teraz już możesz spokojnie wracać do domu z pszczołami.
Przy jednej przewózce na pożytek dostałeś dwa zaświadczenia o zdrowotności Twoich pszczół, wydałeś 36 zeta a żaden lekarz nie widział ani razu Twoich pszczół Uśmiech
To jest dopiero paranoja Uśmiech
Cytuj ten post
#57
Szymon, z tego co wiem możesz to załatwić mailowo bez opłat. Jak chcesz wracać do swojego powiatu to zaświadczenie nie jest Ci potrzebne.
BTW, chyba z 2 lata temu był w naszym kole PIW i jak go zapytałem jak ten przepis w praktyce działa, to powiedział, że nigdy w życiu nie wystawiał zaświadczenia o zdrowiu pszczół ani nigdy takiego nie dostał Uśmiech
Cytuj ten post
#58
(18.05.2016, 12:49)bonluk napisał(a): Koszu, żeby być zgodnie z prawem na 100% nie trzeba rejestrować pasieki jeśli będziemy ją mieli tylko dla siebie. Czyli miodek wpierdalamy sami, znajomych nie częstujemy itd.

Rejestrować trzeba wtedy kiedy miodkiem chcemy się dzielić za darmo ze znajomymi itd.

Sprzedaż bezpośrednia i rejestracja wtedy kiedy miodkiem się dzielimy za darmo oraz nadwyżki sprzedajemy postronnym osobom...

Rozumiesz teraz?

Chyba ty nie rozumiesz Uśmiech
Przeciez napisałem to samo kilka postów wcześniej. Chyba zgubiłeś posta czy dwa. Jak chce dać miód, wosk, odkład, matkę, znajomym, tzw osoba trzecim, to muszę rejestrować i to by było na tyle. 98% przypadków to tyczy.

O sprzedaży bezpośredniej nikt nie pisze, to odrębny temat.
Cytuj ten post
#59
(18.05.2016, 12:48)MN napisał(a):
(18.05.2016, 11:45)Krzyżak napisał(a):
(18.05.2016, 11:41)kosz85 napisał(a): Dzięki, tego artykułu/interpretacji nie znałem. Natomiast generalnie z tego również wynika, że jak chcesz się wymienić matkami, odkładem, pakietem, woskiem, czymkolwiek, nawet nieodpłatnie, czy chociażby zapłacić komuś miodem, lub dać ten miód znajomym, to masz obowiązek rejestracji. Co jest zawarte w artykule, który przytoczyłeś.

Tak ale jest myk Uśmiech
Możesz zarejestrować jedną pasiekę w której będziesz miał jeden ul a 200 pozostałych uli możesz mieć w innych pasiekach, których nie musisz rejestrować. 
Całą sprzedaż/wymianę/darowanie czy jak ustawodawca ładnie nazywa "wprowadzanie na rynek" będziesz załatwiał na podstawie tej jednej zarejestrowanej pasieki Oczko

Szymon nie bardzo, bo nie możesz zarejestrować dwóch pasiek Uśmiech
Możesz mieć pasiekę w kilku miejscach - pasieczyskach, ale na terenie jednego powiatu nie musisz nawet informować weta, gdzie konkretnie te twoje ule stoją. Jak idziesz z pszczołami do innego powiatu, to Twój nr pasieki jest tylko dodawany do ewidencji nowego PIWa, czyli nie dostajesz nowego nr. Nie możesz, więc mieć dwóch pasiek.

To u Ciebie bo ja nr działek podać musiałem w dwóch lokalizacjach.
Cytuj ten post
#60
100%. Twoja pszczoła leci na kwiatek i świadczy usługi zapylania. Wprowadzasz - nieodpłatnie usługę na rynek Uśmiech Szach mat Uśmiech
Cytuj ten post