Gospodarka w stylu Warre
Ten Twój pręt z łezkami dobry na jakąś ustawkę Uśmiech
Cytuj ten post
(15.11.2016, 17:44)Krzyżak napisał(a): Ten Twój pręt z łezkami dobry na jakąś ustawkę Uśmiech

tak, np. na ustawkę krzywego plastra bezwęzowego Oczko
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
Hm ja bym poszła na łatwiznę - po zdjęciu "miodni" mam dostęp od góry i od dołu więc od góry z jednej strony plastra wsuwam drucik z haczykiem z drugiej żyłkę łapię haczykiem żyłkę i wyciągam do góry odcinając plaster w pionie - tak jak się kiedys kroiło wielkie torty - żyłką lub nitką Uśmiech

można też odwrócić miodnię do dołu snozami i odciąć wszystkie plastry nożem .następnie wyjąć je lub pozwolić im wypaść Uśmiech
Fakty nie przestaną istnieć z powodu ich ignorowania 
Jola
Cytuj ten post
Ale w jakim celu?

Wysłane z mojego GT-P3100 przy użyciu Tapatalka
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
wyjęcia plastrów ?
Fakty nie przestaną istnieć z powodu ich ignorowania 
Jola
Cytuj ten post
Chyba ze wzgledow estetycznych?

Wysłane z mojego GT-P3100 przy użyciu Tapatalka
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
nie wiem z jakich względów Koledzy rozważali przekuwanie drutu w przecinak Uśmiech Sądziłam że w celu wycinania plastrów .
Fakty nie przestaną istnieć z powodu ich ignorowania 
Jola
Cytuj ten post
Raczej naprawiania, naprostowywania, odcinania od dolnego korpusu ale do tego tez mozna.

Wysłane z mojego GT-P3100 przy użyciu Tapatalka
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
(15.11.2016, 19:15)Borówka napisał(a): Wysłane z mojego GT-P3100 przy użyciu Tapatalka

Możesz te podpisy wyłączyć, bo zaciemniają posta ?
2/3 Twojej wypowiedzi to ten tekst i sygnatura.
Cytuj ten post
Sprobuje

Wysłane z mojego GT-P3100 przy użyciu Tapatalka
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
a ja mam coś takiego...

   
Cytuj ten post
(16.11.2016, 09:03)bonluk napisał(a): a ja mam coś takiego...

Piękne. W weekend pójdę szukać jakiejś blaszki...
==                  Apibus ibi mel                   ==
++ Antymizofobiczna Antydezynfekcyjnosc Pszczelarska ++
Cytuj ten post
(16.11.2016, 09:25)flamenco108 napisał(a):
(16.11.2016, 09:03)bonluk napisał(a): a ja mam coś takiego...

Piękne. W weekend pójdę szukać jakiejś blaszki...

znajdź twardy drut który nie rdzewieje... albo inny aby był tylko twardy, że w rękach go nie wygniesz tak łatwo i do tego młotek rozgrzane węgle wiaderko z wodą i klepiesz jak chcesz. Na koniec kantówka z tarczą ścierną do metalu i naostrzysz go jak nóż... plastry kroi bardzo ładnie
Cytuj ten post
(16.11.2016, 09:33)bonluk napisał(a): znajdź twardy drut który nie rdzewieje... albo inny aby był tylko twardy, że w rękach go nie wygniesz tak łatwo i do tego młotek rozgrzane węgle wiaderko z wodą i klepiesz jak chcesz. Na koniec kantówka z tarczą ścierną do metalu i naostrzysz go jak nóż... plastry kroi bardzo ładnie

Heja, to ja muszę najpierw kupić sobie węgiel, czy ognisko wystarczy? Młotek mam, kamieni i betoników dostatek, szlifierkę z kamieniem mam, pręt też się pewnie znajdzie...
==                  Apibus ibi mel                   ==
++ Antymizofobiczna Antydezynfekcyjnosc Pszczelarska ++
Cytuj ten post
Koks lepszy.
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
(16.11.2016, 09:38)flamenco108 napisał(a):
(16.11.2016, 09:33)bonluk napisał(a): znajdź twardy drut który nie rdzewieje... albo inny aby był tylko twardy, że w rękach go nie wygniesz tak łatwo i do tego młotek rozgrzane węgle wiaderko z wodą i klepiesz jak chcesz. Na koniec kantówka z tarczą ścierną do metalu i naostrzysz go jak nóż... plastry kroi bardzo ładnie

Heja, to ja muszę najpierw kupić sobie węgiel, czy ognisko wystarczy? Młotek mam, kamieni i betoników dostatek, szlifierkę z kamieniem mam, pręt też się pewnie znajdzie...

Ja to w ognisku na drewnie nagrzewałem i dawało ładnie radę... plastyczne było ale pręt był cały czerwony...
Cytuj ten post
(14.11.2016, 18:44)bonluk napisał(a): a teraz łyżka dziegciu do tej beczki miodziku jaki tu wypisujecie...


Miałem tych kółeczek dość sporo przy ulikach i z czasem stwierdziłem, że wydałem na darmo pieniądze... Mało kiedy były pomocne więc sterczały nie używane a jak chciałem coś przymknąć to okazywało się że albo są za luźne albo odstają albo z mocno przymocowane itd...
Kolejna sprawa... jeżeli rodzinka nie obroni dziurki 20 mm to niech ją piekło pasieczne pochłonie itd.
Strata kasy i kolejny gadżet... no ale warto kupić i się przekonać... Jak ktoś chce to mam chyba tych kółeczek plastikowych gdzieś jeszcze więc odstąpię...

Mam od Czechów te kółeczka. Genialna sprawa. Wiele rodzin nie ma wylotków teraz innych jak te kółeczka właśnie. Żadna mysz i inny gryzoń się nie dostanie. Wiosną sprzątnę siatkę i każdy korpus dalej ma własny wylotek.
Inne zastosowanie. Ramki z tegorocznych nadstawek są poustawiane koło domem na osiatkowanych dennicach. Dennica u dołu nie ma wylotka, każdy korpus ma tylko wentylację właśnie przez kółeczko. Nic nie pleśnieje etc.

Staram się ustawiać ule różnymi kolorami tych kółeczek, jakaś pomoc dla wracających zbieraczek w orientacji pewnie też jest.

W pierwszym kwartale wybieram się do tych Czechów ponownie i wezmę kolejne kilkadziesiąt kółeczek.
Cytuj ten post
Michal to o czym piszesz to zaleta dziurki w korpusie a nie kółeczka... czy ta dziurka bez kółeczka traci zalety?
Cytuj ten post
(17.11.2016, 10:55)MN napisał(a): W pierwszym kwartale wybieram się do tych Czechów ponownie i wezmę kolejne kilkadziesiąt kółeczek.

Będziesz jechał to daj znać. Może coś by wziął i dla mnie.

(17.11.2016, 11:09)bonluk napisał(a): Michal to o czym piszesz to zaleta dziurki w korpusie a nie kółeczka... czy ta dziurka bez kółeczka traci zalety?

hehehehehhehehe
Cytuj ten post
(17.11.2016, 11:09)bonluk napisał(a): Michal to o czym piszesz to zaleta dziurki w korpusie a nie kółeczka... czy ta dziurka bez kółeczka traci zalety?

Dziurki w korpusie na przewóz pszczół nie zamkniesz, przez dziurkę to myszka zimą zrobi sobie autostradę itd. Niby pierdoła, ale mi bardzo pomocna.

Szymon, dam znać. Będę kolejne ule kupował, może trochę ramek, kwas mlekowy, olej lniany do korpusów i tę cieplarkę pewnie.
Cytuj ten post
(17.11.2016, 11:18)MN napisał(a):
(17.11.2016, 11:09)bonluk napisał(a): Michal to o czym piszesz to zaleta dziurki w korpusie a nie kółeczka... czy ta dziurka bez kółeczka traci zalety?

Dziurki w korpusie na przewóz pszczół nie zamkniesz, przez dziurkę to myszka zimą zrobi sobie autostradę itd. Niby pierdoła, ale mi bardzo pomocna.

Można zamknąć deseczką, jak to przez lata robili nasi bracia ze Wschodu. A zastanawiałem się, czy jakbym wywiercił dziurkę wiertłem 11mm, to byłaby w ogóle potrzeba zamykania tego w innym celu niż transport (wtedy to można zatkać czymkolwiek, papierem toaletowym nawet)?
==                  Apibus ibi mel                   ==
++ Antymizofobiczna Antydezynfekcyjnosc Pszczelarska ++
Cytuj ten post
(17.11.2016, 11:18)MN napisał(a):
(17.11.2016, 11:09)bonluk napisał(a): Michal to o czym piszesz to zaleta dziurki w korpusie a nie kółeczka... czy ta dziurka bez kółeczka traci zalety?

Dziurki w korpusie na przewóz pszczół nie zamkniesz, przez dziurkę to myszka zimą zrobi sobie autostradę itd. Niby pierdoła, ale mi bardzo pomocna.

Szymon, dam znać. Będę kolejne ule kupował, może trochę ramek, kwas mlekowy, olej lniany do korpusów i tę cieplarkę pewnie.

a czemu nie zamknę? zamknę czym chce czyli tym co mam pod ręką... chodzby jak Krzysiek zwitem trawy... a myszki ponoc wolą inne dziurki...
Cytuj ten post
(17.11.2016, 11:20)flamenco108 napisał(a):
(17.11.2016, 11:18)MN napisał(a):
(17.11.2016, 11:09)bonluk napisał(a): Michal to o czym piszesz to zaleta dziurki w korpusie a nie kółeczka... czy ta dziurka bez kółeczka traci zalety?

Dziurki w korpusie na przewóz pszczół nie zamkniesz, przez dziurkę to myszka zimą zrobi sobie autostradę itd. Niby pierdoła, ale mi bardzo pomocna.

Można zamknąć deseczką, jak to przez lata robili nasi bracia ze Wschodu. A zastanawiałem się, czy jakbym wywiercił dziurkę wiertłem 11mm, to byłaby w ogóle potrzeba zamykania tego w innym celu niż transport (wtedy to można zatkać czymkolwiek, papierem toaletowym nawet)?

albo palcem hehe
Cytuj ten post
(17.11.2016, 11:21)bonluk napisał(a):
(17.11.2016, 11:18)MN napisał(a):
(17.11.2016, 11:09)bonluk napisał(a): Michal to o czym piszesz to zaleta dziurki w korpusie a nie kółeczka... czy ta dziurka bez kółeczka traci zalety?

Dziurki w korpusie na przewóz pszczół nie zamkniesz, przez dziurkę to myszka zimą zrobi sobie autostradę itd. Niby pierdoła, ale mi bardzo pomocna.

Szymon, dam znać. Będę kolejne ule kupował, może trochę ramek, kwas mlekowy, olej lniany do korpusów i tę cieplarkę pewnie.

a czemu nie zamknę? zamknę czym chce czyli tym co mam pod ręką... chodzby jak Krzysiek zwitem trawy... a myszki ponoc wolą inne dziurki...

No to tracę przeciąg na zimę. Specjalnie nad tym nie myślałem, kupiłem kilkadziesiąt na próbę a wynajduję coraz nowe zastosowania. Koszt żaden a korzyści mnóstwo.
Cytuj ten post
Michale Twoje dziurki i Twoje kółeczka a jak CI pasują to tylko się cieszyć... przed tą wycieczką do Czech mi też daj znać...
Cytuj ten post
Wysyłają za pośrednictwem polskiego DPD, mają też konto w Polsce więc jak komuś coś potrzeba to można zamówić bezpośrednio.

https://www.nastavky.cz/warunki-handlowe
Cytuj ten post
(17.11.2016, 11:18)MN napisał(a): Szymon, dam znać. Będę kolejne ule kupował, może trochę ramek, kwas mlekowy, olej lniany do korpusów i tę cieplarkę pewnie.

Mozesz coś więcej napisać o impregnacji tym olejem?
Jaka wydajność, ile lat się utrzymuje, jak nanosisz i jaka cena?
Cytuj ten post
(20.11.2016, 21:57)kubi napisał(a):
(17.11.2016, 11:18)MN napisał(a): Szymon, dam znać. Będę kolejne ule kupował, może trochę ramek, kwas mlekowy, olej lniany do korpusów i tę cieplarkę pewnie.

Mozesz coś więcej napisać o impregnacji tym olejem?
Jaka wydajność, ile lat się utrzymuje, jak nanosisz i jaka cena?

Nic nie napiszę, bo będę kupował to pierwszy raz. Ci Czesi pokazywali mi swoje ule za firmą. Niektóre miały 8 lat i wyglądały wspaniale. W cieniu, między zalesionym zboczem górki a ścianą firmy, gdzie wilgotność była olbrzymia a nie było na nich śladu szarości, czy zielonego. Przekonało mnie to, ale wtedy jak byłem nie mieli oleju na stanie.
Cytuj ten post
(24.11.2016, 15:15)MN napisał(a): Nic nie napiszę, bo będę kupował to pierwszy raz. Ci Czesi pokazywali mi swoje ule za firmą. Niektóre miały 8 lat i wyglądały wspaniale. W cieniu, między zalesionym zboczem górki a ścianą firmy, gdzie wilgotność była olbrzymia a nie było na nich śladu szarości, czy zielonego. Przekonało mnie to, ale wtedy jak byłem nie mieli oleju na stanie.
To ciekawe, bo ja moje korpusy impregnowałem w zeszłym roku z zewnątrz olejem tungowym. I po roku eksploatacji, w słońcu, na każdym są dostrzegalne ślady szarości i zieleni.
Cytuj ten post
Tylko że oni chyba robią to na gorąco przez zanurzenie całego korpusu... jest przesiakniety
Cytuj ten post