Ile już wzieliście ton????
#91
no właśnie widziałem że bana dostał, tylko nie wiedziałem na jak długo , za co dostał bana za opowiadanie bajek czy za coś innego ? Uśmiech
a tak w ogóle to i tak jestem ciekawy z ilu pni można ciachnąć tonę miodu, ok można założyć że 1t / 25kg z ula = ok 40 pni. ale jak to jest w praktyce ?
poznałem niedawno gościa który twierdzi że ma 400 uli.....
licząc że zebrałby 10 ton miodu po 30zł za kg = 300 tys zł brutto za sezon
czy to jest realne ?
Cytuj ten post
#92
po pierwsze koszty też będą duże - choć pewnie im więcej pni tym jednostkowy koszt na pień będzie niższy

po drugie prawdopodobnie nie jest w stanie sprzedać takiej ilości w tej cenie, tylko w cenie hurtowej - a ta jest znacznie niższa.

po trzecie cholera wie ile miodu weźmie. mówią, że przy wywózkach nie problem wziąć znacznie więcej niż 25 kg z ula. Będzie dobry sezon to się obłowi, będzie słaby to może być krucho.

po czwarte Weź też pod uwagę, że sam 400 pni nie obrobi, więc w sezonie musi zatrudniać ludzi (przynajmniej okresowo).
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
#93
Co do ilości pni to spoko - ja jakiś miesiąc temu byłem na wyjeździe szkoleniowym z mojego koła w Pszczelej Woli i właśnie bylismy na pasiece u Pana Chachuły który ma właśnie ponad 400 uli. Na biednego nie wyglądał ;-) ale jak dla mnie to nie wiele to już miało wspólnego z pszczelarstwem - taka fabryka pełna mechanizacji, chemii i wielu ton cukru na sezon.
Jak to wszystko zobaczyłem i posłuchałem to ehhhh... szkoda gadać.

Ja też sieknąłem dziś miodobranie z moich leśnych uli... niestety panie chyba wszystko co na lipie zebrały wciągnęły do brzuszków w ten deszczowy czas. Nie miałem litości i ukradłem im jeden pełny plaster.

Cóż...czekamy na nawłoć :-)
Cytuj ten post
#94
(15.07.2016, 11:59)Weinar napisał(a): Co do ilości pni to spoko - ja jakiś miesiąc temu byłem na wyjeździe szkoleniowym z mojego koła w Pszczelej Woli i właśnie bylismy na pasiece u Pana Chachuły który ma właśnie ponad 400 uli. Na biednego nie wyglądał ;-) ale jak dla mnie to nie wiele to już miało wspólnego z pszczelarstwem - taka fabryka pełna mechanizacji, chemii i wielu ton cukru na sezon.
Jak to wszystko zobaczyłem i posłuchałem to ehhhh... szkoda gadać.

Ja też sieknąłem dziś miodobranie z moich leśnych uli... niestety panie chyba wszystko co na lipie zebrały wciągnęły do brzuszków w ten deszczowy czas. Nie miałem litości i ukradłem im jeden pełny plaster.

Cóż...czekamy na nawłoć :-)

No właśnie. Weźmy pod uwagę czy to co produkuje jest na pewno miodem. Dla nie (i chyba dla innych też) miód nie jest produktem z możliwym dodatkiem przerobionego syropu / ciasta. Przy dokarmianiu pomiędzy miodobraniami i pożytkami albo przy pędzeniu na wiosnę jaki cudem jest w stanie zapewnić 100% gwarancji, ze miód jest 100% miodem?
Zwracam uwagę, że pszczoły ciasto również potrafią magazynować a zapasy przenosić z miejsca na miejsce.
Cytuj ten post
#95
(15.07.2016, 11:59)Weinar napisał(a): (...)Nie miałem litości i ukradłem im jeden pełny plaster.

zazdroszczę... ja w tym roku tyle nie wziąłem... Duży uśmiech
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
#96
(15.07.2016, 12:08)Borówka napisał(a): No właśnie. Weźmy pod uwagę czy to co produkuje jest na pewno miodem. Dla nie (i chyba dla innych też) miód nie jest produktem z możliwym dodatkiem przerobionego syropu / ciasta. Przy dokarmianiu pomiędzy miodobraniami i pożytkami albo przy pędzeniu na wiosnę jaki cudem jest w stanie zapewnić 100% gwarancji, ze miód jest 100% miodem?
Zwracam uwagę, że pszczoły ciasto również potrafią magazynować a zapasy przenosić z miejsca na miejsce.

Nie ryzykuj takich twierdzeń. To, że ktoś ma 50 i więcej kg miodu z ula nie znaczy, że go fałszuje. Nie każdy dokarmia między pożytkami - wręcz osobiście nie znam takiego pszczelarza! Chachuła jest profesjonalistą i ma pomoc w postaci praktykantów z technikum z Pszczelej Woli, więc może sobie pozwolić na prowadzenie tak dużej pasieki. Nie mierz wszystkich jedną miarą, bo odszczekają się, że mierzysz swoją...
Cytuj ten post
#97
(15.07.2016, 12:52)MN napisał(a):
(15.07.2016, 12:08)Borówka napisał(a): No właśnie. Weźmy pod uwagę czy to co produkuje jest na pewno miodem. Dla nie (i chyba dla innych też) miód nie jest produktem z możliwym dodatkiem przerobionego syropu / ciasta. Przy dokarmianiu pomiędzy miodobraniami i pożytkami albo przy pędzeniu na wiosnę jaki cudem jest w stanie zapewnić 100% gwarancji, ze miód jest 100% miodem?
Zwracam uwagę, że pszczoły ciasto również potrafią magazynować a zapasy przenosić z miejsca na miejsce.

Nie ryzykuj takich twierdzeń. To, że ktoś ma 50 i więcej kg miodu z ula nie znaczy, że go fałszuje. Nie każdy dokarmia między pożytkami - wręcz osobiście nie znam takiego pszczelarza! Chachuła jest profesjonalistą i ma pomoc w postaci praktykantów z technikum z Pszczelej Woli, więc może sobie pozwolić na prowadzenie tak dużej pasieki. Nie mierz wszystkich jedną miarą, bo odszczekają się, że mierzysz swoją...


W takim razie jak zapewniłbyś taką gwarancję bo moim zdaniem poza karmieniem na jesieni po skończonych pożytkach nie ma możliwości zapewnić takiej gwarancji. No chyba, żeby wycofywać wszystkie ramki gdziekolwiek jest jakiś ślad zapasów.
Cytuj ten post
#98
Właśnie tak robi Chachuła. Zobacz jego filmy (mojapszczola.pl). Ramki z pokarmem zimowym usuwa i przeznacza do karmienia odkładów. Osobiście robię podobnie.
Cytuj ten post
#99
Tak trzeba było od razu a nie jakieś nierozsądne zarzuty.

Znasz język polski MN i wiesz jaka jest różnica pomiędzy pytaniem a stwierdzeniem? Między innymi jest taki magiczny znak zapytania. Oczko
Cytuj ten post
Mieszasz tymi postami Kuba Uśmiech Po prostu chciałbym, żebyś nie patrzył na wszystkich pszczelarzy jako potencjalnych oszustów bo tak nie jest. Sam średnią z ula mam nie najmniejszą i nie ma w tym partactwa/ krętactwa. Z resztą miód dla Ciebie już jest przygotowany Uśmiech Nawet zdjęcia mam zrobione z jakich ramek go wyciągnąłem... Powiem tak jest różnica w smaku i kolorze w stosunku do miodu z tego samego miodobrania, ale wyjętego z ramek nieczerwionych.
Cytuj ten post
Rozumiem co chciałeś ale przekręcasz moje wypowiedzi. Uśmiech

Dodam, że rzecz jasna podkarmianie ciastem też się liczy.
To ciekaw jestem jak sobie radzi bo sprzedaje też miód nawłociowy. Czyli zakładamy, że po lipie niczym nie dokarmia rodzin z którym pozyskuje miód nawłociowy aż do miodobrania z Nawłoci. Może nie ma żadnej dziury pożytkowej. Bo przy dziurze pożytkowej i zabranych wcześniej większej ilości miodu matka ograniczy się z czerwieniem. Może łączy przed Nawłocią te rodziny.
Cytuj ten post
(15.07.2016, 13:21)MN napisał(a): Mieszasz tymi postami Kuba Uśmiech Po prostu chciałbym, żebyś nie patrzył na wszystkich pszczelarzy jako potencjalnych oszustów bo tak nie jest. Sam średnią z ula mam nie najmniejszą i nie ma w tym partactwa/ krętactwa. Z resztą miód dla Ciebie już jest przygotowany Uśmiech Nawet zdjęcia mam zrobione z jakich ramek go wyciągnąłem... Powiem tak jest różnica w smaku i kolorze w stosunku do miodu z tego samego miodobrania, ale wyjętego z ramek nieczerwionych.

na korzyść którego miodku? Oczko

poza tym ta różnica nie musi wynikać wprost z wosku. Miód mógł być poszyty w innym terminie i będzie po prostu z różnych pożytków. 

poza tym myślę, że Kuba nie zarzuca krętactwa, partactwa czy oszustwa. Tu raczej chodzi o coś co - również Ty Michale - pszczelarze uważają za dobrą i właściwą praktykę, a Kuba stawia znak zapytania nad ostatecznym efektem. 
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
(15.07.2016, 13:25)Borówka napisał(a): Rozumiem co chciałeś ale przekręcasz moje wypowiedzi. Uśmiech

Dodam, że rzecz jasna podkarmianie ciastem też się liczy.
To ciekaw jestem jak sobie radzi bo sprzedaje też miód nawłociowy. Czyli zakładamy, że po lipie niczym nie dokarmia rodzin z którym pozyskuje miód nawłociowy aż do miodobrania z Nawłoci. Może nie ma żadnej dziury pożytkowej.

Fasola, malina, spadź. Nie ma dziury pożytkowej. Ciasto syrop, nie liczy się co to podkarmianie.
Ja np. podkarmiam sytą z odsklepin.
Cytuj ten post
(15.07.2016, 13:25)MrDrone napisał(a):
(15.07.2016, 13:21)MN napisał(a): Mieszasz tymi postami Kuba Uśmiech Po prostu chciałbym, żebyś nie patrzył na wszystkich pszczelarzy jako potencjalnych oszustów bo tak nie jest. Sam średnią z ula mam nie najmniejszą i nie ma w tym partactwa/ krętactwa. Z resztą miód dla Ciebie już jest przygotowany Uśmiech Nawet zdjęcia mam zrobione z jakich ramek go wyciągnąłem... Powiem tak jest różnica w smaku i kolorze w stosunku do miodu z tego samego miodobrania, ale wyjętego z ramek nieczerwionych.

na korzyść którego miodku? Oczko

poza tym ta różnica nie musi wynikać wprost z wosku. Miód mógł być poszyty w innym terminie i będzie po prostu z różnych pożytków. 

poza tym myślę, że Kuba nie zarzuca krętactwa, partactwa czy oszustwa. Tu raczej chodzi o coś co - również Ty Michale - pszczelarze uważają za dobrą i właściwą praktykę, a Kuba stawia znak zapytania nad ostatecznym efektem. 

Czysty moim zdaniem lepszy. De gustibus... Nadstawki stawiałem w tym samym czasie, na tym samym pasieczysku. Ule stały w rzędzie. Miód był odebrany w tym samym czasie. Nie ma tutaj kombinowania Uśmiech Miód faceliowy z lekką nutą lipy.
Cytuj ten post
(15.07.2016, 13:21)MN napisał(a): Mieszasz tymi postami Kuba undefined Po prostu chciałbym, żebyś nie patrzył na wszystkich pszczelarzy jako potencjalnych oszustów bo tak nie jest

Nie patrzę tak jednoznacznie. Problem upatrywałbym w świadomości konsumenta, chęciach czy niskich oczekiwaniach konsumenta oraz ogólnej zmiany nastawienia do jakości miodu czy redefinicji słowa miód tak ogólnie.
Może się mylę ale większość pszczelarzy których poznałem oraz widziałem wypowiedzi w internecie jednak podkarmiała w okresie braku znaczącego pożytku na rozwój po tym jak było miodobranie.

Na pytania odnośnie ciasta słyszałem wypowiedzi, że pszczoły nie gromadzą ciasta. Ale eksperymenty z ciastem zafarbowanym czy moje z suchym cukrem udowodniły, że jednak pszczoły mogą to też gromadzić w komórkach jeśli nie ma pożytku.
Cytuj ten post
Oczywiście, że gromadzą. Może u mnie klimat inny albo pszczelarze uczciwsi, ale też nikt na późne pożytki nie liczy.
Cytuj ten post
Co do miodu to dziękuję.
Wiesz, że nie miałem na myśli tylko smaku co do jakości. Uśmiech

A co do smaku to zgadzam się, że rzecz gustu. Choć przyzwyczajenie i bariera psychiczna też gra tu rolę i może wpływac na odbiór smaku. Przykładowo jeśli od dziecka jadłbyś taki miód to pewnie by Cie nie to nie wzruszało.
Cytuj ten post
Bez przesady, nie jest niedobry Uśmiech Po prostu... mniej smaczny moim zdaniem. Dałem mojej 3 letniej córce to też wolała jaśniejszy. Jej o stronniczość i bariery psychiczne nie podejrzewam Duży uśmiech
Powinno mi się udać we wrześniu dotrzeć na spotkanie, wówczas chętnie Ci wręczę miodek Uśmiech
Cytuj ten post
(15.07.2016, 13:52)MN napisał(a): Bez przesady, nie jest niedobry Uśmiech Po prostu... mniej smaczny moim zdaniem. Dałem mojej 3 letniej córce to też wolała jaśniejszy. Jej o stronniczość i bariery psychiczne nie podejrzewam Duży uśmiech 

hehe Oczko
to chyba nie doceniasz siły sugestii rodziców wywieranych na dzieci Oczko wystarczy, że parę razy posłuchała Twoich rozmów i wystarczy.

Moja bratanica jak przyjechała kiedyś za pierwszym razem jako "bardziej świadoma" (miała wtedy może ze 2 lata) to z zainteresowaniem patrzyła na moje pieski (mam ładnego kudłatego kundla, całkowicie nieagresywnego, lubiącego się bawić z dziećmi itp), potem babcia (tj. moja mama) i bratowa (tj. jej mama) zaczęły wykazywać niepokój, że piesek może ją wywrócić, albo co gorsza polizać czy podrapać czy coś tam. Dziś moja bratanica (mając 4 lata) wpada w histerię kiedy jest pies w pobliżu - nawet jak jest na rękach i pies nie ma dostępu. To nie jest lęk. to jest histeryczna panika. W 100% wywołana przez bratową i babcię. ona boi się nawet piesków typu jorki czy pekińczyki czy ratlerki. wszystkich...
Więc nie pisałbym tak jednoznacznie o braku stronniczości dzieci w sytuacji gdy rodzic jest stronniczy Oczko
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
W domu powoli mam zakaz mówienia o pszczołach to wyżywam się na forach Język
Chciałem tylko, żeby spróbowała jednego a później drugiego miodu. Uwierz mi, że niczego nie sugerowałem, ale ten z czerwionych plastrów jest mniej słodki.
Cytuj ten post
(15.07.2016, 14:14)MN napisał(a): W domu powoli mam zakaz mówienia o pszczołach to wyżywam się na forach Język
Chciałem tylko, żeby spróbowała jednego a później drugiego miodu. Uwierz mi, że niczego nie sugerowałem, ale ten z czerwionych plastrów jest mniej słodki.

no to dla mnie byłby lepszy Oczko ja nie lubię tych nadmiernie słodkich miodów. 


natomiast na pewno masz Michale świadomość, że (zwłaszcza jak piszesz że miód był mniej słodki, a nie że smakował kupą larwy) pszczoły z różnych uli ustawionych jeden obok drugiego mogą zbierać całkowicie z różnych pożytków i skład miodu może być inny. Co więcej podobnie może być jak wyjmiesz ramkę zewnętrzną, a potem środkową z korpusu (chyba że przybytki są tak duże, że w jeden dzień cały korpus Ci nanoszą Oczko GZ by pewnie dały radę, bo Kun762 raczej nie bardzo... Oczko)
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
Tak tak... pewnie masz rację Oczko
Cytuj ten post
Się udało... Tadaaam !!!  Cwaniak

[Obrazek: MIOD-LESNY_zpshdvfaezx.jpg]
Cytuj ten post
(16.07.2016, 18:04)Weinar napisał(a): Się udało... Tadaaam !!!  Cwaniak

[Obrazek: MIOD-LESNY_zpshdvfaezx.jpg]

A co on taki jasny jak z lasu?
Cytuj ten post
Pszczół się trzeba spytać... Ja nie wiem...
Cytuj ten post
(16.07.2016, 18:24)Weinar napisał(a): Pszczół się trzeba spytać... Ja nie wiem...

Pytam z ciekawości bo leśny miód jaki ja zawsze widziałem tym bardziej z lata ma przynajmniej odcień mocnej herbaty... leśny miód z wiosny ma kolor jasnej herbaty dlatego taki jasny kolor mnie zdziwił... typowy nektar... i to wychodzi na to, że raczej z dominacją jednego pożytku...
Cytuj ten post
(16.07.2016, 18:45)bonluk napisał(a):
(16.07.2016, 18:24)Weinar napisał(a): Pszczół się trzeba spytać... Ja nie wiem...

Pytam z ciekawości bo leśny miód jaki ja zawsze widziałem tym bardziej z lata ma przynajmniej odcień mocnej herbaty... leśny miód z wiosny ma kolor jasnej herbaty dlatego taki jasny kolor mnie zdziwił... typowy nektar... i to wychodzi na to, że raczej z dominacją jednego pożytku...

Ze spadzi liściastej też jest ciemniejszy Łukaszu?
Cytuj ten post
(16.07.2016, 18:46)Borówka napisał(a):
(16.07.2016, 18:45)bonluk napisał(a):
(16.07.2016, 18:24)Weinar napisał(a): Pszczół się trzeba spytać... Ja nie wiem...

Pytam z ciekawości bo leśny miód jaki ja zawsze widziałem tym bardziej z lata ma przynajmniej odcień mocnej herbaty... leśny miód z wiosny ma kolor jasnej herbaty dlatego taki jasny kolor mnie zdziwił... typowy nektar... i to wychodzi na to, że raczej z dominacją jednego pożytku...

Ze spadzi liściastej też jest ciemniejszy Łukaszu?

Też Kuba... kiedyś miałem spadź lipową na pasiece przy domu... więc miód był taki zielonkawy ale ciemny i pachniał gryką... tylko raz tak miałem i długo nie wiedziałem co to za spadź wystąpiła ale popytałem starszych kolegów i potwierdzili, że spadź lipowa ma charakterystyczny zapach gryczany...
Cytuj ten post
W okolicy sporo mam lip więc obstawiam że las sosnowy - lasem ale głównym pożytkiem były chyba właśnie lipy.
Cytuj ten post
(16.07.2016, 18:55)Weinar napisał(a): W okolicy sporo mam lip więc obstawiam że las sosnowy - lasem ale głównym pożytkiem były chyba właśnie lipy.

No pewnie tak... ważne że jest i że smakuje.
Cytuj ten post