Pasieka w Kolumbii
#1
Zabawna (z pszczelarskiego punktu widzenia) relacja Polaka z miodobrania w Kolumbijskiej pasiece.
Ciekawe rozwiązania przy wirowaniu i filtrowaniu miodu. Warto się przebić przez przytłaczającą ścieżkę dźwiękową i "zalepione otwory z miodem" ;-)


ignorabimus
Cytuj ten post
#2
Bardzo sprawne filtrowanie dzięki tym workom filtracyjnym. Na tym stojaku mogli jeszcze zastosować jakieś bloczki żeby było łatwiej dźwigać.
Ciekawe czy z tymi pszczołami możliwy byłby "tradycyjny" przegląd, na spokojnie z minimalna ilością dymu, czy niezależnie od podejścia byłby atak?
Cytuj ten post
#3
Podkurzacze mają solidne, trzeba przyznać Uśmiech
ignorabimus
Cytuj ten post
#4
(11.06.2016, 08:43)Czarek napisał(a): Podkurzacze mają solidne, trzeba przyznać Uśmiech

Fakt Duży uśmiech
W zasadzie nie stosujemy innych metod niż spotykane w naturze - ergo działamy zgodnie z naturą.
Cytuj ten post
#5
I nawet w Kolumbii mają Langstroth'y Uśmiech
Cytuj ten post
#6
(11.06.2016, 10:35)Krzyżak napisał(a): I nawet w Kolumbii mają Langstroth'y Uśmiech

LN to mają i Innuici za pewne tak na wszelki wypadek. Duży uśmiech
W zasadzie nie stosujemy innych metod niż spotykane w naturze - ergo działamy zgodnie z naturą.
Cytuj ten post
#7
(11.06.2016, 11:33)Borówka napisał(a):
(11.06.2016, 10:35)Krzyżak napisał(a): I nawet w Kolumbii mają Langstroth'y Uśmiech

LN to mają i Innuici za pewne tak na wszelki wypadek. Duży uśmiech

I tu się mylisz bo na Grenlandii już są Oczko
Cytuj ten post
#8
Dzikuski z tych pszczół. "Podkurwiacze" gigantyczne, widocznie nie mają czasu na podkładanie do pieca bo tak gryzą Język
Cytuj ten post