Ubezpieczenie OC
#61
(18.05.2016, 13:08)MN napisał(a): 100%. Twoja pszczoła leci na kwiatek i świadczy usługi zapylania. Wprowadzasz - nieodpłatnie usługę na rynek Uśmiech Szach mat Uśmiech

 Do zawarcia transakcji handlowej potrzeba dwóch stron świadomie się wymieniających.
Moim zdaniem poczęstowanie rodziny, sąsiadów też nie podpada pod te przepisy bo to nie handel a musi być handel choćby barterowy aby istniał rynek.
"Walka z warrozą ma sens bo nigdy co do nogi nie wybijemy warrozy" z innego forum. Paradoks pszczelarstwa.
Cytuj ten post
#62
(18.05.2016, 12:46)kosz85 napisał(a): Jest to darmowe, nie pociąga za sobą żadnych konsekwencji,

pociąga w razie choroby zakaźnej na Twoim terenie
"Walka z warrozą ma sens bo nigdy co do nogi nie wybijemy warrozy" z innego forum. Paradoks pszczelarstwa.
Cytuj ten post
#63
(18.05.2016, 13:16)Borówka napisał(a):
(18.05.2016, 12:46)kosz85 napisał(a): Jest to darmowe, nie pociąga za sobą żadnych konsekwencji,

pociąga w razie choroby zakaźnej na Twoim terenie

I tak i nie.
Bo wtedy jest strefa, 2,3,4,5 km. Tak było kilka lat temu u mnie. 12 km od mojej pasieki a dowiedziałem się za rok. Byłem po za strefą. 4 km.
Cytuj ten post
#64
Tzw. teren zapowietrzony.
2 lata temu moja pasieka była tym objęta, ale po badaniu weta okazało się, że jest u mnie ok.
Cytuj ten post
#65
a jak moja pasieka stoi 100 m od granicy powiatu i pszczoły latają sobie i po jednym powiecie i drugim, to który wet bierze pieniądze?
Cytuj ten post
#66
(18.05.2016, 12:48)MN napisał(a): Jak idziesz z pszczołami do innego powiatu, to Twój nr pasieki jest tylko dodawany do ewidencji nowego PIWa, czyli nie dostajesz nowego nr. Nie możesz, więc mieć dwóch pasiek.

Hola! A ja nie dostałem numeru pasieki! Bo aktualnie wykładnia jest taka, że nie dają. Więc na tabliczkach ostrzegawczych nic nie podałem.
==                  Apibus ibi mel                   ==
++ Antymizofobiczna Antydezynfekcyjnosc Pszczelarska ++
Cytuj ten post
#67
(18.05.2016, 13:51)flamenco108 napisał(a):
(18.05.2016, 12:48)MN napisał(a): Jak idziesz z pszczołami do innego powiatu, to Twój nr pasieki jest tylko dodawany do ewidencji nowego PIWa, czyli nie dostajesz nowego nr. Nie możesz, więc mieć dwóch pasiek.

Hola! A ja nie dostałem numeru pasieki! Bo aktualnie wykładnia jest taka, że nie dają. Więc na tabliczkach ostrzegawczych nic nie podałem.

teraz nr. zgłoszenia.
Nr. Pasieki już nie ma.
Cytuj ten post
#68
Na jakich tabliczkach ostrzegawczych?
Cytuj ten post
#69
(18.05.2016, 13:57)marbert napisał(a): Na jakich tabliczkach ostrzegawczych?

UWAGA! PSZCZOŁY! Groźba pożądlenia! Wstęp na teren pasieki tylko w obecności pszczelarza!

BTW. Mój mentor umieszcza taką tabliczkę pod wylotkiem najostrzejszego ula na pasieczysku Oczko
==                  Apibus ibi mel                   ==
++ Antymizofobiczna Antydezynfekcyjnosc Pszczelarska ++
Cytuj ten post
#70
(18.05.2016, 14:01)flamenco108 napisał(a):
(18.05.2016, 13:57)marbert napisał(a): Na jakich tabliczkach ostrzegawczych?

UWAGA! PSZCZOŁY! Groźba pożądlenia! Wstęp na teren pasieki tylko w obecności pszczelarza!

BTW. Mój mentor umieszcza taką tabliczkę pod wylotkiem najostrzejszego ula na pasieczysku Oczko
A co to ma wspólnego ze zgłoszeniem pasieki?
Cytuj ten post
#71
(18.05.2016, 14:17)marbert napisał(a):
(18.05.2016, 14:01)flamenco108 napisał(a): BTW. Mój mentor umieszcza taką tabliczkę pod wylotkiem najostrzejszego ula na pasieczysku Oczko
A co to ma wspólnego ze zgłoszeniem pasieki?
Nic. Ale z OC to już bardziej.
==                  Apibus ibi mel                   ==
++ Antymizofobiczna Antydezynfekcyjnosc Pszczelarska ++
Cytuj ten post
#72
(18.05.2016, 14:19)flamenco108 napisał(a):
(18.05.2016, 14:17)marbert napisał(a):
(18.05.2016, 14:01)flamenco108 napisał(a): BTW. Mój mentor umieszcza taką tabliczkę pod wylotkiem najostrzejszego ula na pasieczysku Oczko
A co to ma wspólnego ze zgłoszeniem pasieki?
Nic. Ale z OC to już bardziej.

Łapie, u mnie dziatki też tak mają, nawet pieczątki sobie robią z nr zgłoszenia. Nie mają sprzedaży bezpośredniej więc tak się uwierzytelniają. A przeciętny odbiorca i tak nic nie łapie. Oczko
Cytuj ten post
#73
(18.05.2016, 14:28)marbert napisał(a):
(18.05.2016, 14:19)flamenco108 napisał(a): Nic. Ale z OC to już bardziej.

Łapie, u mnie dziatki też tak mają, nawet pieczątki sobie robią z nr zgłoszenia. Nie mają sprzedaży bezpośredniej więc tak się uwierzytelniają. A przeciętny odbiorca i tak nic nie łapie. Oczko

Z życiowego doświadczenia wynika, że jak jest tabliczka, to klient został ostrzeżony. Nic to nie ma do zgłaszania pasieki, ale do wysokości odszkodowania i długości procesu. Koszt niewielki. Ja nie umieściłem żadnego uwierzytelnienia, tylko ostrzeżenie.
==                  Apibus ibi mel                   ==
++ Antymizofobiczna Antydezynfekcyjnosc Pszczelarska ++
Cytuj ten post
#74
(18.05.2016, 14:33)flamenco108 napisał(a):
(18.05.2016, 14:28)marbert napisał(a):
(18.05.2016, 14:19)flamenco108 napisał(a): Nic. Ale z OC to już bardziej.

Łapie, u mnie dziatki też tak mają, nawet pieczątki sobie robią z nr zgłoszenia. Nie mają sprzedaży bezpośredniej więc tak się uwierzytelniają. A przeciętny odbiorca i tak nic nie łapie. Oczko

Z życiowego doświadczenia wynika, że jak jest tabliczka, to klient został ostrzeżony. Nic to nie ma do zgłaszania pasieki, ale do wysokości odszkodowania i długości procesu. Koszt niewielki. Ja nie umieściłem żadnego uwierzytelnienia, tylko ostrzeżenie.


Dałeś mi do myślenia. 

Nie znam nr polisy ani firmy ubezpieczeniowej. Mam tylko kwitek z koła OC 6 zł.
Cytuj ten post
#75
(18.05.2016, 13:27)marbert napisał(a):
(18.05.2016, 13:16)Borówka napisał(a):
(18.05.2016, 12:46)kosz85 napisał(a): Jest to darmowe, nie pociąga za sobą żadnych konsekwencji,

pociąga w razie choroby zakaźnej na Twoim terenie

I tak i nie.
Bo wtedy jest strefa, 2,3,4,5 km. Tak było kilka lat temu u mnie. 12 km od mojej pasieki a dowiedziałem się za rok. Byłem po za strefą. 4 km.

Potwierdzasz, że niesie to ze sobą konsekwencje
"Walka z warrozą ma sens bo nigdy co do nogi nie wybijemy warrozy" z innego forum. Paradoks pszczelarstwa.
Cytuj ten post
#76
(18.05.2016, 16:26)Borówka napisał(a):
(18.05.2016, 13:27)marbert napisał(a):
(18.05.2016, 13:16)Borówka napisał(a):
(18.05.2016, 12:46)kosz85 napisał(a): Jest to darmowe, nie pociąga za sobą żadnych konsekwencji,

pociąga w razie choroby zakaźnej na Twoim terenie

I tak i nie.
Bo wtedy jest strefa, 2,3,4,5 km. Tak było kilka lat temu u mnie. 12 km od mojej pasieki a dowiedziałem się za rok. Byłem po za strefą. 4 km.

Potwierdzasz, że niesie to ze sobą konsekwencje

Tak ale podobne jak wygrana w totolotka Oczko

A jak Ci spalą wylęgarnie barciaka to ci za to zapłacą. Duży uśmiech

Widzę że jesteś bardziej aspołeczny niż ja. A już myślałem że ja ostatni...... Nieśmiały
Cytuj ten post
#77
http://www.lgdkreatywni.pl/sprzedaz-produktow-pszczelich-z-wlasnej-pasieki-w-ramach-sprzedazy-bezposredniej.html
Cytuj ten post
#78
(18.05.2016, 16:37)marbert napisał(a): A jak Ci spalą wylęgarnie barciaka to ci za to zapłacą. 

Odszkodowanie może kogoś w ogóle nie interesować.
Natomiast zostaną uśmiercone pszczoły bezpowrotnie np. TF np. inwestycja wielu lat które być może w jakieś części by przeżyły łącznie do 100% teoretycznie. Bowiem nie choroba jest problemem a zdrowie i odporność pszczół ale to nieważne. Kasa niczego tu nie zwróci zwłaszcza, że taka jedną rodzinę może właściciel wyceniać na tysiące złotych co jest nierealne do odzyskania.

Dodatkowo nie wiadomo jak się to zmieni w przyszłości. Co wymyślą w przypadku warrozy czy jakiś nowości jak żuczek ewentualnie.

W przypadku nierejestrowanego trzymania można zgodnie z prawem nic nie zgłaszać.

(18.05.2016, 16:37)marbert napisał(a): Widzę że jesteś bardziej aspołeczny niż ja. A już myślałem że ja ostatni...... Nieśmiały

Mylisz się albo inaczej to rozumiemy.
"Walka z warrozą ma sens bo nigdy co do nogi nie wybijemy warrozy" z innego forum. Paradoks pszczelarstwa.
Cytuj ten post
#79
Przepisy jak zwykle nie nadążają za rzeczywistością. Wyobrażam sobie takie zgloszenie: sprzedaż bezpośrednia miodu bartnego w plastrach. Opis miejsca pozyskania i konfekcjonowania- las. Pracownia pasieczna - brak. I co taki biedny wet ma zrobić skoro ustawodawca nie przewidział że można to robić w ten sposób?
Cytuj ten post
#80
(18.05.2016, 17:07)emzarek napisał(a): Przepisy jak zwykle nie nadążają za rzeczywistością. Wyobrażam sobie takie zgloszenie: sprzedaż bezpośrednia miodu bartnego w plastrach. Opis miejsca pozyskania i konfekcjonowania- las. Pracownia pasieczna  - brak. I co taki biedny wet ma zrobić skoro ustawodawca nie przewidział że można to robić w ten sposób?

W przypadku plastrów miodu nawet pasiecznych żadna pracownia nie jest potrzebna. Siedzi się np. na dworze na trawie i wycina nierdzewnym nożem albo najlepiej krzemiennym czy drewnianym plastry i ładuje do słoików czy drewnianych naczyń.
"Walka z warrozą ma sens bo nigdy co do nogi nie wybijemy warrozy" z innego forum. Paradoks pszczelarstwa.
Cytuj ten post
#81
Właśnie o tym piszę. A tymczasem w zgłoszeniu chcą żeby takie rzeczy podać. W głowach im się nie śniło ze można pszczelarzyć inaczej. ..
Cytuj ten post
#82
(18.05.2016, 17:29)emzarek napisał(a): Właśnie o tym piszę. A tymczasem w zgłoszeniu chcą żeby takie rzeczy podać. W głowach im się nie śniło ze można pszczelarzyć inaczej. ..

Takie są wady ujednolicania. Im na większym obszarze geograficznym występuje ujednolicanie tym gorzej dla takich drobnych spraw.
Ale jakże potencjalnie istotnych dla kogoś lub czegoś.
"Walka z warrozą ma sens bo nigdy co do nogi nie wybijemy warrozy" z innego forum. Paradoks pszczelarstwa.
Cytuj ten post
#83
(18.05.2016, 13:00)MN napisał(a): Szymon, z tego co wiem możesz to załatwić mailowo bez opłat. Jak chcesz wracać do swojego powiatu to zaświadczenie nie jest Ci potrzebne.

Zgodnie z prawem trzeba, bo przewozisz pszczoły pomiędzy powiatami. Nie ważne, że wracasz do domu.


(18.05.2016, 13:12)Borówka napisał(a): Do zawarcia transakcji handlowej potrzeba dwóch stron świadomie się wymieniających.

Moim zdaniem poczęstowanie rodziny, sąsiadów też nie podpada pod te przepisy bo to nie handel a musi być handel choćby barterowy aby istniał rynek.

Każde podarowanie/sprzedaż/wymiana produktów pszczelich jest traktowana jako wprowadzenie na rynek czyli do obrotu. Dlatego należy wtedy mieć zgłoszoną pasiekę.

(18.05.2016, 17:07)emzarek napisał(a): Przepisy jak zwykle nie nadążają za rzeczywistością. Wyobrażam sobie takie zgloszenie: sprzedaż bezpośrednia miodu bartnego w plastrach. Opis miejsca pozyskania i konfekcjonowania- las. Pracownia pasieczna  - brak. I co taki biedny wet ma zrobić skoro ustawodawca nie przewidział że można to robić w ten sposób?

Takie czyny są nie dopuszczalne Uśmiech
Cytuj ten post
#84
I jeszcze na stronie PZP

Wszystkich pszczelarzy obowiązują przepisy ustawy z dnia 11 marca 2004 „O ochronie zdrowia zwierząt oraz zwalczaniu chorób zakaźnych zwierząt”. Posiadanie pasieki jako "utrzymywanie zwierząt gospodarskich w celu umieszczenia na rynku tych zwierząt lub produktów pochodzących z tych zwierząt lub od tych zwierząt" jest działalnością nadzorowaną. W myśl tej ustawy istnieje możliwość posiadania dowolnej ilość pni i nie rejestrowanie pasieki w Powiatowym Inspektoracie Weterynarii, ale tylko pod warunkiem, że produkty pszczele takie jak miód, pyłek, mleczko pszczele czy wosk jak i zarówno same pszczoły nie będą wprowadzanie na rynek nawet w formie nieodpłatnej, a jedynie będą wykorzystywane na własne potrzeby pszczelarza

http://www.zwiazekpszczelarski.pl/sprzedaz-bezposrednia
"Walka z warrozą ma sens bo nigdy co do nogi nie wybijemy warrozy" z innego forum. Paradoks pszczelarstwa.
Cytuj ten post
#85
http://plus.kurierlubelski.pl/wiadomosci/a/uzadlila-go-pszczola-pozwal-pszczelarza-dostal-2-tys-zl,11884714
"Walka z warrozą ma sens bo nigdy co do nogi nie wybijemy warrozy" z innego forum. Paradoks pszczelarstwa.
Cytuj ten post
#86
http://www.fakt.pl/wydarzenia/polska/lublin/lublin-pszczelarz-zaplaci-odszkodowania-za-uzadlenie/f5sbw39
"Walka z warrozą ma sens bo nigdy co do nogi nie wybijemy warrozy" z innego forum. Paradoks pszczelarstwa.
Cytuj ten post
#87
Decyzja sądu kompletnie niezrozumiała. Ale może nie wiemy wszystkiego.
Cytuj ten post
#88
Mial ponoc to standardowe OC, ktore go nie zabezpieczylo jednak
http://www.kronikatygodnia.pl/wiadomosci/2735,uzadlila-go-pszczola-to-moze-sporo-kosztowac
"Walka z warrozą ma sens bo nigdy co do nogi nie wybijemy warrozy" z innego forum. Paradoks pszczelarstwa.
Cytuj ten post
#89
Mi nie chodzi o to jakie miał oc tylko na jakiej podstawie sąd orzekł jego winę.
Cytuj ten post
#90
(16.03.2017, 08:22)emzarek napisał(a): Mi nie chodzi o to jakie miał oc tylko na jakiej podstawie sąd orzekł jego winę.

To ja wiem. Jeno uzupełniam linkiem, że to ubezpieczenie OC nie zadziałało w tym przypadku jako dodatkowa nieprzyjemność dla pszczelarza.

Sąd pewnie kierował się poszlakami bo nie wyobrażam sobie na dzień dzisiejszy żadnego twardego dowodu.
Kiedyś myślałem, że tylko badania genetyczne ale nawet to odrzuciłem. Gdyż w każdym ulu może się znaleźć jakiś procent obcych robotnic.

Chyba, że teoretyczna ofiara grzebała w jakimś ulu czy w jakiś sposób zdenerwowała jakiś ul i jest to pewne.
"Walka z warrozą ma sens bo nigdy co do nogi nie wybijemy warrozy" z innego forum. Paradoks pszczelarstwa.
Cytuj ten post