Miśkowa Pasieka
#31
Michał wcześniej pisałeś, że pszczoły TF Ci umierają bo się przekarmiły.
Łukasz i ja też chcielibyśmy się dowiedzieć czy są już może jakieś inne wnioski jeżeli są.
Cytuj ten post
#32
I jeszcze w grę wchodzi dzikie obsiewanie okolicznych ugorowOczko u mnie w okolicy jest tego sporo.Tylko trzeba mieć na to sporo czasu... ja ostatnio to niestety nie mam:/
Cytuj ten post
#33
(06.03.2017, 12:45)Borówka napisał(a): Michał wcześniej pisałeś, że pszczoły TF Ci umierają bo się przekarmiły.
Łukasz i ja też chcielibyśmy się dowiedzieć czy są już może jakieś inne wnioski jeżeli są.

Nie mam pojęcia co je uśmierciło. Mało jest pszczół w ulach, więc raczej wygląda to na warrozę. Generalnie ramki są bez czerwiu, więc paść musiały grudzień / styczeń. Faktycznie jakbym miał umiejętność wybrania skrystalizowanego miodu z ramek to miałbym kilkadziesiąt o ile nie kilkaset kg facelii więcej teraz... Ule są pełne miodu.
Cytuj ten post
#34
Poczytaj w necie. Sposoby są, przecież nawet spadź kamienną wirują z plastrów.
Cytuj ten post
#35
Od soboty czerwi u mnie w pasiece matka Primorska reprodukcyjna. Naczytałem się tego cholernego Webstera (wszystko wina Krzysztofa...Oczko i zachciało mi się tych genów, więc jak to u mnie. Podpaliłem się i mam. teraz jestem bardzo ciekawy jak z ich przetrwaniem będzie.
Cytuj ten post
#36
Gdzie zakupiłeś i za ile jak to nie tajemnica ?
Cytuj ten post
#37
(26.06.2017, 07:33)MN napisał(a): Od soboty czerwi u mnie w pasiece matka Primorska reprodukcyjna. Naczytałem się tego cholernego Webstera (wszystko wina Krzysztofa...Oczko i zachciało mi się tych genów, więc jak to u mnie. Podpaliłem się i mam. teraz jestem bardzo ciekawy jak z ich przetrwaniem będzie.

a gdzie pewnie u Kollera... hehe szkoda kasy 
Cytuj ten post
#38
(26.06.2017, 07:33)MN napisał(a): Od soboty czerwi u mnie w pasiece matka Primorska reprodukcyjna. Naczytałem się tego cholernego Webstera (wszystko wina Krzysztofa...Oczko i zachciało mi się tych genów, więc jak to u mnie. Podpaliłem się i mam. teraz jestem bardzo ciekawy jak z ich przetrwaniem będzie.

Czekam na relacje. Nie wahaj się pisać! Oczko
==                  Apibus ibi mel                   ==
++ Antymizofobiczna Antydezynfekcyjnosc Pszczelarska ++
Cytuj ten post
#39
Stwierdziłem, że sprawdzę na naszym polskim podwórku, więc kupiłem od Michała Lewandowskiego (ceny ma na stronie, więc tajemnica żadna). Nie wiem jakie macie doświadczenia z tym hodowcą, ale ja nie narzekam. GZ jako pszczoła do pasieki towarowej to spełnienie marzeń miodobiorcy. Materiał od niego jest rewelacyjny. Skoro potrafi powielić GZ w doskonałej jakości to uważam, że z Primorską też ciała nie dał.
We wtorek pierwsza seria jest zaplanowana. Zdam relację Oczko
Cytuj ten post
#40
(26.06.2017, 08:35)MN napisał(a): Stwierdziłem, że sprawdzę na naszym polskim podwórku, więc kupiłem od Michała Lewandowskiego (ceny ma na stronie, więc tajemnica żadna). Nie wiem jakie macie doświadczenia z tym hodowcą, ale ja nie narzekam. GZ jako pszczoła do pasieki towarowej to spełnienie marzeń miodobiorcy. Materiał od niego jest rewelacyjny. Skoro potrafi powielić GZ w doskonałej jakości to uważam, że z Primorską też ciała nie dał.
We wtorek pierwsza seria jest zaplanowana. Zdam relację Oczko

Pytałeś Pana Michała jak nabył materiał hehehe... ciekawa historia kiedyś opowiadał w Pszczelej na jednej z konferencji.

Mnie to przeraża i coraz bardziej rozumiem Bartka...
Cytuj ten post
#41
(26.06.2017, 07:33)MN napisał(a): Od soboty czerwi u mnie w pasiece matka Primorska reprodukcyjna. Naczytałem się tego cholernego Webstera (wszystko wina Krzysztofa...Oczko i zachciało mi się tych genów, więc jak to u mnie. Podpaliłem się i mam. teraz jestem bardzo ciekawy jak z ich przetrwaniem będzie.

Kolego MN. Jest to buckfast primorski(a) czy primorska primorska, pszczoła z dalekiego primorskiego kraju?
Cytuj ten post
#42
Kupowałem w Polsce, więc nie liczę na czystą primorską. Ważne, że ma trochę tej krwi w sobie.
Cytuj ten post
#43
Działam dalej. Pszczoły bez leczenia żyją.
Cytuj ten post
#44
(11.03.2018, 15:42)MN napisał(a): Działam dalej. Pszczoły bez leczenia żyją.

No i git. W tym roku duża (względnie) przeżywalność nieleczonych.
==                  Apibus ibi mel                   ==
++ Antymizofobiczna Antydezynfekcyjnosc Pszczelarska ++
Cytuj ten post
#45
(11.03.2018, 18:09)flamenco108 napisał(a):
(11.03.2018, 15:42)MN napisał(a): Działam dalej. Pszczoły bez leczenia żyją.

No i git. W tym roku duża (względnie) przeżywalność nieleczonych.

Nauczony doświadczeniem proponuję robić podsumowanie przeżywalności na przełomie kwietnia i maja. Oczko
Jeszcze ma być zimno.
Cytuj ten post
#46
Nie obwieszczam sukcesu, choć widzę jego zalążek. Rodziny, które dały radę nie rokują już spadków. Wczoraj targały pyłku na potęgę, mimo że pierzgi mają pod korek.
W moim rejonie jest wielka śmiertelność pszczół. Oczywiście tych leczonych. Nieleczone procentowo wyszły lepiej niż leczone u wielu pszczelarzy. To rokuje dobrze.
Cytuj ten post
#47
No i koniec. Dwa tygodnie nawrotów mrozów i po pszczołach. Padły tylko te z pasieki nieleczonej, tam gdzie zajrzałem wcześniej żyją. Brakło pokarmu. Niestety. Kończę tę nierówną walkę.
Cytuj ten post
#48
Ten leśny rój, co o nim pisałeś.
Padł z głodu ?
Cytuj ten post
#49
Rodzina padła. Matka żyje bo w sierpniu razem z pakietem poszła do zimowli u moich rodziców. Planowałem ją niedługo wywieźć spowrotem. Ten pakiet leczyłem kwasem mlekowym 15% przy tworzeniu i później miały tackę apiguardu.
Dostały 2x po 5l syropu 3:2 i są na 6ciu ramkach wlkp.
Ale leczone jakby nie patrzeć. I leczył już będę wszystkie pszczoły. Lekko bo lekko ale jednak.
Cytuj ten post
#50
Nie dokarmiałeś wiosną z przyczyn ideologicznych czy brak czasu/ inne ?
Cytuj ten post
#51
Miały przeżyć pół roku. Wiedziałem, że dociągnęły do połowy marca. Właśnie w święta zaplanowałem, że zajrzę i jakby co coś zaradzę. Nie zdążyłem.
Chciałem by same dały sobie radę no i jednak były za słabe. Większość leczonych kwasem mrówkowym i apiguardem jest bardzo ok. Wniosek dla mnie jest taki, że jednak będę leczył moje pszczoły. Tyle.
Cytuj ten post
#52
Trochę czegoś nie zakumałem, czy zamierzasz leczyć warrozę, czy głód? Bo jak pisałeś, wszystkie padły z głodu, nie od V.D. ?

Czy przed ochłodzeniem była jakaś poszlaka, że są "na oparach" z jedzeniem?
Cytuj ten post
#53
Nie patrzyłem w gniazda przed ochłodzeniem, więc nie wiem. Latały.
Całościowo... dla mnie zostawić pszczoły na pół roku to zostawić... nie tykać. Czy padły z głodu, czy z warrozy, czy nosemy... co za różnica?
Cytuj ten post
#54
Zasadnicza moim zdaniem.
Co innego pszczola tolerujaca warroze a co innego tolerujaca warroze i odporna na wszystko, lacznie z glodem.
Cytuj ten post
#55
(03.04.2018, 10:34)m.kowalski napisał(a): Zasadnicza moim zdaniem.
Co innego pszczola tolerujaca warroze a co innego tolerujaca warroze i odporna na wszystko, lacznie z glodem.

... zwłaszcza że w obecnych czasach trzyma się pszczoły w pasiekach, wiele rodzin stłoczonych na małym obszarze, więc każda walczy o przetrwanie przy mocno wyjedzonych pożytkach przez sąsiadki. W naturze, nawet przyjmując jakiś rezerwat, gdzie drzew się nie wycina i co 10-te ma jakąś dziuplę, gęstość rodzin pszczelich nigdy nie osiąga takiej, co na pasiece.
Cytuj ten post
#56
(03.04.2018, 10:29)MN napisał(a): Nie patrzyłem w gniazda przed ochłodzeniem, więc nie wiem. Latały.
Całościowo... dla mnie zostawić pszczoły na pół roku to zostawić... nie tykać. Czy padły z głodu, czy z warrozy, czy nosemy... co za różnica?

Lack of nectar will reduce the hygienic behaviour of a colony. 

Cytat pochodzi stąd: Fat bees Skinny bees. Nie namawiam do suplementacji, ale głodne pszczoły choćby miały najlepszy potencjał są skazane na śmierć.
Take a time to waste a moment
Cytuj ten post